kaja2071
18.05.05, 16:37
Kochane,
weszłam na forum,przeczytalam pare postów,i pobiegłam do łóżeczka mojego synka by go przytulic,pomimo tego że spał.
Moja ciąża była zagrożona,codzien rano budzilam sie i modlilam sie by byl zdowy, zasypiałam prosząc Boga by dał mi urodzić zdrowe dziecko,by w ogóle dał mi urodzić.Mi sie udało,i jestem bardzo szczęśliwa.
Tak bardzo przykro mi sie zrobiło po zajrzeniu tutaj.Bardzo chciałabym każdą z was z osobna przytulić.
Ja wiem że żadne słowa nie zmniejszą bólu po stracie dziecka,ale chciałabym abyście wiedziały że modlę sie za was,za wasze Aniołeczki, że głęboko wierzę, że przyjdzie taki czas,gdy każda z was zazna szczęścia.
Mój Boże, gdybym tylko mogła, gdybym potrafiła,gdybym wiedziała jak wam pomóc? Jak zmniejszyć wasz ból.
Gorąco was wszystkie pozdrawiam,ściskam,tule,i życzę już tylko pogodnych chwil,wbrew wszystkim i wszystkiemu.