Dodaj do ulubionych

Ksiazka o powojennej historii Polski-dla 12 latka

28.02.07, 17:27
Hej

Moj syn interesuje sie historia, i o tyle o ile historie II wojny ma juz
niezle oczytana, o tyle coraz czesciej zadaje pytania dotyczace tego co bylo
potem (Jalta, zimna wojna podzial swiata itd).

Czy jest jakas ksiazka ktora to opisuje ?

Cos w rodzaju Powstania 44 lub Sprawy Honoru-tylko o czasach juz powojennych.

Ja sama nie umiem tego wszystkiego mu dobrze wylozyc, bo pokolenie ze mnie
ktore juz nie przezylo, ale tez i juz nie mialo szansy sie o tym uczyc w
sposob uczciwy.

Bede wdzieczna jak zwykle za polecenie lektur.

Na razie znalazlam ksiazke pt Polska-to jest powiesc ale bazujaca na historii
Polski az do czasow Solidarnosci. Moze cos jeszcze bym dala do poczytania
mojemu "historykowi" ?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Ksiazka o powojennej historii Polski-dla 12 l 28.02.07, 17:36
      Obawiam się, ze takiej książki nie znajdziesz. Problem też w tym, ze wszystkie
      ksiązki czysto historyczne, dotyczace okresu powojennego, sa jednoczesnie
      przesycone ideologią. Czytanie tego przez 12-latka jest po prostu niewskazane -
      nawet najlepiej obeznany z historią nie będzie w stanie ocenić przekazu
      książki. Jeśli już zdecydujesz się dać coś o okresie powojennym radziłabym
      przeczyać najpierw samemu i zobaczyć, czy nie ma tam czegoś, co wymaga
      zdecydowanego sprostowania, polemiki, albo wręcz rodzicielskiej cenzury. Drżę
      na myśl , ze jakiemuś dziecku mogły by wpaść w ręce dzieła np. p. Gontarczyka.
      • agatka_s Re: Ksiazka o powojennej historii Polski-dla 12 l 28.02.07, 17:52
        no totez ja nie szukam takich typowych historycznych, moze bardziej z historia
        w tle.

        W ksiegarni widzialam rozne ksiazki ze Stalinem i Hitlerem-ale sie troche boje
        takich mu dawac (no bo rzeczywiscie Cholera wie co tam jest). Dam mu wywiad z
        Bartoszewskim-bo tam pewnie jest sporo nawiazan do historii-o wlasnie jakies
        biografie-bo on bardzo lubi, albo cos w rodzaju Kamieni na Szaniec albo Ziela
        na Kraterze-czyli wspomnienia. Tak zeby takim strawnym jezykiem, ale zeby
        pewne fakty historyczne stawaly sie zrozumiale.

        Bo syn zadaje mi np pytania: dlaczego Alianci jak wiedzieli ze Stalin taki
        podly, to mu nie zrobili wojny. To ja mowie ze Europa wyniszczona byla wojna,
        nikt nie chcial wtedy zadnej wojny, wszyscu chcieli spokoju, to moj syn: a
        Amerykanie ? No i co ja mam mu odpowiadac, jak sama tak za bardzo nie wiem,
        czemu ci Amerykanie z tym Stalinem nic nie zrobili, jak to sie to wszystko
        wtedy kotlowalo ze wyszlo jak wyszlo. Juz potem to troche lepiej wiem, ale ten
        okres do smierci Stalina (bledow i wypaczen-to u mnie troche tabularaza)...

        • verdana Re: Ksiazka o powojennej historii Polski-dla 12 l 28.02.07, 18:50
          Amerykanie ze Stalinem nic nie zrobili, bo woleli, by zginęło 20 mln Rosjan
          (raczej obywateli ZSRR), niż 20 mln Amerykanów i aliantów. Zatem Stalin był
          konieczny jako sojusznik - a co się potem stanie ze wschodnią Europą Amerykanom
          było głęboko obojętne, byle ochronić własnych obywateli - tak jest zresztą do
          dziś. No i powiem szczerze - to normalne, kto np. z politykow polskich
          przejmowałby sie ludnoscia Peru czy Urugwaju?
          Ja synowi, lat 12, pytającemu o Jałtę, dałam do posłuchania "Jałtę"
          Kaczmarskiego. Przyznam, jako historyk, nie czytałam nigdzie i u nikogo , tak
          jasnej i trafnej interpretacji wydarzeń jałtańskich.
          Wspomnień dobrych z tego okresu też brak... Tzn. takich, ktore byłyby dla
          dziecka.
          • ratyzbona Re: Ksiazka o powojennej historii Polski-dla 12 l 28.02.07, 23:40
            Agatka muszę cię ostrzec - twój syn czytając teraz książki historyczne dla
            dorosłych może nabrać mylnego przekonania o swojej znajomości historii. Pod
            względem faktograficznym zapewnie będzie miał rację jednak po jego pytaniach
            wnioskuję że może mieć poważny problem z interpretacją zjawisk. Historia choć
            wydaje się nauką w miare prostą prosta nie jest wymaga refleksji i żadko daje
            jednoznacznie się wytłumaczyć. Może się zdarzyć tak że twój syn wytworzy sobie
            czarno - biały obraz historii w którym zabraknie tak istotnego czynnika jak
            niepewna ocena niektórych zjawisk. Choć teraz może ci się to wydawac odległą
            przyszłością to jednak w liceum czy nawet na studiach może sie to dla niego
            okazać obciążeniem. Studiując historię wciąż natykam się na znajomych którzy
            zbyt wcześnie sformułowali w swojej głowie obraz historii i teraz musza się
            wszystkiego oduczyć. historia nie jest nauką dla dzieci - dla nich są opowieści
            hsitoryczne z jasnym dobrym i złym bohaterem - historia nie zna takich
            podziałów i dlatego 12 nie rozumieją posunięć aliantów. I dobrze.
    • agatka_s Re: Ksiazka o powojennej historii Polski-dla 12 l 01.03.07, 12:29
      Po pierwsze mysle ze pytanie wcale nie jest takie naiwne. To dosyc naturalne ze
      dziecko czyta o powstaniu warszawskim i "noz w kieszeni" mu sie w trakcie tej
      lektury otwiera i zadaje moim zdaniem calkiem rozsadne pytanie, dlaczego nic
      nie zrobiono ze Stalinem ? Moim zdaniem to swiadczy o zdrowym poczuciu "dobra
      i zla"-raczej charakterystycznym dla dzieci. Niepokoilam sie gdyby np zapytal
      czemu Stalin nie zrobil czegos z aliantami-moglby rzadzic calym swiatem...

      Po drugie, ja uwazam odwrotnie,ze jedyna metoda aby nie miec pogladow czarno-
      bialych to czytac, czytac i czytac-duzo i bardzo roznych lektur. Nie sadze,
      aby czytanie ksiazek moglo kogos "zwichnac" w jakas strone (no chyba ze sie
      czyta jakas tendencyjna literature i tylko taka literature, ale to absolutnie
      nie jest ten przypadek).

      Po trzecie, syn czyta-znaczy ze podoba mu sie, interesuje, nie jest to dla
      niego za trudne. Jesli 12-latek z pasja co wieczor czyta 700 stronicowa
      ksiazke o Powstaniu, i jeszcze ciagle zadaje pytania i chce rozmawiac-to chyba
      znaczy ze jego to autentycznie interesuje, pasjonuje. Zaden 12-latek nie
      czytalby takiej kobyly, gdyby nie czerpal z tego przyjemnosci (ja nie czytam,
      bo nie lubie np).

      Fakt faktem ze czyta emocjonalnie (szczegolnie tak czytal Sprawe honoru)-troche
      jak ksiazke przygodowa, troche jak film o Jamesie Bondzie (no i cale szczescie
      ze tak, a nie z jakims poczuciem traumy),

      Po czwarte, ksiazki ktore przeczytal do tej pory to nie sa jakies bardzo
      dorosle ksiazki historyczne. Sa to raczej ksiazki popularne, napisane tak aby
      byly strawne i zrozumiale dla laika niekoniecznie historyka. To nie sa
      ksiazki "z teza", to sa wspaniale ludzkie losy, historie na tle historii przez
      duze H. Takie ksiazki nigdy nie robia wody z mozgu.

      Po piate, skoro syn mnie prosi o takie ksiazki, a sam nie bardzo umie sobie ich
      znalezc, to ja uwazam ze byloby malo fajnie z mojej strony takich ksiazek mu
      nie poszukac. Czemu ? Bo kiedys moglby miec jakis (jaki ???) poglad na
      historie. Kiedys to on moze wcale sie historia juz nie interesowac tylko np
      kursem Jena i Dolara ....(a moze roslinkami i zwierzatkami, na ktore teraz to
      nawet nie spojrzy !)

      Jak za kilka miesiecy poprosi o ksiazki o oceanach, to poszukam mu o oceanach.
      • verdana Re: Ksiazka o powojennej historii Polski-dla 12 l 01.03.07, 14:29
        Pytanie jest charaktereystyczne dla 12-latka i dobrze świadczy o jego
        charakterze, ale jednoczesnie - świadczy o tym, ze procesów historycznych
        jeszcze nie jest w stanie pojąć. Wobec tego trochę za wczesnie na lektury,
        ktore wymagaja głebszej oceny, a nie oceny dziecak 'dobry", "zły". Akurat
        metoda czytania, by nie miec pogladow "czarno-bialych" jest doskonaa, ale pod
        warunkiem, ze czyta sie książki, ktore nadaja się na dany wiek. Natomiast
        ksiązki, w ktorych problemy sa za trudne, przyczynią się raczej do przyjęcia
        opcji autora, albo do kompletnego zamętu w głowie dziecka, kiedy przeczyta, ze
        Hitler doskonale radził sobie z gospodarką, albo że PRL raz było krajem
        totalitarnym, a raz krajem awansu wsi.
        Sądząc z pytania, jakie zadał Twoj syn, te książki są dla niego za trudne...
        To, ze je czyta z zapałem, nie oznacza jeszcze, ze rozumie, mogą go interesować
        fakty, a nie interpretacja. Podejrzewam, ze czyta tę książke na zasadzie
        książki "o wojnie", swoistej ksiązki przygodowej, o bohaterstwie powstańcow i
        bitwach. W tym nie ma nic zlego, ale takie samo czytanie literatury z okresu
        PRL-u już tak bezpieczne nie jest, bo nie ma tu prac nie nasyconych ideologią.
        I tu moze kryć sie niebezpieczeństwo...
        Zapytaj syna, jak ocenia wybuch powstania - czy powinno było wybuchnąć czy nie.
        Ciekawa jestem, co odpowie.
        Zapytany próbnie o to, dlaczego alianci poparli Stalina, moj 12 latek podał
        trzy arumenty (siła militarna, umiejetność przekonywania ze strony Stalina i
        brak znajomosci realiów). Czy to o nim źle swiadczy?
        • agatka_s Re: Ksiazka o powojennej historii Polski-dla 12 l 01.03.07, 15:08
          Przeciez ja wlasnie pisze ze moj syn czyta te ksiazki troche jak bajki jak
          ksiazki przygodowe.

          Cale zainteresowanie wzielo sie od Nowaka Jezioranskiego-patrona szkolnego,
          ktorego biografie zaczal czytac na konkurs-mam wrazenie ze dla niego ten
          Jezioranski to byl dokladnie taki sam bohater komiksowy jak James Bond (to
          zreszta jest nastepna fascynacja, tyle ze filmowa !!! obok Gwiezdnych wojen-
          ktore chyba jako film sa numer jeden). Pytania z tego okresu byly np "co to
          bylo gestapo". no to teraz juz widze postep...

          Teraz jeszcze doszlo harcerstwo gdzie sporo nawiazuja do Szarych
          szeregow...wiec on tak jakos sie pewnie indentyfikuje z dobrymi bohaterami:
          Rudy Zoska Alek, Nowak-Jezioranski, General Maczek i jego zolnierze, polscy
          lotnicy z Dywizjonu 303...

          A wiadomo Hitler Stalin-to ci zli.

          Ale to jest chyba bardzo typowe. W moich czasach to byli 4 Pancerni i
          Czerwonoarmisci i polscy zolnierze pod Lenino... (choc tak autentycznie to
          chyba tylko pancerni i pies reszta niekoniecznie autentycznie), dzis sa troche
          inni bohaterzy i cale szczescie.

          Ale to chyba calkiem normalne, taka fascynacja tym okresem dla chlopaka w tym
          wieku.


          A co do pytania o sens powstania: syn ogladal wiele programow podczas rocznicy,
          gdzie ta kwestia byla poruszana z bardzo roznych punktow widzenia (byl taki
          film na CNN czy BBC-bardzo obiektywnie bez emocji pokazujacy, ogladalismy
          razem). Mieli tez kiedys takie wypracowanie...wiec syn wie ze nie ma
          jednoznacznej odpowiedzi.
          • verdana Re: Ksiazka o powojennej historii Polski-dla 12 l 01.03.07, 15:59
            No to ja mam o tym troche opinię jak Słonimski, ktory wdeptał w ziemie pewnego
            mlodego człowieka, ktory marzył , by jak ojcowie przejść "Szlakiem Kadrówki" -
            mianowicie zapytal, czy marzy on o krwawej wojnie i rozbiorach, by mogl sobie
            powalczyć i być bohaterskim.
            Nie chcę, aby moje dziecko czytało historie Powstania jak opowieść
            przygodową... Nie chcę i już - poczyta sobie, jak zrozumie, ze to nie byla
            przygoda (mo, może dla niektorych młodych byla) tylko niewyobrazalna tragedia.
            Wtedy, kiedy zrozumie, dlaczego dziadek, który był jako dziecko w czasie
            powstania na Starym Miescie nie oowiedział o tym nigdy ani jednego słowa. Ale
            nie kłócę się, ze to jest jedyna prawidłowa postawa.
            Komiksowa dla mnie może być Wojna Stuletnia, II wojna - nigdy.
            • agatka_s Re: Ksiazka o powojennej historii Polski-dla 12 l 01.03.07, 16:15
              Ty uwazasz ze 12 latek nie moze czytac o II wojnie, bo nie zrozumie calego
              tragizmu, kompleksowosci. Nie dalabys jak rozumiem do czytania ksiazek o II
              wojnie (rozumiem ze to jest jeden z przypadkow cenzury o ktorej kiedys pisalas
              w innym watku).

              A ja uwazam ze 12 latek moze czytac o II wojnie, ale w sposob ciekawy i strawny
              dla 12-latka-poprzez sledzenie losow idoli, bohaterow, postaw postaci ktore
              zasluguja na szacunek. Ja takie ksiazki daje chetnie i takich szukam.



              Roznimy sie, niemniej gdybys znala dobre ksiazki do polecenia to zawsze bede
              wdzieczna
    • gopio1 Re: Dekady 01.03.07, 12:39
      Polecam Ci Dekady wydawane przez Gazetę Wyborczą. To 6 książek-albumów obejmujących lata
      1945-2005. W zasadzie są tam same zdjęcia z opisami, ale stanowią znakomite źródło wiedzy
      historycznej o tamtych latach. Tu masz szczegółowe informacje:
      serwisy.gazeta.pl/kolekcje/1,73301,3347218.html
      • ratyzbona Re: Dekady 01.03.07, 16:31
        Bardzo fajnie - dla ciebie II wojna światowa jest równie zamieszchłą historią
        co wojna stuletnia. nie ważne jak było naprawdę ważne by dostarczyło emocji
        rozrywki i dobrego przykładu. tymczasem wojna światowa wicąż rzutuje na naszą
        rzeczywistość - żyją jej świadkowie i ofiray - to nie jest dobry materiał do
        edukowania dziecka. Jesli twój syn pasjonuje się bohaterami to niech sobie
        poczyta o krzyżowcach czy napoleonie - tu także są wzory i porywające bitwy a
        oceny tych zajwisk nie są już tak trudne. Jesli uważasz że można pozwolić by
        dziecko cztało historię II wojny światowej jak książkę przygodową to sprawiasz
        że zamiast stawać się bardziej wrażliwe popada w znieczulicę. Co z tego że
        denerwuje go stalin skoro chyba nie jest wstanie pojąć dramatu wyboru jakim
        było powstanie warszawskie. nie wiem czy myśląc w ten sposób da się ocenić
        powstanie w gettcie ( po co walczyli skoro nie mogli wygrać) czy autentyczne
        ideowe zaangażowanie się niektórych ludzi w komunizm po doświadczeniach
        wojennych. to że ktoś przeczyta siedemst stron o powstaniu nie znaczy że je
        zrozumie.
        • agatka_s Re: Dekady 01.03.07, 16:47
          ratyzbona napisała:

          > Jesli twój syn pasjonuje się bohaterami to niech sobie
          > poczyta o krzyżowcach czy napoleonie - tu także są wzory i porywające bitwy a
          > oceny tych zajwisk nie są już tak trudne.

          Z calym szacunkiem, pozwol ze to jednak ja bede decydowac co sobie poczyta moj
          syn.

          A tak w ogole to II wojna swiatowa jest tematem wielu ksiazek i filmow nawet na
          bardzo wesolo i na bardzo sensacyjnie (Jak rozpetalem II wojne, Dziala
          Navarony, Zycie jest piekne (kilka Oscarow), Ucieczka na Atene , Alo Alo itd
          itd ) i naprawde nie oznacza to ze ktos kto czyta i oglada takie filmy, jest
          niewrazliwym bezmozgowcem ktory uwaza ze wojna to byla fajna zabawa (nawet
          jesli ma 12 lat).

          Naprawde uprzejmie prosze o troche wiecej szacunku dla mnie i posrednio dla
          mojego dziecka.

          Nie uwazam aby czytanie biografii Nowaka Jezioranskiego, Kamieni na Szaniec,
          Wankowicza lub Sprawy honoru, moglo zaszkodzic komukolwiek nawet i 4 latkowi. I
          przy takim stanowisku juz pozostane.

        • zuzannao Re: Dekady 01.03.07, 18:17
          Czytam tę dyskusję z zaciekawieniem i muszę przyznać, że niektóre argumenty przeciwko czytaniu
          książek o historii przez 12-latka są dla mnie zupełnie niezrozumiałe. A niektóre, bardzo kategorycznie
          sformułowane sądy wprawiły mnie wręcz w osłupienie. Nasuwa mi się mnóstwo pytań. Po pierwsze: od
          jakiego wieku można czytać książki historyczne bez uszczerbku dla wrażliwości i zagrożenia
          znieczulicą? Dwunastolatek-za młody, a osiemnastolatek? A dwudziestoparoletni student historii?
          Przecież wcale nie ma gwarancji, że przeczyta 700 stron o powstaniu i zrozumie?
          Ciekawi mnie też, dlaczego Napoleon i wyprawy krzyżowe zostały zakwalifikowane do zjawisk, których
          ocena nie jest tak trudna, w przeciwieństwie do II wojny światowej i jakie są jeszcze inne wydarzenia
          historyczne podlegające bardziej jednoznacznej ocenie (pytam, bo mój 4-latek żywo interesuje się
          historią, więc będę miała w przyszłości ten sam problem, co agatka_s) Jeżeli przyjąć założenie, że II
          wojna nie jest dobrym materiałem do edukowania dziecka, bo żyją jej świadkowie i ofiary, tematem
          tabu powinna być cała historia XXw., bo przecież wciąż żyją ludzie tacy jak moja 98-letnia babcia,
          którzy przeżyli trzy wojny i rewolucję. Nie bardzo rozumiem taki tok rozumowania.
          • verdana Re: Dekady 01.03.07, 19:37
            II wojna swiatowa jest dobrym tematem do edukacji dziecka - pod warunkeim, ze
            dziecko czyta książki na swój wiek , albo jest w stanie pojąć to, co czyta.
            Traktowanie dzieła o Powstaniu Warszawskim jako książki przygodowej powoduje,
            ze dziecko zaczyna traktować wojne jako świetną, męska przygodę. Traktowanie
            umierajacych powstańców tak jak postaci komiksowych, podczas gdy żyją jeszcze
            ich rodziny, przyjaciele, nie jest - moim zdaniem - rzecza właściwą. Nie chodzi
            o to, by o wojnie nie mówić. Chodzi o to, by nie sprowadzać jej do przygody,
            banału, a ofiar do pionków, ktore równie dobrze giną na filmie przygodowym, jak
            i w powstaniu. ot, tam 100 tysiecy zabitych, co to znaczy przy calej wysadzonej
            w powietrze planecie!
            Śmiać się z II wojny można, o ile rozumie sie, co ona naprawdę oznaczała. Nie
            ma jakos komedii o powstaniu warszawskim, ani o getcie. Najpierw dziecko
            powinno zrozumieć, ze wojna to nie "taka sobie zabawa", jak Gwiezdne Wojny,
            tylko ze ludzie ginęli tam naprawdę. A z całym szacunkiem - Twoj syn Agatko,
            jak sama stwierdziłas, nie do końca rozumie róznicę miedzy komiksem a historią.
            To przygoda i to przygoda.
            • ratyzbona Re: Dekady 01.03.07, 19:52
              Agatka sama przyznałaś się że nie potrafisz swojemu synowi wytłumaczyć pewnych
              zjawisk a jednak oczekujesz że on sam wszystko pojmie. Jeśli chcesz aby twój
              syn uczył się z historii to czemu postanowiłaś że będzie się uczył z historii
              najtrudniejszej takiej której nawet ty sama nie rozumiesz. napoleon Krzyżowcy -
              tutaj nie ma ocen moralnych na tym samym poziomie co w przypadku drugiej wojny
              światowej - nie ma więc obawy że nie zrozumie. Nie twierdzę że twój syn jest
              głupi - twierdzę że ma dwanaście lat a w tym wieku trudno o racjonalne i
              wywarzone oceny historyczne które stoją u podstaw prawdziwej wiedzy. Zwłaszcza
              że twój syn nie sięga po opracownia dla młodzieży które z natury rzeczy pewne
              kwestie spłaszczają ( i dobrze) ale odrazu sięga po opracownia dla dorosłych
              zakładjące nie tylko pewną wiedzę ale i wiek czytelnika. Czy chcąc go nauczyć o
              konsekwencjach podejmowania decyzji podsuniesz mu ,, Makbeta'? Czy chcąc go
              nauczyć historii muzyki wyślesz go odrazu na koncert Johna Cagea? Wszystko ma
              swój wiek - historia też.

              Moje forum dla wszystkich z dysfunkcjami. ZAPRASZAM!

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42552
            • agatka_s Re: Dekady 01.03.07, 20:17
              A z całym szacunkiem - Twoj syn Agatko,
              > jak sama stwierdziłas, nie do końca rozumie róznicę miedzy komiksem a
              historią.


              Nie, ja tak nie powiedzialam: powiedzialam ze syn historia sie zainteresowal
              czytajac o Nowaku Jezioranskim-ktorego odbieral troche jak Jamesa Bonda.
              Polecam ci przeczytac te biografie to zrozumiesz co mialam na mysli (w skrocie
              zycie mial pelne bardzo sensacyjnych watkow). Biografie te zreszta polecila mu
              szkola, wiec z pewnoscia nie byla to lektura zla i nieodpowiednia.

              Powiedzialam ze w historii pasjonuja go bohaterzy, dzielni i wspaniali ludzie i
              ze to jest ten element ktory w ksiazkach ktore czyta najbardziej go pasjonuje.
              Ale to nie znaczy ze moj syn jest ograniczony umyslowo i nie odroznia postaci
              fikcyjnej od prawdziwej i ze traktuje ksiazke Normana Davisa (polecona zreszta
              przez nauczyciela historii, znajdujaca sie w szkolnej bibliotece)-jak komiks i
              Gwiezdne wojny.

              Dziecko 12-letnie naprawde doskonale sobie zdaje sprawe ze to sa wydarzenia
              prawdziwe, i ze to sa wydarzenia czesto tragiczne i czesto oznaczajace
              cierpienie-nie oznacza to jednak ze nie moze sie w tym samym czasie pasjonowac
              losem lotnikow Dywizjonu 303-wspanialych Polakow, uosabiajacych dzieciece i
              mlodziencze marzenia o odwadze, honorze i patriotyzmie. Tak jak male dziecko
              fascynuje sie bohaterem bajki, tak duzy chlopiec fascynuje sie Nowakiem-
              Jezioranskim, choc wie doskonale ze Nowak Jezioranski, zyl i byl czlowiekiem z
              krwi i kosci. Ale fascynacja odwga, bohaterstwem, uczciwoscia i w bajce i w
              ksiazce opowidajacej o wspanialej historii jest taka sama.



              Poprostu obrazacie i ty i ratyzbona (albo verdanoratyzbona) mnie i moje dziecko
              zarzucajac jakies wydumane przekrecone podejscie do historii, do Powstania, do
              ludzi jeszcze zyjacych. ja sobie zwyczajnie tego nie zycze. Prosze nie wkldac
              mi w usta rzeczy ktorych nie mowie i ktore absolutnie nie maja miejsca.
              Niedlugo uslysze jeszcze ze moje dziecko dla zabawy strzela sobie do Powstancow
              jak w grze komputerowej a ja go do tego zachecam (no bo te zarzuty ida coraz
              dalej). DOSYC !!Naprawde nie pozwole abys tak o mnie i moim synu mowila.
              Zwyczajnie nie zycze sobie tych obelg.

              Prosze mi nie wmawiac rzeczy ktorych nigdy nie powiedzialam i nie zarzucac mi i
              mojemu dziecku po pierwsze jakiegos ograniczenia umyslowego (nie odroznia
              ksiazki o powstaniu od komiksu) a po drugie jakiejs bezdusznoisci i braku
              szcunku dla polskiej historii i jej bohaterow.

              Nie wiem czemu od dluzszego juz czasu, wspomnienie czegokolwiek co robi moj syn
              wzbudza taki atak personalny z twojej/waszej strony. Czemu z faktu ze 12-letni
              dzieciak lubi ksiazki o historii , wysnuwac tak pokretna teze i przeprowadzac
              od razu taki atak i w zasadzie oglaszac ze ten dzieciak i jego matka to jakies
              bezduszne potwory ktore czytaja sobie o powstaniu warszawskim dla rozrywki i
              jak komiks.

              Moj syn to zwyczajny 12-latek ktory lubi czytac o historii, jak tysiace
              dzieciakow w jego wieku. DZIECIAK tylko dzieciak

              Prosilabym zanim cos sie powie i kogos zaatakuje zastanowic sie jednak, ze juz
              nie mowie , mozna komus zrobic przykrosc, ale najzwyczajniej obrazic i pomowic.





              • ratyzbona Re: Dekady 01.03.07, 22:29
                Powiem ci szczerze że jesli naprawdę uważasz że życie jana nowaka -
                jeziorańskiego da się porównać z przygodami bonda to chyba rzeczywiście nie ma
                o czym dyskutować. nigdzie nie napisałam że moje zarzuty dotyczą twojego syna -
                i tylko twojego syna - dotyczą w moim przekonaniu wszystkich dwunastolatków
                które sięgją po ksiązki dla nich za trudne. takie podejście do historii nie
                pasuje mi zawsze podobnie jak sale małego powstańca w muzeum powstania
                warszawskiego czy ludzie jeżdżący na wycieczki do Oświęcimia żeby wczuć się w
                rolę więźniów. jan nowak jeziorański to nie dobry boahter jak z bajki, pdobnie
                jak hitler to nie wilk w wydaniu dla dorosłych. Gdyby wszystko było takie
                proste historia nie była by żadną nauką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka