Dodaj do ulubionych

Wątek dekonspiracyjny

26.07.10, 21:00
Chciałbym wszystkich uprzejmie poinformować, że jestem i zawsze
byłem Fanką :-)))
Obserwuj wątek
    • Gość: Analityk Re: Wątek dekonspiracyjny IP: *.toya.net.pl 26.07.10, 21:27
      Z jeżem?
      • Gość: pysio Re: Wątek dekonspiracyjny IP: 213.25.24.* 26.07.10, 21:30
        Jeśli porównać sens wypowiedzi fanki i wampira to od razu rzuca się w oczy że
        to niemożliwe!!!
        • jesus33 Re: Wątek dekonspiracyjny 26.07.10, 21:48
          Masz rację Pysio, ona jest bardziej bezsens niż sens :)
      • jesus33 Wyznanie ladacznicy! 26.07.10, 21:31
        O, najsamotniejszy ze wszystkich wygnańców! Czyliż nie umarełeś na zawsze dla świata- dla jego zachwytów, dla kwiatów, dla złocących się urojeń? I czyliż chmura gęsta, ponura i bezkarna nie zawisła na wieki pomiędzy twoja nadzieją a niebem? Gdybym mógł nawet, nie chciałbym zawrzeć dzisiaj w tych kartach wspomnienie ostatnich lat trudnej do opisania nędzy duch i nieprzebaczalnej zbrodni. Ta ostatnia epoka mego życia spiętrzyła aż po kres ostateczny ilość hańbiących mię występków i pragnę jedynie określić źródło ich pochodzenia. Jest to narazie mój zamiar wyłączny. Ludzie zazwyczaj nikczemnieją stopniowo. Co do mojej osoby- wszystka cnota w okamgnieniu opadła ze mnie jako płaszcz. Od tuzinkowej mniej więcej rozpusty siedmiomilowym krokiem przerzuciłem się w świat zmór bardziej niż heliogabalowych. Pozwolę sobie w całej rozciągłości opowiedzieć, jak traf jak jedyny w swym rodzaju mus pchnął mnie ku owym upadkom. (...) W swym pochodzie poprzez dolinę mroków pożądam współczucia - chciałbym rzec - miłosierdzia mych bliskich. Pragnąłbym ich przekonać, że byłem poniekąd niewolnikiem okoliczności, które się wymykają wszelkim dozorom ludzkim. Życzyłbym, aby w szczegółach, które im podam, wykryli na moją korzyść pewną maluczką oazę przeznaczenia wśród Sahary zgróz. Chciałbym, aby uznali, że chociaż ten padół słynie z wielkich pokus, nikt nigdy dotąd nie był kuszony w ten sposób i bez wątpienia nigdy w ten sposób nie uległ. Czyż nie dlatego, iż nikt nigdy nie doznał tych samych cierpień? Zaprawdę - czyliż nie żyłem we śnie? Czyliż o to nie ginę jako ofiara zgrozy i tajemnicy najdziwaczniejszej ze wszystkich zmór podksiężycowych? Jestem potomkiem rasy, którą zawsze wyróżniał temperament zdolny do przewidzeń, i pierwsze lata mego dzieciństwo są już dowodem, żem całkowicie odziedziczył cechy mego rodu.

        Pora skończyć z niedomówieniami, pora oczyścić sumienie, pora poprosić o rozgrzeszenie koło przemyskich działaczy patriotyczno-niepodległościowych obecnych na tym forum.
        Wszystko zaczęło się równo rok temu, gdy spotkałam Mykołę. Polscy neobanderowcy organizowali na terenie naszego kraju siatkę rozpoznawczo-wywiadowczą potrzebną do zabezpieczenia Rajdu Bandery. Teraz napiszę dlaczego akurat ja wpadłam w oko Mykole, a zresztą co tu dużo mówić wszyscy już wiedzą, oprócz odpowiednich rodzinnych koneksji na moją korzyść przemawiało kresowe pochodzenie moich przodków, a także to że część z nich padła ofiarą UPA i właśnie to miało mnie uwiarygodnić w kręgach kresowych. Zaproponowano mi wspaniałe warunki współpracy i obietnicę ustawienia mnie do końca życia. Celem miało być przemyskie forum gazety pl i osoby na nim piszące, a zwłaszcza jedna osoba. Osoba obdarzona ogromną charyzmą, rasowo czysta, katoliczka o niezmiennych poglądach. Nie będzie chyba niestosownością jak wspomnę, że na cel była już wzięta dużo wcześniej. Prowadził ją inny agent, który miał ją uwieść, następnie rozkochać w sobie, a potem wprowadzić do naszej struktury. Niestety nastąpiła dekonspiracja i plan upadł. Kolejna próba to jej miejsce pracy, tam również wprowadziliśmy swoich ludzi. Od tego czasu stała się czujna i tylko bardziej utwierdziła się w swoich niezłomnych poglądach, zacieśniła również współpracę z kręgami kresowymi, stając się jedną z głównych działaczek na Podkarpaciu. Skłoniło to neobanderowców do przedsięwzięcia kolejnych kroków w celu zwerbowania tej wyjątkowej osobowości. I tu zaczyna się moja niechlubna rola jaką odegrałam w tym przedsięwzięciu. Pierwsze spotkanie z Mikim odbyło się w ubiegłym roku w parku po północy. Siedział na ławce, w szarym prochowcu i kapeluszu. Rozpoznać go miałam po leżącym obok niego Naszym słowie. Rozmowa była, krótka. Dotyczyła głównie osoby którą wcześniej wspomniałam. Miałam zdobyć jej zaufanie. Niby prosta sprawa, a jednak dwa razy wcześniej agenci z dużo dłuższym stażem się wysypali. Miałam wolną rękę, byłam dobrej myśli. Rajd Bandery się nie powiódł, szefostwo marudziło. Miałam zainicjować spotkanie, a wcześniej się uwiarygodnić. Rozpoczęłam od postów dotyczących samego rajdu, a później na przynętę rzuciłam apel. Na początku niby nic się nie działo, w październiku przyjechał na pogadankę ks. Zaleski, była to doskonała okazja do pokazania się w kręgach patriotycznych. W h&m zakupiłam szary berecik z antenką mający wprowadzić mnie w wyżej wskazane kręgi. Dziwny zbieg okoliczności doprowadził do tego, że usiadłam obok Bohdana Huka i to o mały włos nie doprowadziło do dekonspiracji. By wkupić się w łaski, zakupiłam dwie sztuki nowo wydanej książki ks. Zaleskiego, czym sobie zasłużyłam na jego trzy sekundowe spojrzenie pełne nabożnej pochwały. Kolejna okazja to oczywiście protest pod pomnikiem ofiar OUN-UPA, to była jedyna okazja do nawiązania kontaktu z celem. Musiałam to jednak zrobić tak, by to ona przejęła inicjatywę, musiałam dać jej możliwość wykazania się, chwilę na gwiazdorstwo łechcące jej rozbuchane ego. Złapała się w sidła, nawiązała kontakt. Dzięki temu dowiedziałam się, że jeden z naszych agentów jest jej znany i jego zamiary również. Pierwsze spotkanie na cmentarzu odbyło się w przyjemnej koleżeńskiej atmosferze. w tym czasie dostałam również polecenie kontaktowania się z Mykołą tylko i wyłącznie poprzez forum. W taki też sposób dostałam polecenie ostatecznego załatwienia sprawy. Pierwsze spotkanie odbyło się w jednym z przemyskich lokali, był gin, byłam ja i moja ofiara. Kelner to też nasz człowiek, więc nie było trudno do drinka dodać pigułkę gwałtu, po której straciła świadomość. I tu zaczyna się cała akcja, zabieram ją do jednego z lokali na Kazimierzowskiej, tam już czeka na nas Mykoła. Włącza muzykę, przemyskie tango, nasz cel powoli się wybudza i zaczyna kołysać biodrami, Mykoła pstryka zdjęcia, w tym czasie robi skręta i jej podaje. Jest nasza! Ona napalona, zrzuca z siebie fatałaszki, Mykoła wyciąga kamerę i kręci kompromitujący ją film:
        www.youtube.com/watch?v=Jgy5x0mn2rg
        Pragnę jedynie wspomnieć, że wśród zgromadzonych byli min. radni i inne ważni mieszkańcy naszego miasta. Zapewne stąd wyjątkowe poczucie krzywdy, i czy można jej się dziwić że wylewa żale?! Nie! O pozostałych szczegółach nie mogę pisać. Przyznam tylko, że tak spisek istniał i istnieje, miał za zadanie i ma nadal zniszczyć ten jedyny w swoim rodzaju wzór cnót, poniekąd nam się udało. Bardzo proszę nie sądzić mnie surowo, wpadłam w bagno i sama muszę się z tym uporać. Mój cel proszę o wybaczenie, oraz o modlitwę za moją zgubioną duszę!
        • Gość: pysio Re: Wyznanie ladacznicy! IP: 213.25.24.* 26.07.10, 21:44
          Co to ma być? próbka twego talentu literackiego? Jeśli tak - to wyglada na
          zwykły plagiat.
          • wampir-wampir Re: Wyznanie ladacznicy! 27.07.10, 04:21
            Gość portalu: pysio napisał(a):

            > Co to ma być? próbka twego talentu literackiego? Jeśli tak - to
            wyglada na
            > zwykły plagiat.

            Kursywa to to samo co cudzysłów. Cytat nie plagiat.
            Fragment "Wywiadu z wampirem" Anne Rice.
            • jesus33 Re: Wyznanie ladacznicy! 27.07.10, 08:26
              Ptysio mówi, że plagiat, to ma być plagiat i tyle :)
              Ptysio to fragment opowiadania E.A. Poe William Wilson.
              Naprawdę nie wiem jak mam Cię zadowolić, napisałam prawdę o swojej współpracy z
              neobanderowcami, fakt zrobiłam to też dla siebie, oczyściłam sumienie, a robiłam
              to mimo grożącego mi niebezpieczeństwa, a Ty nadal jesteś niezadowolony.
    • Gość: Analityk Wątek letko wyjaśniający.. IP: *.toya.net.pl 26.07.10, 21:36
      "Prędzej czy później i tak wyjdziesz za mąż, córeczko. Albo
      znajdziesz dobrego człowieka, albo kiepską prezerwatywę...
      " -próba udana lub nieudana uświadomienia miłośniczki zywego jeża
      • wampir-wampir Re: Wątek letko wyjaśniający.. 26.07.10, 22:21
        Gość portalu: Analityk napisał(a):

        > "Prędzej czy później i tak wyjdziesz za mąż, córeczko. Albo
        > znajdziesz dobrego człowieka, albo kiepską prezerwatywę...
        > " -próba udana lub nieudana uświadomienia miłośniczki zywego jeża

        Może być jeż. W moim wieku się nie wybiera, tylko bierze. Każde
        włochate, które przylezie.

        Wasza Fanka
    • Gość: Analityk Obwisłe cycki? IP: *.toya.net.pl 26.07.10, 21:46
      Dwie koleżanki narzekają na wady swojej urody.
      Jedna pociesza drugą:
      - Nie martw się. Takie krowy na przykład, to mają cycki już od
      urodzenia obwisłe...
      jesli są....
    • Gość: Analityk Re: Wątek dekonspiracyjny IP: *.toya.net.pl 26.07.10, 21:53
      Spotyka się dwóch ateistów. Jeden pyta się drugiego:
      - Co tam u ciebie?
      - Byłem w kościele.
      - I co? Jak tam było?
      -Jedno wielkie oszustwo!!! Wszyscy śpiewają, wszyscy robią zrzutkę,
      A PIJE TYLKO JEDEN!!!
      • polak_katoliklive Re: Wątek dekonspiracyjny 27.07.10, 01:00
        Ta my zy Staszkim Kiślakim rużny baby pu pijaku rypali nawyt taki
        stary szczyrbaty szantrapy. Ta nogi krzywy tyż mieli ali nogi nie
        przyszkadzali bu tak nogi idum na bok, ali jak my te profesurky
        zubaczyli - ta idy, ta ja ud razu wytrzeźwiał i Staszyk tyż, ta to
        sudomia i gumoria, jak tu si stału ży te uczni jeszcze nie
        puspi.erdalali zy szkoły. Ta dajci spokuj ludzi, ta jak można tak
        wyglundać?
        • Gość: pysio Re: Wątek dekonspiracyjny IP: 213.25.24.* 27.07.10, 06:51
          Wampir gratuluję spostrzegawczości! Przecież dziecko by się domyśliło że nie
          chodzi o to co kursywą.
          • wampir-wampir Re: Wątek dekonspiracyjny 27.07.10, 06:55
            Ale to, co nie kursywą to prawda, a nie literatura.
            • Gość: pysio Re: Wątek dekonspiracyjny IP: 213.25.24.* 27.07.10, 08:37
              Czyli można to zaliczyć do literatury faktu? takiej samej jak twórczość Poe?
              • jesus33 Re: Wątek dekonspiracyjny 27.07.10, 08:49
                Tak Pysiu :)
                • Gość: pysio Re: Wątek dekonspiracyjny IP: 213.25.24.* 27.07.10, 08:55
                  Czy w takim razie nie mogłabyś pójść dalej i opisać swoje wrażenia z wykładu w
                  tajnym bunkrze z politrukiem mykołą bo mnie bardzo ciekawi jakie metody są
                  stosowane przy praniu mózgów w celu wyhodowania potworów!
                  • jesus33 Re: Wątek dekonspiracyjny 27.07.10, 09:00
                    To bardzo proste. Codziennie każą mi czytać Wasze posty ;) każdemu może odbić!
                    • Gość: pysio Re: Wątek dekonspiracyjny IP: 213.25.24.* 27.07.10, 09:07
                      Nie rozumiem związku! Na jakim tle i komu odbija?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka