inakaro
23.07.15, 13:38
Witam,
jestem nowa na tym forum. mam problem z 2 letnim synkiem - nie mówi praktycznie nic, a dźwięki jakie wydaje to takie nieartykuowane dźwięki, nie są to sylaby. mówi kilka wyrazów : mama, bam, tu, ała i naśladuje auto, to wszystko. najbardziej martwi mnie, ze ta jego mowa cofa się, a nie rozwija. od bardzo dawna nie doszły żadne nowe dżwięki. był okres około 3 miesiące temu, że mówił dań, co znaczyło daj, mówił tez tata, ale tez już dawno nie słyszałam, na roczek mówił dziadzia, baba się zdarzało. synek na pewno słyszy (nie wiem czy prawidłowo wszystko), bardzo dobrze rozumie wszystko co mówimy, często czytamy książeczki i umie paluszkiem pokazać praktycznie wszystko o co go zapytam. dodam jeszcze ze naśladuje intonacje, czasem jednym wyrazem, z pomocą pokazywania "opowie" całą historię. problemów z komunikacja nie mamy, on rozumie, a sam pokazuje, np. weźmie moja rekę i połozy na to co chce żebym robiła. rozwija się normalnie, jest wesoły, kontaktowy, uparty, bawi się z bratem czy innymi dziećmi. te dżwięki które wydaje są często "cienkie", takim wysokim głosem, jakby krtań była zaciśnięta. byłam u logopedy i nic nie stwierdziła, oprócz tego , że nie gada. zapisałam się na wrzesień do laryngologa w poradni, która specjalizuje się w badaniach słuchu.
Poza tym synek choruje prawdopodobnie na astmę oskrzelową, miał już 5 razy zapalenie płuc. kilka razy miał antybiotyk, w tym w 4 m.ż sumamed. nie miał nigdy problemów z uszami, chociaz katar jest u niego przewlekły.
czy może ktoś miał podobną sytuację i co się okazało? liczę na wszyskie rady i porady co powinnam zrobić. z góry dziękuję.