fanka_online
07.06.11, 08:15
"Przykładów na to jest wiele. Coraz więcej rządów próbuje filtrować Internet. Coraz więcej rządów szuka sposobów, żeby kontrolować wolną dyskusję. W Polsce mamy też tego przykłady. Ale i wielu innych demokratycznych krajach.
W 2002 roku tylko cztery rządy na świecie ingerowały w treści umieszczane w sieci, dziś już aż 40 rządów, które próbują w różny sposób czy to cenzurować Internet, ścigać użytkowników czy dostawców usług internetowych.
Czy technologia rzeczywiście pomaga wolności? "
jankepost.salon24.pl/313429,czy-internet-daje-wolnosc-czy-tylko-jej-ulude#comment_4496682
Ważna debata dla nas wszystkich, prezentujących w tym miejscu swoje, mniej lub bardziej istotne (kontrowersyjne), opinie. Czy pozorna anonimowość daje poczucie rzeczywistej wolności, czy rodzi jedynie bezkarność, nonszalancję wobec innych dyskutantów, brak odpowiedzialności za słowo?
Dlaczego znakomite medium porozumiewania się ludzi ponad przestrzenią tak łatwo zamienia się w targowisko próżności, teatrzyk frustracji/dewiacji/ograniczeń własnych, a wszystko pod czujnym okiem Wielkiego Brata lub innych Braci Mniejszych, którym niezwykle łatwo jest w ten sposób stymulować nastroje społeczne, kontrolować ogniska zapalne, bagatelizować rzeczywiste problemy, rozniecać sztuczne konflikty, eliminować niepokornych.
Czy dostęp do netu daje ci poczucie większego wpływu na rzeczywistość, pełniejszego udziału w życiu lokalnej społeczności, przemyski forumowiczu? Czy tylko karmisz się ułudą, pozorami efektów równie pozornych dyskusji?