Dodaj do ulubionych

problem z małym (nie)czytelnikiem

27.06.08, 15:22
Kaj ma 17 mcy i w ogóle się nie garnie do czytania
tzn garnie się do wyrywania kartek itp czynności, ale za Chiny Ludowe nie chce
słuchać bajek - wyrywa książeczki, nawet nie da pokazać sobie co jest na
obrazkach
miałam cichą nadzieję, że widząc starszego brata, który wręcz pożera słowo
pisane w każdej postaci (gazetki, książki, komiksy) to też będzie lubił czytać
no i co ja mam z nim zrobić??jak go przymusić ??;)
Obserwuj wątek
    • i2h2 Re: problem z małym (nie)czytelnikiem 27.06.08, 16:08
      Garnie się do wyrywania kartek?
      Zdobyć szary papier, taki pakowy. Pozwolić gnieść, rwać, budować,
      owijać się nim (ostrożnie, brzegiem łatwo się skaleczyć). I w ogóle
      podążać tam, gdzie synek chce i taką drogą, którą on wybierze. A po
      drodze opowiadać różne historie (jako żer polecam np. "Sznurkową
      historię" albo "O wiadukcie..." itp.). Na książki przyjdzie czas
      później, sam się dopomni.
      Moja Babcia głównie mi opowadała i śpiewała. Recytowała wierszyki i
      przypominała sobie zagadki, wymyślała nowe(do najbliższej księgarni
      było zdaje się około 70 kilometrów, do biblioteki podobnie, więc
      książek miałam gdzieś do 5-6 lat niewiele). Twierdzę, że mi to nie
      zaszkodziło ;-))
      • verdana Re: problem z małym (nie)czytelnikiem 27.06.08, 19:11
        Dlatego nie lubię akcji "czytac od niemowlęctwa". Bardzo, bardzo
        dużo małych dzieci nie lubi czytania - i ja to rozumiem. dziecko w
        tym wieku nawet nie bardzo rozumie, co mu sie czyta, zalewa go potok
        niezrozumiałych wyrazow, a mama nawet na niego nie patrzy, tylko w
        książkę. Nuuuuda.
        17 miesięcy to pora na opowiadanie króciutkich bajeczek, recytowanie
        wierszyków, ale dla bardzo wielu dzieci to jeszcze absolutnie nie
        pora na książki.
        • tattarak Re: problem z małym (nie)czytelnikiem 27.06.08, 20:26
          My w tym wieku chyba testowaliśmy sztywnostronnicowe i z klapkami.
          Takie, gdzie coś się działo, wystawało, otwierało itd.
          • bubasio Re: problem z małym (nie)czytelnikiem 27.06.08, 22:03
            no nie idzie mi o to żeby grzecznie siedział 20 min i słuchał
            jego żadne bajki, wierszyki, piosenki nie interesują
            nawet kosi kosi łapki nie da se zrobić- bo on nie ma czasu i mi ucieka :)

            ps
            jego starszy brat w tym wieku już "czytał", dlatego myślałam że tak być powinno
            a tu nic z tego
            • verdana Re: problem z małym (nie)czytelnikiem 27.06.08, 22:14
              Bo ma innyc charakter niz starszy brat. Być moze woli sam poznawac,
              niz sluchac jak inni mowia. Nie ma w tym nic złego, ani
              niepokojącego.
    • kontaminacja Re: problem z małym (nie)czytelnikiem 28.06.08, 21:12
      NIc nie zrobisz, tak samo jak ja nic nie zdzialalam z corka. Ona jest typowym ruchowcem i ksiazkami zainteresowala sie dopiero w wieku 3 lat. Zadne wierszyki, krotkie bajeczki nie wchodzily w gre, uciekala po prostu do drugiego pokoju. Skutkuje to niestety problemami z zapamietaniem krotkiego nawet tekstu, mala ma zupelnie niewyksztalcona pamiec werbalna i juz w przedszkolu zaczynaja sie schody :(. Co innego syn, ktory odziedziczyl nienaruszony ksiegozbior po siostrze i wiekszosc bajek i wierszykow zna juz na pamiec.
      • neospasmina Re: problem z małym (nie)czytelnikiem 29.06.08, 21:25
        Moje dzieci w tym wieku tolerowały tylko rytmiczne recytacje
        (najlepiej z pokazywaniem lub wyklaskiwaniem) wierszyków (jeszcze
        lepiej - śpiewanie piosenek) - koniecznie z utrzymywaniem kontaktu
        wzrokowego, a najlepiej i fizycznego; zatem ucz się wierszyków na
        pamięć i recytuj :-)
    • delie Re: problem z małym (nie)czytelnikiem 30.06.08, 11:35
      Mój synek na ma 19 mcy, jak miał 17 mcy to potrafił się skupić na
      książce 4 sekundy, a teraz "czyta" ciągle, przynosi książki do
      poczytania, na topie jest Maks i Muchomory, ale ostatnio chyba z 15
      minut taką całkiem pokaźną książeczkę z wierszami kazał sobie czytać
      i powtarzał ostatnie słowa z każdej zwrotki wiersza:)

      Z tego wniosek, że dziecko musi do tego dojrzeć.
    • bubasio doczekałam się:) Kaj idzie w ślady starszego brata 11.07.08, 16:25
      i już nie rwie z premedytacją bajek (czasem coś przypadkiem zostanie mu w rączce
      ;)) ale przychodzi do mnie i każe czytać
      co prawda muszę to robić w expresowym tempie (tzn zmyślać na podstawie obrazków)
      bo bardzo szybko mi kartki przewraca

      no ale postęp jest :D
      • bagietka77 Re: doczekałam się:) Kaj idzie w ślady starszego 12.07.08, 14:14
        ja kiedyś srobiłam sama książeczkę z moim rocznym synkiem. Wybrałam
        króciutki wierszyk który znał, napisałam tekst a on paluszkami
        wykonał "ilustracje" (dekorował choinkę farbami do malowania
        paluszkami oraz naklejał ozdoby, bo to była książka o Mikołaju). Na
        jednej ze stron wkleiłam też jego duże zdjęcie - obok dorysowałam
        Mikołaja wręczającego paczkę. Okładka to po prostu jeden wielki
        kolaż z małych paluszków mojego synka ;-) Całość zalaminowałam żeby
        było trwałe i skleiłam stronyzwykłą taśmą klejącą. Mieliśmy dużo
        frajdy a potem miłych chwil przy przeglądaniu i czytaniu. Teraz
        książeczka wciąż stoi w jego księgozbiorze i jest fajną pamiątką.
        Może takie twórcze podejście tez jest dobrym pomysłem na obcowanie
        maluszków z literaturą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka