reniamalgosia
27.07.05, 14:26
dopiero teraz to do mnie doszło, to była moja wina! nie chciałam Małgosi!!!To
uczucie było we mnie tak silne, że Małgosia umarła...co z tego że po jej
urodzeniu pokochałam ją, liczy się pierwsza myśl!Liczy się to co czułam gdy
dowiedziałam się o jej istnieniu!!!To wszystko przeze mnie!!!
Wszystko...gdybym wtedy ją usunęła, nie cierpiała by!!!Pamiętam te bolesne
badania, to wsyztsko tylko i wyłącznie moja wina!Modliłam się żeby ta ciąża
to był sen!nie chciałam Małgosi i Bóg mi ją zabrał...spełnił moje
życzenie...Boże co ja zrobiłam?! Gosiku-Guziczku tak strasznie Cię
przepraszam........