j-asiunia
14.10.13, 23:07
Mój syn, niedosluch dwustronny 60db w obydwu uszach, aparaty phonak Versata Micro, klasa 2 w szkole państwowej. Niedosluch stwierdzony w wieku 3 lat.
Uczy sie dobrze i nie ma większych problemów logopedyczynych. Na zajęciach u logopedy nie robi błędów w wymowie i wykonuje wszystkie zadania poprawnie. Gorzej poza gabinetem- mówi niewyraźne, szczególnie gloski syczace, szczególnie "s". Po prostu belkocze i sepleni.
Jak zmotywowac takie dziecko do poprawnej wymowy? A może kiedyś zacznie mu zależeć, aby ładnie mówić? Czy ktoś miał taki przypadek?