Dodaj do ulubionych

Dzieciece nalogi

21.03.06, 04:03
Pozdrawiam wszystkie uczestniczki mojego ulubionego forum.
Krotko, Agnieszka, trojka dzieci (dwujezycznych, na razie przynajmniej),
totalny mol ksiazkowy, co z reszta dzieci przejely.
Mam pytanie, czy znacie warte polecenia ksiazki, interesujaco tlumaczace
dzieciom, ze sa w szponach nalogu, chodzi o telewizje, komputery, odpornosc
na reklame itd. Mam w domu fajna z zalozenia rzecz z serii Szczepionki
wychowawcze, pt. "Magiczne krysztaly" wydane prze Fundacje Homo Homini i
traktujaca o tv. Troche szkoda, ze rysunki troche jakby z poprzedniej epoki
(przepraszam jesli kogos uraze)i moze zbyt trudny tekst dla mlodszych dzieci.
Byla tez jakas ksiazka (nie pomne tytulu) tym jak grozny moze byc komputer.
W Wy co polecacie?
I jeszcze jedno, czy ktos zna "Czarodzieje moga wszystko" Dariusza
Chwiejczaka, pobieznie wygladalo to na polaczenie Pottera z Coelho (dla
dzieci) ale moze sie myle?
Dziekuje
Obserwuj wątek
    • i2h2 Re: Dzieciece nalogi 21.03.06, 07:56
      Witam kolejnego "skrytego czytacza" ;-)
      Mogę spróbować odpowiedzieć na ostatnie pytanie, a i to tylko częściowo, bo nie
      czytuję Cohelo - znam tylko ze słyszenia.
      Mnie "Czarodzieje mogą wszystko" skojarzyła się z metodą Silvy (praca nad
      własnym umysłem). Też nie należy mnie o nią dokładniej pytać, bo znam tylko
      założenia ;-) Ale na pewno na forum znajdzie się ktoś, kto może coś więcej
      powiedzieć na ten temat. Muszę jednak powiedzieć, że również mnie znudziła -
      ale może to kweatia zbyt "łopatologicznych" tekstów, wręcz instrukcji obsługi.
      Poza tym książka jest wydana bardzo starannie, ma dobre ilustracje - oby więcej
      pozycji u nas wychodziło tak wymuskanych...
      Pozdrawiam
      Iwona
      • abepe Re: Dzieciece nalogi 22.03.06, 22:17
        Jeżeli cos pachnie Coelho - to dla mnie jest na poziomie filozofii dziecka.
        Chociaż - może obrażam dzieci - one też wymyśliłyby te wszystkie mądrości,
        którymi pan Coelho nas częstuje:) One najczęsciej to z resztąwszytskoczująi
        wiedzą, zanim ich popsujemy:(

        Co do Silvy się nie wypowiem, bo się znam słabo ale wszystkich metod opartych na
        autosugestii należy "używać" rozważnie. Ktoś może być bardzo podatny. Ja jestem,
        dlatego głupot sobie nie wmawiam:)

        Co do nałogów, odporności na reklamę i sugestię (znowu) to chyba jest dobry
        temat po prostu na rozmowę. Są różne pożyteczne pozycje -raczej dla rodziców i
        wychowawców. Poszukam. Myślę,że Prz(!!)czołamaja mogłaby sie wypowiedzieć.
        Oluuuu - gdzie jesteś???
        • verdana Re: Dzieciece nalogi 22.03.06, 23:33
          Wydaje mi się, że dużo czytajace dzieci nie moga być "w szponach" komputerowego
          i telewizyjnego nałogu.
          Jak damy dziecku niewłasciwą książkę - a takich ostatnio spotykam sporo - to
          może dojść do wniosku, ze wszystko, co jest przyjemnoscią i bez czego nie można
          się obejść- jest nałogiem. Na przykład czytanie.
          • judytak Re: Dzieciece nalogi 24.03.06, 11:30
            verdana napisała:

            > może dojść do wniosku, ze wszystko, co jest przyjemnoscią i bez czego nie
            można
            > się obejść- jest nałogiem. Na przykład czytanie.

            a nie jest?! ;o))))

            pozdrawiam
            Judyta
            • verdana Re: Dzieciece nalogi 24.03.06, 15:25
              Jest!!!
              I to właśnie dla mnie dowód, ze nie nalezy dziecku przekazywać, że wszystkie
              nałogi są złe!!!
              • abepe Re: Dzieciece nalogi 24.03.06, 15:37
                verdana napisała:

                > Jest!!!
                > I to właśnie dla mnie dowód, ze nie nalezy dziecku przekazywać, że wszystkie
                > nałogi są złe!!!

                Nie jestem specem ale chyba za nałóg jest uznawane to, co wpływa na nasze życie
                destrukcyjnie, zubażając je, komplikując, ruiunując. Ale to kwestia definicji.
    • tippi Re: Dzieciece nalogi 24.03.06, 22:06
      Według mnie książką o dziecięcych nałogach jest "Charlie i fabryka czekolady"
      Roalda Dahla. Może momentami makabryczna, ale to cały Dahl... :)
      • ameyer Nalogi-definicja 25.03.06, 02:28
        Dziekuje bardzo:))) Przy okazji nalogow, oczywiscie jest to humorystyczne
        uzycie tego slowa. Chociaz jesli chodzi o telewizje, video itp. uzylabym go bez
        wahania. Musze powiedziec, ze brakuje mi w Polsce serii typu Berenstein bears,
        w ktorej to w przystepny, bardzo malowniczy sposob przerabia sie tematy takie
        jak: za duzo tv, za duzo junk food (czyli ciasteczka, chipsy itd), za duzo
        prezentow...etc. Jak ktos slusznie wczesniej zauwazyl powinna wystarczyc sama
        rozmowa, i na ogol wystarcza. Bron Boze nie chodzi o to, ze w ogole nic nie
        skutkuje i lapie sie ostatnich desek ratunku. Zauwazylam natomiast, ze dobrze
        przemycona dydaktyka z ksiazek dziala na moje dzieciaki, zaoszczedza mi czasu i
        nerwow. Moje trzy pociechy swiecie wierza w slowo pisane, zawsze to jednak ktos
        inny niz mama twierdzi, ze cos tam jest be, wiec musi byc w tym cos!
        Bede wdzieczna za kolejne pozycje na liscie. Znalazlam kilka dla nieco
        starszych jak Dziennik klikomanki oraz ksiazki traktujace o narkotykach. Ale to
        za jakis czas rzecz jasna. Dla mlodszych Krecik i telewizja i Przypadki Agatki.
        Pozdrawiam Aga
        • ewap_mama_alexa Re: Nalogi-definicja 25.03.06, 05:41
          Aga, w Polsce "Berenstein Bears" sa (byly)do ogladania w TV, ale chyba niewiele
          odcinkow. Kupilam kiedys na kasecie video. Moze sie ktos skusi na wydanie
          ksiazek, warto, bo fajne sa.
          • abepe Re: Nalogi-definicja 22.04.06, 23:30
            GRY I HAZARD. Uzależnienia dzieci w okresie dorastania
            Griffiths Mark - taką książkę znalazłam przeglądając ofertę GWP. Niestety nie
            można wkleić bezpośredniego linku. Trzeba wejśc na stronę www.gwp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka