Dodaj do ulubionych

Adopcja po stracie

11.07.05, 23:24
23 czerwca 2004r. napisalem na forum:
Wczoraj wieczorem rozmawialiśmy z żoną, na temat naszejdecyzji o rozpoczęciu
przygotowań do adopcji dziecka.
Gdy odeszła od Nas Wiktoria, zastanawialiśmy się nad sensem naszego dalszego
rodzicielskiego życia.
Nie jest wykluczone, że nie będziemy mogli mieć własnych dzieci a co za tym
idzie nie znajdujemy się w sytuacji wiekszości rodziców podejmujących decyzję
o adopcji.
Myśl o tym żeby adoptować samotne maleństwo, utwierdziła się w nas gdy
odeszła Wiktoria, a na oddziale neonatologicznym, pozostały niechciane dzieci.
Dlaczego tam zostały?
Dlatego, że ktoś powiedział rodzicom o możliwych konsekwencjach uratowania
życia wcześniaczkowi.
My stojąc nad inkubatorem Wiktori myśleliśmy tylko o jednym, żeby zdażył się
cud i żeby Nasze dziecko przeżyło. Nie interesowały nas żadne konsekwencje
natury medycznej, to byłoby zadanie dla nas jako rodziców żyjącego dziecka.
Stało się inaczej.
Teraz chcemy pomóc jakiemuś maleństwu znaleźć rodziców.
Nie myślimy o zastąpieniu Wiktorii innym dzieckiem, ale ta myśl nie daje mi
spokoju.
Czytałem jeden z wątków o rodzicach, którzy po 3 miesiącach oddali adoptowane
dziecko, podzielam wyrażony w waszych listach pogląd o błędzie ośrodka
adopcyjnego ale wiem, że nasza sytuacja jest inna, nam nie chodzi o
zastąpienie naszego dziecka bo tych 2 dni nikt nam nie zastapi.
Mam tylko pytanie czy też o tym myśleliście, a może to zrobiliście?
Pozdrawiam Serdecznie Bartek.

7 lipca poznalismy nasza druga coreczke, dalismy jej na imie Sara, a na drugie
Wiktoria, po siostryczce, ktora przyszla tu tylko na chwilke.
Jeszcze tylko kilka formalnosci i zabiezemu mala do domku.
Wszystkie watpliwosci i obawy prysly w jednej chwili, a naszemu Aniolkowi
przybyla siostrzyczka do opieki.
Sara jest najpiekniejszym darem od Wiktorii.

Prusiu Tata Aniolka Wiktorii oraz malenkiej Sary i oczywiscie Maz Bilboa
P.S W roznych zakamarkach tego swiata czai sie nadzieja.
Obserwuj wątek
    • sheenaz Re: Adopcja po stracie 11.07.05, 23:38
      cieszę się, ze tak właśnie postąpiliście!
      życzę Wam radości każdego dnia!!!
      pozdrawiam
      dag
    • bata22 Re: Adopcja po stracie 11.07.05, 23:38
      cudownie :)
    • magdalenka0071 Re: Adopcja po stracie 11.07.05, 23:43
      jestem mama 4 aniołków moje dzieci przyszły na świat zbyt szybko żeby przeżyć,
      i jestem obecnie w ciązy adopcyjnej, twoje słowa daja mi nadzieje, naszym
      problemem nie jest niepłodność i trudny wielu ludziom zrozumiec dlaczego
      adopcja przeciez moze sie udać "normalnie"... no i jeszcze opowiesci o
      dzieciach adopcyjnych sami eksperci... ale to jest nie ważne najwazniejsze ze w
      naszym domu teraz juz na pewno zagosci szczescie dzieki naszemu maleństwu które
      moze juz na nas czeka
      • polka33 Re: Adopcja po stracie 11.07.05, 23:55
        Cieszę się do łez Waszym szczęściem, cudowny dla was czas nastanie ..
        Wszystkiego dobrego dla maleńkiej Sarenki...
    • milka85 Re: Adopcja po stracie 12.07.05, 08:39
      Nasz Krystianek odszedł w wieku 4 lat
      teraz mamy adoptowanego Michałka
      który był wcześniakiem ważył 960gram
      urodził się w 28 tygodniu.
      cieszę się z waszej decyzji
      ale żadne dziecko nie zastąpi nam naszych
      aniołków.
      Pozdrawiam
      • zorka7 Re: Adopcja po stracie 12.07.05, 08:43
        Bardzo ci dziękuję za ten post!
        Jestem na etapie Prusia sprzed roku chyba. ;)
        Potrzebuję jeszcze trochę czasu.
    • wustyle Re: Adopcja po stracie 12.07.05, 09:16
      brawo Jasiu!
      dla mnie 7 lipca to magiczna data...
    • annall Re: Adopcja po stracie 12.07.05, 09:36
      cudownie:) dzięki za ten post...
      my już nawet próbowalismy się starać- cóż nie mamy własnego mieszkania,
      wynajmujemy sublokatorkę, a to nam odbiera szansę na razie...ale nadal myślimy
      i wierzę, że w końcu sie uda i nam...
      Pozdrawiam cieplutko i bardzo się cieszę, że Wiktoria ma siostrę
      Ania
      • j0204 Re: Adopcja po stracie 12.07.05, 10:58
        Bartku i Aniu,
        jestem bardzo szczęśliwa z tego co zrobiliście i życzę Wam radości każdego dnia
        i sił w wychowaniu Sary-Wiktorii.
        Ja też miałam takie plany, kiedy Sylwia jeszcze zyła. Nie ukrywam, ze nadal ich
        nie mam. Wy już dorosliście do tak poważnej decyzji, u mnie jeszcze jest ona w
        powijakach, a pewnie to za sprawą maleństwa które mam pod sercem.
        To nasze szczęśliwe 50% okazało sie zdrowym chłopczykiem, braciszkiem Sylwuni.
        Nasze dzieci czuwają nad nami każdego dnia i wiem, ze teraz mają duuużo
        pracy!!!!ale również duuuuuuuuuuuużo radości ze swoich rodziców.
        Wiktoria jest z Was dumna. jesteście wspaniałymi ludźmi i kochającymi rodzicami.
        Ściskam Was mocno i ślę wiele radości i uśmiechów od Sary-Wiktorii.
        jola.
        • anniia Re: Adopcja po stracie 12.07.05, 11:57
          Strasznie sie ciesze z Waszej decyzji, duzo szczesica dla malutkiej Sary
          Wiktorii. Ja tez czasem myslalam o adopcji ( nie dlatego ze nie moge miec
          wlasnych dzieci, ale wlasnie dlatego ze czuje ze jest gdzies takie malenstwo
          ktore moze czeka na rodzicow i potrzebuje pomocy). teraz spowdziewam sie synka,
          urodzi sie we wrzesniu jak moja Majeczka, ale moze za kilka lat kto wie czy
          nasze trzecie dziecko nie bedzie adoptowanym...
          • aleksia-si Re: Adopcja po stracie 12.07.05, 14:15
            gratuluję.
            ja narazie o tym nie myślę, ale kiedy odeszła nasza Julcia też sobie pomyslałam
            że kiedyś, w przyszłości oprócz naturalnych dzieci, chciałabym adoptować jakieś
            osamotnione maleństwo...
            trzymam kciuki za Was i za Sarę Wiktorię.
            pozdrawiam ciepło
            Aleksia
            • ewa5005 Re: Adopcja po stracie 12.07.05, 18:34
              Wspaniała wiadomość!

              Życzę Wam dużo szczęscia i miłości, zdrowia dla Sary, samych pogodnych dni dla
              całej waszej rodzinki.
    • nikola313 Re: Adopcja po stracie 12.07.05, 20:07
      Wspaniale postapiliscie...
      Ja uwazam ze kazde dziecko zasluguje na milosc niezaleznie czy my je
      urodzilismy, czy inna mama....
      Gratuluje!!!
      mama Aniolka Nikoli 22.11.04, malego babelka w brzuszku 21tc i 6 letniego
      Adriana!
    • dodadada Re: Adopcja po stracie 13.07.05, 11:03
      Gratulacje, napewno kochacie obie swoje córeczki. ja co prawda na szczęście
      nigdy nie przeżyłam odejścia mojego dziecka (mam dwie zdrowe córeczki) ale
      starczył mi widok bólu mojego szwagrostwa, śmierć chorego dziecka, 2 poronienia
      i radość adopcji - dziewczynki (córeczce drugie imię też dali po zmarłej
      siostrze) i chłopca, aha dodam że teraz mają jeszcze jednego malucha (sami
      urodzili sliczną zdrową dziewczynkę) - także teraz gromadka że hej. Pozdrwiam
      Dorota
    • 1megan Re: Adopcja po stracie 14.07.05, 09:19
      Powodzenia niech Sara Wiktoria chowa Wam się pięknie
    • mcmcwc Re: Adopcja po stracie 14.07.05, 09:55
      chce ci bardzo podziekowac za ten post,..
      wazne dla mnie były słowa ze zadne dziecko nie zastapi poprzedniego
      jestesmy po stracie 2 aniolkow, dla naszych bliskich to oczywiste nie ma
      waszych dzieci to adoptujcie.., ale to nie zupełnie o to chodzi , jesli
      dojrzejemy do bycia rodzicami adopcyjnymi bedziecie miec w tym swoj udział.
      dzis zycze wam dlugich chwil radosci z Sarenką

      mama 2 aniolkow
    • margaretek Re: Adopcja po stracie 14.07.05, 11:39
      Podjęliscie bardzo trudną decyzję , ale jaką piekną .... mam łzy w oczach.
      Niech Wiktoria opiekuje sie swoją siostrzyczką, bo z Waszej strony ma najlepszą
      opiekę i miłość jaką można sobie wyobrazić
      Pozdrawiam
    • alana5 Re: Adopcja po stracie 14.07.05, 12:28
      Bardzo się cieszę. My z Mężem jesteśmy już w zasadzie zdecydowani na adopcję,
      ale jeszcze nie pora. Możemy urodzić własne dzieci, jednak dla mnie jest to
      zbyt duże wyzwanie, po przeżyciach związanych z chorobą i śmiercią naszego
      Czarusia. Jak uporządkujemy swoje życie, to zgłoszę się po porady do Was.
      Cudowny pomysł z daniem drugiego imienia po Wiktorii!
      Życzę dużo szczęścia! Alicja
      • bilboa Re: Adopcja po stracie 14.07.05, 22:55
        Bardzo dziekujemy za wszystkie cieple slowa.Pamietamy wszystko to co czulismy
        przed rokiem.Forum pomoglo nam w tych najgorszych chwilach w naszym zyciu.Nigdy
        nie sadzilismy,ze sciezka naszego rodzicielstwa bedzie tak trudna i wyboista.

        To tu zrozumielismy czym jest nadzieja.A nadzieja czaji sie w roznych
        zakamarkach zycia.

        Bilboa, mama aniolka Wiktorii i mama Sary.
        • vinga_o Re: Adopcja po stracie 15.07.05, 08:15
          Gratuluję pięknej decyzji i życzę Wam samych radosnych chwil z Sarą :)
    • agablues Re: Adopcja po stracie 17.07.05, 23:25
      Aniu, Bartku, gratulacje!
      Zyczę Wam, zeby scieżka Waszego macierzyństwa i ojcostwa była mniej wyboista.
      Na pewno opieka nad Sarą przyniesie Wam mnóstwo cudownych chwil. Kolejne
      forumowe dziecko :))

      Nowe dziecko w rodzinie to dar. Dla nas Alicja nie jest zamiast Igi i nigdy nie
      bedzie. Bo zawsze będziemy pamietali, ze brakuje nam jednego dziecka. Ale wg
      mnie warto otworzyć się na nowe życie, nowe dziecko ( lub dzieci). Z nowym
      dzieckiem łatwiej wrócić do "normalnego" świata.

      Pozdrawiam serdecznie, aga

      P.S. jesli możecie, napiszcie w jakim wieku jest Sara.
      Buziaki dla niej od forumowej ciotki, aga
    • prusiu1 Re: Adopcja po stracie 18.07.05, 18:50
      Dla wszystkich forumowych Ciotek i Wujkow,
      Sara jest ( aktualnie rozkosznie wyjacym w swoim luzeczku) 7 tygodniowym
      maluszkiem, wazacym prawie 3,5 kg i nadrabiajacym szybko szpitalne opoznienia.
      Rodzice zaczna wkrotce pisywac zarowno na watkach poranna kawa, nocne marki itp,
      bowiem ich aktywnosc, pobudzana przez maluszka, trwa nieprzerwanie przez caly dzien.
      Pozdrawiamy i jeszcze raz dziekujemy za wszystkie zyczenia i pozdrowienia,
      cieszymy sie kazda wypowiedzia, w ktorej nasz watek dal pocieszenie w
      najczarniejszych chwilach zycia.
      Mamy was zawsze w swoim serduszku cieplo myslimy i modlimy sie za Was i Nasze
      Aniolki.
      Prusiu Tata Aniolka Wiktori, maluszka Sary i Maz Bilboa
      • wustyle Re: Adopcja po stracie 18.07.05, 19:29
        pieknie, ech... '-)
      • agablues Re: Adopcja po stracie 18.07.05, 20:54
        Kochani! Wasza Sara to prawie rówieśnica Alicji! :) Mam nadzieję, ze wkrótce
        Sarunia jednak da Wam trochę wytchnienia, a juz niedługo bedzie Wam wynagradzać
        wszelkie niedostatki snu cudownymi usmiechami i gaworzeniem :)

        Za każdym razem, jak czytam lub myślę o naszych nowych forumowych dzieciach,
        zadziwia mnie zmienność życia/losu. Poznalismy się mniej więcej rok temu, w
        okolicznościach bardzo smutnych, a teraz część z nas, ma nowe skarby i chyba
        jesteśmy bardzo szczęśliwi. Ja zawsze sobie powtarzałam, ze i dla nas zaświeci
        słońce, cieszę się że tak szybko i cieszę się, ze nie tylko dla mnie. Zyczę
        wszystkim, którzy myślą o kolejnych dzieciach i są na to gotowi, zeby mogli jak
        najszybciej się nimi cieszyć. Pewnie nikt z nas wcale tego nie chciał, ale
        strata naszych dzieci w jakiś sposób powoduje, ze tym bardziej doceniamy
        szczęście jakie przyszło z nowymi maluszkami. A starsze - niech opiekują się
        młodszymi.

        Prusiu, pozdrawiam całą Waszą rodzinę, aga
        • ulkar Re: Adopcja po stracie 22.07.05, 09:12
          Bardzo szcześliwi .....
          Mam Agnieszkę, cudową adoptowaną we wczesnym niemowlęctwie , dzisiaj dwulatkę.
          Kocham ją najbardziej jak umiem, tak jak Tomka. Cieszę się, że ją mam. Nie
          czuję się szczęsliwa, poczucie szczęscia i beztroski odeszło razem z Tomkiem,
          24 pażdziernika 2002 roku. I nie wygląda na to, żeby wróciło.
    • mamajaromira Re: Adopcja po stracie 18.07.05, 21:23
      Ja też chcę dołożyć swoją cegiełkę radości! Niech Sara pod troskliwą opieką
      Wiktorii, będzie Waszym Promyczkiem i niech rośnie zdrowo.
      Cieszę się Waszym szczęściem!
      • bilboa Re: Adopcja po stracie 20.07.05, 23:02
        Narazie jestesmy nieprzytomni.
        • agablues Re: Adopcja po stracie 20.07.05, 23:10
          bilboa napisała:

          > Narazie jestesmy nieprzytomni.


          :))
          Ale jakie to cudowne być nieprzytomnym z powodu Sary... :)
          Z każdym dniem będzie lepiej. Pozdrawiam serdecznie, aga
          • bursz Re: Adopcja po stracie 30.10.05, 18:03
            Aniu,
            weszlam tu po....moze roku i...TAK SIE CIESZĘ. Jak juz znajdziesz ochote,prosze
            odezwij sie, mamy do siebie tak blisko (Taternicza).
            Myśle o Was, buziaczki,pa,jola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka