Dodaj do ulubionych

MARCEL-MIAL22TYG

16.09.05, 20:29
DZIŚ POCHOWALIŚMY MARCELA,URODZIŁ SIĘ W 22 TYGODNIU SERCE MI PĘKA Z ROZPACZY
A JESTEM TYLKO CIOCIĄ,PORADZCIE JAK MAM POMUC SWOJEJ SIOSTRZE ONA JEST
ZAŁAMANA TAK NA NIEGO CZEKAŁA..
Obserwuj wątek
    • mamajaromira Re: MARCEL-MIAL22TYG 16.09.05, 20:54
      Tak strasznie mi przykro... Wiem jak to ciężko. Mój synek odszedł w 20 tyg.
      Poczytaj w tym wątku, jak udzielać wsparcia.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=12484193pozdrawiam.
      • mamajaromira Re: MARCEL-MIAL22TYG 16.09.05, 20:57
        chyba coś jest nie tak z tym linkiem.
        Na wstępie forum jest wejście do tego wątku "Jak udzielać wsparcia" -czerwonymi
        literkami.
        • ewamonika1 Re: MARCEL-MIAL22TYG 16.09.05, 23:13
          link:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=12484193&v=2&s=0
          e.
    • annadoml Re: MARCEL-MIAL22TYG 16.09.05, 21:25
      Bardzo mi przykro. Mozesz byc przy niej blisko,nie da sie pocieszyc nikogo w
      takiej chwili ale nie zostawiajcie jej samej.Starajcie sie duzo rozmawiac niech
      czuje wasza obecnosc i milosc.
    • kama.garbi Re: MARCEL-MIAL22TYG 16.09.05, 23:26
      (*)
      bardzo mi przykro
      ale pamietaj nawet jeżeli będzie Cię odpychać Ty bądź blisko
      nie zostawiaj Jej
      • edycia11 Re: MARCEL-MIAL22TYG 17.09.05, 11:31
        (*)
        Rozmawiaj z siostą,słuchaj i bądź blisko nawet jeżeli bęzie ciężko.
    • asia.miniaczek Re: MARCEL-MIAL22TYG 17.09.05, 19:27
      Tak bardzo mi przykro...
      Badz blisko siostry. Moze podaj jej linka naszej strony- moze teraz, a może
      troche poźniej.

      Ślę duzo siły...
    • ememsy Re: MARCEL-MIAL22TYG 19.09.05, 11:35
      Nawet nie wiesz jak mi przykro, że kolejna z nas musi borykać się z taką
      stratą...
      Jutro mija 2 miesiące od mojego przedwczesnego porodu. Nasze Kochanie dołączyło
      do grona Aniołków w 25 tc a wraz z nim wszystkie nasze nadzieje i marzenia. Na
      samym początku było mi potwornie ciężko, to trauma nie do opisania. Niestety
      zbyt wiele z nas wie jak ona smakuje...
      W tym bolesnym okresie niewiele osób wiedziało jak ze mną postępować. Dziś nie
      mam do nich pretensji, to faktycznie nie lada problem dla osób, które nie
      wiedzą co się wówczas czuje.
      Najważniejsze, że chcesz Jej pomóc i trwać przy Niej w tym bolesnym okresie.
      Znasz Ją najlepiej i będziesz wiedziała czy jest typem, który w samotności
      opłakuje stratę i nie potrafi o tym mówić. A może jest osobą, która potrzebuje
      się wyżalić, wyrzucić tę złość z siebie, wykrzyczeć swój żal do świata. To
      sprawa naprawdę indywidualna, więc powinnaś Ją obserwować.
      Starajcie się na razie nie mówić o kolejnej próbie, kolejnym dziecku. Jej synek
      jeszcze żyje w Jej sercu i Ona sama będzie wiedziała ila ma trwać żałoba.
      Najważniejsze by wiedziała, że masz w sobie siłę by być przy Niej. Znajdziesz
      czas by pomóc w codziennych obowiązkach, na które Ona naprawdę nie ma ochoty.
      Teraz tak naprawdę powinnaś umieć słuchać, bo nie ma słów, które uśmierzą Jej
      ból. Tę ulgę przyniesie czas, nic poza tym...
      Powodzenia,
      Monia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka