majka995
22.05.05, 00:44
Nazywam się Magda.!5 lutego 2003 urodziłam w 23 tyg. ciąży chorą
córeczkę.Miała holoprocencefalię,wodonercze.Zyła 2 godz.Bardzo przeżyliśmy z
mężem jej stratę.Na poczatku bałam się zajść w kolejną ciążę,dodam że
pierwsze dziecko jest zdrowe.W końcu zaszłam w ciąże,przez cały czas jej
trwania bardzo się bałam czy dziecko bedzie zdrowe.!5 stycznia tego roku
urodziłam zdrowego synka.Piszę to żeby wszystkie mamay które urodziły chore
dziecko nie bały się zachodzic w kolejną ciąże.Wady nie muszą się
powtórzyc.Mój synek jest całkowicie zdrowy.Jak się urodził położna
powiedziała że mieliśmy ogromne szczęście ponieważ synek miał zawiązany wezeł
na pępowinie ale na szczęście nic się nie stało.Bóg wynagrodził nam stratę
córki.