przepraszam, nie pamiętam imienia

daj znać, jak tam u Was drugi implant się spisuje?
bo my na razie definitywnie odłożyliśmy myśl o drugim - młody już ma taki zasób słuch i kontekstów, że okazało się, że jak się wydrzemy bezpośrednio do "głuchego" ucha (aparat odrzucił jakieś pół roku temu) to wszystko rozumie i da się z nim dogadać - i tego na pewno nie chcemy stracić. Może się więc okazać - przy jakimś pogorszeniu, tfu, tfu - że ewentualny implant byłby z taką różnicą jak u Was. Dlatego Wasze na świeżo reakcje bardzo cenne będą dla nas!