Dodaj do ulubionych

mord w Iskaniu 08.02.1945

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.17, 22:25
Wg J. Pisulińskiego (Pamięć i Sprawiedliwość 4/2 (8), 109-123) w okresie czterech miesięcy, od początku lutego do końca ma­ja 1945 r., na stosunkowo niewielkim obszarze powiatu przemyskiego między Dubieckiem a Przemyślem odnotowano wiele napadów na ludność ukraińską, którym niekiedy towarzyszyły masowe mordy. Chociaż były one mniej nagłośnione niż akcje w Wierzchowinach, Piskorowicach czy Pawłokomie i każda z osobna przyniosła mniej ofiar, to jednak potraktowane razem należą do najkrwawszych kart walk polsko-ukraińskich tego okresu, gdyż w sumie liczbę zabitych Ukraińców należy szacować na 900-1000 (różne źródła podają rozmaite liczby ofiar poszczególnych napadów). O ile autorowi wiadomo, nikt nie został w tej sprawie pociągnięty do odpowiedzialności sądowej.
I dalej, że akcje przeciwko cywilnej ludności ukraińskiej rozpoczął napad na Iskań 8 lutego, w czasie którego nieznani sprawcy zabili piętnaście osób.
Nigdzie nie natknąłem się na informację na temat mordu w Iskaniu – ktoś coś wie?
Obserwuj wątek
    • darino Re: mord w Iskaniu 08.02.1945 24.04.17, 23:00
      Mówi się chyba - w Iskani ? To jest ta Iskań, a nie ten Iskań ? O samej zbrodni nic nie wiem, ale Iskań leży nad samym Sanem, więc pewnie mordercy przyszli zza Sanu. Niedługo później zaatakowali sąsiedni Bachów.
      • Gość: gosc Re: mord w Iskaniu 08.02.1945 IP: *.toya.net.pl 25.04.17, 06:55
        ukraencym zlikwidowali wam forum ukraenskie teraz tutaj sie wpier.d.a.l.a.c.i.e
        • Gość: dark Re: mord w Iskaniu 08.02.1945 IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.17, 07:53
          Dlatego piszesz na "żydowskim" forum ?
        • wolf_wwa Re: mord w Iskaniu 08.02.1945 30.04.17, 10:51
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > ukraencym zlikwidowali wam forum ukraenskie teraz tutaj sie wpier.d.a.l.a.c.i.e


          Cóż za merytoryczna i pełna kultury wypowiedź:)
      • Gość: ? Re: mord w Iskaniu 08.02.1945 IP: *.toya.net.pl 26.04.17, 11:53
        Czy jest tam jakiś grób, tablica?
        • Gość: Tutejszy Zakrzyczeć się nie da zacierając ślady. IP: *.96.192.164.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.17, 12:26
          W powiecie przemyskim nie stawia się tablic ani tym bardziej grobów gdzie masowo mordowano Ukraińcow.
          Przecież nie można dopuścic do tego by w każdej wiosce nawet najbardziej zapadłej było więcej tablic ku pamięci pomordowanych niż wszystkich budynków we wiosce.
          To jest takie "praktyczne" podejście do życia.
          • 99venus Re: Zakrzyczeć się nie da zacierając ślady. 30.04.17, 12:41
            Masowo mordowano Ukraińców-tak tworzy się legendy.Jak powszechnie wiadomo Polacy mordowali się sami zeby nie narażać swoich ukraińskich sąsiadów na niesmak oglądania ludzi innej narodowosci.
            A na grobach ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich są tablice?Tam nie ma nawet grobów.
            Nie trzeba było rozpoczynać mordowania bezbronnych ludzi -nie byłoby odwetu.Nadzwyczaj zresztą skromnego.
            • Gość: / Re: Zakrzyczeć się nie da zacierając ślady. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.17, 11:57
              Według szacunków (wstępnych danych) w latach 1939-1947 na terenie Podkarpacia zginęło ok. 5-6 tys. osób - obywateli polskich narodowości ukraińskiej (bez uwzględnienia ofiar wojennych - przejścia frontów, ostrzałów, nalotów itd. a także ofiar funkcjonariuszy niemieckiego systemu okupacyjnego). Można przyjąć, że w zdecydowanej większości (ok. 80%) były to osoby cywilne, w ponad 95% przypadków mieszkańcy wsi. Wśród ofiar znaleźli się mężczyźni i kobiety (także kobiety w ciąży), starcy i dzieci, osoby kalekie. Zamordowanych zostało kilku księży greckokatolickich. Personalia ofiar znane są w ok. 60-70% przypadków.

              Ofiary zginęły w wyniku zastosowania broni palnej, broni białej, narzędzi tępych, narzędzi rolniczych, w wyniku uduszenia, spalenia, utopienia, powieszenia. Sprawcami tych czynów były konkretne osoby i jednostki Wojska Polskiego, oddziały KBW i WOP, funkcjonariusze MO, UB, ORMO, członkowie oddziałów podziemia polskiego (oddziałów NOW, NSZ, BCh), konkretne jednostki NKWD, członkowie sowieckich grup dywersyjnych, a także członkowie różnej proweniencji band rabunkowych i in. W źródłach wspomina się o towarzyszących pacyfikacjom przypadkach gwałcenia kobiet (w tym o gwałtach zbiorowych). Personalia sprawców zbrodni są w niektórych przypadkach możliwe do odtworzenia.

              W całkowitej liczbie ofiar mieszczą się także członkowie wiejskich samoobron oraz członkowie UPA, którzy polegli w potyczkach z wojskiem i milicją, oddziałami NKWD itd., a także osoby współpracujące lub podejrzewane o współpracę z ukraińskim podziemiem, które zostały ujęte, zastrzelone na miejscu lub skazane i stracone na mocy wyroków sądów specjalnych. Należy podkreślić, że rozróżnienie ofiar cywilnych i niecywilnych w niektórych przypadkach bywa problematyczne.
              • Gość: jowisz Pytanie IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.17, 15:49
                Czy w liczbie 5-6 tys. mieści się też pokaźna liczba Ukraińców zamordowanych przez banderowskie bojówki SB i UPA? Jak chociażby zamordowana w czerwcu 1945 w miejscowości Isakń, powiat Przemyśl rodzina nauczycielska Marczaków oraz Ukrainka Aniela Czury, teściowa Marczaka? Albo zamordowani przez UPA w lutym 1945 w Siedliskach, powiat Przemyśl (obecnie Ukraina) Rusini, (11 osób, głównie kobiety i dzieci z rodzin Kalinowskich, Kuropaś, Płoszyńskich i Staniszewskich)? Jak szacują historycy UPA na terenie swojego działania pozbawiła życia ok. 80.000 Ukraińców. Ciekawe jaka liczba tych nieszczęśników przypada na Przemyskie?
                Czy przemyska ekspozutura OUN prowadzi taką ewidencję dotyczącą Pogórza Przemyskiego? Czy planuje się upamiętnienia tych ludzi?
                • Gość: rotor Re: Pytanie IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.17, 16:05
                  Myślę, że polscy historycy odróżniają Ukraińców, Rusinów i Polaków, szczególnie, że przed wojną i w czasie wojny narodowość była wpisywana do dokumentów.
                  • Gość: jowisz Re: Pytanie IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.17, 20:28
                    A gdzie odpowiedź na pytanie?
              • 99venus Re: Zakrzyczeć się nie da zacierając ślady. 18.07.17, 10:15
                Wynikałoby z tego,że byli mordowani tak samo jak Polacy od 1939 roku przez Ukraińców.Najbardziej do przekonania trafia mi obraz wojska i milicji mordującej ludzi przy pomocy broni białej,narzędzi tępych,rolniczych,duszonych,spalonych topionych i powieszonych.Tak się tworzy legendy.
                Ukraińcy kłamali,kłamią i będą kłamali z prostego powodu-to oni dokonali bestialskiego ludobójstwa,
          • 99venus Re: Zakrzyczeć się nie da zacierając ślady. 18.07.17, 10:09
            W Polsce nie stawia się pomników upowskim bandytom.
    • Gość: jowisz Iskań - Mychajło Huk IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.17, 18:22
      Skoro już mowa o miejscowości Iskań.
      Ludność ukraińska była tu pod całkowitym wpływem OUN-UPA. Miejscowy ksiądz unicki - Ukrainiec Mychajło Huk (dziwnie znajome nazwisko), był duchowym i religijnym przywódcą OUN. Nosił przy sobie zawsze broń /źródło nie podaje czy była to siekiera czy jakiś inny rodzaj broni/.
      Z ambony, podczas kazań w cerkwi, nawoływał Ukraińców do mordowania Polaków.
      Trzech jego synów należało w latach 1944-47 do UPA i brało udział w mordach na ludności polskiej.
      Terenowe SKW utrzymywało ścisły kontakt z sotniami UPA; "Burłaki", "Hromenki" i "Kryłacza". Tu swoją bazę miała bojówka "Hrabacza", ps. "Staryj", prawdopodobnie Służby Bezpeki -
      OUN". W połowie 1945r. ksiądz Michajło HUK został aresztowany i otrzymał karę śmierci.
      W czerwcu 1945r. bojówka UPA dokonała bestialskiego mordu na rodzinie miejscowego nauczyciela Michała Marczaka. Istnieje podejrzenie, że mordu dokonali synowie ks. Huka"

      ----
      POpieranie PO może świadczyć o brakach w samodzielnym rozumowaniu.
      • 99venus Re: Iskań - Mychajło Huk 01.05.17, 18:31
        To dziwne,że ten ukraiński ksiądz,niosący w lud słowo boże i kaganek oświaty nie został jeszcze wyniesiony na ukraińskie ołtarze.Toż to wzorzec patrioty!
        • Gość: Tutejszy Historia czy bajki dla dzieci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.17, 19:40
          Piszecie o polskich historykach-to żart prawda.
          W większości to zwykli propagandziści piszący bajki i opowiadania dla grzeczych dzieci a nie badacze przeszłości.
          Wracając do księży w rejonie Iskani.
          Tak sie składa,ze mordowanie księzy a także ich denuncjacja to był prawdziwy sport mieszkańcow.
          Zajmowały sie tym powstające właśnie rabunkowe bandy leśne dzisiaj dumnie nazywane wyklętymi.
          Trzeba przyznać,że część duchownych z tamtego rejonu czynnie wspierała tamtejsze bandy.
          A oto przykłady
          Lato 1940 gestapo aresztuje księdza Kazimierza Lacha z Dydni na podstawie donosu kościelnego.Ksiądz ginie w obozie koncentarcyjnym.
          Sierpień 1940 gestapo aresztuje księdza Walentego Sobowskiego z Hłudna też na podstawie donosu kościelnego.Ksiądz ginie w obozie koncentarcyjnym.
          Grudzień 1942 rabunkowa banda leśna napada na plebanię w Harcie grabiąc ją całkowicie zabijając jednocześnie księdza Andrzeja Trzyna.
          Nie wspomne o księdzu z Izdebki Obarze,który tylko dzięki niemieckiemu oficerowi uratował życie po donosie parafianina i "przyjaciela" o sympatiach antyniemieckich ksiedza głoszonych publicznie.Taki mały rejon a tyle ofiar wśród księzy na podstawie donosów to naprawdę jest troch zastanawiające.
          Trzeba przyznac ,ze wyjątkowo liczn w tym rejonie była bandytka leśna.A było ich kilka i każda chciała zyć kosztem mieszkańców.
          Składała się z mieszkańcow okolicznych wsi,którzy systematycznie napadali na bogatszych mieszkańców rabując co się dało.Takich napadow było kilkadziesiąt.Walczyła z nimi niemiecka żadanmeria oraz granatowa policja.
          Najczęściej atakowana była gorzelnia w Dydni oraz prawie wszystkie plebanie.
          Ataki band praktycznie rozpoczeły sie w 1940r i trwały.Ofiarami oprócz bogatszych mieszkańców padali także księża.
          Lipiec 1944 napad na plebanie w Borowicy.Ginie ksiądz Józef Kopeć a plebania zostaje całkowicie okradziona.
          Maj 1946 napad rabunkowy w Temeszowie.Ginie ksiądz Józef Skrabalak wraz z bliskim i znajomymi w trakcie uroczystości rodzinnej.
          Na szczęście ostatnie tragedie w celu podwyższenia nienawiści przypisuje się UPA.
          A leśne bandyckie bandy nabieraja charakteru patriotycznego.
          • Gość: tutejszy Re: Historia czy bajki dla dzieci. IP: *.toya.net.pl 01.05.17, 19:54
            I wrocił nasz Tutejszy po akcji WISŁA
          • Gość: jowisz Re: Historia czy bajki dla dzieci. IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.17, 20:37
            Czy ksiądz Huk to jakiś twój antenat?
          • 99venus Re: Historia czy bajki dla dzieci. 01.05.17, 21:05
            Żartem jest powoływanie się na ukraińskich "historyków".Szczególnie na orłów od Wiatrowicza.
          • 99venus Re: Historia czy bajki dla dzieci. 18.07.17, 10:18
            Ci koscielni dziwnym przypadkiem byli Ukraińcami?
      • Gość: ganimedes Re: Iskań - Mychajło Huk IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.17, 22:26
        > Miejscowy ksiądz unicki - Ukrainiec Mychajło Huk (dziwnie znajome nazwisko)

        Czy to nazwisko ma związek z pewnym wójtem gminy wiejskiej w powiecie przemyskim ?
      • Gość: gośc Re: Iskań - Mychajło Huk IP: *.96.211.241.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.17, 21:54
        Istnieje podejrzenie że Ziemia jest płaska....
      • Gość: do rzeczy Re: Iskań - Mychajło Huk IP: *.96.211.241.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.17, 22:05
        Jowisz - wiesz dużo o tej wsi, ale świadomie czy podświadomie koncentrujesz się na szukaniu usprawiedliwienia dla mordowania Ukraińców. To że Ukraińcy mordowali jest faktem powszechnie znanym - tu nie musisz się wysilać. Ten wątek poświęcony jest mordowi na Ukraińcach, który niewątpliwie miał tam miejsce skoro przyznaje to choćby IPN.
        Podziel się więc swoją wiedzą na tema zamordowania w tej wsi 8 lutego 1945 r. 15 Ukraińców - kto to zrobił, czy jest jakiś grób itp
        • Gość: jowisz Re: Iskań - Mychajło Huk IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.17, 18:28
          Gość portalu: do rzeczy napisał(a):
          > Jowisz - wiesz dużo o tej wsi,...

          Wiem tyle, ile jest dostępne w znanych publikacjach. Szczegóły i okoliczności śmierci 15 Ukraińców w Iskanii w lutym 1945r trudno gdziekolwiek znaleźć. Zarówno sprawcy jak i ofiary pozostają bezimienne. Tło także nieznane; być może rabunek, może zemsta na aktywnych współpracownikach OUN...? Jest na forum tutejszy szpec od grzebania w aktach IPN. Może on wie?
        • 99venus Re: Iskań - Mychajło Huk 07.05.17, 21:06
          To,że ukraińscy nacjonaliści mordowali jest powszechnie znanym faktem ale nie dla wszystkich.Dla władz ukraińskich i wielu Ukraińców jest to do dziaj fakt nieznany czemu dają gorliwie wyraz zaprzeczając zbrodni ludobójstwa i gloryfikując zbrodniarzy.
    • Gość: Tutejszy Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.17, 22:04
      Wszystko jest w IPN.
      Znani są z nazwiska mordercy.Problem w tym,że obecnie zaliczani są do "żołnierzy wyklętych"
      Ale od początku.
      W ściśle tajnej instrukcji KC PPR nr 1/26/45-Z z 1945 r. zalecono: "Broń Ukraińców jest skierowana wyłącznie przeciw faszystom z AK. W porozumieniu z NKWD nie dopuszczać, aby wojsko lub milicja interweniowały w tym kierunku. Działać przy tym bardzo OSTROŻNIE".

      19 stycznia 1945 r. rozkazem komendanta głównego Armii Krajowej gen. Leopolda Okulickiego nastąpiło rozwiązanie AK. W naszym regionie niektórzy żołnierze tych oddziałów zaczęli stopniowo opuszczać szeregi leśnych oddziałów ale znaczna część postanowiła pozostać w lesie lub konspiracji i żyć z bandytki kosztem lokalnej ludności.
      Dołączyli do nich specjaliści od terroryzowania ludności cywilnej z organizacji "Nie" ze Lwowa były ppłk AK Franciszek Rekucki "Topór" oraz mjr AK Bolesław Tomaszewski "Warta".
      Działające w rejonie Dynowa bandy leśne podporządkowały się w/wymienionym,którzy potrafili organizować napady rabunkowe oraz mordowanie chłopskiej ludności ukraińskiej zamieszkałej w okolicznych wsiach.
      Sprawowali między innymi nadzór nad leśną bandą por. Józefa Bissa "Wacława"
      Ale Iskań i wiele innych miejscowości po jednej i drugiej stronie Sanu gdzie mordy Ukraińców nie były tak wielkie jak w Pawłokomie wykonywała specjalna grupa działająca skrycie i bez rozgłosu podległa bezpośrednio "Toporowi i Warcie" Ich podstawowym celem był rabunek bez zostawiania śladów.
      W większości stanowili ją mieszkańcy Dynowa obecnie też znami z dokumentów IPN i także uważani za "żołnierzy wykletych"
      Ponieważ mordy w rejonie Dynowa stały się codziennością i panował powszechny terror
      decyzją sowieckiego komendanta wojennego w Sanoku wysłany został oddział NKWD, który dokonał w kwietniu i maju kwietnia 1945 r. w Dynowie i jego rejonie aresztowania 282 Polaków, podejrzanych o udział w rozbojach i morderstwach na okolicznej ludności ukraińskiej.
      Z tej grupy 82 skazano na więzienia i łagry i zesłano w głąb ZSSR z których już nie powrócili.
      Pozostałych skazano na wieloletnie więzienia w Polsce gdzie najniższy wyrok był 6 lat więzienia.Z większymi wyrokami wszyscy wyszłi z więzienia po odwilży Gomółki.
      "topór,warta i wacław" uciekli na ziemie odzyskane gdzie się ukrywali wystarszeni przez szereg lat i w zamian za wolność byli umiejętnie wykorzystywani przez UB.
      Ale to inna sprawa gdzie zasługi dla wywiadu UB w stosunku do Polonii są niekwestionowane.
      Po aresztowaniach przez sowietów bandyckie działania praktycznie w rejonie Dynowa ustały.

      • Gość: jowisz Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.17, 00:33
        Gość portalu: Tutejszy napisał(a):

        > Wszystko jest w IPN.
        > Znani są z nazwiska mordercy.Problem w tym,że obecnie zaliczani są do "żołnierzy wyklętych"

        No to dawaj nazwiska sprawców i ofiar z Iskanii, tło i inne szczegóły. Pisuliński, którego tak obficie cytujesz pisze, że w zdecydowanej większości przypadków sprawców nie można ustalić.
        W sumie jednak trudno się dziwić i potępiać , że zabijano tam Ukraińców - jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie...
        • Gość: Tutejszy Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.17, 08:37
          Wszystko jest w zasobach IPN.Lecz nie ma zapotrzebowania na bolesną prawdę.
          Wystarczy tylko poczytac gdzie są też pełne dane personalne.
          Ale po co.
          O najbardziej bezwzględnych bandytów z rejonu Dynowa zadbali Sowieci by ich kości bielały na bezkresnej Syberii.
          A ci co zbrodnie organizowali w zamian za wolność tym razem z wielkim zapałem służyli komunistom wysyłając do więzień wielu Polaków,którzy nie lubili komunistów.
          • Gość: jowisz Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.17, 11:36
            Gość portalu: Tutejszy napisał(a):

            > Wszystko jest w zasobach IPN. Lecz nie ma zapotrzebowania na bolesną prawdę.

            Rzecz w tym, że właśnie jest zapotrzebowanie. Więc uprzejmie ponawiam prośbę o imienny wykaz sprawców i ofiar w Iskanii.
            Zastanawiam się tylko dlaczego nie upominasz się o Ukraińców zabitych przez twoich bandyckich idoli z OUN/UPA za ratowanie polskich sąsiadów. A lista jest bardzo długa. Kto wie czy nie dłuższa od wykazu Ukraińców, którzy padli ofiarami odwetów. Czy oni nie zasługują na Twoją pamięć?
            • Gość: Tutejszy Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.17, 14:04
              Trzeba sie było uczyc jak to inni czynili.
              Nawet poruszanie w świecie informacji cyfrowej sprawia Ci duży problem.
              Sam sobie znajdź.
              Wystarczy tylko wejść na strony IPN.Tam masz wszystko co komuna wytworzyła czyli samą prawdę.Korzystaj z niej.
              Ale niestety jest to nie dla Ciebie poniewaz jest zbyt trudne i wymaga tylko elementarnego myślenia.

              • Gość: jowisz Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.17, 12:37
                Czy oprócz propagandowego bleblania nie masz nic więcej do powiedzenia? Stawiasz tezy i nie potrafisz ich udowodnić? Zachowujesz się jak typowy goebbelsik made in upa:). I pewnie nim jesteś...

                PS Dowiem się w końcu co z tymi Ukraińcami zabitymi przez UPA? Postawisz im pomnik?

                • Gość: jupiter Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.96.187.32.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.17, 21:28
                  Na terenie powiatu przemyskiego nie było masowych mordów dokonywanych przez UPA na Polakach więc chyba rozpaczliwie szukasz mordowanych przez UPA Ukraińców?
                  A tak w ogóle co to za sensacja? A może AK, NSZ, BCh itd - nie mordowali Polaków?
                  • matigrypl Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. 10.05.17, 06:16
                    Jeśli banderowcom wymierzano sprawiedliwość to wg ukraińców jest to zbrodnia? Jeśli upa mordowała niewinnych to bohaterstwo? Tak patrząc na ten relatywizm moralny to musi nas bulwersować fakt ile da się radę pojechać na tym i nie narazić na ostracyzm narodowy głosząc podobne idiotyzmy???

                    Głosując na peło realizujesz marzenia szwabów o Polsce!
                    • matigrypl Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. 10.05.17, 06:45
                      Dla mieszkańców Przemyśla i okolic największe jednak znaczenie miała działalność na tym terenie oddziałów UPA, która nasilała się wraz z wycofywaniem się z terenów dzisiejszej południowo - wschodniej Polski Niemców, co miało miejsce wiosną i latem 1944 r.

                      Orest Myrosław Onyszkiewycz
                      "Orest"
                      W Polsce w UPA walczyło ok. 2000 żołnierzy, którzy zamierzali wywalczyć wszelkimi dostępnymi środkami samodzielne państwo ukraińskie.
                      Ziemie polskie nosiły w ukraińskiej strukturze nazwę "Zakierzoński Kraj" (czyli za linią Curzona) i stanowiły obszar działania VI Okręgu Wojskowego o kryptonimie "Sian". Jego dowódcą, a jednocześnie dowódcą UPA na Polskę, był Myrosław Onyszkiewycz "Orest", a krajowym prowyndykiem OUN - Jarosław Staruch "Stiah".
                      Tereny te wchodziły w skład grupy operacyjnej UPA - "Zachód" (od października 1945 r.). Grupa Zachód dzieliła się na dwa okręgi operacyjne:

                      Okręg I "Łemko", obejmujący swoim działaniem powiaty:
                      * sanocki
                      * leski
                      * przemyski
                      * wschodnią część powiatów krośnieńskiego, gorlickiego i nowosądeckiego

                      Okręg I dzielił się na trzy nadrejony:
                      - "Beskyd"
                      - "Werhowyna"
                      - "Chołodnyj Jar".

                      W okręgu I działały następujące sotnie:
                      - "Bira"
                      - "Brodycza"
                      - "Burłaka"
                      - "Chromenki"
                      - "Hrynia"
                      - "Kryłacza"
                      - "Łastiwki"
                      - "Stacha".

                      Okręg II "Bastion", obejmujący swoim działaniem:
                      * północną część powiatu przemyskiego
                      * powiat lubaczowski
                      * powiat jarosławski
                      * południową część powiatu Tomaszów Lubelski.

                      W skład okręgu II wchodził jeden nadrejon "Batury", który dzielił się z kolei na pięć rejonów.

                      W Okręgu II walczyły następujące sotnie:
                      - "Bryla"
                      - "Kałynowicza"
                      - "Kruka"
                      - "Szuma"
                      - "Tuczy"

                      Powiat przemyski objęty był działaniami dwóch nadrejonów:
                      - Chołodnyj Jar, wchodzący w skład Okręgu I "Łemko"
                      - Batury, wchodzący w skład Okręgu II "Bastion".
                      Bezpośrednio w okolicach Przemyśla "walczyły" cztery sotnie UPA:

                      Łastiwki - (Trójca, Rybotycze, Kłodowice Wojtkowa)
                      Burłaka - (Olszany, Rokszyce, Grochowce, Witoszyńce, Kniażyce, Brylińce, Cisowa, Korzeniec)
                      Chromenki - (Siedliska, Jabłonica Ruska, Brzeżawa, Dobra)
                      Kryłacza (Brzozów, Grabownica, Dydnia, Raczkowa)

                      tworzące kurien "Konyka".

                      Podpis oryginalny *
                      Zdjęcie zrobione w niedzielę Świąt Wielkanocnych 19.04.1947. Fotografował sotenny "Burłaka". Oficerowie przemyskiego kurenia UPA z przedstawicielami podziemi administracji. Od lewej siedzą: nadrejonowy SB "Staryj", lekarz "Sjan" (Niemiec), sotenny "Hromenko". Stoją: rejonowy "Wernywola", lekarz kurenia "Szuwar", buńczuczny "Sokołenko" (sotnia "Hromenka"), kurenny "Bajda", dentysta kurenia "Zubczenko", oficer polit.-wych. "Jewhen" (sotnia "Burłaky"). Siedzą na kłodzie drzewa: kapelan kurenia o. "Kadyło", okręgowy SB "Potap", buńczuczny "Burkun" (sotnia "Burłaky"), nadrejonowy Ukraińskiego Czerw. Krzyża "Skała", sotenny "Kryłacz", łączniczka "Motria", sotenny "Łastiwka", "Lisowyk", zastępca sotennego "Łahidnyj" (sotnia "Hromenka"). Stoją na kłodzie drzewa: strzelec "Biłyj" i sanitariusz "Kywaj" z sotni "Burłaky".
                      Dla wielu niepodległościowych działaczy ukraińskich lata 1943-46 były swoistą dogrywką wojny polsko - ukraińskiej z lat 1918-1919, jednak tym razem przyjęli oni inną taktykę działania. Antypolski, bezwzględny terror stosowany na dużą skalę miał zjednoczyć ukraińską społeczność w obawie przed odwetem ze strony polskiej.

                      Plakaty propagandowe OUN i UPA
                      Rzeź Polaków na Wołyniu w marcu i kwietniu 1943 r. była pierwszym aktem wspomnianych działań. Również późniejsze akcje UPA, czyli druga rzeź na Wołyniu w lipcu 1943 r., oraz masowe ataki i mordy dokonywane na Polakach w Galicji od sierpnia tegoż roku stanowią potwierdzenie tej tezy.

                      Płaskorzeźba w Kościele Karmelitów poświęcona Polakom bestialsko pomordowanym przez UPA Płaskorzeźba w kościele Karmelitów
                      Działania UPA przybrały na sile jesienią 1944 r., wraz z rozpoczęciem akcji przesiedleńczej Ukraińców z Polski do USRR, która rozpoczęła się 15 października 1944 r. Początkowo przesiedlenia miały charakter dobrowolny, jednak taka działalność godziła w plany ukraińskich nacjonalistów, którzy swoimi roszczeniami terytorialnymi obejmowali ziemie z których teraz mieli być wysiedleni Ukraińcy. Tak więc od początku UPA zdecydowanie przeciwstawiała się akcji przesiedleńczej.
                      Terror UPA nasilił się, gdy na wiosnę 1945 r. władze polskie zaczęły wywierać coraz większą presję na Ukraińców, stosując wobec nich coraz to nowe utrudnienia i szykany, m.in. wyłączono Ukraińców z przeprowadzanej właśnie reformy rolnej, likwidowano szkolnictwo ukraińskie, zamykano cerkwie i zakazywano działalności organizacjom ukraińskim.
                      W odpowiedzi na tę akcję Ukraińcy stworzyli na terenie pogórza przemyskiego - obszar ograniczony

                      od zachodu - przez wsie Wołodź i Hołuczków
                      od wschodu - Olszany, Horowice i Aksmanice
                      od północy - Iskań
                      od południa Jureczkowa i Leszczawa


                      REPUBLIKĘ POWSTAŃCZĄ

                      której strzegły wyznaczone straże a do wewnątrz można się było dostać po okazaniu przepustki na jej granicach. Na terenie tej republiki istniała szkoła podoficerska i szkoła dla sanitariuszek, odbywały się również liczne kursy wojskowe, funkcjonowały warsztaty, a nawet poczta.
                      Zbiorowa mogiła żołnierzy polskich na zasańskim cmentarzu, którzy polegli w walkach z UPA. zbiorowa mogiła żołnierzy poległych w walkach z UPA
                      Oddziały UPA napadały coraz częściej na polskie wsie i osady terroryzując i mordując jej mieszkańców oraz paląc zabudowania. W odpowiedzi na te akcje już w październiku 1944 r. oddziały 6 Dywizji Piechoty rozpoczęły zakrojone na szeroką skalę działania zbrojne skierowane przeciwko oddziałom UPA w rejonie wsi Brylińce, Cisowa, Bircza i Rybotycze. Działania te nie doprowadziły niestety do rozbicia UPA na terenie powiatu. Wyjazd 6 DP na front, oraz nikłe siły tworzącej się dopiero Milicji Obywatelskiej i innych pomocniczych oddziałów doprowadziły do niemal całkowitej bezkarności bandyckich działań UPA.

                      Wiosną 1945 r. UPA opanowała znaczną część powiatu przemyskiego leżącego po prawej stronie rzeki San. Bircza, Dubiecko, Krasiczyn, Krzywcza, Kuźmina, Rybotycze, Wojtkowa, Żohatyn stały się terenem coraz to nowych antypolskich akcji UPA.
                      Dla ludności polskiej zamieszkującej te tereny sytuacja taka stanowiła ciągłe niebezpieczeństwo utraty życia a w najlepszym wypadku utraty całego dorobku ocalałego z wojennej pożogi. Bestialskie zbrodnie na cywilach (niejednokrotnie dzieciach i kobietach) dokonywane przez sotnie UPA doprowadziły do masowych ucieczek Polaków z okolicznych wiosek do miasta Przemyśla i Dubiecka. Ośrodki te z powodu stacjonowania w nich oddziałów WP wydawały im się bardziej bezpieczne.

                      Następna fala napadów na polskie wsie miała miejsce w lipcu i sierpniu 1945 r., kiedy to oddziały UPA dokonały serii akcji sabotażowych, napadów, aktów dywersji i podpaleń. W ogniu stanęło kilkadziesiąt podprzemyskich wsi, kilka tysięcy zabudowań mieszkalnych i gospodarczych, zniszczone zostały mosty na drodze Przemyśl - Dubiecko, w Darowicach i inne.
                      W nocy z 3/4 października 1945 r. sotnie "Burłaka" i "Łastiwki" napadły na wieś Dylągowa."Spaliliśmy całą wioskę - ludzi, którzy nie uciekli, wystrzelaliśmy" - tak sam Burłak wspomina ten napad. 15 października te same sotnie napadły na Pikulice - "Paliliśmy za porządkiem, a ludzi strzelaliśmy". W listopadzie 1945 r. w ogniu stanęły wioski w okolicach Birczy: Sufczyna, Brzuska, Huta Brzuska, Nowa Wieś, Korzeniec, Jasienica, Bachów.
                      Pomnik na Rynku w Birczy upamiętniający tych, którzy bronili ludności polskiej przed atakami UPA Pomnik na Rynku w Birczy upamiętniający tych, którzy waliczyli z UPA na tamtym terenie
                      Terror i zbrodnie na cywilnej ludności polskiej znaczyły "niepodległościowy" szlak UPA. Pod koniec roku
                      • matigrypl Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. 10.05.17, 06:52
                        Terror i zbrodnie na cywilnej ludności polskiej znaczyły "niepodległościowy" szlak UPA. Pod koniec roku 1945 oddziały UPA podchodziły pod miasto Przemyśl napadając na Kruhel Wielki, Prałkowce, Huwniki a także ostrzeliwując z Optynia wieś Pikulice. Doszło nawet do tego, że nocą grupa banderowców przejechał konno przez miasto i udała się w kierunku Krasiczyna.

                        Najbardziej znanymi działaniami UPA z tamtego okresu były trzykrotnie ponawiane przez UPA ataki na Birczę (22.10.1945 r., 29/30.10.1945 r., 6/7.01.1946 r.), a także walki o wieś Kuźmina 24.10.1945 r. W pierwszym ataku na Birczę wzięło udział ok. 700 upowców. W miasteczku stacjonował w tym czasie sztab 28 pułku piechoty, oraz trzy bataliony tego pułku, które stawiły zacięty opór banderowskiej napaści. Atak został odparty, jednak w czasie obrony poległo 8 żołnierzy, których pochowano na cmentarzu w Birczy. W styczniu 1946 r. trwały zacięte walki pomiędzy oddziałami WP a banderowacami. m.in. w wioskach Lachowa, Łomna, Dobra Szlachecka. W czasie tych walk zginęło kilkudziesięciu polskich żołnierzy a drugi raz tyle odniosło rany.

                        Grób żołnierzy poległych w walkach z UPA w Birczy Grób żołnierzy poległych w walkach z UPA w Birczy

                        Poczynaniom band UPA nie mogło niestety zapobiec Polskie Podziemie Zbrojne. Co prawda jeszcze w 1944 roku w rejonie Dubiecko - Nienadowa - Krzywcza rozlokowany został oddział BCh, który wraz z oddziałami AK brał udział w akcjach odwetowych przeciwko UPA, jednak wraz z umacnianiem się na tych terenach władz komunistycznych i wzmożeniu represji wymierzonych przeciwko Polskiemu Podziemiu Zbrojnemu oddziały te atakowane z jednej strony przez oddziały utrwalające władzę ludową a z drugiej przez sotnie UPA nie były w stanie zapewnić ochrony polskiej ludności.
                        Na wiosnę i w lecie 1945r. miała miejsce próba nawiązania współpracy, czy może raczej zawieszenia broni pomiędzy polskim podziemiem zbrojnym a oddziałami UPA. Korespondencję w tej sprawie przy pomocy księży katolickich i greckokatolickich z Grochowiec prowadziły ze sobą Brygady Wywiadowcze i oddział UPA na tamtym terenie. Bezpośrednie rozmowy w tej sprawie prowadził z Ukraińcami Antoni Słabosz, podpisujący się "mjr. Antecki". Niestety wzajemna nieufność nie doprowadziły do zaprzestania antypolskich akcji ze strony UPA.

                        Krzyż na cmentarzu ukraińskim przy ul. Pikulickiej w Przemyślu. Krzyż na cmentarzu ukraińskim
                        Kres zbrodniczej działalności UPA położyła "Akcja Wisła", przeprowadzona na wiosnę 1947r., polegająca na przesiedleniu ludności ukraińskiej zamieszkującej południowo - wschodnie tereny Polski na tzw. Ziemie Odzyskane. Bez wsparcia ze strony ludności cywilnej, pozbawiona żywności i bezpiecznego schronienia Ukraińska Powstańcza Armia bardzo szybko została rozbita.

                        W sumie jak podają historycy, przez szeregi UPA przewinęło się ok. 150 tyś osób, z czego 8 tyś zginęło.

                        Pod koniec lat 80 i na początku 90 liczni na tym terenie Ukraińcy przypomnieli sobie o swoich "walecznych" rodakach i poczęli stawiać im pomniki. Takie postępowanie spotkało się z licznymi i bardzo zdecydowanymi protestami ze strony środowisk kombatanckich oraz tych wszystkich Polaków, którzy pamiętają tamte czasy. Pamiętając, że wszyscy jesteśmy równi wobec śmierci, poparli oni natomiast ideę ekshumacji i złożenia doczesnych szczątków poległych upowców na wspólnym cmentarzu znajdującym się przy ul. Pikulickiej w Przemyślu.

                        Mieszkańcy Przemyśla pamiętają o ofiarach ukraińskich nacjonalistów. W lipcu 2003 roku na cmentarzu wojskowym przy ul. Przemysława miało miejsce odsłonięcie skromnego obelisku poświęconego Polakom pomordowanym przez OUN-UPA, a także tym wszystkim, którzy musieli opuścić swoje domostwa uchodząc przed ukraińskim terrorem.

                        ...JEŚLI ZAPOMNĘ O NICH, TY, BOŻE...ZAPOMNIJ O MNIE...


                        Nawet dziś jeszcze po tylu latach od tamtych wydarzeń wielu ludzi nie potrafi o nich zapomnieć. Wielu jeszcze na dźwięk słowa UPA przechodzą ciarki po plecach. Zbyt wiele wycierpieli aby mogli zapomnieć.
                        I my również skoro pamietamy o polskich żołnierzach poległych w obronie miasta w 1939 r., skoro pamiętamy o wszystkich bestialsko pomordowanych przez Gestapo i NKWD, winni jesteśmy pamięć także tym wszystkim, którzy ucierpieli, bo byli Polakami, bo stali na drodze niepodległościowym ambicjom Ukraińców. I nie chodzi tutaj o to, aby znowu wywoływać upiory przeszłości, ale by oddać sprawiedliwość tamtym czasom i tamtym ludziom, oraz aby nigdy nie stawiać w jednym rzędzie kata i jego ofiary. Jest to tym ważniejsze, że ostatnio na Ukrainie podejmowane są kroki prawne zmierzające do rehabilitacji żołnierzy UPA, a kolejne rocznice utworzenia tej organizacji są hucznie świętowane przy współudziale władz państwowych i samorządowych.

                        Pomnik pojednania 11 lipca 2003 r. w ukraińskiej Pawliwce (dawnym Porycku) odbyły się główne obchody 60. rocznicy mordów na Wołyniu.
                        (11 lipca 1943 r. w Porycku podczas nabożeństwa niedzielnego o godz. 11.30 banderowcy napadli na ludność polską zgromadzoną w miejscowym kościele. Nawę kościelną obrzucili granatami, a do ludzi otworzyli ogień z broni ręcznej i maszynowej powodując masakrę kobiet, mężczyzn, dzieci i starców. Przy ołtarzu zginęli ministranci, a ksiądz Bolesław Szawłowski został ciężko ranny i udawał zabitego. Potem banderowcy weszli do kościoła i strzałami w głowę dobijali rannych. Po tej masakrze upowcy podpalili kościół. Zginęło wówczas ok. 500 Polaków)
                        W uroczystościach państwowo-religijnych, hołd ofiarom tragedii wołyńskiej oddali prezydenci obu krajów. Niestety! Obchody te wyraźnie jak na dłoni pokazały, że Ukraińcy nie są jeszcze gotowi przyjąć do wiadomości i uznać swojej własnej historii. Mimo iż tak wielu ludzi na to czekało, nie usłyszeli z ust Prezydenta Ukrainy słowa "przepraszam". A to przecież naprawdę niewiele za tyle krzywd i przelanej krwi.


                        Smutne to gdy słyszymy jak nasz prezydent pełen bulu nie rozumie Polaków którzy doświadczyli na własnej skórze co oznacza słowo ukrainiec!
                        • Gość: Q Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.17, 21:42
                          Belgowie zamordowali w Kongo 10 mln ludzi... Nie mówimy jednak o Kongo czy Wołyniu tylko o regionie przemyskim, a tu Ukraińcy tak przypadkie częściej byli mordowani niż sami mordowali, niestety. Trudno znaleźć w regionie polską wioskę gdzie zginęło by tylu cywili co w Pawłokomi - 366, niestety...
                          • Gość: jowisz Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.17, 23:21
                            Liczba 366 banderowców zabitych w Pawłokomie to oczywista bzdura (niestety). Być może należy żałować, że wbrew zakazom podziemnego państwa, nie wybito ich, nie tytlko w przemyskiem, do nogi. Niestety. Nie mielibyśmy dziś zapewne problemów z tutejszymi hitlerkami.
                            • Gość: Paweł Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.toya.net.pl 18.07.17, 06:15
                              Trzeba było myśleć wcześniej na Majdanie a nie teraz ; mój znajomy Ukrainiec mówi , "skakali jak idioci w Kijowie , licząc na cud , zmiany z zachodu a co ten 'zachód " zrobił ? " Na Ukrainie każdy wie , hrywna spadła na wartości 5 razy i Ukrainiec zamiast zarabiać około 1300 zł jak za "złego Janukowicza" zaczął "zarabiać ok 250 zł i to nie koniecznie wypłata była na czas , ceny prądu podnieśli o 600 % , usługi komunalne podobnie , akcyzę podnieśli do 40% a wcześniej było 12 % , można by tak wymieniać długo , ogólnie te prymitywne bandyckie ruchy w polskich mediach nazywa się "reformami" ; a 6 mln Ukraińców która opuściła swój kraj po "europejskim Majdanie " to dlaczego ? Odpowiedź szukaj wyżej ; to nie wojna wygania Ukraińców z ich kraju a głód wręcz jaki zafundowało im bydło z zachodu gorsze od tego ze wschodu ; na Ukrainie jestem raz na 2 tygodnie średnio i wiem co naprawde się tam dzieje ; a dzieje się źle ; a 2 mln Ukraińców w Polsce nie jest dlatego że u nas tak dobrze a dlatego że u nich nie da się po prostu żyć ;
                              • Gość: B Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.play-internet.pl 18.07.17, 09:28
                                H
                            • Gość: ??? Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.96.215.236.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.17, 22:37
                              Pawłokomę prześwietlił IPN do spodu - w przeciwnym razie nie byłoby na poświęceniu pomnika ś.p. Lecha Kaczyńskiego czy abpa Józefa Michalika.
                              Po prostu Polacy też mordowali, nawet tu w powiecie częściej. Także Żydów.

                              Trzeba było wybić wszystkich Ukraińców do nogi? Starców też?! kobiety?! dzieci?!
                              I ty wierzysz w swoją moralną wyższość nad banderowcami???
                              • Gość: mars Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.17, 23:58
                                Gość portalu: ??? napisał(a):
                                Trzeba było wybić wszystkich Ukraińców do nogi? Starców też?! kobiety?! dzieci?

                                Wszystkich tam niestety nie wybito. Tylko 120-150 banderowców, co nie jest chyba żadnym powodem do ubolewania.... A kobietom z dziećmi kazano iść za Zbrucz.
                          • 99venus Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. 18.07.17, 10:26
                            To jedno słowo-NIESTETY nadaje właściwego smaku całej wypowiedzi.
                            • Gość: Mamba Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.toya.net.pl 18.07.17, 14:24
                              "Niestety" to chyba dlatego bo wtedy można by powiedzieć że jak oni nas to my ich, a tak zostaje znowu Wołyń albo "prewencyjne akcje odwetowe"
                              • Gość: Tadek Re: Tło mordów ludności ukraińskiej. IP: *.toya.net.pl 18.07.17, 17:25
                                im już nic nie pomoże
                                zostało tylko 1.5 roku zostaną połknięci
                                wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-separatysci-oglosili-powstanie-malorosji/nvyxyls

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka