Dodaj do ulubionych

Orlęta - o co chodzi?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.16, 22:51
O co chodzi z tym hołdem dla Orląt Przemyskich czy Lwowskich? Myślałem, że w naszym kręgu kulturze wysyłanie dzieci na wojnę to barbarzyństwo - przynajmniej tak się to pokazuje takie rzeczy w kontekście Afryki. A może chodzi o to, żeby znów wysłać na Lwów dzieciaki, które później powiększą grono Orląt?
Obserwuj wątek
    • matigrypl Re: Orlęta - o co chodzi? 15.12.16, 11:14
      Dodam ci dylematów bo widzę że cię interesuje ten temat. A co z kobietami i mordowaniem dzieci i kobiet albo zniedołężniałych. Przecież eutanazję kalek przeprowadził kraj przez wielu uważany za najbardziej kulturalny. Mordowanie na niespotykaną w kulturze skalę przeprowadził ten sam kraj a mimo to cieszy się sławą przodującego w kulturze? Nadaje ton zmianom kulturowym i ma wielu fanów w innych krajach. A jak wg ciebie wygląda sprawa porywania dzieci i szkolenia ich jako mięso armatnie.
      • matigrypl Re: Orlęta - o co chodzi? 15.12.16, 11:26

        Orlęta Lwowskie

        Mianem Orląt Lwowskich określa się młodych mieszkańców Lwowa, którzy wobec braku we Lwowie polskich oddziałów wojskowych, w listopadzie 1918 bronili miasta przed oddziałami wojsk ukraińskich. Młodzi ochotnicy walczyli też z wojskami radzieckimi w 1920. W skład ochotniczych wojsk polskich wchodzili uczniowie, studenci, robotnicy, urzędnicy, chłopcy i dziewczęta. Walczono najpierw praktycznie gołymi rękami, później – już ze zdobytą na wrogu bronią. Wobec braku regularnych wojsk, wysłanych przez austriackie dowództwo w inne regiony Europy, młodzi obrońcy postanowili wyzwolić swoje miasto przekazane przez ustępujących zaborców wojskowym oddziałom ukraińskim, ściągniętym celowo do Lwowa. W sumie w walkach po stronie polskiej brało udział 6022 osoby, spośród których 1421 nie przekroczyło 17. roku życia, zaś najmłodszy miał zaledwie 9 lat. Jeden z nich, 13-letni Antoś Petrykiewicz został najmłodszym w historii kawalerem Orderu Virtuti Militari.

        Lwów, od XIV wieku należący do Polski, był od kilku stuleci miastem zamieszkiwanym w większości przez polską ludność (w 1918 procentowy udział Polaków zamieszkałych we Lwowie był wyższy niż w Warszawie czy Poznaniu) i stanowił około 60% ogółu, pozostałą część stanowili Żydzi (ok. 30%) i Ukraińcy (ok. 10%), nazywani wówczas również Rusinami


        Jak widać z powyższego nie wszyscy byli dziećmi i jak to bywa na wojnie śmierć nie wybiera. Służyli raczej niż byli wysyłani. Bardziej odrażające jest to co zrobił kulturalny naród w bitwie o Głogów.
      • Gość: Spokojny Orląt jest stanowczo za mało. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.16, 12:35
        Problem w tym,ze nasz kraj leży na pograniczu europejskich kultur.
        Spotyka sie tutaj kultura zachodnia,bizantyjska czyli wschodnia i chrześcijańska za którą chce uchodzić kościół katolicki.

        Sami nie wytworzyliśmy żadnej kultury i w tworzeniu w/w też nie mamy żadnego znaczącego udziału.

        Nie wiemy też dokładnie do której kultury chcemy należeć.
        Zachodnia jest naszym marzeniem ale do niej jeszcze mamy bardziej niż daleko.
        Wschodnia czyli bizantyjska przyjęła sie w naszym kraju wsród elit rządzących niezależnie od zabarwienia politycznego.Niestety miodu wystarcza tylko dla nielicznych więc pozostali mogą obejść się tylko smakiem.
        Kultura Chrześcijańska a do tej nikt specjalnie nie chce należeć ponieważ oparta jest na daninach do granic absurdu.
        Ale wmowiono nam ,że jesteśmy obrońcą Chrześcijaństwa a my jak dziecko z tego się cieszymy.Podobno zawsze bronimy świat a nie tylko Europę przed napływem zła.
        Najciekawsze jest,że tylko my tak sądzimy i jesteśmy z tego dumni.
        Ale dokładnie tak samo jeszcze parę lat temu broniliśmy socjalizmu jak niepodległości i co z tego wyszło.
        Dzisiaj widać,że dokładnie to samo dzieje się z obroną kultury chrześcijańskiej opatrtej dokładnie na takich samych założeniach jak obrona socjalizmu w naszym kraju.
        A teraz pytanie co my z tego mamy.
        Jak zwykle nic.Ze wszystkich wpływów tych kultur udaje się nam zawsze wyciągnąć jak najgorze wzorce i jesteśmy z tego dumni.
        To widać też w tym wątku.
        Jakiemu rodzicowi przyszło by do głowy by do walki wysyłać własne dzieci będące w okresie rozwoju dziecięcego.Owszem spotyka sie to dzisiaj w Afryce przy walce plemiennej.
        Ale w świecie cywilizowanym jesteśmy jedyni.
        To nasza specjalność narodowa.
        To dzieci walczyły o Lwów,Przemyśl,Warszawę.
        A dorośli pochowali się w domach i nawet oddychać się bali.
        A w Warszawie gdzie dzieciaków zgineło w walce bez broni tysiące to ich dowódców nawet nie drasneło.Ba nawet zostli generałami i dzielnie poszli do niewoli i spokojnie dożyli późnej starości.
        Ale i tak orląt jest za mało,by wykorzystywać ich w niecnych celach partyjnych.
        • 99venus Re: Orląt jest stanowczo za mało. 15.12.16, 14:33
          Ty tak z głupoty czy jako szuja?
    • 99venus Re: Orlęta - o co chodzi? 15.12.16, 14:31
      Jak nie wiesz o co chodzi z hołdem dla Orląt to zapewne nie masz nic wspólnego z polskością i nie znasz polskiej historii.Po co więc ci ta wiedza?
      • matigrypl Re: Orlęta - o co chodzi? 15.12.16, 17:18
        Masz spokojny tupet że hej! A o hitler jugend pewno nie słyszałeś? O dzieciach zabieranych na akcje przez banderowców chyba też. No i teraz widzisz różnicę między kulturą zachodnią a turańską. Tam te idiotyzmy się przyjmują a u nas niestety nie! Zachód przynajmniej się nie wybiela i potrafi zrozumieć zło.
      • d-udek Re: Orlęta - o co chodzi? 15.12.16, 17:27
        Udział w walca młodych ludzi nie był niczyim wyborem, ale koniecznością. Innych zdolnych do walki po prostu nie było, zawówno we Lwowie, jak i w Przemyślu. Pomimo niewielkich sił i braku doświadczenia w Przemyśłu Orlęta bardzo dobrze pordziły sobie z obroną mostu kolejowego - najważniejszego obiektu podczas tej fazy walk polsko-ukraińskich. Zajęcie i zniszczenie mostu kolejowego unimożliwiłoby dostarczenie wojska i zaopatrzenia dla walczcego w oblężeniu Lwowa. A właściwie Gródka, bo tam wyładowywano wojsko z pociągów. Sprawne odbicie Lwowa było możliwe dzięki wykorzstaniu oddziałów które zakończyły walki w Powstaniu Wielkopolskim. Doświadczonw w walce w miastach, dobrze wyszkolone i uzbrojone szybko odniosły zwycięztwo. Ciekawostką jest fakt że podczas obroy mostu kolejowego nie zginął żaden z obrońców.
        • d-udek Re: Orlęta - o co chodzi? 15.12.16, 18:01
          Swoją drogą o co chodzi w hołdzie dla Orląt nie wie 95% dziczy drącej mody podczs marszu
    • Gość: miszczu Re: Orlęta - o co chodzi? IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.16, 20:07
      Choma chciał się pokazać, więc zorganizował marsz, żeby trochę odpocząć od ciągłego ściągania inwestorów do Przemyśla.
      • Gość: Spokojny Przemyśl miastem "patriotycznej"hucpy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.16, 21:29
        Bardzo dobrze,że tylu obcych przyjechało do Przemyśla.
        Wycieczki autokarowe z Rzeszowa,Lublina,Polesia,Kolbuszowej,Warszawy Jarosławia i Radymna.
        Dawno nie było tyle autokarów i busów w naszym mieście jednocześnie.
        Budujące jest,że zobaczyli,Katedrę i oczekujących na nich alumnów tutejszego seminarium,zobaczyli kawałek Starego Miasta,Zobaczyli pomniki Orląt,Szwejka i dwóch koni.
        Większość z nich nigdy w Przemyślu nie była i już przwdopdobnie nie będzie ze względów materialnych.
        A tak ich przywiziono,nakarmiono,powiedziano co jak maja krzyczeć i to wszystko za darmo.
        Czyli lepiej jak na pielgrzymce.
        Wozi sie takie stado po kraju i w/g zapotrzebowania manifestuje co trzeba.
        Wielka szkoda,że wykorzystano Pamięć o Naszych Orlętach do hucpy partyjnej.
        Nasze Orlenta zawsze wspominaliśmy godnie,z szacunkiem pochylając głowy nad ich poświęceniem dla Polski.
        Nigdy się nie spodziewałem,że tym razem pomoga nam świetować różne formy kiboli zwiezione jak na spęd do naszej lokalnej patriotycznej manifestacji.
        A swoją drogą dlaczego mieszkańcy naszego miasta nie złożyli kwiatów naszym bohaterom.
        Prawdopodobnie przez szacunek dla Orląt nie chcieli brac udziału w tak paskudnej hucpie.
        Inaczej tego nie można nazwać.
        • Gość: Obiektywny Re: Przemyśl miastem "patriotycznej"hucpy IP: *.jmdi.pl 16.12.16, 21:42
          widzę że dziś pisowski koleś, używający wielu nicków, się nie odzywa...Czyżby to był sam kuchta, który dziś wyjątkowo ma gorące majtki w sejmie?
        • Gość: gość Re: Przemyśl miastem "patriotycznej"hucpy IP: *.183.238.20.dsl.dynamic.t-mobile.pl 18.12.16, 15:27
          Hucpę to zorganizowali Ukraińcy w czerwcu na panachydzie.
          • Gość: Obiektywny Re: Przemyśl miastem "patriotycznej"hucpy IP: *.jmdi.pl 18.12.16, 19:51
            Puszka Pandory jest otwarta...To koniec kiełkującego faszyzmu!
            wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kolejny-dzien-protestow-po-piatkowym-goracym-dniu-w-sejmie-relacja/94exe5
            • matigrypl Re: Przemyśl miastem "patriotycznej"hucp 19.12.16, 06:48
              Wrednych pełowców nie stać na samodzielne i krytyczne myślenie dlatego podpierają się klasykami od czarnej propagandy. Ta niewydolność intelektualna to wynik indoktrynacji, ocipienia powyborczego i megalomani połączonej z narcyzmem tak charakterystyczna dla tych osobników.
    • Gość: Spokojny Przemyski patriota z importu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.16, 07:58
      Już wiadomo,ze nasze lokalne święto zasilali"patrioci" z głębi kraju,rekonstruktorzy i kibole.
      Zachowywali się też jak przystało na takiego rodzaju uroczystości.
      Przyjechali by siać nienawiść w naszym mieście na tle narodowościowym i nie tylko.
      Oczywiście pod patronatem niektórych przedstawicieli władz miasta.
      www.zycie.pl/informacje/artykul/11697,to-30-latek-krzyczal-smierc-ukraincom
      • 99venus Re: Przemyski patriota z importu. 20.12.16, 08:19
        Na całe szczęście ukraińskie obchody poświęcone upowskim bohaterom obywają się bez gości zagranicznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka