22.02.04, 16:58
Widzę, że świat dzieli sie na przeciwników i zwolenników Kamyczka;)
My mamy Kamyczki, które moja córka lubi, a ja cenię za to, że poruszaja
pronlemy bliskie sercu dwulatka. Tekst zmieniam, bo tłumaczenie wyjątkowo
niezgrabne- ale musze powiedzieć, że "To moje" bardzo pomogło Ani zrozumieć o
co chodzi pożyczaniu, wymienianiu i zabieraniu. Tych odkrywanych nie lubiła,
ale seria powyżej 2 lat do niej trafia. Każe sobie regularnie czytać. "Na
nocniczku" przyspieszył naukę nocnikowania. "Mówi nie" pomógł Ani zrozumieć,
że czasem mówi nie, chociaż tak naprawdę chce powiedzieć tak. I tak dalej.
Ja też chetnie nabyłabym książeczki, które naja ciekawszą grafikę i lepszy
literacko tekst, ale czy takie są? O dzieciach? Trafiłam tylko na Kamilke,
która ma podobne niedociągnięcia i nie jest tak rozbudowana. W sumie dziwi
mnie to, dzieci maja zawsze podobne problemy, lubia słuchać o innych
dzieciach, dlaczego więc na rynku jest tylko Kamyczek???
A w ogóle dlaczego Kamyczek jest łysy???
Obserwuj wątek
    • pooh_01 Re: kamyczek 02.04.04, 00:23
      Czesc,
      My wlasnie przerabiamy "U lekarza"( nawet gdy go lekarz bada to ma czapke na
      glowie...dziwne).
      U nas lysina pomaga bo maluch nie ma bujnej czupryny.
      Generalnie zachęcające jest dla mnie:
      - to że to seria o chlopcu a nie zwierzątku( trudno żeby identyfikował sie z
      Mysią)
      -jest ich bardzo duzo i można wybrac taka ktora Ci odpowiada( np teraz kupimy
      Na nocniku)
      -dobra wielkosc, twarde kartki
      -cena jest do zniesienia, ok. 10zl za sztukę można znieść
      Ale niestety tłumaczenie jest dennne i oczywiście musze je zmieniać.
      Ale lubimy Kamyczka.Mamy narazie 4 .Dwa zwykłe i 2 z klapkami i przesuwane.
      Bedziemy go kupować.
      Pati
    • kulju Dlaczego jest lysy i nie tylko ;) 06.04.04, 21:05
      Ja Kamyczka znam tylko po angielsku i jestem jego zwolenniczka. Nie czytalam
      tlumaczenia, wiec nie bede sie wypowiadac o polskiej wersji. Moj maly Adas
      (teraz juz 7 miesiecy) bardzo go lubi i uwazam, ze sa to bardzo dobre ksiazeczki
      dla malych dzieci. Poruszaja trudne czesto tematy dla dzieciakow: jak smierc,
      strach, samotnosc, czy zazdrosc. Kto moze polecic mi lepsza serie? Serie, ktora
      jest dobra od narodzin do lat 6?
      A dlaczego Kamyczek jest lysy? To wzielam z jego strony "firmowej:)"
      Bo reprezentuje wszystkie dzieciaki, bez wzgledu jaki maja kolor wlosow, czy
      nosza okulary czy nie itd...Tu mnie tylko zastanowilo, ze jednak Kamyczek jest
      "bialy", wiec i tak nie moze reprezentowac wszystkich dzieci...No, ale pewnie
      nie dalo by sie tego inaczej rozwiazac.
      Zalaczam stronke i pozdrawiam,
      Magda
      • kulju Zapomniany link 06.04.04, 21:06
        do strony Kamyczka:

        www.chouettepublishing.com/en/
        Magda
        • ewap_mama_alexa Re: Zapomniany link 07.04.04, 01:51
          Dzieki Magda, zmobilizowalas mnie zeby tam zajrzec!
          Wyjasnia sie nie tylko dlaczego Kamyczek jest lysy, ale i dlaczego ma na imie
          Kamyczek. Kiedys juz pisalam ze byc moze po francusku Caillou (imie oryginalne)
          oznacza wlasnie kamyczek, no i rzeczywiscie. A w ogole za postacia Kamyczka stoi
          dr Francoise Dolto, psychoanalityk zajmujaca sie badaniem rozwoju dzieci
          ("Zrozumiec dziecko. Rozmowy o wychowaniu"). To ona wprowadzila zwyczaj zeby
          dzieci placily jej symbolicznie kamyczkami w zamian za konsultacje, dajac im tym
          samym wolnosc wyboru w stosunku do "terapii".
          He, he, narzekalam nie raz na jakosc tlumaczenia ksiazek, a teraz sama
          informacje z kamyczkowej strony przekazuje Wam w formie nieco kanciastej... Ale
          spiesze sie!

          I jeszcze jedna kwestia ktora trafia mi do przekonania - Kamyczek to dziecko, w
          roznych zyciowych sytuacjach, ale ludzkie dziecko. Nie mis, nie zolw, nie
          myszka. Czlowiek. Mimo sympatii dla Malego Misia, Zolwia Franklina itp zawsze
          mam mieszane uczucia jak ich widze przebranych 'za ludzi'.
          Poza tym, czy taki Franklin siada na nocnik???

          pozdrawiam,

          Ewa
          • agesa Re: Zapomniany link 30.04.04, 17:28
            Witam.
            Zastanowiło mnie z czym książki o zwierzętach są gorsze od książek o dzieciach.
            Ja przeczytałam mojemu 7-letniemu synowi już bardzo dużo książek, w których
            występują zwierzęta. Dziecko nie musi utożsamiać się z np. żółwiem, ono
            poprostu słucha o problemach i sposobach ich rozwiązywania. Niedawno
            czytaliśmy "Co wolno, a czego nie wolno". Rzecz się dzieje w lesie. Bohaterami
            są zwierzęta, ptaki. I co z tego. Kiedy treść jest tak pouczająca. To jest
            najważniejsze - treść. A poza tym, problemy się powtarzają, sytuacje są
            podobne, ale jeżeli dotyczą raz zółwia Franklina, innym razem Reksia, czy misia
            Kubusia Puchatka, stają się dla dziecka ciekawe. Dziecko poznaje nie tylko
            problemy dnia codziennego, ale również zwyczaje ( a i gatunki) zwierząt. Jest
            książka o chłopczyku "Idzie Jaś", czy druga część "A ja Ciebie zjem". Bardzo
            fajne, troszkę nawet edukacyjne. Warto przeczytać. Wiem, że Kamyczek (to dla
            młodszych dzieci) i inne książki o dzieciach też są wspaniałe i godne
            polecenia. Ale nigdy nie odłożyłabym bez przeczytania książki dla dzieci, w
            której występują zwierzęta. Jeszcze jedno, napewno każda mama czytała książki,
            w których bohaterami są ludzie np. Jaś i Małgosia, Dziewczynka z zapałkami,
            Zaczarowane krzesiwo, Czerwony Kapturek, Kopciuszek itp. Cóż z tego, że
            najczęściej kończą się dobrze, jeśli scenariusz momentami nabiera czarnych
            kolorów. To tyle. Pozdrawiam wszystkie mamy.
    • anek.anek Re: kamyczek 07.04.04, 14:47
      Mój synek też uwielbia Kamyczka. Najbardziej : "u doktora" i "To moje!".
      W ogóle bardzo mi żal, że tak niewiele jest książęczek dla małych dzieci o
      dzieciach a nie o zwierzątkach!
      • mami27 Re: kamyczek 30.04.04, 21:30
        Cześć,
        Też czytamy kamyczka. U nas się sprawdza. Ale ja chciałam właściwie napisać, że
        moja córka (2,5lata) uwielbia też właśnie tę kreskówkę po niemiecku. Nadaje ją
        SuperRtl o godz.9.00. Moja córka jest dwujęzyczna ,więc czytamy książeczki o
        Kamyczku po polsku a ogląda Caillou po niemiecku. Od razu skojarzyła,że to ten
        sam chłopczyk i nazywa go teraz tylko Kaju. Bajka jest też świetna, więc może
        zobaczymy ją wkrótce na naszych ekranach. Oby:))))
        mami
    • mumma7 Re: kamyczek 21.05.04, 11:44
      Należę do tych matek, które popierają istnienie książek o Kamyczku. Jedyny ich
      minus, to nieszczęśliwe tłumaczenie, które oprócz tego, że można zmienić, ma
      jeden plus jest napisane krótkim i jasnym dla dziecka językiem.
      Poza tym dzięki Kamyczkowi moje dziecko zrozumiało, że kąpiel nie jest kara na
      zakończenie dnia i oderwaniem od zabawy, a tylko inna formą przyjemności. Ja
      tez wciąż szukam innych lepszych książek dla mojego dwulatka. Przyznam, ze
      jedyne co się sprawdza w 100 % to literatura, na której sama sie wychowywałam.
      Tuwim, Brzechwa, Konopnicka; wiersze śa dowcipne i ponadczasowe, choc
      najczęściej niestety mają paskudną szatę graficzną.
      tyle ode mni.
      • agagi Re: kamyczek: kreskowka tez po polsku na Mini-Mini 10.06.04, 22:23
        My tez lubimy kamyczka i tolerujemy wszystkie "niedociagniecia", bo to
        rzeczywiscie przydatna b. seria do tlumaczenia swiata maluszkow... Ostatnio
        odkrylam tez Kamyczka na MiniMini - nowym kanale z bajkami dla najmlodszych na
        Canal +, ktorego zreszta jacys dziwni dorosli ludzie :-) nazwali w kreskowce...
        Kajtek! Nadaja go chyba ok. 17:50.
    • mama_wiktora Re: kamyczek 01.10.04, 20:23
      Ja i Wiktor uwielbiamy kamyczka, tylko to tłumaczenie!!! Nie mówiąc już o
      niekonsekwencji totalnej, bo Rosie z oryginału u nas to Asia, Zuzia i Rózia!!!
      Przecież taki malec od razu to wyłapuje. Szczególnie że Wiktor zna wszystkie
      książeczki z Kamyczkiem na pamięć...
      • ewamamaolka3 Re: kamyczek 02.10.04, 04:39
        Witam. U nas sytuacja wyglada inaczej, Kamyczka czytamy poniewaz Alex wciaz
        darzy go sympatia, natomiast przestalam mu puszczac go w TV. Dlaczego? Poniewaz
        moj mlody nauczyl sie tak samo "miauczec" jak i bohater. A gdy go zapytalam,
        dlaczego tak sie dzieje, ze szczeroscia czterolatka odpowiedzial mi\"Bo ja tak
        robie jak Kamyczek" To tyle. Pozdrawiam Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka