olawlodarczyk1 Re: Wątek dla czytających 19.10.05, 13:59 Czytam Was od 2 mies. Od momentu, gdy moi przyjaciele stracili swoją ukochaną Córeczkę z HLHS:((( Dzięki Wam i Nim jestem teraz innym człowiekiem, potrafie docenić to, co mam i dziękować za to Bogu. Tak bardzo chciałabym dodać Wam i Im sił, ale nie potrafię;((( Wiem, że Was nie zrozumiem, ale jestem z Wami. Odpowiedz Link
mm_s Re: Wątek dla czytających 26.10.05, 21:21 Czytam Was i podziwiam, współczuję, przeżywam razem z Wami. sama mam na "swoim koncie" jednego Aniołka, 13-tygodniowego, ale jego pustkę wypełniła moja córeczka, więc jest mi lżej. Niemniej jednak niektóre historie porządnie łapią mnie za serce... dla wszystkich Aniołków [ ' ] Odpowiedz Link
annba1 Re: Wątek dla czytających 26.10.05, 22:00 ja tylko czytam...ale jesteście w większości imiennie w moich myślach, zastanawiam się jak mija Wam dzień jaki macie nastrój, zastanawiam się czy tez w danym momencie modlicie się ze mną za Wasze Aniołki. Przychodzę do Was, aby wspierać Was w myślach, aby z Wami popakać, aby pomyślec o Waszych Pociechach.... pozdrawiam a. Odpowiedz Link
kasiajka Re: Wątek dla czytających 27.10.05, 11:07 Jestem obecna na wielu forach, ale to ma dla mnie wymiar szczególny, mimo że mnie bezpośrednio nie dotyczy. Jestem tu codziennie, myślę i przesyłam pozytywne fluidy. Kasia, mama 3-letniej Oli. Odpowiedz Link
ewa505 Re: Wątek dla czytających 27.10.05, 11:37 Ja również Was czytam i bardzo często chciałabym coś napisać, jakoś Wam pomóc, wesprzeć, powiedzieć, że jestem z Wami myślami. Jednak ciągle brakuje mi odwagi. Na samą myśl o Waszych kłopotach, troskach, serce mi sie kraje, a łzy same cisna do oczu.Modle się za Was, za Wasze dzieci. Boże...dlaczego właśnie dzieci...niewinne maleńkie istoty... Pozdrawiam bardzo gorąco Odpowiedz Link
rosemary4 Z mojej strony 28.10.05, 15:46 To już drugi 1 Listopad, który spędzam z Wami i Waszymi Aniołami. Chciałabym napisać jak to wyglada z mojej strony. Ludzie, których bezpośrednio nie dotknęła tragedia utraty dziecka podchodzą inaczej do tych świąt. Nie mamy na co dzień czasu, ani przymusu wew. żeby częściej odwiedzać groby naszych bliskich. Od najmłodszych lat nawiedzałam groby wraz najbliższą rodziną, z nikim się tam specjalnie nie umawialiśmy. Fakt, część rodziny zna się tylko z cmentarzy najpierw za życia, potem po śmierci. Ale do czego zmierzam. Nigdy świadomie nie chciałam urazić rodziców po stracie dzieci, może nieświadomie przez zatrzymanie się przy grobie, zadumę. Jeżeli coś takiego się stało, to chciałabym móc przeprosić te osoby. Ale jak... Myślę, że wiele osób też tak ma. Są wredne, wścibskie osoby na tym świecie i dlatego jest mi przykro. Ale, w nawiązaniu do kilku wypowiedzi w ostatnim czasie, mamy po stracie nie przejmujcie się takimi ludźmi w te dni. Kto jest w stanie, to Was zrozumie, a reszty nie warto "brać do głowy". Odwiedzajcie swoje Skarby, kiedy tylko chcecie. Ja z pociechą tradycyjnie zapalimy lampkę na zapomnianym grobku dla Waszych Aniołków. Życzę spokoju na te trudne dni. Ula Odpowiedz Link
pani30 Re: Wątek dla czytających 28.10.05, 23:15 Jest mi bardzo przykro jak czytam wasze posty!!Modlę się za wszytskie aniołki!!!Dziewczyny trzymajcie się!!! Odpowiedz Link
kirania Re: Wątek dla czytających 29.10.05, 20:11 ......jak was czytam to placze..ja mam zdrowa,piekna coreczka.za kazdym razem jak was czytam ide....i ja wysciskuje!!!!trzymajcie sie.jestem z wami calym serduchem!!!!!!! Odpowiedz Link
makoba Re: Wątek dla czytających 31.10.05, 08:52 Modle sie za Was, za Wasze dzieci. Wspieram, przytulam... Odpowiedz Link
milanad Jestem z Wami już ponad rok... 05.11.05, 17:25 nie wiecie o tym, bo jestem z tych czytających, które nie śmią zabrać głosu ponieważ nie przeżyły tego co Wy. To niemądre, ale czasami czytając Wasze posty czuję się, jakbym was podglądała. Czasami mam straszną ochotę przytulić Was choćby wirtualnie, ale nie robię tego, bo boję się, że moje słowa nie będą tak samo pomocne, jak tych dziewczyn, które mają takie same lub podobne doświadczenia. Zresztą takie słowa, że nie jest Was w stanie zrozumieć ten, kto nie doświadczył straty dziecka, padły z ust jednej z bohaterek poruszającego filmu Moje dziecko jest aniołem. I pewnie jest w tym trochę racji, choć nie wszystkim uczucie empatii jest obce. Film był przepiękny, bo przesycony Waszym wewnętrznym pięknem, które uszlachetniło cierpienie, jakie przypadło Wam w udziale i wysubtelnił ból, jaki w mniejszym lub większym stopniu towarzyszy Wam każdego dnia, mimo czasami znacznego upływu czasu. Podziwiam Was za siłę, jaką potrafiłyście w sobie znaleźć by żyć dalej, a co więcej by nieść pomoc innym, choćby w formie "rękawa do wypłakania". Przepraszam, że tak to brzydko nazwałam. Muszę się przyznać, że i ja czerpię sporo z Waszej siły. Uczę się od Was pokory wobec życia, uczę się jak pozbyć się postawy roszczeniowej wobec niego, że należy mi się wszystko, co najlepsze. Możecie być z siebie dumne (chociaż wcale nie jestem pewna, czy w ogóle ma to dla Was jakiekolwiek znaczenie), ale dzięki Wam pokonałam pewną swoją słabość. Jestem Wam wdzięczna i wcale nie czułabym się urażona, gdyby ta moja wdzięczność nie obchodziła Was zupełnie. Jednak to ona, skłoniła mnie ku temu, by napisać parę (no może trochę więcej niż parę ;) ) słów, że jestem z Wami, płaczę z Wami, wkurzam się na "los" z Wami, ale też że życzę wyłącznie miłych wspomnień o Waszych wspaniałych Maluszkach i samych radosnych dni, choć z bólem i tęsknotą za Waszymi Aniołkami. Ja również jestem mamą (32 lata). Miałam to szczęście, że po bezproblemowej ciąży urodziłam śliczną (oczywiście dla każdej matki jej dziecko jest najpiękniejsze;)) zdrową dziewczynkę, która niedługo skończy dwa latka. Przez przypadek prawie dwa lata temu weszłam na to forum i dopiero wtedy dowiedziałam się, że nie zawsze jest tak kolorowo jak u mnie (co nie znaczy, że moje życie to bajka), że są osieroceni rodzice, że są cierpiące dzieciaczki... Dowiedziałam się to może złe słowo, może lepsze będzie "poczułam"? To sprawia, że zaraz po tym, jak czasami nakrzyczę na moją Natkę (bo łobuz jest) przytulam ją i przepraszam za swój wybuch złości, bo przecież nie wiadomo ile jest nam dane być razem. Pracuję nad tym, by tych "wybuchów" było jak najmniej i to w stosunku do wszystkich. Pracuję nad sobą i to jest kolejna Wasza zasługa. Czy może to mieć dla Was jakiekolwiek znaczenie? Nie wiem... To że ktoś gdzieś tam pracuje nad sobą, by być lepszym nie przywróci życia ani zdrowia Waszym dzieciom, nie ukoi bólu i tęsknoty... Jednak zdecydowałam się to Wam w końcu napisać. Uznałam, że może powinnyście wiedzieć, że czytam. Może dzięki temu pozbędę się tego poczucia jakbym uprawiała podglądactwo. Jest jeszcze wiele rzeczy, których się od Was nauczyłam. Między innymi i to, że pogrążeni w smutku rodzice wcale nie chcą milczeć i udawać, że nic się nie stało. Jeszcze nigdy osobiście nie stanęłam twarzą w twarz z osieroconym rodzicem, ale już nie będę się bała zapłakać razem z nim, lub wysłuchać żalów, a może i pretensji. I jeszcze jedno, piszę "do dziewczyn", ale w moich myślach jest też i Adam-tata- Bunia, pawełek... chciałabym, aby mój mąż potrafił w ciężkich chwilach otworzyć się, tak jak Wy to potrafiliście... Jeszcze raz Wam wszystkim dziękuję i bardzo,...,bardzo mocno przytulam Agnieszka Odpowiedz Link
beatacy Re: Wątek dla czytających 05.11.05, 18:06 Ja też Was podczytuję. Jestem pełna podziwu, ale tak naprawdę nie wim co powiedzieć żeby nikogo nie urazić. W każdym razie wspieram was myślami choc tak naprawdę nie wiem co przeżywacie. Pół roku temu moja bratowa straciła 6 miesię czną córeczkę z licznymi wadami i serce pęka kiedy patrze jak się z tym próbują uporać.Jestem z Wami. Odpowiedz Link
zushka Re: Wątek dla czytających 05.11.05, 20:19 czytam codziennie od dnia w którym odkyłam forum. Serce boli, łzy się cisną, nie rozumiem decyzji Najwyższego.... To forum nauczyło mne pokory.... Pozdrawiam bardzo gorąco. Odpowiedz Link
mamciaa Re: Wątek dla czytających 07.11.05, 16:36 Czytam i jestem całym sercem z wszystkimi...cichutko modlę się i trzymam kciuki. Odpowiedz Link
rrybicka Re: Wątek dla czytających 07.11.05, 22:24 Czytam regularnie i serce mi krwawi, tyle kruszynek cierpi i tyle ich rodzicow.... Sily i nadzieji! Odpowiedz Link
sisters Re: Wątek dla czytających 24.11.05, 12:07 Zaglądam do Was od kilku tygodni. Nie piszę nic, bo nie mam śmiałości. Ja nie przeżyłam tego co Wy, ale wirtualnie bardzo Was wspieram, myślę o Was codziennie i podziwiam za nadludzką siłę. I codziennie patrząc na swojego Kubusia dziękuję Bogu za zdrowie. Niczego więcej nie chcę. A za Was i Wasze Aniołki będę się modlić. -- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22485735 Odpowiedz Link
sizi Re: Wątek dla czytających 25.11.05, 10:48 Ja też zaglądam, ale żeby napisać to nigdy nie miałam odwagi, ale wstrząsnęło mną to co ostatnio w Chwili dla Ciebie powiedział profesor - -krajowy konsultant położnictwa. Co za burak bez uczuć, wrażliwości i wiedzy. Pomyślałam sobie - jak on NIC nie wie, NIC nie rozumie. Myślami zawsze będę z Wami. Odpowiedz Link
kasiulek74 Re: Wątek dla czytających 25.11.05, 14:50 Kochane, Ja Was podczytuję od ponad dwóch lat. Niestety zawsze wylewam morze łez, a potem jestem zła na siebie, że tutaj zajrzałam:-( Wszystko z Wami przeżywam, wszystkim Wam współczuję z całego serca. Nie mam śmiałości żeby pisać. Boję się aby nikogo nie urazić. Jestem pełna podziwu dla Waszej siły. Gorąco Was wspieram wirtualnie. Nigdy jednak nie zrozumiem DLACZEGO tak cudowne osoby spotkało tyle nieszczęść. Przytulam cieplutko Kasia Odpowiedz Link
bebewawa Re: Wątek dla czytających 01.12.05, 10:53 Witam Jestem ciocią chłopca, który choruje na białaczkę, niecały miesiąc temu przeżyliśmy chwile strachu i walki o jego życie - wtedy zajrzałam na Wasze forum, nie mogąc sobie poradzić z rozpaczą, którą wtedy czułam. Miałam namiastkę tego, co niektóre z Was spotkało, dlatego życzę Wam dużo siły i wiary w lepsze jutro. Pozdrawiam Odpowiedz Link
aga9982 Re: Wątek dla czytających 02.12.05, 23:33 Kochane, czytam Wasze wątki ze łzami w oczach.Mam dwóch chłopców i gdybym któregoś z nich straciła to nie wiem co by sie ze mną stało.Jesteście takie dzielne.Jestem z Wami całym sercem i z Waszymi aniołkami.Tylko to Wam chciałam powiedzieć. Odpowiedz Link
0ania Re: Wątek dla czytających 21.12.05, 21:21 Wiele było łez i bólu, gdy kolejno w piękny niebieski błękit-odchodziły moje dzieci.....pierwsze-w 12 tygodniu ciąży....drugie-w ósmym. I tak przetrwałam osiem najtrudniejszych lat w moim życiu! Ale Bóg sie zlitował, dał szansę...mam synka-Bartoszka-jest pięknym i bardzo mądrym niespełna dwulatkiem. Czytam Was,współczuję, ogarnia mnie straszny żal, że wokół tyle złych ludzi, a niewinne dzieci muszą odchodzić! Wspieram Was całym serduchem,przytulam do serca...I tak pomimo chodem przypomina mi się jak ktoś mi powiedział w chwilach bardzo dla mnie cieżkich.."nikt nam nie obiecywał przy narodzeniu, że będziemy szczęśliwi"! A podobno nie ma piekła-bo ono jest TUTAJ - na ziemi. Odpowiedz Link
anula311 Re: Wątek dla czytających 22.12.05, 12:13 Czytam, często przez łzy ale dzięki wam czuję w sobie jaką siłę, staram się nie odkładać nic na jutro, staram się aby każdy dzień spędzony z moją córeczką był wyjątkowy. Uświadomiłam sobie, że sprzątanie, gotowanie itp. nie są najbardziej istotnymi czynnościami. Moim największym marzeniem jest aby nigdy nie dołączyć do waszego grona choć tak bardzo was podziwiam za to że macie siłę otworzyć rano oczy... Zapalam światełko dla Wszystkich Aniołków (***) A Wam drogie Mamy życzę wytrwałości, szczególnie podczas zbliżających się świąt, ściskam i wierzę, że kiedyś znajdziecie światełko, które pozwoli Wam znowu normalnie oddychać Marta i Anusia Odpowiedz Link
kamula Dziekuje 23.12.05, 23:41 ja jestem tu od 10 miesiecy. Dowiedzialam sie o Was podczas szukania wiadomosci o dzieciach ktore urodzily sie przed 22 tygodniem. Bo to wlasnie mnie dotyczylo. Urodzilam blizniaki w 20 tyg. lecz nie chciano mi dac odpowiednich dokumentow! dy zaczelam tu zagladac uspokoilam sie, wyciszylam , cos zrozumialam. teraz jestem w ciazy i mam nadzieje ze tym razem bedzie innaczej:) Dziekuje ze jestescie:) **mama kubusie i oliwki** Odpowiedz Link
mxp4 Re: Wątek dla czytających 24.12.05, 11:32 No to i ja sie odezwe. Rzeczywiscie czytam to forum ale prawie wcale sie nie odzywam. Od czasu do czasu zapale swieczki od czasu do czasu zaplacze. Tak mi tych Aniolkow zal choc pewnie nie powinno sie zalowac bo One sa juz w o wiele lepszym miejscu bez trosk, bez bolu, bez perspektywy chorob i ciezkiego zycia, tylko Rodzicom i Najblizszym jest ciezko. I ten niewyobrazalny BOL. Czlowiek chcialby z calego serca tym Mamom ulzyc ale jak? Przyszlam na to forum poniewaz w internecie znalazlam stronke chorego na raka /neuroblastoma/ 3 letniego chlopczyka. Jest taki sliczny. I tak strasznie cierpi. Teraz przed Swietami mial megachemie i caly czas jest w szpitalu. Dopadaja go takie straszne bole ze prosi Boga "Kochana Boziu plose pomoz mi". Teraz po chemii i przeszczepie szpiku lezy w lozku Mama obok niego dzien i noc. Jest opuchniety bo nereczka jest bardzo slabiutka a drugiej nerki juz nie ma bo zaatakowal ja nowotwor i wycieto. Boli go buzia /grzybica po chemii/ nie moze jesc, boli go brzuszek. Ile moze zniesc takie malenstwo?! Ja czesto odwiedzam Jego stronke. Jego Rodzice prosza o wsparcie finansowe bo sobie juz nie radza. Staram sie pomoc jak moge. Tak bardzo bym chciala by Krzys wyzdrowial ,choc nigdy go nie spotkalam ani nie widzialam jedynie zdjecie, ale wszystko w rekach Najwyzszego Pana. Kochane Osierocone Mamy Bardzo serdecznie Wam wspolczuje i zdaje sobie sprawe, ze Wasz Bol jest nieporownywalny do zadnego bolu na swiecie. Zycze Wam Spokojnych Swiat, Ukojenia i Spokoju. Odpowiedz Link
onikat Re: Wątek dla czytających 25.12.05, 13:15 Uważałam że to forum jest nie dla mnie bo nie mam prawa zaglądać do osób które cierpią a mi się udało... Wczoraj zaglądnełam tu po raz pierwszy a dzisiaj odnalazłam ten wątek... Nie wiem co mam powiedzieć... Przykro mi że tak się dzieje... :( Odpowiedz Link
jascoolka Re: Wątek dla czytających 26.12.05, 23:59 i ja czytam ... i ja płaczę ... otwieracie mnie na wymiar, którego nie znam, uczycie tolerancji i wrażliwości ... i bycia cicho, kiedy nie ma się nic do powiedzenia ... i milczącego wspierania ... życzę Wam wszystkim odnalezienia się w życiu, odnalezienia siebie samych ... pozdrawiam! Odpowiedz Link
basia_i_fasola Re: Wątek dla czytających 30.12.05, 22:48 Witam wszystkich rodziców Aniołków. Czytam Wasze forum od jakiegoś czasu i nie miałam śmiałości się odezwać. Jestem pełna szacunku dla Was i Waszego cierpienia. Czasem mam ochotę krzyczeć, że to niesprawiedliwe, co Was spotkało.. Czasem płacze razem z Wami.. I uczę się pokory. Mama malutkiej Polki Odpowiedz Link
anete Re: Wątek dla czytających 04.01.06, 01:25 Dziś po raz pierwszy do Was zajrzałam i siedzę tak od 2 godz i płaczę. Podziwiam Was za Waszą wewnętrzną siłę, wiele kobiet mogłoby się nauczyć od Was miłości i wrażliwości. Ja sama jestem matką 11 miesięcznej zdrowej Wiktorki, choć goziło jej urodzenie się w zamartwicy, na cełe szczęście lekarze szybko zadziałali. Codziennie modlę się o zdrowie dla niej, powierzyłam Moje Dzieciątko opiece Matki Bożej. Teraz w moich modlitwach będę pamiętała także o Was dzielnych Dziewczynach wielkiego serca i ducha. Odpowiedz Link
hela15 Re: Wątek dla czytających 17.02.06, 23:19 moja Ola urodziła się 27 listopada 2005 roku. jest zdrowym i pogodnym bobaskiem. przy urodzeniu miała zawiniętą pępowinkę dwa razy wokół szyi i szelki. dopiero teraz, jak was czytam to wiem, ile mam szczęścia, że ją mam. myślę o was wszystkich. Odpowiedz Link
agapit4 Re: Wątek dla czytających 18.02.06, 09:40 Czytam...wracam...wiem-jestem szczęściarą!A tak mi wszyscy współczuli,że urodzę trzecie dziecko,nadal mi współczują,że w takich czasach...a ja się cieszę, oni pukaja się w głowy.Podziwiam Was,życzę szczęścia-zasługujecie na nie!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
molly101 Re: Wątek dla czytających 18.02.06, 21:19 Czytam, nie płaczę. Tylko myślę o was ciepło i z całego serca życzę już tylko lepszych dni. Staram się myśleć tylko pozytywnie. Sama się bardzo boję, ale dodajecie mi każdego dnia mnustwo otuchy... Odpowiedz Link
iwet165 Re: Wątek dla czytających 18.02.06, 21:44 Czytam i nie mam smiałosci pisac,ale całym sercem jestem z Wami i Waszym bólem,choc nie przeżyłam tego co Wy staram sie zrozumieć i czasami wstydze sie że mam tak błache problemy w porównaniu do Waszych.Cóż może być gorszego na świecie jak strata dziecka?Łącze sie z Wami w modlitwie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
12.12m Re: Wątek dla czytających 12.03.06, 23:53 nie moge pisac bo łzy mnie dławia.(*) Odpowiedz Link
mrowka75 Re: Wątek dla czytających 13.03.06, 01:14 Czytam i wysyłam ciepłe myśli dla Was i dla Waszych dzieci Odpowiedz Link
ashka29 Re: Wątek dla czytających 31.05.06, 13:21 Witam Mamy i Tatusiów Aniołków. rok temu poszła do Nieba moja Babcia, musiała zostawic na ziemi swoich synków,siedem lat temu moja Ciocia, która musiała zostawic córeczkę,15 lat temu mój Dziadek; są teraz z Waszymi Dziećmi i opiekują się Nimi.Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link
first_baby Re: Wątek dla czytających 31.05.06, 13:30 Jestem z Wami :* [*] Dla wszystkich Aniołków Odpowiedz Link
justin301 Re: Wątek dla czytających 31.05.06, 18:33 Moje Drogie, skoro czytamy to pamiętajmy, ze jest to forum nie tylko rodziców dzieci, które odeszły ale też dzieci chorych, którym często jest potrzebna pomoc finansowa. Apeluję wiec do Was o pomoc w miarę możliwości dla tych dzieci - 5 zł to nie jest dużo a przy wplatach od kilku osób można już coś za nie zdziałac. Są organizowane aukcje i inne tego typu akcje na rzecz tych dzieci. Można coś zrobić na taką aukcję. Bardzo was proszę oprócz tego, ze czytamy i współczujemy pomóżmy też w inny sposób. Ja robiłam korale z papieru i jest z tego parę groszy. Może jakims pomysłem jest "adopcja" polegająca na wspieraniu wybranego dziecka co miesiąc np. kwota 5 zł. Tak nas dużo i tak dużo można zrobić. Odpowiedz Link
dotkak Re: Wątek dla czytających 01.06.06, 16:16 Podziwiam Was dziewczyny, że staracie isę być takie dzielne i potraficie sobie pomagać nawzajem...Ja 3 lata temu straciłam Maluszka w 12 tc, było i jest mi z tym źle. Ale mam Ogromny prawie 13 miesięczny Skarb oraz 27 letnią Podporę i dzięki nim moje życie, choć pełne zakrętów jest piękne.Płaczę jak czytam Wasze historie i choć obiecuję sobie, że więcej nie będę zawsze tu wracam...Boję się tego co przyniesie życie, ale mam nadzieję,że pozostanę "czytającą"...Trzymajcie się ciepło.A dla wszystkich Aniołków (*) (*) (*) (*) (*) Odpowiedz Link
drozdilla Re: Wątek dla czytających 01.06.06, 20:37 wchodze i niewiem czy mam prawo.bo to tak jakbym łapała ludzką krzywde z ciekawosci.ale to nie tak...ja z wami płacze ,zapalam w sercu znicze dla waszych maluszków i bardzo ,bardzo modle sie za wasze Aniołki...dzieki wam jestem lepszą mama dla mojego synka -bo doceniam ze go mam-przepraszam jesli zabrzmiało to egoistycznie ale chyba nie...bo to tak jakby wasze Aniołki pomagały tym ktore zostały na ziemi...dziewczyny trzymajcie sie.czytam i wspieram serduszkiem Odpowiedz Link
ladylu Re: Wątek dla czytających 03.06.06, 22:29 podłączam sie do tego co napisała Drozdilla... Odpowiedz Link