bianka1977
27.03.05, 21:39
Jestem mamą, choć o prawo do macierzyństwa musiałam walczyć, ponieważ mam
PCOS. Syn jest wielką wygraną po walce, córcia najlepszą niespodzianką jaka
mi się przydażyła. Dawid jest jednak dzieckiem wymagającym sporej uwagi,
żywym, bardzo głośnym i sprawiającym problemy wychowawcze, właściwie jest
taki od dnia narodzin. I choć córcia kompensuje to, bo jest prawdziwym
aniołkiem, są dni, kiedy mam wszystkiego dość. Czasem jestem tak wściekła, ze
nie mogę sobie znaleźć miejsca, a ręka świeżbi mnie do dawania klapów. Wtedy
zaglądam tutaj. Dystansuję się, wyciszam, czasem popłaczę czytając wasze
historie. I w tych chwilam uświadamiam sobie, ile z was chciałoby mieć takie
problemy, czy po prostu trudne dziecko. Trudne ale zdrowe... i ciągle z nami.
Trzymam kciuki aby i dla was zaświeciło słonko.