Gość: Zegarek
IP: *.mcon.pl
06.11.06, 22:31
Ciekawe czy siostry karmelitanki wyjdą z zamknięcia i pójdą potulnie
zagłosować na R. Chomę i jego kolegów. W poprzednich wyborach (rok) temu tak
było, siostry posżły i zagłosowały. Nie wiem ile ich jest, a zresztą ile by
ich nie było czy 20 czy 30 czy 15 zawsze to jest sporo głosów, toteż tylk
opatrzeć, jak pójdą za nakazem arcybiskupa i zagłosują. Nie mam nic przeciwko
temu, aby zakonnice głosowały, tylko dlaczego do takcih celów używa się
zakonnic, które na co dzień zyją w całkowitym odosobnieniu od świata
zewnętrzengo, czyli polityki itp. Skoro one są wyizolowane przez całe życie to
po co je fatygować na wybory?
Nie podoba mi się to... ale oczywiscie kler wie lepiej...