Dodaj do ulubionych

Przeglądając nasze forum.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.13, 19:49
Wiele ciekawych spostrzeżeń na naszym forum nie brakuje.
Na najbardziej zabawnego ale to nie jego wina,ze wynika z wrodzonego idiotyzmu zdecydowanie wysuwa się Pysio.Nikt nie jest w stanie mu zagrozić.Nawet Lechowski do pięt mu nie dorasta .
Ostatnio po wielu latach siedzenia przed komputerem opanował wyjątkowo trudną sztukę -wytnij i wklej-.Niestety umysłowo za tym manualnym ruchem pozostaje daleko w tyle.Wycina i wkleja biedaczysko co popadnie .A najciekawsze jest ,ze nawet czytając taki tekst nic z niego nie rozumie.
Moze skoro już znamy prawdziwe dno naszego forum podszkolimy trochę naszego Pysia by chociaż trochę się od dna odbił a nie szukał maniakalnie drugiego dna o którym nawet nie wie,że może istnieć.
Pysiu dawaj co nie potrafisz manualnie przy komputerze może Ci pomożemy.
Niestety do Twojego intelektu nie mamy dostępu.Psychiatrzy pewnie też.
Obserwuj wątek
    • fanka_online Re: Przeglądając nasze forum. 04.08.13, 19:55
      Prosiłam już , aby się odpysiać od Pana Pysia, bo i tak nikt z was mu do pięt nie podskoczy.

      Wklejaj Pysiu, wklejaj.....ten ostatni wierszyk o matołkach, mendach i muchomorkach to mistrzostwo świata!;)
      • Gość: Staszek Kiślak Re: Przeglądając nasze forum. IP: *.toya.net.pl 04.08.13, 20:56
        Ty Tutejsi na Pana Pysio nic ni gadaj bu ci rynka i kindybał uschni, ty bandytu jedyn
        gestapowskij banderu ty rzydzi jedyn. Bedzisz renki na Pana Pysio pundosił, bendzisz!!!
        A Zynek Bugajow jak przyjebi Ci w mordy tu mu Ci wszystki zemby sztuczne wysysppom z pyska, ty kumunistu jedyn ty, ty na Pana Pysio bedzisz gadał, a co ci NAsz Papirz muwił kurvvesynu, co ci muwił rzeby ty kochał bluźniego swegu i co kochasz żydu jedyn kochasz ku... ci mać była, ta ty jedyn z drugim het du piekła pujdzisz za tom nienawiszcz ży tak ninawidzisz.
        Ja ci dam ty bandytu jedyn ty, ty bandytu francuwaty ty!
        • fanka_online Re: Przeglądając nasze forum. 04.08.13, 21:00
          Pozwolę sobie zauważyć, że Tamtejszy i tak do piekła pójdzie niezależnie od miEłości albo nienawiEści do Pana Pysio:(
      • Gość: pysio Re: Przeglądając nasze forum. IP: *.alfaks.com 04.08.13, 21:07
        Ciekawe skąd u tego ika takie bystre spostrzeżenia? W rzeczy samej, to spostrzeżenie i diagnoza o pysiu niczym się nie różni od "naukowych dywagacji" z zakresu historii. Zawsze mnie interesowało gdzie jest granica zacietrzewienia lub do jakiego stopnia można się ośmieszać mając głupią nadzieję że można kogoś ogłupić? Już dawno przekroczyłoś próg tego co ludzie nazywają debilizmem. Ja nie muszę z tobą dyskutować bo doskonale odwalasz za mnie moją robotę!
        • Gość: pysio Re: Przeglądając nasze forum. IP: *.alfaks.com 04.08.13, 21:44
          Szanowny Panie Staszku! Dziękuję Panu za wyrazy poparcia które mobilizują mnie aby z całych sił, móc się przeciwstawiać siłom ciemności. Pan jako autochton wie najlepiej że dyskurs z siłami ciemności nie ma sensu. Jedynym argumentem jaki oni potrafią uszanować to jest Pan Zenon Bugaj!
          • fanka_online Re: Przeglądając nasze forum. 04.08.13, 21:48
            ość portalu: pysio napisał(a): Dziękuję Panu za wyrazy poparcia które mobilizują mnie
            > aby z całych sił, móc się przeciwstawiać siłom ciemności.

            Niech moc będzie z tobą, panpysiu!
            • Gość: pysio Re: Przeglądając nasze forum. IP: *.alfaks.com 04.08.13, 22:47
              Miłosz Czesław

              Który skrzywdziłeś

              Który skrzywdziłeś człowieka prostego
              Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
              Gromadę błaznów koło siebie mając
              Na pomieszanie dobrego i złego,

              Choćby przed tobą wszyscy się kłonili
              Cnotę i mądrość tobie przypisując,
              Złote medale na twoją cześć kując,
              Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,

              Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
              Możesz go zabić - narodzi się nowy.
              Spisane będą czyny i rozmowy.

              Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy
              I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

              • Gość: pysio Re: Przeglądając nasze forum. IP: *.alfaks.com 04.08.13, 23:09
                Jagienka i orzechy

                Żyła raz jedna panienka
                Która zwała się Jagienka;
                Wiele z niej było pociechy,
                Bo tłukła pupą orzechy.
                Opisał ją, że jest taka,
                Sam pan Sienkiewicz w Krzyżakach
                Wpierw żyła w cnocie jak mniszka,
                A potem wyszła za Zbyszka.
                I wiodło im się chędogo,
                Chociaż, niestety, ubogo,
                Bo się pokończyły wojny,
                Zaczął się okres spokojny,
                A rycerz - rzecz znana wszędzie -
                Żyje z tego, co zdobędzie.
                Ruszył więc Zbyszko konceptem
                I wpadł na taką receptę:
                Przywiesił na bramie druczek,
                Że tu się orzechy tłucze
                I od każdego orzecha
                Zgarniał taryfę do miecha.
                Laskowy orzech maleńki
                To nie problem dla Jagienki;
                Mogła za jednym przysiadem
                Stłuc całe pół kilo zadem,
                A gdy dorwała fistaszka
                Zostawała z niego kaszka.
                Niewiele też większej troski
                Przysparzał jej orzech włoski.
                Aż raz przybył jakiś młokos,
                Przywożąc z Afryki kokos,
                I zwrócił się do Jagusi,
                Że mu tę rzecz roztłuc musi.
                Spłoniła się żwawa młódka,
                Wzięła dech, napięła udka,
                Pomodliła się przelotnie
                I w ten kokos jak nie grzmotnie!
                Niestety twarda skorupa
                Nawet przy tym nie zachrupa...
                Wrzasła Jaguś wniebogłosy,
                Podskoczyła pod niebiosy
                I jak drugi raz przywali!
                ...a ten bydlak jak ze stali!
                Natomiast biedna dziewczyna
                Zrobiła się całkiem sina,
                Oddech jej się jakby urwał,
                Wymamrotała: - O ku......
                Potem się zaniosła wyciem
                I się pożegnała z życiem!
                Wniosek: Na ogół umiemy
                Rozgryzać własne problemy,
                Lecz zagraniczne nowości
                Przysparzają nam trudności!
                Morał: Tylko wzrost oświaty
                Może zmniejszyć nasze straty.
                I hasło bezwarunkowo:
                Mniej dupą, a więcej głową!!!
                • Gość: pysio Re: Przeglądając nasze forum. IP: *.alfaks.com 05.08.13, 16:19
                  UPADEK RODU DREPTAKÓW

                  Gdy Józef Ignacy Dreptak wyleciał ze stanowiska
                  Zadrżała jego rodzina, dalsza i całkiem bliska.
                  Oblicza zasnuły się smutkiem jak wdowy żałobnym kirem,
                  I wszyscy cicho jęknęli: - No, teraz nam dadzą wcirę!
                  I rzeczywiście! Nazajutrz zaczęty się wielkie łowy!
                  Najsampierw ciotkę Patrycję wywalił główny księgowy,
                  Pod bardzo logicznym pretekstem że jakoś z bilansem zwleka
                  I mniej logicznym, że była kochanką Czang-Kai-Szeka,
                  I do dziś dnia pozostaje z draniem w intymnych kontaktach,
                  Choć wołała że raz że on umarł, a dwa że jest virgo intacta.
                  A tu już tymczasem wokoło krzyk słychać: - Łapcie ich, łapcie!
                  Związek Rencistów natychmiast wykluczył Dreptaka babcię,
                  Ze żłobka zaś usunięto dwie wnuczki, przemiłe dziewuszki
                  Pod zarzutem, że z wrogich pozycji nafajdały onegdaj w pieluszki,
                  Stryjek Dreptaka natomiast, usłyszawszy co się stało z ciocią,
                  Uprzedził rozwój wydarzeń i od Dreptaka się odciął,
                  Wpadają na niego z krzykiem: - Ty, zaraz pójdzie ci w pięty!
                  A on powiada: - Guano! Od wczoraj jestem odcięty!
                  Tymczasem obława trwa nadal, wciąż bardziej zażarta i dzika:
                  Pudel Kociutki pogryzł dreptakowego jamnika,
                  Kucharka zaś usłyszawszy w radiu co z Dreptakami
                  Napluła Dreptakom do zupy i wyszła trzasnąwszy drzwiami,
                  I na młodego Dreptaka nauczyciel wsiadł, krzycząc w euforii:
                  - Już nie boję się twego starego! Ha ha! Masz pałę z historii!
                  Wieczorem rodzina Dreptaków w smutku i konsternacji
                  Posiniaczona, spłakana zebrała się przy kolacji,
                  I wtedy, w ogólnej ciszy rozległ się groźny głos mamy:
                  - No powiedz żeś coś, baranie!
                  A tatko rzekł: - Przetrzymamy!
                  I zaraz nieśmiały uśmiech na twarz powoli powrócił,
                  Bo wszyscy zrozumieli że jeszcze się wszystko odwróci,
                  Bo przecież żyjemy w Polsce, nie w jakiejś pogańskiej krainie,
                  I jęli natychmiast notować komu jaką podłożyć świnię,
                  I wszystko wydało się znowu łatwe, junackie i proste,
                  Bo wzorem nam cosa nostra! A kozak - pater noster!


                  To, tak gwoli przestrodze! Żadna idiotyczna polityka nie trwa wiecznie. A z Ukrainy to będzie takie samo państwo jak z chooja młotek!
                  • Gość: pysio Re: Przeglądając nasze forum. IP: *.alfaks.com 05.08.13, 16:32
                    ŻÓŁW

                    Jedni studiują dzieje Peruwian,
                    Inni - chemiczną strukturę krwi,
                    Mój kumpel Heniuś studiuje żółwia,
                    Znaczy się jakiej ten żółw jest pci?
                    Na próżno docent Jenny Pipsztyczka
                    Dziesiątki razy mówiła mu,
                    Że jest to wiedza akademicka
                    Jakie narządy ma jego żółw.
                    Także magister Dzyndzyk Fulalia
                    Mawiała razy już kilkaset:
                    - Questa problema, ce genitalia
                    Habeas corpus your petit schildcret?
                    On wciąż nie słucha, przeciera lupę,
                    Potem do oka przytyka szkło
                    I patrzy temu żółwiowi w skorupę
                    Enigmatycznie mrucząc: - Ho ho!
                    W czasie tych badań żółw, zimna bestia,
                    Dość obojętnie spogląda w świat,
                    Płeć to dla niego raczej nie kwiestia,
                    Zwłaszcza że ma już ze trzysta lat!
                    A Heniuś bada, Heniuś się miota,
                    Mierzy, rysuje, w uporze trwa,
                    zamiast na warsztat wziąć krowę, kota,
                    Konia, Dreptaka, ptaka lub psa.
                    Tylu rozwiązań różnych zagadnień
                    Wciąż oczekują miasto i wieś,
                    Że naukowiec robi nieładnie
                    patrząc durnemu żółwiowi gdzieś!
                    Przezwyciężymy jednak stagnację,
                    Nie będzie Henio byczył się furt,
                    Jak się draniowi utnie dotację -
                    Zaraz się włączy w bieżący nurt!
                    • Gość: gonzales Re: Przeglądając nasze forum. IP: *.przemysl.hypnet.pl 05.08.13, 16:52
                      Pysio,z jednej strony podziwiam ze masz tyle sił,że Ci się chce , wymiana poglądów czy jak kto woli dyskusja z takimi klientami piszącymi jak" tutejszy'/czy pod 100 innymi nickami/ jest bezcelowa,bez sensu. Tu już mało kto sensowny chce cokolwiek napisać ,nie po co i nie ma dla kogo.
                      Zastanow się i zostaw Ukrainę Ukraińcom,niech sobie radzą. My mamy swoje problemy, państwo zanika , zostało rozwalone i sprzedane.Tak potrafią Polacy.wiadomosci.onet.pl/kraj/jaroslaw-rymkiewicz-utrata-niepodleglosci-dokonuje-sie-na-naszych-oczach/jtxn6 Życzę duzo zdrowia.
                      • Gość: pysio Re: Przeglądając nasze forum. IP: *.alfaks.com 05.08.13, 18:17
                        Cześć gonzales! Ja myślę i mam nadzieję że poezja jednak odchamia? Widzisz chyba sam do jakiego zdziczenia doszło; Już piszą nasze forum? Ci emisariusze upa są przekonani ze ich V-ta kolumna zawładnęła polskim forum? Tu nie chodzi o żaden dyskurs im chodzi o propagandową zasadę; rzucaj błotem bo zawsze coś przylgnie.W zasadzie jest to bełkot a sedno tego to niech się ośmieszają przed światem przedstawiając wytyczne z bunkra. W necie czytałem te wytyczne opublikowane w książce Motyki. Szkoda ze nie zalinkowałem. Wypisz wymaluj nasi neob Hora dla Kondukatora

                        napisana w listopadzie 1989,
                        po obejrzeniu uroczystości ku czci Ceausescu


                        Kondukatore Czauszesku
                        Geniuszesku Rumunesku
                        Narodesku we striptizu
                        W miesto wiktu - dyktu gryzu.
                        Wiosku chłopsku likwidesku,
                        Opozycju w pierdelesku,
                        Mięsko w pysku ani razu,
                        Brak prądesku, nima gazu.
                        Po stolicu Bukureszti
                        Chodzu bosu, nima meszti.
                        U Karpaty sami straty,
                        Nie jedzesku, czym tu sraty?
                        Chrapu - sapu, ranu wstanu,
                        Telefonu do Fenianu,
                        Bałagesku Kim-Ir-Senu:
                        - Gorbaczesku to gangrenu!
                        Kim-Ir-Senu potakuju:
                        - Masz racjesku, ch...u muju!
                        Telefonu z Albanisku:
                        - Mazowiecku dać po pysku!
                        Od Fidelu telegrafu:
                        - Lechu w miechu abo w szafu,
                        Topu, topu, plusku, plusku,
                        Powiedzesku, że to Rusku!
                        Nikolaja u Mamaja
                        Relaksesku, moczu jaja,
                        A żonesku Czauszesku -
                        Premieresku Rumunesku.
                        A córeczka Czauszeska -
                        Sekretarką Rumuneska.
                        A wujesku od żonisku -
                        Armijesku marszalisku.
                        A szwagiersku, ciociu, teściu
                        I kuzyniczesku sześciu -
                        To rządesku Rumunisku
                        W Rumunesku na klepisku.
                        A receptu na tu zgraju
                        Kopu w żopu i baj-baju.

                        Post Scriptum, napisane
                        po pospiesznym procesie i egzekucji:

                        Niestety, w Rumuniczesku
                        Brak poczucia humoresku.
                        Jak usłyszeli wierszysko
                        Tak zrobili rozstrzelisko
                        Kiepska to dla nich reklama
                        Chamy rozwaliły chama! anderowcy.
                        • Gość: zachwyt Re: poezja odchamia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.13, 22:06
                          Tak,tak pysiu, "poezja" odchamia, twórz poeto,twórz...
                          • Gość: pysio Re: poezja odchamia IP: *.alfaks.com 05.08.13, 22:11
                            Rodaku! Nie wpadaj w kobiece objęcia!
                            "Płód będzie chroniony od chwili poczęcia".
                            Daj żonie banana lub kup jej wibrator,
                            Bo już na nas czyha zgrzybiały senator,
                            Już patrzą na stoper, ukryci za krzakiem,
                            Duchowny Chudzielak z gliniarzem Miziakiem,
                            By wpisać dokładnie do swego zeszytu
                            O której twa babka kwiknęła z zachwytu,
                            Ty jeszcze na dobre nie zlazłeś z kanapy,
                            A Państwo już stoi na straży Kuciapy.
                            Wzruszony tym kultem czcigodnych otworów,
                            Wraz z Lechem domagam się szybszych wyborów!
                            Stawiajcie kabiny! Podnieście strop cieśle!
                            Tym razem na pewno już wiem, kogo skreślę.
                            tekst poezja-spiewana.pl
                            • Gość: pysio Re: poezja odchamia IP: *.alfaks.com 05.08.13, 22:22
                              MAG – ICZNA BALLADA

                              Gdy myślałem, że to koniec
                              Czułem jak uchodzi życie
                              Gdy nic sensu już nie miało
                              Każdy dzień kończyłem piciem
                              Obudziłem się raz w nocy
                              Pomyślałem, że to zjawa
                              W nogach siedział na mym łóżku
                              Gość, co magiem się wydawał

                              Trochę dziwnie był ubrany
                              Zębów prawie nie miał wcale
                              Ciężko dyszał jak na zjawę
                              Był też chyba po gorzale
                              W jego oczach wyczytałem
                              Czy też szeptem wyrzekł słowa
                              Jak nie znajdziesz celu w życiu
                              Nikt nie będzie cię szanował

                              Marnie skończysz gdzieś w rynsztoku
                              Nie zostawisz nic po sobie
                              Jakbyś wcale się nie rodził
                              Zdychał będziesz rok po roku
                              Jestem tobą, tylko jutro
                              Dobrze przyjrzyj się czy warto
                              Oprzytomniej póki możesz
                              Precz odeślij mnie do czarta!

                              Roześmiałem się głupawo
                              Później łzy poczułem w krtani
                              Przedstawienie owszem niezłe
                              Ale komu mam bić brawo?
                              Mag gdzieś zniknął niespodzianie
                              Rozebrałem się przed lustrem
                              Nie mężczyznę zobaczyłem
                              Tylko marność, rozpacz, pustkę

                              Przemyślałem wszystko dobrze
                              Żyć jak dawniej, czy coś zmienić
                              Czy jest we mnie tyle siły
                              By na dobre los odmienić?
                              Porzuciłem dawne życie
                              Odnalazłem cel jak radził
                              Teraz wiatru szukam w polu
                              Znów podobny jestem ptakom.

                              • Gość: pysio Re: poezja odchamia IP: *.alfaks.com 05.08.13, 22:26
                                Andrzej Waligórski - Ballada o straszliwej rzezi
                                Kneź Dreptak rozgiął kraty,
                                przeciął mieczem firanki,
                                wszedł oknem do komnaty,
                                zastał żonę z kochankiem.
                                Zakrzyknął: - Wielkie nieba! -
                                potrząsł gachem jak listkiem
                                i uciął mu co trzeba,
                                a głowę przede wszystkim.
                                Hej, uciął mu ją, jejku, jej,
                                głowę przede wszystkim...
                                Tu spojrzeniem okrutnym
                                swą małżonkę obrzucił,
                                wrzasnął: - Tobie też utnę!
                                I rzeczywiście uciął.
                                Lecz nadal czując dreszcze
                                mordercze, wciąż się pieklił,
                                mruczał: - Kogo by jeszcze?
                                Przeto wszyscy uciekli.
                                O jejku, jejku, jej,
                                przeto wszyscy uciekli...
                                Podstoli wlazł pod stolik,
                                pod konia wlazł koniuszy,
                                a wojski alkoholik
                                do wojska pędem ruszył.
                                Hetman schował się w muszli
                                udając, że jest rybką,
                                lecz daleko nie uszli,
                                bo kneź ich dognał szybko.
                                Hej, dognał ci ich, jejku, jej,
                                kneź dognał ich szybko...
                                Warknął: - Co, macie stracha?
                                Czknął, poprawił pluderki,
                                i jak mieczem zamacha -
                                to dosłownie w plasterki.
                                Stanął, odpoczął chwilę,
                                pot z czoła otarł czapką,
                                spojrzy, a tu krwi tyle,
                                że mógłby krytą żabką.
                                O, jejku, jejku, jej,
                                że mógłby krytą żabką...
                                Tu kończy się ballada,
                                wszystko już w pień wycięte...
                                Przepraszam, lecz wypada
                                dodać jeszcze pointę.
                                Nie! Pointy nie będzie
                                i żądać jej na próżno,
                                bo w morderczym zapędzie
                                kneź pointę też urżnął.
                                Hej, urżnął ci ją, jejku jej!
                                Znaczy się, pointę też urżnął...
                                • Gość: pysio Re: poezja odchamia IP: *.alfaks.com 05.08.13, 22:37
                                  Przemysł dekonstrukcji polskości. "Janicka jest przejawem tendencji, aby wreszcie otwarcie powiedzieć Polakom, że muszą wyrzec się polskości"
                                  opublikowano: 4 kwietnia, 15:39 | ostatnia zmiana: 4 kwietnia, 15:48
                                  Fot. Jerzy Tomaszewski

                                  Gdy moja córka miała 13 lat, przeczytała wraz z całą klasą „Kamienie na szaniec”. Zachwyciła się. Gdy byliśmy na Powązkach na grobie moich rodziców, zażądała (i od tej pory stale żąda) abyśmy poszli też do Alka, Rudego i Zośki. Nie była i nie jest odosobniona w tych emocjach. Stały się one udziałem całej jej gimnazjalnej klasy.

                                  Feministyczna literaturoznawczyni z PAN, Elżbieta Janicka, postanowiła mojej córce te emocje odebrać. Bo, jak mówi w wywiadzie dla PAP, oddziaływanie „Kamieni” „może wydawać się niepokojące. Bo przedstawia ona jako głęboko moralny i życiowo atrakcyjny wzorzec walki zbrojnej i śmierci "za ojczyznę" bez liczenia się z uwarunkowaniami, realną postacią i kosztami przemocy, także jej konsekwencjami moralnymi. W "Kamieniach na szaniec" śmierć jest przedstawiona jako romantyczna męska przygoda".

                                  Janicka mówi tak o książce, która zawiera najbardziej chyba przejmujący w polskiej literaturze opis związanego z walką cierpienia – czyli tortur i agonii „Rudego”... I już samo to mogłoby być uzasadnieniem dla pominięcia jej wywodów milczeniem. Tym bardziej mało sensowne wydaje się dyskutowanie z osobą, która rok temu podzieliła się z czytelnikami tygodnika „Polityka” odkryciem, iż warszawskie kapliczki podwórkowe (powstałe w czasie niemieckiej okupacji) zostały ufundowane jako wota wdzięczności za wymordowanie Żydów... Można by więc zasadnie stwierdzić, że mamy do czynienia z osobą, po prostu skłonną do urojeń, i w związku z tym przestać się nią interesować.

                                  Ale Janicka jest przejawem pewnej szerszej, i niestety wcale nie marginalnej, tendencji. Tej samej, której szczerze dał wyraz Janusz Palikot, wzywając polityków lewicy, aby wreszcie otwarcie powiedzieli Polakom, że muszą wyrzec się polskości.

                                  Dlaczego aż tak ostra diagnoza?

                                  Dlatego, że tak się potoczyły nasze losy, że dla polskości tradycja zbrojnej walki o wolność jest elementem konstytutywnym. Czyli takim, bez którego polskość istnieć nie może.

                                  Dlatego walka z tą tradycją jest obiektywnie walką z polskością.

                                  Jest też walką z normalnym społeczeństwem. Bo przecież zbrojną walkę prowadzili, co naturalne, w większości mężczyźni. Zdekonstruujmy więc mit tej walki, wykażmy że w zasadzie akowcy i SS-mani mieli z sobą sporo wspólnego. Przecież i jedni i drudzy to powodowani testosteronem macho, którzy uprawiali swój krwawy sport, depcząc kobiety, dzieci i w ogóle mniejszości. A tak naprawdę powodowani byli żądzą zyskania tytułu samca-Alfa... Gdy upowszechnimy taki punkt widzenia, przebudowa opornego polskiego społeczeństwa według jedynie słusznego, tęczowego wzoru wreszcie ruszy z kopyta...

                                  Dlatego warto odnotować karkołomne elukubracje Janickiej. Nawet i te, w których sugeruje, iż przyjaźń „Rudego” i „Zośki” miała... homoseksualny podtekst. Janicka opiera się tu na relacji „Zośki”, któremu storturowany przez gestapowców, umierający przyjaciel kazał się uścisnąć, wyraził radość że razem wyjadą na wieś na rekonwalescencję, i w ogóle „przyjemność mu sprawiało, gdy trzymałem go za ręce lub gładziłem ręką po głowie”...

                                  Janicka najwyraźniej nie wie, że każda epoka ma swój język, który ludzi innej epoki może z łatwością zdezorientować. Co na przykład zrobić z Sienkiewiczem, który w „Krzyżakach” wkłada w usta jednemu z bohaterów opowieść, jak to książę Witold i Wielki Mistrz Zakonu „zjeżdżali się na jednej wyspie, pili, jedli i świadczyli sobie miłość”...? Co zrobić z jak na nasze standardy niezwykle nacechowanym emocjonalnym językiem przyjaźni romantyków – czy Filomaci i Filareci byli w rzeczywistości stowarzyszeniami gejowskimi?

                                  Ale czy w ogóle warto zastanawiać się nad tym, skoro zdaniem tejże Janeckiej cała akcja pod Arsenałem została przeprowadzona po to, by „przykryć” propagandowo efekt kilkudniowej zbrojnej samoobrony Żydowskiej Organizacji Bojowej w warszawskim gettcie (Arsenał miał miejsce w marcu '43; w styczniu po raz pierwszy ŻOB-owcy wystąpili zbrojnie w obronie wywożonych do Treblinki)...? Bo oczywiście antysemityzm był oczywistą motywacją wszystkich chyba działań dowództwa AK. Może nie zawsze do końca uświadomioną, ale dzięki temu tym bardziej powszechną...

                                  Piotr Zaremba ukuł kiedyś termin „przemysł pogardy”. Z przemysłem pogardy blisko związany jest inny przemysł – przemysł dekonstrukcji polskości. Przemysł – bo dekonstrukcja ta jest prowadzona na przemysłową skalę. I bo udział w nim bardzo się opłaca. Wystarczy sformułować możliwie największą bzdurę, by już móc liczyć na bardzo szerokie jej rozpowszechnianie („Wyborcza” już rozreklamowała wywiad Janickiej...). I na efekty tegoż rozpowszechniania, wymierne w prestiżu i w jego materialnych przejawach.

                                  Na szczęście to wszystko jest mało efektywne. Polski patriotyzm ma się bowiem coraz lepiej. Świadczy o tym choćby zjawisko, związane z rokrocznie rozszerzającymi się obchodami kolejnych rocznic Powstania Warszawskiego. Świadczy o tym co roku większy sukces Dnia Żołnierzy Wyklętych. Świadczy o tym coraz większa popularność działań historycznych grup rekonstrukcyjnych. Długo można by jeszcze wymieniać.

                                  Ale ten proces umacniania się polskiego patriotyzmu niepokoi przeciwników polskości. I skłania ich do kolejnych prowokacji. A choć są oni z roku na rok coraz bardziej anachroniczni i w sumie coraz słabsi, to zarazem stoją za nimi ośrodki naprawdę silne i wpływowe.

                                  Dlatego warto zwracać uwagę na kolejne ekscesy osób typu doktor Janickiej. Choć oznacza to często konieczność polemiki z bredniami, zawstydzającymi przeciętnie inteligentnego człowieka.

                                  • Gość: Kaska Re: poezja odchamia Dzięki Pysio, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.13, 14:29
                                    za wysiłek.Mało jest ludzi świadomych.Dlatego Ciebie tak atakują,bo myślisz samodzielnie-inaczej jakby chcieli :)
                                    • Gość: Stachu Re: poezja odchamia Dzięki Pysio, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.13, 14:59
                                      Zgadzam się myślący inaczej nie są lubiani i często atakowani.
                                      • Gość: pysio Re: poezja odchamia Dzięki Pysio, IP: *.alfaks.com 07.08.13, 15:08
                                        Bawiąc - uczyć





                                        Drogą okólną, niepozorną
                                        ktoś się podkrada jak padalczyk:
                                        To tatuś niesie album porno,
                                        co mu pożyczył pan Kowalczyk!
                                        To tatuś porno w dom przemyca,
                                        a nie chcąc mamie wpaść do rączek,
                                        od tyłu, od ogródka kica
                                        jakby króliczek lub zajączek!
                                        Kica po grządce i po skwerku,
                                        i strach, i zachwyt ma na licu,
                                        czasem w ten album zerku - zerku,
                                        a potem dalej kicu - kicu!
                                        Album jest piękny i wesoły,
                                        różne w nim rzeczy są podane,
                                        na przykład są dwie panie gole,
                                        które się bawią w panią z panem!
                                        Aż się tatkowi uszki pocą,
                                        aż rączki w podnieceniu ściska...
                                        W swoim łóżeczku, późną nocą,
                                        obejrzy to dokładnie z bliska.
                                        Lecz jaki chytrus bywa z tatki!
                                        Zanim się weźmie za czytanie -
                                        wsadzi ten album do okładki
                                        z książki uczonej niesłychanie,
                                        żeby mieć haka na mamusię,
                                        kiedy się zbudzi nieprzytomnie
                                        i spyta: - Co ty czytasz, Niusiek?
                                        To on odpowie: - Ekonomię...!
                                        I zacznie dukać różne słowa,
                                        takie jak: - Procent, strajk, recesja,
                                        rentowność, wartość dodatkowa,
                                        polucja... O pardons, progresja...
                                        Noc płynie... Gdzieś tam sowa huczy...
                                        Czasami wiatr przez szpary gwiźnie...
                                        Nasz tatko się i seksu uczy,
                                        i ekonomii przy tym liźnie,
                                        i grzeje sobie w łóżku kości,
                                        zamiast się gdzieś po knajpach włóczyć.
                                        Tak wzrasta poziom świadomości,
                                        i o to chodzi:
                                        bawiąc - uczyć!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka