Dodaj do ulubionych

Katodebilom...

26.06.10, 11:35
...dla otuchy,gdy sa smagani przez POstepowe piora z Londynu i rownie gdy sa
POstepowo opluskwiani przez przemyskich POstepowcow;

Jako ja, to pozwolę sobie przypomnieć, że obstawałem przy pewnych sprawach
znacznie wcześniej, niż zaczął o nich mówić Kaczyński. Politycy, jak
wielokrotnie tłumaczyłem, nie kreują społecznych podziałów, oni tylko
obstawiają jedną ze stron, „obsługują” ją − i Kaczyński oraz Tusk nie są tu
wyjątkami. Polska współczesna rozdarta jest, jak każdy kraj postkolonialny,
pomiędzy tubylców i kreoli. Pomiędzy miejscowych, którzy słabo sobie
uświadamiają „czym tobie być, o czym tobie marzyć, śnić” − i różnych takich
Różyców, których straszliwie boli, że nie urodzili się we Francji, Niemczech
czy Belgii, tylko, niech to szlag, na tym polskim zadupiu.

„Nasz naród jak lawa” − ci na wierzchu nie tworzą elity, tylko szumowinę. Nie
tworzą żadnych idei, nie są w stanie narodu nigdzie prowadzić, bo go szczerze
nienawidzą i jedyny tytuł do szlachectwa widzą w intensywnym przeżywaniu swego
poczucia wyższości nad „starszymi, gorzej wykształconymi i z małych
miasteczek”. Ci spod spodu są „durni, zapalni i łzawi”, mają mnóstwo
irytujących, pańszczyźnianych wad i prawdę mówiąc, czasem chciałoby się im dać
tęgiego kopa w dupsko − ale jest w nich ten ogień, którego „sto lat nie
wyziębi”. Naród pozbawiony historycznym nieszczęściem elity może wytworzyć
nową. Elita, odcinająca się w pogardzie od własnego narodu, przyszłości nie
ma. Tak uważam, choć być może racjonalizuję tylko swe głębokie emocje, bo,
fakt − „wolę polskie gó... w polu, niźli fiołki w Neapolu”.
wiecej;blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/06/26/komuszenie-kaczynskiego/
Obserwuj wątek
    • common-sense-ltd Prezydent "mniejszego zła" czy rozpacz w kratkę? 26.06.10, 13:16
      Jako osoba "z innej bajki" niechętnie odnoszę się do tak powszechnych obecnie
      prób podtrzymywania fatalnej polityki podziałów w społeczeństwie, a wszelkie
      jadowite ujadania z lewej lub prawej obserwuję z odrazą.
      Ziemkiewicz nie zawsze jest dla mnie przekonujący, chociaż trudno mu odmówić
      trafności niektórych spostrzeżeń, a jego język zazwyczaj wzorowy zachęcał do
      zapoznania się z tekstem, bez względu na poglądy w nim prezentowane.
      Tym razem jednak autor najwyraźniej uznał za stosowne wpasować się w ogólną
      pali-koto-wszczyznę, co budzi jedynie niesmak, a treść sugerująca prezydenturę
      "mniejszego zła" w pełni pokrywa się z motywacją znakomitej większości
      elektoratu Komorowskiego.
      Reasumując, jeśli Ziemkiewicz zamierza pisać nadal w tym duchu, równie dobrze
      może publikować swoje teksty w opozycyjnej prasie zmieniając tylko nazwisko
      "mniej złego kandydata".

      P.S. W drugiej turze też nie zamierzam głosować;)
      • Gość: kiks Re: Prezydent "mniejszego zła" czy rozpacz w kra IP: 83.1.119.* 26.06.10, 18:42
        Politycy są jak krowy - bez naszej opieki zawsze wejdą w szkodę.
        • polak_katoliklive Re: Prezydent "mniejszego zła" czy rozpacz w kra 27.06.10, 00:35
          Tech cu na rzemskich - palulików Polskych tak muwiom ży patudybile une som
          PamBuk jich pokaże karom śzmierci i jim misie puzabiera i takie małe żyrafy i
          ałtka na bateri co same jeżdżum ży pchać ni trza i jich powiesi wszystkyuch. Ty
          bandytu jedyn ty , ty bandytu francuwatyj ty!
          • drugi_upior_w_moherze Re: Prezydent "mniejszego zła" czy rozpacz w kra 27.06.10, 00:42
            Do Boska si trza pomudlić co go matka z Czynstuchowy wołała wracaj
            Bosek do domu, wracaj a un ni chciał, bu gu durne liberały na krula
            Wolski ni chciały. Du kaczki po smulińsku prezydęta naszego Lecha
            zimnego tyrz si trza mudlić i zagłosować na Alika i na jegu żonę
            Jarosławę, rzeby Wolska w siłem rosła i ludzim si dostatnio rzyło.
            Wy bezbuzniki jedne wy! Nasermater!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka