Dodaj do ulubionych

nie bójcie się

22.05.05, 00:44
Nazywam się Magda.!5 lutego 2003 urodziłam w 23 tyg. ciąży chorą
córeczkę.Miała holoprocencefalię,wodonercze.Zyła 2 godz.Bardzo przeżyliśmy z
mężem jej stratę.Na poczatku bałam się zajść w kolejną ciążę,dodam że
pierwsze dziecko jest zdrowe.W końcu zaszłam w ciąże,przez cały czas jej
trwania bardzo się bałam czy dziecko bedzie zdrowe.!5 stycznia tego roku
urodziłam zdrowego synka.Piszę to żeby wszystkie mamay które urodziły chore
dziecko nie bały się zachodzic w kolejną ciąże.Wady nie muszą się
powtórzyc.Mój synek jest całkowicie zdrowy.Jak się urodził położna
powiedziała że mieliśmy ogromne szczęście ponieważ synek miał zawiązany wezeł
na pępowinie ale na szczęście nic się nie stało.Bóg wynagrodził nam stratę
córki.
Obserwuj wątek
    • j0204 Re: nie bójcie się 22.05.05, 09:38
      Majko, ja tez urodziłam córeczkę z HPE (aberracja chromosomów 7,16)
      U nas podłożem wady u Sylwi, był konflikt genetyczny. Lekazre ocenili nam
      szanse na 50% powtórzenia się wad i/lub powodzenia na urodzenie zdrowego
      maluszka przy kolejnej ciąży.
      Udało się. Zaszłam w ciążę. Dzidziuś jest zdrów,wady sie nie powtórzyły. A
      teraz czeka nas badanie połówkowe i wszystko się okaze.

      Ściskam Cię i całuski dla maluchów.
      jola.
    • sowa_m Re: nie bójcie się :ja się boję 22.05.05, 10:23
      Dziś mija miesiąc, dopiero miesiąc, od kiedy Zbyszek odszedł.Urodził się
      zdrowy, grzeczniutki, nic mu nie było ani w szpitalu, ani przez te kilka dni w
      domu (warunki lepsze, niż dobre). Dziesiątego dnia odszedł: dopadła go
      francowata bakteria, ot tak, po prostu, która jest wszędzie - tak się
      zdarzyło,że akurat mój synek nie potrafił się przed nią obronić. tak się też
      stało,że ja również nie potrafiłam go obronić, choć wydawać by się mogło,że
      zrobiłam wszystko, co może zrobić matka, by zapewnić mu odpowiednie warunki do
      życia.I boję się przeraźliwie, że jeśli kiedykolwiek będę chciała mieć
      dzieciaczka, to jestem bezsilna wobec głupiej bakterii, która zabiera maluszki
      ich mamom. nie wiem, co gorsze, pewnie nie da się odpowiedzieć, choroba czy coś
      takiego. wiem na pewno, że trzeba mieć wielką odwagę, by próbować ponownie. i
      podziwiam Was wszystkie dziewczyny, jeśli taką odwagę macie.ja jej nie mam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka