Gość: Ika
IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl
08.02.02, 19:59
Na spotkanie służbowe w stałym gronie,które tym razem odbywało się w Krakowie w
tłusty czwartek w/g wcześniejszych uzgodnień mieliśmy przywieść po 10 pączków
ze swego miasta. W dobrej wierze kupiłem 10 pączków.Po części służbowej
spotkania rozpoczeliśmy część artystyczną. Na stosownej tacy pokazałem nasze
wyroby. Zabawy było co nie miara.Zdecydowanie zwyciężyliśmy w następujących
kategoriach
- największy pączek pod względem objętości/nasze wyglądały jak bochenki chleba
w porównaniu do innych
-nacięższy pączek pod względem wagi:
-najniejsze nadzienie pączka:
-jedyny z nadzieniem z marmolady/pozostałe z różą lub marmoladą różaną.
Ogólnie w sensie negatywnym bezapelacyjnie zdobyliśmy pierwsze miejsce.
Najlepsze zaś pączki były z Częstochowy i Wrocławia.
Zapomniałem dodać,że w konkursie uczestniczyły pączki z 19 miast z całej Polski