28.04.08, 15:56
Zadajemy sobie pytania na tym forum, czy są normalni faceci, czy są
normalne kobiety, ale nikt nie zadał sobie trudu, żeby napisać, co
według niego oznacza normalna kobieta lub normalny facet. Według
mnie, nie jest to proste i jednoznaczne, gdyż dla każdego z nas, to
określenie będzie oznaczać lub może oznaczać całkiem coś innego.
Proszę, przedstawcie swoją "wizję" na temat normalnej kobiety lub
normalnego faceta i co według Was to oznacza? Pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • blue.konwalia Re: Normalni 28.04.08, 16:02
      Normalny facet dla mnie,to taki,przy ktorym znajde poczucie
      bezpieczenstwa w kazdy momencie mojego zycia.
      • wiol-a Re: Normalni 28.04.08, 18:30
        Dla mnie nornalny facet to taki w którego obecności czuje się
        bezpiecznie i szanowana jestem przez niego .Ale ja też go
        szanuje.Wspieramy się nawzajem . pozdrawiam
    • jesiennapani Re: Normalni 28.04.08, 16:44
      Moim zdaniem pod pojęciem "normalna" "normalny"
      kryje się określenie "odpowiedni dla mnie",
      posiadający cechy, ktore mi osobiscie odpowiadają.
      W takim kontekście określenie "normalność"
      zawiera w sobie upodobania do konkretnych cech
      osobowości.
    • konto_online Re: Normalni 28.04.08, 18:02
      normalni to Ci co średni plus jedno odchylenie standardowe w każdą
      stronę
      tak więc normalna kobieta ma coś koło 100 IQ, 160 ileś tam
      centymetrów, włosy pod pachami i myje się dwa razy w tygodniu
      • katt-ya Re: Normalni 28.04.08, 19:15
        Takich w naszym kraju nie brakuje, więc szybko znajdziesz swój
        ideał!
        A normalny facet? hmmm kwestia gustu, ale ja w takim razie jestem
        nie do końca normalna, bo na takiego mnie trafiłam.Ludzę się, że
        gdzieś go spotkam!
        • konto_online Re: Normalni 28.04.08, 19:34
          pojęcie "ideał" i "normalna" są wzajemnie nieprzystawalne

          • katt-ya Re: Normalni 28.04.08, 19:48
            Mądrala.
            • konto_online Re: Normalni 29.04.08, 11:45
              cóz, niektórzy lądują na skali poza tym odchyleniem standardowym
              • katt-ya Re: Normalni 29.04.08, 15:38
                Gdzie Ty lądujesz?
    • krzymak Re: Normalni 29.04.08, 10:01
      Sami(e) widzicie, że nie da się jednoznacznie określić "normalny
      facet, kobieta" i wszystko zależy od tej drugiej strony, czego
      oczekuje po partnerze, ale i to, czy potrafi zaakceptować go takim,
      jakim jest. Jedno jest pewne, że wszyscy oczekujemy po partnerze
      ciepła, wyrozumienia i życzliwości, czyli cech, jakich tak mało w
      naszym społeczeństwie na codzień. A jeśli tego nie ma na codzień, to
      nie łudźmy się, że znajdzie się w naszych związkach
      • szyszkasosny Re: Normalni 29.04.08, 13:58
        Badania psychologiczne dowodzą, że podobają nam się ludzie podobni do nas. Może
        normalny to znaczy "podobny do mnie"?
        • krzymak Re: Normalni 29.04.08, 14:16
          Tak, ma to sens. Ale w takim razie rodzi się pytanie, czy w oczach
          innych, my jesteśmy normalni?
          • wiol-a Re: Normalni 29.04.08, 14:19
            chyba nie
            • krzymak Re: Normalni 29.04.08, 14:32
              wiol-a napisała:

              > chyba nie

              Wiolu, chyba nie, jeśli chodzi o sens, czy to, że jesteśmy normalni?
              • wiol-a Re: Normalni 29.04.08, 14:39
                chyba jest to głupie ,nieznam człowieka i zaczynam mu się
                zwierzac.Kazdy może wejść na to forum i może się z nas śmieje. I
                mówi potem czy oni są normalni .pozdrawiam
                • szyszkasosny Re: Normalni 29.04.08, 18:22
                  Masz wiol-a rację! W realu - normalnie smile jestem dość zamkniętą osobą i nie
                  lubię mówić o sobie. A tu? Można powiedzieć, że się wybebeszam... Jakaś
                  nienormalna jestem. I to, że mam nadzieję znaleźć partnera w Internecie też
                  chyba nie jest normalne ( w ocenie innych).
          • szyszkasosny Re: Normalni 29.04.08, 18:25
            Chyba nie zawsze. Jeśli mamy odmienne obyczaje i poglądy to nie jesteśmy
            normalni. W naszym społeczeństwie nie ma za grosz tolerancji dla inności.
            • wiol-a Re: Normalni 29.04.08, 18:48
              szyszkasosny masz racie. Niema za grosz tolerancji dla innych.Jeden
              drugiego nie szanuje.
    • samysliciel Re: Normalni 29.04.08, 21:02
      Pojęcie "normalny" to pojęcie względne, rozumiane przez każdego inaczej. Najważniejsze aby dwoje kochających się ludzi było dla siebie "najzwyczajniejszymi" a zarazem "najwspanialszymi" na świecie i będzie OK.
    • juna24 Re: Normalni 29.04.08, 21:33
      "Normalny" to złe określenie raczej odpowiedni dla nas, bo dla każdego coś
      innego będzie normalne.
      • krzymak Re: Normalni 30.04.08, 10:45
        juna24 napisała:

        > "Normalny" to złe określenie raczej odpowiedni dla nas,

        Ale co to znaczy "odpowiedni dla nas"? Najwygodniej znaleźć kogoś na
        nasz wzór i podobieństwo. Tylko co z tego będzie? Ten ktoś będzie
        myślał tak samo jak my sami, będzie robił to samo, co my. Gdzie w
        tym wszystkim drugi człowiek, tolerancja i szacunek do czyjegoś
        zdania? Myślę, że nie w tym rzecz. Sami powinniśmy być bardziej
        tolerancyjni, mniej wymagający od innych. Bardziej wsłuchiwać się w
        głos i potrzeby tej drugiej połówki
        • juna24 Re: Normalni 30.04.08, 13:33
          Pisząc "odpowiedni dla nas" nie miałam na myśli kopię nas samych, po prostu
          osobę której charakter, sposób bycia by nam odpowiadał, a to nie to samo. Jeśli
          chodzi o tolerancja i szacunek do czyjegoś, to uważam ze jest to podstawa każdej
          relacji.
          > zdania
        • z_mazur Re: Normalni 30.04.08, 14:42
          Dlatego trzeba zacząć od poznania, zaakceptowania i polubienia
          siebie. Wtedy, gdy napotkamy na podobną do nas osobę, też ją
          polubimy i łatwiej wtedy o stworzenie dobrej relacji. W momencie gdy
          odrzucamy coś w sobie, szukamy osób które nie posiadają tej cechy
          której nie akceptujemy i pakujemy się w kiepskie relacje.
          • kruz7 Re: Normalni 30.04.08, 20:37
            Jestem ponoć normalny, tylko jakoś nie mogę spotkać kobiety dla siebie. Bardzo
            chciałbym mieć już córeczkę. Jednak marzenia to nie rzeczywistość. Jaki jest
            sens pisać kto jest normalny a kto nie? Podnosi to chyba niektórym tylko ciśniennie.
            • katt-ya Re: Normalni 30.04.08, 23:22
              Normalność pojęcie względnie ogólne, a jednak kryje w sobie wiele
              tajemnic. Dlaczego? Każda inna osoba jest dla nas tajemnicą.
              Normalnością spowrzechnielibsymy.
    • majki_free Re: Normalni 01.05.08, 16:06
      Według mnie , pytanie kto jest normalną kobietą lub normalnym
      facetem , które zadałeś , kierujesz do siebie i zastanawiasz się
      jaki masz być żeby zainteresować drugą osobę.Może nie jest to zbyt
      odkrywcze ale tak zrozumiałem twoją prośbę o opisanie kto jest
      normalny.Ale co to miałoby właściwie znaczyć.Twoży się wtedy
      sztuczne ramy.Nie uważam też , że relatywizacja jest dobra i
      mówienie , że każdy jest inny załatwia sprawę ponieważ wlaśnie
      ta "inność" może byś czymś co przeszkadza w dobrych kontaktach z
      innymi.pozdrawiam wszystkich
      • boszka5 Re: Normalni 01.05.08, 21:59
        Normalni-moralni.2+2=4,to jest normalne dla każdego z nas.Jeśli chodzi o
        resztę,to z nami jest tak samo jak z porami roku.Szeroki zakres
        emocji,wrażeń,wzruszeń,złości,gniewu,miłości.Norma od:do?dla każdego
        indywidualna,zmienna.....
    • ami2800 Re: Normalni 03.05.08, 18:32
      KAŻDE PYTANIE W STYLU - CHCIAŁABYM(BYM) POZNAĆ NORMALNĄ KOBIETĘ,
      MĘŻCZYZNĘ JEST DLA MNIE PYTANIEM INDYWIDUALNYM.KAŻDY Z NAS MA
      WYMARZONEGO PARTNERA!!! ALE NIESTETY RZECZYWISTOŚĆ JEST INNA....!!!
      JA OSOBIŚCIE UWAZAM ŻE JESTEŚMY MAŁO WYROZUMIALI, MAŁO EMPATYCZNII,
      MAŁO SKŁONNI DO KOMPROMISÓW. CHCEMY ZMIENIAĆ OSOBY NA SWÓJ WŁASNY
      SPOSÓB...ŻEBY BYŁY PODOBNE DO NAS SAMYCH...ALBO SPEŁNIAŁY NASZE
      ZACHCIANKI...CZĘSTO MILIMY MIŁOŚĆ Z PRZYZWYCZAJENIEM. DLA MNIE
      NAJWAŻNIEJSZE W BYCIU Z KIMŚ JEST ZACHOWANIE WŁASNEJ
      INDYWIDUALNOŚCI...ALE NAJWAŻNIEJSZE W ŻYCIU TO KOCHAC I BYĆ KOCHANĄ
      (YM)!!! POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICHwink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka