Dodaj do ulubionych

"książkowe" powiedzonka

24.08.04, 12:25
Zainspirowana wypowiedziami w wątku:
dlaczego czytacie dzieciom,
rozpoczynam nowy
o powiedzonkach z książek, które goszczą na codzień
w waszych dyskusjach z dziećmi.

My np.z synkiem (4 lata)
mówimy, że coś jest:
duże, ogromne,
kolorowe, ciekawe,
przerażające, wesołe itp.
"jak nie wiem co. jak garnek"

To z Kubusia Puchatka.

A jak jest u Was ?

Pozdrawiam
K.
Obserwuj wątek
    • natkaszczerbatka Re: "książkowe" powiedzonka 24.08.04, 17:35
      Miłego Wiatrodnia!"

      też z Kubusua Puchatka.
      • silije.amj Re: "książkowe" powiedzonka 25.08.04, 10:04
        A nasze wyznanie miłości brzmi niezmiennie: "Kocham cię jak stąd do księżyca i z
        powrotem". Oczywiście z książki "Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham".
        A czasami w piękny dzień: "Fe jak słońce świeci, fe jak ptaki śpiewają" - sami
        zgadnijcie skąd.
        • pesteczka5 Re: "książkowe" powiedzonka 28.08.04, 23:31
          Silije
          Dzieci z Bullerbyn oczywiście!

          U nas - pajała jadoś (półtoraroczny Bartuś tak 'czytał' - zapanowała radość)
          I będzie pito i tańczono!!
          Ho ho, tak tak! (wyżej wymieniona lektura)
          i mnóstwo cytatów z wierszyków Brzechwy i Tuwima

          Pogróżka - 'urwę głowę i gotowe !" Szewczyk Dratewka
          • pesteczka5 Re: "książkowe" powiedzonka 28.08.04, 23:33
            A dziś na śniadanko na moje pytanie - co zjecie - usłyszałam - kawałek kiełbasy
            dobrze obsuszonej!

            zapomniałam o 'częste mycie skraca życie" i 'mycie nóg to twoj wrog' (Chłopak
            na opak)
    • agnieszka_azj_edziecko Re: "książkowe" powiedzonka 25.08.04, 10:22
      "Jak nie umrze, to żyć będzie" (z Koziołka Matołka) - tekst którym kwitujemy
      rozmaite wielkie a wydumane problemy zdrowotne.
      "Kocham Cię jak stąd do księżyca i spowrotem" oczywiście też. Rytuałem przy
      czytaniu tej książeczki stało się pokazywanie tak jak zajączki rozmiaru naszej
      miłości.

      Poza tym w miom domu rodzinnym mówiło się "Kabaretem Starszych Panów"
      i "Słówkami" Boya. Dopiero jako prawie dorosła osoba odkryłam ską pochodzą tak
      oczywiste dla mnie teksty jak: "Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje
      chciało naraz" czy "Wuja całuj z dubeltówki".
      Odkąd mamy płyty z piosenkami Starszych Panów z radością słyszę jak moje córki
      często mówią cytatami stamtąd.
    • jokrru Re: "książkowe" powiedzonka 25.08.04, 11:40
      A na uporczywe pytania "dlaczego ?"
      odpowiadamy:
      "nie bądź ciekawy, to moje prywatne sprawy",
      to Brzechwa, nieco zmodyfikowany.
      Pozdrawiam,
      K.
      • natkaszczerbatka Re: "książkowe" powiedzonka 25.08.04, 11:58
        "oj filipie, oj filipie
        trzeba znać się na dowcipie!"

        (Brzechwa)
        • verdana Re: "książkowe" powiedzonka 25.08.04, 14:40
          "Litości, niech pan nie strzela!"
          • natkaszczerbatka Re: "książkowe" powiedzonka 25.08.04, 19:58
            "dzięki dzięki Panie Grochu, jakoś żyje się po trochu"

            to ulubiony tekst mojej córki jak chce za coś podziękować
            • klaryma Re: "książkowe" powiedzonka 26.08.04, 08:53
              7-latka z luboscią kwituje "no bo co, kurcze blade?", to z Mikołajków Smepe i
              Goscinnego
              • palola3 Re: "książkowe" powiedzonka 13.05.06, 23:05
                ooo!!! to jest moje ulubione hasło!!! NO BO CO, KURCZĘ BLADE:) tak tak >:)
                mikołajek
          • malinela Re: "książkowe" powiedzonka 17.03.06, 16:28
            "więcej juz nie zjem, bo się zabrzuchuję" - Puchatek
            Był czas, że cokolwiek Malinka podawała, mówiła - "Proszę , proszę to kosztuje
            4 grosze"

            Ania
            ps
            Dlaczego nie jest to nowy wątek ?? mamy już 2006!
            • malinela Re: "książkowe" powiedzonka 17.03.06, 16:31
              malinela napisała:


              > Był czas, że cokolwiek Malinka podawała, mówiła - "Proszę , proszę to
              kosztuje
              > 4 grosze"

              To z Martynki, Te tasiemce powodują, że "ląduję" pomiedzy rokiem 2004 a 2005..
              Ania
              • malinela Re: "książkowe" powiedzonka 17.03.06, 16:42
                malinela napisała:

                > malinela napisała:
                >
                >
                > > Był czas, że cokolwiek Malinka podawała, mówiła - "Proszę , proszę to
                > kosztuje
                > > 4 grosze"
                >
                Spaliłam, poprawiam:
                Proszę, proszę, bardzo proszę, to kosztuje 4 grosze" - musi byc do rymu. Cytat
                z Martynki.
                A
    • kolorko Re: "książkowe" powiedzonka 26.08.04, 09:18
      My też kochamy się "jak do księżyca i z powrotem", Jasiek uwagi o sprzątaniu
      kwituje słowami"wolnoć Tomku w swoim domku", a 2,5 letnia Julka ,świeżo od
      piersi odstawiona, od jakiegoś czasu określała je dowcipnie jako"wielka rzeka
      pełna mleka", no i ostatnio wszystko w domu mamy "włochate"( z "Włochatego
      potwora")
    • zuza_k Re: "książkowe" powiedzonka 12.04.05, 22:08
      A na prośby o posprzątanie pokoju:"Porządek, porządek, to wróg zwierządek" -
      "Pan Kuleczka" W. Widłaka
      Zuza
    • danka_jk Re: "książkowe" powiedzonka 13.04.05, 09:52
      Jak Julka chce śniadanie: "Czyby masło się znalazło, bo król zjeść śniadanie
      chce" (Wiersze dla Krzysia A.A. MIlne'a), ja do dzieci jak są zmęczone i
      proponuję, że wezmę na rączki: "może pan się o mnie oprze, pan tak więdnie
      panie koprze?", jak dzieci są nieznośne, a nie chcemy z mężem od razu na
      poważnie: "a szczypasa z zakrętasem chcesz?" (Ziele na kraterze Wańkowicza),
      jak jesteśmy w rodzinie "oburzeni", że któryś z jej członków ruszał coś
      nieswojego: "Skandal! - krzyczy - Nie do wiary!, Ktos mi ukradł okulary!" i
      bardzo wiele innych.
      Świetny wątek jokrru wymyśliła!
      Danka
    • biealka Re: "książkowe" powiedzonka 13.04.05, 14:33
      Jak ktoś zgłasza się w końcu z wymęczoną chęcią pójścia załatwienia jakiejś
      sprawy to mówi: Ja pójdę do Mordoru (i dodaje po chwili) chociaż nie znam drogi.
      To oczywiście z Władcy Pierścieni.
    • zona_mi Re: "książkowe" powiedzonka 16.04.05, 08:48
      Na wieść o czymś miłym:
      "O, bardzo się cieszę, że to słyszę!
      Bo ja jestem pisarka i bajki piszę..."
      Lucyna Krzemieniecka "Z przygód krasnala Hałabały"
      • jafima Re: "książkowe" powiedzonka 20.04.05, 21:19
        A moja córka (3,5) mówiła: zamkinij buzie arbuzie. Tak było w wierszyku więc
        myślała, że to grzecznie.
        Głupie powiedzonka też "wpadają".
    • zuza_k Re: "książkowe" powiedzonka 21.04.05, 12:02
      "Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba" - to oczywiście Gombrowicz. Dwa razy
      nie trzeba było powtarzać. Od razu wpadło w ucho mojej córeczce.
      Zuza
    • gopio1 Slon Trabalski 21.04.05, 13:00
      Dla mojego 2,5 latka hitem jest przezywanie wszystkich, ktorzy mu zrobia cos
      nie pojego mysli sformulowaniem ze "Slonia Trabalskiego" - Kachna Grubachna.
      Wyglada to mniej wiecej tak: ciocia mowi do Kuby: Kubusiu, przywitasz sie z
      ciocia? Kuba: Nie, bo ty jestes Grubachna! Nie wiem czy sie smiac czy plakac...

      A drugie tez z Trabalskiego: wchodzimy do apteki, sklepu i w kazde inne
      miejsce, ja mowie do pani dzien dobry, a Kuba ryczy: Dzien dobry kolego!
    • gopio1 Pomidor 21.04.05, 13:03
      A z "Pomidora" czesto jak Kuba zrobi cos czego nie powinien to pytam go: "Jak
      pan moze, panie pomidorze?"
    • i2h2 Re: "książkowe" powiedzonka 17.03.06, 15:54
      Ostatnio, jak Młoda chce naraz się bawić, czytać, jeść itp., jej starszy
      brat:"A co to Radio Stringi tak nadaje?!". W ogóle chętnie "kupił" "Zakręconą
      na Maksa", mimo, że teoretycznie jest bardziej dla dziewczynek.
      Iwona
      • abepe Re: "książkowe" powiedzonka 17.03.06, 16:18
        Grześ używa określenia "włochaty koniec"

        A, ostatnio, po lekturze "kreta z kupą" mawia regularnie "dobrze, że to nie
        ona"!!!!!!!!!!
    • gordianus Re: "książkowe" powiedzonka 17.03.06, 20:59
      Ostatni okiedy Arturek uzna, że ktoś za bardzo objada się słodyczami, upomina: "Można schrupać trzy ciasteczka, więcej ani kawałeczka!". To z "Bajki o smoku Kruszynce". Ostatio powiedziła tak babci...
    • zuzannao Re: "książkowe" powiedzonka 17.03.06, 21:27
      Szymon rzuca cytatami jak z rękawa, ostatnio najczęściej z "Koziołka Matołka":
      "Złapcie kozła, wojownicy!"
      Rozkazuje im niegodnie,
      "Upieczemy go i zjemy,
      A ja wezmę jego spodnie." - to wtedy, kiedy chcemy go złapać i skłonić, żeby robił coś, na co nie ma
      ochoty. Kiedy ktoś (najczęściej sam Szymcio) strasznie się wygłupia, mówi się:
      "Kup go pan do zoologu,
      bo to małpa niewidziana!"
      A jeszcze: "Jeść mi dajcie, bo mi żaby skaczą w brzuchu!" Poza Makuszyńskim w użycie weszło dużo
      fragmentów z Janoscha. Kiedy mowa o odległościach, Sz. mówi: "Plus minus osiemset metrów w linii
      powietrznej". I był taki moment, że wypijał każde lekarstwo, o ile powiedziało mu się, że to "gęsie
      winko". A wpływ literatury na jego język zaczął mnie niepokoić, kiedy, opowiadając mi, co robił na
      spacerze, powiedział: "Ujrzałem tam chłopca. Zwał się Antoś." Pomyślałam, że czas zmienić dobór
      lektur, wyrzucić wszystko, co trąci myszką i sprawić mu komplet książek pisanych współczesnym,
      potocznym językiem, bo inaczej już jako trzylatek będzie uznany za dziwaka:)
      Zuzanna
      • i2h2 Re: "książkowe" powiedzonka 19.03.06, 21:12
        Nie martw się: Młoda rzuca cytatami po łacinie...Ksiądz się kiedyś niebotycznie
        spłoszył (szczególnie, że cytat jej bardzo a propos wyszedł ;-)).
        Iwona
        • abepe Re: "książkowe" powiedzonka 12.05.06, 20:57
          i2h2 napisała:

          > Nie martw się: Młoda rzuca cytatami po łacinie...Ksiądz się kiedyś niebotycznie
          >
          > spłoszył (szczególnie, że cytat jej bardzo a propos wyszedł ;-)).


          :)) Grześ niedawno orzekł patrząc przez okno: "wszystko płynie". Pewnie
          zapomniał, jak to po łacinie szło:))

          Ale nie to chciałam pisać. Chciałam napisać,że Grześ przerobił "damy dworu" z
          "Królewny" Jędrzejewskiej-Wróbel na "damy dworców". Bardzo go te postaci
          intrygują:)))
          • jacobina Re: "książkowe" powiedzonka 16.05.06, 11:37
            "Nnnnnieeeeeeeee"

            Czyli mucha Bzyk Bzyk z Pana Kuleczki :D
            • mama_kasia Re: "książkowe" powiedzonka 16.05.06, 12:13
              U nas jest w wersji Kaczki Katastrofy:
              - Nie! Nie! Nie! - i dodajemy "powiedziała Kaczka Katastrofa".
    • gopio1 Re: "książkowe" powiedzonka 08.03.07, 08:57
      Taki fajny wąteczek! Szkoda żeby przepadł.

      U nas obecnie króluje Finusowe:
      Dalibóg!

      I czasem jeszcze ze Smoka Wawelskiego:
      Co robić... Co robić..
      • zf71 Re: "książkowe" powiedzonka 08.03.07, 21:55
        Moja Joasia (2,10) zafascynowana Misiem i Tygryskiem Janoscha (zwłaszcza
        wyprawą do Panamy):
        1. Wstaje rano, patrzy przez okno i mówi:
        - Mamo, jaki piękny dziś dzień, może pójdziemy na ryby?
        (Absolutnie nikt w całej licznej naszej bliższej i dalszej rodzinie, nikt nie
        ma wędki i nigdy na rybach z nikim nie byliśmy).
        2. W oparciu o klasykę - Czerwony Kapturek:
        Wychodzimy (ja lub mąż) z domu, żegna sie z nami (buziaczek, cześć itd) po czym
        mówi:
        - Idź prosto przed siebie, nigdzie się nie zatrzymuj i z nikim nie rozmawiaj!
        Urocze :)
        Zosia
    • mamaki Re: "książkowe" powiedzonka 08.03.07, 09:06
      Moja córka też lubi "Dalibóg".
      • pszczolamaja Re: "książkowe" powiedzonka 08.03.07, 21:11
        Maja natomiast nabyła przeuroczego zwyczaju przyoblekania swoich wypowiedzi w
        kształty mowy - i teraz nie wiem - zależnej? niezależnej? (bądź pozdrowiona,
        gramatyko!). Brzmi to tak, np. "Idę zrobić siku - powiedziała księżniczka." -
        koniec cytatu. Ewidentny skutek obcowania z literaturą, nie?
        • abepe Re: "książkowe" powiedzonka 08.03.07, 21:41
          pszczolamaja napisała:

          > Maja natomiast nabyła przeuroczego zwyczaju przyoblekania swoich wypowiedzi w
          > kształty mowy - i teraz nie wiem - zależnej? niezależnej? (bądź pozdrowiona,
          > gramatyko!). Brzmi to tak, np. "Idę zrobić siku - powiedziała księżniczka." -
          > koniec cytatu. Ewidentny skutek obcowania z literaturą, nie?

          Niezależnej. Grześ ma to samo:))


          Z jego ksiązkowych powiedzonek lubię ostatnio najbardziej "Nie mam grosza przy
          duszy".
          • steffa Re: "książkowe" powiedzonka 08.03.07, 22:22
            A moje dziecko nie pamięta tekstów. ;)
    • wierci_pietek Re: "książkowe" powiedzonka 18.04.14, 01:48
      Bardzo ciekawy wątek :)

      U mnie w domu również przewijają się książkowe powiedzonka, m.in.:

      - "Kto mlaszcze, dostanie w paszczę" (z Jeżycjady Musierowicz)
      - "szybciej, niż prosię zdąży mrugnąć" ("Madika z Czerwcowego Wzgórza" A. Lindgren)
      a także fragmenty "Zoo" Brzechwy, np. "Dzik jest dziki, dzik jest zły .... " w przypadku rozmowy o różnych zwierzętach
      • mama_kotula Re: "książkowe" powiedzonka 18.04.14, 08:16
        O tak, u nas głównie Musierowicz też. Klasyki typu "cium cium pyszulka" z obowiązkowym dodaniem po tym "lubię ziemniaczki, wszystko lubię".

        Oraz "to byłoby trrrragiczne. trrragiczny krwawy barbus" - to głównie ja, w sytuacji lekkiego pokpiwania z dzieci ;).

        I oczywiście "bo mi karpie ciekną!" - jako argument uniwersalny. O.
      • dwellajna Re: "książkowe" powiedzonka 18.04.14, 13:02
        "Powiedz wreszcie: rosołek!" z Janoscha, przy dywagacjach, co kto miałby ochote zjeść.
        • niebioska Re: "książkowe" powiedzonka 18.04.14, 21:04
          I u nas ten tekst często bywał cytowany, a ściśle - ja byłam podstępem zmuszana do cytowania :). Zaczynało się od: Mamaaa, zapytaj co chciałbym zjeść!
          Żeby było śmieszniej - rosołku w życiu nie gotowałam.
      • rzezucha.ma Re: "książkowe" powiedzonka 21.04.14, 23:27
        W drodze do szkoły przechodzimy przez plac targowy. Przed 8 jeszcze państwo rozkładają stragany. Kiedyś przy nas pan ze straganu zawołał do żony "A pietruszka?". Natychmiast ze Staśkiem odpowiedzieliśmy "z tą jest gorzej!"

        Poza tym u mnie na stałym wyposażeniu:
        - Dzięki dzięki panie grochu.
        - Jest już godzina wieczór.
        - Dostać pióropleksji.
        - Pudło. Pantofel.
        - Wysypisko Bździąg.
        - I różne fragmenty Lokomotywy w zależności od kontekstu
        - I że ktoś nadciąga z całą swoja potencją, to chyba z którejś części Trylogii zostało.
        • rzezucha.ma Re: "książkowe" powiedzonka 25.04.14, 20:29
          I jeszcze:
          - Choooooinka! (Pan Brum)
          - Skandal krzyczy, nie do wiary! (kiedy ktoś jest oburzony)
          - Pam pa ra pam para-ra para pam-pam, para pam-pam (to Emma z Lata Muminków - słuchowiska)
          • modrooczka Re: "książkowe" powiedzonka 25.04.14, 22:47
            Z słuchowiska o muminkach to u nas jeszcze, kiedy coś się zupełnie nie nadaje: "zmienisz tylko treść i sposób pisania i będziesz mógł wziąć cały talerzyk landrynek".
            • abepe Re: "książkowe" powiedzonka 26.04.14, 11:34
              Moi synowie ostatnio przerzucają się tekstami z Asteriksów, ale ja nie nadążam z zapamiętaniem.
    • ilonsa Re: "książkowe" powiedzonka 22.04.14, 09:41
      "Zaraz dostanę pióropleksji"
      Z Mamy Mu.
    • gopio1 Re: "książkowe" powiedzonka 22.04.14, 18:42
      Tak, tak, bardzo fajnie... (Piaskowy Wilk)
      I kółeczko, i kółeczko, i kwadracik (Kocie historie)
      Cholibka (Harry Potter)
      • angrooszka Re: "książkowe" powiedzonka 24.04.14, 13:59
        nawet jak zająca szły szukać w poranek wielkanocny to z bojowym hasłem na ustach i ze ściśniętą pięścią: "za Aslana" i tak bardzo często w różnych okolicznościach;-)
        • uccello Re: "książkowe" powiedzonka 24.04.14, 14:13
          " I nie wie zwierz ni człek, choć żyłby cały wiek, jak marzną mi paluszki" z Kubusia Puchatka
          " Proszę Państwa oto miś, miś jest bardzo grzeczny dziś" przy jakiej hałaśliwej lub widowiskowej domowej katastrofie.
          Na jakieś dramatyczne ALE DLACZEGO?! "Bo przyszła jesień"- tonem zblazowanego pierwszoklasisty Tomcia Kowalika.
          • modrooczka Re: "książkowe" powiedzonka 25.04.14, 11:42
            Kiedy ktoś do kogoś krzyczy: "tylko spróbuj!"
            "Tylko spróbuj! - powiedział Euzebiusz. Gotfryd spróbował. Udało mu się"
            Z mojej strony nieustannie w użyciu jest większość treści z "Szóstej klepki".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka