mamatomka1 28.07.05, 22:11 drogie mamy, czy powiększone komory zawsze świadczą o wodogłowiu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama_bonia Re: powiększone komory-wodogłowie? 28.07.05, 22:15 Raczej nie, mój synek jak był noworodkiem, to miał powiekszoną jedną kmorę,róznica wyrównała sie sama w ciągu pół roku. Odpowiedz Link
mamatomka1 Re: powiększone komory-wodogłowie? 28.07.05, 22:32 mój syn ma 5 miesięcy powiekszone komory wyszły na usg. bylismy u neurologa nie zaobserwował żadnych nieprawidłowości które świadczyłyby o wodogłowiu. dziecko rozwija się bardzo dobrze, za 1,5 tygodnia mamy wizytę u neurochirurga bo te powiększone komory są niepokojące. dlatego zapytałam czy to koniecznie musi byc wodogłowie? Odpowiedz Link
malenka37 Re: powiększone komory-wodogłowie? 29.07.05, 11:25 U mojego syna wodogłowie rozwijało sie długo, zaczeło się właśnie od powiększonych komór, ma zastawkę, ale teraz jest już mu niepotrzebna, tzn. nieaktywna, jest zastawkoniezależny. Odpowiedz Link
sizi1 Re: powiększone komory-wodogłowie? 29.07.05, 15:38 U mojej przyjaciółki malutki miał powiekszone komory ale nie było przyrostu a teraz już jest wszystko normalnie. Też denerwoali się potwornie, że to wodogłowie... Odpowiedz Link
mamatomka1 Re: powiększone komory-wodogłowie? 29.07.05, 20:36 bardzo serdecznie wam dziekuję za odpowiedź. staram się nie martwić choć jest mi bardzo trudno. mam nadzieję, że po wizycie u neurochirurga wszystko będzie ok. mały rozwija się znakomicie i oprócz tych powiększonych komór nic mnie nie niepokoi, nie ma żadnych innych objawów, które świadczyły by o wodogłowiu. Odpowiedz Link
awod Re: powiększone komory-wodogłowie? 30.07.05, 21:21 Mój syn tez nie mial zadnych objawow swiadczacych o wodoglowiu, tylko poszerzone komory... Nie chce wywolywac jakiejs "paniki", ale okazalo sie ze to wodoglowie...:( Jak sie dowiedzialam, nie jest to "klasyczne" wodoglowie stąd duzy problem w leczeniu mojego syna... Mam jednak nadzieje, ze neurochirurg cie uspokoi :) Odezwij sie jak bedziesz miala diagnoze. Odpowiedz Link
mamatomka1 Re: do awod 02.08.05, 21:02 jak leczyliście wodogłowie? czy twój synek dobrze się rozwija? Odpowiedz Link
malenka37 Re: do awod 02.08.05, 21:26 Wodogłowie, leczy się, a właściwie przeciwdziała jego skutkom, zastawkami, które odprowadzają płyn mózgowo-rdzeniowy albo do żyły szyjnej, albo do otrzewnej np. zastawka Pudenza. Ta druga opcja jest częściej stosowana. Jeśli dziecko ma tylko wodogłowie i jest szybko uchwycone i leczone rozwija się w miarę prawidłowo, a wszystkie opóźnienia rozwojowe z biegiem czasu dziecko nadrabia. Wszystko zależy od stanu wodogłowia jego rozległości, no i współistniejących chorób. Masz pytania pisz odpowiem na każdego maila. Odpowiedz Link
mamatomka1 Re: do malenka37 03.08.05, 20:49 wszystko zaczęło się od tego że zrobiłam usg główki, dużą główkę spostrzegł lekarz który przyszedł na wizytę do mojego dziecka-tomaszek był przeziębiony. w przychodni nikt nie zwrócił na to uwagi chociaż główke miał mierzoną co 1,5 miesiąca. ja nie zwracałam na to uwagi bo tatuś mojego synka też ma dużą głowę i jako dziecko też taką miał więc nie wydawało mi się to dziwne. na usg wyszło: przestrzenie podtwardówkowe nieznacznie poszerzone do 5mm. komory boczne o zaokrąglonych brzegach- prawa max szerokości 14,5 mm lewa szer 8,5mm. poszerzona III komora do 9,8 mm. poza tym prawidłowy obraz. byłam u neurologa kazała mierzyć główkę nie może powiększać się więcej niż o 3 mm tygodniowo na razie jest ok przez tydzień urosła ok 1-2 mm. wyklyczyliśmy zakażenie wewnątrzmaciczne w ciąży a właściwie najczęstrzy objaw wodogłowia cytomegalie-zrobiłam badania są ok. pozostaje mi wizyta u neurochirurga we wtorek - u dr. roszkowskiego z centrum zdrowia dziecka. bardzo bardzo się boję. mały ma 5 miesięcy rozwija się bardzo dobrze.co to wszystko właściwie może oznaczać, czy on na pewno ma wodogłowie? ja nie mogę się z tym pogodzić! Odpowiedz Link
bkoniecz Re: do malenka37 03.08.05, 22:08 nie, t nie znaczy ze to wodoglowie. Moja corka tez ma powiekszone przestrzenie podtwardowkowe i zaokraglone brzegi komor bocznych. I poszerzona przestzrn medzykomorowa. Bylismy u wszystkich najlepszych neurologow, nerochirurgow i specow od USG mozgu w Polsce i wszyscy zgodnie tierdza ze to nie wodoglowie tylko skute niedotlenienia okoloporodowego i pozniejszych wylewow (i pewnie takze wczesniactwa). Nie martw sie Odpowiedz Link
aneta.wis do bkoniecz! 03.08.05, 22:31 Jeżeli to możliwe bardzo proszę o namiary na lekarzy u których byliście - mieliśmy / mamy??? taki sam problem jak autorka wątku!!! Mój synek ma prawie 4 latka, był rechabilitowany, teoretycznie jest wszystko O.K. ale straszono nas, że objawy mogą wystąpić i później np. w wieku szkolnym?! Jesteśmy stale pod kontrolą nuerologa, ale ja uważam że to zdecydowanie za mało! Odpowiedz Link
mamatomka1 Re: do bkoniecz! 03.08.05, 22:52 neurolog u której byłam to dr. hanna świętochowska z mazowieckiego centrum epileptologii i neurologii dziecięcej na ul. kopernika 43 w warszawie. bardzo przyjemna osoba i wydaje mi się że bardzo dobry fachowiec a we wtorek będę u dr. marcina roszkowskiego przyjmuje na ul. walicow w warszawie. podobno bardzo dobry neurochirurg poleciła mi go dr. świętochowska Odpowiedz Link
aneta.wis do mamatomka1 04.08.05, 00:06 Czy lekarze których tu wymieniłaś przyjmują prywatnie? Jeżeli nie, to proszę napisz jak do nich można trafić?! Może możesz podać jakieś numery telefonów? Jak ich szukać? Za wszelkie informacje BARDZO dziękuję!!! Odpowiedz Link
bkoniecz Re: do bkoniecz! 04.08.05, 10:46 Profesor Roszkowski przyjmuje prywatnie w spóldzielni wojskowej na ulicy Mokotowskiej (w piatki popoludniu). To jeden z najlepszych neurochirurgów u niego tez bylismy. Jest szefem neurochirurgii dzieciecej w CZD i ma opinie najlepszego w Polse. Po numer telefonu na Mokotowska dzwonilam do pokoju lekarzy w CZD (tel. 815 75 67) i dali mi tam ten numer bez problemu. Drugi wysmienity neurochirurg to Dr. Ejbl (ze szpitala na Nieklanskiej) ktory prywatnie przyjmuje w przychodni Antalis (chyba to sie tak nazywa) na Kabatach na ul. Lokajskiego tez w piatki po poludniu. Dr. Ejbl ma opinie swietnego, "zanim najlepszym został Roszkowski to Ejbl napewno nim byl" - tak mi powiedzial znajmomy profesor neurochirurg dorosly. Na USG polecam Dr. Brzewskiego ktory przyjmuje w spoldzielni Rentgenologow i na Warynskiego i na Woli (chyba ul. Skierniewicka). Maja tam wysmienity sprzet a on sam jest jednym z najlpeszych fachowcow w tych sprawach. (piatki rano na Warynskiego, popoludnia na Skierniewickiej). No i neurolog - dr. Potakiweicz, przyjmuje na ul. Sandomierskiej 2, trzeba dzwonic we wtorki i czwartki od 18 do 21 tel.: 844 37 75. Innych telefonow w tej chwili nie mam bo sa w domu ale w 9494 jak sie da nazwe i adres to podaja numer telefonu. Kazdy z tych lekarzy ma swoje zalety. W przypadku dzieci wiekszych gdzie nie mozna zrobic USG przezciemiaczkowego i trzeba myslec o tomografi dobrze "zaprzyjaznic sie" z lekarzem z CZD bo tam maja dobrych od tomografii i swietnych anestezjologow dzieciecych (male dzieci sie usypia do badania). Pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link
bkoniecz jeszcze jedno! 04.08.05, 10:53 male, ale wazne. Przed wizyta u neurologa czy neurochirurga polecam najpierw USG. Myslmy chodzili z mala po lekarzach z wynikami USG z Karowej (tam nas zdiagnozowali) i dopiero Roszkowski zwrócił uwage ze jest to USG kompletnie zle zrobione, a wszelkie pomiary zostaly wykonane "pod katem" co je powiekszylo o 25% i wykazywalo znacznie trudniejsza sytuacje niz jest. Dodatkowo Dr. Brzewski sam jest specem od mozgu (a nie tylko od USG) wiec zwraca uwage na to co jest nie tak i sam sugeruje co nalezy dalej zrobic. Odpowiedz Link
aneta.wis Re: jeszcze jedno! 04.08.05, 12:19 Dzięki serdeczne za wszystkie namiary :-) !!! Wiem, że trzeba a właściwie wskazane jest przed wizytą badanie USG też to przerabialiśmy)ale mój synek jest już za duży i "nasza" pani neurolog powiedziała, że w jego przypadku to tylko tomografia - ona póki co nie widzi takiej potrzeby :-( a ja się zamartwiam :-( według niej synek mieści się w normach siatek dla dzieci w jego wieku ( ale oczywiście poniżej tej idealnej ) Rozwija się jednak według własnego tempa - jak dla mnie jest zawsze "o krok" dalej niż jego rówieśnicy - niby to nic takiego ale ja mam pełną głowę niepokoju :-(( Siadać zaczął według normy, raczkować, chodzić również - ale z mową już było pod górkę, dość późno mu to wyszło i to mało poprawnie, sprawność fizyczna też jest zdecydowanie gorsza niż rówieśników :-(( Niestety... dlatego też mam coraz więcej obaw... Odpowiedz Link
malenka37 Re: do mamatomka 04.08.05, 09:56 Powiem ci ze najpierw i mojego syna podejrzewano wodniaki podtwardówkowe, główka prawie wcale nie rosła, jedynie ciemię nie chciało się zrastać. Ale tak jak pisze jeszcze jedna mama, to wcale nie musi oznaczać najgorszego. Moje dziecko po 2 latach od założnia zastawki przestało jej potrzebować, stało się zastawkoniezależne. Ale to są cechy indywidualne, u każdego dziecka ta choroba ma inny przebieg i inne konsekwencje. Odpowiedz Link
mamatomka1 Re: do mamatomka 04.08.05, 13:04 Bardzo wam wszystkim dziękuję. widzę, że zakres tej choroby jest bardzo różnorodny. mam nadzieję, że po wizycie we wtorek u dr. roszkowskiego będę już wszystko wiedziała. modlę się żeby wszystko było dobrze. podaję również telefony: dr hanna świętochowska 826-89-52 na kopernika 43 wizyta kosztuje 100 zł dr marcin roszkowski 620-10-17 lub 624-65-05 na waliców 20 wizyta kosztuje 110 zł Odpowiedz Link
bozia2 wodogłowie-Szczecin 04.08.05, 13:25 A w Szczecinie polecam bardzo dr.Leszka Sagana-neurochirurga i oddział na Unii Lubelskiej Odpowiedz Link
minka76 Re: powiększone komory-wodogłowie? 06.08.05, 11:28 Mam podobny problem. U jednej z moich córeczek-bliźniaczek wyszedł nieprawidłowy wynik usg mózgu. W wieku 6 miesięcy była lekka asymetria komór bocznych i bruzda 6 mm, poza tym poszerzone przestrzenie płynowe, do 4,2 po prawej i 5,6 po stronie lewej. Teraz w wieku prawie roku, a pół roku od tego badania (juz w innym gabinecie) wynik jest chyba gorszy. Zniknęła co prawda asymetria komór bocznych ale pozostaje bruzda 6 mm i co najgorsze, przestrzeń podtwardówkowa ma aż 6 mm. To znacznie powyżej normy. Bardzo mnie to martwi. wydawało się że rozwija się dobrze. Jak będzie leczona, czy można uniknąć operacji? Rozumiem że taka anomalia prowadzi do wodogłowia. Jestem przerażona. G Odpowiedz Link
mamatomka1 Re: powiększone komory-wodogłowie? 06.08.05, 22:02 My mamy wizyte u neurochirurga we wtorek. jak tylko się czegoś dowiem to napiszę wam - co oznaczają te wszystkie opisy na usg. Odpowiedz Link
malenka37 Re: powiększone komory-wodogłowie? 08.08.05, 20:15 I jak maluszek?, mam nadzieję że wszystko jak najlepiej. pozdrawiam Odpowiedz Link
mamatomka1 Re: powiększone komory-wodogłowie? 09.08.05, 21:04 Drogie mamy, byłam dziś u dr. roszkowskiego i juz wszystko wiem. Mój syn ma wodogłowie (bo tak nazywa się każde nadmierne zebranie się płynu w główce)ale doktor powiedział że jest to łągodne wodogłowie. Najczęściej w tego typu przypadkach samo przechodzi (do ok. 9 miesiąca) ponieważ dziecko może mieć jeszcze niewykształcone jakieś tam kanaliki. mam co miesiąc robićusg przezciemiączkowe i mierzyc obwód główki a i jeszcze zrobić badanie dna oka. Jeśli nie przejdzie to trzeba będzie wstawić zastawkę. Bardzo pozytywnie mnie nastawił a to jest niełatwe bo ja jestem straszna panikara. Powiedział również że dobrze że ten płyn w główce rozłożył się równomiernie po wszystkich komorach i przestrzeniach bo nie ma wtedy większego ucisku na jakąś część mózgu. I jeszcze powiedział że dziecko wcale nie będzie się gorzej rozwijać a nawet jesli będą drobne opóźnienia to i tak bardzo szybko nadrobi. ale powiedział że nie ma absolutnie żadnych podstaw przypuszczać że będzie się gorzej rozwijał. pozdrawiam Odpowiedz Link