ancia11
09.09.05, 14:12
Odkąd zmarła Daria wiele znajomych, kolegów, koleżanek odwróciło się odemnie.
ostatnio spotkana koleżanka (jest w 6 miesiącu ciąży) powiedziała
tylko"cześć" i jak najszybciej odeszła nie tylko ona tak się zachowała.
Ostatnio myslałam, że może boją się o swoje dzieci może myslą, że
nieszczęścia zarażają czuje sie jak trendowata zostałam sama dzięki Bogu mam
męża i syna (choćiaż też po trudach pierwszych miesięcy urodził się bowiem w
26tc).
ale ja tego nie mogę pojąć nie chodzę smutna można ze mną porozmawiać o
róznych sprawach nie mówię tylko i wyłącznie o Darii jej chorobie i
cierpieniu, naprawdę dla mnie jest to za ciężkie
Ania
www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec203.htm