Dodaj do ulubionych

pamięć trwa

15.11.11, 14:11

Wołyń i Sahryń

Ewa Siemaszko

Nie można zrównywać zbrodni ludobójstwa z uprzedzaniem ataków i odwetem za zabójstwa, terror i poniżenie

Od kilku miesięcy pojawiają się w mediach zapowiedzi uroczystości odsłonięcia upamiętnień dwu krwawych wydarzeń z lat 40. ubiegłego wieku z obszaru wspólnej polsko-ukraińskiej historii – w Sahryniu koło Hrubieszowa oraz Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach na Wołyniu. Choć były to dwa różne wydarzenia, a zapowiadana jest teraz jedna uroczystość – tego samego dnia w dwóch miejscowościach – uświetniona obecnością prezydentów Polski i Ukrainy, co społeczeństwa obu państw skłania do własnych interpretacji, warto się przyjrzeć, co się wówczas stało.
Pierwsze wydarzenie to wymordowanie 30 sierpnia 1943 r. przez UPA z udziałem okolicznej ludności ukraińskiej dwu położonych obok siebie wsi polskich na Wołyniu, założonych w XVI w., Ostrówek i Woli Ostrowieckiej. Zginęło w obu wsiach ok. 1080 Polaków, od niemowląt po starców. Nie był to jednostkowy atak na wytypowane specjalnie te właśnie miejscowości, lecz fragment szczególnie nasilonej w ostatnich dniach sierpnia 1943 r. ludobójczej depolonizacji Wołynia, podczas której zaatakowano Polaków w co najmniej 95 miejscowościach i – jak zeznał sądzony przez władze sowieckie dowódca Okręgu Wojskowego „Turiw" UPA-Północ Jurij Stelmaszczuk „Rudyj", przeprowadzający sierpniowe rzezie – zamordowano wtedy ok. 15 tys. Polaków.
Ludobójcza depolonizacja trwała już od początku 1943 r. na Wołyniu, od połowy 1943 r. w Małopolsce Wschodniej, a jesienią 1943 r. napady nacjonalistów ukraińskich na Polaków zaczęły się we wschodnich powiatach Lubelszczyzny, na teren której zresztą napłynęły od lipca 1943 r. rzesze polskich uchodźców z Wołynia, w tym wielu rannych i okaleczonych liczących tam na bezpieczeństwo.
Drugie wydarzenie to prewencyjno-odwetowa akcja dokonana 10 stycznia 1944 r. przez lubelskie oddziały Armii Krajowej, wspomagane przez pododdział Batalionów Chłopskich, na nacjonalistyczną bazę we wsi Sahryń, z której były dokonywane wypady na Polaków w okolicy. Decyzja o rozgromieniu Sahrynia została podjęta pod wpływem ustaleń wywiadu podziemia, że 16 marca 1944 nastąpi zmasowany atak bojówek ukraińskich. Chodziło zatem o niedopuszczenie do mordów na skalę wołyńską, gdzie polskie kontrakcje były słabe, spóźnione, a przede wszystkim rzadkie, bo gdyby było ich wiele i skutecznych, to nie straciłoby tam życia aż 60 tys. Polaków. Wiadomości wywiadowcze, choć może nieprecyzyjne, bo zapowiadające ofensywę antypolską z Sahrynia, jednak były bliskie prawdy, bowiem 16 marca na Lubelszczyznę przybyły z Małopolski Wschodniej oddziały Ukraińskiej Narodowej Samoobrony, przemianowane później na UPA, nie w celach turystycznych przecież. W Sahryniu znajdowały się: silnie uzbrojony posterunek policji ukraińskiej oraz bojówki zorganizowane przez OUN oraz grupy Ukraińców z niemieckich jednostek SS, w wiejskich warunkach usadowione w chłopskich zabudowaniach pośród ukraińskiej ludności cywilnej, której oszczędzanie było nakazane rozkazami akowskich dowódców. Jednakże kilkugodzinna walka z zaciekle broniącymi się Ukraińcami, podczas której podpalano zabudowania, a także niepohamowane odwetowe zachowania części uczestników akcji, którzy niejednokrotnie już stykali się z zabójstwami Polaków przez nacjonalistów ukraińskich, spowodowały niestety również znaczne straty wśród ukraińskich cywili, w tym kobiet i dzieci. Nie tylko w Sahryniu, ale też w kilku okolicznych miejscowościach uznanych za siedliska nacjonalistyczne, zaatakowanych jednocześnie z Sahryniem lub bezpośrednio po nim, wyniosły one łącznie ponad 600 osób (według trudnego do zweryfikowania wykazu przedstawionego przez środowiska ukraińskie), wśród nich uzbrojonych mężczyzn.
Liczba ofiar napadu na Ostrówki i Wolę Ostrowiecką, które należy ujmować wspólnie, przewyższa liczbę ofiar w Sahryniu, nawet z włączeniem ofiar w sąsiednich miejscowościach (647 osób z siedmiu miejscowości). Tymczasem na etapie podjęcia decyzji o równoczesnym uczczeniu ofiar z tych dwu różnych miejsc rzucało się w oczy, że liczba ofiar akcji prewencyjno-odwetowej jest wyższa niż ofiar akcji ludobójczej, która wtedy była ograniczona w upamiętnieniu do Ostrówek (co najmniej 474 zabitych). Zapowiadało się więc świadome czy nieświadome zacieranie różnic w urzędniczych gabinetach. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, dysponując gromadzoną przez wiele lat bogatą dokumentacją stanowiącą podstawę obecnych i przyszłych upamiętnień, wykazała jednak konieczność umieszczenia na pomniku listy ofiar z obu wsi polskich: Ostrówek i Woli Ostrowieckiej.
Kolejna różnica pomiędzy omawianymi wydarzeniami dotyczy ich przebiegu. W Sahryniu były toczone walki i nie zabijano ludzi młotkami do uboju zwierząt, siekierami, widłami itp., jak mordowano Polaków na Wołyniu. Ukraińcy w Sahryniu ginęli od kul, granatów i dusząc się w schronach od żaru i dymu palonych zabudowań. Jednakowa jest tylko trauma obu wydarzeń, odczuwana do dziś po stronie polskiej i ukraińskiej – z ludzkiego punktu widzenia uzasadniona. Ten sam ból umierania, taka sama groza i rozpacz tych, którzy utracili bliskich. I tu, i tam: nieszczęście, przed którym należy się pochylić.
W Sahryniu od ponad dwu lat stoi pomnik pomordowanych połączony z częścią cmentarza, gdzie znajdują się mogiły ofiar z 10 marca 1944. Gdyby nie samowolna ingerencja w formę pomnika i treść przez stronę ukraińską (podmiana krzyży zatwierdzonych w projekcie, dopisanie nieuzgodnionych z ROPWiM miejscowości i nazwisk), odbyłoby się już odsłonięcie pomnika. W Ostrówkach pomnik ma dopiero powstać, czym intensywnie zajmuje się obecnie ROPWiM. Latem tego roku, dzięki silnemu zaangażowaniu ROPWiM i ofiarnej pomocy dra Leona Popka z lubelskiego oddziału IPN, który od ponad 20 lat prowadzi badania nad zbrodnią w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, została tam dokonana ekshumacja z kilku mogił masowych. To drugi etap ustalania miejsc spoczynku i godnego pogrzebania ofiar. Pierwsza ekshumacja, dzięki determinacji dra Popka, była przeprowadzona w 1992 r.

Życzliwość i słowne napaści
Na uznanie zasługuje życzliwe podejście władz obwodu wołyńskiego wobec naszych przedsięwzięć upamiętniających. Na cmentarz w Ostrówkach, gdzie ma stanąć pomnik, jest już doprowadzona droga, a wcześniej bez problemu dojechać można było tyko pojazdem na gąsienicach. Również miejscowa ludność ukraińska okazywała serce, pomagając w wyszukiwaniu mogił i troszcząc się o członków polskiej ekipy badawczej.
Niestety, są też trudności. Kością niezgody stała się lista ofiar, którą kwestionują ukraińskie środowiska nacjonalistyczne, wywierając naciski na trzy szczeble władzy (centralną, obwodową i lokalną wiejską), by jej nie zaakceptowały, i to blokuje postęp prac nad budową pomnika.
Umieszczenie listy ofiar z nazwiskami 1080 Polaków, podpartej wynikami ekshumacji, dezawuuje legendę o „rycerzach" z UPA, tak silnie lansowaną przez ukraińskie organizacje nacjonalistyczne, część ukraińskich środowisk naukowych i publicystów. Jak bardzo jest to niewygodne dla nacjonalistycznej propagandy, świadczą następujące fakty: najpierw, jeszcze w sierpniu, brutalna słowna napaść przedstawicieli ultranacjonalistycznej „Swobody" na polskich archeologów, zarzucająca zawyżenie liczby osób, których szczątki odnaleziono, połączona z próbą niekompetentnego liczenia kości, i w ostatnich dniach, o czym dowiedziałam się właśnie od lwowskich informatorów – wyrzucenie z pracy ukraińskiego archeologa, który współpracował z polską ekipą. Zarzucono mu, że nie dopilnował Polaków!
Mimo tych bulwersujących incydentów, pokazujących, jak trudno pogodzić się niektórym ukraińskim środowiskom z niechlubnymi kartami historii i jak silna bywa chęć ich ukrycia, polska strona w sprawie upamiętnienia Ostrówek i Woli Ostrowieckiej spotykała się na Ukrainie ze zrozumieniem i pomocą. Toteż trzeba mieć nadzieję, że w końcu powstanie pomnik ofiar tej tragedii.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ika Pogramy trochę trupami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.11, 14:42
      Jeszcze jeden dowód,że naprzeciwko siebie staneły dwa bandyckie ugrupowania to jest AK i UPA podające się za armie,które to w sposób zorganizowany rozwiązywały problemy ludności cywilnej zarówno z pochodzenia ukrańską jak i polską.
      Oczywiście nikogo nie interesuje pytanie dlaczego.Ale jak na bandytów przystało na takie pytania zawsze jest brak odpowiedzi.
      Były tylko bohaterskie czyny swoich i bestialstwo przeciwnika.My uznajemy bestialstwo UPA.
      Ukraińcy uznają bestialstwo AK.Oczywiście każdy dla swego jest bohaterem.

      Teraz tylko pogramy trochę trupami wzajemnie się licytując na bierzące potrzeby polityczne.A potem znowu wszystko wróci do normalności.
      "Patrioci" nasycą się krwi i będzie trochę spokoju,ąż znowu poczują krew ,krew truposzy.
    • Gość: mat120 Re: pamięć trwa IP: *.ztpnet.pl 15.11.11, 23:48
      Pan prezydent Komorowski raczej nie odważy się "czcić" w Sahryniu ukraińskich esesmanów i policjantów bo mógłby go spotkać los Juszczenki w Lublinie.:)

      www.youtube.com/watch?v=_gUH6bQi9bs
      O Sahryniu można poczytać też i tu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,48782,75764532,75764532,Manipulacje_Sahryniem.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,48782,75950306,75950306,_Ukraincom_krzyz_na_zgode_Sahryn_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,48782,83240801,83240801,Gorzkie_zale_Bogdana_Huka.html
      • Gość: Ika Oprawcy chłopów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.11, 09:05
        Nie wiem,czy zwróciłeś uwagę ale tutaj występują ofiary mordów zarowno w Sahryniu jak też Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach .To byli chlopi tych miejscowości.

        Z tym ,że w roli katow Sahryniu byli "żołnierze" AK w tym wypadku oprawcy.
        W Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach katami byli "żołnierze" UPA w wypadku oprawcy.

        Niezależnie czym się kierowali oprawcy z AK i UPA i jakie przyświecały im cele wymordowali ludność cywilną czyli chłopów mających mgliste pojęcie o wojnie jak też mgliste pojęcie o bandytach zarowno z AK jak i UPA.To chłopi stracili życie.I o nich należy pamiętać i im się należy hołd.

        Kwestia narodowości jest drugorzędna.Natomiast kwestia narodowości oprawców jest kwestią pierwszorzędną.Dlatego szanujemy oprawców zarówno w Polsce jak też na Ukrainie.
        Mają teraz statut kombatantów.Maszerują przy okazji różnych uroczystości zarówno w Polsce jak też na Ukrainie.

        W/g mojej wiedzy ,jezeli Prezydenci złożą hołd to ofiarom w tych miejscowościach.O ile oczywiście złożą ponieważ odkładane to jest od kilku lat raz ze strony polskiej araz ze strony ukraińskiej.Widocznie nie jest to aż tak ważne dla jednej i drugiej strony.
        • Gość: mat120 Re: Oprawcy chłopów. IP: *.ztpnet.pl 19.11.11, 15:06
          Interpretacja godna "wybitnego" historyka ukraińskiego Wiatrowycza lub też red. Smoleńskiego; specjalistów od wojen chłopskich.:)
          Faktów historycznych zmienić się jednak nie da, można natomiast nimi manipulować. Ale ta droga prowadzi donikąd.
          Dziwnym trafem ukraińscy "chłopi" z Sahrynia, w odróżnieniu od ich polskich odpowiedników z Woli Ostrowieckiej czy Ostrówek, byli uzbrojeni i uczestniczyli aktywnie w eksterminacji polskiej ludności cywilnej. Więc to, że ich "zamordowano", to żaden wstyd ani powód by stawiać im w Polsce pomniki.

          Za:
          Instytut Pamięci Narodowej
          Główna Komisja
          Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu

          Warszawa, dnia 19 kwietnia 2011 r.

          Ko 141/10

          "Postanowieniem z dnia 9 grudnia 2010 roku prowadzone w tej sprawie śledztwo umorzono o przest. z art.148 § 1 kk w zw. z art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 roku o IPN-KŚZpNP (przyjmując odpowiadającą aktualnym unormowaniom – kodeks karny z 1997 roku oraz ustawa o IPN-KŚZpNP – kwalifikację prawną) – wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera ustawowych znamion czynu zabronionego (art.17 § 1 pkt 2 kpk).

          Stosownie do dyspozycji art. 100 § 1 kpk odpis postanowienia o umorzeniu śledztwa doręczono ustalonym pokrzywdzonym, spośród których nikt nie złożył zażalenia na podjętą decyzję merytoryczną w związku z czym uprawomocniła się ona z dniem 27 grudnia 2010 roku."


      • venus99 Re: pamięć trwa 16.11.11, 10:09
        daj spokój.jeżeli to jest Polka to mamy do czynienia z degeneratką.jeżeli jest to Ukrainka z polskim paszportem to należy ubolewać,że musi męczyć się w Polsce zamiast zamieszkiwać w ukraińskim raju pełnym pomników bestialskich morderców.
        jedno jest pewne-wysiłki ukrainskich nacjonalistów i bandrowskich bękartów nie zmienią faktów i nie pozbawią ludzi pamięci.mogą jedynie pokazać raz jeszcze,że nacjonaliści to dzicz.i wtedy kiedy mordowali ludzi i dzisiaj kiedy znieważają pomordowanych i kłamią,kłamią,kłamia.
        • fanka_online Re: Nie karm trollicy, Venusie;) n/t 16.11.11, 10:26
          • Gość: Ika Prawda boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.11, 13:35
            Prawda jest bolesna.Nic na to nie poradzicie.A może jakiś argumencik.Wiem,że na taki Was nie stać.
            • gate.of.delirium IKA fanzoli, że aż boli... 16.11.11, 14:02
              Przez kilka lat Ukraińcom z Sahrynia wydawało się, że są panami życia i śmierci okolicznych Polaków, skoro OUN i UPA są sojusznikami hitlerowskich Niemiec. No i przyszła kryska na Matyska... ot i cała prawda, widać "tak treba buło"...
    • darino "depolonizacja" :) 20.11.11, 13:40
      Co do skarg, że polscy mieszkańcy zabijani byli za pomocą narzędzi gospodarskich, to uważam, że pretensje należy kierować do polskiego rządu, który nie dostarczył broni palnej.
      • Gość: Ika Re: "depolonizacja" :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.11, 14:48
        Jak to nie dostarczał a prawie każdy osadni wojskowy czyteż cywilny takową posiadał.Podobno do wlasnej obrony.
      • venus99 Re: "depolonizacja" :) 20.11.11, 17:03
        bydle to ty jesteś wyjatkowe.wszystkie zwierzęta przepraszam za to porównanie.
        • Gość: Ika Re: "depolonizacja" :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.11, 20:26
          To tylko prawda.Bolesna ale prawda.Pobierali tak samo broń wraz z amunicją jak wozy z demobilu i inny sprzęt z wojska przydatny na Wołyniu.
          Widocznie byl naprawdę niezbędny skoro go wydawano.Nie ma się zresztą co dziwić skoro w morzu Ukraińców na Wołyniu w szczytowym okresie II Rzeczypospolitej było aż 15% Polaków w tym wszystkie możliwe stanowiska jakie były do objęcia w tym regionie i się rządziło jak chciało na zasadach prawie zbliżonych do niewolnictwa.Trzeba się też patrzeć,że na Wołyń zjechał i osiedlił się prawie cały szuwar II Rzeczypospolitej,który w innych regionach kraju byłby dalej szuwarem.
          Można było się naprawdę bać.
          • Gość: mat120 Re: "depolonizacja" :) IP: *.ztpnet.pl 20.11.11, 21:05
            Gość portalu: Ika napisał(a):
            Trzeba się też patrzeć,że na Wołyń zjechał i osiedlił się prawie cały szuwar II Rzeczypospolitej,który w innych regionach kraju byłby dalej szuwarem.

            No a teraz nam "szuwar" z Banderstaatu do RP zjeżdża. Widać bez pańskiej Пoльщі żyć nie może.:)




          • Gość: mat120 Re: "depolonizacja" :) IP: *.ztpnet.pl 20.11.11, 21:30
            Gość portalu: Ika napisał(a):

            To tylko prawda.Bolesna ale prawda.Pobierali tak samo broń wraz z amunicją jak wozy z demobilu i inny sprzęt z wojska przydatny na Wołyniu.

            Mieli też kilka F16 z demobilu, ale niestety sowieci je zarekwirowali.
            • venus99 Re: "depolonizacja" :) 20.11.11, 21:53
              sprzęt z wojska przydatny na Wołyniu.

              tak się zastanawiam do czego przydatny był sprzet wojskowy ludziom żyjącym w otoczeniu przyjaznych sąsiadów,mądrych,wykształconych,sympatycznych,życzliwych,uśmiechnietych,
              miłujących wielce pokój,dobroć i pozbawionych agresji.
              • Gość: mat120 wschodnie standardy :) IP: *.ztpnet.pl 20.11.11, 23:59
                venus99 napisał:
                tak się zastanawiam do czego przydatny był sprzęt wojskowy ludziom żyjącym w otoczeniu przyjaznych sąsiadów,mądrych,wykształconych,sympatycznych,życzliwych, uśmiechnietych,
                > miłujących wielce pokój,dobroć i pozbawionych agresji.

                Hmm... - chyba zdawali sobie sprawę z tego z kim mają do czynienia.

                Wł. Siemaszko w wywiadzie dla Angory na pytanie dziennikarza:

                -" Czym tłumaczyć tak wielkie okrucieństwo? Przecież bardzo wielu mordów dokonano za pomocą kos, pił, a kaci spływali krwią ofiar."

                tak odpowiedział:

                "- To ich wrodzona cecha. (...) Lubowali się w torturach. To był naród chłopski, bez własnej elity, historii, a nawet świadomości. Wielokrotnie spotykałem się z tezą, że domaganie się z naszej strony jakiś gestów lub rozliczeń jest tam kompletnie niezrozumiałe ponieważ w tym kręgu kulturowym takie metody rozwiązywania konfliktów jak na Wołyniu i w Młp. Wschodniej, rodem ze Średniowiecza, są (były?) uznawane od wieków za normalne. Trudno to zrozumieć komuś kto stara się do tego przykładać zachodnie standardy."

                Czytając takiego "szuwara" jak Ika lub też Darina trudno nie przyznać Siemaszce racji. Ja w każdym razie bałbym się przejść koło nich nie oglądając się za siebie.:)
                • Gość: Ika Europejskie standarty. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.11, 09:04
                  Co Ty wiesz o zachodnich standartach .nawet w dniu dzisiejszym prawie ich u Nas nie ma.

                  A wracając do tematu szczególnie Wołynia i Podola.

                  O polskim osadnictwie wojskowym w II RP na Podolu i Wołyniu - prawie nikt nie mówi. A już na pewno nikt nie zwraca sobie głowy jaka na to musiała być reakcja Ukraińców. O represjach wobec mniejszości w II RP - nikt też specjalnie nie chce pisać. O wynarodowianiu, ograniczaniu praw, niszczeniu cerkwi itd. Za bardzo przypominały praktyki zaborcze wobec Polaków - żeby ktokolwiek chciał o tym pamiętać. A ukraińskie działania prospołeczne, samorządowe i społeczne - zbliżone do tych podejmowanych przez Wielkopolan - były wypalane gorącym żelazem.

                  Jakaż to była rozkosz jechać po tych ziemiach! Nieogarnione spojrzeniem. Chłopom czapki same zlatywały z tych pszenicznych głów. Na całe życie zapamiętali wspaniałą polską kawalerię, osobliwie spod komendy kapitana Kostka, przez kolegów zwanego „Wieszatiel". Kostek nauczył chamów rozumu. Z mało której chaty nie potrafił wyciągnąć bolszewik.
                  Kstka dzielnie wspierali osadnicy wojskowi i cywilni mając tubylców za nic.Niszcząc ich wszystkimi mozliwymi sposobami starając się za wszelką cenę upodlić.Tubylcy znosili to aż przyszedł czas zaplaty.
                  To nie UPA a tamtejsi chłopi krwawo zaczeli się rozliczać ze swoimi oprawcami i okupantami.Poszedł w ruch sprzęt chłopski.Jakiż musiał być obszar krzywd ,że zabijano a nie mordowanobez żadnej litości. Dopiero póżniej podpieło sie pod te rozrachunki UPA widząc w tym jakiś sens polityczny.
                  A może było inaczej.
                  To właśnie na Wołyniu prowadzono osadnictwo polskie złożone z najgorszego elementu społecznego z innych regionów kraju.Doskonale sobie zdawano sobie sprawę,że dojdzie wcześniej czy też póżniej do konfliktu.Pełna pacyfikacja rozwiązała by całkowicie problem.
                  Niestety nie przwidziano wojny.Oprawcy osadnicy i ch pomocnicy zostali sami.Rozliczenie było krwawe.
                  Nikt w Polsce za Wołyniakami nie płacze.Zresztą nie ma za kim.Nawet dzisiaj Wołyniak niezbyt dobrze się kojarzy i nikt nie chce miec go za sąsiadsa.
                  A że istnieją to czasami jakaś hucpa i nic więcej.

                  • Gość: mat120 Re: Europejskie standardy. IP: *.ztpnet.pl 21.11.11, 23:26
                    Gość portalu: Ika napisał(a):

                    > Co Ty wiesz o zachodnich standartach .nawet w dniu dzisiejszym prawie ich u Nas
                    > nie ma.

                    Wiem więcej niż Ci się imigrantko wydaje. To, że u Was żadne standardy nie istnieją nie musisz mnie przekonywać. Sama jesteś tego dobrym przykładem.

                    Gość portalu: Ika napisał(a):
                    O polskim osadnictwie wojskowym w II RP na Podolu i Wołyniu - prawie nikt nie mówi.

                    Oj mówi, mówi. Tu możesz się w tym temacie podszkolić:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,48782,105105767,105701547,Mit_osadnictwa_wojskowego_na_Wolyniu_.html
                    Tych parę tysięcy w sumie osadników, w tym wojskowych, których można liczyć co najwyżej w setki, przyniosło na Wołyń kaganek oświaty, ponieważ lud tam był jak stwierdza się nawet wBajkopysie, " ubogi, w większości niepiśmienny, pod względem narodowościowym mało uświadomiony". Dodam, że w swej masie ludność była apolityczna, określająca samą siebie w większości jako "tutejsi", nie było w zasadzie konfliktów na tle narodowościowym; wręcz przeciwnie - z reguły współżycie było poprawne. Incydenty oczywiście się zdarzały ale nie miały one żadnego wpływu na ogólną panującą tam atmosferę. Zmiany wyznań miały tam kilkusetletnia tradycję, od czasu powstania Kościoła unickiego i nikogo specjalnie nie dziwiły.
                    I to nie tylko na Wołyniu - przypomnę chociażby jak to karnie na rozkaz Stalina tuż po wojnie wszyscy grekokatolicy stali się z dnia na dzień grzecznymi prawosławnymi. I są do dziś chociaż nikt im już nie każe pozostać przy prawosławiu.
                    Nie przesadzajmy zatem.

                    Gość portalu: Ika napisał(a):
                    To nie UPA a tamtejsi chłopi krwawo zaczeli się rozliczać ze swoimi oprawcami i
                    > okupantami.Poszedł w ruch sprzęt chłopski.Jakiż musiał być obszar krzywd ,że zabijano a nie mordowanobez żadnej litości. Dopiero póżniej podpieło sie pod te > rozrachunki UPA widząc w tym jakiś sens polityczny.

                    Tak twierdzi pewna grupka pseudohistoryków banderowskich powołując się m.in na wypowiedzi ostatniego upowskiego herszta - Kuka, który czyścił sobie zakrwawione łapska obsmarowując własny naród. Tak debilne tezy odrzuca jednak nawet ukrainofilski historyk G. Motyka.

                    Prawda jest jednak o wiele mniej skomplikowana. Wraz z wojskami niemieckimi na Wołyń wkroczyła spora grupa halickich nacjonalistów, która odegrała później decydującą rolę w organizacji ludobójstwa. A czym się kierowała czerń? Obiecano jej w zamian za udział w mordowaniu polskich sąsiadów bezkarny rabunek majątku ofiar. To naprawdę bardzo proste i nie ma sensu dorabiać do tego żadnej ideologii. Są na to liczne dowody, więc droga towarzyszko Kasiu nie perfumuj łajna, bo nie zamienisz go w złoto.
                    Przypominam poza tym, że tzw. osadnicy i cała polska elita w momencie morderczego szału, dawno już gniła na Workucie, Kamczatce itp.

                    Gość portalu: Ika napisał(a):
                    To właśnie na Wołyniu prowadzono osadnictwo polskie złożone z najgorszego elementu społecznego z innych regionów kraju.

                    Jeszcze raz towarzyszko; cały ten "element" sowieci uznali za niebezpieczną elitę i w latach 1940/41 wywieźli.

                    Gość portalu: Ika napisał(a):
                    Nikt w Polsce za Wołyniakami nie płacze.Zresztą nie ma za kim.Nawet dzisiaj Wołyniak niezbyt dobrze się kojarzy i nikt nie chce miec go za sąsiadsa.
                    > A że istnieją to czasami jakaś hucpa i nic więcej.

                    W Polsce nikt nie płacze za banderassami, oprócz paru użytecznych idiotów, którym się wydaje, że można się z nimi dogadać, co jak wszyscy wiemy możliwe nie jest.
                    A za Wołyniakami w Polsce owszem płaczą; Sejm i prawie już wszystkie sejmiki wojewódzkie podjęły stosowne uchwały. Wołyń jak Katyń - w końcu staje się coraz bardziej znany.

                    Mówiąc prawdę nie chciałbym mieć za sąsiadkę takiego szuwara" jak Ika i jej ideowi pobratymcy. Wolałbym już pewną rudą, głuptaśną "damę" z Przemyśla.:)
                    • Gość: Ika Re: Europejskie standardy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.11, 08:40
                      Widzisz Mat promieniujesz głupatą i to jest w zasadzie jedyna Twoja dodatnia cecha.Wskazujesz nawet link do materiałów źródłowych/już bardziej ośmieszyć się nie da./

                      Jak na twoją głupotę postaram się w zrozumiały dla Ciebie sposób przekazać co nieco wiedzy o tzw Kresach.
                      Wiem,że żadną wiedzą w tym temacie nie dysponujesz prócz sloganów.

                      Zatem co nieco historii.Ponurej historii,która doprowadziła do tragedii na Wołyniu i Podolu.
                      To jest tam gdzie w brutalny sposób polonizowano.
                      Polonizowano z zacięciem najeźdźcy i okupanta.

                      W okresie II Rzeczypospolitej stworzono jedyny w Europie obszar kolonialny z narodu ukraińskiego, który w Rosji carskiej był traktowany normalnie a państwie austro-węgierskim miał duże prawa, wykształcił własna inteligencję, kadrę urzędnicza, a w nowym państwie polskim już miał mniejsze prawa niż Arabowie we francuskiej Algierii.

                      Niemal zamknięto Ukraińcom dostęp do stanowisk w policji, w wojsku do kadry oficerskiej, do stanowisk wójtów, urzędników administracji, niemal zlikwidowano szkolnictwo ukraińskie. W kuratorium lwowskim z 2455 szkół różnego szczebla z językiem wykładowym ukraińskim pozostało w 1934 r. 457 i to przeważnie były szkoły 4-klasowe.

                      Na Wołyniu, tym najbardziej ukraińskim województwie, z 500 szkół pozostawiono 6. I te były pozbawione zaplecza kadry nauczycielskiej. W 1934 r. było 7 niewielkich szkól nauczycielskich z ukraińskim językiem wykładowym /łącznie zaledwie 500 uczniów/, a w 1937 r. ostała się tylko jedna, do której uczestniczyło około stu uczniów.

                      Jeżeli przypomnieć o osadnictwie wojskowym na Wołyniu, o przeprowadzanych przez policje brutalnych pacyfikacjach połączonych z umyślnym wyrządzaniem szkód materialnych, biciem ludzi, niszczeniu obiektów religijnych / tylko na Chełmszczyźnie zniszczono w 1938 r. 127 obiektów religijnych w czasie jednej pacyfikacji/ stanie się oczywiste, że nawet cywilizowane metropolie kolonialne w okresie po 1918 roku takich metod kolonialnych już stosować nie odważyły się. W tej sytuacji ruch oporu przeciwko kolonialnemu XlX-wiecznemu uciskowi był zjawiskiem naturalnym.

                      A dalej poczytaj sobie w moim poście wyżej chyba bardziej dla Ciebie zrozumiałym,ponieważ starałeś się nawet polemizować prawdami wyssanymi z sloganów w niczym nie mających pokrycia.
                      Tu masz jak na talerzu podane przesłanki ,które przelały czarę goryczy i zakończyły sie tragedią Wołynia.
                      • Gość: mat120 szuwarowy szoszonie IP: *.ztpnet.pl 22.11.11, 23:36

                        Nie pij już więcej coca coli. Wróć raczej do ojczyzny i chłeptania kobylego mleka.




                      • Gość: mat120 Re: Europejskie standardy. IP: *.ztpnet.pl 07.12.11, 21:19
                        Gość portalu: Ika napisał(a):
                        Wskazujesz nawet link do materiałów źródłowych/już bardziej ośmieszyć się n
                        > ie da./

                        Zgadza się, swoją wiedzę popieram linkami, ty zaś cudzą wiedzę przypisujesz sobie zamiast podać jej źródło. W tym przypadku to nawet nie czyjaś wiedza tylko fragmenty artykułu (raczej wypocin) napisanego na banderowskie zamówienie w 1997r. na łamach Trybuny Ludu. Gratuluję autorytetów.:) Jak tu z tobą rozmawiać skoro ty małpujesz cudze teksty nie rozumiejąc podstawowych zawartych w nich pojęć jak np. kolonializm.
                    • venus99 Re: Europejskie standardy. 22.11.11, 10:01
                      nie dyskutuj z oszlałą nacjonalistką ukraińską i popłuczyną upowską.ani czytać ani potrafi a jak już coś przeczyta to i tak nie zrozumie.
                      dyskusją ja podnieca i wywołuje orgazm-nie dawaj babie satysfakcji.
                      • Gość: ... Re: Europejskie standardy. IP: *.przemysl.hypnet.pl 22.11.11, 10:52
                        transwestyta się odezwał :)
                  • gate.of.delirium Ika ! Naprawdę uważaj na grzyby... 22.11.11, 11:14
                    ...wiele jest trujących, ale niektóre halucynogenne !

                    Gość portalu: Ika napisał(a):


                    > A wracając do tematu szczególnie Wołynia i Podola.

                    Daruj sobie ten temat, nie masz o tym najmniejszego pojęcia...

                    niszczeniu cerkwi itd.
                    tylko na Chełmszczyźnie zniszczono w 1938 r. 127 obiektów religijnych w czasie jednej pacyfikacji

                    forum.gazeta.pl/forum/w,165,130702977,130903493,Re_Europejskie_standardy_.html
                    Cholernie rozległy był ten Wołyń...

                    Na całe życie zapamiętali wsp
                    > aniałą polską kawalerię, osobliwie spod komendy kapitana Kostka, przez kolegów
                    > zwanego „Wieszatiel". Kostek nauczył chamów rozumu. Z mało której chaty n
                    > ie potrafił wyciągnąć bolszewik.

                    Wacław Kostek-Biernacki, urodzony w Lublinie, wojewoda poleski (1935-1939) też był Wołyniakiem ?

                    > Nikt w Polsce za Wołyniakami nie płacze.Zresztą nie ma za kim.Nawet dzisiaj Wo
                    > łyniak niezbyt dobrze się kojarzy i nikt nie chce miec go za sąsiadsa.
                    > A że istnieją to czasami jakaś hucpa i nic więcej.

                    Ech, Ty "bosy Antku" z Galilei, gdybyśmy my, Wołyniacy, nie osłaniali Was przez wieki przed wschodnią dziczą, to do dzisiaj byście w tej swojej Galilei, w ziemiankach rzepy skrobali...
                    Ucz się do matury, bo znowu nie zdasz...
                    • venus99 Re: Ika ! Naprawdę uważaj na grzyby... 22.11.11, 13:24
                      nacjonalisci i popłuczyny upowskie piszą jedynie o skutkach ale zapominają o przyczynach.
                      jak się zaczynało uprawiać terror i mordować ludzi-Ukraińców zresztą też to należało się liczyć z reakcją władz.zresztą do dzisiaj nie mogą się wyzwolić z okowów swojej cywilizacji:
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,10686178,Lwow__Dziela_z_Ossolineum_przewozone___w_skandalicznych.html
                      • Gość: mat120 Re: Ika ! Naprawdę uważaj na grzyby... IP: *.ztpnet.pl 22.11.11, 23:46
                        venus99 napisał:
                        - Z Kościoła Jezuitów we Lwowie w skandaliczny sposób wywożone są zabytkowe zbiory dawnego Ossolineum. Kilka osób w mundurach wojskowych rzuca XVIII-XIX wiecznymi książkami z rąk do rąk, a wypadające z nich kartki latają po ulicy.

                        Nie dziw się. Przecież oni mają do tego pełne prawo za nasze zachowanie w przeszłości.:)


      • jesus33 Re: "depolonizacja" :) 20.11.11, 17:16
        :-) )
        • jesus33 Re: "depolonizacja" :) 20.11.11, 17:17
          Oj! Jak za dawnych czasów nie wskoczyło tam gdzie miało.
      • jesus33 Re: "depolonizacja" :) 20.11.11, 17:18
        A miało wskoczyć tu:
        :-))

        darino napisał:

        > Co do skarg, że polscy mieszkańcy zabijani byli za pomocą narzędzi gospodarskic
        > h, to uważam, że pretensje należy kierować do polskiego rządu, który nie dostar
        > czył broni palnej.
    • darino pamięć trwa - 120 tysięcy 21.11.11, 08:42
      tygodnik.onet.pl/35,0,70725,pomocnicy_smierci,artykul.html
      • venus99 Re: pamięć trwa - 120 tysięcy 21.11.11, 10:33
        argument chybiony.Polacy potrafili dokonać rachunku sumienia,potępić degeneratów,
        przeprosić,wyrazić żal.
        cmentarze żydowskie,miejsca zagłady,pomniki znajdują się w Polsce pod opieką i są zadbane.kultura nacjonalistów ukraińskich i ich popleczników do tego poziomu jeszcze nie doszła.
        • jesus33 Re: pamięć trwa - 120 tysięcy 21.11.11, 16:04
          venus99 napisał:

          > argument chybiony.Polacy potrafili dokonać rachunku sumienia,potępić degenerató
          > w,
          > przeprosić,wyrazić żal.

          Za wydawanie Żydów gestapo też? Ten żal i skrucha widoczne są najbardziej na tym forum :-)

          > cmentarze żydowskie,miejsca zagłady,pomniki znajdują się w Polsce pod opieką i
          > są zadbane.

          he he he świetny żart :-)
          • Gość: Ika Re: pamięć trwa - 120 tysięcy załatwione IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.11, 10:02
            W/g wszelkich wyliczeń trzeba przyznać,że pomagaliśmy Żydom jak tylko mogliśmy oczywiście w pozbyciu się wszelkiego dobra materialnego a póżniej nieszczęśnikom ,którym udało się uciec przed hitlerowcaami zaodpowiddnią opłatą przekazywaliśmy w ręce hitlerowców.Często robiliśmy to z pobudek 'patriotyczno-kaltolickich.
            W okresie całej II wojny światowej około 100 obywateli byłej II Rzeczypospolitej zostało zgładzonych za pomoc Żydom.Na niecałe 40 milionów to chyba niezbyt dużo.W tej setce mieszczą się też miejszości zamieszkujące w tym obszarze czyli Litwini,Białorusini,Ukraińcy.

            Tak,że naprawdę mamy się czym chwalić.
            Zresztą Żydzi do dzisiaj nie owijają w bawełnę i mowią o o Nas Polakach mordercy.
      • gate.of.delirium Pamięć trwa - 120 tysięcy? Chyba ciut wiencej... 22.11.11, 10:59
        darino napisał: bardzo skromnie o swoich Rodakach z Galicji, G. Motyka napisał ciut więcej:

        "[Polscy i żydowscy autorzy i świadkowie są zgodni, iż sprawcami pogromów Żydów na Wołyniu i w Galicji Wschodniej byli przeważnie Ukraińcy. Zdaniem części autorów ukraińskich natomiast tylko w nielicznych wypadkach brała w nich udział ludność ukraińska (Ukrajinśke..., s. XLII, 179-180; A. Weiss, Zachodnia Ukraina w okresie Holocaustu, "Zustriczi" 1995, nr 5 - poświęcony tematowi "Żydzi i Ukraińcy").]...Niemcy pisali w swoich meldunkach, że "ludność ukraińska pokazała [...] godną pochwały aktywność w stosunku do Żydów". Niewątpliwie w wystąpieniach przeciwko Żydom brała udział utworzona naprędce przez OUN ukraińska milicja, wspomagana przez różne grupy ludności.
        Utworzona przez Niemców ukraińska, litewska i białoruska policja pomocnicza uczestniczyła także w Zagładzie prowadzonej przez Niemców. Między innymi policja na Wołyniu brała udział w masowych egzekucjach Żydów. Ukraińcy służyli w jednostkach wartowniczych w obozach zagłady, m.in. w Sobiborze, Bełżcu i Treblince. Polscy historycy podkreślają: "Do pomocy w przeprowadzaniu eksterminacji Niemcy werbowali Ukraińców i Litwinów, nie składali takich ofert Polakom. Nie było zatem pomocniczych formacji polskich w obozach zagłady czy podczas rozstrzeliwań".

        Grzegorz Motyka, Kolaboracja na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej 1941-1944

        link:
        niniwa2.cba.pl/kolaboracja_na_kresach_wschodnich.htm
        • darino Pamięć trwa - 120 tysięcy, i liczba rośnie ... 22.11.11, 11:55
          Z kompilacji dwóch tekstów kresowiactwo stworzyło tekst- manipulację. Nie było polskich jednostek wartowniczych w obozach, ale nie było też ukraińskich, rosyjskich czy litewskich. Były to po prostu oddziały wartownicze złożone z ludzi różnych narodowości.
          Przez grzeczność nie wymieniono także polskiej policji pomocniczej, uczestniczącej w polowaniach na Żydów, i mordującej ich na miejscu, żeby nie robić sobie kłopotu z transportem.
          • gate.of.delirium Rośnie, Darino i rośnie... 22.11.11, 13:33
            darino napisał:

            > Z kompilacji dwóch tekstów kresowiactwo stworzyło tekst- manipulację.

            To i G. Motyka jest kresowiakiem ? Od kiedy ? Od czasu opublikowania w/w pracy ?

            Nie było
            > polskich jednostek wartowniczych w obozach,

            Zgadza się, polskich nie było...

            ale nie było też ukraińskich, rosy
            > jskich czy litewskich

            Ależ, były Darino, były... poczytaj chociażby pamiętnik i zeznania R. Hoessa, są ogólnie dostępne...


            > Przez grzeczność nie wymieniono także polskiej policji pomocniczej, uczestniczą
            > cej w polowaniach na Żydów, i mordującej ich na miejscu, żeby nie robić sobie k
            > łopotu z transportem.

            A może zwyczajnie nie było o czym wspominać skoro Batalion Schutzmannschaft (zwany polskim) 202 został skierowany na Wołyń dopiero w maju 1943 roku, kiedy problem żydowski został tam ostatecznie "rozwiązany" dzięki uporczywej i ciężkiej "pracy" Ukrainische Hilfspolizei - Укрaїнcькa пoліція дoпoміжнa oraz batalionów Schutzmannschaft (zwanych ukraińskimi) 105, 106, 108-111, 113-126, 129-131, 134-140, 143-146, 157-161
            • darino i o czym tu dyskutować, nieuku ? 22.11.11, 13:38
              Nie odróżniasz policji pomocniczej od Schutzmannschaftów ? Polska policja Pomocnicza powstała w grudniu 1939 roku, i działała co najmniej do połowy 1944 roku.
              • gate.of.delirium No właśnie,nieuku? Co to była Polska Policja Pomoc 22.11.11, 14:10
                darino napisał:

                > Nie odróżniasz policji pomocniczej od Schutzmannschaftów ? Polska policja Pomoc
                > nicza powstała w grudniu 1939 roku, i działała co najmniej do połowy 1944 roku.

                ...Pomocnicza ? Kto i kiedy ją powołał ? O Policji Polskiej Generalnego Gubernatorstwa (niem. Polnische Polizei im Generalgouvernement), zwanej Granatową Policją słyszałem, ale nigdzie się nie doczytałem o polskich "hiwisach" (Hilfspolizei), może podasz źródła, nieuku ?
    • Gość: Ika Re: pamięć trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.11, 14:57
      No chłopcy chyba troche za daleko się zapuściliści.Za mordowanie Żydów w granicach II Rzeczypospolitej oprócz hitlerowców brali także bardzo czynny udział Polacy.Przecież nie wmówicie,że Żydów w Warszawie.Łodzi,Krakowie i innych miastach gdzie innych narodowości praktycznie nie uświadczysz mordowali tylko i wyłącznie Polacy od arystokracji po elementy kryminalne i tych ostatnich było najmniej.Co daleko szukać .Zobaczmy na Przemyśl.
      Natomiast na tzw kresach wspólnie z Polakami mordowali też Litwini,Białorusini,Ukraińcy i inne narody zamieszkałe na kresach.Jednak na tych ziemiach w zdecydowanej większości mordowali Polacy.To są Fakty,których nie da się interpretować.Tam gdzie zbrodnia miała charakter choć trochę zorganizowany to zawsze byli Polacy.
      Nikt tego dzisiaj inaczej nie ujmuje.
      A zresztą sobie trochę poczytajcie.
      www.tvn24.pl/-1,1689146,0,1,szerokie-rzesze-polakow-rabowaly-zydow,wiadomosc.html
      • gate.of.delirium Chłopcy to u szewca... 22.11.11, 15:18
        Gość portalu: Ika napisał(a):

        > .Przecież nie wmówicie,że Żydów w Warszawie.Łodzi,Krakowie i innych miastach
        > gdzie innych narodowości praktycznie nie uświadczysz mordowali tylko i wyłączn
        > ie Polacy

        Tak dla przykładu, dziewczynko - główną siłą oddziałów pacyfikujących powstanie w getcie warszawskim J. Stroopa, byli tzw. Aszkarisowie (czyli Litwini, Łotysze i Ukraińcy), więc obudź się z letargu i zacznij czytać i uczyć się...
        • Gość: Ika Chłopcy bez wiedzy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.11, 15:32
          Nie mówie o pacyfikacji ale o totalnym szmalcownictwie,donosicielstwie i z własnej inicjatywy dostarczanie uciekinierów z getta w ręce hitlerowców.
          A pacyfikacji getta w Warszawie rzeczywiście nie masz zielonego pojęcia.A tym bardziej kto w nich uczestniczył.Wejdź sobie na forum organizacji żydowskich a tam się dowiesz nie tylko o prawdzie pisanej.Tam gdzie ścigano i niszczono Żydów tam zawsze byli Polacy i to nie jako obrońcy Żydów.
          • gate.of.delirium Dziewczynka z wiedzą, niestety niepełną... 22.11.11, 18:44
            Gość portalu: Ika napisał(a):

            > Nie mówie o pacyfikacji

            Nie, a to czyje słowa, jak nie Twoje ?

            >>Za mordowanie Żydów w granicach II Rzeczypospolitej oprócz hitlerowców brali także bardzo czynny udział Polacy
            Natomiast na tzw kresach wspólnie z Polakami mordowali też Litwini,Białorusini,Ukraińcy i inne narody zamieszkałe na kresach.Jednak na tych ziemiach w zdecydowanej większości mordowali Polacy.<<

            forum.gazeta.pl/forum/w,165,130702977,130916095,Re_pamiec_trwa.html

            > A pacyfikacji getta w Warszawie rzeczywiście nie masz zielonego pojęcia.A tym b
            > ardziej kto w nich uczestniczył.Wejdź sobie na forum organizacji żydowskich a t
            > am się dowiesz nie tylko o prawdzie pisanej.Tam gdzie ścigano i niszczono Żydów
            > tam zawsze byli Polacy i to nie jako obrońcy Żydów.
            (podkr. - g.o.d.)

            A od kogo ŻOB i ŻZW dostał broń i amunicję ? Od Aszkarisów, a może od tzw. Ruchu z Krzyżowej ?
            Inna rzecz, prawda pisana to nie jest prawda ? A prawda mówiona przez M. Edelmana to też nie jest prawda ? Prawdą są wypociny na forach amerykańskich organizacji żydowskich oraz Twoje i Darina na FP ?
      • Gość: dark Kościółkowo IP: *.aster.pl 22.11.11, 17:02
        "Brakuje archiwów kościelnych - ale, jak zaznaczył historyk, Kościół jako instytucja milczał w sprawie rabowania żydowskiego majątku."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka