kasia19812
19.05.06, 23:13
Witajcie
Opisze po krótce swoja sytuacje może któraś mi z Was pomoże odpowiedzieć na
nurtujące mnie pytania. Na usg kontrolnym w 21tc okazało sie że mam mało wód
płodowych przyczyny były 2 wada nerek dzidzi bądz pęknięcie pęcherza
płodowego, po licznych konsultacjach i stawianiu diagnoz co niektórych
fałszywych okazało sie że wód nie ma bo pękł pęchcerz płodowy, doszli do tego
bo miałam zabieg amnioinfuzji czyli dolewania wód i te wody wyciekły, problem
w tym że te wody wyciekły dopiero na 3 dzien po zabiegu, w piatek miałam
zabieg a one wyciekły w poniedziałek i płyn aby zobaczyc czy wyciekaja
wlewaja koloru niebieskiego a mi zaczeła wypływać wydzielina o zabarwieniu
kawowym ( przepraszam za szczegoły) wiec nawet do glowy mi nie przyszło że to
by mogły byc wody płodowe jak póżniej okazalo sie to były ropne wody płodowe
co oznacza ze wdało sie zakażenie. Dodam że gdy porzyjmowali mnie do szpitala
crp wynosił 0,97 norma to ok 5 do 8 a po zabiegu amnioinfuzji gdy trafiłam do
szpitala w poniedziałek po pobraniu crp wynosilo 97 gdzie norma jak pisalam
jest 5-8 także jak widac wdało mi sie zakażenie. Problem polega na tym ze nie
wiem czy takie zakażenie może byc powiklaniem po amnioinfuzji czy to szpital
mnie czymś zaraził. Bo chodziłam juz od jakis 2-3tyg bez wód jak ocenił
lekarz i zakazenie sie nie wdało bo jest to najczestsze powikłanie gdy nie ma
wód ale przez ten okres tego zakażenia nie było dziwnym trafem wdało sie
dopiero po zabiegu amnioinfuzji. Może szpital cos zawinił, nie wiem każdy tam
sie dziwnie zachowuje teraz widze o ilu rzeczach mnie nie poinformowano. Mój
dylemat polega na tym czy szpitał mógl przy zabiegu mnie czyms zarazic i to z
tego sie wzielo zakazenie czy może to zbieg okoliczności ze zakzenie sie
wdało po amnioinfuzji? czemu jesli pekniety był pechcerz płodowy wody po
wlaniu w piatek zaczeły wyciekac i to ropne dopiero w poniedziałek? ( na to
pyt lekarz mi odp ze dzidizuś mógł "zatykać" dziurke w pęcherzu płodowym) ale
jak stwierdził mój partner przez 3 dni by sie nie ruszał i zatykał? W
postepowaniu szpitala dopatruje sie coraz wiecej błedów, nikt mnie nie
poinformował o tym że moge wziaść ciałko dzidzi o tym że moge otrzymać akt
zgonu, zero informacji.Jestem taka zła i najgorzej obwiam sie jednego że z
nim nie wygram.Złośc i smutek ogromy mam w sercu :(
mama Igorka- aniolka (*)