Dodaj do ulubionych

-wiosenni poeci-

18.03.03, 18:22
oto miejsce na wiosenną twórczość poetów znanych, mniej lub bardziej...
Muminek! do Ciebie piję ;)
Obserwuj wątek
    • wook Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 18:26
      chyba to jednak wiosna, gofci zbiera się na poezję :)))
      • gofa Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 18:30
        wook, to prowokacja... a może Muminek się zjawi?
        a wierszyk? jakiś znajdę - wiosenny oczywiście :)
      • rychu_z_przemysla Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 18:32
        W tym roku pewnie wiosny nie bedzie.
        Przyjdzie od razu lato i 30 stopni w cieniu...
        • gofa Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 18:57
          proszę, a teraz będzie piosenka!!!

          WIOSNA TUŻ, TUŻ

          Słowa: B. Lewandowska

          Muzyka: L. Miklaszewski


          Gdy ozimina szumieć zaczyna,

          że nie powróci mróz,

          to po tym można od razu poznać,

          że wiosna jest tuż, tuż! /bis/

          Śpiewa skowronek dźwięcznie jak dzwonek,

          że gniazdko ma wśród zbóż,

          to po tym można od razu poznać,

          że wiosna jest tuż, tuż! /bis/

          Krążą nad domem boćki znajome,

          goście zza siedmiu mórz,

          to po tym można od razu poznać,

          że wiosna jest tuż, tuż! /bis/

          Gdy zerwiesz bazie małe na razie,

          zaraz je w wodę włóż,

          to po tym można od razu poznać,

          że wiosna jest tuż, tuż! /bis/

          Gdy wszystkim wkoło będzie wesoło,

          gdy nikt nie zmarznie już,

          to po tym można od razu poznać,

          że wiosna jest tuż, tuż! /bis/

          a tutaj są nutki:

          przedszkole1.republika.pl/wiosna_tuz.htm
          • Gość: Muminek Re: -wiosenni poeci- IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 20:08
            Poznać wiosnę po radości,
            Co na ustach Gofci gości.
            Gofcia prosi o wierszydła,
            -Poszła precz ZIMO przebrzydła!!! :)))))))))
            • milennik11 Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 20:21
              ...wiosna nadchodzi nieublaganie...
              • wook Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 20:51
                huraaa!!! udało sie gofci ściągnąć Muminka, teraz to już worek z rymami,
                wierszykami został rozwiazany:))
                • wook Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 21:02

                  WIOSNA /wiersz/
                  Autor: Marcin Borkowski


                  Nadeszła ciepłym deszczem.
                  Dziś padał lekki grad,
                  ale zbudziła się w zielonych pąkach
                  i w cichym sobie, gdzie nic nie zmoknie.
                  Światła w oknach obcych rodzin,
                  rzucam myśl pod uliczną lampę,
                  w niej Ty gaśniesz.
                  Nocny chodnik i woda,
                  chłód kościelny bije z rynsztoku.
                  Dzień wstanie na szkle okularów, ciemnych,
                  a rzeki popłyną zmarszczkami ziemi.
                  Dojrzewają krzewy giętkie - znaki zapytania
                  i jestem idiotą,
                  bo wierzę,
                  że nas spowiją i zwiążą jak kokardkę na bucie,
                  i że pójdziemy drogą słońca, jak Ona.

                  • wook Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 21:05
                    Autor nieznany

                    I wybuchła Wiosna
                    światło kolor zapach
                    coś musiało zginąć
                    coś się właśnie rodzi
                    gdyby kiedyś ktoś powiedział mi
                    nie uwierzyłbym za nic
                    że to takie proste:
                    nowa wiosna
                    nowa kobieta
                    nowy początek
                    nowy Tomek
                    któremu to wszystko
                    bardzo się podoba !

                    • wook Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 21:09
                      Pod drzewami - Halina Poświatowska

                      pod drzewami - miłość
                      pośród ludzi - miłość
                      pośród deszczu
                      i w słońcu
                      odmieniałam pory roku
                      dokąd nie przyszła
                      teraz
                      jest tylko jedna pora roku
                      wiosna
                      • wook Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 21:15

                        Wiosna jest to pora radosna
                        Kiedy słońce świeci
                        To cieszą się dzieci.
                        Kwiatki zakwitają
                        I ptaki śpiewają
                        Trawa się zieleni
                        I łąka kwiatami się mieni.



                        • gofa Re: -wiosenni poeci- 18.03.03, 22:35
                          Jan Brzechwa

                          WIOSENNE PORZĄDKI

                          Wiosna w kwietniu zbudziła się z rana,
                          Wyszła wprawdzie troszeczkę zaspana,
                          Lecz zajrzała we wszystkie zakątki:
                          - Zaczynamy wiosenne porządki.

                          Skoczył wietrzyk zamaszyście,
                          Pookurzał mchy i liście.
                          Z bocznych dróżek, z polnych ścieżek
                          Powymiatał brudny śnieżek.

                          Krasnoludki wiadra niosą,
                          Myją ziemię ranną rosą.
                          Chmury, płynąc po błękicie,
                          Urządziły wielkie mycie,
                          A obłoki miękką szmatką
                          Polerują słońce gładko,
                          Aż się dziwią wszystkie dzieci,
                          Że tak w niebie ładnie świeci.
                          Bocian w górę poszybował,
                          Tęczę barwnie wymalował,
                          A żurawie i skowronki
                          Posypały kwieciem łąki,
                          Posypały klomby, grządki
                          I skończyły się porządki.

                          • Gość: Muminek Re: -wiosenni poeci- IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 22:49
                            Wiosenną porą na błekitnym niebie,
                            Chmurkami napiszę wierszyk dla Ciebie.
                            Gofciu! Ma muzo co mnie z choroby
                            Mej obudziłaś i czyję się młody.
                            Dla Ciebie kwiatów wiosennych zbyt mało,
                            By nimi opisać co ze mną się stało.
                            Wróciłem tutaj by znów rymować,
                            Zamiast po kontach domu się chować. :))))))))))
                            • gofa Re: -wiosenni poeci- 19.03.03, 10:42
                              Muminku! jak uszy? ;)

                              wiedziałam wiedziałam, że się złapiesz :)))

                              ...wiosna... :)
                              • Gość: !!!!!!!!promilek Re: -wiosenni poeci- IP: *.ultimo.masq 19.03.03, 12:28
                                Wiosna, wiosna ta przesr***
                                Piję wódę dziś od rana ...

                                Z zimy braku - chlej borygo nieboraku !




                                ;) ... ale przynajmniej sie starałem ;)




                                !!!!!!!!promilek
                                • Gość: Muminek Re: -wiosenni poeci- IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 09:11
                                  Ruszajcie się szybciej Przemyscy poeci,
                                  Czas by o wiośnie jakiś wierszyk sklecić.
                                  W ten dzień jej pierwszy oswietlony słońcem,
                                  Słowa powitania słać do niej gorące.
                                  Witać ją po polsku na granicy wschodniej,
                                  Z bochnem chleba i solą aby było godnie. :))))))
                                  • Gość: gryps Re: -wiosenni poeci- IP: *.mszana-dolna.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 10:16
                                    przed nocą zdąrzymy,
                                    w piecu napalimy.
                                    Nakarmimy psa....

                                    Prawda jak wiosennie
                                    • Gość: Muminek Re: -wiosenni poeci- IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 12:41
                                      Oj, napal w piecu i to dokładnie,
                                      Bo zapowiadają mrozy kiedy noc zapadnie :))))))
                                      Psa nakarm przed nocą niech śpi najedzony,
                                      By wiosny nie pogonił z podkarpackiej strony. :)))))))))))0
                                      • Gość: Muminek Re: -wiosenni poeci- IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 22.03.03, 06:41
                                        Pies chyba nie spał i wiosnę przestraszył,
                                        Zima bowiem przyszła po nocy ukradkiem.
                                        Dzień pierwszy wiosenny w lesie gdzieś się zaszył,
                                        A nie widzieliście go czasem przypadkiem?
                                        • Gość: gryps Re: -wiosenni poeci- IP: *.visp.energis.pl 22.03.03, 07:55
                                          Prosiak, Kubuś - dwa pijaki
                                          Wpadli raz na pomysł taki:
                                          Najebiemy się jak bela,
                                          Będzie ubaw jak cholera.

                                          Pomysł był to zakurwisty.
                                          Poszli kupić wódy czystej.
                                          Wódka droga, choć niezdrowa,
                                          Trzeba kasę skombinować.

                                          Poszli w bramę - prawda szczera
                                          i czekają na frajera.
                                          Ale w lesie cisza głucha
                                          i cholerna zapiździucha.
                                          Nagle Krzysio się pojawił
                                          Prosiak w mordę go zaprawił
                                          Kubuś z buta zapierdolił.
                                          Prosiak podszedł - i ogolił.

                                          Krwią ma ujebane ręce
                                          Ale kasy jest już więcej
                                          Za jebane złote cztery
                                          Będzie chlania od cholery.

                                          Jest tu w lesie stumilowym
                                          Taki sklep monopolowy
                                          Gdzie jest wóda za 2 zety.
                                          Sklep daleko jest niestety...

                                          Maja jednak łeb chopaki
                                          Wpadli wiec na pomysł taki
                                          Aby szybko, jednym susem
                                          Przebyć trasę autobusem.

                                          Jada sobie komfortowo
                                          Myśląc, że jest młodzieżowo.
                                          Nagle wpadka - nie do wiary!
                                          W autobusie są kanary!

                                          Wiedz, że nasi przyjaciele,
                                          To nie lapsy są, nie cwele,
                                          Nawet kanar - choć chuj duży,
                                          nie zakłóci im podróży.

                                          W mordę mu chlopaki dali,
                                          Z laczka w oko dojebali,
                                          Zakończywszy w brzuch fajfusa
                                          Wyskoczyli z ikarusa.

                                          Wnet dotarli do sklepiku.
                                          Wtem miś mówi: "muszę siku".
                                          Odlał się nie patrząc gdzie,
                                          Nagle słyszy - ktoś się drze.

                                          "Te, Puchatku! Pojebusie!
                                          Co szczasz na mnie, ty fajfusie!
                                          Przyjaciela nie poznajesz?
                                          Na kolegę mocz oddajesz?"

                                          Był to osioł Kłapouchy
                                          Co to mimo zapiżdziuchy
                                          Leczył kaca po libacji
                                          I się ćwiczył w masturbacji.

                                          ""Kłapouchu, madafaku!
                                          Co tu robisz, ty jebaku?"
                                          "Właśnie ciągłem se ogóra,
                                          Gdy poczułem - ktoś mi siura!"

                                          Poszli do sklepiku gazem,
                                          7 złotych mieli razem.
                                          Wiec kupili dwie wódeczki,
                                          I dwie wiśni buteleczki.

                                          Obalili je szybciutko,
                                          Poradzili se też z wódka.
                                          Trunki szybka dają w glowę
                                          I koncepty idą nowe:

                                          Kubuś śpiewa jak w operze,
                                          Prosiak beknał sobie szczerze,
                                          Zaś Kłapouch - świntuch wielki,
                                          Już przeleciał 2 wróbelki.

                                          Na dupczenie się zebrało,
                                          A ze panien w lesie mało
                                          Trzeba było pieprzyć ptaki,
                                          Psy, wiewiórki i ślimaki.

                                          Właśnie kiedy przyszła pora
                                          Jechać wspólnie wraz gąsiora
                                          Posłyszeli wtem trzy słowa:
                                          "Co jest, kurwa?" - rzekł Pan Sowa.

                                          Gdy spojrzeli się do góry
                                          Zobaczyli dziób ponury.
                                          To Pan Sowa z kolesiami
                                          Tak zwanymi "dresiarzami".

                                          Trzeba wiedzieć, że Pan Sowa
                                          To osoba jest nerwowa.
                                          Gdy się wkurwi, daje słowo
                                          - Wtedy całkiem jest chujowo.

                                          Kubuś dostał pika z główki,
                                          Wziął tez w brzuszek z bejsbolówki,
                                          Gdy już leżał, goście w paskach
                                          Kopli jeszcze z adidaska.

                                          Sie wkurwili przyjaciele.
                                          Prosiak krzyknął: "O wy cwele!"
                                          Nagle poczuł ból pośladka
                                          I podzielił los Puchatka.

                                          Rzekł Kłapouch, kumpel trzeci:
                                          "Mnie tak łatwo nie weźmiecie!"
                                          Wyjął nóż z d... Prosiaka
                                          I ugodził Sowę w... ptaka!

                                          Co się dzieje! Krew sie leje!
                                          Osioł się jak pojeb śmieje,
                                          Sowa zdycha krwawiąc z kroku,
                                          A koledzy śpią na boku.

                                          "Na nich kurwa!" Sowa kwika
                                          "Trzeba pomścić mego thingya!
                                          Za me męki, za me bóle,
                                          Niechaj zgina głupie chuje!"

                                          Dresy Sowy to twardziele
                                          I choć głupi są jak ciele,
                                          To gdy trzeba komuś wjebać,
                                          Oni wjebią komu trzeba.

                                          To zbyt wiele dla osiołka.
                                          "Znajdżcie se innego ciołka"
                                          - wrzasnął tak do obu cweli,
                                          Zwiał, i tyle go widzieli.

                                          Dresy Sowy - to prostaki.
                                          Sie musieli wyżyć na kimś
                                          A najbliżej był ich szef,
                                          No to bęc! szefowi w łeb.

                                          Trzeba kończyć nasze story,
                                          Kto nie zasnął do tej pory
                                          Chyba jest z pojebów rasy,
                                          Albo zażył jakieś kwasy.

                                          Taki morał naszej bajki:
                                          Nie pij wódy, nie rusz fajki,
                                          Nie wal konia, nie pal skrętów,
                                          Nie podrabiaj dokumentów...

                                          Tak się kończy nasza bajka.
                                          Myster Sowa stracił jajka,
                                          Reszta, po porannym piwie,
                                          żyła długo i szczęśliwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka