sdr
06.03.05, 00:06
...że nigdy tu już nie napiszę. Ale dziś nie mam gdzie napisać. Ani
pokrzyczeć. Nawet płacz chowam gdzieś w sobie. Wróciłam dziś ze szpitala. Bo
już po wszystkim. Nie ma Maleństwa które zapukało, kilka tygodni temu.
Jestem sama. Tylko mi żal. Nawet się nie buntuję. Tylko łez nie mogę
opanować. Tak krótko, a tak mocno już pokochałam. Mówiłam dobranoc.I mój
Maleńki. Teraz nic już nie mówię. Czy to musi tak boleć? Może musi. Więc
niech boli.