Dodaj do ulubionych

Chodzi, chodzi baj po ścianie...

16.11.07, 09:01
A ta książka za mną! Zajrzałam do środka i ... odleciałam. Cudne
ilustracje Pawła Pawlaka są:) Chyba wrzucę to jeszcze "na szybko" do
świątecznego koszyka, choć sumienie kręci głową i z przerażeniem w
oczach krzyczy "nieeeeeee";-(
Macie, znacie? Warto?
Obserwuj wątek
    • abepe Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 16.11.07, 11:40
      Mam mgliste pozytywne wspomnienia z dzieciństwa. Gdy zobaczyłam na
      brombie zapowiedź wznowienia z ilustracjami PP - wrzuciłam do
      swojego mentalnego koszyka:)Już jest w sprzedaży?
      • joa8 Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 16.11.07, 11:43
        jest :-)
        • alistar1 Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 16.11.07, 11:56
          Na stronie wydawnictwa można zajrzeć do środka "Baja":
          www.mediarodzina.com.pl/ksiazka/369/kazimiera-illakowiczowna-illa-wiersze-dla-dzieci-chodzi-chodzi-baj-po-scianie.html
          Jak zobaczyłam, to od razu sobie pomyślałam: Biorę w ciemno. Ale w
          obecnej sytuacji, boję się chybionych zakupów i proszę o
          ostateczne "utwierdzenie" mnie w niecnym zamiarze;-)
          • joa8 Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 16.11.07, 12:00
            cała jest taka ładna :-)
            poza tym cena jest bardzo przyjazna, więc bierz :-)))
            • abepe Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 16.11.07, 12:10
              Ja chyba wydałam całą pulę na listopad i czekam na spora pakę. Już
              się ucieszyłam, że to koniec miesiąca i można już planowac grudzień.
              Patrzę a to dopiero 16:))
              A Baj ze ściany tak szybko nie ucieknie:))
              • alistar1 Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 16.11.07, 12:36
                abepe napisała:

                > Ja chyba wydałam całą pulę na listopad i czekam na spora pakę. Już
                > się ucieszyłam, że to koniec miesiąca i można już planowac
                grudzień.

                Ja już pulę na listopad i na grudzień wykorzystałam;-) Żeby uniknąć
                przedświątecznych kolejek w wirtualnych sklepach;-)) Fakt, że na
                niektóre pozycje jeszcze przyjdzie mi poczekać, bo dopiero się
                ukażą.
                • abepe Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 16.11.07, 13:03
                  alistar1 napisała:

                  >
                  > Ja już pulę na listopad i na grudzień wykorzystałam;-) Żeby
                  uniknąć
                  > przedświątecznych kolejek w wirtualnych sklepach;-))

                  Rany, trzeba prezenty obmyślić:)) Ja liczę tylko na wirtualne
                  sklepy, bo z małym za daleko nie ruszę:((

                  Fakt, że na
                  > niektóre pozycje jeszcze przyjdzie mi poczekać, bo dopiero się
                  > ukażą.

                  No własnie, ciekawe czy z Findusem zdążą? Media rodzina lubi sie
                  spóźniać. BTW, czy ktoś wie, ile kosztuje u nich przesyłka? Warto?
                  Czy lepiej na jakąś księgarnię netową się nastawić?
                  • alistar1 Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 16.11.07, 13:20
                    abepe napisała:

                    > No własnie, ciekawe czy z Findusem zdążą? Media rodzina lubi sie
                    > spóźniać. BTW, czy ktoś wie, ile kosztuje u nich przesyłka? Warto?
                    > Czy lepiej na jakąś księgarnię netową się nastawić?

                    Kiedyś zamawiałam w MR Findusy właśnie i darmowa przesyłka była od
                    100 zł wartości zakupu (o ile dobrze pamiętam). Błyskawiczna dostawa
                    za to.
                    Uderzyłaś w czuły punkt, bo ja ze świątecznego Findusa z bólem serca
                    zrezygnowałam:-(((( Ach, te finansowe cięcia...:-(((
                    No chyba, że będzie radosny (niezaplanowany!) spontan gdzieś w
                    księgarni albo sponsor się trafi;-)
    • alistar1 Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 04.12.07, 10:22
      Cudowna, cudowna rzecz. Strona graficzna tej książki aż prosi, by
      się w niej zanurzyć po szyję;-))))
      • bea-sjf Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 04.12.07, 11:59
        Za sprawą papieru kolory ilustracji ciut bledną ,może to celowy
        zabieg ?
        Pięknie dopracowana całość :)
        • i2h2 Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 04.12.07, 15:21
          Rzeczywiście, w oryginale te kolory są nieco bardziej nasycone. Ale
          mnie podoba się ta lekka mgiełka na kartkach książki - taki subtelny
          powrót do odczuć z dzieciństwa, bo ja wiem... dystans jakiś. Bardzo
          symbolicznie to wyszło - kontury się zacierają, uczucia łagodnieją,
          wszystko się przenika nawzajem... Te ilustracje są bardzo na miejscu
          przy tych wierszach - inne w pewnym sensie kaleczyłyby
          Iłłakowiczównę, a tu nie ma ostrej krawędzi między niegdysiejszym
          wierszem a dzisiejszą ilustracją.
    • malgorzata722 Re: Chodzi, chodzi baj po ścianie... 04.12.07, 21:16
      Tyle lat chodziło za mną: chodzi, chodzi baj po ścianie. Nie pamiętałam nic
      więcej. Czy to wierszyk czy bajka. Nic. Dzięki Wam nie tylko sobie
      przypomniałam, ale dowiedziałam sie o wznowieniu. Książeczka już jest w drodze
      do mnie.
      • uccello recenzja Joanny Olech 10.02.08, 14:10
        Kazimiera Iłłakowiczówna

        Chodzi, chodzi baj po ścianie...
        Media Rodzina
        Warszawa 2007
        Ilustracje: Paweł Pawlak
        ISBN: 978-83-7278-264-9
        48 stron
        210 x 230

        Stare wiersze, jak stare meble, wędrują do lamusa i tam czekają na
        lepsze czasy. Tryumfalny powrót „rupieci” do łask nie może obyć się
        bez wstawiennictwa jakiegoś pasjonata, który w zakurzonym gracie
        dostrzeże wzgardzoną urodę, klasę, kunszt. Powrót powinien mieć
        swoją oprawę – stare skarby na to zasługują.
        Komu przypisać zasługę pieczołowitego „odkurzenia” wierszy dla
        dzieci Iłłakowiczówny? Wydawcy trzeba pogratulować odwagi – nie
        łatwo bronić poezji, która ma swoje lata. Roksanie Jędrzejewskiej-
        Wróbel – rozumnego wyboru wierszy najbardziej malarskich. Ale
        zasługa przede wszystkim należy do Pawła Pawlaka – wrocławskiego
        ilustratora, który zrobił z „Baja” prawdziwą perełkę.
        Mamy oto przepiękną książeczkę, która jest efektownym „powrotem”
        starych wierszy w łapki małego czytelnika. Pawlak dobrze przysłużył
        się pamięci zmarłej poetki, ilustrując ją mądrze i z czułością.
        Urodzona w wieku XIX, ale zmarła zaledwie 20 lat temu „Iłła” pisała
        wiersze niesłychanie zmysłowe – nasycone barwą i zapachem, jednym
        wersem przywołujące sugestywny obraz łąki, pasieki, ogrodu… Są to
        wiersze prościutkie – takie słowiańskie haiku. Bezpretensjonalne
        rymowanki, pisane jakby przez wrażliwe dziecko, otrzymały w
        prezencie sąsiedztwo podobnie skromnych akwarelek. Pastelowe pejzaże
        są rozkosznie czerwcowe, lipcowe – dają pozór niefrasobliwego lata
        na wsi. Sady, kwiaty i zioła machnął ilustrator szerokim pędzlem,
        nie dbając o szczegóły, ale – jak to bywa, kiedy mamy do czynienia z
        dobrym malarstwem – nonszalancko maźnięty kwiat czy zwierzak jest
        samą esencją kwiatu, czy zwierzęcia. Sroka i gil, namalowani
        dziesięcioma uderzeniami pędzla – są samą pierzastą istotą gila i
        sroki. Spójrzcie na żabę na stronie 41 – toż to prosta suma
        wszystkich polskich żab.
        Paweł Pawlak - spełniona nadzieja polskiej ilustracji - jest
        znakomitym ambasadorem rodzimej sztuki książki na świecie. Pracuje
        częściej dla rynku zachodniego, niż rodzimego – ale oto dał się
        namówić na taką niedużą książeczkę, w której jego niepospolite
        umiejętności ujawniają się w pełni. Artysta znany jest z dbałości o
        każdy szczegół książki – pagina, wyklejka, kompozycja stron, a nawet
        spis treści – zaprojektowane zostały pieczołowicie przez samego
        ilustratora, co jest praktyką rzadką, a godną naśladowania. Ponadto
        Pawlak jak nikt potrafi podporządkować charakter swoich ilustracji
        do charakteru tekstu. To nie przypadek, że jego piękne akwarele
        idealnie odpowiadają temperaturze i klimatowi wierszy „Iłły” – bo,
        co prawda sukienki poetki nadal wiszą w jej poznańskim mieszkaniu,
        zamienionym na muzeum, ale przecież jej fraza dla dzisiejszego
        czterolatka brzmi ciut egzotycznie i wiersze potrzebują wsparcia -
        inteligentnego sprzymierzeńca w postaci prostego przyjaznego
        obrazu. „ Baj” to jedna z najpiękniejszych książek, wydanych w
        latach 2000-nych, nie przegapmy jej!

        Joanna Olech

        Recenzja pochodzi ze strony Instytutu Książki
        • alistar1 Re: recenzja Joanny Olech 11.02.08, 09:22
          Piękna recenzja. Tak samo malarska jak sam "Baj".
          • uccello Re: recenzja Joanny Olech 11.02.08, 12:28
            alistar1 napisała:
            >Piękna recenzja. Tak samo malarska jak sam "Baj".

            No właśnie, z jednej strony , tak jak reszta Ludzkości czekam na
            nowego "Pompona", a z drugiej -mam świadomość, że TAKICH* recenzji
            właściwie nikt nie pisze. Trzeba by zkserowac koleżankę Olech, czy
            co?



            *TAKICH- klarownych, pisanych żywą , swobodną , a zarazem pełną
            kunsztu polszczyzną.


            Kiedyś -dla zabawy, podliczyłam w kilku numerach
            miesięcznika "Dziecko" ilość przymiotników, których Joanna Olech
            użyła do opisu ilustracji w książkach dla najmłodszych. Wyszło mi
            ich trzydzieści parę .
            Jak wiemy, choćby z Merlinowych opisów książek, czy katalogów
            wydawnictw, większość redaktorów przygotowujących notki o książce
            używa na przemian określeń:
            ilustracje mogą być ŁADNE
            ew. PIĘKNE
            przy książkach awangardowych- ORYGINALNE
            albo co lubię najbardziej (he, he) KOLOROWE.

            Dzięki Ci Boże za Joannę Olech!


            • wojciech.widlak Re: recenzja Joanny Olech 11.02.08, 12:36
              Amen.
              A więc można być jednak twórcą i tworzywem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka