Dodaj do ulubionych

Uświadomiłam sobie...

17.06.08, 20:00
że nie mam z kim wyjść wieczorem? I sama się zastanawiam, jak to się mogło
stać? Przyjaciele powyjeżdżali, znajomi są fajni, ale nie zawsze (przepraszam
ich bardzo) mam ochotę na ich towarzystwo. Brakuje mi nowych znajomych, pragnę
jakiejś odmiany. Chyba się pogubiłam, a może mam zły dzień?
Obserwuj wątek
    • kruz7 Re: Uświadomiłam sobie... 17.06.08, 20:31
      Uświadomiłem sobie, że zdrowie to jeden z największych skarbów jaki człowiek
      posiada. Mam koleżankę z forum, której zdrowie nie dopisało, mimo tego ciągle
      walczy z codziennymi trudnościami. Tak bynajmniej widzę w mailach od niej. Myśl
      o niej dodaje mi sił cały czas, szczególnie teraz kiedy sesja i praca po
      kilkanaście godzin. Kolejnym skarbem jest możliwość miłości, takiej psychicznej.
      Według mnie taka forma miłości jest bardziej wspaniała. Z fizyczną różnie to
      bywa w życiu, oj różnie.
      • dunka76 Re: Uświadomiłam sobie... 17.06.08, 20:53
        Uświadomiam sobie od ostatniego piątku, że nie wiem o co mi chodzi.
        Nie rozumiem siebie. A dziś przeszłam samą siebie. Pojechałam na
        wakacje, gdzie miałam zająć się sobą i sobie pomóc. Nie byłam tam
        nawet dwóch godzin. Wróciłam do domu.
        • sauber1 Re: Uświadomiłam sobie... 17.06.08, 22:54
          Co Wam być, nie rozumiem ?smile
          • dunka76 Re: Uświadomiłam sobie... 18.06.08, 11:51
            Sauber problem polega na tym, że ja też nie rozumiem co mi jest...sad
            • anirat Re: Uświadomiłam sobie... 18.06.08, 15:54
              jest jakaś metoda, zeby Ci pomóc. Troche to trudne jak nie wiesz
              czego Ci brak.
              Ale jakbys wiedziała... a ja bym mogła , to... smile
            • sauber1 Re: Uświadomiłam sobie... 18.06.08, 18:45
              dunka76 napisała:

              > Sauber problem polega na tym, że ja też nie rozumiem co mi jest...sad

              Ale jak widzę, niemniej jednak coś Ci jest? a może potrzeba chwili przysłania
              wszystko?
              Kiedyś, może nie jest to ważne, ale z Filipkiem pojechałem do lasu, a on się
              mnie pyta?
              - Tato, a gdzie ten las?
              - ja mówię że tu, a on
              - nic nie widzę, bo mi drzewa zasłaniają wink
              • dunka76 Re: Uświadomiłam sobie... 18.06.08, 20:08
                Dobre smile Puszczę to w obieg jako kawała wśród znajomych smile
                No własnie Sauber jest mi coś i w tym coś mieści się to, że nie wiem
                o co mi chodzi, nie rozumiem siebie. Zawsze jak mam bezsens to
                chodzę. Chodzenie mnie uspokaja i rozjaśnia pewne sprawy. Chodziłam,
                chodziłam i nic... Jedyne co przychodzi mi do głowy to mój problem
                może polega na tym, że słońce wciąż jeszcze wiosenne zacznie być
                niedługo letnim. O wiośnie mogę bez końca. Znowu będę czekała na nią
                cały rok. Nie ma to jak robić z igły widły. Także Anirat dzięki za
                chęci, ale czasu tak do początku maja to mi raczej nie cofniesz smile
                A poważnie na ten czas jest trochę lepiej. Myślę, że do końca
                tygodnia wygrzebię się z tego doła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka