Dodaj do ulubionych

Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.18, 20:53


Jan Olszewski, premier rządu RP w latach 1991-1992, żołnierz Szarych Szeregów, obrońca w procesach politycznych w okresie PRL w rozmowie z SE o włączeniu Ukrainy w nowelizację ustawy o IPN:

„Super Express”: – Krytykuje pan ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej. Jako błąd określił pan między innymi wpisanie do niej artykułu o zakazie gloryfikowania zbrodni ukraińskich nacjonalistów, propagowania banderyzmu. Dlaczego?
Jan Olszewski: – Temat stosunków polsko-żydowskich jest zbyt ważny, by mieszać go z innymi sprawami. Oczywiście problem stosunków polsko-ukraińskich też jest istotny, ale to sprawa innego rzędu. Należy ją traktować oddzielnie. Łączenie tych dwóch tematów jest rzeczą co najmniej dziwaczną. A wrzucenie tego do jednej ustawy ma charakter czegoś pomiędzy obsesją a dywersją. Może to mocne słowa, ale tak to wygląda. Bo trudno znaleźć jakieś inne uzasadnienie.

– No dobrze, ale ja mogę ustawodawców zrozumieć – był Wołyń, zbrodnie Bandery…

– Zacznijmy od początku. Zbrodnia Stepana Bandery przeciwko państwu polskiemu była tak naprawdę tylko jedna. I ci, co dziś w Polsce chętnie mówią o banderyzmie, najczęściej o niej zapomnieli. Zbrodnią tą był zorganizowany w 1934 r. zamach na polskiego ministra spraw wewnętrznych pułkownika Bronisława Pierackiego. I rzecz znamienna – w procesie winnych, między innymi Banderę, skazano na kary śmierci. Ale żadnego wyroku nie wykonano. Stało się tak, pomimo że minister Pieracki był jednym z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego. A decyzja o niewykonywaniu wyroku śmierci musiała zapaść za wiedzą, a najpewniej na podstawie decyzji samego Marszałka. I stało się bardzo dobrze. Bo Bandera odegrał potem niezwykle ważną rolę w historii walki Ukraińców o niepodległość.

– Jednak dla Polaków jest postacią nie do zaakceptowania, choćby z uwagi na to co działo się na Wołyniu w latach 40.?

– Niewątpliwie jest dla Polaków postacią mało sympatyczną, jego wypowiedzi na temat Polski były bardzo nieprzychylne. Ale chciałbym bardzo mocno podkreślić i dać pod rozwagę – ten człowiek nie miał ze zbrodnią wołyńską nic wspólnego.

– Bandera nie miał nic wspólnego ze zbrodnią wołyńską?!

– Przecież całą akcję wołyńską przeprowadzano wtedy, gdy Bandera był już uwięziony przez Niemców. Myślę nawet, być może wiele osób się tu obruszy, że gdyby Bandera mógł podejmować wtedy decyzje, to prawdopodobnie do zbrodni na Wołyniu by nie doszło. Po prostu był politykiem myślącym, miał wielki zmysł polityczny i zdawał sobie sprawę z tego, że po Stalingradzie i klęsce Niemców wynik wojny jest już w zasadzie przesądzony, a akt ludobójstwa wobec ludności polskiej mógł służyć tylko jednej stronie – stronie sowieckiej. A na pewno bardzo szkodził sprawie zarówno polskiej, jak i ukraińskiej. I tylko ta trzecia strona może się z tego cieszyć. Bandera by to zrozumiał.

– To kto odpowiada za Wołyń?

– Zbrodnię tę wiąże się z nazwiskiem Romana Szuchewycza. Jednak potrzeba tu bardzo pogłębionych badań. Także w kwestii roli sowieckiej w wywołaniu tej zbrodni. Osobiście doskonale rozumiem obawy Bandery, który dopatrywał się wpływów sowieckich w ukraińskim radykalnym ruchu niepodległościowym. Te obawy nosiły wręcz znamiona może nawet obsesji. Ale ta obsesja miała swoje racjonalne podstawy. Myślę, że historycy polscy i ukraińscy powinni wątek sowieckiej inspiracji dla zbrodni wołyńskiej poważnie wziąć pod uwagę. Choć zdaję sobie sprawę, że jeśli są jakiekolwiek dokumenty na ten temat, to znajdują się one w archiwach KGB.

– Jednak Wołyń rzutuje na wzajemne stosunki polsko-ukraińskie. Bo u naszych sąsiadów czczony jest nie tylko Bandera, ale też wspomniany Szuchewycz...

– Czczony jest cały nurt niepodległościowy na Ukrainie. Ukraińska Powstańcza Armia, na co Polacy się oburzają, jest dla Ukraińców tym, czym dla nas Armia Krajowa. Należy pamiętać, że zaraz po niemieckiej agresji na ZSRR w 1941 r. Bandera, będący w sojuszu z III Rzeszą, ogłosił we Lwowie proklamowanie niepodległości Ukrainy. Po roku 1917 to drugi akt, który na forum międzynarodowym stawiał sprawę ukraińską.

– No dobrze, ale skoro mówimy o roku 1917 – wtedy liderem Ukraińców był Semen Petlura, którego żołnierze walczyli potem z Polakami ramię w ramię w wojnie polsko-bolszewickiej. Czy nie lepiej, żeby to on, a nie Bandera czy Szuchewycz byli dziś czczeni na Ukrainie?

– Może byłoby lepiej. Jednak bądźmy realistami. Po pierwsze: pokolenie, które pamiętało Semena Petlurę, już odeszło. Ludzie pamiętający Banderę i UPA nadal żyją. Po drugie: dziś na Ukrainie czczony jest nie antypolski, ale antysowiecki nurt w walce UPA. Po trzecie: co do armii Semena Petlury to po zwycięstwie w wojnie polsko-bolszewickiej sprawa ukraińska została w pokoju ryskim zostawiona, Ukraina znalazła się w granicach ZSRR. Ukraińcy czuli się oszukani. Zresztą marszałek Józef Piłsudski, który nie był za pokój ryski odpowiedzialny, odwiedził Petlurę i powiedział mu: „Ja was bardzo, panowie, przepraszam”. Był to być może jeden z najważniejszych gestów pojednania ze strony polskiej wobec Ukraińców. A Petlura jest dla naszych sąsiadów symbolem przegranej sprawy.

– Józef Piłsudski był zwolennikiem budowy federacji wolnych państw – Polski, Ukrainy, Białorusi i Litwy. Potem zwolennikiem takiej polityki był śp. prezydent Lech Kaczyński. Dziś coraz częściej mówi się, że polityka wschodnia śp. prezydenta nie jest realizowana. Z czego to wynika, przecież rządzi obóz odwołujący się do dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego?

– Mam nadzieję, że nie jest to odejście trwałe. A błędy, takie jak wpisanie sprawy Ukrainy do ustawy o IPN, wynikają z tego, że polskim politykom sondażowe słupki przesłoniły racjonalne myślenie i realną twardą politykę. To zresztą dotyczy wszystkich opcji politycznych.

– A może należy uznać, że doktryna Giedroycia mówiąca, że bez wolnej Ukrainy nie ma wolnej Polski, a bez wolnej Polski nie ma wolnej Ukrainy, była naiwnością, że trzeba szukać alternatywy dla polsko-ukraińskiego sojuszu?

– Alternatywy można szukać zawsze, ale prawdziwą naiwnością jest twierdzenie, że się ją znajdzie. Nie może być mowy o odpuszczeniu sprawy niepodległości Ukrainy, bo po prostu to jest polska racja stanu. Dziś Ukraina właśnie walczy o swój byt państwowy. Ta wojna z Rosją może wejść w kolejną, jeszcze groźniejszą fazę. A upadek Ukrainy byłby dla nas totalną katastrofą.

– Dlaczego? Przecież jesteśmy w NATO, mamy amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa.

– Jednak upadek Ukrainy sprawiłby, że stalibyśmy się krajem frontowym. Oczywiście przynależność do Paktu Północnoatlantyckiego, współpraca z USA są bardzo cenne. Ale nie muszą być wieczne. A wtedy w razie utraty przez Ukrainę niepodległości to polska niepodległość będzie zagrożona. To nasze być albo nie być.

– Środowiska kresowe ostro pewnie zaprotestują, mówiąc, że sojusz z Ukrainą tak, ale najpierw wyjaśnienie sprawy zbrodni na Kresach, przeprosiny…

– Rozumiem środowiska kresowe, ludzi, którzy stracili na Wołyniu bliskich. I do prawdy o tym, co się stało, należy dążyć. Konieczna jest tu współpraca historyków, godne upamiętnienie ofiar, upominanie się o prawdę. Nie można jednak na podstawie zdarzeń sprzed kilkudziesięciu lat i tego, że druga strona nie dokonała rozrachunku z własną przeszłością, odmawiać wsparcia sąsiada dziś walczącego ze śmiertelnym zagrożeniem. Jak przegra, to zagrożenie dojdzie do nas. Pamiętać też należy o jednej rzeczy.

– Jakiej?

– Wołyń był straszliwą zbrodnią, zginęło tam ponad sto tys. ludzi. Ale wobec zorganizowanej sowieckiej czy niemieckiej machiny śmierci był epizodem. Konflikt z Ukrainą jest nieraz brutalnym i przykrym, ale jednak sporem sąsiedzkim. Konflikt z imperialną Rosją jest kwestią egzystencjalną, w której na szali stoją byt i niepodległość państwa. Dlatego Polacy i Ukraińcy skazani są na współpracę. Powinni ją oprzeć na chrześcijańskich wartościach bliskich tradycji obu narodów. A kwestie zbrodni sprzed lat powinni wyjaśnić niezależni historycy.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze IP: *.toya.net.pl 27.02.18, 21:57
      Ludzie na starość dziecinnieją, by mogli znaleźć wspólny język z wnukami.
      A.Majeski
    • Gość: hanka Re: Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze IP: *.toya.net.pl 27.02.18, 23:30
      Dobry tekst, z jednym wyjątkiem - Olszewski myli się trochę w ocenie Petlury...

      Otóż Petlura, taka ciekawostka, był inspiracją dla... Rafała Lemkina, lwowskiego prawnika o żydowskich korzeniach, który zasłynął na świecie stworzeniem prawnej definicji ludobójstwa. Konkretnie - zabójstwo Petlury :)
      Otóż po 25 maja 1926 roku nikt w Europie nie mówił ani o Piłsudskim, ani o Polsce, ale właśnie o dokonanym tego dnia zabójstwie Symona Petlura. Zamordował go Szolem Szwarcbard, żydowski emigrant z terenów Ukrainy, którego rodzina zginęła w pogromie, na pewno gdzieś w 1919, najpóźniej w 1920 roku.

      Proces o zabójstwo odbił się szerokim echem, a Szwarcbarda ostatecznie uniewinniono, bo uznano, że.... miał moralne prawo zabić Petlurę. Bo Petlura odpowiada za ludobójstwo Żydów na terenach dzisiejszej Ukrainy w latach 1919-1920. Wtedy to, w trakcie wojny białych, Ukraińców i Polaków z bolszewikami, po wycofaniu się bolszewików dochodziło do setek pogromów, w których mogło zginąć ok. 150 tys. Żydów. Połowę z nich dokonali sojusznicy Piłsudskiego, żołnierze Symona Petlury, część także Polacy - np. dwa pogromy były udziałem żołnierzy gen. Hallera.

      [Nota bene: dlatego właśnie, w ramach naszej polityki historycznej i kreowania nieskalanego żadnymi zbrodniami, polskiego narodu wybranego, całe to pierwsze ludobójstwo Żydów wymazaliśmy z podręczników historii.]

      Wracając jednak do Petlury i Ukraińców - polityka historyczna musi być pragmatyczna :) Ukraińcy doskonale wiedzą, że Polacy w przeciwieństwie do Żydów to ciemny lud, izolujący się i izolowany, bez żadnych wpływów w świecie, więc bardzo rozsądnie wybrali na bohaterę Banderę :)
      • Gość: hanka Re: Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze IP: *.toya.net.pl 27.02.18, 23:57
        > dwa pogromy były udziałem żołnierzy gen. Hallera.

        Dodam, że dwa na terenach Galicji Wschodniej w Gródku Jagielloński i Samborze.
        W sumie było ich znacznie więcej badająca zbrodnie żołnierzy Hallera Komisja Henry'ego Morgenthaua zbadała dokładnie osiem z nich:
        - Kielce. 11 listopada 1918 r. - 4 ofiary
        - Lwów. 21-23 listopada 1918 r. - 64 ofiary (52)
        - Pińsk. 5 kwietnia 1919 r. - 38 ofiar (35)
        - Lida. 17 kwietnia 1919 r. - 39 ofiar (35)
        - Wilno. 19-21 kwietnia 1919 r. - 65 ofiar (55)
        - Kolbuszowa. 7 maja 1919 r. - 8 ofiar
        - Częstochowa. 27 maja 1919 r. - 5 ofiar
        - Mińsk. 8 sierpnia 1919 r. - 31 ofiar

        Konkluzja - w sumie w tych miastach polscy żołnierze pod dowództwem gen. Hallera bohatersko i spontanicznie (raport mówi o "ekscesach" nie "pogromach") zabili ok. 280 żydowskich cywili.
        • Gość: gosc Re: Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 08:50
          nowomowa ha ha
          zabicie 150 000 ludzi to zaledwie epizod
          zaś zabicie 300 osób to pogrom
          • Gość: Młody Siedział w sąsiednim"apartamencie" IP: *.76.36.89.ipv4.supernova.orange.pl 28.02.18, 09:14
            Logicznie to Pan Olszewski ma rację.
            Tak samo Grotowi Roweckiemu nie można przypisywać klęski Powstania Warszawskiego i nikt do dzisiaj tego nie czyni.
            Dlaczego więc Bandera zajmujący sąsiedni"apartament" obozu koncentracyjnego odpowiedzialny jest za Wołyń.
            • Gość: gosc Re: Siedział w sąsiednim"apartamencie" IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 09:25
              hitler też nie jest odpowiedzialny za wymordowanie 6 mln Polaków bo nigdy nie brał czynnego udziału w wojnie
              • Gość: Młody Zawyżone dane IP: *.76.36.89.ipv4.supernova.orange.pl 28.02.18, 09:40
                Nie 6 mln.Polaków tylko 6 mln.obywateli Polski w tym 3 mln Żydów.
                A pozostałe 3 mln to Polacy,Białorusini,Ukraińcy,Romowie,którzy byli obywatelami Polski.
                Tak mnie uczono w szkole.
              • Gość: 2@ Re: Siedział w sąsiednim"apartamencie" IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 10:33
                Jeśli Bandera odpowiada za Wołyń to Dmowski odpowiada za pogromy i mordy na Żydach.
                Domowskiemu stawiamy pomniki.
                • Gość: Gość Re: Siedział w sąsiednim"apartamencie" IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 12:54
                  Żeby tylko Dmowski ;)
                  Cytowany tu w innym wątku Stanisław Janecki, kolega Ziemkiewicza, Wolskiego i Ogórek z programu W Tyle Wizji w TVPiS, pisał:

                  "Przepraszamy Żydów za 700 lat wysiłków, także ustawodawczych, by uczynić ich obywatelami drugiej kategorii. Za antysemicką kampanię, którą w 1936 r. zainicjował prymas August Hlond, wydając list pasterski zalecający izolację społeczną wyznawców judaizmu (...)
                  Przeprośmy za antysemickie publikacje w "Małym Dzienniku" i "Rycerzu Niepokalanej", wydawanych przez Maksymiliana Kolbego w Niepokalanowie. Przeprośmy za niegodne chrześcijan artykuły pisma "Pro Christo" księży marianów. Za sygnowane przez Katolicką Agencję Prasową ulotki nawołujące do izolacji Żydów, wyrzucania ze szkół publicznych uczniów i nauczycieli. Przeprośmy za publicystykę ks. Stanisława Trzeciaka, późniejszego hitlerowskiego kolaboranta i jednego z kandydatów na polskiego Quislinga. Pod jego naciskiem Janusza Korczaka wyrzucono z publicznego radia i zakazano mu uczenia w szkole."
                  • Gość: gosc Re: Siedział w sąsiednim"apartamencie" IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 13:15
                    TAJNY REFERAT JAKUBA BERMANA

                    Sekretarza Stanu Rady Ministrów i Członków Biuru Politycznego PPR, Członków Tymczasowego Rządu Jedności Narodu oraz Sekretarza Poalej – Syjon – wygło­szony w kwietniu 1946 r. na posiedzeniu egzekutywy Komitetu Żydowskiego.

                    (według stenogramu)

                    Żydzi mają okazję do ujęcia w swoje ręce całości życia państwowego w Polsce i rozszerzenia nad nim swojej kontroli. Nie pchać się na stanowiska reprezentacyjne. W ministerstwach i urzędach tworzyć tzw. drugi garnitur. Przyjmować polskie nazwiska. Zatajać swoje żydowskie pochodzenie. Wytwarzać i szerzyć wśród społeczeństwa pol­skiego opinie i utwierdzać go w przekonaniu. że rządzą wysunięci na czoło Polacy, a Żydzi nie odgrywają w państwie żadnej roli.

                    Celem urabiania opinii i światopoglądu narodu polskiego w pożądanym dla nas kierunku, w rękach naszych musi się znaleźć w pierwszym rzędzie propaganda z jej najważniejszymi działami i prasą, filmem, radiem.

                    W wojsku obsadzać stanowiska polityczne, społeczne, gospodarcze, wywiad. Mocnoutwierdzać się w gospodarce narodowej.

                    W ministerstwach na plan pierwszy przy obsadzaniu ich Żydami, wysuwać należy: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Skarbu, Przemysłu, Handlu Zagranicznego, Spra­wiedliwości. Z instytucji centralnych – centrale handlowe, spółdzielczość.

                    W ramach inicjatywy prywatnej, utrzymać w okresie przejściowym silną pozycję w dziedzinie handlu. W partii zastosować podobną metodę – siedzieć za plecami Polaków, lecz wszystkim kierować.

                    Osiedlanie się Żydów powinno być przeprowadzone z pewnym planem i korzyścią dla społeczeństwa żydowskiego. Moim zdaniem, należy osiadać w większych skupiskach, jak: Warszawa, Kraków; w centrum życia gospodarczego i handlowego: Katowice, Wrocław, Szczecin, Gdańsk, Gdynia, Łódź, Bielsko. Należy również tworzyć typowe ośrodki żydo­wskie przemysłowe i rolnicze, głównie na ziemiach odzyskanych, nie poprzestając na Wałbrzychu i Rychbachu – obecnie Dzierżoniów. W tych ośrodkach możemy przystoso­wywać przyszłe kadry nasze w tych zawodach, z którymi byliśmy słabo obeznani.

                    Uznać antysemityzm za zdradę główną i tępić go na każdym kroku.

                    Jeżeli stwierdzi się, że jakiś Polak jest antysemitą natychmiast go zlikwidować przy pomocy władzy bezpieczeństwa lub bojówek PPR jako faszystę, nie wyjaśniając organom wykonawczym sedna sprawy.

                    Żydzi muszą pracować dla swego zwycięstwa, pracując jednocześnie nad zwy­cięstwem i gruntowaniem komunizmu w świecie, bo tylko wtedy i przy takim ustroju naród żydowski osiągnie najwyższą pomyślność i zabezpieczy sobie najsilniejszą pozycję.

                    Są małe widoki, by doszło do wojny. Jeśli Ameryka zacznie się szybko socjalizować, to tą drogą mniejszych lub większych wstrząsów wewnętrznych i tam musi zapanować komunizm.

                    Wtedy reakcja żydowska, która dziś trzyma z reakcją międzynarodową, zdradzi ją i uzna, że rację mieli Żydzi stojący po drugiej stronie barykady. Podobny przypadek współdziałania Żydów całego świata, wyznających dwie różne koncepcje ustrojowe ­komunizm i kapitalizm – zaistniał w ostatniej wojnie. Dwa największe mocarstwa światowe kontrolowane przez Żydów i będące pod ich wielkim wpływem, podały sobie ręce. Trud Żydów pracujących wokół Roosevelta doprowadził do tego, że USA wspó1nie z ZSRR wystąpiły do walki przeciwko Europie środkowej, gdzie była kolebka nowej idei, opartej na nienawiści do Żydów. Zrobili to Żydzi gdyż wiedzieli, że w przypadku zwycięstw Osi, a głównie Niemiec, które doskonale przejrzały plany polityki żydowskiej, niebezpieczeństwo rasizmu stanie się w USA faktem dokonanym i Żydzi znikną z powierzchni świata.

                    Dlatego też Żydzi sowieccy poświęcili dla tego celu krew narodu rosyjskiego a Żydzi amerykańscy zaangażowali swoje kapitały.

                    Należy się liczyć z dalszym napływem Żydów do Polski, ponieważ na terenie Rosji jest jeszcze dużo Żydów. Przed wkroczeniem Niemców, w poszczegó1nych miastach ZSRR było kilka skupisk Żydów polskich: Charków – 36200, Kijów – 17800, Moskwa – 53000, Leningrad -61000, w zachodnich republikach 184 730.

                    Żydzi skupieni w tych ośrodkach, to przeważnie inteligencja żydowska i dawne kupiectwo żydowskie. Element ten jest obecnie szkolony w ZSRR. Są to kadry budowniczych Polski – tzn. zgodnie z projektem Politbiura – fachowcy ci obsa­dzać będą najważniejsze dziedziny życia w Polsce, a ogół Żydów będzie rozloko­wany głównie w centrum kraju.

                    Stara polityka żydowska zawiodła. Obecnie przyjęliśmy nową, zespalającą cele narodu żydowskiego z polityką ZSRR. Podstawową zasadą tej polityki jest stworzenie aparatu rządzącego, złożonego z przedstawicieli ludności żydowskiej w Polsce.

                    Każdy Żyd musi mieć świadomość, że ZSRR jest wielkim przyjacielem i pro­tektorem narodu żydowskiego, że jakakolwiek liczba Żydów w stosunku do stanu przedwojennego uległa olbrzymiemu spadkowi, to jednak dzisiejsi Żydzi wykazują większą solidarność. Każdy Żyd musi mieć wpojone to przekonanie, że obok niego działają wszyscy inni, owiani tym samym duchem prowadzącym do wspólnego celu.

                    Kwestia żydowska jeszcze jakiś czas będzie zajmowała umysły Polaków, lecz ulegnie to zmianie na naszą korzyść, gdy zdołamy wychować choć dwa pokolenia polskie.

                    Według danych wojewódzkiego Komitetu Żydowskiego, na terenie Śląska Górnego i Dolnego, jest obecnie ponad 40 000 Żydów. Około 15000 Żydów ma być zatrudnio­nych w osadnictwie. Powiat Rychbach (Dzierżoniów) i Nysa, są przewidziane do tych cclów. Akcja osadnicza jest finansowana z żydowskich funduszów zagranicznych i pań­stwowych. Żydzi celowo tworzą nową, choć chwilowo nieznaczną koncentrację elementu żydowskiego, kładąc podwalinę pod zawód rolnika i robotników przemysłowych. Jest to budowanie podłoża szerszych celów politycznych.
                    • Gość: hahaha Re: Siedział w sąsiednim"apartamencie" IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 13:46
                      Hichot historii :))) Polska prawica posługuje się antysemickim paszkwilem z 1981 roku, autorstwa pułkownika Informacji Wojskowej (jednej z najbardziej zbrodniczych formacji PRL-u), twórcę Zjednoczenia Patriotycznego Grunwald, Zdzisława Ciesiołkiewicza.
                      Stowarzyszenia tworzonego przez Służbę Bezpieczeństwa, o którym dyrektor III Departamentu MSW płk Henryk Walczyński pisał: „Przy zachowaniu wpływu na ZP i ścisłej kontroli osób niezbyt odpowiedzialnych i ekstremistycznych organizacja ta może się okazać taktycznie przydatna". MSW wspomagało finansowo działalność ugrupowania, w tym działalność publicystyczną.

                      Zabawne, że to kiedyś SB sterowała nastrojami kreując antysemickie nastroje, a dziś jej dorobek wykorzystują polscy przyjaciele Putina, nakręcając antysemicką kampanię, żeby popsuć stosunki Polski z Izraelem i USA oraz sprawić, by Polska wpadła w izolację.
                      Tępa, antysemicka część prawicy gra zaś tak, jak na Kremlu grają ^^

                      Nie muszę chyba dodawać, że wspomniany fragment paszkwilu Ciesiołkiewicza to fałszywka współtworzona SB. Jej prawdziwość zweryfikowali historycy. Stwierdzili, że jest tym, czym "Protokoły Mędrców Syjonu" - radosną twórczością, nie mającą nic wspólnego z prawdą :)))

                      I to coś pod koniec stycznia opublikował na swojej stronie portal niezalezna.pl ^^
                      Ale jaja, ale jaja :)
                      • Gość: lolek Re: Siedział w sąsiednim"apartamencie" IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 13:50
                        Najlepsze jest to:

                        > Jeżeli stwierdzi się, że jakiś Polak jest antysemitą natychmiast go zlikwidować
                        > przy pomocy władzy bezpieczeństwa lub bojówek PPR jako faszystę, nie wyjaśniając
                        > organom wykonawczym sedna sprawy.

                        Jeśli by te zalecenia wcielić w życie, to trzeba byłoby zlikwidować jakieś 60-70% narodu :D
                        Tylko bezmózgi prawicowy idiota (czyli czytelnik takiego gówna jak niezalezna.pl) może wierzyć, że to prawdziwy stenogram xD
                      • Gość: hanka Re: Siedział w sąsiednim"apartamencie" IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 14:01
                        Celem tej fałszywki było to, co dziś robi Morawiecki, mówiąc o polskich, żydowskich, ukraińskich i rosyjskich sprawcach Holocaustu - wybielenie swoich win, rozmycie odpowiedzialności...

                        Komuniści i SB chcieli wmówić narodowi, że to nie polscy komuniści i polskie UB mordowało polskich patriotów, tylko jakiś inny naród, więc wmówili narodowi, że to Żydokomuna, choć - jak pisał Stanisław Janecki, cytując Krystynę Kersten - z 28 tys. funkcjonariuszy UB tylko mniej niż 2% stanowili Żydzi.

                        Zabawne, że dziś polska prawica reprezentuje te same poglądy co SB po 1968 roku :D
              • Gość: lolek Re: Siedział w sąsiednim"apartamencie" IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 21:15
                > hitler też nie jest odpowiedzialny za wymordowanie 6 mln Polaków bo nigdy nie b
                > rał czynnego udziału w wojnie

                Nie sześciu, nie trzech, ani nawet nie dwóch :)
                Bo trudno mówić, by żołnierze polscy, którzy zginęli szarżując na Monte Cassino zostali "wymordowani". Zginęli w walce, podobnie jak miliony Niemców czy Rosjan.
                Choćby dlatego zrównywanie cierpienia Polaków i Żydów jest zupełnie bez sensu - zupełnie inna (ilościowa i procentowa) skala zbrodni i mordów.

                Zrównać odpowiedzialność Bandery za Wołyń, więzionego w tym czasie i odizolowanego od świata w Sachsenhausen, z odpowiedzialnością Hitlera za Holocaust można by było tylko wtedy, gdyby Hitler np. od 1938 roku był więziony przez Amerykanów w Guantanamo za aschluss Austrii.
                Wtedy sytuacja z odpowiedzialnością byłaby porównywalna :)
          • Gość: hanka Re: Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 13:07
            > nowomowa ha ha
            > zabicie 150 000 ludzi to zaledwie epizod
            > zaś zabicie 300 osób to pogrom

            Zabicie ok. 150 tys. Żydów w latach 1918-1920, na tle Holocaustu II wojny światowej, to rzeczywiście epizod.

            Wbrew pozorom jednak, te 300 mordów na Żydach, które były dziełem żołnierzy gen. Hallera, miało większe skutki polityczne niż zabicie pozostałych zdecydowanej większości ze 150 tys. Żydów przez białych i żołnierzy Petlury.
            Czemu? Bo biali przegrali wojnę z czerwonymi, a Ukraina zniknęła z mapy po wojnie polsko-bolszewickiej. Tymczasem Polska przetrwała, musiała zgodzić się na powołanie międzynarodowej komisji pod przywództwem Amerykanina Henry'ego Morgenthaua, dostała (trochę jak dziś zresztą) antysemicką łatkę w Europie.

            Konsekwencją tych polskich zbrodni żołnierzy Hallera, a następnie
            - antydemokratycznego zamachu majowego
            - morderstw politycznych Piłsudskiego (których ofiarą padali nawet generałowie Wojska Polskiego)
            - wrzucania do więzień opozycji,
            - zastrzelenia (jak czytam w innym wątku) tylko w latach 1932-37 aż 804 strajkujących,
            - palenia cerkwi ukraińskich i innych prześladowań mniejszości narodowych, mocno nasilonych w latach 1935-1939

            ...było to, że we wrześniu 1939 roku nikt nie przejął się na świecie faktem, że duże państwo faszystowskie zjada trochę mniejsze państwo faszystowskie...
    • Gość: para v Re: Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze IP: *.96.204.40.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.18, 23:49
      Podzielam oburzenie z powodu zamachu na ministra Pierackiego ale jako że nie jestem historykiem więc chciałbym dopytać: czy w dziejach Polski zdarzył się jakiś przypadek zamachu dokonany przez Polaka pobudek politycznych?
      • Gość: lolek Re: Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze IP: *.toya.net.pl 07.03.18, 00:46
        Było ich multum:

        1) 12 lat wcześniej zginął prezydent Narutowicza, zamachowiec uległ psychozie wywołanej przez polską psychoprawicę (endecję i jej prasę).

        2) Drugie sławne zabójstwo w II RP, to śmierć gen. Włodzimierza Ostoi-Zagórskiego w 1927 - mord polityczny, zlecony przez Piłsudskiego.
        Generał Kordian Pomorski, szef policji, zapisał w swoim dzienniku, że dowiedział się w tajemnicy od Rydza-Śmigłego, że w zabójstwo Zagórskiego zamieszani byli Józef Beck, późniejszy szef MSZ, a także Aleksander Prystor i grupa innych zaufanych oficerów. Czy Piłsudski wiedział o planach uciszenia Zagórskiego? Według prof. Andrzeja Garlickiego, autora "Siedmiu mitów Drugiej Rzeczypospolitej", Marszałek doskonale orientował się w przygotowywanej intrydze. Ba, wziął w niej czynny udział - w grudniu 1928 r. "przypadkowo" zastrzelił w Belwederze wachmistrza Stanisława Koryzmę, biorąc go za włamywacza. Koryzma był najprawdopodobniej świadkiem uprowadzenia i zabójstwa Zagórskiego (mógł za dużo gadać).

        3) do aż trzynastu zabójstw z pobudek politycznych, które były jedną z przyczyn zamachu OUN na Pierackiego, doszło też w trakcie kampanii wyborczej do Sejmu, jesienią 1930 roku.
        Wtedy to w ramach zastraszania mniejszości ukraińskiej (która w Galicji Wschodniej była większością) premier Piłsudski i szef MSW Sławoja-Składkowskiego postanowili przeprowadzić masowe aresztowania w 450 miejscowościach Galicji. Bilans dwumiesięcznej, rządowej akcji wymierzonej w ukraińskich działaczy politycznych: 1739 aresztowanych, 1357 pobitych (w tym 93 studentów i uczniów, nawet ośmiolatek), ponad 40 zgwałconych kobiet, 13 zabitych.

        4) Zabójstwami politycznymi można też nazwać masowe dławienie strajków i demonstracji przez policję i wojsko, za rządów sanacji. W organizowanych przez socjalistów lub spontanicznych demonstracjach głodującej biedoty, w latach 1932-1937 od kul zginęło 804 strajkujących (oficjalne dane MSW II Rzeczypospolitej, z 1938 roku, w odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich). To siedem razy więcej niż w Poznaniu '56, Grudniu '70 i Kopalni Wujek w 1981 r. łącznie - w niepodległej Rzeczypospolitej strzelano i zabijano ludzi kilkadziesiąt razy częściej niż za "okupacji sowieckiej".
        • Gość: olek Re: Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze IP: *.toya.net.pl 07.03.18, 10:25
          To jest wszystko pikuś. Za PRL zginęło kilkaset ludzi, ofiary Poznania,Wybrzeża czy Śląska. Należy pamiętać też że ofiary te stworzyły co najmniej zagrożenie dla życia innych podpalając komisariaty milicji czy budynki partyjne a w przypadku kopalni "Wujek" górnicy rzucali metalowymi śrubami, prętami itp.Nie wykluczone że dysponowali dynamitem. W imię walki o kapitalizm.
          W III RP, państwie demokracji i dobrobytu/ dla nielicznych i swoich/ corocznie około setki poddaje się hibernacji czyli zamarza, ile ludzi umiera bo nie stać ich na leczenie i wykup lekarstw statystyki nie podają. Corocznie samobójstwo popełnia małe, 9 tys, miasteczko. Ile ludzi siedzi w niedogrzanych mieszkaniach to jeden Bóg wie.
          • Gość: olek Re: Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze IP: *.toya.net.pl 07.03.18, 10:30
            Tytułem uzupełnienia, kolejni nieszczęśnicy nie wytrzymali dobrobytu krakow.onet.pl/zelczyn-smierc-trojki-dzieci-i-ich-matki/xrch83s
      • Gość: mysz Re: Olszewski (ten Olszewski!) o Bandrze IP: 91.226.232.* 07.03.18, 09:43
        A tu jeszcze jeden drastyczny przypadek:
        www.bajkowyzakatek.eu/2010/09/polskie-legendy-o-popielu.html
      • Gość: negr Janusz Waluś IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.18, 10:24
        > czy w dziejach Polski zdarzył się jaki
        > ś przypadek zamachu dokonany przez Polaka pobudek politycznych?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka