Dodaj do ulubionych

Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 08:57
Warto przeczytać

portalwiedzy.onet.pl/4869,68489,1597484,1,czasopisma.html
Zapomnij o Kresach


O ile zbrodnie popełnione w czasie wojny przez Rosjan – komunistów i Niemców – hitlerowców zostały stosunkowo dobrze rozpoznane i opisane przez historyków i politologów, o tyle badanie przestępstw popełnianych przez członków mniejszości narodowych zamieszkujących Rzeczpospolitą idzie opornie. Trudno się z tym pogodzić, gdyż popełnione przez ukraińskich nacjonalistów z OUN–UPA przy pomocy ukraińskich chłopów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zbrodnie pochłonęły w czasie okupacji ok. 200 tys. osób narodowości polskiej, ormiańskiej, czeskiej, a ludobójstwo Polaków poprzedził straszny mord na kresowych Żydach.

Wiedza Polaków o dawnych wschodnich województwach Rzeczypospolitej jest dzisiaj nikła. Obco i abstrakcyjnie brzmi samo słowo „Kresy”. Wraz z ostatnimi odchodzącymi z tego świata ich mieszkańcami umiera w Polsce zaniedbywana przez polityków i większość intelektualistów pamięć o tych ziemiach. A była to kraina czarowna, bogata urodą przyrody i różnorodnością mieszających się nacji i religii, spinanych przez wieki klamrą kultury polskiej. W niepamięć odpływa wiedza o ponad 600-letniej tradycji wspólnego bytowania Polaków – Mazurów i Ukraińców – Rusinów. Zostało ono brutalnie i ostatecznie przerwane w latach II wojny światowej. Kilka wojennych lat zniweczyło budowlę wznoszoną przez wielki ciąg kresowych pokoleń…

Tak strasznego dzieła nie mógłby dokonać w pojedynkę żaden, nawet najbardziej zagorzały wróg, ale kiedy w szeregu stanęli Rosjanie, Niemcy i wrogie mniejszości narodowe, los kresowych Polaków został przesądzony. Wszystkie te siły dążyły do unicestwienia, a w najlepszym wypadku radykalnej dezintegracji terytorium Rzeczypospolitej i pozbycia się z tych ziem Polaków. Metody były różne: wywózki na Wschód i do Rzeszy, eksterminacja w więzieniach i obozach koncentracyjnych i w końcu najokrutniejsza – masowe ludobójstwo dokonane przez oddziały OUN–UPA. Ostatnim akordem depolonizacji Kresów stało się wypędzenie ocalałych, nazywane cynicznie „dobrowolną repatriacją”. Cynicznie – bo jak można się „repatriować” z własnej ojczyzny?

O ile zbrodnie popełnione w czasie wojny przez Rosjan – komunistów i Niemców – hitlerowców zostały stosunkowo dobrze rozpoznane i opisane przez historyków i politologów, o tyle badanie przestępstw popełnianych przez członków mniejszości narodowych zamieszkujących Rzeczpospolitą idzie opornie. Trudno się z tym pogodzić, gdyż popełnione przez ukraińskich nacjonalistów z OUN–UPA przy pomocy ukraińskich chłopów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zbrodnie pochłonęły w czasie okupacji ok. 200 tys. osób narodowości polskiej, ormiańskiej, czeskiej, a ludobójstwo Polaków poprzedził straszny mord na kresowych Żydach1. Mało znane w Polsce są też zbrodnie nacjonalistów litewskich, których symbolem stały się podwileńskie Ponary.

Co do odpowiedzialności za ludobójstwo kresowe, spory dotyczyć mogą jedynie podziału win między różnymi ukraińskimi formacjami nacjonalistycznymi. Wykonawcami byli w większości prości, niewykształceni chłopi, często sąsiedzi Polaków, nierzadko siłą wciągani do OUN i UPA, ale za ich plecami kryli się prawdziwi winowajcy – nacjonalistyczna ukraińska inteligencja, greckokatoliccy księża, nauczyciele, występujący częstokroć w niemieckich mundurach, jak Roman Szuchewycz – dzisiejszy „bohater Ukrainy” czy członkowie SS Galizien, dziś honorowani jako „bojownicy o wolność Ukrainy”.

Wydaje się, że główną przyczyną wysokich strat polskich był czynnik psychologiczny. Polacy, żyjący od wieków wśród swych sąsiadów Ukraińców, powiązani z nimi dobrymi stosunkami sąsiedzkimi, często przyjaźnią i więzami rodzinnymi, musieli w krótkim czasie przełamać w swojej świadomości stereotyp gotowego do współpracy sąsiada, przyjaciela czy powinowatego, aby ujrzeć w nim niosącego śmiertelne zagrożenie wroga. W wielu wypadkach do takiej przemiany nie doszło. Ludzie oszukiwali się, że wieści o rzeziach dotyczą jakichś innych wiosek, gdzie być może Polacy coś zawinili ukraińskim sąsiadom. Ginęli zdumieni i przerażeni tym, że męczeńska śmierć spotyka ich z ręki dobrego znajomego czy krewnego. Nadzieja na siłę więzi rodzinnych okazywała się bowiem zawodna, bo rozkazy OUN–UPA obejmowały karanie śmiercią Ukraińców odmawiających zabicia swych polskich krewnych lub ukrywających Polaków. Poza tym ofiarami OUN i UPA zostały też dziesiątki tysięcy samych Ukraińców, którzy nie myśleli tak jak oprawcy lub przeciwstawiali się ich rozkazom.

Większość współczesnych Polaków, którzy posiedli pewną wiedzę o tym ludobójstwie, nie wie, gdzie szukać sprawców. Nie zdają sobie sprawy, że byli nimi jedynie nacjonaliści ukraińscy zamieszkujący terytorium Polski przedwrześniowej (obywatele polscy do roku 1945), stanowiący nie więcej niż 1–3% Ukraińców w ogóle. Ukraińcy zza Zbrucza – Kijowianie nie mieli z tymi mordami nic wspólnego. Co więcej, ci ostatni udzielali schronienia i pomocy polskim uciekinierom z ogarniętego mordami Wołynia i sąsiednich powiatów Małopolski Wschodniej. Dziś banderowcy, chcąc ukryć swą straszliwą zbrodnię, starają się przez propagowanie kultu UPA i Bandery na całej Ukrainie obarczyć odpowiedzialnością wszystkich Ukraińców.

Do dziś trudno Polakom pogodzić się z rozkazami przywódców OUN–UPA nakazującymi „wycinanie wszystkich Polaków w pień”, mordowanie „obcych” współmałżonków i wspólnych dzieci. Nie do pojęcia jest obdzieranie przez banderowców ludzi ze skóry, masakrowanie ciężarnych kobiet, nabijanie malutkich dzieci na sztachety płotów czy wrzucanie ich żywcem do podpalanych domostw i studni. To nakazuje ponuro zadumać się nad kondycją człowieczeństwa. Jaka szaleńcza ideologia, jaka żądza ziemi i mienia sąsiadów skłonić może ludzi do tak strasznych czynów? Czy wolno dopuścić, by znowu odżyła?

1Doczekaliśmy się już wydania wielu prac źródłowych, rzucających szersze światło na wspomniany temat. Należy tutaj wymienić prace Władysława i Ewy Siemaszków poświęcone martyrologii Wołynia, Wiktora Poliszczuka, Czesława Partacza, Romualda Niedzielki, Lucyny Kulińskiej oraz wielki dorobek dokumentacyjny członków Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów z Wrocławia, od kilkunastu lat wydającego czasopismo „Na Rubieży” (m.in. opracowanie trzech obszernych tomów poświęconych stratom polskim spowodowanym przez nacjonalistów w trzech województwach byłej Małopolski Wschodniej) i publikacje członków Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu z Zamościa.

Do dziś trudno Polakom pogodzić się z rozkazami przywódców OUN–UPA nakazującymi „wycinanie wszystkich Polaków w pień”, mordowanie „obcych” współmałżonków i wspólnych dzieci. Nie do pojęcia jest obdzieranie przez banderowców ludzi ze skóry, masakrowanie ciężarnych kobiet, nabijanie malutkich dzieci na sztachety płotów czy wrzucanie ich żywcem do podpalanych domostw i studni. To nakazuje ponuro zadumać się nad kondycją człowieczeństwa. Jaka szaleńcza ideologia, jaka żądza ziemi i mienia sąsiadów skłonić może ludzi do tak strasznych czynów? Czy wolno dopuścić, by znowu odżyła?

Jednak na Kresach w czasie ostatniej wojny nie wyniszczono jedynie ludzi, tam na dziesięciolecia unicestwiono całą zachodnią cywilizację, dosłownie zmiatając ją z powierzchni ziemi. Bezrozumnie paląc i niszcząc zabytki zachodniej kultury i obiekty publicznej, nacjonaliści ukraińscy pokazali, że tak naprawdę nie są, a raczej nie chcą być „ludźmi Zachodu”.

Prowadzona przez Rosjan akcja rabowania i dewastowania dóbr kultury polskiej miała charakter dość chaotyczny, ale okazała się bardzo skuteczna. Na miejscu Rosjanie uzyskali b
Obserwuj wątek
    • Gość: t-r Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 08:58
      cd

      ocalenie. W roku 1940 Ossolineum straciło swój status prawny Zakładu Narodowego – zostało znacjonalizowane ze wszystkimi zbiorami, stając się filią Akademii Nauk USSR. Zlikwidowano przy tym muzeum ks. Lubomirskich, rozpraszając jego zbiory wśród innych muzeów Lwowa. W czasie drugiej okupacji sowieckiej (od lipca 1944) zaczęto prowadzić tam barbarzyńską akcję „oczyszczania zbiorów muzealnych i bibliotecznych z dzieł szkodliwych”, prowadzoną przez L. O. Lubczyka z Muzeum Sztuki Ukraińskiej. To on wprowadził pojęcie „specfond” (zbiory specjalne), w których gromadzono polskie malarstwo, książki, zabytkową broń, niepoprawną ideologicznie grafikę itd. Cel był też inny – jak najszybsze zatarcie śladów 600-letniej kulturowej obecności Polski na tych terenach (nie miejmy złudzeń – akcja ta prowadzona jest przez Ukraińców do dziś). Nasilenie tych działań nastąpiło już po wojnie (1949–1952) i wtedy doszło do szczególnie bulwersującego faktu, jakim była decyzja partyjnych kijowskich władz centralnych o spakowaniu owych „fondów” w 70 skrzyń w celu ich przetransportowania do Kijowa. Jednak decyzją Z. K. Litwina, sekretarza partii we Lwowie, cały ten zasób zniszczono na miejscu. Po scytyjsku, według świadków, rozbijano, cięto i niszczono wszelkimi sposobami owe nieszczęsne dzieła sztuki przez pięć dni w lewym skrzydle gmachu Ossolineum. Nie zachował się nawet (oficjalnie) jakikolwiek ich spis. Nawiasem mówiąc w latach 50. XX wieku z Biblioteki Uniwersytetu Jana Kazimierza ukradziono (wyniesiono, zniszczono?) ok. 2000 eksponatów – głównie starodruków, rękopisów, cennych książek, medali.

      Straty kultury na Kresach były niewyobrażalne i trudne do oszacowania, bo stan permanentnej grabieży i niszczenia trwał tak naprawdę od czasów polskich powstań niepodległościowych przez okres rewolucji bolszewickiej, ukraińskiej „Pożogi” końca I wojny światowej i podczas masowego palenia dworów przez Ukraińców w latach 20. i 30. XX wieku. Razem z płonącym i niszczejącym polskim dorobkiem tracone były też inwentarze, tak więc często nie wiemy nawet, co posiadaliśmy w przeszłości. Ów gorzki dowcip o złotej papierośnicy – prezencie władcy Kremla dla prezydenta USA, na której była słynna dedykacja „Zamojscy – Potockim” – to przerażający fakt.

      W ostatnich 20 latach ukazało się kilka dzieł na temat kresowego dziedzictwa kulturowego Rzeczypospolitej, w tym dzieło życia Romana Aftanazego Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej1 – jakże smutne jest, że po większości opisywanych w tych pracach klejnotów architektury i sztuki nie ma już śladu lub popadły w skrajną ruinę. Przykładem może być wspaniały zamek w Grymałowie w byłym województwie tarnopolskim, skąd już w roku 1939 wykradziono obrazy, meble, porcelanę, zbiory autografów, a sam zamek po wojnie zrównano z ziemią. Z dworu w Żurawnie (lwowskie) zrabowano rodową porcelanę, obraz Madonny ze szkoły Rafaela, bibliotekę ze starodrukami, meble... Kompletnie ogołocona została jedna z najwspanialszych rezydencji magnackich w Polsce – pałac w Podhorcach w woj. lwowskim, gdzie znajdowała się największa kolekcja zbroi husarskich. Rozgrabiono większość zbiorów Lanckorońskich w pałacu w Rozdole (stanisławowskie), w tym wspaniałą kolekcję malarstwa polskiego (Matejko, Chełmoński, Malczewski) oraz liczącą 70 tysięcy tomów bibliotekę. Ukraińcy czekali na śmierć Karoliny Lanckorońskiej, by dzieła wykradzione z jej prywatnego domu można było bezkarnie pokazywać w Polsce i nikt się o nie nawet nie upomniał – wstyd! Podobnie przepadła, i to już w roku 1939, większość dzieł sztuki i wyposażenie z pałacu w Medyce. Nie wiemy, co stało się z tysiącami rodowych pamiątek zgromadzonych w dziesiątkach zniszczonych zamków, pałaców, setkach dworów, kościołów...

      Niemcy grabili polskie dzieła kultury bardziej metodycznie, bo byli do tego świetnie przygotowani organizacyjnie, i to już od przedwojnia. Posiadali zespół ekspertów z Dagobertem Freyem na czele, dysponowali szczegółowymi listami polskich dzieł sztuki i zbiorów muzealnych. Pierwszym akordem był mord na lwowskich profesorach, z których wielu było kolekcjonerami, dokonany przez formacje niemieckie przy ścisłej współpracy z ukraińskimi nacjonalistami2. Gdy urząd gubernatora we Lwowie objął krewny Franka dr Karl Lasch, rozpoczęła się kradzież. Pomagał mu Peter Menten, słynny holenderski „kolekcjoner”. Wkrótce na sprzedaż do Holandii wyekspediowano ze Lwowa kilka ciężarówek z polskimi dziełami sztuki. Były tam cenne obrazy, srebra, meble, porcelana zarekwirowana przez Niemców ze zbiorów prywatnych. Menten szczególną „opieką” objął pełną dzieł sztuki willę jednego z zamordowanych profesorów lwowskich, Tadeusza Ostrowskiego, rabując najcenniejsze okazy. Z Ossolineum zrabowano słynną kolekcję 25 rysunków Albrechta Dürera, aby zrobić z nich prezent dla Hitlera. Kolekcja ta, odnaleziona przez Amerykanów, została po wojnie zwrócona, ale nie Zakładowi Narodowemu, do którego należała, ale Jerzemu Lubomirskiemu, przez co uległa rozproszeniu. Niemcy zamknęli wszystkie muzea (poza Panoramą Racławicką), a następnie biblioteki (zostały włączone do Stattsbibliothek). W chwili ruszenia rosyjskiej ofensywy od lutego 1944 r. Niemcy rozpoczęli wywóz dzieł sztuki. Zabrali 200 obrazów z Galerii Narodowej, 2 tys. eksponatów z muzeum Lubomirskich i najcenniejsze dokumenty z archiwum miasta Lwowa. Ossolineum, włączone do Stattsbibliothek, dzięki opiece prof. Mieczysława Gębarowicza, który zbiorów swych nie opuścił, miało jednak pewną autonomię, co pozwoliło mu pod płaszczykiem ewakuacji „dzieł ważnych dla kultury niemieckiej” ewakuować ze Lwowa, a tym samym ocalić dla kultury polskiej 60 skrzyń z 2298 rękopisami, 2198 dyplomów, 2371 rycin i rysunków, medale i numizmaty. Dzięki jego osobistemu bohaterstwu dzieła te, po przebyciu długiej drogi przez Kraków na Dolny Śląsk, trafiły po wojnie do Polski.

      Nacjonaliści ukraińscy starali się niszczyć ślady polskiej kultury, dotrzymując kroku okupantom, a nierzadko ich inspirując. Proceder ten rozpoczęli już w roku 1939. Oprócz fizycznie unicestwianych Polaków ofiarą ich terrorystycznych akcji padły dziesiątki polskich kościołów, setki kaplic, dworów i innych obiektów, które rabowano, palono, burzono lub dewastowano. Banderowcy nie oszczędzali nawet cmentarzy i kaplic grobowych1. Przykładem współdziałania nacjonalistów z formacjami niemieckimi może być napad i zniszczenie wspaniałego i bogatego sanktuarium w Podkamieniu. Był to klasztor zasobny i porównywalny jedynie z częstochowską Jasną Górą. Po wymordowaniu we wnętrzach klasztoru kilkuset Polaków, w tym licznej grupy uciekinierów z Wołynia, którzy schronili się w tym świętym miejscu, lokalni banderowcy współpracujący z SS Galizien przez kilka dni ograbiali zniszczony klasztor – jeden z najzasobniejszych w precjoza i skarby sztuki na całych Kresach. Według ocalałych z pogromu kapłanów wartość zrabowanych skarbów klasztornych sięgała kilku milionów dolarów1.

      Czy jest jakaś szansa na odzyskanie choćby części opisywanych dóbr? Niestety niewielka. Nie ma determinacji, nie ma woli politycznej, pomijając fakt, że do tej pory nie odzyskaliśmy dużej części dóbr jeszcze w traktacie ryskim przewidzianych do zwrotu przez Rosję i Ukrainę. Nie zwrócono nam zagrabionej Biblioteki Krzemienieckiej, wywiezionej po powstaniu listopadowym, ani biblioteki i galerii Stanisława Augusta (która do dziś znajduje się w Kijowie). Bardzo bolesny jest dla Polaków problem zbiorów lwowskich. Pozostały tam bowiem polonica, nie ucrainica. Wspomniane wcześniej obrazy Malczewskiego ze zbiorów Lanckorońskich, prawie 7 tysięcy kodeksów rękopiśmiennych, kilkutysięczna kolekcja autografów wybitnych polskich osobistości, jedyny, dziś niszczejący komplet prasy polskiej od XVIII wieku, 9 tysięcy archiwaliów muzycznych, licząca 11,5 tysiąca sztuk kolekcja map, 55 tysięcy rycin, zbiory gra
      • Gość: zap o Giedroyciu Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.blutmagie.de 10.02.10, 09:56
        Trzeba pisać o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów na Polakach, ale nie można
        ich wykorzystywać do propagowania endeckich schematów myślowych. A tak postępuje
        Instytut Pamięci Narodowej...
        To, co uderza w głosach środowisk kresowych, to nieskrywana chęć zmuszenia
        historyków, aby ukazywali przeszłość z "jedynie słusznej" perspektywy, w ramach
        której każda wątpliwość czy zwykły odruch współczucia dla cierpień Ukraińców są
        traktowane jako sprzeniewierzenie się interesowi narodowemu...
        Zmiany w kierownictwie BEP IPN spowodowały jednak zwrot w podejściu do
        problematyki stosunków polsko-ukraińskich. Pierwszym tego sygnałem był wydany
        przez dyrektora Żaryna wiosną 2006 r. zakaz wypowiadania się na temat
        wymordowania przez oddziały poakowskie ukraińskiej wioski Pawłokoma. Choć zakaz
        obowiązywał tylko trzy dni i formalnie dotyczył wszystkich historyków
        zatrudnionych w BEP, w praktyce uderzał w te osoby, które nie szukały
        usprawiedliwienia dla tej zbrodni, przyznając rację prezydentowi Kaczyńskiemu,
        który spotkał się w Pawłokomie z prezydentem Juszczenką...
        Jest jasne, że w tego typu wypowiedziach nie chodzi o historię, ale o jak
        najbardziej współczesne uprzedzenia. To dlatego polscy badacze podejmujący tę
        problematykę z innego niż endecki punktu widzenia nieustannie oskarżani są o
        zdradę i wysługiwanie się banderowcom, to dlatego wmawia się im ukraińskie
        korzenie rodzinne. Jeden z "autorów kresowych" w trakcie swoich wizyt w IPN
        ostrzegał pracowników Instytutu przed ich kolegą, którego dziadkowie mieli być
        zamieszani... w zamach na ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego,
        zabitego przez OUN w 1934 r.

        wyborcza.pl/1,86758,5240814,Zapomnijcie_o_Giedroyciu__Polacy__Ukraincy__IPN.html?as=1&ias=2&startsz=x

        • Gość: Mykola Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 79.139.112.* 12.02.10, 19:41
          Rosjanie z odniesieniem do Katynia wciskali Polakom że to nie oni
          byli zbrodniarzami tak podobnie Polacy z odniesieniem do Pawlokomy
          i Malkowic zalecaja przemilczanie i nawet przeklamywanie prawdy z
          usprawiedliwianiem zbrodniarzy - bandytów ( BANDITEN) przy
          jednoczesnym propagowaniu zbrodni Wolyńskich popełnionych przez
          bandytów ukraińskich .
          Bandyci są w kazdym narodzie i bandytyzm potrzeba tepić i
          krytykować bez względu na to kto i w jakim interesie dokonywal tej
          zbrodni - jak np. Niemcy wobec Żydow i Cyganów bo o tych Cyganach
          jakoś jakby celowo się zapomina odnosząc sie do bandytyzmu na tym
          narodzie.
          Bandyta -jest bandytą i bandytą pozostanie i nie ważne z jakiej
          nacji i na jakim STOLCU siedzi ( jak w sprawie Olewnika i
          ujawnianiu tej zbrodni popełnionej nie tylko przez bezposrednich
          sprawców lecz ich zleceniodawców i urzędnikow aństwowych
          mataczących sprawę - bo tomogą byc szczególni i wyrafinowani
          bandyci - O!)
    • Gość: t-r Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 09:01
      Na miejscu Rosjanie uzyskali bowiem wszechstronną pomoc ze strony szowinistów ukraińskich. Po wkroczeniu do Lwowa 29 września 1939 roku NKWD zarekwirowało w Ossolineum złożone tam przez arystokrację i ziemiaństwo polskie depozyty złotych i srebrnych przedmiotów. Rosjanie wiedzieli, że do Ossolineum przewieziono także księgozbiory dworskie w nadziei na ich ocalenie. W roku 1940 Ossolineum straciło swój status prawny Zakładu Narodowego – zostało znacjonalizowane ze wszystkimi zbiorami, stając się filią Akademii Nauk USSR. Zlikwidowano przy tym muzeum ks. Lubomirskich, rozpraszając jego zbiory wśród innych muzeów Lwowa. W czasie drugiej okupacji sowieckiej (od lipca 1944) zaczęto prowadzić tam barbarzyńską akcję „oczyszczania zbiorów muzealnych i bibliotecznych z dzieł szkodliwych”, prowadzoną przez L. O. Lubczyka z Muzeum Sztuki Ukraińskiej. To on wprowadził pojęcie „specfond” (zbiory specjalne), w których gromadzono polskie malarstwo, książki, zabytkową broń, niepoprawną ideologicznie grafikę itd. Cel był też inny – jak najszybsze zatarcie śladów 600-letniej kulturowej obecności Polski na tych terenach (nie miejmy złudzeń – akcja ta prowadzona jest przez Ukraińców do dziś). Nasilenie tych działań nastąpiło już po wojnie (1949–1952) i wtedy doszło do szczególnie bulwersującego faktu, jakim była decyzja partyjnych kijowskich władz centralnych o spakowaniu owych „fondów” w 70 skrzyń w celu ich przetransportowania do Kijowa. Jednak decyzją Z. K. Litwina, sekretarza partii we Lwowie, cały ten zasób zniszczono na miejscu. Po scytyjsku, według świadków, rozbijano, cięto i niszczono wszelkimi sposobami owe nieszczęsne dzieła sztuki przez pięć dni w lewym skrzydle gmachu Ossolineum. Nie zachował się nawet (oficjalnie) jakikolwiek ich spis. Nawiasem mówiąc w latach 50. XX wieku z Biblioteki Uniwersytetu Jana Kazimierza ukradziono (wyniesiono, zniszczono?) ok. 2000 eksponatów – głównie starodruków, rękopisów, cennych książek, medali.

      Straty kultury na Kresach były niewyobrażalne i trudne do oszacowania, bo stan permanentnej grabieży i niszczenia trwał tak naprawdę od czasów polskich powstań niepodległościowych przez okres rewolucji bolszewickiej, ukraińskiej „Pożogi” końca I wojny światowej i podczas masowego palenia dworów przez Ukraińców w latach 20. i 30. XX wieku. Razem z płonącym i niszczejącym polskim dorobkiem tracone były też inwentarze, tak więc często nie wiemy nawet, co posiadaliśmy w przeszłości. Ów gorzki dowcip o złotej papierośnicy – prezencie władcy Kremla dla prezydenta USA, na której była słynna dedykacja „Zamojscy – Potockim” – to przerażający fakt.

      W ostatnich 20 latach ukazało się kilka dzieł na temat kresowego dziedzictwa kulturowego Rzeczypospolitej, w tym dzieło życia Romana Aftanazego Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej1 – jakże smutne jest, że po większości opisywanych w tych pracach klejnotów architektury i sztuki nie ma już śladu lub popadły w skrajną ruinę. Przykładem może być wspaniały zamek w Grymałowie w byłym województwie tarnopolskim, skąd już w roku 1939 wykradziono obrazy, meble, porcelanę, zbiory autografów, a sam zamek po wojnie zrównano z ziemią. Z dworu w Żurawnie (lwowskie) zrabowano rodową porcelanę, obraz Madonny ze szkoły Rafaela, bibliotekę ze starodrukami, meble... Kompletnie ogołocona została jedna z najwspanialszych rezydencji magnackich w Polsce – pałac w Podhorcach w woj. lwowskim, gdzie znajdowała się największa kolekcja zbroi husarskich. Rozgrabiono większość zbiorów Lanckorońskich w pałacu w Rozdole (stanisławowskie), w tym wspaniałą kolekcję malarstwa polskiego (Matejko, Chełmoński, Malczewski) oraz liczącą 70 tysięcy tomów bibliotekę. Ukraińcy czekali na śmierć Karoliny Lanckorońskiej, by dzieła wykradzione z jej prywatnego domu można było bezkarnie pokazywać w Polsce i nikt się o nie nawet nie upomniał – wstyd! Podobnie przepadła, i to już w roku 1939, większość dzieł sztuki i wyposażenie z pałacu w Medyce. Nie wiemy, co stało się z tysiącami rodowych pamiątek zgromadzonych w dziesiątkach zniszczonych zamków, pałaców, setkach dworów, kościołów...

      Niemcy grabili polskie dzieła kultury bardziej metodycznie, bo byli do tego świetnie przygotowani organizacyjnie, i to już od przedwojnia. Posiadali zespół ekspertów z Dagobertem Freyem na czele, dysponowali szczegółowymi listami polskich dzieł sztuki i zbiorów muzealnych. Pierwszym akordem był mord na lwowskich profesorach, z których wielu było kolekcjonerami, dokonany przez formacje niemieckie przy ścisłej współpracy z ukraińskimi nacjonalistami2. Gdy urząd gubernatora we Lwowie objął krewny Franka dr Karl Lasch, rozpoczęła się kradzież. Pomagał mu Peter Menten, słynny holenderski „kolekcjoner”. Wkrótce na sprzedaż do Holandii wyekspediowano ze Lwowa kilka ciężarówek z polskimi dziełami sztuki. Były tam cenne obrazy, srebra, meble, porcelana zarekwirowana przez Niemców ze zbiorów prywatnych. Menten szczególną „opieką” objął pełną dzieł sztuki willę jednego z zamordowanych profesorów lwowskich, Tadeusza Ostrowskiego, rabując najcenniejsze okazy. Z Ossolineum zrabowano słynną kolekcję 25 rysunków Albrechta Dürera, aby zrobić z nich prezent dla Hitlera. Kolekcja ta, odnaleziona przez Amerykanów, została po wojnie zwrócona, ale nie Zakładowi Narodowemu, do którego należała, ale Jerzemu Lubomirskiemu, przez co uległa rozproszeniu. Niemcy zamknęli wszystkie muzea (poza Panoramą Racławicką), a następnie biblioteki (zostały włączone do Stattsbibliothek). W chwili ruszenia rosyjskiej ofensywy od lutego 1944 r. Niemcy rozpoczęli wywóz dzieł sztuki. Zabrali 200 obrazów z Galerii Narodowej, 2 tys. eksponatów z muzeum Lubomirskich i najcenniejsze dokumenty z archiwum miasta Lwowa. Ossolineum, włączone do Stattsbibliothek, dzięki opiece prof. Mieczysława Gębarowicza, który zbiorów swych nie opuścił, miało jednak pewną autonomię, co pozwoliło mu pod płaszczykiem ewakuacji „dzieł ważnych dla kultury niemieckiej” ewakuować ze Lwowa, a tym samym ocalić dla kultury polskiej 60 skrzyń z 2298 rękopisami, 2198 dyplomów, 2371 rycin i rysunków, medale i numizmaty. Dzięki jego osobistemu bohaterstwu dzieła te, po przebyciu długiej drogi przez Kraków na Dolny Śląsk, trafiły po wojnie do Polski.

      Nacjonaliści ukraińscy starali się niszczyć ślady polskiej kultury, dotrzymując kroku okupantom, a nierzadko ich inspirując. Proceder ten rozpoczęli już w roku 1939. Oprócz fizycznie unicestwianych Polaków ofiarą ich terrorystycznych akcji padły dziesiątki polskich kościołów, setki kaplic, dworów i innych obiektów, które rabowano, palono, burzono lub dewastowano. Banderowcy nie oszczędzali nawet cmentarzy i kaplic grobowych1. Przykładem współdziałania nacjonalistów z formacjami niemieckimi może być napad i zniszczenie wspaniałego i bogatego sanktuarium w Podkamieniu. Był to klasztor zasobny i porównywalny jedynie z częstochowską Jasną Górą. Po wymordowaniu we wnętrzach klasztoru kilkuset Polaków, w tym licznej grupy uciekinierów z Wołynia, którzy schronili się w tym świętym miejscu, lokalni banderowcy współpracujący z SS Galizien przez kilka dni ograbiali zniszczony klasztor – jeden z najzasobniejszych w precjoza i skarby sztuki na całych Kresach. Według ocalałych z pogromu kapłanów wartość zrabowanych skarbów klasztornych sięgała kilku milionów dolarów1.

      Czy jest jakaś szansa na odzyskanie choćby części opisywanych dóbr? Niestety niewielka. Nie ma determinacji, nie ma woli politycznej, pomijając fakt, że do tej pory nie odzyskaliśmy dużej części dóbr jeszcze w traktacie ryskim przewidzianych do zwrotu przez Rosję i Ukrainę. Nie zwrócono nam zagrabionej Biblioteki Krzemienieckiej, wywiezionej po powstaniu listopadowym, ani biblioteki i galerii Stanisława Augusta (która do dziś znajduje się w Kijowie). Bardzo bolesny jest dla Polaków problem zbiorów lwowskich. Pozostały tam bowiem polonica, nie ucrai
      • Gość: t-r Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 09:02
        cd

        Pozostały tam bowiem polonica, nie ucrainica. Wspomniane wcześniej obrazy Malczewskiego ze zbiorów Lanckorońskich, prawie 7 tysięcy kodeksów rękopiśmiennych, kilkutysięczna kolekcja autografów wybitnych polskich osobistości, jedyny, dziś niszczejący komplet prasy polskiej od XVIII wieku, 9 tysięcy archiwaliów muzycznych, licząca 11,5 tysiąca sztuk kolekcja map, 55 tysięcy rycin, zbiory grafik polskich od XVI wieku ze wspomnianej już kolekcji Pawlikowskich, zbrojownia książąt Lubomirskich, porcelana, przedmioty rzemiosła artystycznego, galeria obrazów, biblioteka i zbiory muzeum Baworowskich, różne zbiory archiwalne – rodowe, prywatne i klasztorne, i oczywiście lwia część do dziś nieodzyskanych zbiorów Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. W 1946 roku drobna część zbiorów została Polsce zwrócona przy akompaniamencie wielkiej akcji propagandowej jako „dary narodu radzieckiego dla narodu polskiego”, ale była to tylko garstka zrabowanych skarbów. Po licznych reorganizacjach muzeów lwowskich polskie zbiory zostały wplecione w ekspozycje ukraińskie i swoiście „przepracowane”, aby udowadniać nie polskość, ale odwieczną kulturową „ukraińskość” Lwowa i Kresów. Dla Polaków szczególnie bolesna jest nieobecność w kraju dzieł czołowych przedstawicieli malarstwa polskiego od poł. XVI do połowy XX wieku i zbiory europejskiej sztuki, dziś prezentowane w lwowskiej galerii. W ten sposób został nam odebrany dorobek naszych antenatów. Należy pamiętać, że nasze roszczenia nie ulegają w świetle konwencji międzynarodowych przedawnieniu. Istnieją dokumenty wskazujące jednoznacznie, że wiele kolekcji przekazanych przez darczyńców do muzeów lwowskich było opatrzonych zastrzeżeniami, że należeć mają do narodu polskiego. Ich wola została więc pogwałcona.

        Równie bolesne było totalne zniszczenie dorobku wsi polskiej. Spalono – nierzadko z mieszkańcami i inwentarzem – dziesiątki tysięcy gospodarstw, obiektów publicznych – takich jak szkoły, urzędy – niszczonych według specjalnych instrukcji po wymordowaniu lub wypędzeniu polskich mieszkańców. Niszczono ogrody, sady, plantacje, nawet pojedyncze drzewa przy domach, by nie został żaden, choć najmniejszy ślad po dawnych polskich mieszkańcach. Rozkradano mienie ruchome, zwierzęta hodowlane, narzędzia rolnicze, sprzęty…

        Lata fałszowania prawdy o ludobójstwie kresowym i grabieży zrobiły swoje. Kto nie wywodził się z rodziny dotkniętej tą tragedią, nie miał w zasadzie szans na uzyskanie rzetelnych informacji na ten temat. Same ofiary milczały długo, bo w czasach komunizmu już samo wspomnienie, że ich ziemia czy pomordowane rodziny pozostały na Wschodzie, stanowiło zagrożenie. Rosjanie sami popełnili na Kresach wiele zbrodni, nie mówiąc o masowych wywózkach Polaków na Wschód, byli więc na tym punkcie nadwrażliwi. Wypędzeni, wykorzenieni Kresowianie, pełni koszmarnych wspomnień, musieli walczyć o przetrwanie w trudnych powojennych latach i woleli nie mówić o swych krzywdach. Co gorsza, zdawali sobie sprawę z tego, że za nimi podążyła na Ziemie Zachodnie spora grupa morderców, posługujących się prawdziwymi lub zrabowanymi ofiarom dokumentami. Część nacjonalistów stosunkowo szybko, z własnej woli lub nie, zaoferowała swe usługi komunistycznej władzy, szczególnie UB i Informacji Wojskowej, i stała się pożądanymi współpracownikami ustroju. Tym postępowaniem znowu zyskiwali przewagę nad swoimi ofiarami.

        Po odzyskaniu przez Polskę suwerenności nie szczędzono pieniędzy na projekty dotyczące euroregionów, krzewienia kultur mniejszości, tymczasem ginęła elementarna wiedza na temat polskiej kultury kresowej. Lansowano w Polsce hasło: „wybierzmy przyszłość”. Historię postanowiono „zostawić historykom”. Historycy jednak nie za bardzo kwapili się do nowych badań. Kiedy Polacy wraz z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim „wybierali przyszłość”, na Ukrainie nastąpiło coś zupełnie odwrotnego. Wsparte dużymi funduszami z Kanady, USA i Anglii ukraińskie organizacje nacjonalistyczne rozpoczęły realizację na Ukrainie, ale i w Polsce, planu pełnej rehabilitacji OUN i UPA. Ze zbrodniczych antypolskich formacji zaczęto przy milczeniu kolejnych polskich władz państwowych przemianowywać je na „bohaterów walki o nową Ukrainę” i pogromców komunistów. W „naprawianiu historii” nie pozostali osamotnieni. W Polsce szybko wykrystalizował się ośrodek realizujący to samo zadanie, w imię nowych priorytetów politycznych kosztem prawdy historycznej.

        Także Lwów, „zawsze wierny Rzeczypospolitej”, pod rządami ukraińskich nacjonalistów stał się widownią eksperymentów, które mają udowodnić jego „odwieczną ukraińskość”. Trudne zaiste to zadanie, ale realizowane z uporem wartym lepszej sprawy. Towarzyszy temu rzecz jasna akcja zacierania śladów polskości miasta – niszczenie pamiątek, tablic, kartuszy, cmentarzy, dokumentów, aktów własności itp. Problem ten dotyczy też wielu innych miejscowości kresowych, nie tylko na Ukrainie, ale także na Litwie i Białorusi.

        W nowej Polsce po raz kolejny w krzywdzący sposób podzielono ofiary II wojny światowej na te, o których można mówić: Holokaust, zbrodnie niemieckie, sowieckie (m.in. Katyń, deportacje...), i te, o których należy milczeć (ofiary zbrodni nacjonalistów ukraińskich, litewskich) i innych mniejszości dawnej RP). Poza przemilczaniem i niepodejmowaniem badań kolejne władze państwowe i lokalne od lat czynią trudności w budowaniu upamiętnień (tablic i pomników) ofiar kresowego ludobójstwa, ba! – dochodziło do zmiany treści istniejących inskrypcji, by ukryć prawdziwych sprawców zbrodni, czyli członków OUN i UPA.

        Kartą przetargową strony ukraińskiej wykorzystywaną w walce o prawdę na temat ludobójstwa na Kresach była i jest operacja „Wisła” i kwestia stosunkowo nielicznych „polskich odwetów”, między innymi w Pawłokomie czy Terce. Ich przyczyny były z reguły złożone. Najczęściej były zemstą za ciąg krzywd, których doznawała miejscowa ludność polska ze strony współpracujących z okupantem nacjonalistów ukraińskich. Mord w Terce, podobnie jak w Pawłokomie, był poprzedzony uprowadzeniem i zabiciem Polaków, a w samym dramacie niejasną rolę odgrywali miejscowi Ukraińcy. Podkreślić też należy, że rozkazy dokonania mordu były osobistą decyzją lokalnych dowódców i pogwałceniem wszystkich rozkazów obowiązujących organizacje polskiego podziemia i wojsko polskie, które wykluczały tego typu postępowanie. Po dokonaniu zbrodni odpowiedzialni byli ścigani i piętnowani. Nie piszę tego, by usprawiedliwiać odwety, bo nie ma żadnego usprawiedliwienia dla morderców cywilnej ludności. Jest to zło i takim pozostanie, ale nikomu w Polsce nie przyjdzie do głowy, by zbrodnie te pochwalać, a sprawców uważać za bohaterów!

        Kilka słów warto też poświęcić operacji „Wisła”. Była ona dla ukraińskiej i łemkowskiej ludności tragiczna i bolesna, ale trudno ją rozpatrywać jedynie w kategoriach nieuzasadnionej szykany wobec Ukraińców. Terror, mordy i niszczenie polskiego i ukraińskiego mienia realizowane przez UPA trwały przez kilka lat po wojnie i były prawdziwą przyczyną tej akcji. Celem kureni UPA było odłączenie od państwa polskiego w nowych granicach terytorium 19 kolejnych powiatów. W tej sytuacji miejscowa ludność polska – zabijana, zastraszana i wypędzana, zwróciła się o pomoc od władz i otrzymała ją. Nie bez wpływu na tę decyzję był też fakt, że wraz z wypędzonymi Kresowiakami wiedza o ludobójstwie przedostała się już do świadomości rodaków. Pretekst, który posłużył do jej rozpoczęcia, wydaje się dość przypadkowy, ale była to przysłowiowa kropla przepełniająca czarę. Dziś z perspektywy czasu i odradzania się ukraińskiego nacjonalizmu na zachodnich terenach Ukrainy decyzja o wysiedleniu Ukraińców okazała się wyjątkowo dalekowzroczna i trafna. Nie należy zapominać, że jako jedna z naprawdę niewielu ówczesnych decyzji władz komunistycznych
        • Gość: t-r Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 09:03
          cd

          ówczesnych decyzji władz komunistycznych doczekała się w Polsce pełnej akceptacji społecznej i przyzwolenia! Nie można temu zaprzeczyć bez fałszowania przeszłości.

          Nie zmienia to faktu, że operacja „Wisła” jest nadal zręcznie wykorzystywana przez ukraińskich nacjonalistów jako argument tuszujący banderowskie zbrodnie. Ich zabieg propagandowy polega na lansowaniu tezy o „zrównywaniu win”. My Wołyń i Małopolska Wschodnia, wy – operacja „Wisła”.

          Takie wypaczenie faktów zostało przeniesione do podręczników, z których uczą się polskie dzieci i młodzież. Niestety z większości z nich uczniowie nie dowiedzą się prawdy o jednym z największych nieszczęść, jakie spotkało Rzeczpospolitą – męczeńskiej śmierci setek tysięcy ich rodaków, za to uzyskają szczegółową wiedzę o operacji „Wisła”, w której komuniści i Polacy za „niewinność” gnębili Ukraińców. Ani słowa o tym, że cywilna ludność ukraińska poniosła konsekwencje barbarzyńskiej antypolskiej akcji prowadzonej od przez sotnie UPA.

          Analizując przyczyny tragicznego zafałszowania prawdy o dramacie Kresów, warto odwołać się do licznych prac Mariana Malikowskiego, szczególnie do tekstu pod tytułem Strategie i taktyki stosowane w kontaktach polsko-ukraińskich w zakresie ujmowania historii wzajemnych stosunków1. Autor dowodzi w nim, że w dziedzinie badań naukowych nad stosunkami polsko-ukraińskimi przez całe lata istniała duża nierównowaga. Piszących Ukraińców, zamieszkałych na emigracji w krajach zachodnich, w Polsce i na Ukrainie, było kilkakrotnie więcej niż Polaków. W o niebo lepszej sytuacji materialnej i politycznej byli też żyjący na emigracji politycy i żołnierze członkowie odpowiedzialnych za rzezie OUN i UPA, dlatego to oni narzucili polskim badaczom swoje zdanie. Sprzyjała temu przez lata „zimnej wojny” koniunktura międzynarodowa, co spowodowało, że i paryska „Kultura” stała się jednym z fundamentalnych rzeczników ukraińskiej interpretacji dziejów.

          Podejmowanie historycznych tematów głównie przez emigrację ukraińską i jej admiratorów (także w naszym kraju), omijanie zaś ich przez polskich naukowców miało swoje poważne konsekwencje dla kształtowania świadomości kolejnych pokoleń co do prawdziwych faktów. Na skutki nie trzeba było czekać. Na „Kulturze” wychowało się przecież pokolenie „Solidarności”. Być może dlatego po roku 1989 po raz kolejny w nieuzasadniony i krzywdzący sposób podzielono ofiary II wojny światowej na te, o których należy mówić głośno, i te, o których trzeba milczeć.

          Po powstaniu niepodległej Ukrainy z organizacji postbanderowskich w Kanadzie i USA wartką rzeką popłynęły pieniądze na badania i teksty, mające przekonać zarówno Polaków, jak i Ukraińców, że OUN i UPA nie były zbrodniczymi bojówkami dopuszczającymi się czynów kryminalnych i ludobójczych, a zasługującymi na pochwałę organizacjami narodowo-wyzwoleńczymi czy partyzanckimi. Doszło do tego, że mordercom polskiej ludności stawiane są dzisiaj pomniki i to nawet na naszej ziemi. Mają swobodny dostęp do mediów, gdzie opowiadają o swoich „zasługach”. Ich protektorem był przez lata sam prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.

          Wydaje się jednak, że pewna granica fałszu została przekroczona. Polskie społeczeństwo i media zareagowały żywiołowo, gdy do Polski chcieli ostatniego lata wjechać propagatorzy Stepana Bandery – zajadłego wroga naszego kraju, w okresie międzywojennym inspiratora akcji terrorystycznych, którego ideologia i działalność doprowadziła do ludobójstwa Polaków na Kresach. Moim zdaniem jest to wynik ciężkiej wieloletniej uświadamiającej Polaków historycznie pracy organizacji kresowych, grupujących rodziny ofiar zbrodni ukraińskich z Wrocławia, Warszawy, Zamościa, benedyktyńskiej pracy Władysława i Ewy Siemaszków oraz nieżyjących już niestety Wiktora Poliszczuka i Edwarda Prusa i wielu innych, z nieocenionym bojownikiem o prawdę księdzem Tadeuszem Zaleskim. Była to praca trudna, realizowana wbrew woli czołowych polityków i partii politycznych, wyższych uczelni i dużej części opiniotwórczych mediów. Wydaje się, że absolutna zmowa milczenia wokół kresowego ludobójstwa została przełamana.

          Kresy są naszym wspólnym dziedzictwem, dziedzictwem Europy, ludzkości. Były przez wieki miejscem, gdzie rodziła się europejska kultura wysoka. Zamknięte w wąskiej formule ukraińskości, zaściankowości, wyniszczone Kresy skarleją do reszty, a nie o to powinno nam przecież chodzić. Potrzebujemy z Ukrainą dobrego sąsiedztwa, potrzebujemy odbudowy zaufania i nadziei na przyszłość, mamy wspólnie organizować ważne zawody sportowe… By to wszystko osiągnąć, trzeba koniecznie odrobić tę bolesną lekcję historii. Oczekujemy od ukraińskich sąsiadów potępienia sprawców ludobójstwa, przyznania, że czyny nacjonalistów były złe, okrutne i niepotrzebne i, co najważniejsze, że nigdy się już nie powtórzą. Wystarczy jedynie trochę dobrej woli i poszanowania dla prawdy, moralności i szacunku dla pracy minionych pokoleń, które o te ziemie musiały toczyć ciężkie boje z barbarzyństwem, podnosząc je wciąż od nowa
          • Gość: t-r Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 09:04
            www.ioh.pl/
            Gdzie jest Twój brat, Abel? Zawołał Bóg do Kaina…

            Po masowym „bratobójstwie” dokonanym na Polakach kresowych przez banderowców w czasie ostatniej wojny nigdy pytanie to nie zostało wypowiedziane wystarczająco głośno. Kainowe piętno przykryte misternie laurem bohaterstwa narodowego niespecjalnie musi przeszkadzać naszym ukraińskim braciom, zwłaszcza że i „potomków Abla” skutecznie oddalono z własnego podwórka… Ale są ludzie, którzy każdego dnia milcząco przeżywają od nowa ten sam koszmar na zawsze pozostający we wspomnieniach i co dnia zadają sobie to samo pytanie: Dlaczego? Dlaczego solidarna, ugruntowana na wzajemnej tolerancji i szacunku zgodna współ egzystencja wielonarodowej i wielokulturowej społeczności Kresów została tak brutalnie zakończona?

            Najnowszy reportaż zrealizowany przez magazyn Wiedza i Życie „Inne Oblicza Historii” i Telewizję Sudecką to żywy dokument zbrodni, pełen bolesnych wspomnień i przerażających obrazów mordu dokonanego na ludności polskiej przez UPA. To przejmujące relacje ludzi, których trzeba wysłuchać dla odkrycia prawdy o Kresach…

            Film ukaże się jako dodatek do najnowszego wydania magazynu Wiedza i Życie „Inne Oblicza Historii” i dostępny będzie na terenie całego kraju od 12 lutego 2010.

            Prapremiera filmu 13.02.2010

            Odbędzie się w Centrum Kultury i Turystyki w Walimu – sala kinowa godzina 16.00.

            Premiera filmu 13.03.2010
            podczas konferencji historycznej: Ukraina-Polska,

            organizowanej przez Stowarzyszenie Warsztaty Idei Obywateli Rzeczypospolitej.

            Poznań, Pałac Działyńskich
        • darino lekkie nadużycie ze strony pani Kulińskiej 10.02.10, 10:08
          "Podkreślić też należy, że rozkazy dokonania mordu były osobistą decyzją
          lokalnych dowódców i pogwałceniem wszystkich rozkazów obowiązujących organizacje
          polskiego podziemia i wojsko polskie, które wykluczały tego typu postępowanie.
          Po dokonaniu zbrodni odpowiedzialni byli ścigani i piętnowani."
          To chyba lekkie nadużycie. Jozef Biss, zbrodniarz z Pawłokomy, został
          aresztowany za przynależność do AK, a później do bandy rabunkowej, od zarzutu
          dowodzenia zbrodnią w Pawłokomie został uwolniony. Poza tym za III RP jego
          rodzina dostała duże odszkodowanie.

          "Terror, mordy i niszczenie polskiego i ukraińskiego mienia realizowane przez
          UPA trwały przez kilka lat po wojnie i były prawdziwą przyczyną tej akcji. Celem
          kureni UPA było odłączenie od państwa polskiego w nowych granicach terytorium 19
          kolejnych powiatów."
          Z tym twierdzeniem również się nie zgodzę. Walki z UPA na terenie Polski na
          większą skalę rozpoczęły się po rozpoczęciu wysiedlania ludności ukraińskiej do
          Związku Radzieckiego, i nie miały na celu oderwania jakichkolwiek powiatów.
          Zresztą do kogo miałyby się przyłączyć owe powiaty ? To kresowe legendy. Właśnie
          wysiedlenia wywołały opór Ukraińców, i zapędziły uciekającą ludność do UPA.
          Wystarczy poczytać i posprawdzać daty.
          • Gość: t-r Re: lekkie nadużycie ze strony pani Kulińskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 10:36
            Ja wiem darino, że robicie wszystko żeby wybielić swoich pobratymców z OUN/UPA robiąc z nich bohaterów i będziecie robić to nadal jak większość Ukraińców która wyemigrowała do Kanady i USA. Zaczyna was powoli denerwować sytuacja gdzie Polacy zaczynają w końcu głośno mówić o rzezi na Wołyniu i innych mordach dokonanych na Polakach.

            • darino Re: lekkie nadużycie ze strony pani Kulińskiej 10.02.10, 10:45
              Nie jestem waszym towarzyszem, żebyście mi, wicie-rozumicie, jechali tak przez wy.
              A zaczyna mnie powoli denerwować "podrasowywanie" historii przez kresowych
              nacjonalistów polskich. I tyle.
              Oczywiście to moja prywatna opinia.
              Mam natomiast nadzieję, że w końcu znajdą się fundusze na badania historii
              wschodnich terenów II RP w czasie II wojny światowej. Oczywiście przez
              niezależnych historyków, a nie skompromitowany IPN.
              • Gość: t-r Re: lekkie nadużycie ze strony pani Kulińskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 10:58
                darino napisał:

                > A zaczyna mnie powoli denerwować "podrasowywanie" historii przez kresowych
                > nacjonalistów polskich. I tyle.

                A teraz pomyśl jak denerwuje nas Polaków podrasowywanie historii przez ukraińskich nacjonalistów, szczególnie tych, którym w bestialskich sposób wymordowano przodków...
              • lechowski51 Re: lekkie nadużycie ze strony pani Kulińskiej 10.02.10, 11:01
                darino pisze;
                To chyba lekkie nadużycie. Jozef Biss, zbrodniarz z Pawłokomy, został
                aresztowany za przynależność do AK, a później do bandy rabunkowej, od zarzutu
                dowodzenia zbrodnią w Pawłokomie został uwolniony. Poza tym za III RP jego
                rodzina dostała duże odszkodowanie.

                Czyli zgodnie z historiografia baderowsko-komunistyczna AK to banda a jej
                dowodcy to zbrodniarze.Banderowiec darino jest jeszcvze bardziej gorliwy od
                komunistow do wyraza oburzenie ze Biss nie zostal rozstrzelany jak tysiace
                innych akowcow.Wiec troche prawdy o J.Bissie z ktorego darino i inni banderowcy
                robia bandyte;
                www.rodaknet.com/rp_wycislak_3.htm
                • Gość: pysio Re: lekkie nadużycie ze strony pani Kulińskiej IP: 213.25.24.* 10.02.10, 11:47
                  Jesem pod wrażeniem bo to co przeczytałem dokładnie odzwierciedla moje poglądy
                  na te wydarzenia ludobójcze. Deklaruję wszelka pomoc na jaką mnie stać w tej
                  wojnie o prawdę! Jestem przekonany że pierwsze jaskółki bitwy o prawdę
                  historyczną zaczynają się pojawiać.Zawsze jest tak że zwyrodniałe doktryny
                  odnoszą zwycięstwa ale w miarę obnażania swego zwyrodniałego oblicza mają do
                  czynienia z coraz większą liczbą przeciwników i w konsekwencji zawsze
                  przegrywają. Po co oni to robią wiedząc że stoją na przegranych pozycjach? Nie
                  wiem! Klasycznym przykładem jest darino. Po tych artykułach już tylko cieniutko
                  coś tam popiskuje. Trzeba być wyjątkowym wredziem i oblechem aby z ideologii
                  śmierci czynić cnote! Najdziwniejsze jest to że jak im ruscy robili kuku to się
                  darli że im sie krzywda dzieje i mieli rację. Ale gdy oni robią to samo innym to
                  to juz jest najwyższy stopien bohaterstwa.Dziwny jest ten świat i dualizm myślowy.
              • fanka_online Re: Darino 10.02.10, 11:33
                Dla Ciebie i Twoich tutejszych, mykołowatych sprzymierzeńców mam inny cytat z
                Mickiewicza.

                "Pytał raz Litwin, nie wiem, diabła czy Pińczuka *:
                "Dlaczego siedzisz w błocie?" - "Siedzę, bom przywyknął"
          • mat120 Re: lekkie nadużycie ze strony pani Kulińskiej 10.02.10, 11:49
            darino napisał:

            Z tym twierdzeniem również się nie zgodzę.

            Twoja zgoda nie jest nikomu potrzebna i zda się co najwyzej psu na
            budę.:)

            Jako doświadczony znawca banderowskiej "historii" powinieneś
            dokładnie wiedzieć kto rozstrzeliwał zwolenników wolnej od Lachów
            Pawłokomy i jaka była w tym rola Józefa Bissa.

            Walki z UPA dopiero po rozpoczęciu wysiedlania ludności ukraińskiej?
            Gdzie tak piszą? Na wikipedii czy w Bajkopysie?:))




    • fanka_online Re: Nie zapomnij, bo Bóg zapomni o tobie. 10.02.10, 11:29
      Świetny tekst i bardzo wyważony w w słowach, cokolwiek tutejsi apologeci OUN-UPA
      powiedzą na jego temat.
      Warto zauważyć też, że jest to jedna z nielicznych publikacji uzupełniająca
      wiedzę Polaków nie tylko o ludobójstwie, ale również o totalnej zagładzie
      pamiątek kultury polskiej, bezpowrotnie zniszczonej przez banderowskich zbrodniarzy.
      Naród można unicestwić na wiele sposobów, a jednym z najskuteczniejszych jest
      pozbawienie go korzeni; języka, tradycji i dorobku kultury. Wiedzieli o tym
      zarówno Hitler i Stalin , jak i ich banderowscy sprzymierzeńcy na Kresach.
      Planowe, systematyczne fałszowanie historii, bagatelizowanie jej okrutnych
      kart,świadome okłamywanie młodego pokolenia przez przekazywanie kłamliwych
      treści oraz kreowanie zbrodniarzy na autorytety również wpisuje się
      konsekwentnie prowadzoną walkę z polskością Kresów. Warto, aby pamiętali o tym
      nie tylko ukraińscy krzewiciele zbrodniczej ideologii , piszący na tym forum,
      ale przede wszystkim Polacy, równie zaślepieni złudnymi nadziejami
      jednostronnego "pojednania dla dobra Euro", co krótkowzroczni polscy politycy,
      bagatelizujący odradzanie się czarnego nacjonalizmu w najbliższym sąsiedztwie.

      "Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, Zapomnij o mnie."
      • fanka_online Re: Nie zapomnij, bo Bóg zapomni o tobie. 10.02.10, 22:44
        www.kresy.pl/architektura,zamki?zobacz/nieswiez-zamek-radziwillow
    • darino atak przemyskiego kresowiactwa 10.02.10, 12:45
      Mój wpis od razu wywołał atak przemyskiego kresowiactwa :))
      Właściwie do nich się nie zwrócę, bo nie ma sensu. Ale innym czytelnikom forum
      proponuję zainteresowanie się tematem, poczytanie czegoś więcej, niż opracowań
      wydawnictwa Nortom, i wyrobienie sobie własnego zdania.
      • Gość: pysio Re: atak przemyskiego kresowiactwa IP: 213.25.24.* 10.02.10, 12:58
        a jak ty sobie wyobrażałeś? Że kresowiacy rzucą się hurmem do sprostowań
        zgodnych z wydawnictwami probanderowskimi? Zawsze pisałem że wynaturzenia bywają
        ukrócone i nieraz to bywa drastyczne. Po to jest dziesięć przykazań by je
        przestrzegać. A wy nie dość że popełniliście ludobójstwo to jeszcze do tego
        fałszywe świadectwo! To co chcesz nam przedstawić jako fakty historyczne trzeba
        odpowiednio zinterpretować i zgodnie z etyką i moralnościa. Tymczasem mamy
        czysty i niczym niezmącony nihilizm historyczny. Historia dla bezmózgowców i
        odwetowców.
        • fanka_online Re: atak przemyskiego kresowiactwa;) 10.02.10, 13:07
          Rozumiem , że "kresowiactwo" miało być rymem do "robactwo". To fragment jakiegoś
          większego poematu o spustoszeniu Podola i Wołynia, autorstwa Piotrarz?

          Darino....wyjdź z tego obrzydliwego, nazistowskiego błota!
          Otwórz oczy i rozejrzyj się wokół....możesz mieć w nas prawdziwych i szczerych
          przyjaciół. Pamiętaj o tym, ilekroć będziesz znów tworzył podobne neologizmy.
          • darino Re: atak przemyskiego kresowiactwa;) 10.02.10, 13:41
            Myślę, że organizacje kresowe uzyskałyby dużo więcej i w Polsce, i na Ukrainie,
            gdyby wyzwoliły się spod wpływu polskich nacjonalistów. Ich styl wypowiedzi i
            propaganda zraża do kresowiaków wiele osób.

            Proszę spojrzeć na ziomkostwa niemieckie - są dużo mniej hałaśliwe i napastliwe,
            a ich wpływy polityczne nieporównanie większe.

            • fanka_online Re: atak przemyskiego kresowiactwa;) 10.02.10, 13:44
              Chyba sam nie wierzysz w to, co piszesz.
      • Gość: t-r Re: atak przemyskiego kresowiactwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 13:15
        darino napisał:

        > Mój wpis od razu wywołał atak przemyskiego kresowiactwa :))

        Tak się składa że nie jestem przemyskim kresowiakiem, ba - co więcej urodziłem się w Płocku.
        Za tym twoim ironicznym a zarazem bezczelnym uśmieszkiem kryje się nie godna nawet cienia współczucia osoba, która z uporem maniaka (bo tak jej kazali) będzie wybielać postawę nacjonalistów ukraińskich.

        Na marginesie - dowiedziałem się o tobie co nieco od pewnych osób z Birczy...

        Trzeba powiedzieć dość kłamstwom powielanym tysiące razy przez takich jak ty...

      • Gość: młody_wilk Re: atak przemyskiego kresowiactwa IP: *.strazgraniczna.pl 10.02.10, 13:47
        Drogi Darino wiem co musisz czuć - krew Cię zalewa. To zrozumiałe. Przerywa się
        wreszcie zmowę milczenia ... Dla uspokojenia polecam Ci humorystyczną lekturę,
        książkę brytyjskiego historyka Andrew Wilsona "Ukraińcy", Świat Książki.
        Pozdrawiam z pięknego miasta Przemyśla.
        • darino Re: atak przemyskiego kresowiactwa 10.02.10, 13:51
          Nie, humor mi dopisuje. Książkę przeczytałem, dziękuję za pozdrowienia !
      • Gość: niezorientowany_37 for you Darino IP: *.strazgraniczna.pl 10.02.10, 13:58
        ciekawe skąd to mam ...
        Fragmenty Uchwały Krajowego Prowidu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów
        (OUN)podjętej 22.VI.1990.
        "Uchwała zawiera 60 stron maszynopisu. Obejmuje różne sprawy współczesne, w tym
        stosunek OUN jako awangardy narodu ukraińskiego - do Polski i Polaków. Nakazuje
        szerzenie kultu Stepana Bandery i Romana Szuchewycza - "Czuprynki" oraz
        metropolity Andrzeja Szeptyckiego przez upamiętnianie w miastach i wsiach
        pomnikami, jak i nadawaniem ich imienia szkołom, ulicom i placom. W razie oporu
        lub sprzeciwu obecnej władzy stosować przymus fizyczny, "pozbywając się dużej
        ilości Moskali, którzy zaśmiecają nasza ziemię". W razie ociągania się stosować
        nawet "metoda, wypróbowaną przez UPA na Polakach. OUN wykorzystuje jako
        awangarda narodu wszystkie partie polityczne oraz komitety cerkiewne Ukraińskiej
        Katolickiej Cerkwi, której księża sprzyjają OUN.

        Zgodnie z wczesniejszymi postanowieniami Krajowego Prowidu każda ukraińska
        rodzina w diasporze wpłaca po 1.000 dol. USA na fundusz "Wyzwolenia Ukrainy".
        Przegranie przez "Ruch" wyborów na Ukrainie uważane jest za śmierć ukrainizmu
        nad Dnieprem. cdn
        • Gość: niezorientowany_37 Re: for you Darino c.d. IP: *.strazgraniczna.pl 10.02.10, 13:59
          Sprawy polskie:

          1. na Ukrainie, ze szczególnym uwzględnieniem terenów Ukrainy Zachodniej;

          2. w diasporze;

          3. w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem Ukrainy Zacurzońskiej.

          1. Popieramy gorąco wysiłki wyzwoleńcze narodów bałtyckich, Litwy, Łotwy i
          Estonii, popieramy wysiłki wyzwoleńcze Mołdawian, Gruzinów i Ormian.
          Solidaryzujemy się z walką o wolność bratniego narodu białoruskiego, pamiętając
          jednocześnie, że wywodzi się on z naszego ukraińskiego gniazda - Kijowskiej Rusi
          i do tego gniazda w przyszłości powinien wrócić.

          ...Z postkomunistyczną Polską należy utrzymywać stosunki przyjazne i na zasadach
          wzajemności. Aby nie drażnić Polaków i rządu należy przyznać im na Ukrainie
          pewne uprawnienia w zakresie wiary, kultury i szkolnictwa, bacząc równocześnie,
          aby te koncesje nie poszły zbyt daleko. Wykluczyć organizowanie się Polaków pod
          względem politycznym. Przede wszystkim należy narzucić Polakom nasz punkt
          widzenia na historię i na stosunki ukraińsko-polskie. Nie dopuścić do głoszenia,
          że Lwów, Tarnopol, Stanislawów, Krzemieniec i in. kiedykolwiek odgrywały rolę
          polskich ośrodków kultury. Zawsze były to ośrodki kultury ukraińskiej. Polacy
          nie odgrywali w nich najmniejszej roli, a to, co o nich głosi się dzisiaj,
          zaliczyć należy do polskiej szowinistycznej propagandy.

          Młodzież polską wciągać do patriotycznych akcji związanych z rocznicami
          patriotycznymi - w tym związanymi ze sławnymi dziejami UPA. Pozwoli to nie tylko
          zachwiać wiarę w polską propagandę państwową, ale także doprowadzić do rychłej
          ukrainizacji polskiej młodzieży zrażonej kłamstwami polskiej propagandy odnośnie
          UPA.

          Koncesje w sprawie szkolnictwa polskiego i kultury uzależnić od podobnych
          koncesji udzielonych Ukraińcom w Polsce. Głosić, że w Polsce mieszka jeden
          milion Ukraińców, utrudniać Polakom odbudowę cmentarza Orląt, ale niezbyt
          nachalnie, aby nie dać im do rąk międzynarodowego atutu propagandowego, że nasze
          starania o wejście do Europy nie są szczere (chodzi o to, że cmentarz Orląt jest
          cmentarzem wojskowym, tedy zgodnie z konwencją międzynarodową jest pod ochroną
          prawa międzynarodowego).

          Oddawanie Polakom kościołów uzależniać od oddawania Ukraińcom w Polsce obiektów
          cerkiewnych a przede wszystkim oddanie przez Polaków Ukraińskiej Katolickiej
          Cerkwi katedry greckokatolickiej w książęcym grodzie Przemyślu. Nie zaszkodzi
          tego faktu łączyć ze zwróceniem Polakom kościoła Sw. Elżbiety we Lwowie a także
          obiektów kościelnych w Tarnopolu Stanisławowie. Nie można pod żadnym pozorem
          dopuścić do reaktywowana polskiej hierarchii, czyli powrotu na nasze ziemie
          polskich biskupów. To mogłoby oznaczać na przyszłość niebezpieczeństwo
          odrodzenia na Ukrainie (zachodniej) niepożądanej polskości i polskiego
          szowinizmu o ambicjach politycznych. Obrządek łaciński na Ukrainie
          podporządkować hierarchi Ukraińskiej Cerkwi Katolickiej i jej patriarsze z
          siedziba na Górze św. Jura wt Lwowie. Sporządzać i systematycznie uzupełniać
          spisy Polaków mieszkających na Ukrainie a przede wszystkim na Ukrainie
          Zachodniej. Spisy te oraz adres) służyć będą sprawie Ścisłej kontroli ich
          poczynań. Znając historię i zdolności konspiracyjne Polaków nie można wykluczyć,
          że w przyszłości zecha konspirować przeciwko samostijnej Ukrainie. Nie można też
          wykluczyć, że znajdą się w Polsce siły rewizjonistyczne, które zechcą odebrać
          Ukraińcom Lwów. Pomocnymi w tym mogą być właśnie konspirujący Polacy. Dlatego w
          najbliższej przyszłości, gdy Ukraina pozbędzie się swoich własnych komunistów,
          ujawniani Polacy powinni złożyć przysięgę lojalności i wierność samostijnej
          Ukrainie. To samo uczynić winni polscy księża, zakonnicy i zakonnice.

          Nie utrudniać Polakom wyjazdów do Polski na pobyt stały, lecz je ułatwiać.
          Pamiętajmy, że odwiecznym celem Ukraińców i naczelnym OUN była depolonizacja
          ziem zasiedlonych od kilku pokoleń przez Polaków. Ułatwiając maksymalnie wyjazdy
          do Polski, należy równocześnie ułatwiać im czasowe kontakty z krewnymi i
          znajomymi w Polsce. Młodym, którzy odwiedzają krewnych w Polsce lub znajomych,
          utrudniać wstęp na wyższe uczelnie. W ogóle ograniczyć studia Polakom i nie
          dopuszczać do powstania silnej warstwy inteligencji. Przeciwstawiać się
          wszelkiemu zbliżeniu Polaków i Rosjan zarówno na Ukrainie jak i w Polsce,
          podsycać wrogość Polaków do Rosjan i odwrotnie, pamiętając, że ścisły sojusz
          rosyjsko-polski jest poważnym zagrożeniem dla Ukrainy i jej całości terytorialnej...
          • Gość: niezorientowany_37 Re: for you Darino c.d. IP: *.strazgraniczna.pl 10.02.10, 14:00
            2. Mamy wiele dobrych przykładów z przeszłości wspólnej walki ukraińsko-polskiej
            prowadzonej przeciwko komunizmowi. Te dobre tradycje należy kultywować,
            zacieśniając więzy z tymi organizacjami, które mają realistyczne podejście do
            stosunków ukraińsko-polskich. Wykazywać, że we wspólnej walce z komuna Ukraińcy
            byli stroną aktywną i inspirującą. Innymi słowy aby Polacy uznawali przywódczą
            rolę Ukraińców. Eliminować wszelkie polskie próby zmierzające do potępienia UPA
            za rzekome znęcania się jej na Polakach. Wykazywać, że UPA nie tylko nie znęcała
            się nad Polakami, ale przeciwnie, brała ich w obronę przed hitlerowcami i
            bolszewikami. Polacy byli też w UPA. Mordy, którym zaprzeczać nie można, byty
            dziełem sowieckiej partyzantki lub luźnych band, z którymi UPA nie miała nic
            wspólnego, pomniejszanie roli wyzwoleńczej UPA w skali europejskiej jest
            niedopuszczalne. Wszelkimi siłami dążyć do tego, żeby w różnych naszych
            kontaktach z Polakami strona polska przyznawała iż były to przykłady palenia wsi
            ukraińskich i mordowania Ukraińców przez AK, wykazywać podobieństwo między UPA i
            AK, podkreślając wyższość pod każdym względem UPA nad AK. Wymuszać na Polakach
            przyznawanie się do antyukraińskich akcji, potępienia przez nich samych
            pacyfikacji i rewindykacji przed wojną i haniebnej operacji Wisła po wojnie.
            Wszystkie te akcje przyniosły wiele cierpień i krwi narodowi ukraińskiemu.
            Podkreślać to w komunikatach, które koniecznie muszą być publikowane w językach
            obcych, zwłaszcza w angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim i rosyjskim.

            Zmierzać do tego, aby miarodajne czynniki polskie na emigracji zrzekły się
            wszelkich zamiarów i myśli rewindykacji względem Ukrainy a sprawę Ukrainy
            Zacurzońskiej (Zasanie, Chełmszczyzna, Podlasie i Łemkowszczyzna) pozostawić
            otwartą, sugerując, że zostanie ona załatwiona z korzyścią dla obu stron przez
            narodowe rządy w pełni suwerennych państw samostijnej Ukrainy i
            postkomunistycznej Polski. Na takim stanowisku stoi już obecnie Konfederacja
            Polski Niepodległej. Tę organizację i jej ludzi należy wspierać. W takim też
            duchu należy urabiać polską opinię publiczną na obczyźnie, za pośrednictwem
            polskich organizacji i będących w polskich rękach środków informacji. W tym celu
            należy przenikać do polskich organizacji tam, gdzie jest to możliwe i lansować
            nasz punkt widzenia cierpliwie ale uparcie, zyskiwać zwolenników wśród Polaków,
            a tam, gdzie to najbardziej celowe, nie żałować środków z Funduszu Wyzwolenia
            Ukrainy. Kupować audycje w polskim radiu oraz miejsca w polskich gazetach.
            Wchodzić do polskich zespołów redakcyjnych. Dyskusje prowadzić w duchu heroizmu
            UPA i nie kwestionowanej ukraińskości Ukrainy Zacurzońskiej ze stolicą w
            książęcym grodzie Przemyślu.

            3. Obecna Polska przeżywa dobę swojego ponownego odrodzenia, której siłą
            sprawczą jest ruch znany na Świecie pod nazwą Solidarności. Ruch ten zdobył
            sobie międzynarodową sławę jako rozsadnik komunizmu na Świecie. Taka opinia o
            Solidarności krzywdzi nas i nie jest nam potrzebna. Nasza propaganda powinna iść
            w kierunku wykazania, że Solidarność nie była tą siłą sprawczą, lecz UPA, która
            zainspirowała siły antykomunistyczne do działania. UPA walczyła z bolszewią
            ponad 10 lat a jej duch żywy nigdy nie wygasi. Duch UPA zapłodnił Solidarność do
            czynu. Tak powinien rozumować każdy Ukrainiec, tak samo powinien rozumować świat
            i my mamy światu w tym dopomóc, bo inaczej znowu naszą chwałę przypiszą sobie
            Polacy.

            Stosunek zdrowych sił ukraińskich do obecnej polskiej rzeczywistości powinien
            być zróżnicowany i uzależniony od naszych interesów. Polska jest Ukrainie
            potrzebna jako sojusznik do rozbicia ZSRR. W tym celu należy popierać w Polsce
            wszystkimi siłami wszystko co ma posmak antyrosyjski. Katyń, wywózki na Sybir,
            zbrodnie NKWD i UB. Taki stan rzeczy odwraca uwagę Polaków od UPA, która polscy
            komuniści przedstawili narodowi polskiemu kłamliwie nie jako zbrojny ruch
            narodowo-wyzwoleńczy, lecz jako bandy. Podkreślać z całą mocą, ze pełne
            wyzwolenie Polski nie jest możliwe bez samostijnej Ukrainy (vide Michnik).
            Oznacza to pełne zaufanie Polaków do antymoskiewskiej polityki Ukraińców,
            pozwoli na ich zupełny bezkrytycyzm i na pełne ich zaangażowanie po naszej
            stronie. Zaangażowanie to ma pomóc do umocnienia pozycji Ukrainy i osłabienia
            Polski, co pozwoli w przyszłości podporządkować państwo polskie ukraińskim
            interesom narodowym.

            Najpilniejsze zadanie na najbliższą przyszłość: doprowadzić do tego, żeby władze
            polskie jednostronnie przyznały (złożyły deklarację), że względem samodzielnej
            Ukrainy nie wysuwają i nie będą wysuwać w przyszłości żadnych roszczeń
            terytorialnych, a tym wyrzekają się wszelkich pretensji do ziem utraconych na
            wschodzie w wyniku sowieckiej inwazji dokonanej na okupowane przez Polskę
            terytoria ukraińskie 17 września 1939 r. Takie oświadczenie jeżeli będzie,
            należy silnie rozpropagować w różnych językach obcych. To bardzo ważne dla
            naszych posunięć przyszłościowych. My ze swej strony przyznamy słuszność takiemu
            stanowisku oświadczając, że kwestia granic, które wytyczył bez naszego udziału
            (tj. Polski i Ukrainy) krzywdzący układ jałtański (nie mówić o czyją krzywdę
            chodzi) powinna być załatwiona w przyszłości przez rządy suwerennych państw
            Ukrainy i Polski. Gdy zaś do tego już dojdzie, to my odczytamy owo jednostronne
            oświadczenie: tak, wy nie macie roszczeń terytorialnych i mieć nie możecie, ale
            my je mamy. Polacy bowiem zdają sobie sprawę, iż dotąd okupują część
            historycznych i etnograficznych ziem ukraińskich a nie odwrotnie. Zatem będzie
            rzeczą sprawiedliwą dla ukraińsko-polskiego pojednania zwrócenie Ukraińcom ziem,
            które są przez nas nazywane Ukrainą Zacurzońską. Wtedy, gdy się te dwa fakty
            zestawi, to świat nam a nie Polsce przyzna rację.
            • Gość: niezorientowany_37 Re: for you Darino c.d. IP: *.strazgraniczna.pl 10.02.10, 14:01
              Ważne jest także w obecnej chwili postawienie na porządku dziennym tzw. akcji
              Wisła. Dążyć aby stanęła ona na forum polskiego parlamentu i żeby sami Polacy ją
              potępili jako ludobójcza. Inicjatorem sprawy nie może być Mokry, lecz ktoś z
              Polaków. Przeznaczyć na to 15-20 tys. USD. Gdy to już się stanie to wieść o tym
              z odpowiednim naszym komentarzem w jęz.. obcych powinna obejść cały Świat.
              Zainicjować wiece potępiające polskie zbrodnie popełnione na narodzie ukraińskim
              przez różne cudzoziemskie organizacje. Nasz komentarz do tego powinien
              nawiązywać do ucisku polskiego przed wojną na obszarze polskiej okupacji ziem
              ukraińskich (Zamojszczyzna, pacyfikacje, likwidacja szkolnicywa i. kultury,
              ucisk narodowy), sławne działania UPA w walce z Niemcami i komuną w Bolszewii i
              w Polsce. Podnieść, że sami Polacy oddają hołd bohaterskiej UPA, prekursorki
              Solidarności, potępiają komunistyczną akcję Wisła znęcania się nad ukraińską
              ludnością. Wykazywać ukraińskość Zacurzonii zgodnie z granicą nakreśloną przez
              OUN-UPA.

              W tym duchu prowadzić propagandę na rzecz historycznosci i etnograficzności ziem
              ukraińskich okupowanych obecnie przez Polskę, a o które z taką determinacją z
              komunistyczną władzą polską walczyła UPA -razem z patriotycznymi siłami polskimi
              WIN. Wynika z tego, że patriotyczne siły pokkie uznawały rolę UPA i jej prawo do
              ziemi Zacurzonii. Mocno podkreślać, że takie jest stanowisko patriotycznych sił
              Polski obecnie. Wyciszać wszystko to co nas dzieli, w tym także negatywne
              patrzenie na UPA. Podkreślać także, iż takie same jest również stanowisko
              papieża i udowodnić, że gdyby było inaczej to nie przyznałby Mokremu nagordy im.
              Jana Pawła II za krzewienie przyjaźni między narodami polskim i ukraińskim.
              Podnosić przyznanie nagrody Ukraińcowi za artykuły zamieszczone na łamach
              "Tygodnika Powszechnego" oraz "Znak", a w propagandzie światowe] głosić, że
              reprezentują one najzdrowsze siły narodu polskiego, na które tylko Europa może
              się orientować. Problematyka rewolucyjnej OUN - awangardy narodu ukraińskiego -
              powinna być tam zawsze obecna. Głosić prawdę bardziej znanych wydarzeń
              dziejowych (Grunwald, Wiedeń, Warszawa 1920, Monte Cassino) podkreślając, że
              odniesione tam zwycięstwa były głównie dziełem Ukraińców, a nie Polaków. Polacy
              odegrali w nich rolę drugorzędną. Stanowczo rozprawiać się z antyukraińskimi
              poglądami na historię działaności UPA - E. Prusa, W. Hraniewskiegp, J.
              Sobiesiaka, H. Cybulskiego, kś. Kuczyńskiego, J. Jastrzębowskiego, W.
              Romanowskiego, J. Popiela, M. Fijałki, kś. Szetelnickiego, J. Gietrycha, Z.
              Alberta, A. Oliwy, W. Kalabińskiego, J. Węgierskiego, S. Myślińskiego, M.
              Juchniewicza, W. Szoty, J. Turowskiego, Siemaszki i j. Sereta. Najlepiej to
              robić piórem samych Polaków, wśród których znajdą się osoby sprzedajne (obiecać
              wysokie honoraria i stypednia zagraniczne). Wskazane jest opanowanie niektórych
              polskich pism, w tym "Semper Fidelis", "Tak i nie" i in. Wejść do władz Archiwum
              wschodniego, infiltrować Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich (GKBZHwP),
              przeszkadać w zbieraniu obciążających Ukraińców materiałów z wydarzeń drugiej
              wojny światowej, nie dopuszczać do publikowania materiałów obciążających
              ukraiński nacjonalizm rewolucyjny OUN. Zestawić ściśle poufne listy osób
              (nazwiska i adresy) nieprzychylnych ruchowi rewolucyjnemu. Zestawić także listę
              Polaków, którzy są przychylni rewolucyjnej OUN. Listy, jako dokumenty ważnej
              wagi państwowej dostarczyć Prowidowi Krajowemu.

              Dążyć wszelkimi środkami i sposobami do odbudowania ukraińskiego charakteru
              Zacurzonii podkreślając, że samostijna Ukraina nigdy z tych ziem nie zrezygnuje
              i w odpowiednim momencie o nie się upomni. Jeśli Polacy będą się upierać, to
              Ukraina względem nich bez najmniejszego wahania użyje siły zbrojnej. Doprowadzić
              do zwrotu przez Kościół Polski katedry ukraińskiej w książęcym grodzie
              Przemyślu. Tu powinno znaleźć się biskupstwo Ukraińskiej Katolickiej Cerkwi oraz
              powinny osiedlić się ukraińskie zakony.

              Poprzeć politycznie, moralnie i finansowo fundację im. sw. Włodzimierza
              Chrzciciela założoną w Krakowie przez Mokrego. Roli Mokrego nie eksponować, aby
              nie utrudniać mu działalności parlamentarnej. Nas interesuje punkt programu
              fundacji, który mówi o gromadzeniu dowodów o zbrodniach Polaków popełnionych na
              ukraińskim narodzie w okresie ostatniej wojny i w pierwszych latach powojennych
              (Akcja Wisła). W naszej propagandzie wykazywać, ze podstawę Fundacji stanowi dar
              Watykanu przekazany przez Ojca sw. na działalność duszpasterską greckokatolicką.
              Jeżeli będą sprzeciwy ze strony pewnych środowisk ukraińskich czy polskich, to
              wówczas głosić na cały świat, ze Polacy to pseudokatolicy i działają wbrew
              życzeniom papieża. Posługując się imieniem Ojca św. doprowadzić stopniowo do
              przekształcenia Fundacji w Instytut Ukraiński, a z czasem do powołania na bazie
              tego instytutu Uniwersytetu Ukraińskiego w Krakowie.

              (Jak dosniosły oststnio media taki uniwersytet ma zostać powołany w Lublinie. A
              dlaczego nie we Lwowie ? - P.J.)

              Przed wojną Polacy nie zezwolili na otwarcie Uniwersytetu Ukraińskiego we
              Lwowie, my zaś przełamiemy wszelkie opory i powołamy Uniwerystet Ukraiński w
              starożytnej stolicy Polski. Nigdy nie zależało nam na sile Polski i teraz nie
              zależy, wręcz przeciwnie, na jej osłabieniu wewnętrznym i międzynarodowym.
              Zależy nam na tym, żeby w Polsce istniała słaba służba wewnętrzna (i kierowana
              przez ludzi nam życzyliwych) i słaba, nieliczna armia. Zależy nam także na
              rozbiciu narodu polskiego i osłabieniu Solidarności. Należy zatem podsycać w
              łonie narodu polskiego seperatyzmy regionalne: Górnoślązaków, Kaszubów, Górali.
              Robić to należy w sposób jak to czynili Polacy żebraczej Polski przedwojennej z
              Ukraińcami, Poleszukami, Hucułami i Łemkami. Podsycać aktywność narodową
              Ukraińców, Białorusinów, Żydów, Czechów, Słowaków a przede wszystkim Niemców.
              Próby hamowania ich dynamizmu określać jako ucisk, brak demokracji i polską
              nieszczerość w głoszeniu haseł równości i wolności. Nie dopuszczać do zbliżenia
              polsko-niemieckiego. Podkreślać aktualność hasła "Jak świat światem, Niemiec
              Polakowi nie będzie bratem".

              To wszystko ma służyć osłabieniu Polski, a w przyszłości doprowadzić nawet do
              zupełnej dekompozycji państwa polskiego - co leży w interesie polityki Ukrainy,
              w której siłą awangardową jest i będzie rewolucyjna OUN. Obecna Polska nie
              powinna być zbyt silna, ale też nie może być zbyt słaba. Wobec zupełnego
              rozprężenia sieci polskiego kontrwywiadu, z którego solidarnościowy rząd
              wypędził wszystkich fachowców pochodzących z nomenklatury, odbudować tajną sieć
              OUN i zacząć kontrolować wszystkie dziedziny życia Rzeczypospolitej ."
              • darino zabawny utwór literacki :))) 10.02.10, 14:33
                Od razu widać, że to fałszywka wyprodukowana przez polskich nacjonalistów :)))
                Coś się przepowiednie nie sprawdzają - ani nie otwarto Uniwersytetu Ukraińskiego
                w Krakowie, ani nie powstał Instytut (a fundacja profesora Mokrego pewnie
                niedługo opuści Kanoniczą), wymienieni w tekście polscy autorzy w części
                skompromitowali się jako domorośli historycy, młodzież polska i ukraińska
                pochodząca z Ukrainy bez problemów studiuje w Polsce, rodziny nie płacą po 1000
                $ na OUN. Dalej nie chce mi się czytać, i komentować tej literatury s-f.
                • darino jeszcze pytanko 10.02.10, 14:37
                  Czy to materiały ze szkoleń Straży Granicznej ?
              • Gość: Pytajacy Re: for you Darino c.d. IP: *.volia.net 10.02.10, 16:01
                Kolego! Piszesz z IP Strazy Granicznej. Czy jest to oficjalne stanowisko Twojego
                pracodawcy? Czy są to materiały szkoleniowe?
                • Gość: t-r Re: for you Darino c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 16:10
                  A ja widzę kolego że z Ukrainy piszesz.
                  Czyżby cię coś bolało?
                  • Gość: Mykola Re: for you Darino c.d. IP: 79.139.112.* 10.02.10, 16:23
                    Po co szukać takich okrutnych bestialskich morderstw dokonywanych
                    przez bandytów na Wolyniu .
                    Przecież mozna przyjrzeć sie bliżej bandytom co mordowali tutaj
                    pod Przemyslem min. w Pawłokomej i Malkowicach i na Podkarpaciu
                    eksterminowali Łemkow Bojkow Austro - węgrów. Po co szukac Moskala
                    i Bolszewika że niszczł pamiatki kultury rzymsko katolickiej .
                    Wystarczy porozglądać sie wokól Przemysla jak niszczą pamiątki
                    kukltury bizantyjskiej -zwlaszscza cerkwie greko -katolickie.
                    To nie czyni Bolszewik i Moskal - lecz KTO - może Pan ze Strazy
                    Granicznej na to nam odpowie tj. z Batalionu Przyjaźni lub
                    odpowiedni Historyk MSWiA lub MON pouczający mlodzeż kto komu i
                    jak oraz za co mordował -wkażdym bądź razie Ukraińcow moredowano
                    nie setkami tysięcy lecz milionami - więc nalezy uważać aby
                    historia sie nie powtorzyła z odniesieniem do odwetu i szanować
                    się oraz kochac jak Bracia nie zaś jak stale szczuci na siebie
                    wrogowie przez obce Ukraińcom i Polakom siły.

                    POLECAM
                    • lechowski51 Re: for you Darino c.d. 10.02.10, 17:08
                      Zadziwiajaco wspolczesni banderowcy dostosowuja sie do zalecen "polskich
                      nacjonalistow" ktorzy napisali powyzsza odezwe.Darino,piotrz na neobanderowskim
                      forum Podkarpacka u-Kraina a tutaj land rover,mykola i inni zgodnie z ta
                      "fikcyjna uchwala" upowskiego prowodyku kropka w kropke wypelnija zalecenia
                      polskich nacjonalistow.Tego nawet Gogol by nie wymysli...a wymyslil darino.
                      • Gość: Mykola Re: for you Darino c.d. IP: 79.139.112.* 10.02.10, 17:26
                        Panie lechowski - przeze mnie przemawiają słowa prawdy napełnione
                        goryczą ,że człowiek człowiekowi zgotował ten los.Przeze mnie
                        przemawiaja słowa wzajemnego przebaczenia i pojednaia w zadumie i
                        pamięci o ofiarach i okrutnej smierci z obu stro. Aby nigdy więcej
                        juz sie to nie powtórzyło .
                        Przez Pana oraz ludzi do pana podobnych przemawa źle pojęty
                        szowinizm i nacjonaliżm z cechami odwetu oraz nienawiści i zamętu .
                        Buntu oraz podjudzania do niepokojow społecznych na tle
                        narodowosciowo -spolecznym . Ktoś na tym forum poinformował że
                        temat ten podjęty zostal prze człowieka pracującego w Strazy
                        Granicznej . Przy tej Strazy Granicznej działają różne słuzby min.
                        wywiadowcze i kontr wywiadowcze. Dobrze by było aby Dowódca tej
                        Strazy Granicznej MSWiA oraz MON zaintereswał się komu zależy na
                        szerzeniu nienawiści wsród zonierzy i spoleczeństwa polskiego wobec
                        bratnich nam sąsiadów z Ukrainy . Być może czyni to prowokacyjnie i
                        celowo bo ma takie zalecenie . Ne wiem ?. Moje wpisy są obiektywne
                        nacechowane prawdą i dążeniem do wzajemnego wspólistnienia o
                        charakterze braterskim i pokojowym . To, że pisząc prawdę posądzany
                        jestem nie slusznie o anty polskość - to Pana zdanie i nie Panu to
                        sądzać lecz jest od tego Prokuratura i Sąd przed którymi moge
                        odpowiadać za te swoje prawdo mówne poglądy .
                        Tak więc nie szukajcie zbrodniarzy u Ukraińxcow lecz poszukajcie
                        ich najpierw u siebie tu w Polsce a nawet pod Przemyslem bo jeszcze
                        zyja ci co morowali Rusinow greko katolikow w Pawłokomej i
                        Małkowicach choć uważa się ich za kombatantow i bohaterow z AK .
                        Bandyci sa w kazdynm narodzie nie tylko ukraińskim ale i polskim i
                        oto chodzi w moich wpisach na tym forum.Zawsze będę to podkreslał o
                        ile Wy bedziecie podktreślać jednostronnie te tematy z waszego
                        punktu widzenia. Lecz prawdą jest że :
                        Niemorany jest ten co widzi drzazgę w oku brata swojego zaś kłody w
                        swoim oku nie postrzega !- O!
                        • Gość: pysio Re: for you Darino c.d. IP: 213.25.24.* 10.02.10, 18:07
                          Gdybym to ja był sotennym to moje instrukcje dla V-tej banderowskiej kolumny
                          niczym by się nie różniły! Druga sprawa do darino i mykoły . Jak brzmi nazwa
                          polskich nacjonalistów i czy są zarejestrowani zgodnie z prawem tak jak to ma
                          miejsce ze swobodą na ukrainie! Obrona poprzez idiotyczny atak dla normalnego
                          człowieka jest śmieszna ale dla mykołowatych nie. Oni czują że mamy dość
                          debilnej demagogii banderowców i jeszcze głupszego fanatyzmu upowców i z uporem
                          maniaka brną w te swoje idiotyzmy. Mykoła i darino. Najwyższy czas pojechać do
                          matecznika po nowe instrukcje bo te sie zużyły. Przy okazji dacie nam spokój i
                          oby na jak najdłużej. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Inny, tzn normalny
                          człowiek przy takim oporze materii dałby już spokój. Robicie to dla forsy czy z
                          wrodzonego fanatyzmu a może jesteście szantażowani przez swoich prowidnyków czy
                          jak ich tam zwał?
                          • fanka_online Re: Pysio 10.02.10, 18:26
                            Ksiądz Zaleski pisze na ten temat;
                            " Zapalano znicze także w innych miastach: w Rzeszowie, Przemyślu, Jarosławiu i
                            Bielsku-Białej, co opiszę za tydzień. Wszystko to jest przegraną aktywistów z
                            partii "Swoboda" i Kongresu Nacjonalistów Ukraińskich. Pierwsi z nich usiłowali
                            w groteskowy sposób organizować pikiety pod polskimi placówkami na Ukrainie.
                            Drudzy - jak opowiadał jeden z dziennikarzy zza Buga - zatrudnili kilku
                            ukraińskich studentów, którzy od rana do wieczora piszą na polskich forach
                            internetowych faszystowskie posty, atakując, kogo się tylko da. A język polski
                            znają dlatego, że za nasze pieniądze studiują na polskich uczelniach, głównie w
                            Lublinie. Oj, przydałoby się, aby ABW zainteresowała się, kto tak łatwo wjeżdża
                            do Polski i dostaje stypendia."
                            Pełny tekst
                            www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=2666
                            • fanka_online Re: Pysio P.S. 10.02.10, 18:28
                              Oczywiście, użyte przez księdza określenie "student" nie dotyczy naszej
                              miejscowej miki-maskotki, ani też Darino i Piotrarz.
                          • Gość: Mykoła Re: for you Darino c.d. IP: 79.139.112.* 10.02.10, 18:39
                            Ty - PYSIO nie do matecznika - albo do MATACZNIKA ( czyli nie
                            matacz) jak najszybciej idź na mogiłe Rusinow w Pawlokomej i do
                            Małkowicach pomodlić się za bestialsko i bandycko pomordowanych
                            Rusinow katolikow za to że wyznania bizantyjskiego o kulturze
                            greckiej i za to że żyli tu od pra -pra wiekow w zgodzie z
                            Polakami i innymi sąsiadami, lecz zbrodniarze -zwykli bandyci
                            przybyli z innych stron na te ziemie pod pozorem odwetu za Wolyń
                            mordowali i grabili tych ludzi nie pomijać kobiet w ciąży oraz
                            kilku letnie dzieci .Tu trzeba modlitwy i współczucia -tak jak tam
                            na Wolyniu a skoro jesteś z Wołynia -to droga tam do modlitwy też
                            wolna - chociaż polna ale wolna -O!
                            Módl się za wszystkie ofiary oraz ich siepaczy aby pan BóG
                            wybaczyl im wszystkim wzajemne winy i aby Polak z Ukraińcem zyli
                            jak Baracia i siostry w jednej europejskiej rodzinie .
                            O to sie módl a nie o jakimś mataczeniu i wzajemnej nienawiści
                            bredzeniu ci pop głowie chodzi - mało rozumny czlowieczku zpod
                            przemyskiej wsi !
                            Najlepiej weż się za odsnieżanie - bo znów śniegi idą - tu
                            wyrzuć z siebie agresje która w tobie tkwi - leniu jeden !Choc tak
                            przysłużysz się ojczyźnie wykazując przy odsniezaniu oddanie i
                            patriotyzm wobec tej matki Polki - O! a lechowski i fania do
                            pomocy - szorować, nie na schadzki sobie urządzać i z niniejszego
                            forum czat matrymonialny czynić - O!
                            Niemoralny jest ten co na wsi nie chce pomóc przy odśnieżaniu i
                            korzystac z drogi miejskiej odśnieżonej przez mieszkańcow miasta -O!
                      • Gość: Land Rover Re: for you Darino c.d. IP: *.perr.cable.virginmedia.com 10.02.10, 18:35
                        lechowski51 napisał:

                        > Zadziwiajaco wspolczesni banderowcy dostosowuja sie do zalecen "polskich
                        > nacjonalistow" ktorzy napisali powyzsza odezwe.Darino,piotrz na
                        neobanderowskim forum Podkarpacka u-Kraina a tutaj land rover,mykola i inni
                        zgodnie z ta "fikcyjna uchwala" upowskiego prowodyku kropka w kropke wypelnija
                        zalecenia polskich nacjonalistow.Tego nawet Gogol by nie wymysli...a wymyslil
                        darino.
                        ---
                        Oj, chłopie, gdyby twoja głupota umiała latać, byłbyś zajebistą gołębicą
                        • Gość: pysio Re: for you Darino c.d. IP: 213.25.24.* 10.02.10, 19:33
                          Mykoła wiesz gdzie są Pikulice. Otóż mój znajomy ożenił się z ukrainką. Upa
                          kazała ukraince odejść ale ta nie chciała i dlatego sąsiedzi ukraińcy podpalili
                          mu dom. Nie wierzę że w tej pawłokomie byli jacys inni ukraińcy niż gdzie
                          indziej na świecie na pewno ta sama swołocz! Trzeba było zrobić z nimi porządek
                          bo bezkarność rozzuchwala. Mówił o tym dość wiele razy twoj idol jaruzel. Nie
                          wierzę w ich niewinność! Sami sobie zgotowali taki los. Ty też jako głosiciel
                          wściekłych ideii ciągniesz na siebie bat. Wyznawane przez ciebie idee nie mają
                          szans na powodzenie. Jeśli nie zejdziesz z fałszywej ścieżki to twoje pra-pra
                          też będą wypisywać podobne bzdury. To ty masz szansę przerwać zaklęty krąg
                          nienawiści. Uznać swoje winy i przekonać kumpli z kurenia o bezcelowości
                          szerzenia poglądów nie mających widoków na przyszłość. Twoja rozpacz nad
                          zabitymi ukraińcami uczestnikami mordów na Wołyniu czy w Bieszczadach to to samo
                          co rozpacz nad hitlerem czy stalinem.Każdy zatłuczony banderowiec to duży krok w
                          kierunku pokoju i współpracy na niwie internacjonalizmu. Naprawdę nie ma nad kim
                          płakać tu jest raczej powód do radośći.
                        • Gość: Mykola Re: for you Darino c.d. IP: 79.139.112.* 10.02.10, 19:38
                          Lalnd Rover - A ty łopate do śniegu masz - czy tylko opony letnie .
                          Bo faktycznie o tobie zapomniałem dopisać abyś dolączył do tej
                          silnej grupy odsnieżawczo- porządkowej. Jak nie masz to w NOMI lub
                          Castoramie albo w Mrówce zaopatrzysz się w promocyjnej cenie - i
                          jazda odsnieżać swoja wieś -tylko abyś nie był po spożyciu lub na
                          haju - Poniatno !
                          Zamiast Land Rover podpisuj sie Odśnieżacz bo chciaż taki to
                          pożytek bedzie wieś polska z ciebie miala i nie zapomnij o
                          żniwach bo już nie długo !
                          Chłopy ze wsi -a wielką politykę nienawiści propagują .
                          Kto bohater a kto bandyta i kogo trzeba znów mordować !
                          Módl się i pracuj aby Polska rosla w sile a ludziożyło sie
                          dostatniej nie czekaj że Wietnamczyk lub Ukrainiec przyjdzie i za
                          ciebie odśniezy lub bedzie robił to co ty powinieneś sam dla siebie
                          i za siebie zrobić !
                          O.K. - O!
                          • Gość: pysio Re: for you Darino c.d. IP: 213.25.24.* 10.02.10, 19:43
                            Mam pytanko do mykoła. Kim ty jesteś w tej V-tej kolumnie że przywołujesz do
                            porządku wiernego druha? Nie musisz pisać szyfrem i do tego marnym. Czyżby rower
                            wg ciebie zmądrzał?
                            • Gość: Mykola Re: for you Darino c.d. IP: 79.139.112.* 10.02.10, 19:50
                              Przy odsniezaniu każdy Druch -to jest wielki ZUCH .
                              Nie ociągać się tylko do odśnieżania bo znow bedzie sypało
                              sniegiem -jak chleb i wódę na wieś dowiozą ?
                              Nie politykować tylko snieg uporządkowac - i to migiem ! najlepiej
                              w kupki lub pryzmy nad Sanem jak za dawnych gierkowskich tłustych i
                              dostatnich lat - O !
                              Wtedy nie było bezrobocia i nie robstwa- nie to co teraz -O!
                            • fanka_online Re: Pysiu...:) 10.02.10, 19:54
                              Gdybyś od pół roku pisał tu non stop takie głupoty, jak Miki, też przestałbyś
                              odróżniać swojego od Lacha;)

                              Chyba , że ten metanol...;)
                            • Gość: Mykoła Jestem Kainem IP: 92.244.58.* 10.02.10, 20:57
                              Gość portalu: pysio napisał(a):
                              Kim ty jesteś...

                              Ja mamu zarizaw, ja sestru ubyw -
                              A żinoczku - Laszku w krynycim wtopyw!
                              • Gość: t-r Bandera weźmie udział w „Euro 2012” IP: *.multimo.pl 10.02.10, 21:07
                                mamakatarzyna.blog.onet.pl/Bandera-wezmie-udzial-w-Euro-2,2,ID399771247,n
                                Pierwsza tura wyborów na Ukrainie jasno pokazała, że ukraińscy nacjonaliści spod znaku OUN - UPA i Stepana Bandery są w mniejszości. Budowanie samoistnu Ukrainu na upiorach rezunów nie chwyciło. I nie mogło chwycić, bo Ukraińcy też byli w wielu wypadkach ofiarami noży, siekier i ognia banderowców.

                                Problem jednak nie skończył się, a właściwie dopiero się zaczął.Pokłosie wschodniej koncepcji politycznej, co do której zgoda panowała między L. Kaczyńskim, D.Tuskiem i R. Sikorskim, a entuzjastycznie wspierała ją „Gazeta Wyborcza”, będzie teraz drapać po bezrozumnych mózgownicach, ku wielkiej radości Moskwy, jeszcze bardzo długo. W euforii z tego powodu są też naszego chowu komuniści z SLD.
                                Bez prowokacji, bez wojny, będzie Rosja miała Ukrainę dla swoich celów.Nasi „mistrzowie” od polityki wschodniej podali ją na tacy. Pełne uznanie dla ich szachowych umiejętności.;((

                                O prawdziwych problemach Ukrainy dowiadywali się tylko dociekliwi z czasopism, do których ani przeciętny Polak, ani Ukrainiec nie zagląda. Nam zafundowano spektakl na grobach pomordowanych.
                                Szkoda, że odbywa się on kosztem pojednania zwykłych obywateli; Polaków i Ukraińców.

                                Bo nam cynicznego teatru nie trzeba było, brakowało tylko paru istotnych działań i gestów, bez których nie da się niczego zbudować. Miało być pojednanie; wspólna praca historyków, potępienie sprawców, słowo -przepraszam. A mistrzostwa w piłce nożnej, tak jak pomarańczowa rewolucja, miały nas połączyć.
                                Zamiast tego będziemy mieli protesty i dopóki nowy prezydent w imię sprawiedliwości dziejowej aktu Juszczenki nie uchyli, będą się nasilały. Jeśli tego nie zrobi, to na pewno z premedytacją wykorzysta go do swojej kampanii wyborczej, a polaryzację opinii samych Ukraińców skrzętnie będzie podgrzewał niejeden raz. W Polsce będzie działo się to samo. Moskwa na pewno już się o to postara.

                                Nie trzeba być politologiem, by wiedzieć, że taka polityka była prezentem dla Putina.Rosja doskonale wiedziała, jak bolesnym problemem jest nierozliczenie rzezi na Kresach II Rzeczpospolitej. Trzeba być kompletnym …. (nie ma tu odpowiedniego słowa),by budować relacje z Ukrainą na przemilczaniu i akceptowaniu odradzającego się rewizjonizmu ukraińskich nacjonalistów, których czepił się desperacko Juszczenko jak niegdyś Chmielnicki zaporoskich kozaków. Jak można było Ukraińcom proponować haniebną historię jako wzór dla budowy narodowej tożsamości?! Komu w ogóle ten pomysł zaświtał w głowie?

                                Jeśli do tego dodamy, brak jednoznacznej reakcji na odznaczenie Romana Szuchewycza w 2007 r. tytułem Bohatera Ukrainy, cyniczne wykorzystanie 65 rocznicy rzezi na Wołyniu do kampanii wyborczej do Europarlamentu przez PSL i akcję rozpędzania spotkań, sympozjów za przyzwoleniem, między innymi,Schetyny i poparciem ukraińskich posłów, milczenie prezydenta, premiera i MSZ wobec podpisania aktu odznaczenia Bandery, nieodpowiedzialne wypowiedzi niektórych hierarchów kościelnych, honoris causa KUL dla Juszczenki, to nie prędko temat i problem zniknie. Jeszcze tylko brakuje nam beatyfikacji biskupa Szeptyckiego i rowy między Polską a Ukrainą będą nie do zakopania.

                                Dziś Kresowiaków postawiono pod ścianą.
                                Nie pozostawiono im żadnego wyboru. Jeśli nie zaprotestują, jeśli nie pokażą światu, że nie godzą się na to, by mordercy ogłaszani byli bohaterami narodowymi, to już nigdy nikt nie dowie się o polskiej,ormiańskiej i żydowskiej tragedii. Zginęło 260 tys. obywateli polskich,zniszczono polską kulturę, jej zabytki, a kolejny bandyta staje się bohaterem Ukrainy za przyzwoleniem Polaków?!
                                Europa musi się o tym wreszcie dowiedzieć dla dobra jej obywateli, którzy chyba nie bardzo zdają sobie sprawę, że Bandery, OUN, UPA nie da się oddzielić od faszyzmu i nazizmu europejskiego.Oprócz Mussoliniego i Hitlera był Dymytr Doncow, Stefan Bandera, Roman Szuchewycz, Galizien –SS i wykonawcy bestialskich, sadystycznych mordów, przy których gazowanie wydaje się litościwą śmiercią, jeśli w ogóle o litości może tu być mowa. Banderowcy prześcignęli swoich niemieckich nauczycieli. Ostatnio pojawiła się nawet nikła szansa, że Europa wreszcie dowie się, bo na odznaczenie Bandery zaprotestowali wreszcie Żydzi.
                                Lepszej okazji do protestu, który zostanie usłyszany, jak losowanie grup eliminacyjnych „Euro 2012”nie będzie. Problem w tym, że protesty te są również na rękę Janukowyczowi oraz Rosji i wpisują się w kampanię wyborczą na Ukrainie.
                                Juszczenko aktem nadania odznaczenia Bohatera Ukrainy St. Banderze faktycznie poparł w drugiej turze wyborów Janukowycza, budząc lęk przed nacjonalistami we wschodniej Ukrainie. Nienawiść do Tymoszenko odebrała mu instynkt samozachowawczy, czy też ktoś mu tę nieobliczalną w skutkach głupotę podsunął?
                                Nie ma to najmniejszego już znaczenia. Wzajemnych animozji, konfliktów i protestów nie da się uniknąć.
                                Czyto wina Kresowian, czy braku kompletnej odpowiedzialności polityków?Jeśli Kresowianie są wykorzystywani do wielkoruskiej polityki, to na pewno nie ich wina. Im nie pozostawiono wyboru.

                                Jest na to jakaś rada? Oczywiście, że jest.
                                Gdyby to ode mnie zależało, zabroniłabym udziału w tych protestach jakimkolwiek politykom.
                                Pora by przestali wykorzystywać ludzkie tragedie, wojny i ludobójstwo do marketingu politycznego. Może lepiej niech zajmą się drogami, budową stadionów, likwidacją skutków srogiej zimy, służbą zdrowia? Tyle jest pracy, nie ma potrzeby, by pojawiali się na demonstracjach. Do demonstrowania swoich opinii mają cały Parlament. Tam ich miejsce.

                                Pogoniwszy polityków, zaprosiłabym do wspólnych protestów Ukraińców. Zwykłych obywateli, mieszkańców Warmii, Mazur, Ziemi Lubuskiej, Pomorza, Dolnego Śląska … zapytała czy mają odwagę wspólnie zaprotestować przeciwko narzucaniu im bohaterów, którzy dokonują nowego podziału miedzy ludźmi,nie pozwalają ranom zabliźnić się, uczcić krzyżem swoich bliskich na grobach w ziemi ojców i cieszyć się pokojem.

                                Życie jest zbyt krótkie i zbyt trudne, by budować je na nienawiści. Przyjaźni nie da się jednak w żaden sposób pogodzić z ideologią Dymitra Doncowa. Można ją tylko potępić, odrzucić i prosić Boga, by nigdy już nikt nie zdołał wychować żadnego Bandery ani dziś, ani jutro. Czy możliwe jest by była to wspólna modlitwa; Polaków i Ukraińców ponad głowami polityków polskich, ukraińskich i Rosji?

                                Nie jestem naiwna, wiele widziałam i słyszałam, wychowałam się i żyję przecież wśród Ukraińców, ale mimo to, a może właśnie dlatego jestem przekonana,że jest ona możliwa.
                                Zanim to nastąpi, pozbierajmy wszystkie okruchy mrówczej pracy ludzi dobrej woli na rzecz pojednania i zabliźnienia ran.
                                Jeśli chodzi o mnie nazbierałam ich sporo i zamierzam o nich mówić bardzo często, na przekór krótkowzrocznym politykom
                          • fanka_online Re: Ojjj;) 10.02.10, 19:50
                            Już nawet Landrover podpadł?! Tylko patrzeć jak się posypią gromy na na Rio Bravo!;)
                            Mikiemu dostarczono szczególnej mieszanki metanolu? Miki, nie pij tego, bo
                            oślepniesz i przestaniesz być zabawny.
                            • Gość: pysio Re: Ojjj;) IP: 213.25.24.* 10.02.10, 20:23
                              Miki to twardy zawodnik a podtrzymuje go niebywała nienawiść do wszystkiego co
                              polskie. Ja podejrzewam że tam w Pawłokomie wytłuczono doszczętnię jego sotnię.
                              A takich rzeczy się nie zapomina.Cóż znaczy sotenny bez sotni? Nic. Tworząc nową
                              miał nadzieję że rower wstąpi. A tu klapa. Rower zwiał do angoli i tam sie
                              odszczekuje zamiast trzymać żelazną dyscyplinę. Do tego miki nie umie dyskutować
                              tylko narzucać własny punkt widzenia. Takiej maniery nauczyli go aktywiści upa.
                              • fanka_online Re: Ojjj;) 10.02.10, 20:54
                                A ja się obawiam, że ich Pawłokoma obchodzi równie niewiele, co Huta Pieniacka,
                                bo gdyby szanowali pamięć swoich przodków nie eskalowaliby konfliktów między
                                narodami, które żyły niegdyś i nadal mogą żyć w pokoju.
                                • Gość: pysio Re: Ojjj;) IP: 213.25.24.* 10.02.10, 21:05
                                  Jednak stać mykoła na parę słów prawdy! Piekło przed tobą stoi otworem tak
                                  wielkim że na pewno nie zabłądzisz.
                                  • Gość: Miki Re: Ojjj;) IP: 79.139.112.* 10.02.10, 21:31
                                    Miki caly czas mówi -dajcie spokoj tym przpychankom i wypominaniom
                                    kto komu co uczynił kto wiecej a kto mniej cierpial, kto komu kogo
                                    i za co zabił,ukradl, oszukał ,wygonil, zranil itd.
                                    Miki od samego początku nawołuje do
                                    pojednaia ,zbliżenia ,zrozumienia i przebaczenia wzajemnych win
                                    nawet do wspólnej modlitwy za wszystkich zyjacych i nie zyjący.
                                    Dobrze podjudza sie spoza Polski - jak Land Rover z Anglii czy
                                    Angolii -tj takjak kiedyś ci co popijali koniaczki i pili kawke w
                                    Paryzu napuszczali robotnikow jak mają i o co maja wojować . Wy
                                    sie mordujcie - a my ptrzyjedziemy na gotowe i będziemy opowiadać
                                    dzieciom i wnukom - jak to żeśmy wojowali o prawdę historyczna i
                                    Polskę .
                                    To nie tam w Angolii lecz tu na tych przy granicznych terenach
                                    trzeba ramię w ramię walczyć o zbliżenie pojednanie i tolerancje
                                    pomiedzy roznymi nacjami i religiami . O nową wspólną Europe -
                                    dostatnią zjednana i tolerancyjna dla wszystkich i tych z lewa i
                                    tych z prawa i tych z zachoodu i ze wschodu itd.
                                    O to MIKI cały czas z wami sie spiera, nie zaś kto ma byc
                                    bohaterem a kto bandytą bo i tak dla jednych jestten ktoś
                                    bohaterem a dla drugich bandytą i odwrotnie. O!
                                    Land Rover - wracaj do odśniezania - roboty tu ci od liku -O!
                                    Kraj w potrzebie -O!
                                    • Gość: pysio Re: Ojjj;) IP: 213.25.24.* 10.02.10, 21:40
                                      Jak ci zależy na pokoju i współzyciu narodów to sobie można wyczytać z twoich
                                      postów!
                                      • Gość: armagedon Re: Ojjj;) IP: 188.33.51.* 10.02.10, 22:04
                                        O ku...!!co tu się dzieje!! Dialog bliźnich? "Moja prawda, twoja
                                        prawda i gó... prawda". Dajcie już spokój. Fakty są faktami i nie ma
                                        co już dywagować.
                                        • Gość: Miki Re: Ojjj;) IP: 79.139.112.* 10.02.10, 22:18
                                          Ojjj ma rację -O!
                                          Fakty są faktami -O!
                                          • Gość: fakt Re: Ojjj;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.10, 22:33
                                            fakt faktemamykoła czy miki i inne osobniki zawszezostanątylko
                                            matołami -lecz dobrze że są bo budzą w nas świadomośc-ja dopiero
                                            teraz zaczynam sie interesować problematyką i przypominam sobie
                                            opowiesci dziadka o tamtych czasach. Ukraińcy przyjdąprosic o azul
                                            już moakwa przejmuje to ich państwo. Lada rok zostana znów
                                            częścią"federacji rosyjskiej" Nie może przetwać państwo oparte na
                                            kłamstwie, o terenach zagarniętych sąsiadom myslę głównie o rosji
                                            wegrzech i rumunii. To kwestia czasu.
                                            • Gość: Miki Re: Ojjj;) IP: 79.139.112.* 10.02.10, 23:01
                                              Ojjjj- Ojojoj Ojojoj - Ty OJJJ -jak reszta -swoje.
                                              Co wy znowu ukraińców chcecie razem z Bolszewikami -Mordowć czy
                                              jak ?Talibów wam mało - ?
                                    • Gość: zetzet Re: Ojjj;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 23:11
                                      "Miki caly czas mówi -dajcie spokoj tym przpychankom i wypominaniom
                                      kto komu co uczynił kto wiecej a kto mniej cierpial, kto komu kogo
                                      i za co zabił,ukradl, oszukał ,wygonil, zranil itd. "

                                      Tak to prawda-zapomnę jeśli Ty o tym bedziesz pamiętał,
                                      ale jesli zapomnisz to stosownie Ci przypomnę.
                                      Mówisz o Bogu ,o religii, wyznaniu, ale jaką Ty wyznajesz?
                                      i czy w Twojej jest sakrament pokuty ?
                                      Bo w mojej jest ! i składa się z 3 elementów-(słownie-trzech)
                                      a nie wybiórczo dowolnie jak Ty stosujesz.
                                      Nawet najlepszy owoc wsadzony do pomyj i z nich wyciągnięty-śmierdzi ,wiekszość
                                      piszących na tym wątku i nie tylko, to wie- Ty sie temu dziwisz i zaczynasz
                                      relatywizowac;; nie, nie to nie pomyje ..to napewno owoc smierdzi i zaczynasz
                                      swoje wywody, rozmydlajac, i relatywizując wszystko, brak Ci fundametów!: na
                                      piasku i pomyjach trudno budowac, ale próbuj.
                                      A relatywizm to Twoja mocna strona!
                                      A nawiasem mówiąc stałem dziś obok Ciebie (po prawej stronie, i zauważyłem-
                                      miałeś rozpięty rozporek - czyżby to coś znaczyło?)
                                      Tak jak już wcześniej stwierdziłem, Mikoła: bizancjum Ci bije w dekiel, ale są
                                      już pozytywne objawy, dekielek chyba popuszcza!
                                      • Gość: O! Re: Ojjj;) IP: 79.139.112.* 11.02.10, 07:06
                                        Zetzet czy jak tam ci po psudonimie może i globulki ZET .
                                        Zamiast pisac pierdoly - jaki to ty wielki szowinista i polski
                                        patriota ( pewnie taki sam jak ci od afery hazardwej lub sprawy
                                        Blidy i Olewnika i zamiast zaglądac komus do rozporka( zboczeńcu
                                        jeden) WEŹ sie razem z takimi jak Ty za Odśnieżanie - -tak chociaz
                                        pomożesz sobie i Polsce a nawet dla super nowoczesnego
                                        europejskiego przejscia granicznego w Medyce.
                                        A tobie tylko otwarty rozporek w głowie - za pokute więc idź i
                                        się pomodlwraz z księdzem Izakowiczem za bestialsko pomordowanych
                                        i umeczonych braci Polaków i braci Ukraińcow przez zwyrodnialców i
                                        zwyklych bandytów -jakich i dziś nie brakuje ( co sprawa Olewnika i
                                        Papały -w sposób oczywisty pokazuje )
                                        A to ci zboczeniec - zamiast do koscioła zaglądać, to on po
                                        rozporkach zagląda i jeszcze podpisuje się ZET ZET -jak globulka
                                        ZET (aborcjonista się znalazl) FUJ ! Tak Tak - do kościola trzeba
                                        chodzić i pokutę za popelnione zbrodnie odpokutować - nie zapomnij
                                        głowę posypać popiołem za twoją wrodzona nienawiść .
                                        W sercu Boga noś nie zaś nienawiśc i chęć bandytyzmu !-O!
                                        Tak Tak - przejawiasz nienawiść i chęć bandytyzmu wypisując takie
                                        zboczone insynuacje bandycko- rozporkowe !-O!
                                        A może to ty rteż z tej Straży piszesz o czym juz ktos zauważył że
                                        na tym forum wpisują ludzie pracujący dla Strazy - i to nie
                                        Pożarnej!
    • fanka_online Re: Muzeum Kresów 11.02.10, 08:37
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2674
      • Gość: dark Re: Muzeum Kresów IP: 77.236.0.* 11.02.10, 08:43
        W Berlinie już budują muzeum.
        • fanka_online Re: Muzeum Kresów 11.02.10, 19:04
          www.rp.pl/artykul/181797,341777_Prywatne_muzeum_Kresow.html
    • Gość: prr Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.foebud.org 11.02.10, 09:57
      Nie wiem jak tam w świcie a w Przemyślu to chyba bardziej chodzi o wybory
      samorządowy niż pamięć o zbrodniach... Chyba że p. Zapałowski nie jest
      kandydatem na prezydenta Przemyśla
      • fanka_online Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii 11.02.10, 13:33
        Domniemanie chybione, ponieważ zbijanie kapitału politycznego w mieście
        Przemyślu odbywa się zupełnie innymi sposobami, do których wspieranie
        niepopularnych idei z całą pewnością nie należy.
        • Gość: O ! Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 79.139.112.* 11.02.10, 16:06
          A wlaśnie że domniemanie trafione i to w samo sedno sprawy - O!
          • lechowski51 Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii 11.02.10, 17:05
            Przypominam ze Rzeczpospolita co czwartek drukuje wkladke poswiecona polski
            Kresom.Dzisiaj o wyprawie Chrobrego na Kijow i Huculach z ktorych ukrainscy
            nacjonalisci zrobili nastojaszczych bohaterow z bajek Doncowa o odwiecznym
            ukrainskim Przemyslu,Sanoku i Krynicy.
            Jest tez historia Szczerbca ktory faszysci ze Swobody chca odrabac z cmentarza
            Orlat.Polecam!
            • fanka_online Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii 11.02.10, 17:15
              A ja proponuję książkę niezwykłą
              wysylkowa.pl/ks504017.html#recenzje
              • Gość: O Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 79.139.112.* 11.02.10, 17:58

                Lechowski razem z Doncowem zapomnieli jeszcze o Rusinowej Polanie
                k/Zakopanego i o Preszowie po Słowackiej stronie - O!
                Ja zawsze - polecalem tym co z Kresów i za tymi Kresami tęsknią
                aby wracali na te Kresy, zaś tym co z Rusinowej Polany jak Mykola -
                zalecam wyjazd na Rusinową Polanę przez łemkopsko- bojkowsko-austro
                węgierski i polski kurort w Krynicy górskiej - O !
                To Polecam, wszystkim nie tylko Łemkom, Bojkom, Austro Wegrom ale
                wszystkim ludziom Dobrej Woli -O!
                Rusinowa Polana - jest fajna i wogóle Polska jest Fajna a Polak też
                jest fajny i nawet potrafi -O!
            • Gość: abc Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 79.139.106.* 11.02.10, 21:29
              Właśnie, a co tez nasz Chrobry pod Kijowem robił? Kulturę nasza
              wschodnim braciom udostępniał?
              • Gość: Miki Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 79.139.112.* 11.02.10, 21:48
                Pytanie do lechowskiego ,pysi ,Fani oraz valmont30 czy Land
                Rovera- a jakiego wyznania był Bolesław Chrobry ? podpowiem tylko
                że- wkażdym bądź razie nie rzymsko- katolickiego -O!
              • Gość: dark Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 77.236.0.* 12.02.10, 08:54
                Szukał wujka Rusa, który się zgubił Lechowi i Czechowi.
                • Gość: pysio Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.alfaks.com 12.02.10, 09:27
                  Dokładnie to samo co rusini czyli bił, palił. gwałcił i mordował. Przy okazji
                  rabował. Czemu to cię tak dziwi wszak jestes wytworem kultury która takie
                  postępowanie uważa za cnotę?
                  • Gość: O! Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 79.139.112.* 12.02.10, 13:19
                    O! wkońcu Pysio przyznał że bił pil palil mordowal ( nawet biskupa
                    rz- katolickiego) a przeciez to Polak i znamienity król polski
                    czyli w kazdej nacji sa zwyrodnialcy, bandyci,piromani ,gwalciciele
                    itd . tak więc w polskiej Też - a dopiero zajadle się sprzeczaleś
                    że to tylko Ukraińcy a nie Polacy są zbrodniarzami bo sie takimi
                    urodzili - A tu masz babo placek - O!
                    • Gość: pysio Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 213.25.24.* 12.02.10, 18:26
                      Mykoła to że wyciągnąleś taki wniosek kładę na karb nieznajomości języka
                      polskiego. Poczytaj sobie lepiej jak rusini serdecznie przywitali Cyryla i przy
                      pomocy jakich Metod!
                      • Gość: Mykola Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 79.139.112.* 12.02.10, 19:31
                        Pysio -sam juz odpowiedziałeś sobie na to pytanie ,bo przywitali
                        Cyryla przy metodach- METODEGO a więc przywitali Cyryla i
                        Metodego !
                        Świetnie to ująłeś - gratuluję -cieszę się, że wiesz od kogo
                        przyjęli religie chrzescijańską rytu bizantyjskiego Łemkowie i
                        Bojkowie zwani powwszechnie Rusnami a zamieszkali już w VIII wieku
                        na tych terenach tj. przed wpływami rzymskimi -choc w tym okresie
                        nie bylo jeszce podziału tych kosciołów .
                        Tak więc sam nie negujesz tego faktu -z jednoczesnym powoływaniem
                        sie na Cyryla i barta jego Metodego .
                        Dzięki za wsparcie historyczno -dowodowe. !
                        Widzisz jak zaczynasz super pojmować i analizować sytuację.
                        Jak Leper po sprawie a więc ma siedzieć a nie wie za co - oto
                        chodzi w Polsce "winien nie winien siedzieć powinien" choć nie
                        bandyta to bandyta ma być - bo taka jest potrzeba i zamowienie na
                        taki przypadek( jak z Rusinami i Akcją Wisła( nie winni ale żeby
                        byli winnymi trzeba uczynić Rusinow zbrodniarzmi a potem zwalać na
                        potrzebę chwli lub Rację Stanu tak jak bylo to za II RP oraz za
                        Bolszewika w ZSRR i za bohaterskiego zbrodniarza nie Polaka lecz
                        Litwina, Lutra,degenerata moralnego ,agenta płatnego obcych
                        wywiadów w tym Austriackiego i Pruskiego a nawet japońskiego o
                        którym nie muszę pisać bo powszechnie wiedomo o kogo chodzi.
                        Tak tak - dzięki ci Pysio za wsparcie w tym rozumowaniu -choc z
                        odniesieniem do tak odleglego czasu Cyryla i Metodego - O!
              • mat120 Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii 12.02.10, 19:30
                Gość portalu: abc napisał(a):
                Właśnie, a co tez nasz Chrobry pod Kijowem robił? Kulturę nasza
                > wschodnim braciom udostępniał?

                Jak już pytamy... to co robił ruski Włodzio parę dekad wcześniej
                w Przemyslu.:)
                Sam widzisz, że taka retoryka jest bezsensowna.
                A Chrobry wybrał się do Kijowa z interwencją. Po szczegóły odsyłam
                np. do Jasienicy.:)
    • fanka_online Re: Stanisław Srokowski do młodych i nie tylko... 12.02.10, 19:32
      Z blogu Stanisława Srokowskiego

      BUNTUJCIE SIĘ, MŁODZI!
      Buntujcie się, młodzi, przeciwko kłamstwu, obłudzie i cynizmowi, gdziekolwiek
      się one pojawią. Nie pozwólcie, by was okłamywano i wami manipulowano. Bo to
      niszczy nasze życie, zabija zaufanie między ludźmi, podważa wiarygodność życia
      zbiorowego. A niestety, ciągle poddawani jesteśmy manipulacji i kłamstwom. Płyną
      one z mediów, z trybun sejmowych i z uczelni. By nie dać się oszustom i
      manipulatorom, szukajmy we wszystkim prawdy, weryfikujmy docierające do nas
      wiadomości i informacje. Im bardziej nachalnie nas atakują, tym bardziej bądźmy
      uczuleni na siłę tego ataku.
      W ostatnich latach szczególną siłę kłamstwa i manipulacji widzieliśmy na
      przykładzie naszej najnowszej historii. Za wszelką cenę manipulatorzy chcą ją
      nam obrzydzić. Kiedy zajmujemy się Kresami i ludobójstwem na
      Kressch,manipulatorzy wysyłają nas w kosmos. Powiadają, wybierzmy przyszłość!
      Albo: zostawmy historię historykom. To mi przypomina Marzec 1968 r. i bunt
      młodzieży przeciwko kłamstwu i manipulacjom, kiedy inni manipulatorzy powiadali:
      "Pisarze do pióra!" "Studenci do nauki!" Czyli, wara od życia publicznego. Wara
      od wpływania na losy kraju. Od tego MY jesteśmy, światli, mądrzy i
      niezastąpieni. Dzisiaj też toczy się ostry bój o prawdę. Manipulatorzy i oszuści
      chcą, byśmy zapomnieli o swoich przodkach, o naszych dziejach. Albo, byśmy
      patrzyli na dzieje oczmi manpulatorów i kłamców. Odciągają nas od prawdy. Boją
      się tej prawdy. Bo prawda w oczy kole. Ale ludzie uczciwi nie boją się prawdy.
      Tylko tchórze, cynicy i kłamcy się boją. Bo prawda obnaża ich grę Od pewnego
      czasu w środowiskach kreswych wrze, ponieważ manipulatorzy i kłamcy nie
      pozwalają nam mówić prawdy o Kresach. To tu, to tam nie pozwalają organizować
      konferencji naukowych poświęconych ludobójstwu. Zabraniają spotkań autorskich
      albo wykładów. Tak było na Uniwersytecie Szczecińskim, gdzie miał wystąpić ks.
      Tadeusz Isakowicz- Zaleski. Tak było w Opolu, Wrocławiu i Przemyślu. We
      Wrocławiu starannie i rzeczowo przygotowana konferencja przez prof. Pazia,
      została przez rektora odwołana. W Przemyślu pod pretekstem braku sali
      manipulatorzy nie chcieli dopuścić do wystąpień księdza Tadeusza. Wcześniej we
      Wrocławiu została odwołana w jednym z kościołów wystawa malarstwa poświęcona
      Kresom. A interweniowała, by wystawę odwołać, nawet ambasada ukraińska. To tylko
      mała cząstka niechlubnych wydarzeń. Pytam, gdzie jest wolność? Pytam, gdzie jest
      autonomia uczelni, które boją się prawdy? Na szczęście są uczelnie godnie i z
      powagą traktujące naukę. Taką uczelnią jest Uniwersytet Zielonogórski, gdzie
      odbyła się niedawno znakomicie przygotowana, w atmosferze pełnej wolności,
      dwudniowa konferencja naukowa poświęcna problematyce kresowej. Więcej o niej
      napiszę w dziale SPOTKANIA AUTORSKIE. Na tym tle mój apel o bunt młodego
      pokolenia, nie jest apelem wydumanym. To realna konieczność. Buntujmy sie
      przeciwko tym, którzy zabraniają nam dostępu do prawdy, którzy kręcą i
      manipulują. Buntujmy sie przeciwko złu. By nie okłamywali nas prezydent,
      premier, ministrowie i media. By nikt nas nie okłamywał. Mamy do tego prawo.
      Dodano dnia 2009-10-28 11:24:28
      srokowski.art.pl/blog,13.html
      • Gość: O! Re: Stanisław Srokowski do młodych i nie tylko... IP: 79.139.112.* 12.02.10, 20:12
        Wystarczy słuchać O.Rydzyka ! - O!
        • fanka_online Re: Stanisław Srokowski do młodych i nie tylko... 12.02.10, 20:19
          Analogicznie, tylko wprost przeciwnie, jak mawiał mój nieodżałowany kolega.
          • Gość: pysio Re: Stanisław Srokowski do młodych i nie tylko... IP: 213.25.24.* 12.02.10, 21:41
            Ty znawco historii od siedmiu boleści. Na tych terenach mieszkali Scytowie i
            Sarmaci. Tu właśnie przybyli rusini i zastosowali sowiecką metodę i udoskonaloną
            przez małorusinów i po prostu ich wyrżnęli. A Bojki i jakieś inne Hucuły należą
            do ludów kaukaskich które też tu przywędrowały.
            Na marginesie dodam że ten cyryl nie był bratem metodego a jego śmierć i męka
            były okrutne. Ukrzyżowanie to pikuś w porównaniu z tym co ten chłop musiał
            wycierpieć.
            • Gość: O! Re: Stanisław Srokowski do młodych i nie tylko... IP: 79.139.112.* 12.02.10, 22:59
              A wedle twojej tj. Pysia filozofii to zapewne Polacy spadli na te
              tereny z nieba wprost od z rydwanu Eliasza razem z deszczem i to na
              Paraszutach -tych chińskich ( bo były tanie) zaś Rusini Łemkowie i
              Bojkowie tak bardzo się ich przestraszyli że pouciekali w gory
              zgodnie z zaleceniem Ewangelii -aby wrazie czego to uciekać w góry
              lub na Zachód - stąd wzięla się tez nazwa Rusinowa Polana bo
              tlumnie tam przybyli aż górale kaukascy co przyszli do Zakopanego
              zinteggrowali ich z Krakowiakami co przyszli z Uralu a ci skolei ze
              ślązakami i Słowakami co przyszli z kraju basków zaś potem
              dolączykli do nich ci z nad Morza Martwego wraz z Mongolami i
              Tatarami z Indii i Pakistanu itd.
              Teoria i filozofia świetna -wręcz rewolucyyjna -tylko jeszcze do
              niej trzeba dołożyć coś z Gór Świetokrzyskich ,gdzie namnozylo sie
              wynalazkow z Ery lodowcowej i przed lodowcowej bo i w tej erze tez
              napewno znależli by sie Polacy -No bo myśmy -jacy tacy -tacy
              jacy ,jacy tacy - TO POLACY -O! Na księżycu Pan Twardowski był
              to nalodowcu by nie dał rady wylądować a i księżyc tez przecież
              ukradli - O! ( ale dobrze że oddali bo świeci zas złodzieje jako
              małoletni słusznie zresztą nie zostali ukarani -no bo nie świadomi
              byli powagi sytuacji na skale globalną ) - O!
              • Gość: pysio Re: Stanisław Srokowski do młodych i nie tylko... IP: 213.25.24.* 12.02.10, 23:17
                Ty mykoła naprawdę jesteś durny jak tabaka w rogu. Co ty myślisz że jak gdzieś
                pokazał się rusin to musi należec do rusi? To nie średniowiecze gdzie
                wystarczało wygłosić formułkę i już cały kontynent należał do innego państwa.
                Dzisiaj jest status quo dla państw i jakaś rusinowa polana nigdy nie była rusią.
                Jest miejscowość Ameryka. To co należy do indian.Czy każde miasto zakładane na
                prawie magdeburskim jest niemieckie? Czy Lwów miasto czysto polskie zanim
                wymordowano jego mieszkańców był ukraiński? Nie! Ale nikt w Polsce nie żąda jego
                powrotu bo ludzie się umówili że obecne granice nie będą podważane. Pisząc te
                słowa mam nadzieję że gdy je czytasz to choć na ten czas zaczniesz myśleć jak
                ktoś kto zachował choć jedną szarą komóreczkę a nie jak to masz w zwyczaju!
        • matlak2 Re: Stanisław Srokowski do młodych i nie tylko... 13.02.10, 02:49
          Gość portalu: O! napisał(a):

          > Wystarczy słuchać O.Rydzyka ! - O!
          -----

          „Tadeusz Rydzyk, dyrektor święty
          / Dzielnie kastruje wiernych z ich renty /
          Wmawia moherom: bracia i córki!
          Dzwońcie do radia z świętej komórki!


          (europosłanka Joanna Senyszyn)
    • Gość: chwilowy nie-kum Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.range86-178.btcentralplus.com 13.02.10, 02:37
      ... a ciekawostka jest, ze lord Curzon, gdy rysowal swoja linie,
      pozostawil Lwow wraz z okolicami przy Polsce - dopiero Francuzi
      poprawili to linie w obecny ksztalt i taka wyslali do Moskwy...
      • Gość: pysio Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 213.25.24.* 13.02.10, 07:03
        Ten cały Curzon wytyczył linię która nigdy nie sięgała po za północno-wschodnią
        część Polski. Południowy wschód nigdy nie był wytyczony przez Curzona. To
        ukraińcy dorobili gębę w celach propagandowych. Tu obowiązywała linia stalina.
        Zestawiając te dwie nazwy można dojść do wniosku że chodzi o brzmienie i większą
        wiarygodność nazwy. Chodzi głównie o to że że wtrącenie angielskiego nazwiska i
        to lorda na dodatek nadaje jej status usankcjonowanej przez zachód a nie przez
        jakichś bolszewików.
        • Gość: Mykoła Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 79.139.112.* 13.02.10, 09:04
          Drogi przyjacielu Pysio ( oraz twoi poplecznicy) chodzi o to ze ty
          ( wy) wszystko przekręcacie o 180 stopni. Jak tylko udowodni sie
          Wam że nie macie racji to zaraz mówicie tak samo jak wasi oponeci (
          tj. Mykoła, O!,Tak TFiki Mikii inni) i przekonujecie że To wy macie
          rację nie zaś ci co wasze słowa poddają w wątpliwość lub krytyke .
          Tak jest z osadnictwem na tych terenach ( roznych nacji kultor i
          religii) Tak jest z odniesieniem do zbriodni popelnianych przez
          bandytow i ze wszchodu i z zachodu)i tak jest nawet z granicami
          państwa( które juz w Unii Europejskiej nie maja zadnego
          znaczenia) . Co do Lwowa top jest on zarowno polski jak i ukraiński
          a jak narazie jest ukraińskim choc nawet Stalin wytyczając granicę
          chciał łwow pozostwić w Polsce lecz na to nie zgodzili sie
          odwieczni przyjaciele polscy a więc kto - to odpowiesz sobie sam (
          sami) więc po co te pretensje do Stalina a teraz do Ukrainy bo
          maja polski Lwów.
          Wilno nigdy nie było polskie a Pilsudzki uczynil je miastem
          polskim ( na silę i w brutalny sposób) To tak jakby Warszawę
          uczyniono miastem rosyjskim z zaznaczeniem że Kura nie ptica a
          Polsza nie zaranica ( jak mówią starozytni Rosjanie)
          Tak więc nie posługuj sie czyimiś poglądami a potem te poglądy nie
          przypisuj sobie że to waśnie ty tak mówileś zas druga strona mówila
          to co ty uprzednio plotleś
          TAK TAK - nie plec ani Tak ani Siak i weź sie za odśnieżanie bo
          Polska a zwlaszcza przemyśl jest zawalony śniegiem . pomow Polsce i
          pomż Przemyślowiaby łatwiej było dojechać do Kochanego Lwowo i na
          kresy wschodnie. Bo kto ze Lwowa to ma prawo do tego Lwowa i
          mieszkać w tym Lwowie a kto z kresów to niech jedzie na te kresy
          tam zamieszkuje bo kocha tamte strony - i sprawa prosta i
          zalatwiona sprawiedliwie.
          Ja z Rusinowej Polany -bom góral i Rusin z Krynicy , więc wolę na
          Rusinową Polanę bo tak jak ty kresy ja kocham Rusinową
          Polanę ,Krynicę , Poprad i zakopane - O!
          Kto ze mną i za - chętnie zapraszam bardzo proszę i nikomu nie
          żałuję tej Rusinowej Polany oraz nie wypominam tak jak wy
          wypominacie wasze Kresy bo po tamtejstronie - to szorujcie i to w
          podskokach na te kresy i beda po waszej stronie O!
          teraz juz wiesz dlaczego Mykola jest goracym i nie ustającym
          zwolennikiem zbliżania spoleczeństw ,nacji ,kultury , toleancji i
          pojednania oraz wspolnej Europejskiej Ojczyzny .
          Bo my Słowianie ludzie rozumni a nawet bracia mój drogi Panie -O!
          jesteś człowiekiem - więc bądź tym czlowiekiem nie zaś zwierzęciem
          lub zezwierzęconym człowiekiem zaślepiony nienawiścia ,szowinizmem
          oraz nacjonalizmem odwetowym w zlym pojeciu i w zlej woli !
          A to przejawiacie wobec Rusinów perfidnie wyslugując c się przy
          tym tragedią tych ludzi którzy jak z jednej tak z drugiej strony
          ponieśli ogromne ofiary i wyrzeczenia.
          Tak Tak tak perfidnie wykorzystujecie tą tragedię polsko -
          ukraińska bo dotkęla ona szczególnie te dwa narody przy pomocy jak
          i Bolszewika - z moskwy tak i Niemca lub nawet tych zza oceanu i
          niby oddanych sojuszników z zachodu !
          Tak tak - tak w durnia chcą robić polaka i Ukraińca - więc nie daj
          sie oszukać i omotać w swojej nienawiści i zatrzetrzewieniu wobec
          wszystkiego co z bizancjum i ze wschodu . Miej serce i patrz w
          serce oraz tam gdzie wzrok nie sięga - O!
          • Gość: pysio Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 213.25.24.* 13.02.10, 09:37
            Mykoła nie chce mi się z tobą gadać! Podaj swoje wytłumaczenie dlaczego Polskę
            nazywacie zakurzońskim krajem?
            • Gość: dark inne oblicza historii IP: 77.236.0.* 13.02.10, 09:41
              "Dlaczego Polskę nazywacie zakurzońskim krajem ?"
              Bo jest zakurzona.
              • Gość: pysio Re: inne oblicza historii IP: 213.25.24.* 13.02.10, 11:54
                czy tą odpowiedż uzgodnileś z mykolem? Mnie się wydaje że jest bardzo wkurzona
                tym co wyprawiają ukraińscy szowiniści!
                • Gość: Mykola Re: inne oblicza historii IP: 79.139.112.* 13.02.10, 14:36
                  Drogi przyjacielu i drogi RODAKU- PYSIO !
                  jestem takim samym Polakiem -jak TY ( zapewne Pan dark) i mam
                  identyczne prawa jako Polak jak inni obywatele i Polacy.
                  Na to że urodzilem sie w rodzinie zaliczanej do greko
                  katolickiej lub tz. mniejszości narodowej czy też etnicznej jako
                  Łemków -ktorą twoim zdaniem( i do ciebie podobnych) trzeba
                  bezwzglednie tepić ,nie maialem i nie mam żadnego wpływu.
                  Sytuacja jaka istniej z odniesieniem do łemkow Bojkow i Austro
                  węgrow na Podkarpaciu byla wynikiem prowokacji oraz eksterminacji
                  tych ludzi przez Polakow i Bolszewikow w okresie mięzywojennym jak
                  też powojennym ( min. Akcja Wisla). Trudno aby ludzie ci nie
                  bronili sie przed wynarodowieniem i eksterminacją w sposob taki jak
                  to czynili -choc czasem drastyczny bo nic nie usprawiedliwia
                  dokonywania okrutnych zbrodni na Polakach czy tez na Ukraińcach (
                  ze wzajemnością)
                  Co do kerzońskiego kraju -tio nie jest problem Łemka Bojka ani
                  Austro węgra bo oni mieszkaja U siebie i nie ważne czty w Polsce
                  czy Unii Europejskiej czy neo Austro Wegrzech bo tylko wyłacznie u
                  siebie tj. Nie U ciebie lecz u siebie i ty tez mieszkasz z nimi U
                  siebie choć pochodzisz jak pisaleś nie z tych stron lecz z tzw.
                  Kresow. Więc mieszkajmy razem wspólnie U SIEBIE i wspolnie
                  rozwiazujmy nasze wspolne sprawy w spokoju i w dobro sąsiedzkich
                  stosunkach a nawet rodzinno - braterskich . Ani Polakom ani Rusinom
                  U siebie nie potrzeba tych INNYch -tych co sieją zamęt i nienawieść
                  nie U siebie lecz U nas a do takich mącących i siejących ziarna
                  nienawiści zaliczam tych kresowiakow razem z ks Zalewskim co
                  podsycaja nienawiść zaslaniając się perfidnie Wołyniem w swoim
                  wąskim interesie nie zaś interesie ogólu Polakow zintegrowanych w
                  Unii Europejskiej. Wy ypominacie Wolyń ja wypominam Pawlokome i
                  malkowice - tu stąd bardzo blisko i nie ma dla mnie róznicy
                  pomiezy tymi mordowanymi przez bandytow TAM i mordowanymi przez
                  [podobnych Bandytow tutaj . Bandyctwo takie same i nie mozna go
                  wybielać lub usprawiedliwiać czym kolwiek .
                  Polska jest już Unią Europejską więc nie jest tą Polska przed
                  wojenną ani Ludową lecz Nową Europejską więc trzeba myslec jak
                  Europejczycy nie zaś AL Kajdczycy . I oto mi chodzi jako Polakowi
                  i jako Rusinowi zwiazanemu z kultura bizantyjska.
                  Więc zaprzestań pisać ty tam boś Ukrainiec a ja tu - bo Polak z
                  Kresów choc na Podkarpaciu w krainie Łemkow których trzeba wytępić
                  choc Polacy itd bo wychodzisz na zwyklego wiejskiego głupka Ajak
                  myslę jesteś dość inteligennym oraz rozuym człowiekiem -choć
                  przemawia tylko przez ciebie przekora lub jakiś żal lecz
                  ukierunkowany na ludzi ,ktorzy nic nie są winnymi za tamten okres -
                  bardzo trudny i tragiczny dla Polakow jak tez Ukraińcow.
                  Badźmy więc razem U SIEBIE ! tj . w Przemyslu , Krynicy Rusinowej
                  polanie ,Bieszcadach, Krakowie ,Lublinie itd - U SIEBIE>
              • Gość: gośc Re: inne oblicza historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 14:31
                dlaczego nazywają "Małopolskę" tak jak nazywają?
                bo mało Polaków ;)
            • fanka_online Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii 13.02.10, 14:49
              Przede wszystkim granice, ustalone w Jałcie były traktowane przez polskich
              mieszkańców Kresów jako stan tymczasowy. Nikt z nich nie wierzył, że przyjdzie
              im opuścić Ojczyznę na zawsze.
              Nie wspominając już o słynnym "jedna bomba atomowa...", popularnym tuż po
              wojnie, jeszcze w późnych latach 60-tych moi wujkowie-kresowiacy planowali
              powrót i przypominali sobie wzajemnie o miejscach zakopanych "skarbów".
              Nawiasem mówiąc, "skarby" zostały natychmiast wykopane przez ukraińskich
              sąsiadów, ale o tym dowiedziała się dopiero moja babcia ok 10 lat później
              podczas swojego pierwszego, od opuszczenia Lwowa, pobytu we własnym, rodzinnym domu.
              • Gość: Mykola Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: 79.139.112.* 13.02.10, 15:10
                Droga faniu - nie wiem o jakich skarbach ty piszesz bo najbardziej
                cierpieli ludzie biedni co nie mieli żadnych skarbów . Ich skarbem
                byl dom ,trzoda chlewna , liczna rodzina -duzo dzieci bo nie było
                świata i TV a jedli z jednej miski i spali na piecu lub ławach .
                Sama twierdzisz że ci ludzie tutaj są obcymi i nie U siebie bo
                stale tęsknia za swoimi Kresami. o samo mozna powiedzieć o Łemkach
                co w kazachstanie i na stepach tęsknia za swoimi ziemiami tu na
                Podkarpaciu - Krynicy , Rusinowej Polanie itp.
                Ja twierdzę że Kresowiacy choc na łemkowskiej i bojkowskiej ziemi
                sa u siebie - i razem jesteśmy U SIEBIE więc badzmy jak bracia i
                bliscy sobie POLACY -nie ważne czy Rusini ZYdzi Grecy Ormianie ale
                POLACY - U SIEBIE . Dośćjuz szowinizmu i nacjonalizmu U NAS a Tam -
                jak sobie chcą bo to nie nasz problem bo my jesteśmy U SIEBIE
                razem w Unii Europejskiej nie zaś na Kresach wschodnich .
                Pamiętaj że atak powoduje kontr atak ,zawiść powoduje zawiść ,
                nienawiść powduje nienawiść ,odwet za odwet itd . Czy to dzisiaj
                nam - zwlaszcza mlodym potrzebne skoro mamy wiel innych
                poważniejszych problemów na głowie -chocby ekonomicznych i
                związanych z bezrobociem .
                Po co nam wojny i konflikty - chyba że o to komuś chodzi aby znow
                wysługiwać się nami Polakami i Ukraińcami w cudzuych rozgrywkach
                polityczno gospodarczych a nawet religijnych .
                • Gość: gośc Re: inne oblicza historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 15:33
                  > najbardziej
                  > cierpieli ludzie biedni co nie mieli żadnych skarbów . Ich skarbem
                  > byl dom ,trzoda chlewna , liczna rodzina -duzo dzieci

                  Typowy sposób rozprawianie się z kułactwem. Jak kułak straci
                  wszystko idzie do ziemi.
              • Gość: gośc Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 15:13
                > Nawiasem mówiąc, "skarby" zostały natychmiast wykopane przez
                ukraińskich
                > sąsiadów,

                Nie wspominaj kobieto, że takich mieliście sąsiadów, bo to ani nam
                dziś ani twoim antenatom chwały nie przynosi.
                • fanka_online Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii 13.02.10, 15:22
                  Sąsiadów trudno sobie wybrać, o czym świadczy fakt sąsiedztwa Ukrainy.

                  P.S. Domy opuszczane przez Polaków natychmiast były przejmowane przez Ukraińców,
                  którzy doskonale wiedzieli, że Polacy większość wartościowych przedmiotów
                  zakopują w ogrodach. Tak więc przejęcie każdego domu zaczynało się od
                  spenetrowania dokładnie ogrodu, a w ogrodzie mojej babci znaleźli całkiem
                  wartościowy łup.
                  • Gość: gośc Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 15:31
                    > Sąsiadów trudno sobie wybrać, o czym świadczy fakt sąsiedztwa
                    Ukrainy.

                    Po twoim wpisie widać, że można sobie ich zrobić :)
    • fanka_online Re: Kolejna inicjatywa Kresowian 13.02.10, 16:02
      Proszę o składanie podpisów
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2679
      • Gość: pysio Re: Kolejna inicjatywa Kresowian IP: 213.25.24.* 13.02.10, 16:27
        Mykoła co ty bredzisz o prześladowaniach religijnych. Mnie to na przykład nic a
        nic nie interesuje twoje wyznanie. Jeśli w swoich postach powołujesz się na
        wyznanie to jesteś sam sobie winien. Gdybyś nie był cepem to byś wiedział że
        nachalne wyznania wiary innej niż wyznawana przez uczestników tego forum jest
        fatalną metodą to byś zachował resztki kultury i nie prowokował ludzi. No wiem
        że jesteś młotem intelektualnym i ci to trudno zrozumieć Ale napisz jakiś post
        lub poproś sąsiada aby ci go ułożył bez tych bzdurnych opowiadań o
        prześladowaniach bo jak cię poproszę o przykład takiego prześladowania to znowu
        zaczniesz pisać o jakiejś pawłokomie.A jak chcesz się dowiedzieć jak się
        prześladuje za wiarę to udaj rzymsko-katolika i udaj się na ukrainę. Tam na
        każdym kroku możesz uklęknąć i głośno po polsku odmówić zdrowaśkę za duszę
        lacha. Ziemia tam jest usiana mogiłami niewinnych,pomordowanych lecz miej na
        uwadze że żadnych oznak że tu leży ofiara upa tam nie uświadczysz. Ale z drugiej
        strony pamiętaj co powiedział dziadek wnuczka; Każdy zrezany lach to metr ukrainy.
        • Gość: Mykola Re: Kolejna inicjatywa Kresowian IP: 79.139.112.* 20.02.10, 16:29
          Pysio prawisz jak Bolszewik lub Neo bolszewik a więc bardziej
          doświadczioony i wyrafinowany Bolszewik !
      • Gość: gośc Re: NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 16:35
        Politycznie ten pan poseł jako przeciwnik Polski w UE i NATO należy
        do "klubu ZBiR'u" - więc odpowiadamy, stanowcze NIE dla inicjatyw
        takich panów.
        • fanka_online Re: NIE? 13.02.10, 16:42
          Jakie znaczenie ma opcja polityczna jednej z nielicznych osób w tym kraju, która
          wreszcie PRZEMAWIA GŁOSEM ROZSĄDKU?
          • Gość: gośc Re: NIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 16:54
            rozsądek podpowiada, żeby do takich posłów mieć ograniczone
            zaufanie :))
            • fanka_online Re: NIE? 13.02.10, 17:10
              Rozsądek podpowiada, aby dbać o szeroko rozumiane dobro Polski i jej
              mieszkańców, wspierając każdą rozsądną inicjatywę.
              Czy w tym kraju musi obowiązywać zerojedynkowy podział na swoich i obcych, a
              polityczne wizje muszą się koniecznie wiązać ze wsparciem społecznym lub jego
              brakiem?

              Obawiam się, że popełniasz błąd Lechowskiego, który każdego przeciwnika PIS-u
              automatycznie zalicza do sympatyków liberałów.
              • Gość: gośc Re: NIE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 17:26
                > Rozsądek podpowiada, aby dbać o szeroko rozumiane dobro Polski

                Dobre, ale na uczniowski capstrzyk. Myśmy już z rajstopków wyrośli :)

                ps. zarówno w PiS jak i "liberałów" nalezy brać na celownik
                indywidualnie ;)
    • mat120 Film - Zapomnij o Kresach 20.02.10, 15:38
      Rozmowa z Piotrem Szelągowskim, współtwórcą filmu. Premiera 13 marca
      w Poznaniu w Pałacu Działyńskich.

      www.kresy.pl/kresy-dzisiaj,reportaz?zobacz/jak-powstal-zapomniec-kresy
      • Gość: armagedon Re: Film - Zapomnij o Kresach IP: 109.243.167.* 21.02.10, 00:47
        dla zatwardziałych i nieomylnych polecam książkę Stanisława
        Srokowskiego "Nienawiść".
        • Gość: Mykola Re: Film - Zapomnij o Kresach IP: 79.139.112.* 21.02.10, 09:46
          Na dokladkę ( deser ) Mykola poleca też bajkę o Jaśuminie( Jaś
          Fasola) co był dla Rusinow GURU w Pawlokomej i Malkowicach do
          umocnienia których wierzeń przyczynili sie bohaterscy wojownicy z
          AK stąd w Malkowicach i Pawlokomej rośnie do dziś dorna Fasola (
          niczym maki pod Monte Casino) .
          Mozna Pogratulować historykom i badaczom tego tematu szerokiej
          wiedzy oraz pomocy przy redakcji wspomnianej bajki !
          • bandy.d.upa Re: Film - Zapomnij o Kresach 18.03.10, 22:25
            do góry
    • Gość: bis Re: Zapomnij o Kresach - inne oblicza historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 08:39
      up
    • fanka_online Re: Coś wyjątkowego:) 19.03.10, 22:10
      obiezyswiat.org/index.php?gallery=2582
      Poniżej galeria ponad 30 zdjęć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka