Dodaj do ulubionych

MAM ŻAL!!!

17.07.05, 11:50
Mam żal do męża, że stara się zapomnieć!
Mam żal do najbliższych, że o wszystkim zdecydowali beze mnie!
Mam żal do teściowej, że od stycznia nie była na cmentarzu, że mówi do
mnie „grubasku” i ciągle powtarza, że ta kuzynka jest w ciąży i, że tamta
też jest w ciąży!
Mam żal do przyjaciół, że tak niewielu z nich jest nadal blisko mnie!
Mam żal do znajomych, że zachowują się tak jakby nic się nie stało, jakbym
nigdy nie była w ciąży!
Mam żal do kolegi, który powiedział: - mam pierwszeństwo, bo mam małe dziecko!
Mam żal do sąsiadki, która powiedziała: - moja wnuczka jest taka nieznośna,
wy nie macie takiego problemu!
Mam żal do rodziny, bo się odsunęli!
Mam żal do ciotki, która pytała: masz jeszcze pociąg do męża?
Mam żal do ciotki, która mówiła: ja też miałam cesarskie cięcie wiem, co to
znaczy (tyle, że jej córka ma się bardzo dobrze)
Mam żal do kolegi, który powiedział: - to, co następne dziecko nazwiesz tak
samo!
Mam żal do mojej lekarki, że przestała się mną interesować!
Mam żal do siebie, że jestem taka pamiętliwa i nie potrafię zrozumieć
zachowania innych!!!
Czy ja muszę to wszystko znosić?!
Obserwuj wątek
    • blablatka Re: MAM ŻAL!!! 17.07.05, 13:52
      Ludzie dopóki nie znajdą się w danej sytuacji..tylko stoją obok i są (zwykle)
      biernymi obserwatorami, często stają się nietaktowni i jakby ślepi na to co się
      stało...Często zastanawiam się czy robią to świadomie czy po prostu...bez
      zastanowienia..? Moim zdaniem tak jak oni nie dostrzegają pewnych rzeczy(przede
      wszystkim tego, że Cię ranią) tak Ty powinnaś spróbować wyrzycać ze swojej
      pamięci te słowa, które Cię bolały(chociaż to trudne)..nie ma co zatruwać sobie
      życia tym, co nie jest warte naszej uwagi... a takie słowa bez wątpienia nie są
      tego warte...
      Mąż swoją postawą napewno nie chciał Cię zranić...wręcz przeciwnie - chęć
      zapomnienia i powrotu do tego jak było kiedyś jest tylko walką o to, aby jego
      żona była szczęśliwa i uśmiechnięta(bynajmniej nie robi tego tylko dla siebie)
      Trzymam kciuki!!! Nie poddawaj się!! Pokaż wszystkim dookoła, że jesteś twardą
      kobitką!!!
      gg 4975740
      • maliniaq Re: MAM ŻAL!!! 17.07.05, 16:22
        Witaj! Jestem mamą zdrowego 13 miesięcznego chłopca. Często zaglądam i
        zaglądałam na to forum, jeszcze przed urodzeniem Adasia. Czytam teraz Twoją
        wypowiedź (zresztą podobnych jest wiele) i.... No cóż? Sama jestem przykładem
        osoby, która po prostu nie wie, jak zachować się wobec takiej tragedii, jaka
        Was dotyka. Nie wynika to z całą pewnością z naszej (mojej i
        innych "obojętnych") niechęci czy lekceważącego stosunku. Współczuję z całego
        serca osobom takim jak Ty i inne mamy, które na całe życie obciążone są stratą
        swojego Skarbu, tylko reagować... po prostu nie potrafię. Jesteście bardzo
        wrażliwe (i trudno się dziwić, macie do tego prawo)i czasem zwykłe słowo, które
        w zyciu nie sprawiłoby nam bólu, Was może dotknąć do żywego. dlatego... boimy
        się. Sama leżałam na sali po urodzeniu Adasia z kobitką, która straciła dziecko
        (żyło 2 godziny i to juz była jej 4 strata) i naprawdę nie miałam pojęcia jak
        ulzyć jej cierpieniu. Ta dziewczyna była wspaniałą, mądrą i bardzo cierpliwą
        osobą. Pytała o mojego Adasia i w swoim bólu potrafiła nawet troszczyć się o
        Jego zdrowie (podejrzewano wadę serduszka). Podziwiałam Ją i podziwiam nadal.
        Ja chyba nie umiałam reagować i zachowywac się po prostu normalnie. Jednym
        mamom, które straciły dziecko ból sprawia roztrząsanie całej sytuacji,
        dopytywanie, prowokowanie rozmowy na temat jej dziecka, innym wręcz przeciwnie
        dokucza pomijanie tego tematu. Tak więc proszę, spróbuj zrozumieć. My (ja i
        inne mamy, które nie przezyły takiej tragedii), nie są obojętne. Nasza zła,
        niewłaściwa reakcja nie jest naszą winą. My naprawdę chcemy jak najlepiej tylko
        czasami nie wiemy co robić, jak się zachować. Współczujemy Wam z całego serca,
        pamiętamy o Waszych dzieciaczkach, zaglądamy tu na forum, bynajmniej nie po pto
        by szukać sensacji. Uczycie nas żyć, doceniać to co mamy, pokazujecie, że obok
        nas dzieja się tragedie, dla nas niewyobrażalne. Pewnie nauczymy się kiedyś
        prawidłowo reagować. Teraz, mimo ogromu współczucia dla Was, nie potrafimy (ja
        nie potrafię) chyba reagowac tak, aby przynieść ulgę w cierpieniu. Modlę sie za
        Was i Wasze Dzieciaczki, i proszę... spróbujcie nas zrozumieć. Agnieszka.
    • edycia11 Re: MAM ŻAL!!! 17.07.05, 20:40
      Ludzie czasami nie mowia pewnych slow przez zlosliwosc.Oni nie wiedza,ktore
      slowa bola i rania.A maz? mezczyzni inaczej przechodza takie sytuacje,jakos im
      latwiej.
      Pamietaj,ze masz nas tutaj i zawsze ktos Cie wyslucha i zrozumie:)
      Jak chcesz to pisz na priv.
      Przytulam Cie do mego serducha
      edi
    • kama.garbi Re: MAM ŻAL!!! 17.07.05, 21:32
      ...a ja mam żal do siebie
      że nic nie mogłam zrobić
      ..że gdy czułam ostatnie ruchy mojej córeńki myślałam że sobie szaleje jak
      zwykle przed snem
      dlaczego nie domyśliłam sie że coś jest nie tak tylko dlatego że kopała tak co
      wieczór przeciez jako matka powinnam wyczuc
      oddałabym za Nia zycie
      nonstop myslę o tej nocy
    • ancia11 Re: MAM ŻAL!!! 17.07.05, 21:59
      Tulę Cię mocno do siebie. To co przeczytałam na temet twojej historii to tak
      jak ozdwierciedlenie mojego życia po śmierci Darci. Tyle tylko, że mój mąż mówi
      mi abym nie słuchała ludzkiego gadania bo ci ludzie sa bez seca.
      Pozdrawiam
    • mamajaromira Re: MAM ŻAL!!! 18.07.05, 01:50
      moje ja szukające winnego:
      Mam żal do Boga (o ile istnieje), że nie ma litości,
      Mam żal do losu, że wybrał właśnie moje dziecko,
      Mam żal do życia, że dręczy mnie szczęściem innych ludzi,
      Mam żal do śmierci, że jeszcze mnie nie zabrała.


      moje ja, która znalazło odpowiedź:
      Mam żal do siebie, że wierzyłam w miłosierdzie Boga,
      Mam żal do siebie, że moja miłość była taka niedoskonała,
      Mam żal do siebie, że nie potrafię wyplenić tej potwornej zazdrości,
      Mam żal do siebie, że jestem tchórzem,



      Mam żal do siebie za to kim teraz jestem.
    • igga-81 Re: MAM ŻAL!!! 18.07.05, 08:48
      Mam zal do mojej corki, ze odeszla...
    • mama68 Re: MAM ŻAL!!! 18.07.05, 14:33
      A ja się z Wami łącze bo też MAM ŻAL!
    • mmmmmm2 Re: MAM ŻAL!!! 19.07.05, 11:14
      Jakbym słyszała siebie....
      Kurcze, a najgorsze jest to że zmiana mojego zachowania (na gorsze - wiem),
      pomogła mi bardzo. Teraz, zamiast płakać po usłyszeniu jakiegoś kretyńskiego
      tekstu odpowiadam agresywno-ironicznie. Nie obraźliwie, ale...
      No bo co odpowiedzieć na pytanie które usłyszałaś: "masz jeszcze pociąg do
      męża?" No szok, na takie prostackie pytanie nie należy się inna odpowiedź,
      tylko prostacka! W stylu: "nie, teraz mnie interesują bardziej kobiety".
      Eeeech, przecież nie chodzi o to żeby ci, co tego nie doświadczyli starali się
      na siłę zrozumieć, tu chodzi o odrobinę DELIKATNOŚCI.
      Pozdrawiam mocno, nie daj się NIEDELIKATNYM (to było nieagresywne określenie -
      bo inaczej mnie wytną)!

      Ewa - mama Aniołka Julii

      Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha Cię więcej niż siebie samego

    • dalia771 I.N.F.I.N.I.T.Y 21.07.05, 10:43
      Napisałam do ciebie priva
    • johana19 Re: MAM ŻAL!!! 21.07.05, 23:44
      Marzenko masz prawo mieć żal do tych wszystkich osób. MASZ PRAWO! Oni nie mają
      serca. Mi z kolei żal jest właśnie ich bo są puści w środku. Bądź dzielna. Od
      grudnia trzymam za Ciebie kciuki i modlę się za Was obie. Wierzę, że kiedyś
      nadejdzie ten dzień gdy uśmiechając się nie poczujesz się winna, że to robisz.
      I że ból ustąpi. Codziennie patrząc na swoją styczniową córeczkę myślami jestem
      przy Twojej Andżelice... Ściskamy Cię bardzo mocno.

      Asia mama LENY (27-01-2005)
    • agnieszka.kulka Re: MAM ŻAL!!! 25.07.05, 15:18
      Ludzie mają "niewyparzone pyski", zero taktu i kultury.Słusznie,że masz do nich
      żal, też bym miała. Co do rodziny to postaraj się ich zrozumieć, też cierpią
      (przecież każdy cierpi inaczej). Odpowiem Tobie na ostatnie pytanie: Znosić to
      wszystko musisz, a to po to aby nadeszły lepsze dni. A napewno nadejdą, może
      prędzej niż myślisz. Trzymaj się
    • marzekal Nie mam żalu... 25.07.05, 18:09
      Staram się zrozumieć, wybaczyć i kochać. Nic nie mogę zmienić z tego co się
      wydarzyło. Mogę zmieniać siebie i staram się dobrze żyć. Może ze smutkiem,
      tęsknotą i brakiem ale bez żalu, a raczej bez pretensji.
      Trzymajcie się cieplutko.
      Marzena
    • madasia Re: MAM ŻAL!!! 31.07.05, 23:44
      Dzikuj, Tobie i.n.f.i.n.t.y za Twoje watki "literackie"( szczegolnie poezja),
      bo bardzo pomagaja ukojoic moj bol po stracie mojego synka.Co wiecej, czytanie
      i analizowanie napawa mnie nadzieja na przyszlosc, powoduje, ze zycie po
      troszku staje sie jasniejsze. staram sie patrzec w ten sposob, ze na dobra
      sprawe nikt nie jest w stanie zrozumiec mojego cierpienia i musze poradzic
      sobie z nim sama ( choc 3 miesiace temu powiedzialabym, ze to niemozliwe. Bo
      tak, jest. to co nas spotkalo, jest tylko naszym osobistym przezyciem i kazdy
      inny czlowiek, nawet, gdyby bardzo chcial, nie jest w stanie wyobrazic, tego co
      przezyla kazda z nas. I dla tego ja nie mam zalu do nikogo,bo uwazam, ze kazde
      cierpienie ma sens, tylko czasami my nie potrafimy go odnalezc.To boli, ale gdy
      czlowiek wie, ze pokona ten bol ( albo wie jak z nim zyc), to inaczej patrzy na
      swiat. dla mnie moje zycie dzieli sie na czas do 4.04.2005( strata
      nienarodzonego dziecka) i po tej dacie. ale teraz jestem innym czlowiekiem, bo
      wiele rzeczy musialam przemyslec i co najgorsze pogodzic sie z tym, bo to nic
      nie zmieni.Byly nadzieje zwiazane z synkiem, a teraz jest pamiec o Nim...Ale
      zycie musi toczyc sie bez Niego. Co bedzie dalej nie wiem, ale wierze, ze
      bedzie dobrze, bo nauczylam sie zyc wspomnieniem,a nie rozpacza i zalem.Czego i
      tobie zycze.
    • edycia11 Re: MAM ŻAL!!! 01.08.05, 14:07
      A jednak MAM ŻAL......
      do siebie,do swojego ciala,
      ze nie podolalo,ze nie przeczulam,nie pomoglam mojemu synusiowi....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka