gate.of.delirium
14.07.11, 12:54
Jutro rocznica wielkiej i zwycięskiej bitwy, będącej źródłem natchnienia dla szerokich mas Polaków.
Któż dzisiaj nie zna owej daty - 1410, będącej przecież pierwowzorem wybornej receptury dla całych pokoleń podlaskich producentów napojów orzeźwiających (1 kg drożdży, 4 kg cukru, 10 l wody).
Udział chorągwi przemyskiej w owych chwalebnym przedsięwzięciu jest faktem historycznym, potwierdzonym źródłowo. Wprawdzie nie znamy imienia jej dowódcy,
ani mężnych dokonań na bitewnym polu, ale nikt chyba nie ma najmniejszych wątpliwości,
iż możemy być dumni z naszych przemyskich rycerzy.
Jak powszechnie wiadomo, po przegranej bitwie niecni bracia Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, w całej Europie rozpoczęli szeroką kampanię dezinformacyjną na temat przyczyn oraz przebiegu wojny, szerząc liczne oszczerstwa pod adresem króla Władysława i jego armii. Świadczy o tym mn. odnaleziona niedawno w pewnym bunkrze technicznym, w Bieszczadach, kronika "Nocti Chronicae Ciurale Stephanorum B." (Nocne kroniki ciury Stepana B. - tłum. g.o.d.), dzieło nieznanego bakałarza, który podpisywał się dziwnym: Ins Kuche Auftrager, a czasem samym inicjałem "I.K.A."
Twierdzi on, że w czasie wojny z Zakonem, rycerze przemyskiej chorągwi, dopuszczali się z upodobaniem wielu zbrodni na Polakach pochodzenia niemieckiego, i tak:
- chłopu Matherko z okolic Bartenstein'u zarżnęli 5 kur i 2 warchlaki,
- zagrodnikowi Paschkenowitz z Schonensee ukradli 3 kopy jaj, w tym jedną zbuków i wszystkie zeżarli,
- chcieli zgwałcić córkę młynarza Monkenauer z Kulm, lat 16,
- chcieli zgwałcić żonę młynarza Monkenauer z Kulm, lat 30,
- i co najgorsze, nie chcieli gwałcić babki młynarza Monkenauer z Kulm, lat 81,
- kowalowi Hammerkowsky z Allestein ucięli i utopili wiadro w studni, przez co musiał korzystać z zamulonej wody z Łyny, aż dostał sra...ki.
Ins Kuche Auftrager twierdzi przy tym, że Jan Długosz celowo przemilczał owe występki,
ponieważ został przekupiony przez szlachtę z chorągwi łuckiej, którzy podawali mu bimber zamiast wina mszalnego. Owi Wołyniacy zamierzali też zniszczyć jedyny egzemplarz "Nocti Chronicae Ciurale Stephanorum B.", ale szczęśliwie Praukraińcy z prawosławnego
monastyru św. Onufrego z Birczy ukryli kronikę, dzięki czemu nietknięta przetrwała do dziś.