Dodaj do ulubionych

Nowy rynek w Przemyślu

05.09.08, 08:30
miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,5660980,Przemysl_bedzie_mial_nowy_Rynek.html
3 lata? w rzeszowie zrobili to w rok:/
Obserwuj wątek
    • Gość: frazes Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 08:37
      Nie obraź się ale porównanie rynku w Rzeszowie z rynkiem w Przemyślu mija się z celem. To dwie różne klasy.
      • Gość: znany Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 19:14
        masz racje !! to jakby porownywac nasze Tesco i ich Tesco - zupełne
        dno
        • Gość: Jerzy Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.toya.net.pl 05.09.08, 19:18
          www.eprzemysl.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=288&Itemid=63
          • Gość: Dedal1 Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.mcon.pl 08.09.08, 00:31
            w różnych miejscach już o tym pisałem i mówiłem:
            jeśli już mamy coś robić, to w oparciu o zachowane zdjęcia i ryciny odbudujmy stopniowo brakującą pierzeję Rynku I NAWET RATUSZ ( a może przede wszystkim-to najważniejszy budynek w mieście - a którego nie ma).Trochę ważniejsze miasta to robiły - np. Warszawa-cały Rynek, ale robiło to wiele innych....Uczyńmy to ze względu na własną dumę, wierność hist.,wiarygodność i prawdziwość historyczną i to , co za nią idzie- dochody z turystyki. A przede wszystkim ; nie spieprzmy przynajmniej tej resztki, którą posiadamy(oryginalny, rzadko spotykany pochyły Rynek itp)..... na imprezy przecież wybudowało miasto amfiteatr na Kopcu Tatarskim, za niemałe środki.......
            • Gość: Kostek Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: 213.25.24.* 08.09.08, 17:28
              Odbudowa miejskiego ratusza, to fajny pomysł ale obawiam się, że raczej nie możliwy do spełnienia, a to dlatego, że brakuje materiałów archiwalnych, które w jakiś sposób mogłyby przybliżyć pierwotny wygląd tego obiektu. Sam sztych Brauna jest nie wystarczający, a poza tym posiada błędy. Jeżeli chodzi o miejsca, w których mogłaby się znajdować poszukiwana ikonografia, to wskazywałbym na Lwów, ale znając Ukraińców i ich chęć do współpracy wątpię, czy można byłoby od nich coś "wyciągnąć".
              • Gość: yogi Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.08, 19:23
                A ja proponuje przywrocic wyglad miasta do tego na zalaczonym obrazku. A co!
                przemyski.blox.pl/resource/sztychopis.jpg
                • Gość: Mieszkaniec Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: 208.53.130.* 10.09.08, 09:41
                  Jeśli nad rewitalizacją Rynku ma czuwać pani Kot to lepiej już go zaorać.
                  Kobieta sprawia wrażenie delikatnie tępawej a jej dokonania mówią same za
                  siebie. Nie pozwólmy zniszczyć tego co mamy. To taki apel do mieszkańców.
                  • imacc Re: Nowy rynek w Przemyślu 10.09.08, 10:09
                    Świetnie, że z taką łatwością i w tak wyważony sposób wypowiadasz się o osobie,
                    która "sprawiła wrażenie" na Tobie.
                    • Gość: obywatel Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 00:27
                      Wielkie Tak dla projektu!!!
                      Wielkie TAK dla wycinki drzew!!!! Z małym "ale" ja wszystkie bym
                      wyciął :)
                      Nie mogę czytać tych debilnych komentarzy!!!!!
                      Oryginalny rzadko spotykany pochyły rynek heheheheh
                      W miejscowości X jakby rozebrali połowę starej zabudowy i nie
                      zabrali resztek gruzu na to położyli kostkę to by tez był pochyły
                      oryginalny i rzadko spotykany heheheeheh
                      To jest dobry projekt……………….
                      Już nie mieszkam w „skansenie” – Przemysl to istny park jurajski a
                      obok mnie to same dinozaury
              • Gość: Jarek Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: 78.131.185.* 10.02.09, 19:49
                Malo ktore miasto moze sie pochwalic takim rynkiem jaki jest w przemyslu,
                dlaczego mialoby sie to zmienic??? Za te pieniadze mozna wyremontowac nie jedna
                kamienice w miescie, ktore zewnetrznie sa po prostu brudne i zadniedbane:/
                Przemysl bylby jednym z najpiekniejszych miast w Polsce gdyby je wyremontowac! A
                jak miasto nie chce inwestowac w zabytki TO NIECH WYBUDUJE OBWODNICE, najlepiej
                dwie jedna w strone Krasiczyna, a druga do Medyki, to nie jest tak trudne jakby
                sie moglo wydawac!
    • Gość: czytelnik Co za różnica... IP: *.ptvk.pl 10.09.08, 14:21
      czy pochyły czy nie. Wypijesz kilka browców w Rynku i wszystko jest... pochyłe.
      Nie martwcie się (wielbiciele rynku) dla was po wypiciu browara będzie zawsze
      pochyły.
      • jobrave Re: Co za różnica... 24.12.08, 07:00
        Naprawdę nie wiem, co tak bardzo chcecie chronić - schorowane, źle
        konserwowane lipy, osławioną pochyłość, czy jedno i drugie? Też bym
        chciał, żeby zrekonstruowano nieistniejące już obiekty, ale każdy - w
        miare przytomny na umyśle - zdaje sobie sprawę z tego, że to
        kolosalne koszty nie udźwignięcia przez biedne miasto. Myślę, ze z
        tych samych powodów, zamiast bruku położono betonową kostkę, ale cos
        z tym rynkiem trzeba było zrobić i zrobiono - chyba nikt nie
        zaprzeczy, że wygląda teraz znacznie lepiej, bo schludniej.
        Uważam, że powinno się zrekonstruować podcienia w pierzei
        wschodniej,czyli wywalić stamtąd aptekę kosmetyki i "Zabkę" i
        kolekturę totalizotora, czy coś wtym stylu. Dzieki podcieniom które
        kiedys zostały zamurowane, pierzeja ta zyskałaby na wyglądzie. Kiedy
        lipy zostana wycięte (naprawdę mi ich szkoda) ujawni się dopiero
        wtedy cała krasa rynku - stanie się bardziej przestrznny, widoczne
        też będzie całe założenie architektoniczne i urbanistyczne (jakos tak
        się chyba na to mówi). Gdyby pochyłość i zadrzewienie rynków, tak
        bardzo przydawałoby oryginalności, to władze Krakowa pierwsze
        nawiozłyby gruzu, żeby te pochyłośc stworzyc i obsadziłyby drzewami.
        Wracajac jeszcze do rekonstrukcji, co tak właściwie należałoby
        zrekonstruować? Gdyby się nawet tego, to znów byłby spór, z jakiego
        okresu wygląd rynku przywrócić. Jakakolwiek jednak rekonstrukcja
        wymagałaby wycięcia drzew, chyba, że Sz.Dedal1, chce przywrócenia
        stanu po 69 roku - bo wtedy posadzono lipy - ze sklepem papierniczym
        "Kotek", restauracją "Mostową", sklepem sportowym i elektrycznym i
        zniszczonymi ławkami, krzywymi chodnikami, dziurawym asfaltem,
        zaszczanymi bramami itp.
        • Gość: muha7 Re: Co za różnica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 14:59
          A ja się sprzeciwiam -po pierwsze -pawilonotarasom w wersji kicz, a po drugie
          -polamaniu i poschodkowaniu przestrzeni przed Ratuszem.
          Nie wiem, co to znaczy przywrocenie ukladu urbanistycznego. Mozesz to rozwinąć?
          Plan przebudowy tego placu nie jest dla mnie czysty i czytelny -podobnie jak
          przy przebudowie placu karolka -powstaly jakies dziwne osie, papierz po prawie
          przekatnej z fontanna, lawki wzdluz drogi, zadnego logicznego ukladu,pominiecie
          wieży jako bardzo dominujacego punktu w ukladzie placu.
          Tak samo ma byc z Rynkiem -symboliczny podzial na dwie czesci, mureczki
          -funadamenty na 80cm podniesione do góry ala loże na winko, to wszystko
          złagodzone falami i schodkami. W rezultacie podzial z zalozenia jes nieczytelny,
          na srodku budynek udekorowany tralkami, zlikwidowany ciag komunikacyjny jakim
          jest scieżka skośna. A to wszystko pełne przeszkód dla niepełnosprawnych.
          Ta przebudowa -moim zdaniem, a nie jestem przeciez wyrocznią, tylko balagani,
          zamiast porzadkowac.
          Laureaci najwyzszego miejsca w konkursie zrobili to, co Pan Mermon potraktowal
          jako prototyp -odcieli dwa place, ale wszystko w sposób czysty, minimalistyczny
          i czytelny. Jestem za takim działaniem. A projekt, ktory ma byc realizowany to
          balagan -estetyczny i formalny.
          • muha7 Re: Co za różnica... 24.12.08, 15:17
            Wklejam Linka:
            www.przemysl.pl/nasze_miasto/nasze_miasto/629/632/3879.html
            W czym projekt Pana Mermona godniejszy? Kto właściwszy przy wyborze architekta
            -Jury konkursowe, czy Zarząd Dróg Miejskich?
    • muha7 Re: Nowy rynek w Przemyślu 24.12.08, 15:19
      zykupawel.fotosik.pl/albumy/170269.html
      A Tutaj można zobaczyć więcej z projektu do realizacji ;)
      • Gość: jobrave Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: 89.195.193.* 24.12.08, 16:20
        Świetnie Muho, jako jedna (jeden?) z nielicznych przedstawiłaś (eś) argumenty
        zamiast inwektyw.
      • Gość: ALA Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.chello.pl 31.01.09, 17:53
        TRAGICZNY JEST TEN PROJEKT PANA M.
        ALE TAK JET JAK SIĘ ROBI PROJEKT PO ZNAJOMOŚCI A IE DLATEGO ZE IE COŚ UMIE
    • Gość: przemyślanin Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: 82.160.30.* 24.12.08, 19:38
      a ja mam trochę inne zdanie - cieszy mnie najbardziej to, że usunięte zostaną te
      do niczego nie podobne drzewa.. ot takie kikuty ani to ładne ani nie pasuje mi
      do rynku.. Jedynie na święta gdy zostaną założone światełka to jeszcze da się na
      nie patrzeć.
      Struktura rynku też jest moim zdaniem taka sobie, ciężko chodzić po tych
      kamieniach, nie mówiąc o tym żeby poskakać na koncercie.
      Przyszedł czas zmian i mam nadzieję że grono pesymistycznie nastawionych osób
      przekona się że na pewno nie będzie tak źle.
      • jobrave Re: Nowy rynek w Przemyślu 25.12.08, 03:40
        Chciałem zauważyć (to do Muhy), że nic nie pisałem o przywracaniu
        układu (założenia) urbanistycznego, bo on po prostu jest. Miałem na
        mysli jedynie to, że po wykarczowaniu chorych lip, będzie widoczne
        to, co najwartościowsze, czyli architekutura obiektów ich usytuowanie
        itp.
        Rynki miejskie już dawno przestały pełnic funkcję li tylko centrów
        handlowych,przeobrażając sie z czasem równiez w miejsca wydarzeń
        artystycznych, mniej lub bardziej wyrafinowanej rozrywki, tak więc
        dążenie do tego, żeby uczynić z przemyskiego rynku, coś , co pulsuje
        życiem uważam za dobre rozwiązania. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy:
        skoro to nie Jcek Mermon wygrał konkurs, to dleczegoo jego projekt, a
        nie lareatów konkursu będzie realizowany?
        • Gość: kocur Konkurs był na opracowanie koncepcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 07:33
          W konkursie startowali artyści. Później powierzono (w oprciu o prace
          konkursowe) opracowanie projektu rzemieślnikowi.
          • muha7 Re: Konkurs był na opracowanie koncepcji 25.12.08, 12:52
            Kocurze!!! Konkurs był na opracowanie kocepcji, bo tak było taniej i wygodniej.
            Nikt nie zajął pierwszego miejsca, bo nikt nie był godny. Więc postanowiono, że
            zostanie ogłoszony przetarg, do którego zgłosił się tylko Pan Mermon. Nie wiem
            dlaczego pozostali projektanci nie -ale bardzo bym chciała wiedzieć. Nie wiem
            dlaczego nie zastanowiło to władz miasta -ja bym się poważnie zastanowiła. Nie
            wiem dlaczego nie powołano po prostu zespołu w skład któego powinien wchodzić
            architekt, urbanista, projektant zieleni, i może jeszcze projektant mebli miejskich.
            A co do pana Mermona -był on architektem, projektantem. Można polemizować z
            jakością jego twórczości, wszystko rzecz gustu, ale niczym nie różnił się od
            startujących w konkursie.
            Co do drzew -są one już teraz bardziej jakimiś formami rzeźbiarskimi ;) Ale
            można je zastąpić niższymi, przystosowanymi do przestrzeni miejskich, nasadzić
            je tak samo, lub w innych miejscach -ale tak żeby całkiem się pozbyć zieleni
            wysokiej?
            Na wyremontowanym placu niepodległości ludzie się gromadzą chetnie, ale tylko
            pod drzewami. Są one niskie, niczego nie przesłaniają, ale one też są
            architekturą. Warto je też wykorzystać jako narzędzie estetyzujące.
            Zacieniające. No, i mają jeszcze pare zalet, z którymi nie sposób polemizować ;)
            Posylam jeszcze jednego linka. Chcialam Wam pokazac, jakie mozna miec podejscie
            do niebanalnego projektowania pewnych przestrzeni. Przemysl, niestety, nie
            wykorzystal szansy na stworzenie arcydzieła, a obrońcy projektu to głównie
            zwolennicy remontu po prostu, którego konieczności nie da się zakwestionować.
            Porozmawiajmy o jakości projektu realizowanego, co?
            A to obiecane Linki:
            www.dezeen.com/2008/11/17/tel-aviv-port-by-mayslits-kassif-architects/
            www.bryla.pl/bryla/51,85298,5930299.html?i=7
            • jobrave Re: Konkurs był na opracowanie koncepcji 25.12.08, 14:32
              „De mortuis aut bene, aut nihil”, dlatego nie chciałbym się
              wypowiadać na temat - delikatnie mówiąc kontrowersyjnych projektów
              śp. Jacka Mermona. Z drugiej jednak strony coś z tą obrzydliwą skarpą
              trzeba było zrobić. Trudno mi, bez wizualizacji projektu Mermona
              wypowiedzieć się, czy projekt jest dobry, czy zły, faktem jest, że na
              pewno autor opracowania próbował jakos wypełnić (czyjąś) formę swoją
              )treścią, która miała w założeniu ożywić - nie tylko wizualnie - tę
              część rynku. Wydaje mi się, że bardzo trudno stworzyć arcydzieło w
              przypadku tak małej przestrzeni, a na której połączyć trzeba funkcje
              użytkowe z estetycznymi. Nie przekreślałbym tych pawilonów, bo jeli
              nie będą to "plackarnio - kurczakarnio - rybiarnie", a za budulec nie
              posłuży blacha falista, to mogą całkiem nieźle wyglądać.
              Nieporozumieniem natomiast wydaje mi się "fioryzacja" górnej części
              skarpy -to rzeczywiście "ni przypiął, ni przypier..lił", pawilon ten,
              to swego rodzaju "wyrwanie z kontekstu" - nie pasuje do niczego, a
              poza tym zasłania widok na całkiem uroczą kamienicę. Jeśli jednak juz
              coś musiałoby tam stać, to byłoby dobrze gdyby, to coś z tamtą
              budowla się komponowało. Ponieważ niemal każdy z PT Forumowiczów ma
              ambicje zakładania własnych wątków nt. rynku, wyciągu i prezydenta,
              iec niemal w każdym wpisywałem, że niejestem wrogiem zieleni, nie
              oznacza to jednak, że musi być wszędzie i bezmyślnie nasadzana (tak,
              jak to uczyniono z lipami, a żal mi ich, bo to przecież żywe
              stworzenia z pewnym rodzajem świadomości nawet) pisałem więc w innych
              wątkach, że nie należ całkowicie eliminować zieleni z rynku, jednak
              powinać byc to zielen niska i wiecznie zielona. Co do zieleni
              "wysokiej mam wątpliwości, bo drzewa mają to do siebie, że rosną i z
              czasem znów coś przysłonią, chyba, ze architekt od zieleni, jakos
              sprytnie by te drzewa wkomponował. Tak, czy inaczej przydała by sie
              wizualicja opracowania Mermona. Przy okazji: byłem gorącym
              orędownikiem prejktu muzeum, ktore stoi przy pl. Berka Joselewicza,
              ale bawiąc w Przemyslu na przełomie października i listopada,
              zobaczyęłm je "na żywo". Budynek nadal mi się podoba, ale lepeij
              wyglądałby na otwartej przestrzeni.
              • Gość: or Re: Konkurs był na opracowanie koncepcji IP: 82.160.240.* 27.12.08, 12:41
                > Przy okazji: byłem gorącym
                > orędownikiem prejktu muzeum, ktore stoi przy pl. Berka
                Joselewicza,
                > ale bawiąc w Przemyslu na przełomie października i listopada,
                > zobaczyęłm je "na żywo". Budynek nadal mi się podoba, ale lepeij
                > wyglądałby na otwartej przestrzeni.

                a ja jestem zaskoczony, że tak dobrze się wkomponował w otoczenie :)
                serio!

                to pierwsza w Polsce budowla dekonstruktywna (krzywe ściany,
                asymetria). Większość słynnych budynków w stylu
                dekonstruktywistycznym (Muzeum Guggenheima w Bilbao czy Imperial War
                Museum North w Manchesterze) budowano na otwartej przestrzeni,
                dlatego próba wkomponowania muzeum w otoczenie była sporym wyzwaniem
                i wypadła nieźle.

                W ogóle, z czego jak z czego, ale z muzeum możemy być dumni. Poza
                tym już mamy darmową promocję, bo obiekt nominowano do prestiżowej
                Europejskiej Nagrody Architektonicznej im. Miesa van der Rohe 2008
                (przyznawana jest co dwa lata). I już trochę ludzi usłyszało, że w
                Przemyślu powstało coś niezwykłego...
                • Gość: or Re: Konkurs był na opracowanie koncepcji IP: 82.160.240.* 27.12.08, 12:43
                  > Europejskiej Nagrody Architektonicznej im. Miesa van der Rohe 2008

                  *2009 - przyznają ją w nieparzystych latach ;)
                • Gość: kocur Ja na razie muzeum widziałem jedynie z zewnątrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 16:25
                  i wcale nie jestem zachwycony.
                  Ja ten budynek odbieram jako masywny, przytłaczający swa wielkością
                  bunkier. Wcale mnie tez nie zachwycaja krzywe ściany. Nic do nich
                  nie mam, ale nie uwazam za wielkie osiągniecie wybudowanie budynku z
                  krzywymi ścianami. Moze to i wielka sztuka, ale ja jestem prosty
                  człowiek i mnie sztuka ma sie podobać. Jak nie podoba mi się, to
                  uważam, że to nie sztuka.

                  Nie wiem na razie jak jest w środku, ale na zdjęciach (reklamowych,
                  więc chyba przedstawiających to co najlepsze w budynku) widok wnętrz
                  budynku jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że to jest
                  bunkier - wąskie korytarze, grube ściany - całkiem jak w bunkrze
                  stanowiska dowodzenia w jednostce, gdy byłem w wojsku.

                  Co do nominacji do nagrody, to na razie bym sie nie podniecał - SARP
                  spośród 275 zgłoszonych polskich projektów nominował 22. Czy spośród
                  kilkudziesięciu (a nawet kilkuset) nominowanych z całej Europy
                  zostanie wybrany to się okaże.

                  Muzeum stanęło i bedzie stało. Tym, którzy teraz sie nim zachwycają
                  spowszednieje, ci, których na jego widok dzisiaj bola zęby,
                  przyzwyczają sie do niego. Stanie sie częścią przemyskiego
                  krajowbrazu. Za kilkadziesiąt jakas próba jego przebudowy czy
                  rozbiórki bedzie budziła równie żywe dyskusje jak teraz przebudowa
                  Rynku - jedni będa za, bo to paskudztwo, inni będą przeciw, bo
                  wielkie dzieło i zabytek. Ot, zwykła kolej rzeczy.
                • Gość: ALA Re: Konkurs był na opracowanie koncepcji IP: *.chello.pl 31.01.09, 18:05
                  > to pierwsza w Polsce budowla dekonstruktywna (krzywe ściany,
                  > asymetria). Większość słynnych budynków w stylu
                  > dekonstruktywistycznym (Muzeum Guggenheima w Bilbao

                  hehehehe... ale się uśmiałam, porównanie do muzeum w Bilbao to jak porównywać
                  poloneza do mercedesa, zresztą to taki prawie dekonstruktywizm, a prawie robi
                  dużą różnice
          • Gość: ALA Re: Konkurs był na opracowanie koncepcji IP: *.chello.pl 31.01.09, 17:58
            W KONKURSIE STARTOWALI ARCHITEKCI A POWIERZONO PROJEKT KIEPSKIEMU INŻYNIEROWI ,
            BO PATRZĄC NA JEGO PROJEKT TRUDNO MÓWIĆ O ARCHITEKTURZE, tak nieudolne projekty
            to robią studenci na 1 roku studiów, szkoda ze w Pięknym Przemyślu najważniejsze
            są lokalne układy a nie troska o ogólnospołeczne dobro i estetykę miasta

            posumowujac, to co zrobił Pn. M. o kaszanka a nie architektura
        • Gość: dark Już niedługo IP: 77.236.0.* 20.01.09, 09:27
          Już niedługo Rynek będzie pulsował życiem, niech no tylko pogarsza się dalej
          sytuacja gospodarcza.
    • Gość: muha7 Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 15:15
      Zabawna historia -pan Mermon zasiadał w Jury konkursu, razem z panem Cieleckim,
      panią Strojny i panem Hawajskim. Pozostali członkowie Jury to pan Wojciech Fałat
      i Władysław Hennig z SARP-u. To jakby dla mnie dziwne -członek Jury konkursu
      dostaje zlecenie na realizacje projektu -zlepki.
    • Gość: matti Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.08, 10:39
      co wy gadacie jaka tradycja ten rynek w tym kształcie jest od II wojny
      światowej stała tam wielka kamienica a obok wcześniej ratusz. Mieliśmy ryneczek
      nie rynek i dobrze że ktoś wreszcie chce coś zrobić i np pokazać kształt zarys
      ratusza wiec nie gadajcie głupot tylko do roboty.
      • Gość: muha7 Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 22:01
        Mati, poczytaj sobie jakiś przewodnik, sprawdź, a później pisz.
        • Gość: matti Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.08, 22:35
          ale po co mi przewodnik. wiem że rynek jest pochyły a wiesz , lwią część była
          kamienica zburzona w czasie wojny , a wiesz że też istotną częścią był ratusz
          rozebrany przez austryjaków. więc proszę nie przyzwyczajajcie się do czegoś
          czego nie było nigdy.
          • Gość: Dedal 1 Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.mcon.pl 30.12.08, 22:59
            Ponieważ treść wypowiedzi znów staje mi się nieco bliższa to jeszcze raz dodam - może trochę innymi słowami - swoją opinie;
            1.Jeśli Starówka i Stare Miasto - to niech jego ozdobą i historycznym centrum będzie STARY (lub zrekonstruowany możliwie najwierniej -np Warszawa) RYNEK. Do jobrave : nie chodzi o stan z r. 1969 - zanim zaimputujesz - przeczytaj dokładnie.
            2.Są też miasta, które mają po kilka rynków (poszcz. dzielnice); zdarzają się też takie, gdzie oprócz starego istnieje także nowy rynek.Ci, którym marzy sie taki nowy rynek - jako miejsce imprez itp niech wystąpią ze stosowną inicjatywą, podejmą odpowiednie działania...Takie place - poza najstarszą historycznie częścią naszego miasta - istnieją.. Jest też duży plac przed pięknym budynkiem nowego muzeum, niech on będzie tym nowym rynkiem.....
            3.Tylko błagam; nie spieprzcie bodaj tej reszty, która nam jeszcze została, także dla historii i przyszłych pokoleń ...
            • Gość: Jur@ Re: Nowy rynek w Przemyślu i referendum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 07:46
              Wczoraj był u mnie w moim zakładzie usługowym starszy przyjemny pan z listą osób
              popierających referednum w sprawie j.w. Złożyłem swój podpis ale myślę, że
              zamiast "wyrzucać " pieniadze na organizację tego typu inicjatywy obywatelskiej,
              można "skorzystać" z "tańszych" metod nacisku na "reprezentujących" mieszkańców
              Przemyśla włodarzy miasta. Mam tu na myśli cykliczne heppeningi czy spotkania
              pod magistratem, a w zw. z tym cykl reportaży w prasie i TV (przecież nie
              wszystkie media są za włodarzami). A pieniążki, które "wyrzucono by" na
              referendum, można by przeznaczyć na inny zbożny cel...
              • Gość: kocur To niezupełnie równoważne formy IP: 212.160.233.* 20.01.09, 08:19
                wyrażania zdania.
                Zorganizowana grupa reprezentująca jeden pogląd mimo niewielkiej
                liczebności może przeforsować swoje zdanie. Przykładowo niewielka
                grupa przeciwników przebudowy może skutecznie zatruć życie
                większości popierającej przebudowę tak, że dla świętego spokoju
                odstąpi ona od planów przebudowy. W drugą stronę jest trudniej -
                upierdliwością łatwiej przekonać do rezygnacji z działania niż
                zmusić do wykonania czegoś.
                Referendum chyba lepiej oddaje poglądy mieszkańców. Chociaz z
                drugiej strony niekiedy zgadzam się z niesławnej pamięci posłanką,
                ktora z trybuny sejmowej mówiła o przypadkowym społeczeństwie. Nie o
                wszystkim zawsze może decydować vox populi. Przebudową rynku powinni
                zająć się fachowcy, którzy oczywiście powinni brać pod uwagę opinie
                społeczeństwa, ale którzy muszą w razie konieczności narzucić swoje
                zdanie.
                • Gość: Dedal 1 Re: To niezupełnie równoważne formy IP: *.mcon.pl 23.01.09, 01:06
                  No cóż, fachowiec - to też człowiek i też potrzebuje zarobić. Zwłaszcza, jak już coś wybitnie nowatorsko spieprzy - i to tak, że zyska poklask tych, którzy się na tym nie znają - to niech zarobi 83 razy tyle.A co; jeszcze nikt coś takiego nie wymyślił? A jak to krytykować: przecież UN je stund? - Zadeklarujmy przed urodzeniem dziecka (to do innego pt. FORUM) o ile wcześniej poślemy je do szkoły, by prędzej na możnych tego świata mogło pracować i ew. za ich brewerie oddawać życie.Chyba jednak bedę kończył to pisanie...
                  • Gość: Jur@ Re: To niezupełnie równoważne formy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 15:52
                    chyba oglądam kolejny "rejs"- tfu... czytam :(
                    • Gość: jobrave Re: To niezupełnie równoważne formy IP: 89.195.132.* 24.01.09, 17:10
                      Dajcie spokój. pozwólcie wreszcie coś w tym Przemyślu zrobic i skonczcie juzz
                      tym bzdurami w rodzaju : "jedyny pochyły rynek w Europie". czy "jedyny na
                      świecie. który porastają lipy". Gdyby to było jakąś wartością, to porośnięte
                      lipami,pochyłe rynki byłyby standardem. Jeśli już przy tych niezwykłościach
                      jesteśmy. to zwracam uwagę, że fontanna z trzodą chlewną. też jest jedyna na
                      świecie. bo do niedźwiedzi to niepodobne.
                      • Gość: Student Re: To niezupełnie równoważne formy IP: *.ptvk.pl 24.01.09, 17:27
                        :) To prawda.
                        Gdy spotykamy się ze znajomymi w Rynku, to zawsze "przy świni"... ;)
                        • Gość: Dedal 1 Re: To niezupełnie równoważne formy IP: *.mcon.pl 27.01.09, 00:46
                          Do jobrave:
                          "..gdyby.......to stałby się standardem...".No, cóż - nie miałem dotąd ciebie (P.T) za przedstawiciela uniformizmu - ale, cóż ....
                          • jobrave Re: To niezupełnie równoważne formy 27.01.09, 01:41
                            Zapewniam Cię, że daleki jestem od tego, ale fakt, że komus przed
                            laty nie chciało się uprzątnąć kupy gruzy, trudno uznać za warstwę
                            kulturową, a w związku z tym wymagającą ochrony. Nb. owa pochyłość,
                            której bronisz, jak niepodległości, zostanie zachowana, jedynie
                            nieznacznie płaska część vis a vis magistratu zostanie
                            zagospodarowana. Rynek ma tętnić życiem, tu ma się koncentrować życie
                            kulturalne, handlowe, w związku z czym należy go przystosować do tych
                            funkcji. Rekonstrukcja nie wchodzi w rachubę, bo nie ma punktu
                            odniesienie - jaki okres dla niej przyjąć. Jeśli owo "uzdatnienie"
                            nie zmieni w istotny sposób wyglądu, charakteru rynku, czyli nie
                            przesłoni otaczających go obiektów, to nie ma nad czym deliberować.
    • Gość: Andrew Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: 213.25.24.* 08.02.09, 22:09
      a ja nie pozwole przebudować rynku na jakies nowoczesne g*wno
      pewnie i tak wszędzie rozsiądą sie kebaby...
      • Gość: Maciek Re: Nowy rynek w Przemyślu IP: *.ptvk.pl 09.02.09, 15:17
        A ja mam nadzieję, że będziesz miał g... do gadania w sprawie
        przebudowy Rynku!
        Ps. Uważam, że znacznie lepszym pomysłem jest postawienie na rynku
        budki z kebabami, niż np.jakiegoś pomnika, który do niczego nie
        służy.
        Jeden bezużyteczny plac na Starówce wystarczy...
        Pozwolę sobie zacytować Jobrave: "Rynek ma tętnić życiem, tu ma się
        koncentrować życie kulturalne, handlowe, w związku z czym należy go
        przystosować do tych funkcji." Koniec cytatu.
        Obecnie, to Rynek ten służy głównie gołębiom do srania...
        • Gość: Realista Re:A gołębie jak srały, tak srają i sr... będą!!! IP: 80.55.73.* 09.02.09, 18:37
          A gołębie jak srały, tak srają i sr... będą!!!
      • Gość: Piotrek Jestem za przebudową... IP: *.ptvk.pl 09.02.09, 21:15
        Jestem za przebudową Rynku. Drzewa (o ile można je tak nazwać) i tak prędzej czy
        później same uschnął. A poza tym ten cały TUM to jakiś pic fotomontaż. Gdzie te
        durnie widzą na wizualizacjach "wyprostowaną" płytę rynku?? Zlikwidować to
        towarzystwo bo tylko zamieszanie robią.
        Chciałbym też zaznaczyć, że przebudowa wiąże się ściśle z budową podziemnej
        trasy turystycznej.
        • Gość: Olo Re: Jestem za przebudową... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 14:17
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > Chciałbym też zaznaczyć, że przebudowa wiąże się ściśle z budową podziemnej
          > trasy turystycznej.


          1. Gdzie na wizualizacji projektu przebudowy przemyskiego Rynku jest zaznaczony ten "ścisły związek" z budową podziemnej trasy turystycznej?

          www.przemysl.pl/nasze_miasto/9935.html
          A może coś pominięto w tej wizualizacji?


          2. Proponowane przez TUM pytania mają dotyczyć:

          - budowy pawilonu na Rynku,
          - zmiany ukształtowania powierzchni Rynku zaproponowanej w projekcie J. Mermona,
          - zmianie obecnej kamiennej nawierzchni na kostkę brukową lub płyty,
          - likwidacji ukośnej ścieżki przechodzącej przez Rynek,
          - ograniczeniu ilości drzew na Rynku.

          www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090205/PRZEMYSL/685120461/1021/MAIN
          Które z powyższych elementów (stara nawierzchnia, ukośna ścieżka, drzewa, a może brak pawilonu) uniemożliwia lub w jakikolwiek sposób utrudnia udostępnienie trasy podziemnej?

          3. www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/85088eb34542fe01.html

          Jeżeli trasa podziemna ma przebiegać w taki sposób, to po co likwidować ścieżkę ukośną, zmieniać nawierzchnię, wycinać drzewa i budować pawilon (który ma stanąć na drugim końcu Rynku)?
          • Gość: Piotrek Re: Jestem za przebudową... IP: *.ptvk.pl 11.02.09, 09:59
            Moim zdaniem ścieżka ukośna wprowadza tylko chaos, poza tym po cholerę jakaś
            ścieżka ukośna skoro cały plac będzie do chodzenia.
            • Gość: Kizior Re: Jestem za przebudową... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:52
              popieram to ościeżce, tzw układ komunikacyjny będzie koncentrował
              się wdłuż schodów. Plac dawnego historycznego rynku pozostaje placem
              po których chodzi się w dowolnych kierunkach. Odtworzenie
              fundamentów Ratusza pozwoli choć trochę poczuć przestrzeń dawnego
              układu budynków. Jeden apel tylko pozostaje. DOBRY architekt zieleni
              żeby jej nie zabrakło, ale żeby nie było takiego problemu jak te
              nieszczęsne lipy.
              • Gość: Olo Re: Jestem za przebudową... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 12:32
                Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                > Moim zdaniem ścieżka ukośna wprowadza tylko chaos, poza tym po cholerę jakaś
                > ścieżka ukośna skoro cały plac będzie do chodzenia.

                Jeżeli poruszanie się po ukośnej ścieżce (linia prosta, dwukierunkowy ruch) wprowadza chaos, to jak nazwać sytuację, w której każdy może poruszać się po placu w dowolnym kierunku?


                Gość portalu: Kizior napisał(a):

                > popieram to ościeżce, tzw układ komunikacyjny będzie koncentrował
                > się wdłuż schodów. Plac dawnego historycznego rynku pozostaje placem
                > po których chodzi się w dowolnych kierunkach.


                Jeżeli po placu można poruszać się w dowolnych kierunkach, to jakie ma znaczenie czy "tzw. układ komunikacyjny będzie koncentrował się wzdłuż schodów"?

                To znaczy, że wszyscy Przemyślanie zamiast chodzić ze Starego Miasta na Zasanie lub odwrotnie, zaczną chodzić w kierunku Zniesienia lub ze Zniesienia na Rynek?

                A tak swoją drogą, to czy układ komunikacyjny może koncentrować się w poprzek schodów?


                Nikt dziś nikomu nie broni chodzenia po Rynku jak chce, wzdłuż czy w poprzek. Można tu mówić o pewnej niedogodności. To fakt, że po nawierzchni z kamienia rzecznego (kocie łby) trochę trudniej się chodzi niż po nawierzchni z kostki, płyt czy też asfaltu. Wystarczy stanąć na samym środku ścieżki ukośnej, czy też na kocich łbach, pomiędzy fontanną a UM i zobaczyć, że odległość do najbliższej równej ścieżki, chodnika lub ulicy jest kilka metrów - kilka kroków.

                Kiedyś już był "Mały krok dla człowieka, wielki krok dla ludzkości”

                Czyżby troska o te kilka ludzkich kroków, była milowym krokiem w myśleniu włodarzy o mieście!?

                Jeżeli tak jest, ... to smutne.


                Ze "ścieżki ukośnej która wprowadza tylko chaos" oraz "tzw układu komunikacyjnego który będzie koncentrował się wzdłuż schodów" nijak nie da się zrobić argumentu za przebudową proponowaną przez władze miasta - podobnie jak ze "ścisłym związkiem" pomiędzy trasą podziemną a zmianą nawierzchni i wycięciem drzew.

                Ktokolwiek od wiosny do jesieni przechodzi przez rynek, może zobaczyć starsze osoby, często poruszające się o laskach, które siedzą na ławkach w pobliżu fontanny z niedźwiadkiem. Muszą tam dojść po nierównej nawierzchni z kamienia rzecznego. Chęci i sił im starcza, aby tam dojść i posiedzieć.


                Argumenty z serii "kobiety na wysokich obcasach" jest też dość śmieszny. Przecież nasz Rynek nie ma być modernizowany na Pigalak, gdzie tabuny pań w szpilkach będą krążyć tam i z powrotem.


                Przypuszczam, że problem który legł u podstaw zamysłu o rewitalizacji Rynku było założenie:

                Zróbmy jeszcze coś wielkiego.

                Mamy już Krzyż Zawierzenia, pomnik JPII i fontannę, stok oraz amfiteatr koło kopca. (Tak na marginesie, to szukałem w sieci jakie odbyły się tam imprezy, i znalazłem [sic!] - PTTK organizowało ognisko koło amfiteatru.)


                Ale z małego Rynku nie da się zrobić dużego - szczególnie gdy chce się go podzielić na dwie mniejsze części - jak się dzieli powierzchnię, to trudno oczekiwać, że po dokonaniu tej czynności uda się pomnożyć lub samo urośnie.

                Nie pomoże ani zmiana nawierzchni, ani wycięcie drzew, bo odsłoni tylko dolną cześć pierzei południowej (podcienia) i wschodniej (gdyby były tam nadal podcienia jak w czasach gdy funkcjonował sklep Kotek, to pusty plac może miałby jakiś sens).


                Z całą pewnością gdyby Rynek był duży (nasz jest chyba trochę większy od pełnowymiarowego boiska piłkarskiego), prowadziłoby do niego więcej ulic, przechodziłyby przez niego dziesiątki tysięcy osób dziennie to pewnie taki pusty plac bardzo dobrze spełniałby funkcję komunikacyjną.


                Murki w Przemyślu już mamy:

                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5a0b8bfccae732ab.html
                A dlaczego nie możemy mieć równocześnie ścieżki, drzew i murków?


                Teraz wystarczy uruchomić wyobraźnię i stanąć w dowolnym miejscy na rynku (lub spojrzeć na wizualizację UM).

                www.przemysl.pl/powieksz/foto.html,4675,67
                Pusty plac z trzema drzewami i murkiem.

                Dlaczego ma to wyglądać tak prosto i czytelnie? Trochę pusto, zbyt oczywiste. Chyba z każdego miejsca w Rynku od razu widać gdzie stał Ratusz. Jak dla mnie to taka propozycja dla turysty w stylu nauki geometrii w szkole podstawowej.

                Może zamiast pokazywania płaszczyzn, poruszyć wyobraźnię? To trochę jak z uczeniem dzieci. Zamiast napisać na tablicy 2+1=3, dać więcej zapałek i umożliwić samodzielne poznawanie - nie tylko dodawanie, ale i odejmowanie.

                Postawienie murka, stanowiącego obrys Ratusza na nawierzchni z kostki lub płyt będzie miejscem martwym, nawet jeżeli zrobi się to z najlepszego rodzaju kamienia i przez najlepszych fachowców.


                W sumie jaką funkcję miałaby pełnić tak duża, pusta przestrzeń?

                Miejsce koncertów i imprez? Scena była i w planie ma być obok schodów vis a vis UM.
                Defilady, capstrzyki, pochody i wiece mieszkańców? Chyba już nie te czasy.
                Jakieś zawody sportowe? Czyżby Strongmani mieli przyjechać raz na rok i wszystkie konkurencje wykonywać pod górkę?
                A może dyskoteki, zabawy karnawałowe lub sylwestrowe?


                Z okien Magistratu na pewno przebudowany Rynek cieszyłby oczy Włodarzy. Nie trzeba daleko iść ani jechać, aby nacieszyć wzrok i napawać się własnym dziełem. Tylko warto pamiętać o jednym. Takie zmiany nie mają być robione dla zaspokojenia dobrego samopoczucia czy próżności Władzy, lecz dla mieszkańców. Władza w mieście to taki rodzaj przywileju i obowiązku, który nie jest dany dożywotnio czy dziedzicznie, lecz co kilka lat jest weryfikowany w wyborach.


                Pozostawienie nawierzchni z kamienia rzecznego, drzew wyrastających z miejsca gdzie stał kiedyś ratusz oraz zaznaczenie zarysu jego murów spowoduje, że miejsce to zachowa swój specyficzny klimat.


                Czy nie jest to rozwiązanie bardziej proste w realizacji i mniej kosztowne?

                Przełożenie i uzupełnienie braków kamieniem rzecznym (robocizna + koszty materiałów) nie będzie przypadkiem o wiele tańsza niż sam koszt zakupu i transportu płyt z kamienia naturalnego i kostki brukowej?


                Nie wiem czy wszyscy zauważyli, ale podobno mamy kryzys. Przynajmniej mówią tak w telewizji. Rząd tnie wydatki, firmy mają problemy, a obywateli zachęca się do oszczędności i straszy wzrostem bezrobocia. Trudno uznać kosztowną rewitalizacja Rynku proponowaną przez UM za inwestycję strategiczną, przynoszącą wymierne korzyści miastu jak i jego mieszkańcom, czy też inwestycję w przyszłość.

                Ruch turystyczny w związku z kryzysem będzie mniejszy, na turystów ze Wschodu też nie możemy liczyć. Nie dość, że ruch z tamtej strony ogranicza układ z Schengen, to mało kto przyjedzie aby podziwiać nasz Rynek (obecny czy ten planowany).

                Dla potencjalnych inwestorów też nie będzie miało znaczenia jak wygląda Rynek. Bo niby jaki to może mieć wpływ na ich potencjalne zyski lub straty?


                Może zamiast "wygładzania" powierzchni kostką czy płytami warto zachować jej nierówność, chropowatość i pozwolić, aby z miejsca w którym kiedyś zapadały ważne decyzje dla miasta i jego mieszkańców, tak po prostu i zwyczajnie wyrastały drzewa?


                A tak na marginesie. Jak czytam posty gorących zwolenników wycięcia drzew to zaczynam się zastanawiać czy mają problem z opałem na zimę, czy zarabiają na każdym ściętym drzewie? ;)
    • Gość: czytelnik Wizualizacja [pdf] IP: *.ptvk.pl 11.02.09, 20:34
      Do pobrania tutaj:
      zdm-przemysl.com/UserFiles/RYNEK.pdf
      Ścieżka ukośna przechodzi przez staromiejski Rynek. Oznaczona literą "C" na
      zdjęciu nr.1.
      Nie ryczcie już...
      • Gość: jobrave Re: Wizualizacja [pdf] IP: *.zone2.bethere.co.uk 12.02.09, 14:48
        Na wizualicji wygląda to całkiem przywoicie i jeśli tak będzie wygladało w
        rzeczywistości, to tylko przyklasnąć. Uważam,że spodoba się przeciętnym ludziom,
        a takich jest większość natomiast specjaliści i "specjaliści" zawsze znajdą w
        każdym projekcie coś złego.
      • Gość: Olo Re: Wizualizacja [pdf] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 23:31
        No fakt, litera "C" jest, ale ścieżki nie widzę tylko pusty plac z i trzy drzewa. A jeszcze jakby tam zaznaczyć wszystkie możliwe ścieżki do przejścia, to by alfabetu zabrakło.

        Widać w tej sytuacji jest podobnie jak z tym pasztetem z zająca z w poniedziałkowym dodatku GW. W pasztecie co prawda były śladowe ilości szaraka, ale znalazł się technolog żywności o nazwisku Zając, który użyczył swego nazwiska do promocji pasztetu (pasztetu Zająca).
    • wredzimir rewitalizacja, ha ha! 17.02.09, 21:51
      Jak widzę, że ktoś wyciera sobie gębę słowem "rewitalizacja", to czuję, że ktoś
      czuje potrzebę wyciągnięcia worka kasy z unijnych dotacji, bo cała rodzina i
      znajomi chcą zarobić.
      Projekt utwierdza mnie również w ciasnocie umysłowej (za przeproszeniem)
      "włodarzy", bo wpisuje się w tendencję, która panuje teraz w małych miasteczkach
      z dotacją - "wyrżniemy wszystkie drzewa (lub prawie wszystkie) i całość zawalimy
      równą kostką". Tym samym produkuje się place z niczym. O "pawilonie" nawet nie
      chcę wspominać.
      Swego czasu był na ten temat dobry reportaż w Polityce i na szczęście udało mi
      się go znaleźć:
      www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3360039
      • Gość: obi zmieniać wygląd rynku i więcej nie dyskutować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 22:11
        Czas na dyskusję już był. Teraz prezydenci i radni czas na działanie.
        Jak zaniechacie kolejną inwestycję to znowu zmarnujecie publiczny grosz .
        Do roboty.
        A TUM niech się lepiej zajmie innymi częściami miasta tam gdzie jeszcze jest
        czas na dyskusję.
      • Gość: czytelnik Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.ptvk.pl 17.02.09, 22:23
        To się zdecydujcie co robimy?
        Skwer, czy Rynek. Albo jedno albo drugie.
        • Gość: Olo Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 01:25
          Zróbmy kalkulację!

          Choćby taki placyk 105m x 68m - tyle co wymiary boiska planowanego na Stadionie Narodowym.

          105x68= 7140m2

          Jak już mają być płyty, to porządne
          Granit strzegomski kolor szary, powierzchnia szlif, poler, plomień; element cięty - cena 284 zł/m2 brutto (przy grubości 2cm)

          www.maxipoz.pl/obrabiane-regularne-m8.html

          Co prawda grubość 2cm to mniej więcej tyle ile ma przeciętny blat kuchenny, ale co tam, mamy kryzys.

          czyli 7140m2 x 284zł = 2 027 760zł


          Robocizna i materiały dodatkowe: od 50 do 100% ceny 1 m2 płyty.

          Szczegóły można znaleźć:
          dom.gazeta.pl/ogrody/1,72079,1326610.html?as=3&ias=3&startsz=x

          Starą nawierzchnię trzeba zdjąć, przygotować podłoże dla nowej i pewnie wyjdzie 100% ceny 1m2 płyty, czyli 2 027 760zł.


          Wydaliśmy już 4 055 520zł


          Ale to jeszcze nie koniec. A transport płyt? Kamień w czasach budowy fortów inwestor przywoził na swój koszt. Teraz musimy sami za to zapłacić. A lekkie to te płyty nie będą.

          Z Przemyśla do kamieniołomu w Strzegomiu mamy 515km. I jak by nie liczyć, trzeba zapłacić za transport w obie strony (czy wyślemy samochody do Strzegomia, czy oni wyślą je do nas, to i tak trzeba zapłacić za przejazd tam i z powrotem. Ile będzie to kosztowało?

          Dla osób z zacięciem matematycznym podpowiem, że waga granitu to około 2700-2800 kg/m3. A ceny usług transportowych można znaleźć np. na Allegro.


          Jakie będą efekty tej inwestycji?

          Większość z mieszkańców Przemyśla ten obraz już zna, a nawet codziennie przechodzi koło podobnego "dzieła" - kamiennej pustyni.

          Ciekawe ile osób rozpozna na pierwszy rzut oka gdzie to jest?
          przemyski.blox.pl/2007/12/A-stone-desert.html

        • koszyma rewitalizacja 18.02.09, 01:35
          ta wizualizacja jest oszukana, bo plac wyglada jakby byl wielkosci
          krakowskiego rynku... nie jestem przeciwna zmianom, choc ostatnie
          spojrzenie na zasniezony rynek absolutnie olsniewa - jest piekny! A
          jednak nie podoba mi sie, ze te zmiany w sercu Przemysla wprowadzane
          sa cichcem. Normalny prezydent i rada miasta naglosnilyby te
          inicjatywe jako swoj sukces (cos robia, unowoczesniaja, itd.), a ci
          jakby knuli za plecami mieszkancow. Gdyby nie TUM lazacy po
          mieszkaniach i zbierajacy u nas podpisy, nikt by nie wiedzial o tej
          alcji i kasie, jaka na nia pojdzie. To normalne? Dowiedzielibysmy
          sie, kiedy pierwsze ekipy archeologiczne zaglebilyby lopate w rynku.
          Nie podoba mi sie ta nonszalancja wladzy - w koncu przez nas
          wybieranej... I dlaczego akurat plyta rynku, jesli tuz obok wala sie
          kamienice od podworek czy caly dom ukrainski, ktory zniszczono przez
          zaniedbanie (pal licho, do kogo bedzie w przyszlosci nalezal).
        • Gość: jobrave Re: rewitalizacja, ha ha! IP: 89.195.68.* 18.02.09, 01:42
          Biedne, schorowane lipy należy wyciąć, żeby odsłonić to co najlepsze
          i najbardziej wartościowe w Przemyskiej starówce, czyli trzy
          zachowane pierzeje. Nie rozumiem zatrącającego o patologię poglądu na
          temat "ukośnej ścieżki" - przecież nikt nikomu nie będzie zabraniał
          chodzić "na skos", dokładnie w tym samym miejscu, chyba, że jest
          jakiś projekt , o którym nie wiem, wystawienia posterunków straży
          miejskiej, która będzie pilnować, by "ukośnie" nie chodzić. Tam gdzie
          powstanie murek obrazujący rzut poziomy ratusza, można postawić
          estetyczne stoliki z parasolami (też estetycznymi, żadne tam
          "Tyskie") i już mamy kawiarenkę np. kawa po wiedeńsku. Upieranie się
          przy kilkunastu kocich łbach sławiących "myśl polskiego brukarstwa",
          to nieporozumienie, ale - w ostateczności - można jakiś niewielki
          fragment zachować, jeśli to takie cenne. Co do nawierzchni - powinna
          być trwała i równa i jednolita, a "kostka Baumana", czy jak mu tam
          niech nadal zdobi podjazdy przed willami przemyskich celników i
          geszefciarzy - tam jej miejsce. Dobrze by było, gdyby
          "rewitalizotrzy" nie wpadli na pomysł "intarsjowania" płyty rynku
          "pikasami", którymi ozdobiono ulice w rynku oraz Kazimierzowską i
          Franciszkańską. Pawilony mogą być, ale "fiore bis" na górze jest bez
          sensu zasłania ciekawą kamienicę i schody wiodące do katedry,a to
          naprawdę bardzo ładny zaułek. Co do TUM, to uważam, że to bardzo
          pożyteczna organizacja, zrzeszająca prawdziwych pasjonatów, ale
          sugerowałbym, za jednym z moich przedmówców, zajęcie się miejscami,
          które naprawdę wymagają nie tyle upiększenia, co "odwstrętnienia. Mam
          tu na myśli "Koszmar z ul. Ratuszowej" czyli biurowiec UM w stylu
          "soc" - może by to jakoś sensownie pomalować, żeby ów soc- charakter,
          choć trochę zneutralizować, upiększyć Sportową, Czarnieckiego i
          Kopernika i parę innych miejsc, które bardziej niz rynek tego
          potrzebują.
          • koszyma rewitalizacja 18.02.09, 02:06
            slusznie prawisz na temat obsesyjnego pragnienia zachowania
            sciezki... a co do kostki bauma, to projekt pokazuje, ze nie ma tam
            jej byc, tylko szare plytki (nie - plyty!). Niestety nikt z nas nie
            ma wplywu na parasole - otwierasz knajpe i bierzesz, co daja, nikt
            nie zastrzegl w projekcie, jakie elementy go "przyozdobia" i zadnymi
            administracyjnymi zakazami nikogo nie przymusisz do wystawienia
            parasoli bez napisow. Bedzie Tyskie albo Zywiec.Od razu to sobie
            zwizualizuj:)))) Mermon widac zapomnial...
            A ja ciagle pytam: kto to wszystko zainicjowal i dlaczego nie pytal
            nas o zdanie? Moze przed nastepnymi wyborami samorzadowymi
            nalezaloby przepuscic kandydatow przez test na obywatelska
            inteligencje. Pierwsze pytanie proponuje: jak zareagujesz na
            inicjatywe obywatelska w sprawie nie konsultowanego przez rade
            miasta projektu za 8 mln zl z naszych podatkow? Odpowiedz: a)wyrzuce
            za drzwi, b) poszczuje psami, c)usmiece publicznie obywatelskiego
            inicjatora. Wybierz najmniej szkodliwa polityczna odpowiedz. Heh.
          • Gość: muha7 Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 02:07
            Niech kazdy zajmie sie tym, co uwaza za sluszne. A nie wskazuje innym do zrobienia.
            • Gość: jobrave Re: rewitalizacja, ha ha! IP: 89.195.70.* 18.02.09, 11:09
              Droga (drogi?) Muho, nie ma się co obrażać z powodu tych sugestii,
              ostatecznie Wasze stowarzyszenie nie jest Towarzystwem Ochrony
              Zdegenerowanych Lip na Przemyskim Rynku, lecz organizacją, która
              zgodnie ze statutem ma miasto upiększać, a z tego co mi wiadomo jest
              w Przemyslu kilka miejsc, które potrzebują upiększenia bardziej niż
              rynek.
              • Gość: czytelnik Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.ptvk.pl 18.02.09, 11:48
                Otóż to. Zajmijcie się lepiej pięknym kioskiem MZK na Jagiellońskiej. "Bardzo
                ładnie" wkomponowuje się w otoczenie na tym zboczu.
                • Gość: komar Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.ptvk.pl 18.02.09, 11:56
                  dokładnie, proponuję aby TUM zajął się ul ratuszową i jej rewitalizacją na całej
                  długości, a w szczególności "skwerkiem" miedzy muzeum a kazimierzowska
                  • Gość: muha7 Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 12:55
                    TUM -Towarzystwo Ulepszania Miasta. Nic w statucie nie ma o upięszkaniu.
                    A wszystkich chętnych do działania zapraszamy na spotkania Towarzystwa -bo nam
                    brakuje rąk do pracy. A rzeczy do zrobienia jest dużo.
                    O budce MZK rozmawiałam z prezydentem podczas kwesty, zadeklarował jej
                    zniknięcie w tym roku. Wstępem do działań w tej sprawie jest fotomontaż na Rynku
                    na wystawie wczoraj i dziś, na którym budka została wymazana. Zajmujemy się
                    sprawami, które uważamy za słuszne i ważne.
                    A co do lip -walczymy o to, żeby nie ograniczyć zieleni na Rynku do paru drzew,
                    ale żeby Lipy wymienić na estetyczne i przystosowane do przestrzeni miejskiej
                    drzewa, które nic już nie będą zasłaniać.
                    • Gość: czytelnik Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.ptvk.pl 18.02.09, 13:15
                      Bez jaj, Rynek to nie skwer. O skwer można powalczyć np. w miejscu Manhattanu
                      obok muzeum, a pod nim może być parking podziemny.
                    • Gość: jobrave Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.02.09, 13:27
                      Przepraszam, rzeczywiście "ulepszania", nie "upiększania", ale ulepszanie, to
                      przy okazji upiększanie. Jestem za zielenią w rynku,ale nie taką , jak
                      dotychczas. Chętnie uzyczyłbym swoich rąk do pracy, ale dzieli mnie 2tys.km. od
                      mojego kochanego Przemyśla.
                      • Gość: muha7 Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 13:37
                        To w temacie zieleni się zgadzamy ;)
                        • Gość: Olo Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 15:39
                          Gość portalu: jobrave napisał(a):

                          >Tam gdzie powstanie murek obrazujący rzut poziomy ratusza, można
                          >postawić estetyczne stoliki z parasolami (też estetycznymi,
                          >żadne tam "Tyskie") i już mamy kawiarenkę np. kawa po wiedeńsku.


                          Gość portalu: koszyma napisał(a):

                          >Niestety nikt z nas nie ma wplywu na parasole - otwierasz knajpe i
                          >bierzesz, co daja, nikt nie zastrzegl w projekcie, jakie elementy
                          >go "przyozdobia" i zadnymi administracyjnymi zakazami nikogo nie
                          >przymusisz do wystawienia parasoli bez napisow. Bedzie Tyskie albo
                          >Zywiec.Od razu to sobie zwizualizuj:))))



                          Od realizacji planowanej inwestycji do postawienia parasolek musi się przecież coś wydarzyć.

                          Władza musi wytłumaczyć obywatelom jak to się stało, że wydano 4 mln zł pod ogródki z piwem czy innymi napojami (bo w uproszczeniu można przyjąć, że tyle ma kosztować remont połowy rynku).

                          Prawdopodobny scenariusz?

                          Wycięto drzewa, zerwano kamień rzeczny i powstał duży, pochyły plac o gładkiej nawierzchni.

                          W pierwszej kolejności zagospodarują to miejsce dzieciaki z najbliższej okolicy. Jest w miarę "gładko" więc w sumie to niezłe miejsce dla deskorolkarzy, rolkarzy i fanów BMX. Taki skatepark na podłożu z naturalnego kamienia. Jest nawet pierwsza przeszkoda zbudowana przez Władze - murek zaznaczający obrys Ratusza. Można najpierw przeskakiwać, potem przynieść deskę i zrobić sobie skocznię. Jak ktoś ma to wie, że pomysłowość dzieciaków nie zna granic.

                          Teraz zaczną skarżyć się mieszkańcy. Jak to możliwe, ze po tym nowym Rynku miało się chodzić jak sie chce, w dowolnym kierunku, a teraz strach przejść lub trzeba uciekać przed rozpędzonymi młodzieńcami na rolkach, deskorolkach i rowerach. Robią hałas, a jak ktoś im zwróci uwagę to można usłyszeć coś przykrego.

                          Władza będzie mogła wykazać troskę o Obywatela i stanowczo wypowie wojnę młodzieży (jak zwykle starszy mądrzejszy, młodemu i głupiemu). Tyle, że to nie te dzieciaki stworzyły sobie taką możliwość, tylko dorośli zmieniając nawierzchnię na Rynku. Straż Miejska będzie ścigała małolatów w ramach akcji pod kryptonimem "Parkur". Ale to niewiele pomoże i skończy się po narastających protestach, gdy ktoś zrobi sobie lub komuś krzywdę.

                          Zasiądą Rajcowie i zaczną rozważać co by tu zrobić. W sumie trzeba by jakoś ograniczyć te zabawy, ale postawienie słupków, progów spowalniających czy kwietników kłóci się z pierwotnym planem Rynku wolnego od wszelkich barier utrudniających swobodne poruszanie się po nim.

                          Przy okazji ktoś się zorientuje, że w kasie Miasta jest pusto, a w budżecie jest dziura - brak środków na spłatę narastających długów po kolejnych inwestycjach. I tu jest praktycznie jedyne rozwiązanie. Niech Rynek na siebie zarabia. Pochyłość wyrówna się drewnianymi podestem, a o wynajęcie miejsca pod parasolki każdy będzie mógł walczyć w przetargu.

                          Klasyczna, ekologiczna konstrukcja drzewo i kamień.


                          Wolność Obywatelska + Wolność na Rynku = Wolność rynku na Rynku
                          (tego po rewitalizacji jak i miejsca gdzie pomnaża sie pieniądze)


                          Ale jedno już takie miejsce mamy (i to z zadaszeniem)!!!

                          www.przemysl.pl/gospodarka/oferty_inwestycyjne/6068.html

                          I tak Władz będzie miała nową nawierzchnię Rynku, rozwiąże problem obywateli i znajdzie nowe źródło dochodów.
                          • Gość: kibic Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 15:50
                            byłem, zobaczyłem te zdjecia rynku "po" i .......do tej pory myslałem że
                            przesadzają z tym referendum ale po tym koszmarku jaki zobaczyłem uwazam że nie
                            mozna do tego dopuscic - mamu juz 2 place do defilad 1.po dawnym karolku 2. pod
                            pomnikiem orląt po co 3?????? a parasolki itp to mozna postawić na dominikańskim
                            a nie betonowac rynek który coby nie mówić ma swój urok. chyba żeby urzędnicy
                            mogli z okien wystepy podziwiać a teraz troche im lipy przeszkadzają.
                            • Gość: beny 75 Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 16:03
                              po co robić rewitalizacje która najlepiej ma wyglądac z lotu ptaka??? dla gołebi
                              ????? efekt pownien być najlepiej widoczny z powierzchni placu. Drugi płaskowyż
                              nazca ?? z dachu urzędu będa podziwiać
                              • Gość: obiekt Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 17:12
                                Trafia mnie jak znowu coś się komuś nie podoba . Najłatwiej krytykować i
                                torpedować poczynania innych. Dla mnie zmiana wyglądu rynku przemyskiego to po
                                prostu konieczność. Wszędzie w Europie tego typu place przebudowuje się czyniąc
                                z nich bardziej atrakcyjne, estetyczne i funkcjonalne. Np. na którym rynku
                                rośnie tyle drzew zasłaniających piękne elewacje kamienic. Albo "misiu" - toż to
                                prosto z PRL wyjęta fontanna. Albo te krawężniki przed UM wysokie na pół metra
                                .Albo barierka (prowizorka -oczywiście na lata. Albo "kocie łby" na których
                                można nogi połamać (jak chcecie zobaczyć cały rynek w "kocich łbach" to
                                pojedźcie do Starego Sącza - ani po tym chodzić, ani to ładne). Albo ....
                                • Gość: Olo Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 18:38
                                  Gość portalu: obiekt napisał(a):

                                  > Trafia mnie jak znowu coś się komuś nie podoba.


                                  A może po prostu to złość nie na tych, którzy mają odmienne zdanie, tylko na samego siebie?

                                  Czasami tak bywa, że jak ktoś mocno utwierdza się w błędnym przekonaniu, to może odczuwać przygnębienie i złość poznając odmienne argumenty. Podświadomie czuje, że coś jest nie tak, ale nie chce lub nie może sobie z tym poradzić.


                                  Rozumiem tych, którzy są przywiązani do obecnego wyglądu Rynku i chcą go bronić.

                                  Nie rozumiem tylko skąd biorą się tak silne emocje u osób chcących radykalnej, nowoczesnej zmiany, skoro wizualizacja jest znana od kilku, kilkunastu dni?


                                  Prawdziwa cnota krytyki się nie boi!


                                  Idea postępu?

                                  "Koniu polski bierz przykład z konia radzieckiego."


                                  Wydaje mi się, że w dyskusjach o Rynku często zapomina sie o czymś.

                                  "(...) Skoro wartość i sens rzeczy ustanawia ludzka działalność, to w konkretnych warunkach historycznych ten, kto okazuje się dostatecznie wrażliwy i inteligentny, aby przeczuć, że nie wszystko może być dobre, nie wszystko może stać się możliwe i nie wszystko może wydać się prawdziwe, dokonuje wyboru wyboru i sprawia, że tylko niektóre rzeczy stają sie dobre, możliwe i prawdziwe. (...)"
                                  Umberto Eco "Semiologia życia codziennego"


                                  Po co daleko szukać w Europie. Mamy ciekawy przypadek lokalny, ostatnio bardzo popularny i nagłaśniany medialnie.

                                  s.v3.tvp.pl/images/e/7/e/uid_e7e47711d6d7214b46c836212cf0ca661227546101860_width_600_play_0_pos_3_gs_0.jpg
                                  www.sandomierz.org/fotogaleria/f04/01f3.html
                                  www.sandomierz.org/fotogaleria/f04/01f12.html
                                  www.sandomierz.org/fotogaleria/f05/01f7.html
                                  www.sandomierskie.republika.pl/sandomierz/staremiasto2/pages/starem03.htm
                                  www.sandomierskie.republika.pl/sandomierz/mariacka/pages/mariacka15.htm

                                  Serial ma sporą oglądalność - widzowie, prasa i TV zachwycają się specyficznym klimatem ulic, odbiegającym od znanych z większości miast kostek i płyt (z betonu czy kamienia).
                                  • Gość: obiekt Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 22:16
                                    Szanowna/-y Olo, bardzo ładne fotki -zgadzam się. Miały być poparciem tezy o
                                    wyższości naturalnego kanciastego kamienia (również otoczonego) nad innymi
                                    materiałami.
                                    Ale niestety nie są.Zdjęcia przedstawiają wybrukowane ulice i płaskie chodniki.
                                    A przecież przemyski rynek ma być w całości chodnikiem ( z ilością użytkowników
                                    zdecydowanie większą niż na przedstawionych na zdjęciach zaułkach).
                                    Pozdr
                                    • Gość: Olo Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 03:43
                                      Wielce Szanowna/-y Obiekt(cie?)


                                      Zdjęcia pokazały coś ważnego, tylko trzeba odrobinę wysiłku, aby to dostrzec i zrozumieć.


                                      Proponuję jeszcze raz przyjrzeć się zdjęciom. Dla ułatwienia zamieszczę je jeszcze raz.

                                      1. Na stronie serialu serialu było dostępne takie ujęcie głównego bohatera idącego po starej nawierzchni. Zamieściłem je aby pokazać o jaki serial chodzi, a nie typ nawierzchni, choć ta na nową nie wygląda.
                                      s.v3.tvp.pl/images/e/7/e/uid_e7e47711d6d7214b46c836212cf0ca661227546101860_width_600_play_0_pos_3_gs_0.jpg

                                      2. Czy tu jest płaski chodnik lub droga? Jak dla mnie to nierówna ścieżka z mieszanki bruku, kostki i kamienia.
                                      www.sandomierz.org/fotogaleria/f04/01f3.html
                                      3. Chodniczki (bo trudno chyba nazwać chodnikiem ścieżkę na której może się zmieścić jedna osoba) i droga (bardziej przypominająca kocie łby niż starannie ułożoną kostkę). Pewnie częściej mieszkańcy chodzą drogą niż tymi chodnikami.

                                      www.sandomierz.org/fotogaleria/f04/01f12.html
                                      www.sandomierz.org/fotogaleria/f05/01f7.html
                                      www.sandomierskie.republika.pl/sandomierz/staremiasto2/pages/starem03.htm
                                      4. Kolejny chodniczek i trochę bardziej równą droga.
                                      www.sandomierskie.republika.pl/sandomierz/mariacka/pages/mariacka15.htm

                                      W przednim poscie można przeczytać:
                                      >Dla mnie zmiana wyglądu rynku przemyskiego to po
                                      >prostu konieczność. Wszędzie w Europie tego typu
                                      >place przebudowuje się czyniąc z nich bardziej
                                      >atrakcyjne, estetyczne i funkcjonalne.


                                      Nowa nawierzchnia wcale nie musi oznaczać lepsza, a stara wcale nie musi oznaczać gorsza.

                                      Nowa nawierzchnia ma być atrakcyjna. Ale dla kogo? To jakaś atrakcja turystyczna?

                                      Skoro na stronach UM jest marka "Miasto turystyczne - Twierdza Przemyśl", strona ta zaczyna się od zdania:

                                      "Magnesem przyciągającym do Przemyśla są wybudowane przez Austriaków forty słynnej Twierdzy Przemyśl, która odegrała poważną rolę podczas I wojny światowej."
                                      www.przemysl.pl/turystyka/618/625/

                                      Jaki jest sens robienia nowoczesnej nawierzchni, skoro jest ta autentyczna, położona w czasach budowy Twierdzy? Owszem mocno zniszczona i zaniedbana. Ale skoro przez kilkadziesiąt lat o nią nie dbano to trudno się dziwić. Można to poprawić bez wydawania milionów na zakup nowej kostki i płyt.

                                      Przecież przez wiele lat spełniała swoją funkcję, dawała pełną swobodę poruszania się po Rynku.

                                      www.przemysl.friko.pl/stare/k_rynek.html
                                      Na tym zdjęciu można się dopatrzeć podobieństw z nawierzchnią ze zdjęć w Sandomierzu.
                                      bohp.webpark.pl/pocztowki/pliki/img/o88.jpg

                                      Warto się zastanowić dlaczego przez te kilkadziesiąt lat nie dbano o kocie łby.
                                      A niby po co miano dbać, skoro główne ulice i ścieżki spełniały i spełniają swoją funkcję komunikacyjną?

                                      Funkcjonalność. Aby obejść Rynek wystarczy 4-5 minut. Główny ruch koncentruje się na linii Kazimierzowska - Kościuszki. Ścieżka ukośna rozwiązuje problem z przejściem przez płytę ze zbiegu Franciszkańskiej i Asnyka do UM i na Kościuszki, ścieżka przecinająca Rynek na dwie części prowadzi na Fredry, a schody na Grodzką. Zostają tylko Mostowa i Wodna, ale dojście z nich na najdalszy koniec rynku zajmuje 30-40 sekund.


                                      Więcej ulic już nie ma. Może i komuś się nie podoba, że w linii prostej nie można przejść np. z kawiarni "Pod Arkadami" na podcienia i z powrotem, ale czy generowany jest z tych miejsc aż taki ruch, że trzeba zmieniać nawierzchnię na nową i wycinać drzewa?

                                      Drzew też było sporo.
                                      bohp.webpark.pl/pocztowki/pliki/img/o26.jpg
                                      bohp.webpark.pl/pocztowki/pliki/img/o90.jpg

                                      Jeżeli chodzi o estetykę - zagadnienia piękna i brzydoty, harmonii i dysharmonii. Jedni wolą mieć stary dębowy kredens inni nowoczesne szafki ze szkła i aluminium. To już rzecz gustu.

                                      Są też tacy, którzy malują stare, stylowe meble na pstrokate kolory, lub do starych samochodów wkładają super nowoczesny sprzęt audio lub nowoczesny silnik. Tylko wszytko to ma sens, kiedy robią to w ramach swojej własnej, prywatnej przestrzeni. Ograniczeń w tej materii jest niewiele.

                                      Rynek jest przestrzenią publiczną, przez nas zastaną, odziedziczoną z pełnym bagażem wad jak i zalet. Cały problem sprowadza się do prostych pytań.

                                      Czy niezbędna jest radykalna zmiana?
                                      Czy nie jest prostsze i tańsze w realizacji poprawienie tego co istnieje i przekazanie następnym pokoleniom w jak najmniej zmienionej formie?

                                      Generalnie można wyrywać zęby jak się psują, tylko po co jeżeli można je naprawić. Dla dentysty opłacalne jest wstawienie implantu, dla pacjenta kosztowne. Ale chyba lepiej mieć własne zęby niż wstawione.



                                      Na koniec wracając do mojego poprzedniego pytania.

                                      Skąd te emocje?

                                      Zrozumiałe jest dla mnie gdy ktoś się napracował i nie doceniono tego.
                                      Gdy wiąże z tym jakieś nadzieje. Ale taka "miłość od pierwszego wejrzenia" i to na dodatek w wizualizacji Rynku?
                                      • Gość: obiekt Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 13:55
                                        Widzę, że mam do czynienia z profesjonalistką. Oczywiście rozumie i akceptuję
                                        twoje argumenty. Mało tego sam jestem pasjonatem staroci. Ale niestety muszę
                                        powtórzyć, że zdecydowana poprawa funkcjonalności rynku (może na tym się skupię
                                        bo co do estetyki nie będę nawet śmiał polemizować z Tobą) musi, niestety musi
                                        być związana ze zmianą wyglądu i co za tym idzie przebudową znacznej części
                                        przemyskiego rynku:

                                        1. Jeżeli na rynku ma być prowadzone życie kulturalne, koncerty, festiwale,
                                        przeglądy itp to zdecydowanie lepiej jest wybudować stałą wkomponowaną w
                                        otoczenie scenę niż w kółko montować i rozmontowywać niezbyt estetyczną estradę.
                                        Mnie osobiście ona razi szczególnie, że stoi na trawniku.

                                        2. "kocie łby" - moim zdaniem właśnie przez nie ludzie nie chodzą po całym rynku
                                        (tak jak i ja)tylko wybranymi ścieżkami bojąc się skręcenia nogi. Przecież w
                                        Krakowie jest pełno ludzi na rynku (wszędzie) gdyż nie służy on tylko jako trakt
                                        przez który musimy przejść, aby dostać się z jednej na drugą ulicę.Można
                                        zastosować przecież naturalny ale płaski kamień i zostawić fragment oryginalnego
                                        bruku.

                                        Co do drzew- to ich usunięcie na pewno otworzy przestrzeń i da pożądany efekt
                                        wielkości. Jestem przekonany, że właśnie wycięcie drzew będzie elementem
                                        dającym największe wizualne wrażenie całej przebudowie rynku(zdecydowanie
                                        pozytywne i akceptowane przez prawie wszystkich).Wspomnisz te słowa jak uda się
                                        wyciąć te drzewka i posłuchasz opinii przechodniów.
                                        Pozdr
                                        • rynek-w-twoich-rekach Re: rewitalizacja, ha ha! 19.02.09, 14:18
                                          Ale to co ma byc wybudowane nie rozwiazuje problemu sceny! To sa slupki bez
                                          zadaszenia -czyli zadaszenie trzeba bedzie rozkladac. A podwyzszenie jest
                                          niewielkie -wiec duzy koncert na tym sie nie odbedzie.
                                          A jesli chodzi o drzewa -to rozwiazanie nie jest akceptowane przez prawie
                                          wszystkich. Zbieralam podpisy wsrod mieszkancow -ich wyciecie u wiekszosci budzi
                                          ogromne emocje. Wyciecie bez nasadzen nowych.
                                          • trocqi bojkot referendum 19.02.09, 16:13
                                            po pierwsze chcialem zaznaczyc ze jestem jestem za zmianami wg koncepcji UM. po
                                            drugie nie jestem zwolennikiem opcji milosciwie nam panującej z prezydentem na
                                            czele. po trzecie nigdy nie byłem za organizacja referendum w sprawie rynku
                                            proponowaną przez tUM. biorac sie za referendum nalezy spostrzec wyniki sondy
                                            (co prawda nie miarodajnej bo internetowej) przeprowadzonej na stronie
                                            forum.przemysl24.pl/showthread.php?t=4928
                                            pierwsze spostrzeżenia? przeciwnicy modernizacji w kształcie zaproponowanym
                                            przez UM sa w mniejszosci. kwestia druga - kim sa ludzie bioracy udzial w
                                            ankiecie? czy jest to tzw grupa reprezentatywna? a czy musi byc reprezentatywna?
                                            moim zdaniem sa to ludzie swiatli , mlodzi umyslem oraz duchem i nieobojetni
                                            temu co dzieje sie w naszym pieknym, zaniedbanym miescie. nie widze w tym
                                            temacie postow obrazliwych, co swiadczy o jego stosunkowo wysokim poziomie. nie
                                            mowie bron borze ze jesli ktos nie uczestniczyl w dyskusji na w/w forum to
                                            nalezy go zlekcewazyc i pominac. staram sie jednak zwrocic uwage na to, ze ci
                                            ktorzy zabrali na nim glos wykazali minimum zainteresowania w debacie n/t
                                            kształtu rynku i wg mnie sonda jest bardziej miarodajna niz zgnile,
                                            demokratyczne glosowanie, w ktorym kazdy moze wziac udzial, a wezmie przede
                                            wszystkim ten, ktory chce zatrzymania prac nad modernizacja glownej areny miasta
                                            (bo "za te same pininedzy mozna zalatac gdzies droge" lub tez kocha krzywe
                                            "kamienie kworzace klimat miasta"; slowo "dziedzictwo" rowniez sie pojawia +
                                            moje ulubione "BETONOWA PUSTYNIA" - tak powinien sie nazywac jakis pub na rynku;
                                            nie wiem kogo mozna straszyc tymi frazesami, ale ok, demagogia i populizm jest
                                            dla wszystkich;).

                                            dlatego jesli jestes za zmianami zbojkotuj referendum i namawiaj do tego innych
                                            o podobnych do Twoich pogladow!
                                            nie dajmy im zdobyc kworum (33% frekfencji)!
                                            walczmy o nowy, piękny rynek, którym znów się bedziemy szczycic!

                                            SP
                                            miłośnicy zieleni niech zajmą się parkiem zanim zniszczeje jak drzewa na rynku
                                        • Gość: Olo Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 02:30
                                          Tak na wstępie i dla wyjaśnienia, to nie jestem kobietą [co prawda mam krótkie włosy, ale jestem starszy, wyższy i nie udzielam się w lokalnych Towarzystwach :)]

                                          O profesjonalizmie trudno mówić, (chyba, że zaliczenie jakiegoś przedmiotu o relacjach człowieka z przestrzenią, pobieżna znajomość literatury już do tego uprawnia - ja przynajmniej tak nie uważam). Jeżeli chodzi o estetykę, to napisałem wcześniej banalne ogólniki. Podobnie jak Ty nie czuję się ekspertem. Jak dla mnie, stwierdzenie czy coś się podoba można sprowadzić do odpowiedzi Tak, Nie, Nie mam zdania lub umożliwić odpowiedź w skali 1-10 (1 to zdecydowanie nie, 10 zdecydowanie tak).

                                          Na propozycję rewitalizacji patrzę jak klient, któremu zaproponowano podobno bardzo atrakcyjną ofertę. Gdyby ktoś po prezentacji produktu zapytałby mnie czy się zdecydowałem, to dopowiedziałbym Nie, a w skali 1-10 dałbym 1, góra 2 punkty.


                                          A teraz po kolei.

                                          1. Życie kulturalne, koncerty, festiwale - scena. Pełna zgoda. Ale czy w taki sposób jak na wizualizacji?

                                          Czy scena nie może znaleźć się trochę wyżej, na skarpie, zamiast tych stolików?

                                          www.przemysl.pl//pliki/image/wizu_rynek/3.jpg
                                          Widok prawie jak na balkonie lub loży teatralnej, tylko że siedzi się prawie za plecami wykonawców.

                                          Wygląda to trochę, jakby ten tercet zapędzono do narożnika lub postawiono do kąta za karę.
                                          www.przemysl.pl//pliki/image/wizu_rynek/5.jpg


                                          2. "Kocie łby".
                                          Zgoda, ale tylko częściowa. Obecnie istniejące ścieżki i ulice spełniają swoją funkcję komunikacyjną. Gdyby tak nie było to w PRL-u władza nikogo by się nie pytała, tylko zmieniła nawierzchnię na inną.

                                          Tak na marginesie podobno jakiś I Sekretarz miał pomysł aby na kopiec położyć betonową płytę podpartą palami i zrobić duży taras widokowy. W tamtych czasach nie przeszło. Obecnej Władzy się to udało. Kopiec ma trochę mniejszy "beret" z kostki brukowej, a dodatkowo "ubrano" go w jakiś pokrowiec - szyty raczej niewprawną ręką ucznia krawieckiego.


                                          Wracając do "kocich łbów" jeszcze raz posłużę się tym zdjęciem.

                                          www.przemysl.friko.pl/stare/k_rynek.html
                                          Gdyby było tam aż tak nierówno jak jest teraz, to na pewno większość ludzi gromadziłaby się wzdłuż ulic, na chodnikach.

                                          Nie chodzi mi o to aby Rynek wyglądał jak pokryty skorupami żółwi lub muszlami.
                                          Przywrócenie nawierzchni do stanu jak na tej widokówce wydaje mi się optymalnym rozwiązaniem.
                                          www.twierdzaprzemysl.za.pl/stz_files/image007.jpg
                                          Obecną nawierzchnię omijałby z daleka. Przypomina ciasto do którego wrzucono za dużo rodzynek i wylano do blachy o nierównym dnie, a te siłą bezwładu spływają, raz wyłaniając się na wierzchu, po czym opadają na dno. Niestety przez dziesięciolecia kamień "pracował" i został zniszczony.


                                          www.sanok24.pl/aktualnosci/1/6081
                                          Jeżeli w Sanoku wydaje się 20 mln na budowę od podstaw XIX wiecznego galicyjskiego rynku, bo ma to być atrakcja turystyczna, to dlaczego w Przemyśl ma się pozbywać takiej właśnie atrakcji turystycznej za 8 mln? Owszem zniszczonej i zaniedbanej, ale chyba rewitalizacja ma na celu przywracanie miejsc do życia.


                                          Kraków to ciekawy przykład. Do naszego rynku prowadzi 7 ulic, w Krakowie bodaj 11. Tyle, że w porównaniu z naszym jest chyba dziesięć razy większy, mieszka ponad 10 razy więcej ludzi (nie licząc turystów). Duża przestrzeń, jest gdzie i komu chodzić. Rynek nadal pełni podstawową funkcję serca miasta, zarówno ułatwiającym poruszanie pomiędzy ośrodkami władzy, handlu, kultury, nauki, zabytkami, itd.. Śmiało można powiedzieć metropolia. My co prawda mamy dwóch Metropolitów, ale daleko nam pod każdym względem.

                                          Jest jeszcze jedna różnica. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że w Krakowie rozbudowa miasta następowała wokół ścisłego centrum (Rynek i Planty), zabudowa powstała koncentrycznie oplatając istniejące centrum.

                                          Przemyśl dynamicznie rozwiną się w kierunku Zasania. Patrząc na plan miasta widać, że Rynek leży obok głównych szlaków komunikacyjnych (most Orląt, Jagiellońska i Piłsudskiego). Niestety takie mamy ukształtowanie terenu. Ogranicza to możliwość wykorzystania Przemyskiego Rynku jako centrum, w którym zbiegają się główne drogi. Pełni za to podobną funkcję jak Krakowskie Planty. Można posiedzieć, odpocząć, po prostu popatrzeć na ludzi, starsze osoby nie muszą samotnie siedzieć w domu, tylko być miedzy ludźmi.

                                          Owszem, można położyć nową nawierzchnię i wzorować się na większych miastach. Tylko czy to sprawi, że będziemy uchodzić za większe miasto niż jest?

                                          Trochę mi sie to kojarzy z Rzeszowem. Do niedawna jego mieszkańcy bardzo cieszyli się, że ich miasto zostanie wpisane do jakichś rządowych dokumentów jako metropolia. Tylko to tak, jakby ktoś chciał udowodnić swą ważność przez napisanie w dokumencie tożsamości w rubryce inne "ważny", a to z kolei miało potwierdzać niepodważalnie że tak jest.

                                          Pozory można stwarzać, ale rzeczywistości nie da się oszukać. Jeżeli sami sobie tego nie uświadomimy, to prędzej czy później ktoś nam to wytknie. A to bardziej boli.

                                          Na nowym Rynku obywatele chyba będą spędzać jeszcze mniej czasu niż dziś.

                                          Proponuję spojrzeć na wizualizację.

                                          www.przemysl.pl/pliki/image/wizu_rynek/7.jpg
                                          Na wprost UM są jakieś ławki? Pod skarpą?

                                          Na skarpie są stoliki, bardziej przypomina to miejsce do konsumpcji - kupisz możesz posiedzieć.

                                          www.przemysl.pl//pliki/image/wizu_rynek/3.jpg
                                          Od początku lat 90tych chyba ilość ławek się zmniejszyła.

                                          Jest jeszcze ławka na przeciw "Pod Arkadami? A może wzdłuż ulicy jak na tym zdjęciu?
                                          www.kul.lublin.pl/gfx/383/bukul/archiwum/rynek_2_x_274.jpg
                                          Wygląda, że nie będzie można będzie dłużej używać porównania - Rynek w Przemyślu pełni podobną funkcję jak Krakowskie Planty.

                                          Można postać kilka minut i podjąć decyzję napijemy się czy idziemy dalej. Okoliczne sklepy zamienią się w lokale gastronomiczne. Trochę to trąca wymuszaniem nieformalnej opłaty za możliwość przebywania w pobliżu tego miejsca.

                                          Nowy Rynek ma być tak ładny, że nie można go szpecić ławkami?

                                          Rewitalizacja ma chyba za zadanie ożywienie Rynku, poprawę jakości życia, a nie zmuszaniem do ponoszenia dodatkowych kosztów gdy chce się tam przebywać.

                                          Jak można ożywić płytę Rynku, jeżeli pozbawia się ją podstawowej funkcji, którą pełniła od wielu lat?

                                          Może i jak ktoś patrzy z okien UM, to denerwuje go fakt, ze ktoś siedzi i odpoczywa, a on musi pracować. Ale zatrudnił się przecież tam, aby pracować na rzecz tych którzy siedzą na Rynku i odpoczywają.


                                          Teraz o drzewach. Na początku lat 90-tych (w 93?) na Rynku doszło do pierwszego chyba w III RP "starcia" ludności przemyskiej z nowo powołaną Władzą samorządową. Zjawili się panowie z piłami i szykowali się do ścięcia jakichś drzew. Mieszkańcy pobliskich kamienic zrobili zadymę i wycofano się z tego pomysłu. Szczegółów już nie pamiętam. Czy mieli rację? Pewnie więcej odwagi, poczuli się obywatelami którzy mają wpływ na to co się dzieje w mieście i "młoda" Władza to zrozumiała.

                                          Pozdrawiam
                              • Gość: jobrave Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.02.09, 17:31
                                Staram się uważnie czytać wypowiedzi swoich poprzedników i stąd m.in wiadomo mi,
                                ze nikt nie zamierza rynku betonować. Ogródki kawiarniane, to nic nic złego, pod
                                warunkiem, że nie będą szpetne, a że szpetne byc nie muszą widac to Brukseli,
                                Florencji, Warszawie czy w wielu innych miastach. Stawianie drewnianych
                                podestów, to oczywiście rzecz niedopuszczalna i kwalifikująca się co najmniej do
                                pikiety. Miałem na myśli małe stylowe stoliki i krzesełka, zgrabne parasolki i
                                ewentualnie piwo w zaporowej cenie, żeby nie było obory.
                                • Gość: muha7 Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 19:55
                                  Ale do postawienia parasoli nie trzeba budować pawilonu i kolumn wolnostojących
                                  /co to za pomysł ala antyk ?!/.
                                  Zgadzam się i chyba wszyscy mieszkańcy miasta są zgodni, że Rynek jest w stanie
                                  opłakanym. Ale gdyby remont to był remont i drobne unowocześnienia, a nie budowa
                                  nowego placu z pawilonem i radykalną zmianą, to nikt by nie protestował. Jest
                                  różnica między dyskusją nad koniecznością remontu, a dyskusją nad proponowanym
                                  przez władze pomysłem.
                                  • Gość: Fanka Re: Różnica jest między inwestowaniem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 20:00
                                    ....w miejsca pracy dla ludzi, a inwestowaniem w skansen.
                                    • Gość: Olo Re: Różnica jest między inwestowaniem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 04:05
                                      W Sanoku jest skansen i na dodatek ma ruszyć budowa Galicyjskiego Rynku -
                                      dostali na to jedyne 20 mln zł.

                                      Pewnie też kibicują naszym władzom, aby udało się zmienić nawierzchnię na Rynku.
                                      Bo dla nich 100 letni oryginalny kamień z Rynku to jak dar z niebios dla tego
                                      projektu.

                                      Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Bo głupio by było brać dzieci lub wnuki,
                                      jechać do Sanoka, płacić za bilet wstępu, aby im pokazać jak wyglądają
                                      Przemyskie kocie łby z Rynku.

                                      www.sanok24.pl/aktualnosci/1/6081
                                      • Gość: czytelnik Re: Różnica jest między inwestowaniem.... IP: *.ptvk.pl 19.02.09, 17:46
                                        Zerwany kamień ma być wykorzystany ponownie.

                                        Jeszcze raz wszyscy poczytajcie i popatrzcie na projekt!
                                        zdm-przemysl.com/UserFiles/RYNEK.pdf
                                        Słowo "pawilon" to tak specjalnie na wyrost jest mówione?
                                        • Gość: Olo Re: Różnica jest między inwestowaniem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 01:27
                                          Gość portalu: czytelnik napisał(a):

                                          > Zerwany kamień ma być wykorzystany ponownie.
                                          >
                                          > Jeszcze raz wszyscy poczytajcie i popatrzcie na projekt!

                                          Może to kogoś dziwi, ale jest to możliwe. Ponieważ wcześniej była mowa o Krakowie, to proponuję przeczytać wywiad z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków z grodu Kraka.


                                          "(...) na Starym Mieście nie przetrwało wiele ulic z oryginalną nawierzchnią kamienną. Miasto podczas kolejnych przebudów wprowadzało zmianę nawierzchni. Oryginalna płyta Rynku Głównego (co ważne, nigdy nietworząca zakomponowanej całości!) została bezpowrotnie zniszczona podczas poprzedniej przebudowy. (...)

                                          Wskazanie miejsc na obszarze całego Śródmieścia, gdzie pod asfaltem przetrwała stara kamienna nawierzchnia, umożliwi podczas remontu tych ulic zachowanie oryginalnego materiału kamiennego, który można będzie wykorzystać na Starym Mieście czy Kazimierzu (...)

                                          W związku z otrzymaniem informacji, że na placu Matejki zachowała się stara, prostokątna kostka granitowa, zwrócę się do inwestora o jej zabezpieczenie lub - jeśli jest jej dużo - o ponowne wykorzystanie w tym miejscu."

                                          Cały wywiad jest tu
                                          miasta.gazeta.pl/krakow/1,35812,5615143,Nie_mozna_za_wszelka_cene_zamrazac_czasu.html
                                          Nie rozumiem tylko jaki jest sens ciągłego czytania i wpatrywania się w ten projekt?

                                          Koń jaki jest, każdy widzi.

                                          Podobno kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą.

                                          Ale żeby stukrotne wpatrywanie się w tę wizualizację mogło sprawić, że każdy go zaakceptuje, polubi lub się zakocha?

                                          Hipnoza?
                                          A może magia?
                                • Gość: Imac Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.aster.pl 18.02.09, 20:33
                                  Dla mnie najbardziej problematyczne jest to, że obie strony konfliktu są
                                  "umoczone". Umoczona jest władza, bo myślała, że z Rynkiem będzie tak samo jak z
                                  Placem Niepodległości i ze Zniesieniem - toczą się prace studyjne, kto chce się
                                  interesować, ten może znależć jakieś informacje ale bez zbytniego nagłaśniania,
                                  opracowuje się projekt a potem wciela się go w życie. Aż nagle okazało się, że z
                                  Rynkiem jest całkiem inaczej i ta wypracowana wcześniej droga wcale nie jest
                                  skuteczna, za to jest wysoce kontrowersyjna. To było do przewidzenia, bo jest to
                                  szczególne (najważniejsze) miejsce w mieście, więc cały proces powinien także
                                  przebiegać w sposób szczególny (otwarty, jawny, od początku nagłośniony).
                                  Niestety TUM też nie jest bez winy. Bo tak naprawdę prace nad Rynkiem toczą się
                                  od kilku lat i szacowne Towarzystwo po prostu przespało całą sprawę. Aż
                                  niezręcznie jest pytać "gdzie byliście wcześniej?". Sam na tym forum założyłem
                                  kilka wątków poświęconych tej inwestycji, o jej podstawowych założeniach wiem od
                                  bardzo dawna, o tym kto zajmował się ostatecznym projektem było wiadomo od lat!
                                  Był konkurs na koncepcję Rynku, nie przyznano wtedy pierwszej nagrody, ale
                                  obecny projekt (w specyficznym stylu) powiela tamte założenia: podział Rynku na
                                  dwa place, z których jeden pełni funkcję rekreacyjno-imprezową a drugi jest
                                  historycznym Rynkiem sensu stricte. Pozbycie się drzew, podział na dwie części
                                  (pochyłą - historyczną i płaską - bardziej nowoczesną) a nawet sam pawilon
                                  (wprawdzie w całkiem innej formie) nie wzięły się z kosmosu, tylko są efektem
                                  tamtego konkursu, przetworzonym przez umysł przemyskiego architekta. Gdzie wtedy
                                  był TUM, dlaczego nie zaczął tej akcji rok, dwa lata temu, teraz zwalając
                                  wszystko na władzę rzekomo działającą w ukryciu - tymczasem ja, jako osoba nie
                                  mieszkająca już w Przemyślu, znam szczegóły tego projektu od bardzo dawna?
                                  To bardzo dziwne i przekonuje mnie, że intencje TUM-u nie są do końca czyste.
                                  Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ci miłośnicy Przemyśla o niczym nie wiedzieli
                                  i nie mogli zdobyć informacji, które ja zdobywałem bez problemu i to z
                                  odległości kilkuset kilometrów.

                                  I na końcu mała dygresja o stolikach/pararasolach - to się daje zrobić - w
                                  Przemyślu pod tym kątem nie było źle (uważam, że ogródki w Rynku były całkiem
                                  estetyczne) ale oczywiście zawsze może być lepiej. Najbliższy przykład to
                                  Rzeszów, gdzie uchwalono np. że wszystkie parasole w Rynku mają być w kolorze
                                  ecru i dokładnie w takim kolorze były. Być może nie da się zrezygnować z logo
                                  producentów piwa, ale można np. określić, by było ono w jednym kolorze i by nie
                                  zajmowało większej, niż określona procentowo powierzchnia. Także to się daje
                                  zrobić i nie jest to nic specjalnie trudnego.
                                  • Gość: muha7 Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 20:40
                                    TUM bral udzial zarówno w debacie pokonkursowej jak i w pracach poświęconych
                                    opracowaniu Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego -do którego nie
                                    miał jednak zastrzeżeń. Jest różnica między Miejsowym Planem, który dopuszcza i
                                    stawia ogólne wytyczne, a konkretnym projektem. A projekt, który ma być
                                    zrealizowany /od momentu wygrania przetargu przez p. Mermona/ nie był ani
                                    uzgadniany ze społeczeństwem, ani nie był prezentowany -na żadnym etapie.
                                    Urzędnicy to potwierdzają.
                                    Nie wiem skąd i jak miałeś okazje oglądać projekt, ale nie był on wcześniej
                                    dostępny. Nawet wizualizacji nie było, co pozostawiam bez komentarza.
                                    • Gość: Imac Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.aster.pl 18.02.09, 20:59
                                      Owszem wizualizacji nie było, ale rzuty krążyły w internecie od dawna. Pytanie
                                      brzmi: jak to możliwe, że na podstawie założeń, które zaakceptowaliście bez
                                      zastrzeżeń, powstał projekt, którego nie akceptujecie? Zwłaszcza, że większość
                                      aspektów, o których dyskutuje się na forum, była uwzględniona w założeniach?
                                      Na forum najwięcej kontrowersji wzbudza wypłaszczenie części Rynku (to było w
                                      założeniach), podział na dwie części (także było w założeniach), pawilon
                                      usługowy przy skarpie (także był), wyeksponowanie lokalizacji ratusza i
                                      odsłonięcie architektury przez ograniczenie zieleni (także było).
                                      Można dyskutować o szczegółach (osobiście nie podoba mi się większość rozwiązań
                                      dotyczących pawilonu i "części rekreacyjno - imprezowej"), ale mam wrażenie, że
                                      TUM nie neguje szczegółów, tylko właśnie ogólne założenia projektu. Świadczą o
                                      tym także propozycje pytań do referendum. No więc jak można najpierw przyjąć
                                      założenia, a potem je kwestionować?

                                      • Gość: jobrave Re: rewitalizacja, ha ha! IP: 89.195.199.* 18.02.09, 21:56
                                        Przyjrzałem się jeszcze raz wizualizacji i prawdę mówiąc coraz
                                        bardziej mi się to podoba (nie bez pewnych zastrzeżeń). Widać z niej,
                                        że fanatycy osławionej pochyłości nie muszą się burzyć, jako że ta
                                        najcenniejsza - w ich opinii- wartość rynku została zachowana. Trochę
                                        mniej podobają mi się te stopnie, które wieńczy fontanna z
                                        nierogacizną (czy nie można jej gdzieś przenieść?) no i to, trochę
                                        dziwne usytuowanie estrady - logicznie sprawę biorąc powinna ona byc
                                        umieszczona centralnie, tymczasem jest na uboczu, choć z drugiej
                                        strony zdaje sobie sprawę, że kwestia nadrzędną była funkcjonalność -
                                        chodziło zapewne o to, by nie rozdzielać pawilonów, żeby podczas
                                        imprez nie było zamieszania. Jednak sam pomysł stałej sceny (nie
                                        rozumiem dlaczego cały czas mówi się, że to muszla koncertowa) uważam
                                        za bardzo dobry, być może dzięki temu więcej będzie imprez o
                                        charakterze lokalnym - mamy mnóstwo szkół, a w nich zespoły muzyczne,
                                        teatralne, taneczne, mamy młodzież, która grywa po garażach i nie ma
                                        się gdzie pokazać, więc można organizować przeglądy, mozna wystawiać
                                        sztuki teatralnych grup amatorskich, których kilka działa w
                                        Przemyślu, mogą tam wystepować sztukmistrze, akrobaci , twórcy ludowi
                                        i licho wie kto jeszcze. Dzięki temu rynek będzie żył, będzie
                                        miejscem nie tylko niedzielnych spacerów pokościelnych i winiarnią
                                        dla ubogich, w pawilonach jest miejsce na galerię, pamiątki,
                                        rękodzieło, same pawilony też pewnie mozna jakoś uzdatnić chciażby
                                        przy pomocy zieleni. Nadbudówka na skarpie na też przestała mnie
                                        razić, bo przekonałem się, że nie zasłania jednak tej kamienicy, ale
                                        też obłożyłbym ją czymś zielonym, uważam więc, że nie ma o co kruszyć
                                        kopii, lecz raczej modlić się, żeby rynek z małymi korektami wyglądał
                                        tak, jak na makiecie.
                                      • Gość: muha7 Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 22:05
                                        -wypłaszczenie części Rynku -nie będzie żadnego wypłaszczenia, -podział na dwie
                                        części -nikt z TUM-u nie dyskutuje z takim podziałem
                                        -pawilon usługowy przy skarpie -plan zakłada tą część jako usługową, "dopuszcza
                                        się zabudowę" a nie proponuje budowę dwukondygnacyjnego pawilonu, którego forma
                                        też jest kontrowersyjna "elewacja wyglądem i kompozycją powinna współgrać z
                                        otoczeniem, mieć charakter
                                        neutralny, z wykorzystaniem wysokiej jakości materiałów budowlanych" -naszym
                                        zdaniem nie ma.
                                        -wyeksponowanie lokalizacji ratusza -nikt nie dyskutuje z wyeksponowaniem,
                                        bardziej ze sposobem wyekponowania
                                        -odsłonięcie architektury przez ograniczenie zieleni (także było)-gdzie? W tej
                                        sprawie TUM zebrał prawie tysiąc podpisów podczas wystawy w Rynku w 2005r -bez
                                        odzewu. To znaczy miasto odpisało, że rozumie potrzebe konsultacji społęcznych i
                                        zadeklarowało, że ogłosi konkurs -"Przemyśl moje magiczne miasto" czy coś takiego.

                                        Nasze pytania odnoszą się do:
                                        -pawilonu /plan zakłada, że jest dopuszczalny/
                                        -drzew
                                        -zmiany ukształtowania powierzchni -chodzi o schodki i murki
                                        -ścieżki
                                        -zmiana nawierzchni
                                        • Gość: Imac Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.aster.pl 18.02.09, 23:09
                                          O ile pamiętam, to pierwotnie była mowa o tym, że część "z niedżwiedziem" jako
                                          dostosowana do imprez miała być bardziej płaska od części historycznej. Skoro
                                          tak nie jest, to znaczy, że gros dyskusji odbywających się w internecie nie
                                          miało żadnych podstaw, bowiem chodziło w nich właśnie o owo "wypłaszczenie".
                                          Dlaczego w takim razie nikt z TUM-u nie interweniował, czyżby TUM sądził, że
                                          każdy głos na "nie" obojętnie czy merytoryczny czy bezpodstawny był równie cenny?
                                          Dlaczego w swoich materiałach nie akcentujecie faktu, że nie negujecie założeń
                                          projektu, a jedynie nie podoba się Wam jego forma (tu się zgadzam z TUM), a
                                          zamiast tego sprawiacie wrażenie, że jesteście "generalnie na nie" wobec
                                          wszelkich zmian w Rynku? Zupełnie nie rozumiem tego. I dlaczego ta cała akcja
                                          nie wystartowała wczesniej, naprawdę nie wiedzieliście, że projekt jest
                                          przygotowywany, przecież jego Twórca zmarł już wiele miesięcy temu? Dlaczego
                                          wtedy nie dopominaliście się o konsultacje, dlaczego wtedy nie zbieraliście
                                          podpisów? Osobiście (gdybym był TUM-em) to z pewnością denerwowała by mnie taka
                                          postawa władz miasta i na pewno nie czekałbym był aż projekt zostanie skończony,
                                          a miasto zacznie rezerwować środki na jego realizację.
                                          Co do meritum, to ten pawilon jest dwukondygnacyjny jedynie w samym narożniku
                                          przy schodach, w większości jest jednokondygnacyjny.

                                          • Gość: muha7 Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.09, 00:28
                                            Wiekszosc osob z Towarzystwa zobaczyla projekt po raz pierwszy w publikacji
                                            Zycia gdzies poczatkiem jesieni, wtedy tez zaczelismy sie zastanawiac nad cala
                                            akcja. W sumie zaczela sie ona poczatkiem grudnia, po wstepnym rozeznaniu czy ma
                                            sens i jakie sa nastroje wsrod mieszkancow.
                                            TUM caly czas podkresla -we wszystkich chyba wypowiedziach, ze chodzi o
                                            konsultacje, o branie pod uwage glosów mieszkanców, o demokracje i otwarcie na
                                            społeczeństwo. Długi czas staraliśmy się nie komentować projektu -jako że to
                                            wyraz twórczy artysty. Komentowaliśmy natomiast fakt przeprowadzenia prac
                                            projektowych w tajemnicy przed mieszkańcami /od momentu przetargu który wygrał
                                            arch. Mermon/, oraz brak powołania zespołu, w skład którego oprócz architekta
                                            wchodziłby urbanista, specjalista od zieleni, przestrzeni miejskich i małej
                                            architektury.
                                            Wypowiedzi nasze to jednak część sprawy, a poglądy przeciwników zmian
                                            jakichkolwiek to rzecz inna, niestety jedno i drugie łatwo wrzucić do jednego worka.
                                            Oto moje wypowiedzi w tym wątku:
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=165&w=84270126&a=88940441
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=165&w=84270126&a=88950276
                                            Wypowiadam się też w prasie, linki są na www.rynekwtoichrekach.blox.pl

                                            Ja osobiscie uwielbiam nowoczasne formy w zabytkowych strukturach. Uwazam
                                            jednak, ze musza byc wkladane w przestrzenie starannie i z wielkim wyczuciem.
                                            Najlepiej, jesli beda minimalistyczne, nieinwazyjne. Nie rozumiem podzialow bez
                                            sensu, nie rozumiem po co budowac murki na 80cm, schody nie na osi, umiejscawiac
                                            scene w dziwnym miejscu /tak jak pomnik papieza na placu niepodleglosci -ni to
                                            po przekatnej, ni to na srodku/.

                                            Co do wyplaszczenia -nie kojarze tej dyskusji. Przyznam szczerze, ze czytanie
                                            rozmow na forach kosztuje mnie duzo emocji ;)



                                            • Gość: frazes Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 08:10
                                              Gość portalu: muha7 napisał(a):
                                              >Wiekszosc osob z Towarzystwa zobaczyla projekt po raz pierwszy w >publikacji Zycia gdzies poczatkiem jesieni,

                                              I tu widać jak rzetelnie przykładacie się do ulepszania miasta, bowiem projekt w takiej postaci jaka jest teraz (nie mówię o makiecie) krążył w necie już grubo ponad rok wcześniej, co więcej wystarczyło przejść się do UM i tam bez zbędnych ceregieli można było ten projekt z wytycznymi ujrzeć.

                                              Niezaprzeczalnym faktem jest, że miasto zawaliło PR, ponieważ plany przebudowy rynku wraz ze wszystkimi wizualizacjami, makietami i potrzebnymi informacjami powinna dawno być udostępnione postronnym osobom.

                                              • Gość: zaiks Re: rewitalizacja, ha ha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 08:42
                                                nie wazne dlaczego teraz sie ktos tym zainteresował-istotne że zdązyli na czas:)
                                                ci ludzie nie biorą kasy jak urzedasu miejscy żeby ich jakiś burak rozliczał z
                                                czasu "dlaczego dopiero teraz" a co do meritum:) jeśli rynek ma swój
                                                niezaprzeczalny urok to nalezy go podkreslic fakt że fontanna jest troche
                                                straszna a i ze skarpą mozna by cos pomysleć ale np. nawierzchnia powinna
                                                zostać kształt bryły też. Nalezało by go podretuszować ale nie generalnie
                                                przebudowywac zabierajac to za co go lubimy i co podziwiaja turyści.
                                                • Gość: koszyma rewitalizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 13:50
                                                  Imac, jaki sens ma rozwazanie i ocenianie historii aktywnosci TUMu?
                                                  Jednym sie podoba, innym nie to, co robia albo nie robia. Chodzi nam
                                                  chyba o rynek (a nie TUM!) i fakt, ze dojdzie do referendum w jego
                                                  sprawie, gdzie mozna udzielic w miare szczegolowych odpowiedzi co do
                                                  poszczegolnych czesci nowej zabudowy... Pewnie tez o cos wiecej,
                                                  czego sprawa rynku jest pochodna - inercje urzednicza i samorzadowa,
                                                  bo wygladaja jakby ich ktos na kilka lat do zamrazalnika wlozyl. Oni
                                                  biora pieniadze za utrwalanie swojego swietego spokoju, czyli
                                                  antydemokratycznego i nieprzejrzystego sposobu dzialania bez
                                                  konsultacji z kimkolwiek swoich pomyslow, ktore wylegaja sie na
                                                  jakis naradach i sa wprowadzane potem w zycie. A tu kuku! Mieszkancy
                                                  sie wkurzyli i dosc gremialnie zareagowali. Ja bym TUMowi raczej
                                                  gratulowala, niz sie czepiala, ze nie znal projektu krazacego od
                                                  roku po internecie.

                                                  PS. Nie ciekawi was, kto personalnie zlozyl swoj podpis pod
                                                  pozwoleniem na postawienie budki MZK albo tego zoltego straszydla
                                                  przy Wodnej? Sama budka sie nie postawila bez pozwolenia. Ktory z
                                                  tej miejskiej bandy? I na jakich warunkach? Dlaczego takie decyzje
                                                  nie sa rozliczane, a my o tym informowani?
                                                  • Gość: jobrave Re: kocie łby IP: *.zone2.bethere.co.uk 19.02.09, 17:43
                                                    Wrócę jeszcze do kocich łbów, nad którymi pochlipuje Olo. Czy naprawdę tych
                                                    kilkadziesiąt głazów i głazików przyniesionych z Sanu i poupychanych w ziemi to
                                                    taki unikat? Dla miłośników "kocich łbów" można wydzielić kilka metrów kw. rynku
                                                    i pozostawić tam trochę tego cymesu i obstawić to ławkami, żeby turyści
                                                    kwalifikowani, specjalizujący się w napawaniu oczu kocimi łbami byli szczęśliwi
                                                    i żeby dziadkowie nie musieli jeździć do Sanoka, żeby zobaczyć kamienie z
                                                    Przemyśla.
                                                  • Gość: czytelnik Re: kocie łby IP: *.ptvk.pl 19.02.09, 17:51
                                                    Ale te "kamyki" ;) mają być ponownie wykorzystane do pokrycia części starego Rynku.
                                                    I ma być tam ukośna ścieżka - dla tych co idą skrótami przez całe życie :D. I
                                                    mają być drzewa posadzone - ale nie róbmy skweru to ma być Rynek. I nawet
                                                    fontanna z miśkami pozostanie. Ale nie będzie tam "pawilonu" tylko budynek usługowy.

                                                    Ja bym radził urzędnikom, żeby narzuciły wszystkim "spelunom" w rynku jednakowy
                                                    kolor parasolek. Bo to mi najbardziej przeszkadza w Rynku. Normalny burdel.
                                                  • Gość: kilof Re: rewitalizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 17:57
                                                    ps. no właśnie takich wrzutek jest więcej, a wszystkie na pewno szpecą i brzydzą miasto.
                                                    Następne przykłady:
                                                    - biurowiec na Ratuszowej - ohyda
                                                    - budynek szkoły na Kilińskiego - blok z wielkiej płyty na środku zabytkowej dzielnicy i to jeszcze z łącznikiem z blachy
                                                    - blok z balkonikami na Franciszkańskiej
                                                    Kto dawał zezwolenia na takie "obiekty".
                                                    Wyburzyć lub przebudować na starą modłę.
                                                    Tym powinien zająć się TUM .
                                                  • Gość: Imac Re: rewitalizacja IP: *.aster.pl 19.02.09, 21:49
                                                    Odnosząc się do dalszej części dyskusji:
                                                    - nie chodzi mi o piętnowanie TUM-u, ale chyba mam prawo zastanawiać się
                                                    dlaczego jest tak, a nie inaczej? Gdybym uważał, że racje w tym konflikcie są
                                                    jasne i jednoznaczne, to bym zajął jednoznaczne stanowisko. A według mnie
                                                    postawy nie są jednoznaczne i każda ze stron ma coś na sumieniu. Miasto -
                                                    zlekceważenie mieszkańców a TUM - brak refleksu, który skutkuje marnotrawieniem
                                                    pieniędzy (nie musicie się zgadzać z moją opinią, to jest moje zdanie).

                                                    Co do sięgania daleko w przeszłość (budynek UM przy Ratuszowej, czy budka MZK)
                                                    to zauważcie, że w przeciwieństwie do 95% miast Polski, Przemyśl został
                                                    oszpecony w minimalnym stopniu. Nie ma powodów ścigać tych, którzy kiedyś na coś
                                                    się zgodzili, bo to już nie ma sensu. Trzeba zmieniać ten stan. Rozumiem, że
                                                    budka jest paskudna i szpeci Jagiellońską, ale z drugiej strony prawie wszystko
                                                    z kryzysowych lat 80-tych jest dziś szpetne. Jeśli ktoś się dziś bulwersuje
                                                    mini-blokiem na Franciszkańskiej do tego stopnia, żeby szukać jego Twórcy, to co
                                                    mają powiedzieć ludzie na Dolnym Śląsku, którym zastawiono całe stare miasta
                                                    blokami - bo tak było wtedy "pięknie i nowocześnie"(!) No i gdzieś MZK musi mieć
                                                    swój punkt sprzedaży i zarazem punkt kontroli ruchu....
                                                    Tum też nie będzie miał wielkiego wpływu na to, aby właściciel zmienił elewację
                                                    czy przebudował budynek. Bądźmy realistami...

                                                    Inną sprawą jest fakt, że architekci, twórcy przemyskich koszmarków z lat
                                                    90-tych, uchodzą dziś za autorytety, albo sprawują urzędnicze funkcje związane z
                                                    estetyką czy planowaniem przestrzennym.... To mnie dziwi.

                                                    Wracając do Rynku, to przede wszystkim bulwersuje mnie jego obecny stan i nie
                                                    mogę doczekać się przebudowy i likwidacji części drzew. Natomiast przedstawiony
                                                    projekt jest w moim odczuciu słaby, sterczące kolumny tylko po to, żeby raz na
                                                    jakiś czas mogły stać się sceną, nadmiar murów, murków i schodów, czy dziwaczna
                                                    kaskada w postaci dziury w ścianie - to są największe porażki tego projektu. Do
                                                    "części historycznej" nie mam natomiast żadnych zastrzeżeń.
                                                    Dziwi mnie trochę, że miasto poskąpiło grosza i nie poprosiło o wykonanie
                                                    projektu jakiegoś znanego polskiego architekta, zamiast organizować przetarg,
                                                    który wygrał Ten Co Zawsze.
                                                    Mam też świadomość, że nigdy nie będzie tak, ze wszyscy będą zadowoleni.
                                                    Ścierają się nam dwie koncepcje: Rynek-plac i Rynek-skwer - każda z nich ma
                                                    swoje zalety i wady. Skwer nie może być prawdziwym, miejskim placem, a plac
                                                    nigdy nie będzie miał wszystkich zalet skweru. W sumie cieszę się, że nie
                                                    podejmuję decyzji w tej sprawie.
                                                  • Gość: kilof Re: rewitalizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 22:15
                                                    Jednak czym innym jest budowa osiedli bloków wokół starego miasta, a czym innym
                                                    wybudowanie socrealistycznego bloku jako "plomby" pomiędzy zabytkowymi
                                                    kamienicami. Na to nawet za komuny nie powinni pozwalać.
                                                    Dobra pal licho..ale teraz przecież są możliwości techniczne zmiany wyglądu tych
                                                    "obiektów" potrzeba tylko zauważenia problemu, odpowiedniego nagłośnienia go
                                                    (rola TUM !) i właściwych rozwiązań systemowo - finansowych (radni i prezydent).
                                                  • Gość: Imac Re: rewitalizacja IP: *.aster.pl 19.02.09, 22:48
                                                    Ale ja nie pisałem o "wokół" tylko właśnie "w"! Byłeś w Legnicy, Wrocławiu,
                                                    Nysie, Lwówku czy innych śląskich miastach?
                                                    Czy wiesz, że np w Rzeszowie jeden z projektów zakładał niemal całkowite
                                                    wyburzenie starego miasta i założenie tam bodajże parku?
                                                    Takie to były czasy i raczej należy doceniać to, że z Przemyślem obchodzono się
                                                    wyjątkowo delikatnie, niezależnie czy wynikało to z troski czy z inwestycyjnej
                                                    nędzy.
                                                    A rozwiązania systemowo finansowe to sedno, tylko nie wiem czy miasto będzie na
                                                    to stać. I nie chodzi tu tylko o przebudowę obiektów, które szpecą, ale też o
                                                    zachęcanie do renowacji kamienic i stosowanie rozwiązań zgodnych z wytycznymi
                                                    konserwatora (przypomina mi się słynny klimatyzator w Rynku, przykład na to, że
                                                    właściciel XVII wiecznej kamienicy traktuje ją jak zwykły biurowiec czy blaszak
                                                    - czy TUM może coś zdziałać w takiej sprawie? Moim zdaniem, nie może)
                                                  • Gość: jobrave Re: rewitalizacja IP: 89.195.7.* 20.02.09, 02:05
                                                    Tak, TUM może mieć jakiś wpływ na władza, jako organizacja społeczna,
                                                    ponieważ są widoczni, a po ich działaniach widać, że chcą coś dla
                                                    miasta zrobić, w przeiwieństwie do wielu innych, które aktywizują się
                                                    tylko wtedy, gdy Ukraińcy zaczynają szumieć. Poza Andrzejem
                                                    Juszczykiem nie znam chyba nikogo innego Z TUM, ale już sam fakt, że
                                                    on tam się udziela świadczy o tym, że pozostali prezentują podobny
                                                    poziom ( wysoki intelektualny) i b.dobrze, że powstało cos w rodzaju
                                                    zorganizowanej elity. Pozostaje jedynie wykorzystywać ten potencjał
                                                    właśnie w sprawach ulepszania miasta - mam nadzieję, że w tej materii
                                                    będzie juz tylko lepiej.
                                                    Co do dylematu, który dręczy Imaca, uważam, że nie ma co deliberować:
                                                    skwer, czy rynek, albowiem plac ten przez setki lat był rynkiem, a
                                                    skwerem stał się 12 lipca 1969 roku kiedy w ramach czynu partyjnego
                                                    posadzono tam lipy. Tak więc plac należy "odskwerzyć" i przywrócić mu
                                                    dawne funkcje. Te kolumny, rzeczywiście trochę głupio wyglądają, jak
                                                    symbol "wiecznego niedokończenia". Być może jest w tym jakieś
                                                    przesłanie,jakaś wizja artystyczna, której ja, jako osobnik
                                                    niewystarczająco wyrobiony estetycznie nie kumam? Może jednak to
                                                    jakoś sensownie zadaszyć? A może śp. Autor myślał o zadaszeniu, ale
                                                    konceptu juz mu nie stało i spuścił , to na innych? Na pewno nie
                                                    podobają mi się te stopnie, których kulminacją jest wodotrysk. A
                                                    jeśli chodzi o kaskadę, to ujdzie, wystarczy wygrzebać z siebie
                                                    trochę miłosierdzia. Z czasem to się spatynuje, "uleży" i będzie
                                                    spoko.
                                                  • Gość: jobrave Re: rewitalizacja IP: 89.195.7.* 20.02.09, 02:10
                                                    Ten biurowiec w XVII w. kamienicy. Myśle, ze władze miasta mają
                                                    jakieś instrumenty, którymi skutecznie zniechęcą jej właściciela do
                                                    takiego traktowania, myślę, że przy TUM może wywrzeć w tej kwestii
                                                    presję, jeśli władze same na to nie wpadną.
                                                  • Gość: Imac Re: rewitalizacja IP: *.aster.pl 20.02.09, 21:32
                                                    Jobrave, jestem pesymistą w tym sensie, że wiem, że takich instrumentów nie ma,
                                                    albo nie działają dobrze. Dużo zależy od dobrej woli i (jednak) wyczucia
                                                    właściciela, którego w tym przypadku całkowicie brak. Nigdzie nie spotkałem się
                                                    z aż tak drastycznym przykładem, jak zewnętrzny klimatyzator przymocowany do
                                                    najcenniejszej pierzei najważniejszego placu w mieście(!). Nie wiem co TUM
                                                    mógłby zrobić, może zasypać właściciela tysiącem listów.

                                                    Co do sterczących kolumn - one są właśnie po to, żeby okazjonalnie podtrzymywać
                                                    konstrukcję sceny, dla mnie to chybiony koncept, niech się nawet chowają pod
                                                    ziemię. Poza tym, skoro tam ma być scena i imprezy, to po co są te wszystkie
                                                    schodki i murki utrudniające komunikację i sensowne rozplanowanie "widowni".
                                                    Będzie można co najwyżej skręcić nogę.
                                                  • Gość: muha7 Re: rewitalizacja IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.09, 02:09
                                                    W sprawie klimatyzatora mozna pisac listy do Konserwatora Wojewodzkiego. Kazdy
                                                    to moze zrobic, nie musi byc TUM-em. Nie musi sie nawet podpisywac, a
                                                    konserwator musi zareagowac ;)
                                                  • Gość: jobrave Re: rewitalizacja IP: 89.195.78.* 21.02.09, 03:52
                                                    Ale, że TUM na to nie wpadł?
                                                  • Gość: muha7 Re: rewitalizacja IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.09, 13:54
                                                    Jej, jaka nagonka.
                                                    Wpadl, ale nie jest w stanie robić wszystkiego. Przez ostatnie dwa lata piszemy
                                                    regularnie listy z podobnymi zapytaniami o drzewa, kwestujemy, remontujemy
                                                    nagrobki, szukamy na remonty sponsorów, ostatnio byla wystawa, teraz szykuje sie
                                                    nastepna, i robimy jeszcze troche innych rzeczy. Oprocz tego większość z nas
                                                    pracuje,i poświęca taka ilość czasu na działalność społeczną, ile może.

                                                  • Gość: jobrave Re: rewitalizacja IP: 89.195.138.* 21.02.09, 14:18
                                                    To prawda, w Przemyślu niestety jest zbyt wiele do ulepszenia, i w
                                                    zasadzie wszystko ma priorytet. To nie jest nagonka, lecz raczej
                                                    życzliwa krytyka, czy dzielenie się wątpliwościami. Życzę TUM, żeby
                                                    miało coraz więcej członków i coraz bardziej skuteczne w swojej
                                                    działalności, co nie zmienia faktu, że jestem przeciwny referendum w
                                                    sprawie rynku, czemu dałem wyraz w innym wątku.
                                                    Pisząc o owych instrumentach, którymi dysponuje władza miałem na
                                                    myśli prawo. Mam nadzieję, że facet zainstalował ten klimatyzator
                                                    nielegalnie, bo byłoby "straszno i smieszno", gdyby się okazało, że
                                                    konserwator, czy ktos kto w mieście odpowiada za to, wydał zezwolenie
                                                    chyba, że jest to... oryginalny klmatyzator z XVII wieku.
                                                  • Gość: Imac Re: rewitalizacja IP: *.aster.pl 21.02.09, 14:48
                                                    Ja, podobnie jak Jobrave, jestem przeciwny referendum (ale też nie jestem
                                                    wielkim zwolennikiem przedstawionego projektu modernizacji), raczej wolałbym by
                                                    obie strony (zwłaszcza miejska) wykazały jakąś wolę do kompromisu. Proszę, żebyś
                                                    nie traktował mnie jako adwersarza TUM-u, bo ja Towarzystwu bardzo dobrze życzę.
                                                    Jeśli dociekam czegoś lub mam wątpliwości, to w żadnej mierze nie jest to
                                                    równoznaczne z generalnym "atakiem" na TUM i działających w nim ludzi.
                                                    Ten klimatyzator jest drobną sprawą, ale też jest w tak eksponowanym miejscu i
                                                    na tak specyficznej(cennej) kamienicy, że po prostu fakt, że tak długo tam wisi,
                                                    stał się dla mnie symbolem jakiejś znieczulicy wobec estetyki i wobec
                                                    najważniejszych zabytków miasta. Po prostu to się nigdzie nie zdarza. Ale to
                                                    temat odrębny, nie chcę zmarnować wątku na poboczne dyskusje.
                                                  • Gość: muha7 Re: rewitalizacja IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.09, 15:00
                                                    Mnie on rozwala za kazdym razem jak tamtedy przechodze. Podobnie jak zyczenia
                                                    swiateczne na tej samej elewacji. Klimatyzator raczej nie jest legalny, szyld
                                                    kiedys tez nie byl i chyba musial byc zdjety. Szyld ze Studiem Urody na pewno ma
                                                    zgode konserwatora.
                                                  • Gość: Olo Quiz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 19:47
                                                    Na stronie UM
                                                    www.przemysl.pl/nasze_miasto/9935.html
                                                    jest wizualizacja "Projekt rewitalizacji Rynku Starego Miasta"
                                                    www.przemysl.pl/powieksz/foto.html,4675,67
                                                    oraz Legenda:
                                                    "A - NAWIERZCHNIA RYNKU STAROMIEJSKIEGO Z ISTNIEJĄCEGO KAMIENIA NATURALNEGO"

                                                    Trudno dostrzec tę literę A. Widoczna jest w dokumencie:
                                                    zdm-przemysl.com/UserFiles/RYNEK.pdf

                                                    Na stronie UM są również dwa linki do artykułu "rys historyczny Rynku Starego Miasta wraz z rysunkiem proponowanych zmian"


                                                    W dokumencie pierwszym (8400.pdf) można znaleźć:
                                                    "(...) Obecna posadzka pochodzi z XIX w. z czasów austriackich: kamień łamany o drobnym wymiarze zestawiony z większymi ciosami."


                                                    W dokumencie drugim (8401.pdf) jest "Fragment projektu zagospodarowania Rynku Starego Miasta (załącznik do pozwolenia na budowę)".

                                                    Proszę porównać projekty:
                                                    1. wizualizacja (miejsce zaznaczone literą A)
                                                    2. załącznik do pozwolenia na budowę.


                                                    Czy nawierzchnia w tym miejscu będzie wykonana z istniejącego kamienia naturalnego (łamany o drobnym wymiarze) czy z płyt z kamienia naturalnego?
                                                  • Gość: tira-rira Re: Quiz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 10:52
                                                    rapidshare.com/files/201490177/koncepcja_urbanistyczno-architektoniczna.pdf.html albo www.box.net/shared/urqtyrqaoo

                                                    Całość opracowania - czyli co będzie i z jakich materiałów...
                                                  • Gość: Dedal1 Re: Quiz IP: *.mcon.pl 28.02.09, 01:02
                                                    Po tylu światłych argumentach (gł. jobrave, imac) gotów jestem przystać na projekt tzw. rewitalizacji Rynku, z drobną propozycja: po przemieszczeniu fontanny w miejsce misia (niedzwiadka, świni) umieśćmy postać Geniusza-Projektanta, jako uwieńczenie dokonanych zmian, czyli osiągnięcia pełni KICZU (p. def.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka