i.n.f.i.n.i.t.y
24.02.05, 19:22
Na pewno po stracie Dziecka, każdy starał się Was pocieszać. Niestety ludzie
nie wiedzą, jak mają się zachować, co powiedzieć w takich momentach. Czasami
słowa, które maja przynieś ukojenie przynoszą tylko ból. Chciałabym
przytoczyć tu parę zdań, które usłyszałam w tym ciężkim dla mnie czasie.
W szpitalu, słowa położnej
- może jeszcze będzie mieć pani dzieci
- no brzuch już prawie płaski, żadnych rozstępów, co się pani martwi.
W domu, sowa rodziny i znajomych
- jak ja rodziłam W...... to też miałam cesarkę, więc wiem, co to znaczy (
tyle że W...... ma się bardzo dobrze)
- a jakby była chora to co by było (ale była całkowicie zdrowa)
- jesteś młoda dziewczyna nie przejmuj się
- wszyscy mają problemy
Dwa tygodnie po moim wyjściu ze szpitala był sylwester, więc z mężem,
rodzicami i teściami wyszliśmy o północy zobaczyć sztuczne ognie, mój pijany
sąsiad składał mi życzenia mówiąc:
- wszystkiego najlepszego i najlepsze kondolencje, co się przejmujesz.
Proszę napiszcie jeśli usłyszałyście coś podobnego.