ewelinab-r
29.01.08, 21:48
witam serdecznie, jestem mamą fantastycznych bliźniaków - Jakuba i Mateuszka. chłopcy wkroczyli wlasnie w 8 m-c, są wcześniakami (32 hbd). od poczatku borykamy sie z coraz to nowszymi komplikacjami... dzisiaj uslyszalam kolejna nienajlepsza wiadomosc i jestem zalamana... pomozcie!
ale do rzeczy: Kubus po urodzeniu nie mial robionego przesiewowego badania słuchu, bo - najpierw nie działał aparat, potem Kuba miał sapkę, potem katar... a wtedy podobno wyniki mogą nie być miarodajne. Nie martwiłam się tym, bo obserwując synka byłam pewna że wszystko jest w porządku, reagował na dzwięki (i nadal to robi). Dzisiaj byliśmy kolejny raz na badaniu przesiewowym i... okazało się, że Kuba ma (a w zasadzie może mieć) niedosłuch (około 30db), zarówno w prawym jak i lewym uszku. Aby potwierdzić diagnozę mamy umówione przyjęcie na oddział laryngologiczny na początek marca, gdzie ma być wykonane jakies badanie (nazwy niestety nie znam) w znieczuleniu ogólnym. Jestem przerażona, nie spodziewałam się takiej diagnozy, nawet nie wiedziałam o co pytać lekarza, a teraz mam masę wątpliwości... Dzisiejszy wynik był przedstawiony mi jako prawdopodobny - lekarz i pielegniarka wykonujaca badanie uspokajali, twierdzili zeby poczekać na potwierdzenie wyniku. I teraz najbardziej banalne ale i najważniejsze pytanie - czy może zdarzyć się, że wynik był błędny i uszka Kuby są zdrowe? Jakie są Wasze doświadczenia. Czy początek marca na potwierdzenie diagnozy to nie jest zbyt długo? Czy uważacie, że powinnam postarać się o przyspieszenie tego terminu jakos?
Pomozcie mi, prosze...