Dodaj do ulubionych

Studia doktoranckie

27.04.05, 10:01
Mam takie pytanie: czy przy rekrutacji na studia doktoranckie średnia ocen
z przebiegu studiów rzeczywiście odgrywa bardzo dużą rolę. Mam koleżankę,
która jest bardzo inteligentna, świetna w jednej dziedzinie. Z przedmiotów,
które od zawsze ją fascynowały miała na studiach oceny bardzo dobre i tylko z
jednego przedmiotu ocenę dobrą, ale niedawno rozmawiałyśmy i powiedziała mi,
że ma małe szanse na dzienne studia doktoranckie (prawa) właśnie z tego
względu, że przez pozostałe wyniki egzaminów braknie jej dosłownie
dziesiątych części do uzyskania średniej ocen 4,0 z przebiegu studiów
(niestety na jej uczelni nie liczy się ostateczna ocena na dyplomie tylko ta
z przebiegu studiów). Czy tak jest również w praktyce? Wiem, że na niektórych
uczelniach wymagane są wysokie oceny jedynie z dziedziny i przedmiotów
pokrewnych, z których przyszły doktorant chce pisać pracę, ale widocznie nie
wszędzie tak jest.
Pytanie drugie, czy jest szansa, aby osoba po zaocznych studiach dostała się
na dzienny doktorat czy od razu przez to, że skończyła je w innym trybie jest
to niemożliwe. Z góry dziękuję za odpowiedź i wszelkie wskazówki. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • miss_dronio Re: Studia doktoranckie 29.04.05, 21:58
      Zależy od układu i Wydziału, Uczelni. Teoretycznie powinno odgrywac rolę. W
      wiekszości polskich uczelni taką rolę odgrywa zupełnie co innego.
    • kakofonia Re: Studia doktoranckie 30.04.05, 13:08
      u mnie jakoś się liczyły i średnia ze studiów, i ocena na dyplomie - w jaki
      dokładnie sposób to się przekładało, nie sposób powiedzieć

      co do studiowania na zaocznych - chyba nie ma znaczenia. Przynajmniej u nas. Bo
      niby dlaczego miałoby mieć znaczenie? Gdyby miało, to osoby przychodzące do nas
      zupełnie z zewnątrz (np. ludzie po fizyce, którzy chcą u nas robić doktorat z
      filozofii), nie mieliby szans. A się dostają.
      • kohomologia Re: Studia doktoranckie 30.04.05, 14:44
        U nas bylo do zdobycia dwanascie punktow, z czego kilka za srednia z pierwszego
        etapu studiow (lata 1-3) i studiow specjalistycznych (1-4) - z ujemnymi
        wlacznie jak ktos mial bardzo niska. Poza tym od komisji mozna bylo dostac od -
        3 do +3 punktow za rozmowe, w czasie ktorej pytano co sie zrobilo (ja przyszlam
        z plakatem z konferencji bo na nim byly ladne obrazki :-), co zamierza sie
        robic (wczesniej na ta okolicznosc przepytywano przyszlego promotora, ktory w
        czasie rozmowy byl rowniez obecny). Poza tym byly rowniez punkty za
        osiagniecia inne (np. za wystapienie na konferencji, publikacje). Poz tym u nas
        duzo osob startuje do konkursu jeszcze przed obrona, wtedy mozna stracic punkt,
        bo zakladaja wtedy 5 z pracy i 4 z obrony (a nie 5) i to sa jednoczesnie
        minimalne warunki jakie trzeba pozniej spelnic.
        Finalnie, choc mialam kiepska srednia z poczatku studiow i bronilam sie we
        wrzesniu, ale za to mialam dwa plakaty i wystapienie na konferencji przyjeli
        mnie z lokata gwarantujaca stypendium.
      • select301 Re: Studia doktoranckie 31.05.05, 18:27
        układ
    • 22pagoda Studia doktoranckie 30.05.05, 18:21
      witajcie, proponuje odswiezenie tematu,
      moj wydzial jest na etapie podejmowania decyzji co do otworzenia studiow
      doktoranckich dziennych.
      ma to chyba wiecej zalet niz wad, oczywiscie zalezy z jakiego punktu widzenia
      patrzymy.
      jesli otorzymy studia, nie mozna dac zadnej gwarancji ze doktorzy znajda
      zatrudnienie, poniewaz kadra jesy juz "nasycona" - tzn mamy dosc hab i prof,
      adiunkt.. tez no i asystenci to gatunek na wymarciu
      wiec to ten bol...

      sa zalety
      wydzial nie placi pieniedzy doktorantom, wszystko idzie z ministerstwa,
      stypendia tez, studenci jak wiecie, musza prowadzic zajecia,,, pojawia sie
      jednak obawa, jesli zaczniemy przyjmowac mgr. z innych wydzialow to jak
      doktoranci beda prowadzic zajecia ze studentami , powstaje wiec pytanie, czy
      przyjmowac magistrow z kierunkowym wyksztalceniem czy dopuszczac absolwentow
      innych wydzialow, itd?

      dla przyszlych po habilitacji pojawia sie szansa zdobycia doktorantow (na
      wydziale zostalo niewielu asystentow, ktorzy sa juz obstawieni przez promotorow)
      a zatem korzysc dla pracownikow...

      jak Wy, oceniacie z perspektywy prawdziwych doktorantow obecnosc i istnienie
      studiow doktoranckich (dziennych) ?

      sorry za przemyslenia, ale mi sie rzadko zdarzec myslec o pracownikach nauk. z
      punktu widzenia prawdziwych doktorantow, a jedynie z punktu widzenia asystenta
      na posadce. :(, sorrki

      jak Wy, oceniacie z perspektywy prawdziwych doktorantow obecnosc i istnienie
      studiow doktoranckich (dziennych) ?
      jakies inne zalety wady?




      • ladypurple Re: Studia doktoranckie 31.05.05, 07:18
        troszkę idealistycznie, ale jednak wydaje mi się, że, jak są doktoranci
        dzienni, którzy mają seminarium i na nim sa dyskusje i prezentacje, albo nawet
        tylko chodzą i się starszych ciągle o coś pytają, to trochę zwiększa atmosferę
        naukową na wydziale/w instytucie, to może być wielkim plusem ale i minusem,
        takie przez nich zawracanie głowy ;-)
    • nabla_kwadrat Re: Studia doktoranckie 31.05.05, 22:09
      Mysle, ze to zalezy od uczelni. Ja zdawalam egzamin wczoraj a indeks mam
      ponizej krytyki - pelno dwoj i to nawet z kierunkowych przedmiotow (bo mi sie
      na nauke zebralo od czwartego roku, wczesniej to byle na semestr wpisali). Ale
      na egzamin bylam dobrze przygotowana, moja praca mgr jest zgodna z
      zainteresowaniami Insytutu, mialam tu potencjalnego promotora i to przewazylo.

      Na wydziale, ktory koncze oceny z indeksu (srednia z egzaminow lat 2-4) to
      tylko jedna ze skladowych koncowej oceny, na ktora wplywaja jeszcze wyniki
      egzaminu, rozmowa kwalifikacyjna, publikacje, zgodnosc z prowadzonymi na
      wydziale badaniami. Wiec moim zdaniem kolezanka moze spokojnie probowac.

      Pozdrawiam
      Nabla
      • gdgt Re: Studia doktoranckie 01.06.05, 10:42
        A ja mialam super srednia ze studiow, beznadziejnie wypadlam na egzaminie, bo
        sie bardzo zdenerwowalam i w pewnym momencie przestalam odpowiadac na pytania,
        ale mialam tzw. plecy, tzn. profesora, z ktorym wspolpracowalam od trzech lat i
        ktory poznal mnie od troche innej strony, niz z rozmow egzaminacyjnych... w
        kazdym razie udalo sie. Jak widac, co wydzial, to obyczaj. Albo: co komisja, to
        obyczaj.
        Czesto jest tak (nie chce tu nikogo straszyc), ze wydzialy preferuja swoich
        studentow - tych, ktorzy skonczyli studia magisterskie na tym wydziale. Na moim
        roku z 11 osob tylko 1 jest z zewnatrz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka