Dodaj do ulubionych

Mniej na książki przez kryzys?

17.02.09, 21:38
Witam,
czy kryzys odbija się na Waszych zakupach książkowych? Mnie jakoś ta atmosfera przygnębienia płynącego z mediów ostatnio sprowokowała do oszczędzania i złapałam się na tym, że mam poczucie winy gdy coś kupię - przecież kryzys!
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • alistar1 Re: Mniej na książki przez kryzys? 17.02.09, 21:54
      Nie odbija się, choć mąż mnie stopuje ;-) Staram się zachować zwykłe
      poczucie równowagi w wydatkach, choć to trudne, bo tyle kusi, a na
      dodatek marzec już dziś zapowiada się arcyciekawie jeśli chodzi o
      książkowe nowości...
      • verdana Re: Mniej na książki przez kryzys? 17.02.09, 21:59
        U nie jeszcze w domu kryzysu nie ma, ale i tak mniej kupuje, bo
        miejsca tez juz nie ma.
    • mmamma Re: Mniej na książki przez kryzys? 18.02.09, 08:59
      niestety mniej, dużo mniej :-((((((((((((((((((((((((
      strasznie żałuję:-(((((((((((((((
      dobrze ze sa jeszcze biblioteki, bo dzieci bez książek żyć nie mogą,
      zreszta ja też

      • lis888 Re: Mniej na książki przez kryzys? 18.02.09, 10:09
        Od niedawna pracuję w księgarni i kryzys u nas jest bardzo
        odczuwalny:((( Od kilku lat nie było ponoć tak kiepskiego grudnia i
        stycznia. Jak jest kryzys, to na czym sie tnie wydatki - na
        niepotrzebnych rzeczach. Przykre to, ale widocznie w mojej dzielnicy
        rzeczą najmniej potrzebna okazuja się byc książki...
    • anndelumester Re: Mniej na książki przez kryzys? 18.02.09, 11:48
      Na razie nie, mlode domaga sie coraz wiecej dla siebie, a ja na
      razie nie odmawiam. Wczoraj kupilismy wreszcie Robale
    • agathea Re: Mniej na książki przez kryzys? 01.03.09, 11:10
      No właśnie i w ramach kryzysu zaszalałam w merlinie i na allegro i
      czekamy na 4 paczki pełne książek. W tym Pan Tau z dzieciństwa. A
      jeszcze zachęciłyście mnie do serii Paleta i Pus.
    • kasia_piet Re: Mniej na książki przez kryzys? 02.03.09, 11:59
      Oj, mniej...a właściwie nic. Zostalam objęta redukcją :( i szukam pracy...
      wędrujemy więc do biblioteki.
      Na szczęście mam troszkę zapasu z ubiegłorocznych szalonych zakupów - więc
      książki na prezenty jeszcze są...
    • alistar1 Re: Mniej na książki przez kryzys? 02.03.09, 13:33
      Zauważyłam ostatnio, że o ile wcześniej moja tajna skrytka na
      książki była pełna po brzegi, o tyle teraz jest pełna może w jednej
      czwartej, ale być może wynika to z faktu, że obecnie więcej czytamy
      na bieżąco, natychmiast po zakupie, nie odkładając na kiedyś. Tak
      czy owak wyczuwa się przygnębienie, lecz cóż, nie poddawajmy się.
      • abepe Re: Mniej na książki przez kryzys? 02.03.09, 14:02
        Kryzys obecny chyba dotknie głównie zwalnianych pracowników oraz
        osoby z kredytami w obcej walucie. To drugie mnie dotyczy i
        faktycznie czuję różnicę. Pocieszamy sie tym, że gdybyśmy wzięli
        kredyt w złotówkach płacilibyśmy więcej niż obecnie już od dawna.
        Mnie najbardziej przerażaja wzrastające koszty żywności i innych
        artykułów "pierwszej potrzeby". Książki na ich tle całkiem dobrze
        się trzymają, nie widać wzrostu cen, choć pewnie musi nastapić.

        Ale od pewnego czasu frapuje mnie inny temat, którego potwierdzenie
        mam tu:
        tygodnik.onet.pl/30,0,21667,pracuj_ioszczedzaj,artykul.html
        I teraz pytanie: czy lepiej oszczędzać na emeryturę, czy lepiej
        kupować książki z nadzieją, że będzie je można za 40 lat sprzedać,
        gdy przyjdzie potrzeba?:)

        Ja mam zapasik książek, właściwie od niedawna nie wręczam dzieciom
        wszystkiego, co kupuję. Wcześniej wszystko szło od razu na ich
        półki, teraz zalega pod moimi spodniami w szafce.
        • alistar1 Re: Mniej na książki przez kryzys? 02.03.09, 14:21
          abepe napisała:

          > Mnie najbardziej przerażaja wzrastające koszty żywności i innych
          > artykułów "pierwszej potrzeby". Książki na ich tle całkiem dobrze
          > się trzymają, nie widać wzrostu cen, choć pewnie musi nastapić.

          No właśnie, mam nadzieję, że w domowym budżecie zostanie trochę
          wolnej przestrzeni na książowe przyjemności, choć patrząc na to, co
          się dzieje dookoła, zaczynam się naprawdę obawiać, zresztą
          wydatków "pierwszej potrzeby" nie brakuje, przeciwnie, ciągle rosną.

          > Ja mam zapasik książek, właściwie od niedawna nie wręczam dzieciom
          > wszystkiego, co kupuję. Wcześniej wszystko szło od razu na ich
          > półki, teraz zalega pod moimi spodniami w szafce.

          Mam zamiar zrobić taki mały "zapasik", choćby pod kątem najbliższych
          świąt i poprawy humoru na wiosnę:))
        • mama_kasia Re: Mniej na książki przez kryzys? 03.03.09, 08:26
          > Ja mam zapasik książek, właściwie od niedawna nie wręczam dzieciom
          > wszystkiego, co kupuję. Wcześniej wszystko szło od razu na ich
          > półki, teraz zalega pod moimi spodniami w szafce.

          U mnie pod bluzkami :) Ale została już tylko jedna książka :(

          Nie zauważę pewnie róznicy w ilości kupowanych książek, bo
          nigdy ich dużo nie kupowałam. Z reguły były dawane z okazji czegoś
          i tak pozostanie.
          • abepe Re: Mniej na książki przez kryzys? 03.03.09, 11:29
            Zapas mam głównie uszkodzonych z NK:)
            • agathea Re: Mniej na książki przez kryzys? 04.03.09, 11:07
              To ja jestem chyba nienormalna, bo nie umiem oszczędzać na przyjemnościach intelektualnych. Chodzę w starych ciuchach i ciągle sobie obiecuję, że coś kuopię ale zamiast ubrań czy kosmetyków ciągle wydaję w merlinie i innych. Może to jakieś uzależnienie i trzeba się zacząć leczyć?
              • abepe Re: Mniej na książki przez kryzys? 04.03.09, 11:36
                Zapewniam się, że podobnie nienormalnych jest tu więcej.
                Problem polega na tym, że czasem nie kupowanie książek nie jest
                formą oszczędzania a koniecznością.
                Na szczęście istnieją biblioteki oraz znajomi:)
            • anials Zapasy 04.03.09, 13:59
              Ja ostatnio uzupełniłam swoje zapasy na przyszłe czasy na allegro -
              5 części Doktora Doolittle z ilustracjami Lengrena za 10zł szt!
              Potem przypomniał mi się Pan Soczewka, a potem wpadły w
              oko "normalne" ilustracje Z. Fijałkowskiej w starym "Na jagody" (te
              w nowych wydaniach są dla mnie niestrawne :/) Potem jeszcze nawinął
              się niechcący merlin...
              Teraz codziennie latam po paczki na pocztę ;-)
              A motto na kryzys (z czyjejś sygraturki):
              "Wydatki konsumpcyjne napędzają gospodarkę. Dlatego w obecnej
              sytuacji życie ponad stan, to w obliczu spowolnienia gospodarczego
              patriotyczny obowiązek."
              • agathea Re: Zapasy 04.03.09, 15:41
                Bardzo mi się podoba motto. Muszę je zacytować mężowi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka