lunatica 07.11.12, 13:01 Co Wy na to? >> ksiegarnia.pascal.pl/ksiazka.php?id=2242 Fragment >> www.plejada.pl/4,61974,news,1,1,chylinska-napisala-ksiazke-dla-dzieci,artykul.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rykam Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 07.11.12, 13:10 Niezłe recenzje ;) O uczuleniu na kota gdzieś ostatnio było. Narysowana Agnieszka podobna do siebie. Nie widzę autora ilustracji. Odpowiedz Link
kazia4 Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 07.11.12, 14:59 I tu jeszcze trochę: www.granice.pl/kultura,agnieszka-chylinska-debiutuje-literacko,4960 Odpowiedz Link
steffa Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 07.11.12, 16:43 My na to, jak przeczytamy. ;-) Odpowiedz Link
lenap1 Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 11.11.12, 21:28 Kupiłyśmy wczoraj, czytamy i bawimy się świetnie. Lekko napisana , dowcipna.Julcia lat 7 Odpowiedz Link
steffa Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 15.11.12, 23:23 OK. Przeczytałam dzisiaj kawałek. Przynam, że dalej już nie zmogłam, więc jeno przewertowałam, żeby sprawdzić, czy gdzieś zaczyna się jakaś akcja. Ano nie. I taka jest cała ksiażka - opisowa, bez jednego nawet dialogu, bez "dziania się", bez fabuły. Zezia i jej świat z oddalenia, świat Agnieszki Chylińskiej? Trzeba przyznać, że ACh teoretycznie mogłaby napisać dobrą książkę, bo ma pewne wyczucie, ale sama, bez podciągnięcia warsztatu pisarskiego nic jeno wspominki pamiętniczkowe wyszły, niestety. Nawet jeśli część zmyślona i nieprawada, to jednak literatura dla dzieci jest czymś więcej niż tylko opowiedzeniem na 120 stronach o tym, kto dlaczego i jak miał na imię, gdzie mieszkali wszyscy sąsiedzi, jakie Zesia miała a) marzenia, b) smutki, c) wakacje, d) święta. Nagrodę winno ufundować wydawnictwo dla tego, kto zliczy ile razy w tekście pojawia się imię bohaterki. Szacuję, że przynajmniej 1200. Odpowiedz Link
steffa Re: "Zezia i Giler" 15.11.12, 23:25 "Zezia" oczywiście, literówka. No i błąd znalazłam jeden w odmianie. Odpowiedz Link
steffa Re: "Zezia i Giler" 15.11.12, 23:25 Ale to już w książce. PS. Dlaczego tu nie ma "edytuj"?! Odpowiedz Link
anna_mrozi Re: "Zezia i Giler" 16.11.12, 08:47 Żebyś(my) nie mogła(y) wycofać się z tego, co poszło w świat ;) Odpowiedz Link
steffa Re: "Zezia i Giler" 16.11.12, 13:03 Żeby można było zrobić cokolwiek, zanim ktokolwiek odpowie, byłoby uczciwie. A tak, roztrzepaniec-niedospaniec kolejne odpowiedzi wciska. Odpowiedz Link
rykam Re: Edytowanie 16.11.12, 13:10 Też mi tego brakuje, bo lubię wymuskane posty a czasem się zagapię ;) Odpowiedz Link
zona_mi Edytowanie - rozwiązanie zagadki: 16.11.12, 15:44 > czasem się zagapię ;) Bo zasadniczo edycja jest, tyle że po wysłaniu już nie działa ;) Odpowiedz Link
steffa Re: Edytowanie - rozwiązanie zagadki: 16.11.12, 16:15 Zupełnie jak "na tradycyjnej poczcie". ;-) Odpowiedz Link
steffa Re: "Zezia i Giler" 17.11.12, 19:32 "Zapytała mamy" Dodam, że doczytałam to nieszczęsne dzieło (podobno już bestseller w Empiku), nie ma to jak fala medialna. Odpowiedz Link
abepe Re: "Zezia i Giler" 30.11.12, 19:27 steffa napisała: > PS. Dlaczego tu nie ma "edytuj"?! Jak Zonie lub mnie podeślecie link do postu, który chcecie usunąć i wrzucicie drugi - poprawiony - skasujemy w ramach edycji;)) Może nie po minucie a czasem nawet trzeba będzie poczekać dużej - ale da się to zrobić. Ja tam się edytuję, a potem mam problem na cudzych forach, gdzie kasować nie mogę;) Odpowiedz Link
anna_mrozi przeczytane 29.11.12, 16:14 Przeczytałam, a właściwie przebrnęłam... Z trudem. Choć to jedna z niewielu książek, o których sporo osób WIE, że jest coś takiego "dla dzieci". Na FB ponad tysiąc fanów; podobno jest już dodruk. Smutne, jeśli ktoś na tym przykładzie wyrabia sobie zdanie o współczesnych książkach dla dzieci. Ogólnie rzecz biorąc: banał. nudno, chciałoby się napisać "jak w Polskim filmie" (ale ostatnio oglądałam przyzwoity film :) Zezia Zezię pogania - jak już Steffa napisała. Jeżeli wierzyłabym w instancję "autora" to wychodzi na to, że autorka chce pokazać swoją ludzką twarz ;) Szlachetną, zaangażowaną w "ważne sprawy" (pomoc upośledzonemu - ? - bratu; wsparcie dla biedniejszych itd). Jest i dość ciekawa wizja rodziny - bez słodzenia (warto sobie przypomnieć jak potrafią wyglądać "rodzinne święta" ?). No i to ckliwe zakończenie... Ale do tego duży zgrzyt - dość karykaturalne ilustracje. Zwłaszcza matki! Zastanawiam się skąd wytrzasnął taką fascynację lalką Barbie (i taką wizję matki Zezi)... W ramach ciekawostki - do książki, którą napisała (?) Agnieszka Chylińska jest oczywiście dodatek. Wodne tatuaże w pakiecie. Jakby mogłoby być inaczej... "Oswojona skandalistka" pisze o cieple domowego ogniska.... No wciska się nam kit o wybitności tej pozycji, zwłaszcza Ci, którzy popisują się na okładce stwierdzeniami w stylu "już dawno nie czytałem tak wciągającej książki" - wstyd przyznać, ale chyba mało Pan czytał... Kto następny chętny? Odpowiedz Link
misiamo10 Re: przeczytane 30.11.12, 22:40 Dzięki za tę recenzję. Ciekawa byłam opinii o tej książce. Odpowiedz Link
anna_mrozi Zapowiedź kolejnego tomu i .... 20.03.14, 10:21 nie tylko ;) felieton o fenomenie (przypadło mi do gustu to trafne streszczenie ;) >>To NIE jest literatura, to pierd nastawionego na szybki zysk polskiego rynku wydawniczego<< Każdemu narodowi jego bijonse Odpowiedz Link
zona_mi Re: Zapowiedź kolejnego tomu i .... 21.03.14, 15:21 Ech. Na odtrutkę: O.N.A (Chylińska) - Kiedy powiem sobie dość Odpowiedz Link
anndelumester Eeee, czy ktoś to czytał dogłebnie? 21.03.14, 15:56 Bo przyznam tekst z KP mnie rzucił na kolana (jak zezię przed tabernakulum), ale szkoda mi czasu na jaranie się gniotem. BTW Żadnej produkcji tej pani nigdy nie kupiłam, bo jakiż to bunt jak za plecami Skawiński i Kombi - jedzie powiatowym weselem na odległość. Odpowiedz Link
anna_mrozi Re: Eeee, czy ktoś to czytał dogłebnie? 21.03.14, 19:05 Dogłębnie felieton KP czy książkę Chylińskiej? W pierwszym przypadku trzeba brać poprawkę na to, że to jednak felieton, w drugim - nie ma co tam zgłębiać. Odpowiedz Link
anndelumester Re: Eeee, czy ktoś to czytał dogłebnie? 22.03.14, 13:08 Panią Ch. - bo po tym felietonie trochę mi słabo, nawet biorąc dużą poprawkę na KP, której wyjątkowo nie lubię. Odpowiedz Link
steffa Re: "Zezia i Giler" -> egzemplarz 17.11.12, 00:41 W każdym razie z chęcią podzielę się egzemplarzem z kimś, kto prowadzi bloga o książkach dla dzieci i chciałby się zapoznać z tą pozycją wydawniczą. Piszcie na zorro-nie [at] o2.pl Odpowiedz Link
anna_mrozi Re: "Zezia i Giler" -> egzemplarz 17.11.12, 08:30 Mogę? Przeczytam i poślę dalej. Odpowiedz Link
steffa Re: "Zezia i Giler" -> egzemplarz 17.11.12, 12:07 Poślij mi adres, wyślę w czwartek. Odpowiedz Link
mkoltun Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 30.11.12, 00:51 nie czytałam wprawdzie, ale dzisiaj byłam w matrasie i pani przede mną pytała o tę książkę. Na co ekspedientka powiedziała, że wyprzedała się na pniu, ale sprawdziła w systemie i poinformowała, że w hurtowni również już jej nie ma i nie wiadomo, kiedy będzie. Więc jak widać jest bardzo popularna. Odpowiedz Link
kazze Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 30.11.12, 09:09 Ludzie durni są i jednak mają kasę :) Odpowiedz Link
atama Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 30.11.12, 09:33 Ponoć lepiej czytać cokolwiek niż nic... Odpowiedz Link
moleslaw Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 27.01.13, 09:29 Poczekam zatem na biblioteczny tom. Myślę że będzie. Jednak TV ma moc,to by to upił gdyby nie "Mam talent" i cała ta przemiana tygrysicy w łagodne kocię? Miłośnicy starej Chylińskiej , jednak zdaniem posenkarki musiało być ich zbyt mało. A może zmieniła się naprawdę, liczę na to że może ta książeczka mi podpowie. Odpowiedz Link
rykam No i mamy kontynuację: "Zezia, Giler i Oczak" 20.10.13, 08:37 Zezia, Giler i Oczak Odpowiedz Link
kazze Re: No i mamy kontynuację: "Zezia, Giler i Oczak" 11.01.14, 20:42 Zaraz będzie cała seria - wydawcy idą za ciosem :) Odpowiedz Link
joagraba Re: No i mamy kontynuację: "Zezia, Giler i Oczak" 12.01.14, 11:59 Tak nudnej i nieporadnej językowo książki dawno nie miałam w rękach. Nie jestem językoznawcą, ale dla mnie jak wypracowanie czwartoklasitki (bez urazy dla czwartoklasistek. Poruszana tematyka to powielanie schematów i stereotypowe rozumienie postaci: jak szefowa mamy to wredna jędza, bo nie ma męża ani dzieci i biednej matki nie zrozumie, no chyba, że się zakocha... Nie dotrwałam nawet do połowy, a miałam pożyczoną od koleżanki, dziecku nawet nie dałam - jest tyle książek do przeczytania, że szkoda marnować czas. Odpowiedz Link
agnieszka77_11 Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 20.10.13, 12:46 Przeczytałam. Według mnie książka mało dynamiczna. Jeden długi opis. Mało o samym Gilerze, a fajniej byłoby wiedzieć o nim coś więcej niż tylko to, że jest i jest troszkę inny. W końcu w samym tytule jest wymieniony, a w książce już tylko wspomniany. W zasadzie nie wiem dla kogo to jest książka? Do jakiej grupy wiekowej jest adresowana? Kogo może wciągnąć? Wydaje mi się, że bardziej dla fanów samej Agnieszki niż dla osób fascynujących się literaturą. Odpowiedz Link
ptaszyna84 Re: "Zezia i Giler" - debiut Agnieszki Chylińskie 11.01.14, 15:14 Chciałam poznać opinie innych osób na temat tej książki, ponieważ zainteresowana pochlebnymi recenzjami osób z DDTVN, kupiłam ją...nuda, nuda, nuda. I ja się męczyłam, i moje dzieci również. Zastanawiałam się czy to ja jestem taka drętwa, że ta książka mnie nie zafascynowała, ale widać prawda jest inna... NIE POLECAM!!! Odpowiedz Link