Dodaj do ulubionych

Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych

IP: *.toya.net.pl 28.02.18, 00:59
1 marca Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych.

Ustanowiony z inicjatywy prezydenta Bronisława Komorowskiego, spotkał się z powszechną akceptacją w Sejmie - przeciw uchwale głosowało tylko ośmiu posłów - i to nie z SLD, ale głównie z PO i niezrzeszeni. Nie przypadkiem zresztą przeciw temu świętu byli najbardziej kulturalni a więc oczytani posłowie: m.in. Jerzy Fedorowicz, Kazimierz Kutz, Andrzej Celiński. Czytając cokolwiek i - w przypadku Kutza i Fedorowicza - także pamiętając, kim tak naprawdę byli żołnierze wyklęci, nie sposób było nie wiedzieć, że te nieliczne formacje wyklętych to tępi nacjonaliści, którzy z zimną krwią zamordowali ponad 5 tys. cywili (w tym ok. 200 dzieci poniżej 14 roku życia), tylko za to, że byli Żydami, Słowakami, Białorusinami, Litwinami lub pracowali w komisjach przydzielających ziemię wcześniej należącą do klasy panującej (jaśnie państwa hrabiów i hrabin czy kleru).

Ten idiotyczny kult żołnierzy wyklętych jest niestety tylko logiczną konsekwencją totalnego fałszowania przez elity III RP polskiej historii, szczególnie wybielania II RP i oczerniania czasów komuny.

Dziś ludziom próbuje się bowiem wmówić, że po zakończeniu wojny wszyscy marzyli o powrocie starych porządków... Tymczasem ten stary porządek to jedno z najbardziej zacofanych państw Europy, w którym władza reprezentowała 1% najbogatszych a strajkująca biedota ginęła od kul policji i wojska 20 razy częściej niż w PRL-u.

Zanim ktoś wyskoczy tu z wrzaskiem, że to ja teraz fałszuję historię, już wyjaśniam - to oficjalne dane MSW II Rzeczypospolitej, z 1938 roku. W odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że w latach 1932-1937 od kul zginęło 804 strajkujących. Siedem razy więcej niż w Poznaniu '56, Grudniu '70 i Kopalni Wujek łącznie...

Ciemnemu ludowi sprzedaje się bajki, że niepodległa Rzeczpospolita była państwem przyjaznym zamieszkującej jej polskiej ludności. Może tak twierdzić tylko ktoś, kto nie zna oficjalnych danych statystycznych GUS-u tuż sprzed wybuchu wojny. A one mówią wyraźnie o tym, że produkcja przemysłowa na ziemiach polskich w 1938 była niższa niż w 1914.
Przeciętna długość życia - także niższa (bo w II RP podobnie jak we współczesnej Ameryce zrezygnowano np. z obowiązujących już wcześniej w zaborze pruskim obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych, a dostępność leczenia była mniejsza niż u schyłku XIX wieku). Panowały też katastrofalne warunki mieszkaniowe - w jednej izbie (pokoju, nie mieszkaniu) mieszkało średnio po trzy-cztery osoby.
II RP - jeśli chodzi o warunki socjalne, rynek pracy, zarobki i siłę nabywczą pieniądza - to był krok wstecz w stosunku do tego, co polski naród miał pod zaborami... Liczba ludzi niedożywionych, głodujących, liczba kobiet zmuszonych do prostytuowania się, była najwyższa w całej historii Polski.

Dziś bezczelnie pomija się te fakty i wmawia ludziom, że II RP była krajem mlekiem i miodem płynącym, a w 1945 roku cały naród dzielnie wspierał żołnierzy wyklętych, walczących o przywrócenie starego porządku.

To jest jakiś kompletny odjazd, więc czas zacząć wstydzić się za każdego, ogłupionego propagandą (zafałszowaną polityką historyczną) człowieka, który 1 marca będzie (czy też 4 marca - Bieg Tropem Wilczym) będzie celebrować to kompletnie święto ku czci nieprzystosowanych społecznie dzikusów z lasu, wśród których wielu z nich było zwykłymi, pospolitymi bandytami.
Obserwuj wątek
    • darino Narodowy Dzień Żołnierzy Wypiętych 28.02.18, 08:49
      :)
    • Gość: Młody Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.76.36.89.ipv4.supernova.orange.pl 28.02.18, 08:56
      Mój Dziadek często nam opowiadał jak to było dawniej a my słuchaliśmy Go z zapartym tchem.
      Między innymi opowiadał o zbójach i rabusiach jakich w okolicy Przemyśla było pełno tak w czasie wojny jak też po niej.
      Najczęściej ofiarami padali chłopi gdzie zabierano im bydło oraz świnie,które łatwo było spieniężyć nie gardząc innymi rzeczami mającymi jakąkolwiek wartość.W czasie wojny najwięcej bydła rabusie z zbóje w okolicach Orłów.Po wojnie nastała moda na rabowanie chłopów ukraińskich w kierunku Dynowa.Ale robiły to dokładnie ci sami złoczyńcy co w czasie wojny zasilone zbójami z Kresów uciekającymi przed ruskimi.Ale to byli zbóje a nie żołnierze.
      • 99venus Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych 28.02.18, 12:50
        Mógłbyś w końcu nauczyć sie polskiego.
    • Gość: Młody Dlaczego mordowali dzieci? IP: *.76.32.83.ipv4.supernova.orange.pl 01.03.18, 13:46
      wroclaw.onet.pl/wroclaw-politycy-sld-uczcili-pamiec-ofiar-zolnierzy-wykletych/rdr63gk
    • Gość: A Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.18, 19:53
      Gdy wychodzi się od fałszywych przesłanek to trudno dojść do prawdziwych wniosków. Fałszywy obraz Żołnierzy Wyklętych przedstawiony w tym poście wymaga jednak stanowczej reakcji i sprostowania podstawowych informacji. Żołnierze Wyklęci absolutnie nie walczyli aby, mowiąc językiem A. Holland, było jak było, czyli o restytucję przedwojennych porządków i struktury społecznej. To brednie i logicznie kupy się nie trzyma. Gdy spojrzymy na okres 1926 - 1939 to władzę sprawował obóz piłsudczykowski, czy nazwiemy go ogólnie sanacja, BBWR czy OZON to sprawa drugorzędna, bo była to ta sama sitwa. Represjonowani i szykanowani byli w tym czasie zarówno działacze socjalistyczni, ludowi jak i endecy wszystkich odcieni. Natomiast gdy spojrzymy na oddziały powojennego podziemia zbrojnego, to bardzo niewielu było tam piłdusczyków. Oddziały te miały głównie afiliacje narodowe. W części byli to też działacze ludowi, wspierający PSL (polecam Atlas podziemia niepodległościowego). Więc twierdzenie że ludowcy i endecy chcieli restytucji sanacji, która trzymała ich w więzieniach i obozach, takich jak Bereza Kartuska, to niedorzeczność. JEdyne czego chcieli to tego, aby Polska była niepodległa, niezależna i niezawisła a nie poddana kolejnej okupacji, tym razem sowieckiej, komunistycznej, wspieranej przez tutjejszych kolaborantów, lokalne szumowiny i to takie najgorszego autoramentu. I o to walczyli wszyscy Żołnierze Wyklęci aby Polska nie była sowiecką kolonią a nie o tekę premiera dla Sławoja-Składkowskiego. Ja oczywiście wiem skąd się dzisiaj biorą głosy potępienia dla powojennych leśnych. I wcale nie chodzi o niezaprzeczalny fakt, że niektóre z tych oddziałów zwyczajnie zdziczała i się zbandziła a niektórzy dowódcy mają na swoich rękach krew niewinnej cywilnej ludności, czy to ukraińskiej czy białoruskiej. czyny te zasługują oczywiście na potępienie i nie ma nawet o czym rozmawiać. Tu chodzi jednak z reguły o życiorysy ojców i dziadków, którzy w latach 40 wstępowali ochoczo do PPR-u czy nieco później do PZPR-u i zaprowadzali nowe ludowe porządki. I gdyby chcieć na to spojrzeć obiektywnie, to należałoby się zapytać, jakim to trzeba było być degeneratem, zaprzańcem i skończoną kanalią aby ochoczo dołączyć do sowieckich okupantów i zaprowadzać w Polsce w ich imieniu i ich interesie system komunistyczny. Trudno sobie wyobrazić że można było wówczas robić coś gorszego. Więc łatwiej to zracjonalizować w ten sposób.
      • Gość: lolek Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.toya.net.pl 01.03.18, 21:02
        > jakim to trzeba było być degeneratem, zaprzańcem i skończoną kanalią aby ochoczo
        > dołączyć do sowieckich okupantów i zaprowadzać w Polsce w ich imieniu i ich interesie
        > system komunistyczny.

        Takim jak Wisława Szymborska, Władysław Broniewski, Czesław Miłosz, Eugeniusz Kwiatkowski i wielu innych, którzy w socjalizmie widzieli (słusznie) jedyną szansę na dogonienie cywilizacyjne zachodu.

        I możesz sobie tu pisać, co chcesz, ale fakty są takie, że w 1938 roku przeciętny Polak żył ledwie 50 lat - 12 lat krócej niż Brytyjczyk. A w 1970 - 69 lat (rok krócej niż przeciętny Brytyjczyk).

        To jest skala tego heroicznego wysiłku CAŁEGO powojennego pokolenia, który Ty teraz sprowadzasz do sowieckich kolaborantów i działaczy PPR-u.
        Nawet pewnie nie wiesz człowieku, że w ten proces odbudowy PAŃSTWA POLSKIEGO włączyła się większość podziemia niepodległościowego, o którym piszesz - żołnierze AK wstępowali do MO czy Ludowego Wojska Polskiego i pracowali dla Polski, SWOJEJ OJCZYZNY, a nie - jak twierdzisz - jakiegoś okupanta...

        Masz tu np. stanowisko żołnierzy, weteranów AK z Małopolski, z 1995 roku:

        [Działalność żołnierzy wyklętych] po tzw. wyzwoleniu, to nie żadna dziecinna legenda o Janosiku, lecz samowolna, wbrew dyrektywom Delegatury Rządu walka bratobójcza - największa tragedia każdego narodu; w sytuacji Polski, bez jakichkolwiek szans powodzenia, była wprost narodowym samobójstwem. Dlatego ogromna większość trzeźwo myślącego społeczeństwa, choć gotowa do największych poświęceń dla Kraju, ręki do wojny bratobójczej przykładać nie chciała. Nawet tym, przez ówczesny reżim boleśnie skrzywdzonym: parcelacją, pozbawieniem własności i ojcowizny przekazywanej z pokolenia na pokolenie, utratą najbliższych, sumienie w wojnie bratobójczej udziału wziąć nie pozwoliło.

        Podpisali: ppłk. Włodzimierz Budarkiewicz, ps. Podkowa, z-ca d-cy l PSP:AK, Związek Sybiraków Oddziat w Zakopanem, Środowisko Żołnierzy, 1. PSP-AK w Zakopanem, i Adam Palmrich Orwid, Światowy Związek Żołnierzy AK Okręg Małopolska, Oddział Nowy Targ, Przewodniczący, Zarządu Oddziału ZŻAK, Leszek Wasylkowski, Związek Kombatantów R.P. i byłych Więźniów Politycznych Koło Zakopane S. Przybylik, Światowy Związek Żołnierzy AK Oddział Podhalański Zakopane - Nowy Targ

        Dziś, gdy już oni nie żyją - zapomina się o ich bohaterstwie i kreuje się na bohaterów jakąś malutką grupę janosików spod znaku przedwojennego ONR, splamionych morderstwami na tysiącach cywilów...

        I to jest po prostu SKANDAL, który zwyczajnie boli każdego zdrowo myślącego człowieka.
      • Gość: Benek Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.toya.net.pl 01.03.18, 21:30
        Jeśli Ty gościu A , uważasz że skończonymi degeneratami, zaprzańcami i kanaliami była biedota która która będąc analfabetami, żyjąca na klepisku trzema pokoleniami w jednej izbie, umierająca z głodu, chorób i zimna to szkoda w zasadzie dla Ciebie czasu.
        Jedynym usprawiedliwieniem byłoby dla Ciebie pochodzenie z rodziny posiadającej przed wojną majątek ziemski lub fabryczkę " czegoś tam" A może z szeroko postrzeganej jako inteligencji, choć jakże często z inteligencją nie mająca nic wspólnego. Bo jeśli pochodzisz z rodziny chłopskiej czy tzw robotniczej to sam jesteś zaprzańcem w dodatku głupim.
        Jeszcze żyją ludzie pamiętający jak wyglądała wieś po wojnie czy choćby w latach pięćdziesiątych. To z tych chałup dzięki tak znienawidzonej komunie wyszły dzieci które zdobyły wykształcenie, dzisiaj nie brakuje profesorów, choć nieliczni by się do tego przyznali, którzy uczyli się przy lampie naftowej i pierwszej żarówce świecącej dzięki elektryfikacji wsi.
        A zresztą do takich jak Ty szkoda pisać. Czy Ty jesteś w stanie zrozumieć dlaczego Oni zapisywali się do PPR czy później do PZPR?
        Nieszczęściem naszym jest to że zawsze każda władza dzieli Polaków; na swoich i nie swoich, na patriotów i nie patriotów, zawsze są lepsi i gorsi Polacy. Jeden jedyny w historii kraju Piłsudski rozumiał ze w ten sposób niczego nie zbuduje, potrafił z wojskowych z 3 zaborów stworzyć armię, inżynierowie wykształceni w Wiedniu, Berlinie czy Petersburgu budowali polski przemysł. Ale On był jeden. Tacy jak Ty tylko dzielić potrafią.
        • Gość: A Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.18, 18:59
          Przyznam że zupełnie nie rozumiem, czemuż to niektórzy zawzięcie dyskutują z moimi tezami, których nie stawiałem i wmawiają mi wypowiedzi, których nie wygłosiłem/napisałem. Więc po kolei, napisałem ni mniej ni więcej tylko "jakim to trzeba było być degeneratem, zaprzańcem i skończoną kanalią aby ochoczo dołączyć do sowieckich okupantów i zaprowadzać w Polsce w ich imieniu i ich interesie system komunistyczny." Pewnie przez przeoczenie niektórzy nie zauważyli spójnika "i" w tym zdaniu, chociaż jest on bardzo istotny w tym kontekście. Wisława Szymborska ani Czesław Miłosz i wielu innych poetów, literatów, inżynierów i przedstawicieli innych zawodów, nie zaprowadzało w Polsce sowieckich porządków z karabinem w ręku, co robili z pewnością funkcjonariusze UB, KBW, część jednostek LWP, MO oraz cała "polityczna czapka" nad tymi instytucjami. W ciągu kilku powojennych lat zostało zamordowanych przez sowietów i rodzimych kolaborantów ponad 50 tysięcy Polaków a kilkaset tysięcy przeszło przez rozmaite więzienia i obozy. Nie wspominam o takich drobiazgach jak zablokowane kariery, niemożność znalezienia pracy odpowiadającej kwalifikacjom i kompetencjom i wiele innych niedogodności. Daleko nie trzeba szukać, proponuję poczytać o Aleksym Gilewiczu. I ci, którzy instalowali i umacniali władzę ludową to niestety była najczęściej szumowina najgorszego autoramentu, przedwojenny margines, żulerka. Proponuję przeczytać pamiętniki i wspomnienia z tamtego okresu. Powtarza się w nich niczym mantra, że ci powojenni komuniści to były najgorsze męty.

          Jeśli chodzi o Miłosza, Broniewskiego itd,. to wstąpili oni do partii komunistycznej jak wiele tysięcy innych osób wstępowało. I to z różnych przyczyn. Tego do jednego worka nie da się wrzucić. Jednak powiedzmy wprost, większość z tych ludzi doskonale wiedziała że PPR i PZPR to nie są żadne polskie partie a zwyczajne ekspozytury KPZR, działające w Polsce w imieniu i w interesie ZSRR. W przypadku kolizji tych interesów, górę zawsze brał interes ZSRR. Wstępując do tych partii doskonale wiedzieli jaki ustrój i system jest zaprowadzany oraz jak traktuje się tych, którzy nie godzą się na podporządkowanie Polski ZSRR. Wstępując firmowali komunizację Polski i wszelkie związane z tym bezeceństwa swoim nazwiskiem. Czytając wiersze Szymborskiej z tamtego okresu można zwymiotować. Chociaż nie tylko ją ten "hegl ukąsił". Tak więc mimo że nie zaprowadzali komunizmu kolbami karabinów, to chluby im tego typu zaangażowanie z pewnością nie przynosiło.

          Drodzy Lolku i Benku do odbudowy Polski potrzebna była łopata i sprawny system a nie przewodnia rola partii komunistycznej. Ta przeszkadzała i blokowała sprawne podnoszenie się Polski ze zgliszcz, co doskonale widać gdy porównamy Polskę z innymi Państwami, które szczęśliwie uniknęły tego dobrobytu. W 1945r. Niemcy leżały w gruzach a ćwierć wieku później w 1970r. miały już zbudowane państwo dobrobytu, podczas gdy w Polsce potomkowie tych komunistycznych degeneratów o których pisałem a nierzadko i oni sami strzelali do robotników na Wybrzeżu, bo protestowali przeciwko stałemu podnoszeniu norm, podwyżkom cen żywności i obniżaniu poziomu życia. Oraz domagali się chleba i wolności. Taki to dobrobyt i szczęśliwość budowała partia komunistyczna w Polsce. Sugeruję trochę poczytać również o tym wspominanym awansie cywilizacyjnym ludzi zajmjących przed wojną dół drabiny społecznej czy też o tym jak to Piłsudski i sanacyjna ekipa "łączyła" i "budowała".

          Zrobiła się straszna dłużyzna, ale i do Młodego słów kilka muszę skreślić. O ile szeregowi żołnierze powojennej partyzantki niepodległościowej (nie lubię określenia żołnierze wyklęci, chociaż się przyjęło w publicznym dyskursie), faktycznie nie była zbyt dobrze wykształcona ani obyta w świecie, jednak dowódcy jednostek czy większych zgrupowań to z reguły byli ludzie z zupełnie innej półki, których większość jeszcze przed wojną odebrała wykształcenie wojskowe. Nie mieli dostępu do bieżących dokumentów czy opracowań ale wiedzieli, że idąca ze wschodu Armia Czerwona i lokalni kolaboranci oznaczają śmiertelne zagrożenie dla niepodległości Polski. I z nimi walczyli. Po drugie, to nie było tak, że kilkadziesiąt tysięcy chłopaków chciało po zakończeniu wojny siedzieć w lasach i dopiero wojska NKWD i rodzima bezpieka wyganiała ich z lasu do domu. Często nazywa się okres po 1945r. "drugą konspiracją". Warto poczytać dlaczego, jak również o tym co wygoniło tych chłopaków do lasu. Podpowiem że z pewnością nie chęć przeżycia emocjonującej przygody ani zamiłowanie do surwiwalu.

          Wszystkim epatującym setkami i tysiącami ofiar Ognia, Wołyniaka i innych, polecam świetną książkę Zychowicza "Skazy na pancerzach".

          • Gość: lolek Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.toya.net.pl 02.03.18, 20:11
            > Często nazywa się okres po 1945r. "drugą konspiracją". Warto poczytać dlaczego, jak
            > również o tym co wygoniło tych chłopaków do lasu.

            To akurat, szczególnie po ostatniej awanturze z Izraelem i szybkiej lekcji historii (która ominęła nas w szkołach) już doskonale wiadomo.
            Jeśli Polacy zamordowali ok. 200 tys. Żydów ukrywających się po tzw. aryjskiej stronie, a w polowaniu w lasach na tych Żydów przewodziło podziemie spod znaku powojennego ONR-u, i brała też udział spora część AK (poczytaj np. ten reportaż: wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,17069185,Zaglada_Zydow_ze_wsi_Strzegom.html )
            ...to oczywistym jest, że Ci, którzy dokonywali zbrodni na Żydach czy słowackiej, białoruskiej lub litewskiej ludności cywilnej, nie chciała wyjść z lasu w obawie przed karami więzienia.

            Co do tego zaś, że Niemcy lub inne kraje w 1970 roku miały już państwo dobrobytu... Poczytaj sobie wspomnienia Polaków, którzy po II wojnie światowej zostali na Zachodzie, jaki szok przeżyli gdy w latach 70. wracali do PRL-u... Wielu z nich, np. Bolesław Sulik, który w Wielkiej Brytanii kręcił reportaże dla BBC (a w latach 90. w Polsce został szefem KRRiTV), wspomina, że gdy po 1965 roku przyjeżdżał do Polski był w totalnym szoku - bo zwyczajnie nie wierzył, że w 20, 25, 30 lat da się wykonać tak ogromny skok cywilizacyjny. Ba, pisał i powtarzał to w wywiadach, że w połowie lat 70. przeciętny polski robotnik żył już na lepszym poziomie niż przeciętny robotnik w UK czy Francji...

            O tym, że to ten zły komunizm pozwolił Polsce gonić Zachód, mówią zresztą nie tylko suche dane z roczników GUS czy ONZ-owskich agencji zbierających dane o długości życia, śmiertelności noworodków, równości płci, dostępu do edukacji czy opieki medycznej...
            Mówią o tym nawet suche dane ekonomiczne. Wyobraż sobie, że nawet ten wściekle antykomunistyczny Zachód dostrzegał rozwój Polski i w jednej z brytyjskich książek na temat ekonomii można wyczytać, że średnie tempo wzrostu PKB w latach 1955-1970 wynosiło:
            - Polska 6,2%
            - RFN 5,3%
            - Holandia - 5,2%
            - Austria - 4,8%
            - Szwecja - 4,2%
            - USA -3,4%
            - Wlk. Brytania - 2,6%

            Możesz sobie pisać kolejne bzdury o tym, jakie to komunizm siał spustoszenie, ale nie wymażesz pamięci ludzi, i nie wymażesz czystej statystyki, która wyraźnie wskazuje, że do końca lat 70. rozwijaliśmy się znacznie szybciej niż dziś, i że to w latach 70. - jeśli chodzi np. o średnią długość życia (czyli takie elementarne prawo człowieka jak dostęp do darmowej służby zdrowia) byliśmy bliżej Zachodu niż jesteśmy dziś... Dziś bowiem żyjemy średnio pięć lat krócej od Brytyjczyków, w 1970 roku ta różnica wynosiła tylko 1 rok.
            • matths Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych 02.03.18, 20:36
              Wczoraj oglądałem francuską telewizję i mówili właśnie o debacie prezydenckiej w Rosji. Brało w niej udział sześciu kandydatów, czterech z nich (ale nie Putin) chwaliło ZSRR i obiecywało powrót do porządku ekonomicznego z czasów komunizmu :D

              Myślałem, że po chwili będzie to obiektem kpin i podśmiechujek... A tu poważni, francuscy publicyści, zaproszeni do studia, mówią że to w sumie naturalna tęsknota, bo według wszelkich danych, niekwestionowanych przez ekonomiczne autorytety - ZSRR i lata 1925-1970 (1925 jako koniec tzw. Nowej Ekonomicznej Polityki Lenina) to jest najszybszy w historii, długotrwały wzrost gospodarczy państwa, porównywalny jedynie do japońskiego cudu gospodarczego trwającego od lat 50. do lat 80. XX wieku.

              No ale Francja czy Niemcy to dziwne, lewackie kraje, w których główne ulice miast noszą imiona Marksa, Engelsa czy Salvadore Allende, i w których politycy nie jeździli z ryngrafem Matki Boskiej do więzionego Pinocheta, bo byliby pewnie sądzeni za gloryfikowanie faszyzmu lub pochwalanie zbrodni przeciw ludzkości ;) Pewnie dlatego mają to swoje durne państwo dobrobytu, wysoką kwotę wolną od podatku, 45-55% podatek PIT dla najbogatszych i inne lewackie wynalazki, zamiast zwykłego kapitalistycznego wyzysku jak w Polsce.
            • Gość: lolek Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.toya.net.pl 02.03.18, 21:00
              > w połowie lat 70. przeciętny polski robotnik żył już na lepszym poziomie
              > niż przeciętny robotnik w UK czy Francji

              Wyjaśnię - nie tyle chodziło o poziom życia (bo siła nabywcza pensji była pewnie niższa), ale o komfort pracy, komfort życia, np. w postaci stołówek w zakładach pracy (pozwalających zaoszczędzić sporo czasu w domu, odciążyć kobiety od części obowiązków), przysługujących wczasów pracowniczych, braku bezrobocia i ogromnej łatwości zmiany pracy (gdy się cokolwiek człowiekowi w robocie nie podobało). O komfort, który przekładał się też na sposób życia. Ewa Wanat opowiadała w jednym z wywiadów, jak w latach 80., w trakcie studiów w Monachium, poznała chłopaka z Niemiec. On bywał z nią w Polsce i wtedy właśnie... zakochał się w socjalistycznej Polsce. Podziwiał to, co widzi, bo zobaczył społeczeństwo, które nie jest zatomizowane, zestresowane, nie goni za pieniądzem, czyta książki, integruje się spotykając w domach i dyskutując o wielu abstrakcyjnych dla Niemców tematach itd.

              Fajne są to jej wspomnienia - bo Wanat przyznaje, że oboje się kompletnie przez to nie rozumieli. Ona była zafascynowana ich dobrobytem, pełnymi półkami w sklepach, tym kolorowym światem Zachodu. On - tymi niematerialnymi wartościami, które w istocie budowały komfort codziennego życia. Wanat opowiada, że dopiero teraz, po 25 latach nowej rzeczywistości, w której 10-krotnie wzrosła liczba osób korzystających z pomocy psychiatrycznej czy psychologicznej, kilkakrotnie - liczba otyłych obżerających się ze stresu ludzi, zrozumiała, o czym jej były chłopak mówił... Po prostu żyjąc w PRL-owskiej rzeczywistości, nie dostrzegała tych zalet, o których on mówił. Dostrzegła je dopiero wtedy, gdy zniknęły wraz z nadejściem nowego ustroju.
          • Gość: Benek Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.toya.net.pl 02.03.18, 21:30
            Myślę że Ty @gość A jesteś chorym z nienawiści człowiekiem. A z takim człowiekiem dyskusja w zasadzie jest bez celu. Może te czasy powojenne znasz z książek a ja je znam z rzeczywistości ,bo jest to duża część mojego życia. Już @ młody wspomniał o tym że Polskę oddali w Jałcie i Teheranie przywódcy USA i W.Brytanii. i wszystko co się stało później to następstwo tych decyzji. Jesteśmy biednym , nieszczęśliwym narodem o losach którego zawsze decydują inni. I mamy to nieszczęście że że rządzą przeważnie nami nieudacznicy lub ludzie mający za nic Naród o który mają obowiązek dbać.
            Odnośnie podwyżek za czasów tzw komuny, te podwyżki to było pikuś w porównaniu z tym co się dzieje po 89 r. czy choćby w ostatnich dwu latach. Za Gomółki było ciężko a podwyżki które chciał przeprowadzić były groszowe. Przez całe lata ceny towarów były stałe, w dodatku we wszystkich sklepach. Podobnie za Gierka, pierwsze podwyżki miały miejsce w 76r i zostały wycofane ze względu na protesty. Czy Ty masz pojęcie co to jest utrzymanie cen na stałym poziomie przez kilka lat? Co to oznacza dla finansów państwa? Czy wiesz ile wynosił wzrost cen artykułów spożywczych w ubiegłym roku. Ile wzrosły koszty ogrzewania, energii itd? Wiesz ze kostka masła ważyła za komuny 250 dkg? a dzisiaj już sprzedają 170 dkg i to drozej? podobnie jest z wagą wielu produktów. Czy wiesz że jest zwyczajne złodziejstwo?
            Piszesz ze Niemcy w 70 r były państwem dobrobytu, a słyszałeś o tym że Niemcy ograbili Polskę i nie tylko w czasie drugiej w. św.? Przecież oni mieli za co odbudowywać swój kraj, do dzisiaj maja rezerwy w złocie chyba na 3 lub czwartym miejscu na świecie.
            Model państwa został nam narzucony po II w. św. a model ten po 89 r . wybraliśmy sobie sami? Kto z robotników w 80 czy 81 r z dawał sobie sprawę z tego że chodzi o zmianę systemu na kapitalistyczny , rodem z XIXw w dodatku? A może mi odpowiesz kto nawet w czasie przed wyborami czerwcowymi po których powstał rząd Mazowieckiego zdawał sobie sprawę jaki model gospodarczy zostanie przyjęty/ narzucony Polsce? Podaj jakieś dane jak je posiadasz. A może było referendum odnośnie przyjęcia konkordatu, przyjęcia do NATO, czy umiejscowienia bazy rakietowej w Polsce a może stacjonowania wojsk amerykańskich czy innej narodowości w naszym kraju? Podaj daty bo nie pamiętam.
            Jesteś chory z nienawiści i wygłaszaj te swoje dyrdymały takim osobnikom jak Ty
            • matths Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych 03.03.18, 01:01
              > mamy to nieszczęście że że rządzą przeważnie nami nieudaczni
              > cy lub ludzie mający za nic Naród o który mają obowiązek dbać.

              Prawda jest chyba jednak jeszcze smutniejsza.
              Teorie mam dwie, niewykluczające się
              1) Francuski filozof i socjolog Pierre Bourdieu pisał, że ład społeczny opiera się na zamaskowanej przemocy klasowej, polityka i wszelkie jej symbole (dziś np. symbol żołnierzy wyklętych) służą trwaniu społeczeństwa w określonej formie, i stanowią manifestację dominacji danej klasy.
              Nie przypadkiem więc wszystkie pozytywne zmiany społeczne w Polsce wprowadzali "okupanci". Pańszczyznę znieśli nam zaborcy (dlatego stało się to setki lat później niż stało się to w cywilizowanej, zachodniej Europie). Powszechną służbę zdrowia i wiele innych rozwiązań socjalnych przyniosła dopiero komuna. II RP była tu krokiem wstecz, bo kilka dekad wcześniej różne prospołeczne rozwiązania takiej jak np. obowiązkowe ubezpieczenia zdrowotne były już dobrodziejstwem Polaków zamieszkujących zabór pruski.
              2) istnieje wiele dowodów na to, że rozwiązania polityczne i jakość klasy politycznej jest w istocie lustrzanym odbiciem jakości społeczeństwa. Dlaczego np. w USA istnieje ogromne rozwarstwienie społeczne i tym samym znacznie wyższa niż w Polsce skala ubóstwa (także ubóstwa wśród dzieci itp. itd.), 20% ludności zmuszona jest korzystać z rządowego programu dożywiania (tzw. Food Stamps - w 2012 r. 46 mln osób)? Bo przeciętny Amerykanin nie ma w sobie za grosz empatii. Niewolnictwo, zniesione dopiero 1,5 wieku temu, rasizm, legitymizowany przez władze jeszcze w latach 60. XX wieku - to najlepsze dowody na to, że ten naród pozbawiony był empatii i wrażliwości na los drugiego człowieka. System polityczny i rozwiązania społeczne dziś istniejące też są więc odbiciem braku empatii...

              Polska, niestety, ma ten sam problem co Stany Zjednoczone. Odpowiednikiem ich rasizmu jest nasz antysemityzm, jeszcze w latach 30. szerzony przez najwyższych urzędników Kościoła katolickiego z prymasem Hlondem na czele, po 1968 roku i dzisiaj - podsycane przez oficjalne władze państwowe.
              Smutna prawda wygląda tak, że jeśli priorytetem narodu jest:
              - nie przyjmowanie kilku tys. uchodźców;
              - utrudnianie życie lesbijkom, gejom i ogólnie wszystkim parom żyjącym bez ślubu;
              - nie pozwalanie kobietom na badania prenatalne i tym samym zmuszanie ich do rodzenia chorych dzieci, którymi będą musiały poświęcić resztę swojego życia i tym samym nosić swój krzyż, bo tak chcą jakieś "autorytety moralne" etc. etc.
              ...to niech się ten naród nie dziwi, że ten szczególny rodzaj "empatii" i "solidarności" pojawia się też w innych sferach życia i innych relacjach: władza-społeczeństwo, pracodawca-pracownik itp. itd.
              Każdy naród dostaje to, na co zasługuje...
              • Gość: Benek Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.toya.net.pl 03.03.18, 11:45
                Wydaje się @ matths że niepotrzebnie rozciągasz temat, zostawiłbym gejów itp na inny wątek.
                Istota jest to że @ gość A zrozumiał że system przed 89 r mimo że narzucony przez ZSRR miał mnóstwo zalet i żyją jeszcze ludzie którzy mogą to potwierdzić. Ten gość A powinien tez zrozumieć że obecny system tez nie został wybrany świadomie poprzez referendum Naród tylko wprowadzony tylnymi drzwiami. to że strona solidarnościowa wygrała wybory czerwcowe nie oznacza że miała mandat do zmiany ustroju .Naród nie wiedział że dokona się unicestwienia polskiego przemysłu, że wszystko zostanie zniszczone przez rabunkową prywatyzację , itd. Nie było świadomości w Narodzie wówczas że zmiany pójdą w takim kierunku, że władze doprowadzą do masowej emigracji zarobkowej, że dojdzie do ogromnego wręcz rozwarstwienia społeczeństwa, do nędzy ogromnej jego części, do bezdomności która będzie rozwiązywana poprzez siły natury w postaci mrozu. Co roku zamarza średnio ok 100 osób . Ta władza po 89 r nie miała mandatu do wprowadzania tych zmian. Paradoksem jest to że władza przyniesiona przez żołnierzy A.Cz. wyprowadziła z nędzy kilkadziesiąt procent społeczeństwa a władza po 89 r doprowadziła do nędzy kilkadziesiąt procent .
                Gdyby po wyborach czerwcowych 89 r przeprowadzono referendum i zapytano Naród jaką drogę rozwoju wybrać, jaki model sprawowania władzy itd a Naród wybrałby taki jaki przyjęto to dzisiaj taki gość A mógłby pisać to co pisze.
    • Gość: Młody Niefortunny wybór na bohaterów. IP: *.76.40.116.ipv4.supernova.orange.pl 01.03.18, 22:08
      Zbyt pochopnie wybrano żołnierzy wyklętych na naszych narodowych bohaterów.
      Wzbudzają coraz większe kontrowersje.Okazuje się,że wśród tych wybrańców tylko garstka zasługuje na miano żołnierzy wyklętych co ideowo i swoim przykładem zasłużyli się dla Ojczyzny.
      Reszta niestety ale swoich czynów tak w czasie wojny jak też po wojnie nie może zaliczyć do chwalebnych.
      Tych obecnie wykreowanych to większość żyła i mieszkała w zacofanych wioskach daleko od życia społecznego a nawet większej wsi.Wykształceniem też nie imponowali,które najczęściej a w niektórych przypadkach nawet nie kończyło się na czterech klasach.
      Co taki mógł wiedzieć o Polsce,Ojczyźnie,godności i honorze.Dali mu karabin albo sam znalazł i czół się ważny.Czyny jego nie były też patriotyczne mające jakikolwiek sens zajmował się pospolitą bandytką tak w okresie wojny gdzie była to działalność dochodowa i tak samo chciał żyć po wojnie.
      Jak wojsko i policja zaczęła do nich bez pardonu strzelać to z około 50 000 w 1947 zostało ich niecałe 2000.Reszta uciekła do domu a nielicznych to zastrzelono.
      Ci co pozostali to komuniści zaczęli na nich bezpardonowe polowanie.Skończyła się bandytka jak skończyło się polowanie i ględzenie o III wojnie tym razem z ruskimi.
      Ale wracając do niefortunnego wyboru.
      Niestety taki sam błąd popełnili Ukraińcy wybierając swoich bohaterów z którymi maja trochę problemu.
      Szkoda,ze taką niezbyt strawną opowiastka raczy się młodzież.A młodzież nie jest głupia i wiedzę jak chce to ma większą niż nie jeden aktywista partyjny dzisiaj uchodzący za historyka.
      • Gość: leon Re: Niefortunny wybór na bohaterów. IP: 185.38.225.* 01.03.18, 22:39
        Połowa z niezłomnych żołnierzy nie pogodzona z ustaleniami z Jałty i Poczdamu tzw.wielkiej trójki-gdzie Polskę sprzedano- bohatersko próbowała walczyć. Druga połowa to zwykli cwaniacy, bandyci i mordercy którzy zwietrzyli dobry sposób na osobisty interes pod płaszczykiem patriotyzmu. Bezrefleksyjna i kłamliwa niekiedy retoryka historyczna aktualnie panujących ma twarz komunistycznego prokuratora i wielu innych towarzyszy. Oportunizm tak jak był w PZPR tak jest w PiS czy PO. Obłuda i hipokryzja nie znają granic.
    • matlak2 Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych 01.03.18, 22:32
      Dzień Żołnierzy Przeklętych, to dobra okazja do bolesnych wspomnień. O "bohaterach" w rodzaju grasującego na Podhalu "OGNIA" (co najmniej 700 trupów na sumieniu; górali, którzy ośmielili się wziąć ziemię z reformy rolnej, Żydów, Słowaków), oraz znanych w naszych stronach - "SĘPA" (Kisiel; co najmniej 528 osób na sumieniu, przedwojenny bandzior i doliniarz,w latach 1944-45 morderca setek cywilnych Ukraińców i złodziej ich mienia, wielki handlarz kradzionych bydłem, kooperant UB itp.), "WOŁYNIAKA" (ponad 400 ofiar, głównie narodowości ukraińskiej, zbok brylujący w gwałtach, co okupił syfilisem, w następstwie którego sam strzelił sobie w łeb) czy "WACŁAWA", który ze swoją bandą pilnował, aby mieszkańcy Pawłokomy przy dużym wsparciu kanalii z okolicznych miejscowości (Dylągowa, Bartkówka itp.) mogli spokojnie wymordować 353 ukraińskich i 12 polskich mieszkańców tej wioski. Akcje tych trzech „naszych” przeklętych spowodowały odwet, w wyniku którego straciło życie ponad 400 jak najbardziej „czystych” Polaków.

      • Gość: Polak Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.play-internet.pl 03.03.18, 03:48
        Kiedyś się skończy dla ciebie boleśnie uprawianie tej antypolskiej propagandy.
        Jesteś niedouczony i bardzo ograniczony w swoich poglądach.
        To co starasz się tu napisać pokazuje twoją marność.
        Twoja interpretacja podawanych faktów wskazuje na pogłębiający się kompleks człowieka, którego nikt nie słucha i nie odbiera poważnie. Twój problem tkwi w tym,że przekaz twoich treści trafia do bardzo wąskiego i podobnie jak ty zakompleksionego grona odbiorców.
        • Gość: gosc Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.toya.net.pl 03.03.18, 10:15
          Do Polaka
          gościu daj se siana
          na tym forum brylują młodzi banderowcy z Tutejszym na czele
          to tak zwana V kolumna z przywódcą darino i piotrz którym zamknięto ukrainskie forum gdzie tylko rezali wszystkich którzy mieli inne zdanie od nich a tutaj uprawiają ohydną propagandę antypolską
          • Gość: Do Polaka i goscia Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.toya.net.pl 03.03.18, 10:56
            Nie doceniacie potencjału PiS-u.

            Rok 2005: "W polskiej kulturze wyrosłej na wierze katolickiej i w świadomości Polaków nie mieści się, by gej uczył dzieci" - mówi "Newsweekowi" Ewa Kopacz. I dalej "Trzeba izolować osoby, co do których są przesłanki, by sądzić, że są homoseksualistami". "Tacy ludzie jak Biedroń [ujawniający swoją orientację seksualną] powinni zniknąć z polityki".

            Rok 2008: Środowiska LGBT mówią wprost, że nikt nie zrobił dla nich tyle co PiS :) Gejobomber w Warszawie (pamięta ktoś jeszcze, że PiS próbował ludziom wmówić, że w Warszawie jest homoterroryzm zagrażający życiu ludzi? :)) czy wypowiadanie najmu lokali modnym klubom jak Le Madame sprawia, że w dwa lata poparcie dla spraw ważnych dla gejów i lesbijek wzrasta z kilku procent do prawie 50%. Klimat w dwa lata zmienia się tak mocno, że w 2007 już nie tylko Ewa Kopacz z PO, ale i co najmniej połowa ludzi PiS jak np. Ewa Jakubiak czy Marek Kuchciński nie wypowiedziałaby cytowanych słów :>

            Rok 2016 - PiS wyciąga na biurko projekt zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Czarne marsze w Polsce i dyskusja na ten temat sprawia, że dwa miesiące później liczba zwolenników całkowitej dopuszczalności aborcji (pozostawienie decyzji kobiecie) przekracza 40% - jest najwyższa od połowy lat 90. XX wieku :)

            Rok 2014 - Ktoś, kto pisze o zbrodniach żołnierzy wyklętych czy kolaboracji NSZ z Hitlerem, mordowaniu Żydów w czasie II wojny światowej, jest traktowany jak ktoś z kosmosu. Wierzy mu mniej więcej taki procent Polaków, jaki głosował w Sejmie przeciw wyklętym (czyli 2% - 8 z ponad 400 posłów).
            Mija cztery lata, Macierewicz zamiast chodzić na groby Pileckiego czy Inki, idzie prowokacyjnie na grób bandyty Ognia, posłowie i działacze PiS-u idą w ONR-owskich marszach ku czci Burego, premier składa kwiaty na grobach żołnierzy kolaborującej z hitlerowcami Brygady Świętokrzyskiej NSZ, PiS chce zadekretować ustawą prawdy historyczne.

            Efekt? Ten sam co w przypadku kwestii LGBT - poglądy, które dla większości wyglądały na ultralewackie, stają się przedmiotem powszechnej tematy i poparcie dla nich rośnie z kilku procent do ok. 50% :)

            Nie strasz "Polaku" bo się zesrasz - jeszcze 6-10 lat rządów PiS i wahadełko wychyli się w lewo tak mocno, że za dekadę to lewica zrobi Wam, prawakom, z dupy jesień średniowiecza ^^
    • Gość: Młody Historię pisze nam Disney IP: *.76.36.171.ipv4.supernova.orange.pl 03.03.18, 09:51
      Z przykrościa na podstawie tylko tego wątku można stwierdzić,ze historię zaczynają nam pisać opartą na laurkowej produkcji bajek,baśni w stylu Disneya gdzie zawsze to my zawsze jestemy najlepsi,bez żadnej skazy i prawda oraz racja zawsze są po naszej stronie.

      W starciu z rzeczywistością i to tą bardziej ponurą z naszej przeszłości okazuje się,że niestety ale chyba jej zamazanie staje się nierealne.
      Obawiam się ,ze odchodzące już pokolenie stara się zapisać w historii jako nieskazitelne oraz prawe.
      Widać to po aktywności gdzie brylują wiekowi dziadkowie wzajemnie się podniecając starający się choć chwile być prawymi i takimi pozostać w pamięci.
      Czy to się uda to raczej wątpię.
      Szkoda też,ze młodzieży nie podaje się prawdy a operuje półprawdami,kłamstwem i zaprzeczeniem byłej rzeczywistości.
      Ale młodzież wie swoje i nie daje się wciągnąć w ponurą grę przerobioną na Dysneja

      • Gość: Benek Re: Historię pisze nam Disney IP: *.toya.net.pl 03.03.18, 11:20
        @ młody ,dyrdymały piszesz w większości . Często powołujesz się na to co usłyszałeś od swego dziadka. Wiedz ze tylko to jest prawdziwe co przeżyli Twoi dziadkowie. Oczywiście tzw prawda jest zawsze subiektywna, zależna od oceniającego, niemniej na podstawie kilku opisów ludzi którzy przeżyli dany czas można wyciągnąć pewne wnioski. Zastanów się dobrze, co by Twój dziadek powiedział na ten post który raczyłeś napisać.
    • lowest Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych 03.03.18, 12:35
      > Ten idiotyczny kult żołnierzy wyklętych jest niestety tylko logiczną
      > konsekwencją totalnego fałszowania przez elity III RP polskiej historii,
      > szczególnie wybielania II RP i oczerniania czasów komuny.

      Logiczną konsekwencją zaś kultu żołnierzy wyklętych jest wyrzucenie przez Morawieckiego do kosza projektu ustawy reprezentacyjnej.

      Ustawa reprywatyzacyjna miała doprowadzić do wygaszenia roszczeń o zwrot nieruchomości przejętych przez państwo po wojnie - przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt przewidywał ograniczenie kręgu beneficjentów jedynie do najbliższej rodziny, zakaz zwracania majątków w naturze i ograniczenie do 20 proc. wartości rekompensat z tytułu zabranego majątku.

      Projekt trafił do kosza. - To była decyzja premiera Morawieckiego, który był przeciwny uchwalaniu ustawy w takim kształcie - pisze portal wp.pl, powołując się na jednego z ministrów rządu.

      I to jest całkowicie logiczna decyzja - skoro Morawiecki sponsorował jako prezes banku kult żołnierzy wyklętych, i na każdym kroku potępia komunę, to normalne, że potępia też zagrabienie przez komunę majątków przedwojennej kasty panującej. Skoro naród potępia komunę - niech więc oddaje ziemię i domy zagrabione przez komunę, które ochoczo po 1945 roku zagospodarował :)
      • Gość: Gość Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.toya.net.pl 03.03.18, 21:27
        Ten bankster Morawiecki nie jest zły ;) Bo gwarantuje, że PiS prędzej czy później skończy jak AWS i UW :>

        Pilnowanie interesów banksterów, kosztem społeczeństwa, widać już na każdym kroku:
        - pilnuje, by PiS nie zrealizował obietnic składanych frankowiczom; czyli tego, by banksterzy nie stracili ani grosza z tego, co wyciągnęli od kredytobiorców we frankach (to już przekręt na jakieś 100 mld zł - ludzie spłacają 10 lat kredyty hipoteczne i ciągle mają do spłaty mniej więcej tę samą kwotę; banksterzy udają, że tak ma być - bo niby udzielali tych kredytów we frankach. W praktyce to fikcja - kupowali franki na kilka godzin w miesiącu, by spełnić wymogi ustawowe i od razu je sprzedawali, co jest dowodem na to, że nie było kredytów we frankach - to były zwykłe kredyty złotówkowe z przekrętem na dodatkowym produkcie spekulacyjnym opartym na FOREXie, i ten przekręt pozwalający wyciągnąć od ludzi dziesiątki miliardów złotych był z góry zaplanowany);
        - uwalił program Mieszkanie + (coby ceny mieszkań nie spadły - z raportów banków jasno wynika, że utrzymanie cen mieszkań na dotychczasowym, bardzo wysokim poziomie, jest dla banksterki ważnym celem, bo mieszkania są zabezpieczeniem kredytów a więc wysokie ceny mieszkań budują m.in. wartość akcji banków);
        - uwalił jednolity progresywny podatek, oraz wszelkie zmiany chorego dziś, degresywnego w istocie systemu podatkowego... Nawet obiecanego w programie PiS-u 39% progu dla dochodu powyżej 400 tys. zł rocznie nie chce realizować, bo wtedy cała masa PiSowskich kolesi w spółkach skarbu pańśtwa, a nawet nasz Klarenbach w TVPiS, musieliby zapłacić wyższy podatek ;p
        - teraz wprowadza OFE-bis, program, który spowoduje znów wzrost zadłużenia publicznego, obniżki pensji pracowników, mniejszą konsumpcję, wyższe koszty pracy, pompowanie niekontrolowanych przez nikogo rynków spekulacyjnych i wiele innych zjawisk, o których tu dokładnie przeczytacie: next.gazeta.pl/next/7,156830,23073805,prof-oreziak-ppk-wielka-iluzja-emerytalna-jak-ofe-ogromne.html#Z_MTstream

        W sumie i dobrze - może jak naród dostanie po dupie jak w czasach AWS-UW, to wreszcie na dobre pogoni tę bandę idiotów prowadzoną przez banksterów, która tylko zmienia szyldy by przyodziać się w szaty jedynych prawych i sprawiedliwych, a w rzeczywistości (jak w latach 1997-2001) idzie do władzy, by napychać kieszenie sobie i uprzywilejowanej garstce najbogatszych.
    • Gość: mat Re: Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych IP: *.toya.net.pl 04.03.18, 17:28
      Mnie zastanawia jedno - niby jest to święto żołnierzy wyklętych, żołnierzy z lasu, a symbolem święta w telewizji i we wszystkich mediach stali się Pilecki i Inka. Dziwne to trochę, bo przecież Pilecki ani jednego dnia po wojnie nie spędził w lesie - mieszkał sobie w Warszawie z żoną i dziećmi i prowadził w sumie działalność z pogranicza wywiadu i białego wywiadu (wysyłał za granicę meldunki, jakieś przechwycone dokumenty z MON lub MSZ). Niby kontaktował się z żołnierzami z lasu, ale nie koordynował nawet żadnej akcji dywersyjnej. Inka zaś biegała po lesie, ale była sanitariuszką, czyli chyba nawet nie umiała strzelać.
      Czy wśród prawdziwych żołnierzy z lasu nie ma choćby jednej, krystalicznej postaci, która nadawałaby się na symbol tego święta, że aż trzeba brać ludzi jakby obok nich?
    • Gość: PCK Opiekun Wyklęty IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.18, 15:26
      Nie będzie Niemiec pluł mu w twarz
      wiadomosci.wp.pl/polski-pielegniarz-mordowal-i-okradal-swoich-podopiecznych-policja-poszukuje-osob-ktorymi-sie-zajmowal-6227686652040833a
      • Gość: who is this Re: Opiekun Wyklęty IP: *.toya.net.pl 07.03.18, 16:10
        Wolstein
        Wolsztejn
        Wolsztajn
        Wer ist es?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka