Dodaj do ulubionych

Wątek dla czytających

    • kajkasz1 Re: Wątek dla czytających 03.02.07, 22:09
      Czytam wasze listy i płaczę
      Zapalam światełka dla wszystkich Aniołków, które z góry patrzą na Was z
      miłością. Wiem, że nic nie ukoi Waszego bólu, choć mam nadzieję, że kiedyś
      przez łzy zobaczycie w tęczy uśmiech Waszego dziecka.
      Odkąd zaglądam na to forum częściej chodzę sprawdzać, czy moi synowie oddychają
      przez sen ... życie jest takie ulotne.
      • 2razy_mama Re: Wątek dla czytających 03.02.07, 22:45
        Czytam czasem to forum i zawsze płaczę... I zawsze egoistycznie myślę - "Dzięki
        Ci Boże, że moje dzieci całe i zdrowe".
        Troszkę wiem co czują Ci, którzy stracili lub tracą dziecko. Napisałam
        "troszkę", bo mój młodszy synek po urodzeniu, został w szpitalu zakażony
        gronkowcem złocistym. To była 4 doba jego życia i gdy zobaczyłam pęcherze na
        jego małym ciałku byłam przerażona! Usłyszałam - Staphylococcus aureus i omal
        nie zemdlałam - to mogło go zabić! Jestem mikrobiologiem i wiem wiele o
        bakteriach (o śmiertelności noworodków związanej z zakażeniem okołoporodowym
        opowiadałam na obronie pracy magisterskiej!). Zapytałam lekarki wprost, czy mój
        synek może umrzeć i usłyszałam odpowiedź, po której już nic nie widziałam i nie
        słyszałam - tylko ten wewnętrzny krzyk "NIE!!!" Przez kilka dni patrzyłam na
        moje maleństwo z wenflonami w główce i błagałam Boga zeby synek wyzdrowiał...
        Dlatego troszkę wiem, co czujecie Drogie Mamy i Tatusiowie Aniołków... I
        współczuję Wam i płaczę razem z Wami...

        "b3.lilypie.com/csN-p1.png[/img][/link]"
        "by.lilypie.com/NYmzp1.png[/img][/link]"
    • paulina812 Re: Wątek dla czytających 05.02.07, 13:02
      Cześć.
      Jestem tu od niedawna.
      26 stycznia 2007 w 40 tc urodziłam martwe dziecko.

      Mama Oleczka (4 latka) i Aniołka Wiktorka (40 tc)

      PS. KOcham Cię Wiktorku, zawsze będziesz w moim sercu- Mama.
    • danutaessen Re: Wątek dla czytających 06.02.07, 02:08
      Halo kochani jestem ciagle z wami ale malo pisze. Mysle o was i waszych
      Aniolkach.Pozdrawiam bardzo bardzo cieplutko.Danusia.
      P.S. Adas ma sie dobrze choc nadal ma bezdechy.
    • danutaessen Re: Wątek dla czytających 16.02.07, 02:18
      Przychodze czytam placze zapalam swiatelka i znow znikam.Pozdrawiam cieplutko
      duzo sily zycze
      Danusia.
      • justasa Re: Wątek dla czytających 16.02.07, 11:29
        czytam od tygodnia i placze .Mam zdrowe, kochane dziecko i depresje.Zastanawiam
        sie tylko zkad?po co? dlaczego?przeciez mam zdrowe dziecko!czytam i czuje ze
        nie zasluguje,ze jestem niewdzieczna.Modle sie za was ,podziwiam za sile i
        zapalam swiatelko..
    • vandikia Re: Wątek dla czytających 17.02.07, 13:54
      czytam Was od pol roku. mozna przewartosciowac wiele spraw dzieki Wam :-)
    • rad_q Re: Wątek dla czytających 23.02.07, 21:52
      Czytam...
    • mama_kasi_ha Re: Wątek dla czytających 04.03.07, 15:13
      Kochani, chcemy zebyscie wiedzieli, ze jestesmy TU...obok. Mimo zycia, ktore
      pedzi do przodu, pamietamy o Was. Zawsze... I o Waszych Maleństwach, ktore
      majac m-ce w naszych sercach, sa tez naszymi Dziecmi.
      Pozdrowionka. Asia i Tomek, rodzice Kasi
    • danutaessen Re: Wątek dla czytających 14.03.07, 02:56
      przychodze czytam i placze.I znowu znikam ale nie zapominam.
      • charisma33 Re:Kochane... 18.03.07, 22:02
        Wiem,ze nic nie utuli Waszego żalu po stracie ukochanych dzieciaczków.To
        ból,poczucie bezsensu.Nie wyobrażalny jest dla mnie ogrom Waszego cierpienia i
        Waszych bliskich.Ale chcę Wam wysłać całą dobrą energię,pociechę prosto z
        mojego serca.Poproszę Ducha Św.,by ukoił Wasz żal,napełnił spokojem i dał siły
        na dalszą wędrówkę po świecie.
        Mimo,że czujecie się same,nie jesteście samotne.[*][*][*]dla forumowych
        aniolkow i nie tylko...Ania
    • jucia80 Re: Wątek dla czytających 30.03.07, 09:59
      Witam wszytkich Rodziców!
      Dopiero niedawno trafiłam na forum. Czytając Wasze historie uświadomiłam sobie,
      jak wiele szczęścia miałam ja i mój wigilijny synuś Oliwier. W trakcie porodu
      nastąpiło chwilowe zatrzymanie akcji serca, a Maluszek urodził się trzykrotnie
      owinięty pępowiną. Na szczęście dla nas jest zrdowy, uśmiechnięty i cudowny.
      Podziwiam wszytkich i szczerze współczuję.
      Myślami jestem z Waszymi Aniołkami.
      • ktat Re: Wątek dla czytających 21.05.07, 16:40
        czytam i placze ile jest cierpienia na swiecie
        moje problemy sa niczym nikna...
        jestescie takie silne...
    • najeeli Re: Wątek dla czytających 25.05.07, 22:08
      Czytam, zapalam światełka..............
      Pozdrawiam Was, dziekuje że jesteście, nawet nie wiecie jak bardzo pomagacie.
      Asia
    • renatam1 Re: Wątek dla czytających 04.06.07, 12:59
      czytam..., płacze..., współczuję..., jestem z Wami myślami..., chylę przed Wami
      czoła..., uczycie mnie pokory...,
    • pikum Re: Wątek dla czytających 10.06.07, 20:02
      Czasami wchodze na wasze forum i czytam o wszystkich tragediach.Rzeczywiście
      nie mam odwagi nic napisać.Czytam i płacze....czytam i strasznie boli......że
      tak maleńkie dzieci muszą nas opuszczać.Jestem z wami.
    • agakoza1 Re: Wątek dla czytających 12.06.07, 00:06
      ja czytam czesto, zaczelam kiedy bylam w ciazy i lekarze postawili straszna
      diagnoze. Na szczescie dziecko urodzilo sie zdrowe, bez zadnych problemow.
      teraz podczytuje Was od czasu do czasu, nic nie pisze, bo zawsze brak slow...
      myslami jestem z Wami.
    • rene-76 Re: Wątek dla czytających 09.07.07, 18:12
      czytam płaczę myślę o Was i waszych Aniołkach...
    • biedroneczka078 Re: Wątek dla czytających 08.08.07, 20:04
      Witam,
      to mój pierwszy post tutaj, znalazłam Was całkiem niedawno i dzisiaj
      postanowiłam, że do Was dołączę bo wokół mnie nie ma osób, które
      przeżyły stratę dziecka, nie ma osób, króre wiedzą co przeżywam.
      Czytam, płaczę i czuję jak wszystkie moje myśli i uczucia są jak
      najbardziej na miejscu. Do tej pory wydawało mi się rzeczą normalną
      i zwykłą zajście w ciążę i urodzenie zdrowego dziecka...aż do dnia
      pierwszego badania usg, na które szłam z wielką radością, że zobaczę
      moją fasolkę. Okazało sie, że moja dzidzia zmarła w 7tc...
      Potem seria badań krwi tylko to potwierdziła. Tydzień temu miałam
      zabieg i wciąż próbuję się pozbierać...z marnym skutkiem.
      Mój stres dodatkowo potęguje fakt, że mieszkamy z mężem w USA i
      musimy sobie radzić w obcym środowisku i w obcym języku. Z tym
      większą radością odkryłam istnienie tego forum, na którym poruszane
      są wątki, o których nie miałam pojęcia nawet wtedy kiedy już
      wiedziałam, co sie stało. To miejsce jest dla mnie kopalnią wiedzy,
      serdeczne dzięki za to, że jesteście, za to, że ktoś wpadł na taki
      pomysł, żeby stworzyć to miejsce. Bywam i będę tu bywać codziennie.
      Przepraszam, że się tak rozpisałam.
      Pozdrawiam Was wszystkie.

    • arka05 Re: Wątek dla czytających 28.08.07, 18:00
      Witam!
      Zdobyłam się na odwagę aby napisać, ponieważ dużo ostatnio w moim życiu się
      wydarzyło. Często czytałam to co piszecie i podziwiałam Was za odwagę,wspierałam
      myślami i zastanawiałam się czy są na świecie ludzie którzy nie mają problemów,
      nie przeżywają tragedii? Jeśli są, to często nie zdają sobie sprawy, jacy są
      szczęśliwi. Choć jeśli życie nie doświadcza nas tymi trudnymi przeżyciami, czy
      nie jest puste, zbyt łatwe?
    • olcialew1 Re: Wątek dla czytających 31.10.07, 03:15
      Ja tez podczytuje.
      Podczytywalam gdy bylam w zagroznej ciazy.
      Teraz wrocilam do Was poniewaz kolezanka stracila dzieciatko w 22
      tyg. ciazy. Musiala urodzic swoje martwe malenstwo.
      Tak bardzo mi smutno, ja placze co kilka dni. Nie wyobrazam sobie co
      przezywaja Oni, jej rodzice.
      Nie mam odwagi Wam odpisywac bo coz moze napisac ktos taki jak ja.
      Wydaje mi sie, ze rozumiem jak wielkie jest Wasze cierpienie choc i
      tak wiem, ze wyobraznia w tej kwesti nie jest w stanie tego okielzac.
      Zapalam swieczuszkie dla wszystkich Aniolkow [*].
      Wam Rodzice zycze wytrwalosci. Wierze, ze bedzie lepiej. Nie wiem co
      mozna jeszcze napisac, nie wiem czy to co napsialam ma sens.
    • kuba1206 Re: Wątek dla czytających 29.11.07, 07:29
      Ja tez tu wchodze - zagladam czasem.
      Nie jestem mamą Aniołka, ale wielokrotnie w czasie cgoroby syna
      czerpałam od was nadzieję na lepsze jutro.

      Mój syn ma wadę serca HLHS ma 2.5 roku dobrze się rozwiją - niby
      wszystko jest OK, ale ja caly czas mam wrażenie,że siędze na bombie.
      Czasem zapominam o tym, bo przecież jest zupełnie jak normalny 2
      latek, ale czase ta chandra mnie dopada.....

      Modle sie za WAS o ogromnie WAM wspólczuję.
      Trzymajcie sie dzielnie.

      marta
      • lwiontko0 Re: Wątek dla czytających 08.12.07, 11:20
        Witajcie czytam Was już jakiś czas, chyba od momentu zajścia w pierwszą ciążę.
        Zawsze płaczę jak czytam Wasze historię. Jesteście Wielkie Dziewczyny. Podziwiam
        Was za Waszą siłę, cierpliwość, wytrwałość. Zapalam światełko dla Wszystkich
        Waszych Maleńkich Aniołków (*)(*)(*)
        Ja dwa lata temu urodziłam zdrowego synka Przemka, ciążą przebiegała prawidłowo,
        synuś jest zdrowym fantastycznym chłopakiem. W tym roku urodziłam drugiego synka
        - Mateuszka. Ciąża również przebiegała prawidłowo do ósmego miesiąca, potem
        wystąpiło wielowodzie, pobyty w szpitalu i na świat przyszedł Mati - okazało
        się, że jest ciężko chory ma wielowadzie zakwalifikowane jako zespół Vacterl.
        Miał zarośnięty odbyt, zarośnięty przełyk, przetokę tchawiczo-przełykową i to Mu
        zoperowali jeszcze w pierwszej dobie. Pozostała jeszcze deformacja kciuka prawej
        ręki i niedowład prawego kącika ust. Mati rozwija się prawidłowo. O operacji
        przypomina mi blizna na jego pleckach oraz to, że codziennie muszę Go hagarować
        (poszerzać odbyt metalowym prętem) oraz refluks przełykowo-żołądkowy. Mam
        nadzieje, że już niedługo zupełnie zapomnę o tych dniach jak przebywał w
        szpitalu i nie mogłam Go nawet przytulić. Pierwszy raz wzięłam Go na ręce jak
        miał niecałe dwa tygodnie :(
    • dominika_1979 Re: Wątek dla czytających 09.01.08, 13:24
      Witajcie drogie mamy Aniołeczków. Jestem tu z Wami od 4 dni, czytam
      i płaczę. I tak jak Wy wszystkie zadaję sobie pytanie dlaczego?
      Wigilia Bozego Narodzenia 24.XII.2007, ten dzień na zawsze
      pozostanie w mej pamięci, to tego dnia przestało bić serduszko
      naszego synka Maciusia. Byłam w 36 tygodniu ciąży. Cały czas nie
      wierzę w to co się stało. Macius był zdrowym i silnym chłopcem,
      pokonała Go pępowina.
      Maciuś, synku mój [*] i dla wszystkich Aniołeczków [*]
    • mmpiasny Re: Wątek dla czytających 11.01.08, 19:59
      Witam,
      zagladam do Was codziennie, czasem po kilka razy. To Wasze forum
      nauczylo mnie pokory, radosci z rego co posiadam. Przalalam litry
      lez nad Waszymi tragediami i podziwiam Was za odwage. Malo braklo a
      moj drugi synek nie zobaczylby swiatla dziennego, mialam malowodzie,
      lekarze odciagali decyzje o cc, likwidowali skurcze lekami ale
      dzieki Bogu natura tym razem okazala sie silniejsza i madrzejsza i w
      37 tyg urodzilo sie moje malenstwo. Wazyl 2700, byl siny ale sliczny
      i glodny:). Boje sie zranic Wasze serca i dlatego nigdy nie mialam
      odwagi sie odezwac. Jestescie wielkie.

      Caluje Was i mocno sciskam.
    • mmpiasny Re: Wątek dla czytających 11.01.08, 20:10
      Zapalam swiatelko dla wszystkich Waszych maluszkow [*][*][*].
      Robie to codziennie na stronach z wirtualnymi swiatelkami.
      Jestem z Wami calym sercem i modle sie za Was i Wasze Aniolki.
    • ulcia111 Re: Wątek dla czytających 11.01.08, 22:35
      czytam i mam ogromny zal dlaczego takie maleństwa muszą cierpieć?
      dlaczego?
    • hania18s Re: Wątek dla czytających 27.02.08, 16:05
      czytam forum od dawna..z przerwami..jestem mamą dwóch kochanych
      urwisków 2,5 latka i 4 miesiecznego bobasa...i mamą kilku
      Aniołków...do ktorych grona dołaczył nie dawno jeszcze jeden...nie
      mam sil by znowu zaczynac od nowa odkrywac siebie...swoje
      marzenia..tylko dla chlopcow budze sie rano..daja mi tyle
      usmiechu...nie moge uwierzyc w to co sie stalo..czasem mysle , ze
      ciagle mam ja pod sercem, gdy murczy mi w brzuchu wierze ze to
      ona...tak mi jej brak kazdego dnia...tak pusto...nic tak nie boli
      jak smierc wysnionego marzenia...
      • dorgaj1 Re: Wątek dla czytających 10.03.08, 11:19
        podczytuję Was kochane Mamusie od jakiegoś czasu, jetem mamą 27-letniego Piotra,
        20-letniego Adama, 18-letniego Michała i aniołków - 8-letniej Ani zmarłej
        tragicznie, maleńkiej Zuzi- 22 tc, i 5-tki maluszków - 14 tc. Ciężko się z tym
        żyje, dziś Ania byłaby dorosłą kobietą prawie 30-letnią. W tym roku mija 22 lata
        od Jej tragicznej śmierci, a ja nadal nie potrafię się z tym pogodzić.
    • angelika-mama Re: Wątek dla czytających 06.06.08, 15:55
      Czytam to forum bardzo często i...płaczę razem z Wami.Ja nigdy nie
      doświadczyłam tak ogromnej straty jaką jest śmierć dziecka.Jestem
      szczęśliwą mamą 3 dziewczynek,Wielką tragedią wydaje mi się wada
      wymowy u mojej 8-letniej córeczki,ale czym to jest przy Waszych
      tragediach?Czytając Wasze historie zrozumiałąm jaką jestem
      szczęściarą.Dziękuję za to forum i ściskam Was bardzo
      mocno.Trzymajcie się kochani - musi być dobrze.Angelika.
    • kasiula7907 Re: Wątek dla czytających 14.06.08, 09:58
      ja też wam czytam . Nawet nie wiem jak trafiłam na wasze forum.
      Czytając wasze historie łzy cisną sie same ja jestem mamą pół
      rocznego zdrowego maluszka - i wiem, że słowa to za mało, żeby dodać
      wam otuchy więc wirtualnie was prztulam i modlę się za wasze
      słoneczka. Większość z ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego , ze
      takie historie jak wasze mogły sie równie dobrze ich udziałem - w
      związku z tym brauje w naszym społeczeństwie odpowiedniego
      podejścia i wsparcia. Życzę wam siły i nigdy nie gasnącej nadzieji.
      • ad57 Re: Wątek dla czytających 30.06.08, 08:43
        Też WAS czytam czasem coś napiszę. Bardzo Wam współczuję i jestem z Wami myślami, zawsze czytam i..... płaczę, czuję Wasz ból... :((((
        • asia.b.1 Re: Wątek dla czytających 07.07.08, 17:25
          Ja tez czytam i placze.Sama mam zdrowego i slicznego synka(4m-ce).
          Gdy bylam w 4m-cu ciazy i odbieralam lozeczko dostalam telefon ze
          zmarlo mojego kolegi dziecko przy porodzie.Reszte ciozy spedzilam w
          strachu i sam porod tez byl ciezki.Maly sie zablokowal,gdy zostal
          wyciagniety,byl fioletowy i nawet niezaplakal.Dostal 6punktow.
          Zawsze bylam optymistka,ale po tym wszystkim nabralam dystansu do
          zycia i wiem ze zycie nie jest zawsze kolorowe.Bardzo wam wszystkim
          wspolczuje i wiem ze dziecka sie niezapomina.
          Moja babcia stracila dziecko(10lat Krysia)umarla na zapalenie opon
          mozgowych.Gdy bylam mala babcia czesto opowiadala o Krysi mimo ze
          uplynelo dziesiatki lat od smierci.Babcia nigdy niezapomniala i
          zawse kochala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka