Dodaj do ulubionych

Pan Starowicz napisał:

17.04.08, 11:49
"Zazwyczaj przychodzą do mnie, dopiero kiedy czują presję ze strony
partnera, czyli np. gdy partnerka stwierdza, że woli on swój pokój z
komputerem niż rzeczywisty kontakt z nią, i podejrzała go na
masturbacji przy komputerze. "

Hm, przepraszam ale dlaczego to On ma sie iść "leczyć"?
Przecież to chyba najostateczniejszy sygnał, że to z "ofertą" Pani
jest cos nie tak.

Obserwuj wątek
    • abutollong Re: Pan Starowicz napisał: 17.04.08, 12:08
      Konto_ online (Śmiech), to to ja mam nadzwyczajne szczęście, a tego to Pan
      Starowicz nie przewidział - mój małżonek nie umie nawet włączyć komputera, na
      masturbacji go nigdy do tej pory nie złapałam. Czasami Może tam sobie jajka
      przekłada, jak są pełne za długo, a ja skromnisia dałam karę, niech cierpi, wie
      za co.
      Jak się masz kochanie, jak się masz wink
      W domu zostawiłam z czystej szlachetności dostęp do mojego kompa, myślę ze tam
      zamieszkał jakiś bezdomny.
      • abutollong Re: Pan Starowicz napisał: 17.04.08, 12:09
        a jeżeli bezdomna to jeszcze lepiej!!!!
      • konto_online Re: Pan Starowicz napisał: 17.04.08, 12:19
        > Czasami Może tam sobie jajka
        > przekłada, jak są pełne za długo, a ja skromnisia dałam karę,
        niech cierpi,

        z pamiętnika onanisty
        poniedziałek, prawa ręka, bosko
        wtorek, prawa ręka, rewelacja
        środa, eksperyment pierwszy - lewa reka; lipa
        czwartek, powrót do sprawdzonych metod, prawa ręka - to jest to!
        piątek, eksperyment 2 - kobieta, uwagi - jak lewa ręka...

        • abutollong Re: Pan Starowicz napisał: 18.04.08, 13:01
          Co to za pamiętnik?
          Odczytałam to jakby chwilę zapomnienia w życiu jakiegoś mężczyzny.
          Gdzie ten mój anioł, którego zawsze proszę aby mnie wspierał w zakamarkach tych
          ciemności.
          Jeszcze trochę poczekam widać nie jestem jeszcze gotowa aby stawić czoła tej
          "rzeczywistości".
          Ciekawe czy mam jakiekolwiek szanse?
          Zapewniam jest we mnie i życiowy prawda, nie byle jaki humor i optymistyczne
          nastawienie do wszystkie co może zjednać.
    • katt-ya Re: Pan Starowicz napisał: 17.04.08, 22:28
      quo vadis? Masz dylemat w związku...?
      • konto_online Re: Pan Starowicz napisał: 17.04.08, 22:31
        na spacer z psem, bez dylematu
        • katt-ya Re: Pan Starowicz napisał: 17.04.08, 22:44
          Tylko z psem? Myślę,że stać Cię na więcej.
          Na temat komentarza do filmu nie odpowiesz mi?
          Dylematy przybierają postać czyto moralną, i nie da się pociągnąć w
          inną stronę.
          Moim egoistycznym zdaniem
          • konto_online Re: Pan Starowicz napisał: 17.04.08, 23:45
            katt-ya napisała:

            > Tylko z psem? Myślę,że stać Cię na więcej.

            mam sobie kupic drugiego czy co masz na myśli?


            > Na temat komentarza do filmu nie odpowiesz mi?

            chyba zgubiłem wątek...


            > Dylematy przybierają postać czyto moralną, i nie da się pociągnąć
            w inną stronę. Moim egoistycznym zdaniem

            zamiast dylematów wole Alternatywy, 4 najlepiej smile
            • katt-ya Re: Pan Starowicz napisał: 18.04.08, 14:28
              > mam sobie kupic drugiego czy co masz na myśli?
              Weź ze sobą partnerkę, która nie lubi Twojego komputera.
              • konto_online Re: Pan Starowicz napisał: 18.04.08, 15:00
                czyli wracając po tropach myśli...niby tą, co jest nie dość
                atrakcyjna by mnie od pornografii odciągnąć?
                a po co? - jeszcze się jaka atrakcyjna z fajnym pieskiem trafi a tu
                masz Ci los, partnerka u boku
                • katt-ya Re: Pan Starowicz napisał: 18.04.08, 15:12
                  nie ładnie zdradzać, fe
                  • konto_online Re: Pan Starowicz napisał: 18.04.08, 16:46
                    katt-ya napisała:

                    > nie ładnie zdradzać, fe

                    o jaka szybka - ja mówię o pogawędce w parku a Ta od razu o zdradzie
                    mysli smile
                    • katt-ya Re: Pan Starowicz napisał: 18.04.08, 23:06

                      > o jaka szybka - ja mówię o pogawędce w parku a Ta od razu o
                      zdradzie
                      > mysli smile
                      Ot, widzisz kudłate myśli babie do głowy przychodzą big_grin

    • dorota_elzbieta Re: Pan Starowicz napisał: 18.04.08, 17:05
      Moim zdaniem kwestia tzw. winy (jeśli o winie można by było mówić w ogóle) nie
      leży tylko i wyłącznie po jednej stronie. I po cóż się licytować?
      • konto_online Re: Pan Starowicz napisał: 18.04.08, 17:21
        ale ogólnie zgodzisz się, że pani powinna zajrzeć do lustra; czy aby
        coś nie tak z jej odbiciem nie jest?

        • kruz7 Re: Pan Starowicz napisał: 19.04.08, 20:55
          Facet może miał ciężki tydzień i trudno zebrać mu się na kontakt w realu. Ręczna
          robota to zupełnie co innego niż stosunek z żywym człowiekiem. Ne można tego
          mylić i porównywać. Nie wiem czemu winna miałaby być kobieta. Może gość woli
          inne tempo ruchów, więcej swobody ma przy okazji masturbacji i robi to tak, aby
          sprawić sobie przyjemność. Kobieta różnie podchodzi do tego i reaguje przeróżnie.
          Prędzej wysłałbym faceta do seksuologa.
          • gapuchna Re: Pan Starowicz napisał: 19.04.08, 21:33
            Najpierw można byłoby poprosić o pomoc jej ręki. To chyba zdowsze podejście!
            • kruz7 Re: Pan Starowicz napisał: 19.04.08, 21:53
              Pisałem coś, zastanawiałem się jak napisać to dalej i PODDAJĘ SIĘ! Nie wiem co
              mam napisać.
          • katt-ya Re: Pan Starowicz napisał: 19.04.08, 22:20
            Ręka obiektem porządania? I to własna?
            Hmmm, chyba dalej pójdę Bonda oglądać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka