Dodaj do ulubionych

Chcę byście wiedziały...

18.05.05, 16:37
Kochane,
weszłam na forum,przeczytalam pare postów,i pobiegłam do łóżeczka mojego synka by go przytulic,pomimo tego że spał.
Moja ciąża była zagrożona,codzien rano budzilam sie i modlilam sie by byl zdowy, zasypiałam prosząc Boga by dał mi urodzić zdrowe dziecko,by w ogóle dał mi urodzić.Mi sie udało,i jestem bardzo szczęśliwa.
Tak bardzo przykro mi sie zrobiło po zajrzeniu tutaj.Bardzo chciałabym każdą z was z osobna przytulić.
Ja wiem że żadne słowa nie zmniejszą bólu po stracie dziecka,ale chciałabym abyście wiedziały że modlę sie za was,za wasze Aniołeczki, że głęboko wierzę, że przyjdzie taki czas,gdy każda z was zazna szczęścia.
Mój Boże, gdybym tylko mogła, gdybym potrafiła,gdybym wiedziała jak wam pomóc? Jak zmniejszyć wasz ból.
Gorąco was wszystkie pozdrawiam,ściskam,tule,i życzę już tylko pogodnych chwil,wbrew wszystkim i wszystkiemu.
Obserwuj wątek
    • rapida Re: Chcę byście wiedziały... 18.05.05, 18:04
      Dzięki, to jest naprawdę ważne, pozdrawiam ciepło
    • ela2225 Re: Chcę byście wiedziały... 18.05.05, 18:40
      to wszystko jest okrutne przez 6 lat prosiłam boga o dziecko o synka i bóg
      zesłał cudownego ginekologa który na przekór wszystkiemu pomógł nam i urodził
      się Pawełek moje słoneczko i potem ta straszna choroba i szpital onkologia
      chemia i ból, lekarze i ta chwila gdy mi go zabrali na ojom chyba jedna z
      najgorszych w moim życiu a potem jak w kalejdoskopie telefon z ojomu rozmowa z
      anastezjologiem pożegnanie spokój na jego twarzy i to coś co pozostanie we mnie
      na zawsze ostatnie uciekające ciepło jego ciała a potem zakład pgrzebowy
      formalności pogrzeb przyjaciele rodzina to wszystko jakby nie dotyczyło mnie
      jakbym oglądała film ale to boli................
      • musia2002 Re: do ela2225 19.05.05, 05:56
        Strasznie mi przykro.....
    • mkonkol Re: Chcę byście wiedziały... 19.05.05, 12:28
      Dziewczyny! Jestem tu po raz pierwszy. Dowiedziałam się, że jest tutaj mama
      Kacperka i opisuje jak można pomóc jej maluchowi. Zajrzałam więc aby się
      dowiedzieć co takiego uczynić mogę.
      Słów mi brak Kochane ;( Siedze i wyje a niby twarda sztuka jestem. Trzymajcie
      się dziewczyny! Może po burzy nadejdą kolejne piękne dni, choć już pewnie nie
      takie jak przedtem. Czego Wam ze szczerego serca życzę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka