urszula5
03.02.05, 08:17
Już tu chyba nie pasuje skoro moje małżeństwo wczoraj legło w gruzach. W
sumie wiedziałam że może się tak stać . Przez 9 miesięcy niemogliśmy współżyć
ze sobą . Mąż tak by chciał ....dla mnie był jeden cel ... donosić ciąże.
Udało mi się ,tym razem tak . Wczoraj się dowiedziałam że mój mąż miał kogoś
i .....................a. Non stop miałam telefony od niej do prawie 5 nad
ranem , nie spałam całą noc , chciałam z nim porozmawiać przed wyjściem do
pracy, on się tłumaczy że niewie kto dzwoni. Sama już niewiem co mam myśleć ,
wiem co czuje , czuje się podle , czuje się oszukana !!! Dziś miałam do
załatwienia tyle spraw Ważnych ( związanych z mieszkaniem ) jakoś teraz mi
się nie chce.Wiem że dla dzici ( muszę , powinnam zrobić wszystko ) ale jakoś
się ziemia podemną usunęła , sparaliżowało mnie..... niewiem co mam robić !!!
Czy ratować małżeństwo , czy mieszkanie , czy może wogóle samą siebie ;;-(((
Co mam robić ??
Jest miłość co była ciałem , a stała się duchem.....