Dodaj do ulubionych

Ratujmy zapomniane cmentarze!

02.11.09, 09:41
Kilka dni temu wątek poświęcony ratowaniu starych, zapomnianych
cmentarzy został zarchiwizowany. Nie oznacza to bynajmniej
końca "cmentarnej" działalności Lokalnej Organizacji
Turystycznej "Wrota Karpat Wschodnich" z Birczy. Przeciwnie, oprócz
bieżącego utrzymania "naszych" cmentarzy greckokatolickich w
Wołodziu i Hłudnie, startujemy z nowymi zadaniami: uporządkowaniem
kirkutu w Birczy i remontem wybranych nagrobków na cmentarzu
katolickim w Łubnie (więcej na ten temat będzie w oddzielnym wątku).

Przypominam numer konta LOT "WKW", na które można wpłacać datki na
bieżące utrzymanie i remonty cmentarzy, prowadzone przez naszych
wolontariuszy.

*****

Nr konta: 80 9113 1014 2003 5001 5399 0003
Lokalna Organizacja Turystyczna "Wrota Karpat Wschodnich"
ul. Rynek 8
37-740 Bircza

*****

W tytule wpłaty należy podać, na jakim cmentarzu pieniądze powinny
zostać wykorzystane (np. "Cmentarz w Hłudnie"). W przypadku braku
konkretnego przeznaczenia datku, kasę wykorzystamy na cmentarzu
aktualnie odnawianym.

Zarchiwizowany wątek można znależć pod tym linkiem:

forum.gazeta.pl/forum/w,49301,86626351,,Ratujmy_zapomniane_cmentarze_.html?v=2
Obserwuj wątek
    • tawnyroberts Zapłonęły znicze na "naszych" cmentarzach 02.11.09, 10:11
      Na wszystkich mogiłach na cmentarzach greckokatolickich w Wołodziu i
      Hłudnie i na grobach księży unickich na cmentarzu katolickim w
      Łubnie zapłonęły wczoraj znicze, zapalone przez wolontariuszy
      LOT "WKW". Tym działaniem chcieliśmy uszanować pamięć wszystkich
      dawnych mieszkańców tych wiosek, spoczywających na odnowionych przez
      nas nekropoliach. Mam nadzieję, że ten skromny sposób uczczenia
      święta Wszystkich Świętych na starych ukraińskich cmentarzach stanie
      się od tej pory naszą coroczną tradycją.
      Wicznaja Pamiat'... Wieczne odpoczywanie...

      P.S. Znicze przekazała nam nieodpłatnie jedna z firm z okolic
      Dynowa. Wielkie dzięki!
    • tawnyroberts Cerkwiska - ocalić, co jeszcze zostało 21.05.10, 08:39
      W jednym z ostatnich numerów "Skarbów Podkarpacia" jest artykuł o
      zapomnianych cerkwiskach i cmentarzach Podkarpacia, idealnie
      wpasowujący się w tematykę tego wątku. Sam tekst nie napawa
      optymizmem, bo niestety w tej materii raczej trudno o zadowolenie.
      Jego autor - Stanisław Kłos - w podsumowaniu nazwał nawet spuściznę
      po ukraińskiej ludności "wstydem Podkarpacia", oczywiście ze względu
      na jej fatalny stan. Chociaż są pewne jaskółki zwiastujące poprawę,
      jak choćby działalność wymienionego w tekście
      Stowarzyszenia "Magurycz", czy pominiętych: Stowarzyszenia
      Dziedzictwo Mniejszości Karpackich i LOT "Wrota Karpat Wschodnich",
      to jednak wiosny na cerkwiskach i cmentarzach zdecydowanie nie
      czynią. Jak słusznie zauważył autor, brakuje tutaj zaangażowania
      lokalnych samorządów i żyjących na Podkarpaciu Ukraińców. Takiego
      prawdziwego zaangażowania, od serca...


      "Cerkwiska – ocalić, co jeszcze zostało"

      Cerkwiska – tak potocznie nazywa się miejsca po cerkwiach. Na
      wschodnich i południowych obrzeżach województwa, od tzw. Zasania
      poczynając, poprzez Bieszczady, na Beskidzie Niskim kończąc, jest
      ich sporo. To częstokroć miejsca zapomniane przez Boga i ludzi. No,
      może nie wszystkie. Od tej reguły zdarzają się wszak wyjątki.

      W przeszłości, w miasteczkach i wsiach tej części regionu,
      zamieszkiwał spory odsetek ludności ukraińskiej, wyznania
      greckokatolickiego, bądź rzadziej – prawosławnego. Wielu z tych wsi
      od dawna już nie ma, pozostały jednak ich ślady, relikty cmentarzy i
      miejsca po cerkwiach, niekiedy kapliczki i przydrożne krzyże.
      Większość z nich jest zapomniana, zdewastowana i zarośnięta.
      Niektóre dosłownie pochłonął las, inne są nadal niszczone. Nie tak
      dawno zabrano kamienie z podmurówki cerkwi w Czystohorbie, w
      majestacie prawa rozebrano stuletnią, drewnianą cerkiew w
      Bolestraszycach koło Przemyśla. Była stara i nikomu już
      niepotrzebna. Rok wcześniej z cmentarza w Starym Bruśnie skradziono
      rzeźbę anioła. O tych skandalicznych wydarzeniach donosiły media,
      ale ile podobnych wandalizmów nie zauważono, tego nikt nie wie.

      Miały szczęście cerkwiska, które znalazły się w zasięgu parków
      narodowych, Magurskiego i Bieszczadzkiego. Wszystkie zostały
      uporządkowane i ogrodzone, postawiono powalone i posklejano
      poniszczone nagrobki, krzyżami oznaczono miejsca po cerkwiach. Tak
      uczyniono m.in. w Rostajnem, Żydowskim, Nieznajowej, Beniowej,
      Caryńskiem, Siankach i Brzegach Górnych. Cmentarz w nieistniejącej
      wsi Kamienne koło Bukowska został niedawno uporządkowany staraniem
      Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Bukowskiej.

      A co z innymi, tymi zapomnianymi? Cmentarz we wspomnianym już Starym
      Bruśnie, przed laty uporządkowany społecznym wysiłkiem, ponownie
      okrył las. Na Pogórzu Przemyskim miejsca wielu cerkwisk i cmentarzy
      można rozpoznać tylko po skupiskach starych drzew. W Trójcy,
      Grąziowej, Łomnej i Paportnie wszystko okrywa gąszcz drzew, trudnych
      do pokonania krzewów i chaszczy szczelnie skrywających ułamki
      nagrobków i resztki kamiennych podwalin świątyń. U podnóża pustego
      miejsca po cerkwi w Jamnej Dolnej jakimś cudem przetrwała skromna
      kapliczka. Niedługo zapewne rozpadnie się pozbawiona opieki cerkiew
      w Chyrzynce, która, według legendy, została tu przyniesiona przez
      wylew Sanu. I znowu pozostanie tylko cerkwisko.

      W Rabem koło Baligrodu daremnie szukać miejsca po cerkwi i
      cmentarzu, przetrwała natomiast stojąca nad źródłem kapliczka na
      Synarewie, i nawet została odnowiona. Podobnie nie ma śladu po
      cerkwi i cmentarzu w Duszatynie. Greckokatolicki cmentarz w Łupkowie
      jest jeszcze pełen nagrobków i krzyży, niestety wszystko tonie w
      zaroślach i chaszczach. Na cerkwisku w pobliskim Zubeńsku, oprócz
      kilku starych drzew, nie ma nic. Miejsce to wyróżnia jedynie stojący
      na łące, u jego podnóża, solidny żeliwny krzyż, umocowany na
      kamiennym cokole. Gąszcz drzew i krzewów skrywa zdewastowane
      cmentarze i cerkwiska w Beniowej, Solince, Szczerbanówce, Jaworzcu,
      Łuhu, Tyskowej, Horodku, Paniszczowie, Buku i w wielu innych
      nieistniejących bieszczadzkich wsiach. Na nielicznych, m.in. w
      Radziejowej, Stężnicy, Choceniu i Kiełczawie, miejsca po cerkwiach
      oznaczono krzyżami.
      Dalej na zachód, w Beskidzie Niskim, dawnej krainie Łemków –
      wyłączając obszar Magurskiego Parku Narodowego – jest podobnie.
      Cerkwiska i cmentarze w Surowicy, Jasielu, Rudawce Jaśliskiej,
      Darowie, Kamionce, Lipowcu, Wilszni i wielu innych nieistniejących
      wsiach to zapomniane, dzikie uroczyska z reliktami poszczerbionych
      nagrobków i połamanych krzyży. Na przycerkiewnym cmentarzu w
      Polanach Surowicznych, gdzie jeszcze stoi murowana wieża-dzwonnica i
      kilka zniszczonych nagrobków, pasą się krowy należące do
      gospodarstwa Instytutu Zootechniki w Odrzechowej. Gospodarstwo to
      chlubi się organizacją tradycyjnych przepędów bydła, a nie stać go
      na kilka żerdzi, aby ogrodzić miejsce pamięci. Na naszych oczach
      ginie zdewastowana cerkiew i cmentarz w dawnym Króliku Wołoskim,
      dziś należącym do Królika Polskiego, wsi ludnej i dobrze
      zagospodarowanej.

      Greckokatolickich cerkwisk i cmentarzy jest w naszym województwie
      200–300, a może i jeszcze więcej. Większość jest zdewastowana i
      zapomniana. Tylko nieliczne otoczone są jako taką opieką samorządów
      bądź instytucji społecznych, często administracji Lasów Państwowych,
      niekiedy parafii. Takim wyjątkiem jest cmentarz w nieistniejącej
      wiosce Jawornik koło Komańczy. Dzięki opiece dawnych mieszkańców
      jest ogrodzony, zadbany i nadal sporadycznie użytkowany.

      Ratowaniem podkarpackich cerkwisk i cmentarzy częściej zajmowali się
      ludzie z poza naszego regionu niż miejscowi. Wspomnę tu tylko
      Stanisława Krycińskiego z Warszawy, znanego autora przewodników,
      który w ramach akcji „Nadsanie” inwentaryzował i porządkował ginące
      cmentarze. Aktualnie podobną działalność kontynuuje Stowarzyszenie
      Magurycz – wcześniej znane jako Nieformalna Grupa
      Kamieniarzy „Magurycz” – prowadzone przez Szymona Modrzejewskiego.
      Osobliwym przypadkiem jest nieistniejąca wieś Choceń, gdzie ocalenia
      jej reliktów podjęła się osoba prywatna, pochodząca aż z Kanady. Do
      tych dobrych przykładów można zaliczyć podniesienie z ruin cerkwi w
      Łopience, ale to też nie nasza zasługa.

      Znikomą troskę o swoje dziedzictwo przejawia społeczność ukraińska,
      wprawdzie nieliczna, ale nadal zamieszkała w naszym regionie, bądź
      wywodząca się z tych stron. Nielicznym, chwalebnym przykładem jest
      nieistniejąca wieś Smereczne. W 2007 roku staraniem Fundacji
      Wspierania Mniejszości Łemkowskiej „Rutenika” w Warszawie postawiono
      tu pamiątkową kapliczkę.

      Czy te relikty naszej przeszłości muszą być skazane na zagładę?
      Myślę, że nie. Potrzeba tylko trochę chęci i dobrej woli, nie tylko
      społeczników, ale przede wszystkim lokalnych samorządów, służb
      konserwatorskich, instytucji kościelnych. Oczyszczenie z zarośli,
      wykoszenie raz do roku, prowizoryczne ogrodzenie i oznakowanie
      tablicą, to wszak niewielki koszt.

      Nie jestem pewien, czy to co opisałem można zaliczyć do „skarbów
      Podkarpacia”, bo ja bym to określił „wstydem Podkarpacia”.

      Stanisław Kłos

      "Skarby Podkarpacia" nr 1(20), styczeń-luty 2010 r.
      • piotrzr Skarby Podkarpacia 22.05.10, 21:38
        cieszę się, że dostrzegłeś to bardzo wartościowe wydawnictwo. Natomiast cytowane przez Ciebie zdanie "Nie jestem pewien, czy to co opisałem
        można zaliczyć do „skarbów Podkarpacia”, bo ja bym to określił
        „wstydem Podkarpacia”- to jest własnie, jakby mimowolne, krótkie
        podsumowanie założonego, kiedyś, przeze mnie na PuKu wątku
        "zbezczeszczone cerkwisko".
    • tawnyroberts Cmentarna "afera" w Lipowcu 01.06.10, 15:06
      "Ratujmy zapomiane cmentarze" - piękne hasło, ale żeby wcielić je w
      życie trzeba pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy. Jakiej?
      Przekonali się o tym niedawno inicjatorzy akcji porządkowania
      cmentarza greckokatolickiego w Lipowcu na Łemkowszczyźnie (gmina
      Jaśliska). Otóż dwaj panowie (były mieszkaniec Lipowca, wysiedlony
      po wojnie na sowiecką Ukrainę oraz potomek dawnej mieszkanki
      Lipowca) wzięli się za porządki na nekropolii (wycinka zarośli i
      koszenie traw) bez powiadomienia Urzędu Gminy w Jaśliskach,
      formalnie zarządzającego cmentarzem. Przynajmniej tak twierdzą
      urzędnicy, chociaż panowie z Ukrainy mówią, że dali znać w Urzędzie
      o swoim zamiarze. Wkrótce po rozpoczęciu prac ktoś doniósł do Gminy,
      że jacyś nieznani osobnicy (Ukraińcy) wycinają bez zezwolenia drzewa
      na starym cmentarzu w Lipowcu. Z podziwu godną szybkością pojawiła
      się tam komisja, która stwierdziła, że goście z Ukrainy wycinają
      jedynie zarośla i koszą trawy, a na takie prace uzgodnienia nie są
      wymagane. Skończyło się więc na wycieczce na cmentarz, ale w
      końcowym komentarzu pani z Urzędu groźnie przypomniała, że o
      wszystkich pracach na opuszczonych cmentarzach należy powiadamiać
      ich właściciela. Niby wszystko jasne, ale życzę urzędnikom, żeby
      oprócz wyszukiwania kolejnych cmentarnych "afer", mieli jeszcze
      trochę zapału do organizowania podobnych prac na innych nekropoliach
      znajdujących się w ich jurysdykcji. A panom z Ukrainy gratuluję
      odwagi, chęci i miłości do "batkiwszczyny". A o wszystkim tym
      doniosła regionalna TVP Rzeszów w sobotnich "Aktualnościach".
      • bastekss Cmentarna "afera" w Lipowcu 07.06.10, 09:07
        TV Rzeszów nie potrafi raczej nic ciekawego wyemitować

        A wracając do historii przez Ciebie opisanej,
        może ktoś się bał o kradzież tablic i dlatego zadzwonił.
        Po ujawnianiu informacji o starych cmentarzach czasem pojawiają
        się "hieny" żądne łupów za zachodnią granicę.
        Pytałem o ten cmentarz w Makowej
        - też trochę powycinało się krzaki ale
        z dwóch pozostałych nagrobków tablice ktoś "zabrał"
        wydaje mi się że to nie rodzina.

        Może i dobrze że zadzwonił przynajmniej gmina przypomina sobie o
        takich miejscach, a Panom należy się wdzięczność i podziękowanie za
        szacunek dla zmarłych.

        Pozdrawiam Bastek
        • tawnyroberts Cmentarna "afera" w Lipowcu - jeszcze kilka uwag 15.06.10, 11:48
          Z reportażu nakręconego na cmentarzu w Lipowcu wynikało wyraźnie, że
          ekipa TVP Rzeszów pojawiła się tam zanim ktoś doniósł do Urzędu
          Gminy w Jaśliskach o "obcych" wycinających drzewa. Domyślam się, że
          organizatorzy całej akcji po prostu powiadomili o planowanym
          zamiarze telewizję, a ta wysłała do Lipowca swoich ludzi, bo raczej
          trudno spodziewać się, że akurat byli w pobliżu i zaglądnęli na
          cmentarz. W rozmowie Ukraińców z dziennikarzami tematu legalności
          prac na cmentarzu wcale nie poruszono. Może przez grzeczność, ale
          najpewniej "afera" wybuchła później, gdy goście już odjechali. Wtedy
          to telewizja przyjechała jeszcze raz i dokręciła resztę materiału,
          tym razem już w Urzędzie Gminy w Jaśliskach. Chcąc nie chcąc,
          zamiast reportażu tylko i wyłącznie pochwalającego akcje
          porządkowania starych, unickich cmentarzy, wyszedł materiał
          z "kryminałem" w tle. No cóż, bywa i tak, ale to nie wina TVP
          Rzeszów.

          Swego czasu sam miałem podobną przygodę na cmentarzu
          greckokatolickim w Wołodziu. Co prawda, o zamiarze jego
          uporządkowania powiadomiłem Urząd Gminy w Nozdrzcu, ale bodajże po
          dwóch godzinach pracy pojawił się tam radny gminny z Siedlisk,
          któremu doniesiono, że ktoś dewastuje cmentarz. Zabawne było to
          określenie "dewastuje", bo niby jak można zdewastować coś, co jest
          już skrajnie zdewastowane. Na szczęście sprawa dość szybko się
          wyjaśniła, chociaż nie obyło się bez interwencji księdza z parafii
          rzymskokatolickiej w Siedliskach, bo okazało się, że to on płaci
          podatki za cmentarny grunt w Wołodziu. Skończyło się więc na
          strachu, a ta niefortunna przygoda była początkiem udanej współpracy
          z księdzem z Siedlisk, która trwa po dzień dzisiejszy, ale od tej
          pory nie wchodzę na obiekt bez rozmowy w cztery oczy z jego
          właścicielem (zarządcą). Mimo to uważam, że bardzo łatwo jest ocenić
          zamiary osób krzątających się po opuszczonym cmentarzu. Wystarczy
          kilka minut obserwacji i trochę dobrej woli, a nie zaraz donosić,
          wietrząc we wszystkim jakąś sensację.

          Pozdrawiam!
      • piotrzr w Lipowcu 07.06.10, 17:34
        tawnyroberts napisał:

        Przekonali się o tym niedawno inicjatorzy akcji porządkowania
        > cmentarza greckokatolickiego w Lipowcu na Łemkowszczyźnie (gmina
        > Jaśliska). Otóż dwaj panowie (były mieszkaniec Lipowca, wysiedlony
        > po wojnie na sowiecką Ukrainę oraz potomek dawnej mieszkanki
        > Lipowca) wzięli się za porządki na nekropolii (wycinka zarośli i
        > koszenie traw)

        Byłem ostatnio w dolinie Lipowca, zresztą przymierzam się do
        ponownej, rowerowej wycieczki z Jaślisk na słowacką stronę, własnie
        przez Lipowiec i Czeremchę.
        Dwóch gości malowało dach i ściany pięknej, łemkowskiej kapliczki w
        centrum tej doliny. Koło cerwkiska - gospodarstwo agro ze stadniną.
        Przy stadninie, sąsiadującej z cerkwiskiem buduje się krytą
        ujeżdżalnię a stado kretynów (tamże goszczących na imprezie
        intergacyjnej) uganiało się w paintballowej bitwie po pobliskich
        krzakach.
        Kto doniósł na Łemków ?? łatwo się domyślić :)

        A kwiatki w donicy-kropielnicy cerkiewnej przy czyjejś, letniskowej
        chałupie dalej sobie rosną ....
    • tawnyroberts Re: Ratujmy zapomniane cmentarze! 14.06.11, 19:06
    • tawnyroberts Re: Ratujmy zapomniane cmentarze! 13.06.12, 22:07

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka