Dodaj do ulubionych

mocowanie aparatów?

IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.14, 18:56
Witajcie,
nasz półroczny synek od kilku dni ma założone aparaty słuchowe. Mamy z nimi jednak straszny problem bo młody cały czas sobie przy nich majstruje, wyjmuje je sobie z ucha, już parę razy go złapałam na tym, że trzymał aparat w łapkach i zamierzał się z wsadzeniem go sobie do buzi. Nie można go właściwie na chwilę spuścić z oka bo nie wiadomo co zacznie kombinować z tymi aparacikami. Proszę, podpowiedzcie jak radziliście sobie z aparatmi u takich szkrabów? Czy są jakieś taśmy do mocowania apatatów? Czy można zastosować np. takie taśmy jak do okularków? A może jakieś 'domowe sposoby'? Jeśli to przydatna informacja to młody ma zauszne aparaciki firmy Resound.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: HaniaZ Re: mocowanie aparatów? IP: *.promax.media.pl 03.04.14, 19:21
      Nasz protetyk wspominał coś o opasce mocującej, to jest chyba coś w stylu takiej gumeczki na uszko, ale nie wiem dokładnie bo Ulcia jeszcze nie ma założonych aparatów. Najlepiej będzie jak zapytasz protetyka, od którego macie aparaty.
      A tak na marginesie to jak synek zareagował na aparaty (poza tym, że próbuje je zjeść)? Moja półroczna córeczka na dniach ma mieć zakładane aparaciki i jestem ciekawa jej reakcji. A ma głęboką wadę słuchu.
      No i przyłączam się do pytania. Jak chronić aparat przed łapkami szkraba?smile
      • Gość: gość Re: mocowanie aparatów? IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.14, 19:39
        Młody ma niedosłuch na poziomie 50 db na obu uszach. Bez aparatów reagował na dźwięki zabawek i na głośniejszą mowę (ale z tym zwykle były problemy). Niestety, na razie nie widać większych zmian. Mam wręcz wrażenie, że słabiej reaguje na dźwięki, na które do tej pory reagował, ale może to dlatego, że docierają też do niego inne dźwięki... trudno powiedzieć. Wydaje mi się też, że zrobił się bardziej niespokojny.
        Idziemy jeszcze raz na badanie progów we wtorek i potem, ze świeżym wynikiem, do protetyka w przyszły piątek więc się jej podpytam o te mocowania. Znalazłam też coś takiego, jak uchwyt małżowinowy (na dole strony www.fonmed.com.pl/?strona=sklep&kategoria=7), ale nie wiem czy to go nie będzie jeszcze bardziej wkurzać.
        HaniaZ, skąd w ogóle jesteś? Z Warszawy może?
        • gojapio Re: mocowanie aparatów? 03.04.14, 20:43
          My jesteśmy z wawy, jakby co wink zatarło mi sie juz nieco z etapu aparatów, ale ten niepokój jest chyba dość zrozumiały i u nas tez sie pojawił - nagle uszy dostają wielokrotnie wiecej bodźców do przetworzenia niz wcześniej (inna sprawa ze dźwięk z aparatów jest zwyczajnie męczący - załóżcie sobie kiedys, choćby i z dziecięca wkładka - ja od razu bym odrzuciła wink

          Nam pomagały opaski, chustki, sznureczki by nie zgubić - ale tak naprawdę spokoj sie pojawia dopiero wtedy gdy dzuecko kuma zależność zw jak nie ściąga, to słyszy - i to zaskakująco szybko przychodzi smile
          • wrobeleczek1 Re: mocowanie aparatów? 03.04.14, 21:14
            Zakładałam te gumke od okularów żeby nie zgubić na spacerzewink i najbardziej kusiły do buzi jak przyszedł okres ząbkowania winkwinkwink ale tak na co dzień to nie ściągał - podobno mogło tak być dzięki dobrym ustawienią. Słyszałam że dr Radziszewska ustawiała maluchą trochę ciszej na początku żeby się przyzwyczajać. Może sprawdzić jeszcze te ustawieniawink
            • Gość: gosc Re: mocowanie aparatów? IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.14, 06:27
              Aparaty mamy wlasnie podobno ustawione slabiej. Inna kwestia, ze mielismy duza roznice miedzy pierwszym a drugim abr. W pierwszym wyszlo 80/70 60/50 a na nastepnym 50/50 na obu uszach. Moze po kolejnym badaniu we wtorek znowu sie cos zmieni i będzie trzeba zmienić ustawienia. Poprzedni abr mamy z początku lutego.
        • jasiek4 Re: mocowanie aparatów? 03.04.14, 22:23
          Ten uchwyt o którym piszesz moim zdaniem nie nadaje się dla tak małych dzieci ale super sprawdza się Kids Clip Junior - Phonak (na tej samej stronie) jako zabezpieczenie przed zgubieniem czy rozdeptaniem (aparat nawet jak spadnie to wisi na ubranku). Aby młody nie zdejmował, choć u nas to w zasadzie nie był problem ze zdejmowaniem lecz ze spadaniem (jak główką gdzieś zahaczył) najlepiej sprawdziła się wiązana na główce nawet w domu cieniutka elastyczna trójkątna chusteczka (jeden supełek na czubku węzeł z tyłu głowy i gotowe) taka chusteczka odciąża też trochę uszka.
          Ten okres przejściowy musicie jakoś przetrwać ale to szybko mija. Mój mały około 2 latek nauczył się sam sobie poprawiać wprawdzie nie aparat a procesor a jak mu nie wychodzi to przybiega po pomoc.
    • klodi.eko Re: mocowanie aparatów? 03.04.14, 21:25
      Moj synek tez ma pól roczku ale czekamy wlasnie na aparaty smile We wtorek przyjda,strasuje sie bardzo. Tez ma niedosluch na poziome 40-50 oba uszka
    • anulkaa_z Re: mocowanie aparatów? 03.04.14, 21:35
      U nas niestety nic nie pomagało. Filip nosił w domu czapkę zawiązywaną pod brodą.
    • Gość: asiala Re: mocowanie aparatów? IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.14, 16:13
      U nas tez nic nie pomagalo - corka nosila czapke zawiazywana pod broda - po pewnym czasie i to rozpracowala ale jak widzialam ze majstruje przy uszach mialam czas na szybka reakcje (wyciagniecie aparatow spod czapki trwalo kilka chwil dluzejwink. Na pocieszenie dodam ze w 11 miesiacu przestala je zdejmowac i teraz robi to bardzo sporadycznie (ma roczek). Corka ma wade 40-50 db i aparaty od 4,5 miesiaca zycia. Na poczatku wydawalo mi sie ze zdejmowanie aparatow sie nigdy nie skonczy, a teraz mam wrazenie ze to wcale nie trwalo tak dlugo. Pierwsze dni po zalozeniu aparatow tez slabiej reagowala na dzwieki, ale to mija i potem jest juz duzo lepiej. Teraz mam wrazenie ze reaguje praktycznie nomalnie - nawet slyszy lecacy w oddali samolot. Szczekanie psa wychwytuje nawet jak jest dla mnie ledwo slyszalne - ale pieski to narazie jej konikwink Planuje zakup takiej gumki mocujacej aparaty do ubrania jak Mala zacznie chodzic.
      • Gość: gość Re: mocowanie aparatów? IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.14, 18:54
        Dziękuję, bardzo mnie pocieszyło to co piszesz, szczególnie o tym, że na początku zdawało się, że dziecko słabiej słyszy. My nadal walczymy ze zdejmowaniem aparatów, ale dzisiaj Młody zaśmiał się do nas już jakoś tak 'inaczej', więc napawa nas to pewnym optymizmem smile
    • Gość: Kira Re: mocowanie aparatów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.14, 23:00
      Warto też by sprawdzić te wkładki douszne, czy nie są za suche lub niezbyt wygodne, tzn. przez te uszy mogą swędzieć uszy synka, więc może by spróbować nawilżać jakaś maścią te wkładki? Pamiętam, że moi rodzice tak robili, gdy byłam mała.

      Ten uchwyt małżowinowy, o którym wspomnieliście, wygląda tak na dziecku:
      enews.ksu.edu.sa/wp-content/uploads/2011/02/Rawand-IV-e1296544998291.jpg
      enews.ksu.edu.sa/wp-content/uploads/2011/02/Rawand-Implant.jpg
      Na ebayu są takie klipsy zabezpieczające przed zgubieniem czy upadkiem:
      img1.etsystatic.com/044/0/6100446/il_570xN.544619543_p83k.jpg
      2.bp.blogspot.com/_-fbxD0wPaYg/SbBwOrCJXWI/AAAAAAAAAjM/lhDIzXortqg/s320/027.JPG
      2.bp.blogspot.com/_-fbxD0wPaYg/SbBwKZyKx2I/AAAAAAAAAjE/dEDXIjTOcYA/s320/026.JPG
      4.bp.blogspot.com/_-fbxD0wPaYg/SbBwG06CAXI/AAAAAAAAAi8/i3kGd8uitlE/s200/024.JPG
      (na tych ostatnich zdjęciach jest właśnie ten klips Kids Clip Junior - Phonak)
      • wrobeleczek1 Re: mocowanie aparatów? 05.04.14, 20:59
        Na wkładki zawsze kładę po kropelce zwykłej parafinywink lepiej są przyklejone wkładki /szczelniejsze/ nie obciera się ucho w środku i nie robią się tak często korki z woskowiny wink tak kapnąć po kropelce na ten wystający kawałeczek co jest najgłebiej w uchu i delikatnie rozsmarowac palcem trzebawink
        • yadrall Re: mocowanie aparatów? 06.04.14, 14:21
          Moj wprawdzie znacznie starszy,ale przed pakowaniem aparatu do buzi i zgubieniem go w czasie zabawy (ryzyko rozdeptania,albo przepadniecia bez sladu), uzywamy wlasnie tego sznureczka od Phoniaka. Mamy taki wsciekle pomaranczowy-dobrze go widac smile Dodatkowo mozna ten sznureczek tak dopasowac,ze maly jak wyjmie aparat to nie da rady nim siegnac do buzi. U nas sie sprawdza.
          I w UK do smarowania wkladek zalecaja wodny zel-taki sam jak intymny,ale trzeba zwracac uwage,zeby nie mial jakis drazniacych skladnikow.
          O taki mamy:
          www.wms.co.uk/Family_Planning/Lubricants/AquaGel_Lubricating_Jelly
          Jest zdecydowanie latwiej zalozyc aparaty,a i chyba jego uszka mniej swedza,bo nie sciaga juz aparatow,a poczatek byl b. ciezki...
          • hania.ula Re: mocowanie aparatów? 08.04.14, 09:15
            Od wczoraj mała nosi aparaty, ale mamy z nimi nie małe problemy. Są duże bo Ula (6 miesięcy) ma głęboką wadę. Co chwilę się obluzowują i sprzęgają. Jak rusza głową albo przykłada główkę do poduszki (nawet delikatnie) aparaty sprzęgają i piszczą. Odlew wkładek miała robiony dwa tygodnie temu.
            Mamy różne akcesoria do mocowania i będę je po kolei testować. Ale raczej nie wyeliminuje to sprzęgania. Czy u was też się tak dzieje?
            • gojapio Re: mocowanie aparatów? 08.04.14, 10:12
              dobra wiadomość jest taka, że (ponoć) sprzęganie nie jest słyszane przez dziecko, tylko otoczenie. Nam zawsze pomagało smarowanie - dowolnym kremem czy żelem (jak pisali rodzice w innych wątkach). Ale tak czy owak, wkładki to najsłabszy element tego całego systemu wink
            • Gość: gosc Re: mocowanie aparatów? IP: *.centertel.pl 08.04.14, 10:53
              Mlodemu aparaty się sprzegaja jak za nie za bardzo pociągnie. Ale nie sprawia wrazenia jakby mu to przeszkadzalo. Dzisiaj maja do nas przyjsc te sznurki phonaca i zobaczymy. Generalnie jest coraz lepiej i mlody kombinuje juz glownie ze sciagnieciem tylko jednego aparatu wiec moze jest źle ustawiony. Wlasnie z nim jestem przed abr, oby bylo mniej niż 50 db.
              • wrobeleczek1 Re: mocowanie aparatów? 09.04.14, 14:36
                To sprzęganie to będzie zawszewink
                Tylko jak dziecko już siedzi to jest rzadziej bo nie dotyka aparatów. Ale nawet teraz jak się przytula mocno to piszcząwink To piszczenie bywa pomocne przy maluchachwink Mój starszy synek jak miał trzy latka i tylko usłyszał piszczenie to wołał: Mamo on rusza aparatywink)) Może się wypowie ktoś dorosły czy to przeszkadza bo ja po sześciu latach "doświadczenie" mam wrażenie że raczej nie?
                • Gość: gość Re: mocowanie aparatów? IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.14, 13:55
                  mamy już te sznurki phonaca, ale wcale nam nie pomagają. są na tyle elastyczne, że młody i tak daje radę wsadzić aparat do buzi. już mi ręce opadają - nawet na chwilę go nie mogę spuścić z oczu. do tego jak tylko nie jest czymś zajęty to leży i jęczy. nie płacze, tylko wydaje z siebie taki monotonny dźwięk. mam wrażenie, że go boli głowa od tych aparatów. dzisiaj to aż nawet troszkę gorączkuje. do tego problem ściągania dotyczy prawie wyłącznie jednego ucha - może aparat jest źle ustawiony, może za głośno? nie daliśmy rady zrobić abr ostatnio, było strasznie gorąco, dostaliśmy dzwiekoszczelne pomieszczenie bez wentylacji, po poltorej godziny 'usypiania' go bylam wykonczona a on dalej tryskal energia. jutro kolejne podejscie, tym razem w normalnych warunkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka