Pożegnanie przyjaciela

16.11.11, 10:24
... czworonożnego :(
Wczoraj dowiedzieliśmy się, że nasza sunia jest poważnie chora i musimy podjąć decyzję o skróceniu jej cierpienia :( Boli bardzo, ale dorośli jakoś potrafią to sobie wytłumaczyć, nastolatek też, choć rozpacza, bo to jego pies. Ale największy problem mamy z prawie 8-latkiem - przeżywa, choć poznał wersję lżejszą, czyli że jest chora i któregoś dnia zaśnie i się nie obudzi. On nie wie, że ten "któryś dzień" nadejdzie w ciągu najbliższych kilku dni, może tygodnia :( Rozmawiamy, staramy się tłumaczyć, ale odpowiedź jest jedna - "ja nie potrafię sobie wyobrazić, że jej nie będzie :("
Pomyślałam, że może jakaś książka pomoże mu to zrozumieć. Tylko sama nie wiem, czy szukać czegoś o pożegnaniu psa, rozstaniu, czy może lepiej w ogóle o przyjaźni między człowiekiem a zwierzęciem ? Jestem skołowana i nie przychodzi mi go głowy żaden tytuł poza Dżokiem i O psie, który jeździł koleją, ale tych to obecnie nawet ja bym nie dała rady przeczytać :( Może macie jakieś pomysły ?

PS. Wiem, że problem nie jest tak ciężki, jak żałoba po człowieku, ale kurczę, to od 11 lat jest de facto członek rodziny :(
    • bruy-ere Re: Pożegnanie przyjaciela 16.11.11, 10:30
      :-(((( Też to przeżyłam, ale nie miałam jeszcze wtedy dzieci.

      Na myśl przychodzi mi "Żegnaj, panie Muffinie", recenzja tutaj:
      www.eneduerabe.eu/index.php/art-o-nas/pisali-o-nas/12-recenzje/39-egnaj-panie-muffinie-recenzja
    • e_mu Re: Pożegnanie przyjaciela 16.11.11, 12:27
      Polecam Ci książkę "Żegnaj,panie Muffinie".
      • verdana Re: Pożegnanie przyjaciela 16.11.11, 13:23
        Nie polecam dokladania do żałoby po psie dodatkowo smutnej książki. Po co? Co to da? Dziecko przecież "nie moze sobie wyobrazić" nie dlatego,z ę nie ma wyobraxni, tylko dlatego, ze całe życie pies był. Doskonale wie, ze psy umierają, tylko nie wie, jak będzie wyglądało zzycie bez przyjaciela.
        I zadna książka tego nie zmieni. Na żałobę polecałabym raczej coś pogodnego, a nie dosmucanie dziecka.
        • kumakk Re: Pożegnanie przyjaciela 16.11.11, 17:15
          Zdecydowanie popieram Verdanę. Mam stado zwierzaków i małe dziecko. I tez pamiętam lektury typu "O psie, który jeździł..." itp.
          Sama lektura była wystarczająco przerażająca, przeżywałam ją w nieskończoność.
          Czasem tracimy któregoś naszego kociego lub psiego przyjaciela i żałoba w domu jest nie do opisania. Dwa i pół roku po odejściu ukochanej suki moje dziecko potrafi się rozpłakać z żalu i tęsknoty. Zdecydowanie nie radzę pogłębiać tego stanu. U nas raczej działa oglądanie zdjęć radosnych szczeniaków czy wesoła lektura. Dasia rozumie, że taka jest kolej rzeczy, wierzy, że psy biegają szczęśliwe po łące z psim niebie (bo w sumie czemu nie?), ale i tak bardzo tęskni. Nie wyobrażam sobie dociążania jej tymi okropieństwami.
          Stara baba jestem, a wciąż dreszcz mi przebiega po plecach na wspomnienie "Psa, który...". "Lotnej", "Łyska z pokładu Idy", sceny topienia się pod lodem konia z "Trylogii"...
          Oczywiście, może to kogoś dziwić, ale dziecko chyba bardziej potrafi przeżywać śmierć psa , konia na filmie czy w książce niż śmierć ludzkiego bohatera filmowego. Chyba w przypadku człowieka wydaje się to dziecku bardziej abstrakcyjne - w końcu tego aktora zobaczy znowu w innych filmach, a śmierć zwierzęcia wygląda bardziej realnie...
          • kasia111177 Re: Pożegnanie przyjaciela 16.11.11, 18:56
            W tym duchu pocieszenia przeczytałabym fragment "Akademii Pana Kleksa" o psim niebie lub puściłabym ten kawałek filmu.
            • beataj02 Re: Pożegnanie przyjaciela 16.11.11, 22:04
              Dlatego napisałam na początku, że zastanawiam się, "czy szukać czegoś o pożegnaniu psa, rozstaniu, czy może lepiej w ogóle o przyjaźni między człowiekiem a zwierzęciem ?" No i że Dżoka i O psie... to obecnie nawet ja bym nie dała rady przeczytać :(
              Zdaję sobie sprawę, że Młodego należy raczej rozśmieszać, rozkręcać, niż pozwolić na zgłębianie smutku i żałoby (póki co jeszcze nie całkowitej, bo sunia ciągle jest). I tu, jako miłośnicy zwierząt, mamy spore zapasy książek i filmów z psami w pozytywnych, sympatycznych, radosnych rolach oraz w ogóle pozycji śmieszno-wesołych. Ale chcę też być zabezpieczona, gdyby to on poczuł potrzebę wypłakania z siebie tego żalu, a nie dawał rady tego zrobić. Wiem, że tak może być, bo potrafi tłumić problem w sobie i tego się boję. I dlatego pytałam o podpowiedzi tytułów z różnym podejściem do sprawy.
              Ech, nie jest łatwo... :(
              • metis1 Re: Pożegnanie przyjaciela 17.11.11, 09:39
                Może Daszeńka...?

                A propos, w warszawskim Teatrze Lalka od maja wystawiany jest spektakl na podstawie tej książki:
                www.teatrlalka.waw.pl/p_daszenka.php
                • katikaa Re: Pożegnanie przyjaciela 17.11.11, 10:08
                  My się przymierzamy do przeczytania
                  strefaksiazki.osdw.pl/ksiazka/Buscaglia-Leo/Jesien-liscia-Jasia,54774402276KS
                  To akurat lektura w szkole w III klasie, z opisu brzmi bardzo sensownie, przeczytamy jak tylko dotrze zamówienie i damy znać czy warto.

                  Tym samym nakreśliłam pierwszy post tutaj, witam wszystkich, których podczytuję już od długiego czasu i pozdrawiam wraz z moimi czytelnikami 8 i 6 latkiem:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja