Dodaj do ulubionych

mój aniołek Kevinek

23.05.10, 03:01
18 maja 2009 roku urodziłam synka był wcześniakiem 32tc. Kevinek
miał 1030gram, 8 i 9 w skali apgar. Od paru lat mieszkam w Hiszpani,
w dziu 18 maja poszłam na zwykłą wizytę na usg, i 3 godz później
już miałam cesarkę, okazało się że nie miałam wód płodowych mimo że
wcześniej mi nie odeszły wody. Pierwsze dni płakałam bo się bałam o
synka mimo że lekarze po całej serii badań zapewniali mnie że jest
całkowicie zdrowy jedynie musi nabrać masy ciała powyżej 2kg aby
wrócić do domu. Między czasie miał dużo badań i był pod stałą
opieką. Wszysko było dobrze przybierał na wadze, wróciliśmy do domu
byłam najszczęśliwszą mamą pod słońcem, stałe kontrole lekarskie i w
szpitalu, wszystko szło jak najlepiej.
Aż nagle 29 sierpnia zwymiotował, buźka mu zbladła i pojechałam na
pogotowie przy ambulatorium bo mam blisko domu, do szpitala prawie
25km. Ponad 40 min lekarz go badał, powiedzał że to tylko ból
brzuszka i gazy, żadnej gorączki ani innych objawów. Gdy spytałam
czy mam jechać do szpitala to mi odpowiedzał,że "jak chcesz".
Ja widziałam że stgan się pogarsza już wargi zaczęły sinieć,
odpowiedź lekarza mnie zaszokowała, "ja nie widzę żeby z dzieckiem
było tak źle". i po paru sekundach Kevinek zmarł mi na rękach w
gabinecie lekarskim. Gdy powiedziałam do niego z podniesionym głosem
że on nie oddycha, on jedynie podniósł oczy na mnie z spojrzeniem
jak na wariatke co za bardzo lamentuje.
Inni lekarze to usłuszeli, zaraz przybiegli i tam zaczęli
reanimacje, kazali mi z tamtąd wyjść. Karetką która stała tam na
miejscu zabrali go do szpitala, nie pozwolili mż jechać razem z nim
i jak dojechałam do szpitala wezwali mnie do pokoju i oznajmili ze
nic nie mogli już zrobić.
Tego dnia cały świat mi się zawalił. Urodził sie jako malutka
krucha istotka która zmieniła całe moje życie na 3 miesiące,szybko
przybierał na wadze miał już 4700 prawie 5 kg.
Bardzo ciężko mi było załatwiać wszystkie formalności, ale Kevinka
sprowadziłam do Polski, i tu go pochowałam. Ma piękną tablicę, co
jakiś czas nowe aniołki, kwiatki i znicze. A teraz na pierszy roczek
nawet miał torcik ze świeczą i prezencik na urodzinki. Koroner
powiedział że mój synek zmarł śmiercią naturalną i nie znaleźli
żadnej przyczyny śmierci, i że miałam po prostu pecha, bo jestem
jedną z tysiaca której umiera dziecko z nie wyjaśnionych przyczyn.
Mimo ze minął rok, boli tak samo jak w dniu jego śmierci, nie
kończąca się depresja, łzy i ból, który nic nie jest w stanie
wyleczyć. Był moim jedynym synkiem. Miesiąc przed śmiercią Kevinka
zmarł mój ojciec, nawet nie mogłam być na jego pogrzebie, bo Kevinek
nie miał paszportu. W zeszłym roku Bóg zabrał mi ojca i syna. Teraz
mój tato się nim opiekuje w niebieskiej krainie, moim malutkim
aniołkiem.
A tak bardzo chcę go mieć znów w swoich ramionach, kąpać go,
całować, karmić, chodzić na spacery, i nucić mu do snu....
Obserwuj wątek
    • kasiu.l.inka Re: mój aniołek Kevinek 23.05.10, 08:50
      Placze razem z Toba ;(

      A tego lekarza na ktorego trafilas to powinni na zbity pysk wywalic. Gdyby
      lepiej zareagowal to by tej tragedii w ogole nie bylo :(

      Bardzo mi przykro Trelciu ;(

      Dla Kevinka (***)
      • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 23.05.10, 09:17
        Ja bylam pewna ze to wina lekarza. Bylam u adwokata, i on byl pewny
        ze ta sprawe poprowadzi, 90% ze ja wygram. 7 miesiecy czekalam na
        wyniki sekcji, i on byl zaskoczony ze dostalam taki wynik. bez tych
        wynikow nie moge wniesc oskarzenia, adwokat chce walczyc, ale ja nie
        wiem czy mam na tyle sil, potem tez w razie czego wielkie koszty, i
        ladnych pare lat rozpraw.
    • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 27.05.10, 13:16
      Chcialabym wiedzieć czy którejś z was w podobny sposób zmarło
      dziecko, bez jakichkolwiek obojawów które mogły by sugerować że to
      stan krytyczny, bo tylko blada buźka nie sugeruje że dziecko umrze.
      i to tym bardziej że lakarz bada 40 min i sugeruje że to tylko ból
      brzuszka.
      Ja skończyłam szkołę ratownika medycznego i nic nie pomogło gdy
      lekarzowi powiedziałam żeby podał mu tlen. wiem że mojego synka mógł
      uratowac, ale chyba duma mu nie pozwoliła bo podważyłam jego ego.
      tak mi się wydaje.
      teraz mi zostało tylko cierpienie..
      Kocham cie bardzo syneczku...
    • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 14.06.10, 02:56
      Tak więc, mój kochany aniołeczek skończył pierwszy roczek.
      Był prezent, torcik ze świeczką... którą 4 razy zdmuchną...
      Te urodzinki nie miały takie być, ale wiem że był szczęśliwy.
      Czasem przychodzi do mnie we śnie, jeszcze przed urodzinami śniłam
      jak raczkuje, a teraz już chodzi, biega, piszczy, śmieje się...
      Najszczęśliwsze noce gdy mogę go zobaczyć....
    • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 14.06.10, 03:38
      A oto kilka zdjęc mojego aniołeczka...
      Tak bardzo za nim tesknię i tak bardzo mi go brakuje...


      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2302646,2,7,Kevinek-urodzil-sie-18-maja-2009-moja-mala.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2302660,2,4,Kevinus.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2302659,2,3,Moja-mala-kruszynka.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2302649,2,10,pozegnanie-z-kolezankami-z-neonatologii.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2302647,2,8,hmm--po-kapieli.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2302661,2,5,Spij-slodko-moj-anioleczku.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2302648,2,9,i-kto-by-pomyslal-ze-wazylem-tylko-1kg.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2302644,2,11,ostatnie-zdjecie.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2304057,2,3,Tablica-Kevinka.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2304056,2,2,Urodziny-Kevinka-Pierwszy-roczek.html
      • rybcia312 Re: mój aniołek Kevinek 14.06.10, 12:37
        Dla Ciebie Malutki Skarbie(***)(***)(***)

        Śliczny chłopczyk...
    • ada-15 Re: mój aniołek Kevinek 14.06.10, 23:10
      Śliczny ,... ah co za życie ,światełko dla ślicznego aniołka (*)
    • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 15.06.10, 04:38
      mija kolejny dzień, kolejna noc, ....
      wracają wspomnienia z ubiegłego roku... 15 czerwiec w tym dniu
      wyciągnęli ci sondę synku, tak bardzo się cieszyłam, bo już umiałeś
      pic sam z butelki, widziałam jak szybko się uczysz, pielęgniarki
      nazywały cię "un tragon" bo najszybciej piłeś mleczko, czasem mimo
      regulaminu pozwalali mi z tobą zostać, bo na rączkach spałeś, a w
      łóżeczku nie chciałeś...
      ...pamietam jak kąpałam cię w środku w inkubatorze, ty miałeś różową
      wanienkę taka malutką jak od lalki... lubiłeś się kąpać...

      Dlaczego to wszystko tak bardzo boli, są dni, że daje radę staram
      się żyć, ale jak jestem sama, rozpadam się na tysiace kawałków i po
      prostu nie mam sił, nawet do życia, które bez Kevinka straciło
      sens...

      Czym zawiniłam ze nie mogę mieć mojego synka przy sobie, zostałam
      sama tutaj bez ciebie...
      i znów późna godzina,noc nie przespana, która z koleji...

    • marzenkowa Re: mój aniołek Kevinek 15.06.10, 11:07
      Sliczny chłopczyk,łzy same lecą. Śpij spokojnie aniołku.
    • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 17.06.10, 23:35
      Coraz gorzej, coraz bardziej boli... byłam u lekarza i znów wizyty u
      psychologa, juz nie chcę się zgodzić na żadne leki przeciw
      depresyjne ani nasenne bo w ciągu dnia nie kontaktuję i chodzę jak
      naćpana. Nie ma żadnego lekarstwa żeby mniej bolało....
      Odkąd nie ma ze mną mojego syneczka, zaczeły się problemy z okresem,
      nie wiem czy to wpływ psychiki. od września 2009 do czerwca miałam
      tylko 5 okresów z czego od grudnia wywoływane tabletkami
      progesterony, po badaniach usg, i krwi nic nie wykazało, jestem
      zdrowa ale okresu nadal nie mam. teraz zaczynam kurację
      antykoncepcją na 6 miesięcy, potem jest niby możliwość że wszystko
      wróci na swój rytm, ale i tak się bardzo boję, bo chcę jeszcze mieć
      w życiu chociaż jedno dziecko... a jest mozliwość że nigdy nie wróci
      do normy, jak twierdzi ginekolog. też parę dni nerwówki miałam jak
      po pierwszych badaniach krwi, miałam obniżony poziom hormonów i
      podejrzewali że mając 26lat mam menopauzę, a po kilku dniach mi mówi
      że się pomyliła...

      Z Tomkiem się rozeszłam... Kevinek odszedł... i nie widzę nawet
      opcji na normalne życie.
      Każdy dostaje od Boga jakiś krzyżyk, ale każda z nas która straciła
      dziecko, wie jaki ten krzyżyk jest ciężki i bolesny do zniesienia....

      Kochm Cię bardzo mój aniołeczku \*/
      Tęsknię\*/
      Myślę\*/
      Całuję\*/
      • i.gosia Re: mój aniołek Kevinek 18.06.10, 13:56
        to co czujesz odzwierciedla dokładnie co czuję ja... mój synek zaraz
        miałby roczek i 9 miesięcy, ale nic nie jest lepiej...jest gorzej...
        dla innych mojego dziecka nie ma, nikt już o nim nie mówi, czasem
        tylko przelotnie, a ja nie mogę przestać o nim myśleć, nie mogę
        przestać płakać...
        przykro mi, że ciebie również to spotkało...inni mówią, że będzie
        dobrze, ale skąd brać siły, czasami mam wrażenie, że przegrałam
        swoje życie niestety w nierównej walce z losem...
        ściskam Cię mocno nie wiem co napisać, by choć troszkę ci ulżyć, nie
        ma słów pocieszenia, ale życzę powodzenia...może faktycznie dla nas
        kiedyś trawa znów będzie zielona....
        dla naszych ślicznych aniołków(***)
        ps. oglądałam zdjęcia twojego cudownego chłopczyka, śliczny...
    • rybcia312 Re: mój aniołek Kevinek 18.06.10, 16:16
      Kevinkowi(***)(***)(***)
      • izek19 Re: mój aniołek Kevinek 18.06.10, 16:26
        Światełko dla maluszka[*]Żal ogromny...Przytulam
        • kasiu.l.inka Re: mój aniołek Kevinek 18.06.10, 21:47
          Kevinek byl slicznym Dzieciatkiem, a teraz jest slicznym Anioleczkiem (***)

          • trelcia84 Re: Dziekuje... 19.06.10, 15:18
            Dziekuje wam bardzo za pare slow otuchy, mimo ze osobiscie sie nie
            znamy, najbardziej nasze slowa ktore kierujemy do siebie, sa
            naprawde szczere. ile razy nasi znajomi, czy przyjaciele sa w stanie
            wspolczuc i zalowac za to co nas spotyka, a w duchu sie cieszyc ze
            to ich nie spotkalo. albo przy jakiejkolwiek rozmowie wspominajac o
            swojej iskierce ktora zgasla, staraja sie zmieniac temat rozmowy,
            zeby tylko unikac slow ktorymi chcemy opisac nasz bol i to co
            czujemy... sa tez przyjaciele ktorzy chcac uniesc nas na duch,
            daja dobre rady itp. ale jak oni nawet nie sa w stanie wyobrazic
            sobie jaki to jest bol, co tak naprawde kazda z nas czuje...
            jak bardzo ciezko jest zyc ze swiadomoscia ze juz nigdy w zyciu,
            nie mozemy choc jeszcze jeden raz przytulic swojej pociechy....
            jak bardzo wielka, ogromna jest milosc matki do swojego dziecka, wie
            tylko matka ktora stracila dziecko...
            w glowie mi sie nie miesci, gdzie ta sprawiedliwosc na tym swiecie,
            jak bardzo kazda z nas chce zeby nasze sloneczka, wrocily i
            rozswietlily nam zycie... a jak slyszy sie czasem w telewizji czy
            wiadomosciach ze sa matki ktore potrafia wlasne dziecko wyrzucic do
            kosza, jak jakis smiec.....
            to boli niesamowicie.....
            ps. pare dni temu 2-letni synek mojego brata sie sparzyl olejem z
            patelni, pol twarzy szyja i cala raczka, mial jeden przeszczep ale
            lekarze mowia ze sie wygoi i z biebgiem czasu blizny znikna bo nie
            sa glebokie. Rozmawialam z bratowa i jej slowa mnie dobily...
            obwinia sie ze nie dopilnowala Pawelka, ale nawet jak by byl kaleka
            to by go najbardziej kochala bo bedzie go miala przy sobie, a mi
            nawet to nie bylo dane...

            to dla wszyskich aniolkow, Kevinka i wszystkich jego przyjaciol w
            niebie.
            \*/ \*/ \*/.................\*/ \*/ \*/
            Nie płacz kochana Mamo
            Ja patrzę na Ciebie co rano.
            Jak tylko oczka otworzę
            I skrzydła anielskie rozłożę
            To zaraz lecę do Ciebie
            Pomimo, że jestem tu- w Niebie
            Lecę, by Ciebie utulić,
            Do serca mego przytulić
            Głaskać Twe włosy rozwiane
            I skleić serce złamane.
            I znajdziesz mnie w listku na drzewie
            I wiatru ciepłym powiewie
            I w jasnym słońca promieniu
            I w ptaku co siadł na ramieniu.
            W tatrach i szumie morza
            W tęczy łuku, barwnym jak zorza
            W tatusia czułym uścisku
            Bo jestem tak bardzo blisko...
            I śpiewam Ci liści szelestem
            I kocham - przy Tobie jestem
            W zachodzie i wschodzie słońca
            I będę z Tobą do końca...!!!
            • trelcia84 Re: 19.06.10, 15:28
              Dziekuje ze podobaja sie wam zdjecia mojego synka. Moze
              niekoniecznie odziedziczyl urode po mamusi, bo mamusia nie jest taka
              ladna jak Kevinek, ale dla mnie byl najslodszy, najladniejszy i
              najbardziej kochany...
              dla kazdej mamusi jej dziecko jest najpiekniejsze na swiecie,
              prawda...?

              Kocha cie bardzo Kevinku, moja mala iskierka.... :*
    • trelcia84 to już rok... 06.07.10, 02:24
      Każdego dnia, każedej nocy wracają wspomnienia z ubiegłego roku...
      4 lipca przyjechała do Ciebie syneczku babcia. Lekarze pozwolili jej
      wejść na salę, jak wzięła Cię na rączki... popłakała się ze
      szczęścia... ja mówiłam żeby nie płakała, bo Kevinek to twój siódmy
      wnuczek, a siódemka to szczęśliwa liczba... wierzyłam że wszystko
      bedzie dobrze... urodził się 18 maja w ten sam dzień co Jan PawełII,
      mając takiego opiekuna nic złego mu się nie może stać...
      Już za kilka dni, 7 lipca... to już rok jak powiedzieli mi, że mogę
      Cię zabrać do domu..... popłakałam się ze szczęścia....
      w domu już było wszysko przygotowane na twój powrót, Boże jak ja się
      cieszyłam....
      Teraz jedynie żyję wspomnieniami, mozę to i prawda że wybudowałam
      wokół siebie mur, gdzie jestem tylko ja i Kevinek, ale tak mi jest
      dobrze, i nie chcę tego zmieniać.

      Kochanie tak bardzo za Tobą tęsknię..... mamusia....

      [img]
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/Omeyv7j0dRS4kLlscB.jpg
      [/img]
      [img]
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/PmS3pGiSZSqWdleKCB.jpg
      [/img]
      • mamaamelki6 Re: to już rok... 06.07.10, 09:26
        zadne słowa nie ukoja tego bólu...
        jest niepojety..
        to takie niesprawiedliwe......
        bardzo bardzo Ci współczuję
        Kevinek to piękny chłopczyk
        łaczę się z Toba w bólu i życzę Tobie i sobie wiary w lepsze jutro

        światełko dla Twojego Anielskiego syna[*]


        kocham Cię Amelko mój mały wielki cudzie (14.05.2009-20.05.2009)
      • trelcia84 Re: to już rok... 08.07.10, 02:35
        ....to już rok, jak wróciłeś do domu, byłam taka szczęśliwa, prawie
        całą noc spędziłam przy łóżeczku bo nie wierzyłam że naprawdę w nim
        śpisz....
        Czas ucieka nieubłagalnie, ale ból narasta i tesknota za tamtymi
        chwilami....
        ...wracam do tego czasu kiedy byłeś ze mną, chcę pamiętać tylko te
        dobre chwile.... chcę pamiętać tylko Ciebie syneczku...
    • izka_8 Re: mój aniołek Kevinek 10.07.10, 20:26
      Witam,
      jestem mamą zmarłego Gerarda w 2007 roku,ważył 750g i był ze mną
      10 godzin. Boli tak samo kazdego dnia ten cierń nosic będę w sercu
      do końca swych dni,nie zrozumie nikt kto nie stracił dziecka..
      Bardzo współczuję.
      Pocieszenia brak,jedynie myśl,że kiedyś się z nim spotkam..
      ale jeszcze nie teraz.
      Niech Bóg Panią błogosławi i Kevinka.
      • lasombradelviento Re: mój aniołek Kevinek 13.07.10, 23:43
        Bardzo ci Trelciu wspolczuje... ja tez stracilam synka ktory urodzil sie zbyt
        wczesnie-żył tylko 2 tygodnie... i tez mam nadzieje ze moj ukochany Tata
        opiekuje sie nim czekajac na nasze spotkanie...kiedys....
        az trudno uwierzyc ze walka o zycie Twojego synka skonczyla sie tak tragicznie-
        przeciez na wczesniaki czyha tyle niebezpieczenstw -powinny byc pod szczegolna
        ochrona-straszne ze ten lekarz to zlekcewazyl...
        tak bardzo zal i tak bardzo przykro...
        Trelciu zycze duzo sily
        dla Kevinka (*)

        mama Michasia (*)
        • trelcia84 Zdjęcia Kevinka :) 14.07.10, 02:37

          Gdy dziecko usypia,
          na brzegu poduszki
          siadają srebrzyste
          Aniołki - Maluszki.
          Siadają cichutko
          wśród sennych falbanek,
          wyciągają ręce
          pełne kołysanek.
          I sny rozwijają
          z kłębuszków świetlistych.
          Patrzcie! Już się kładą
          na brzegu kołyski!
          A potem śpią sobie
          na białych falbankach
          w błyszczących koszulkach,
          w błyszczących piżamkaćh......

          \*/\*/\*/

          [img]
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/WXz3j6da35gCxHaNIX.jpg
          [/img]
          [img]
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/BIdbx28RJpRB90cFlB.jpg
          [/img]
          [img]
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/yjlOIQ44KQcLDxVBoB.jpg
          [/img]
          [img]
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/F42OozZfPiBnQpd7MB.jpg
          [/img]
          [img]
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/kdTtawfjlClUGBHuMB.jpg
          [/img]
          [img]
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/15YwNez8wK6JK9CsbB.jpg
          [/img]
          • emi2705 Re: Zdjęcia Kevinka :) 14.07.10, 14:24
            Śliczny chłopczyk... Przykro mi, że los odebrał Ci Twojego kochanego synka.

            Zapalam dla niego światełko (*)

            Emi2705 - mama Aniołka Adasia (37tc)
    • zebra12 Re: mój aniołek Kevinek 14.07.10, 16:16
      Trelcia, synek moich znajomych miał podobne objawy. Okazało się, że
      to sepsa. Były wymioty, potem nagła bladość i smierć w kilka minut
      po tym.
      Ale to powinno wyjść w sekcji. Zależy czego szukali i jaki material
      podbrali do badań.
      Przyczyną u znajomych były menigokoki typu B.
    • trelcia84 Już minie rok.... 09.08.10, 21:39
      Po raz kolejny mnie odwiedził mój synek, wrócił do mnie we śnie. Jak bolesny jest poranek gdy się obudzę i już nie mogę zasnąć ponownie i wrócić do tego samego snu.... potem cały dzień chodzę rozbita na tysiące kawałków, i tęsknię, i myślę o tobie Kevinku....
      Już za kilkanaście dni 29 sierpnia pierwsza rocznica śmierci mojego synka, boję się bo im bliżej tej daty tym bardziej się boję...
      W kościółku przy moim bloku zamówiłam mszę na pierwszą rocznicę...

      Nie dawałam rady, zaczęłam chodzić do psychologa i psychiatry, bo nie potrafię sobie poradzić z depresją, dostałam leki po których mogę lepiej funkcjonować, i się nie załamywać w każdej chwili gdy mówię o Kevinku.... naprawdę sama widzę że jest lepiej, ale zbliżająca się data jego śmierci budzi we mnie obawy...

      Buziaczki mój słodki aniołeczku i czekam na kolejne sny w których będziesz tylko Ty :) Mamusia

    • trelcia84 To już rok... 29.08.10, 03:14
      Mój mały skarbeczku, równy rok temu mnie opuściłeś.... Trzymałam Cię na rękach a ty odeszłeś, wprost z mych ramion do Pana Boga.... Już twoja pierwsza rocznica śmierci nadeszła, dla mnie tak pamiętna data, bo wtedy zawalił mi się świat, w ciągu kilku sekund....
      Dlaczego to spotkało właśnie nas, przecież tak bardzo Cię kochałam.....
      Dlaczego.....

      To już rok....

      Kochanemu Kevinkowi mamusia........ \*/\*/\*/
      • rybcia312 Re: To już rok... 30.08.10, 16:36
        Kevinkowi(*)(*)(*)(*)(*)(*)
    • zebra12 Re: mój aniołek Kevinek 03.09.10, 16:57
      Też pamiętam o Twoim Kevinku... [']
    • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 01.10.10, 01:23
      Już tyle dni minęło, i dużo jeszcze minie nim syneczku znów się spotkamy, nim znowu Cię wezmę w swoje ramiona i utulę tak jak kiedyś, jak wtedy gdy byłeś ze mną. Jak ten czas nieubłagalnie umyka nam przez palce... przed oczami nadal mam twoją twarzyczkę, czasem zdaje mi się że słyszę twój płacz, ale to już tylko wspomnienia... Chwile które już nie wrócą... Jedynie możemy się jeszcze spotkać we śnie, ale noc jest za krótka żeby zapełnić mojątęsknotę za tobą.
      Miną juź ponad rok, nie wniosłam sprawy do sądu ze strachu że nie podołam tej całej procedurze rozprawy, i tak to już nic by nie zmieniło. Przypadkiem poznałam dziewczynę która pracuje w domu kolegi tego feralnego lekarza, i zabolało mnie to co ten kretyn rozpowiada wśród personelu pogotowia, że ja przyjechałam już z martwym dzieckiem na pogotowie. Nie rozumiem jaki z niego kretyn, skoro mam w informie wpisane że 40min byliśmy u niego w gabinecie zanim stanęło serduszko. Są chwile że żałuję że nie wniosłam sprawy do sądu.
      Teraz staram się zapełniać sobie czas czymkolwiek, bo inaczej popadnę w obłęd, zaczęłam robić na drutach, ale w myślach widzę jak szalik który chcę zrobić ubieram Kevinkowi, wróciłam do malowania, ale rysuję tylko zdjęcia Kevinka....
      Tak bardzo mi go brakuje....
      • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 06.11.10, 01:49
        Mój mały aniołeczek, moja iskierka.... dzień Wszystkich Świętych znów nie mogłam być z tobą, dzieli nas tyle kilometrów, ale myślami byłam razem z tobą.... na mszy w kościele się popłakałam... tak bardzo mi ciebie brak.
        Kolejne aniołki dostałeś odemnie, od babci... a inne które już miałeś poprosiłam moją mamę żeby na cmentarzu poustawiała na inne groby małych aniołków, żeby im nie było smutno. trzeba się dzielić tym co mamy....


        [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/iz1szN55B3jndYWByB.jpg[/img]
        • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 06.11.10, 11:42
          nie wiem dokładnie który link otworzy zdjęcie, ale chcę się z wami podzielić,
          pokazać wam jak narysowałam mojego synka, może to on prowadził moją rękę, bo efekt......
          sami oceńcie :D

          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2497569,2,1,Kevinek.html
          fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/iz1szN55B3jndYWAyA.jpg
          [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/uj/mh/zn9q/iz1szN55B3jndYWAyA.jpg[/img]
    • i.gosia Re: mój aniołek Kevinek 09.11.10, 21:19
      Witaj podejrzałam twój rysunek, śliczny rozkosznie było patrzeć, te rączki buźka po prostu masz talent..
      Wiem, że założenie sprawy w sądzie nie zwróci ci twojego synka, ale może nie jest jeszcze za późno. Wiesz co, tutaj na forum jest taki wątek dziecko utracone w domniemaniu błąd lekarza, ja napisałam do nich na pocztę, trochę jakiś czas temu korespondowałam z nimi dokładnie opisałam im moją historię, leczenie Igorka, jego dolegliwości i wyniki sekcji zwłok. Wydaje mi się, że to są bardzo kompetentni ludzie, napisali mi, że według nich moje słoneczko nie żyje ponieważ lekarz zbagatelizował objawy, czekał, zwlekał, a mój syneczek się tak bardzo męczył i dusił..., a miał ogromne szanse na to by być z nami tutaj...nieważne nie o sobie chciałam pisać. Istotne jest to, że napisali mi, że jeśli chcę złożyć wniosek do prokuratury, to we wszystkim mi pomogą...niestety ja się nie odważyłam, czasami myślę po prostu, że los tak trafił, pytam dlaczego, mam żal do losu, do tego lekarza, nie wiem co by było gdyby szybciej przewieźli moje dziecko do innego szpitala ale poczucie krzywdy jest ogromne...
      zastanów się nad tym jeszcze raz, poszukaj naprawdę jest dużo życzliwych osób, które na pewno Ci pomogą...życzę ci bardzo dużo siły
      pozdrawiam Cię serdecznie
      dla twojego ślicznego Kevinka(*)
    • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 18.05.11, 01:36
      .....i oto nadszedł dzień drugich urodzinek mojego syneczka, po raz kolejny są to urodzinki takie jakich nie powinno być......
      powinni być goście,prezenty, przyjaciele, duży tort i 2 swieczki na nim..... nie ma gości nie ma tortu, ale ja pamiętam syneczku że to dla mnie i dla ciebie bardzo ważny dzień , to są twoje urodzinki..... już mój aniołek skończył 2 latka...... wszyskiego najlepszego mój mały aniołeczku, niem ma dnia abym o tobie nie myślała, ile by było łatwiej jakbyś był tu ze mną..... mimo wszystko nie zapomniałam, prezent już babcia ci postawiła na cmentarzu, ten co ci wysłałam i od babci bukiet konwalli, wszystkiego najlepszego mój drogi aniołeczku.....
      ... mamusia.....
      • somos.el.mundo Re: mój aniołek Kevinek 21.05.11, 12:41
        Dzidzia śliczna ... aż serce pęka jak czytam co czujesz:(
        Powiększył grono aniołków
        dla Ciebie malutki Kevinku(*)(*)(*)
        Miej w opiece swoją mamę.
        • zdunia1979 Re: mój aniołek Kevinek 21.05.11, 19:35
          Piekny chłopczyk! Dla Aniołeczka (*)(*)(*)!!!!!

          Mam nadzieję,żę Tobie Trelciu już odrobinke łatwiej żyć, tego z całego serca ci życzę!
      • koluchs Re: mój aniołek Kevinek 22.05.11, 19:36
        Znam ten bol,moje aniolki niedlugo beda obchodzily 5 urodzinki czas leci ale bol pozostaje na zawsze
    • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 17.08.11, 01:15
      kolejne dni mijają............ miesiące....... to już będzie 2 lata........ jak jak mnie opuściłeś syneczku....... nie było dnia żebym o tobie nie myślała, jak ten czas nam umyka, nie da się go zatrzymać, ani cofnąć do tych dni kiedy byliśmy razem........
      tak bardzo tęsknie...... mój aniołeczku..... kocham cię bardzo!!!!
      • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 26.08.11, 21:48
        Po raz kolejny mnie dopadł.... ból, płacz, załamanie, tęsnota....
        Są dni kiedy mam swoją rutynę, która utrzymuje mnie przy życiu, ciężko jest kiedy nie daję sobie z tym rady i mnie dopada depresja, za parę dni będzie druga rocznica śmierci Kevinka, ale pamiętam to jak dziś, i nie zapomnę tego dnia do końca życia.... jak w ciągu paru sekund całe życie mi się zawaliło....
        jak ciężko mi było zadzwonić do mojej mamy powiedzieć że jej wnusiu umarł....
        jak ciężko jest tłumić uczucia, gdzy siedzę w parku i koleżanki są zadowolone ze swoich dzieci, przyglądam się im, i w sercu chowam cierpienie bo ja tego nie mogę mieć, bo już nie ma ze mną synka, mój aniołek odszedł....
        jak cięzko jest się pogodzić, ze stratą dziecka....
        Kevinku, wróc do mnie......
        • marlena2727 Re: mój aniołek Kevinek 29.08.11, 13:35
          trelcia, Boże jak mi smutno czytać twoje posty. łzy się cisną same do oczu.
          tak mi cię żal, nie wiem jak pomóc.
          wiem, że ból będzie do końca życia, nie chcę byś zapomniała Kevinusia, ale może kolejna ciąża, kolejna iskierka wniesie w twoje życie sens, a Kevinek będzie się tą iskiereczką opiekował z góry ?
          jestem z tobą myślami, trzymaj się mała !
    • trelcia84 Re: mój aniołek Kevinek 29.10.11, 19:29
      Jestem tu , w Polsce, blisko mojego aniołka, mojej iskierce obiecałam że przyjadę na wszystkich świętych i oto jestem. Byłam na cmentarzu, posprzątać jego malutki grobek, żeby był czyściutki, mam dla niego małą chryzantemkę, białą.... dla aniołeczka......
      po raz kolejny mogę być blisko ciebie, mogę cię odwiedzać..... pocałować twoje zdjęcie.... byłeś taki słodki, i nadal jesteś.....
      babcia sprzątała grób dziadka a ja mojego aniołka . . . . . .
      tak jak powinno być . . . . . .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka